seremine
04.10.13, 00:50
Oto aktor uosabiający wszystkie cechy, jakie kochamy u naszych wschodnich sąsiadów. Z jednej strony romantyczny i namiętny, z drugiej niespokojny duchem, obdarzony wariackim sercem i kochający na zabój.
Jako Bohun w "Ogniem i mieczem" przyprawiał o szybsze bicie serca, uwodził swoim dzikim temperamentem w "Na koniec świata"; nawet jako szef mafii w "Fali zbrodni" roztaczał wokół siebie nieodparty czar.
Aleksandr Domogarow ma najwyraźniej do Polski i polskich produkcji prawdziwą słabość – co kilka lat, ku uciesze żeńskiej części publiczności, przyjmuje propozycję od któregoś z naszych reżyserów.
Ostatnio mogliśmy go oglądać w kinowej "1920 Bitwie warszawskiej", a już rok później w serialu "Krew z krwi".