mokra_jane
24.08.05, 13:53
Jak tylko słyszę pytanie, na kogo będę głosować w wyborach, to od razu wiem,
że kłótnia gwarantowana. Nie chcę robić jakiejś tajemnicy z tego na kogo będę
głosować, ale normalnie coś mnie trafia, jak potem słyszę jakieś wyzwiska pod
adresem polityków, jak ktoś mi coś mówi o mojej moralności. Czy większość
takich rozmów musi się tak kończyć?