aneczka0106
03.07.06, 14:37
Drodzy forumowicze!
Zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc w znalezieniu domu dla pieska
przypominającego owczarka nizinnego.
Piesek jest własnością mojej mamy. Jakieś 2 lata temu przygarnęła go z ulicy.
Mama razem z pieskiem przebywała w domu pana X, gdzie libacji alkoholowych nie
było końca.Ponieważ udało mi się mamę stamtąd zabrać i namówić na leczenie
PYSIO został w domu pana X. Niestety jego nie mogę zabrać. Jest agresywny,
szczególnie w stosunku do dzieci (moja córcia ma 1,5 roczku). Gdy został
przygarnięty przyzwyczajał się do mamy powoli. Nie obyło się bez drobnych
ugryzień.
Pan X na początku twierdził,że PYSIO może u niego zostać i krzywda mu się nie
stanie. Zadzwoniłam kilka dni pózniej. Pan X wolał, abym po pieska
przyjechała. Apeluję gorąco, ponieważ obawiam się o bezpieczeństwo PYSIA. Gdy
jakiś pijak przyjdzie do pana X i zostanie ugryziony, to może psu zrobić
krzywdę. PYSIO potrzebuje spokojnego, bezpiecznego domu natychmiast.
Schronisko jest wyjściem ostatecznym. Towarzystwo Opieki Nad zwierzętami
poradziło mi na własną rękę poszukać mu domu. Ten piesek jest agresywny, ale
jednocześnie się boi. Potrzebuje bliskiej osoby, która już na zawsze
pozostanie jego wiernym towarzyszem. Niestety nie mogę zrobić jego zdjęcia. On
chowa się jak ja wchodzę do tego "mieszkania". Nie chcę go narażać na
przymusowe pozowanie. Wystarczająco już przeszedł w swoim życiu. Tak, jak
pisałam wcześniej jest podobny do owczarka nizinnego, maści głównie
ciemnoszarej. Na pewno ma 2 lata, a czy więcej, to nie wadomo.
Bardzo proszę o szybką reakcję na moje ogłoszenie. Nie mam kiedy przeczytać
wszystkich ostrzeżeń na temat osób, które dokarmiają węże psami. Będę
wdzięczna za jakąś pomoc w tym temacie.
W sprawie PYSIA można pisać również na maila gazetowego lub dzwonić pod
numer:0-698-648-144.
Jestem z Łodzi