Gość: KKS
IP: *.prodigy.net.mx
05.02.02, 18:53
Dziewięć kondygnacji, 250 pokoi, basen, restauracja, kawiarnia, a wszystko na
najwyższym światowym poziomie takie obietnice składała jeszcze niedawno polsko-
singapurska spółka International-Developing System, która podpisała umowę na
budowę pięciogwiazdkowego hotelu u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Roosevelta.
Stronę polską reprezentuje w spółce przedsiębiorca Dariusz Wechta, który, jak
twierdzi dyrektor Działu Marketingu Zbigniew Borek z Przedsiębiorstwa Handlowo-
Produkcyjnego WECHTA, już wcześniej prowadził interesy z singapurską firmą.
Planowana inwestycja pochłonąć ma około 40-50 milionów dolarów. Na przełomie
maja i czerwca ubiegłego roku zapaść miała decyzja o wyborze operatora sieci
hotelowej.
Chociaż budowa hotelu miała rozpocząć się w ubiegłym roku, nic na temat
planowanej inwestycji nie słychać. Od kilku tygodni bezskutecznie próbujemy
skontaktować się z dyrektorem Zbigniewem Borkiem. Jego telefon komórkowy jest
zwykle wyłączony. Jeśli dyrektor podejmie już rozmowę, obiecuje, że oddzwoni. I
na obietnicach się kończy.
Teren u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Roosevelta zapewne jeszcze długo nie będzie
placem budowy. Czyżby polsko-singapurska spółka zmieniła plany co do
zagospodarowania tak atrakcyjnie położonej działki?
Tymczasem kilka dni temu, Dariusz Wechta zakupił inną atrakcyjną działkę,
zlokalizowaną vis-a -vis Kupca Poznańskiego, tak zwany klin między ulicą Święty
Marcin a Podgórną. Ma tutaj powstać obiekt biurowo-handlowo-mieszkalny o
wysokim standardzie. Miejmy nadzieję, że nie podzieli on losu
pięciogwiazdkowego hotelu.
www.glos.com/index.php?&art=11-01&enc=win&dz=gp