Dodaj do ulubionych

Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego Ś...

03.11.09, 22:19
Tę autostradę do Berlina to Warszawka skutecznie blokowała! Przecież nie mogło
być tak, że z Poznania do Berlina można było dojechać autostradą a z Warszawy
- nie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sebar Panie Klimacki nie zgadzam się ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.11.09, 22:39
      "Poznań miał bardzo dobry start w latach 90."

      Zgadzam sie miał idealny start dzięki zaangażowaniu prezydenta Kaczmarka, który
      dobro Poznania cenił ponad wszystko. Był wspaniałym strategiem.

      "A potem - z różnych przyczyn, choćby z braku autostrady do Berlina - nasze
      miasto i region zaczęły wyhamowywać"

      Nie zgadzam sie, że powodem był brak autostrady. To bzdura wierutna. Cały kraj
      cierpiał i cierpi z powodu braku autostrad. Czemu Warszawa cierpiąca z powodu
      wielogodzinnych korków i niekorzystnego położenia ma się doskonale?! Jakie drogi
      ma Wrocław?

      A kolej? Wrocławianie nam zazdroszczą położenia geograficznego, wspaniałego
      połączenia kolejowego z Berlinem (jechał Pan kiedyś z Wrocławia do Berlina?) i co?

      Trzeba uczciwie stwierdzić że to nieudolność prezydenta Grobelnego doprowadziła
      do osłabienia silnej pozycji Poznania z lat 90-tych.

      Prosze poczytac posty, nie jednoktrotnie tu na forum Gazety przez ostatnie lata
      wałkowałem temat staczania się gospodarczego i startegicznego Poznania za sprawą
      nieudolności i prywaty Ryszarda Grobelnego.

      Być może nigdy Poznań nie odrobi czasu straconego przez Grobelnego, w którego
      świadomości Poznań ma być jedynie jedną wielką galerią handlową i miejscem jego
      i jego kumpli małych interesików.

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk

      P.S.: Proponuje przestudiować oferty pracy. W Poznaniu poszukuje się jedynie
      handlowców, prawdziwych profesjonalistów poszukuje się na mazowszu lub
      dolnym/śląsku.

      • jaro_ss A Dolny Śląsk nie ma bogactw naturalnych? 04.11.09, 10:12
        Ma i to ciekawsze niż Górnośląski "wungiel".....

        I to powoduje, że poza samym Wrocławiem ludzie na "prowincji" jakoś zarabiają, i
        do tego trochę turystyki....

        Wielkopolska poza Poznaniem - jest przeciętna, podobnie jak ta większość Dolnego
        Śląska, gdzie pewnych bogactw naturalnych nie ma....

        Ot cała "tajemnica".... tylko trzeba trochę geografii Polski znać...
        :)
        • Gość: Włodek z Grunwaldu proponuję spojrzeć realnie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.09, 19:56
          i odjąć od statystyk Dolnego Śląska KGHM, czyli ogromną zamożność powiatów
          polkowickiego, lubińskiego i głogowskiego. I potem obraz liczbowy zdecydowanie
          bardziej przypomina widoki znane z ulic Wrocławia, czy dolnośląskich wsi i
          miasteczek.

          Aczkolwiek pod uwagami SebarRysia podpisuję się oburącz. Dodam jeszcze, że ze
          statystyk widać doskonale, że pod względem wzrostu PKB powiat poznański ziemski
          wyraźnie góruje nad bardzo szybko rozwijającym się Wrocławiem, czy innymi
          gminami rozwijającymi się na Dolnym Śląsku. Niestety w tym zestawieniu nieco
          hamulcowym jest Poznań jako samo miasto, którego tempo rozwoju w 2007 było o
          połowę mniejsze niż PZ.
          Nie wolno także zapominać o SSE, które lokowano głównie na Dolnym Śląsku. Ale
          nie podejrzewajmy jakiejś prywaty itd. Dolny Śląsk jeszcze pięć lat temu był
          dramatycznie zacofanym strukturalnie regionem jeśli wziąć pod uwagę poziom
          zatrudnienia wśród ludzi o ponadprzeciętnych kwalifikacjach i z punktu widzenia
          interesu kraju te SSE tam właśnie powinny być kierowane. Problemem jest
          całkowity brak wizji samego miasta, brak widzenia od 10 lat (wreszcie coś się
          zmienia, ale to za późno by legitymizować obecną władzę) czegokolwiek poza
          granicami ścisłego miasta. Poznań przespał szansę na rozwój siedzib firm
          zagranicznych w momencie wstąpienia do Unii. Wciąż aglomeracja poznańska jest
          drugim po Warszawie miejscem lokowania central firm zagranicznych, ale
          wrocławska w tej dekadzie zdecydowanie nas dogoniła. I tyle. To se ne vrati!
      • Gość: watcher Re: Panie Klimacki nie zgadzam się ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 14:00
        przyznaje ci 100% racje! to wstyd dla naszego miasta spowodowany przez jakiegos wymoczka i pomylke poznaniakow przy 1 wyborach, ignorancje przy 2 wyborach; glupote-przy trzecich! a ta ostatnia okupimy sromotnie-nietylko ekonomicznie;(
    • Gość: tom Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 23:34
      PKB na mieszkańca (zł):
      Warszawa 94,2
      Poznań 62,4
      Kraków 48,9
      Wrocław 45,6
      • Gość: zGorczyna Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 00:14
        Brawo Tom, pokazales debilom ze ich ciagle kwekanie to jakies bzdury i
        tyle. Oni nie potrafia swoich rewelacji nigdy poprzec faktami, tylko
        swoim widzimisie.
        • Gość: L_C_K Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 10:02
          Artykuł dotyczy całego województwa od Złotowa po Kępno od Międzychodu po Kłodawę.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.09, 20:01
            Chcemy by było różowo, ale nie jest. Poznań wciąż jest zdecydowanie drugi po
            Warszawie. I co z tego? Ano tyle, że kiedyś był jeszcze bardziej zdecydowanie
            drugi, a w do 1993 był przed Warszawą. Jak porównać aglomeracje, to Poznańska ma
            jeszcze większą przewagę nad wrocławską i nawet tempo rozwoju poznańskiej jest
            wciąż szybsze niż wrocławskiej. Tylko co z tego skoro samo miast rozwija się
            szybko, ale wyraźnie wolniej od Wrocławia, a miasto ponosi na dziś główne koszty
            infrastrukturalne rozwoju aglomeracji. Szerzej napisałem w wypowiedzi wyżej.
            • Gość: GUS Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.icpnet.pl 04.11.09, 20:28
              Wierutne bzdury.
              W latach 200-2003 PKB/mieszkańca Wrocławia było niższe o ok 10 tyś. zł.
              W latach 2004-2007 odpowiednio:14808,17279,15624,16799 zł.
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.11.09, 04:03
                Używając zwrotu wierutne bzdury podważasz całą moją wypowiedź, więc bądź
                uprzejmy do obu powyższych wypowiedzi cytatami z rocznika odpowiedzieć. Nie
                liczą się w ekonomii różnice, ale ilorazy. Zatem: jakie było tempo wzrostu PKB
                Poznania i Wrocławia w tych latach? A w wątku wyżej napisz jak przedstawiają się
                dane dotyczące wzrostu w aglomeracjach. Ot choćby najprościej ujętych jako
                powiaty PO-PZ i DW-DOL-DTR (choć tam jest trudniej wyznaczyć granice).
            • Gość: L_C_K Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 13:07
              @Włodek Problemy rozwoju Poznania to jedno, ale sama stolica regionu nie jest wstanie być dźwignią rozwoju całego regionu, nawet nie powinna być jedynym motorem.
              PS Wracając do województwa dolnośląskiego, to z raportu wynika, że Wrocław wcale ma najwyższego PKB na głowę w swoim województwie lecz region Miedziowy. ;)
              • Gość: Włodek z Grunwaldu polityka makro IP: *.146.243.248.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.11.09, 01:00
                O tym, że Dolny Śląsk znacznie traci po odjeciu KGHM pisałem wyżej, czy może
                niżej. Wrocław ma zdecydowanie niższe PKB. Natomiast nie twierdzę, że Poznań ma
                być jedynym motorem. Wręcz przeciwnie. Widzimy przecież jak fatalne są skutki
                państwa monocentrycznego, jak źle wpływa na rozwój dużego kraju dominacja
                Warszawy, Paryża, czy Londynu, o ile lepiej rozwijają się kraje policentryczne,
                jak Włochy, Niemcy, czy Hiszpania by pozostać tylko w Europie. Dlatego tak
                bardzo kibicuję rozwojowi KOS, dobrze Wielkopolsce zrobiłoby przyłączenie
                północy Lubuskiego (z korzyścią dla Gorzowa), czy Bydgoszczy (z korzyścią pewnie
                i dla niej) i celowa strategia inwestowania w przeciwwagi dla Poznania.
      • Gość: ja Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 08:18
        Przecież piszą, że miasto (Poznań) jest zaraz za stolycą. Poproszę takie samo
        zestawienie, ale w odniesieniu do regionów.
    • mjetker Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego Ś... 04.11.09, 00:21
      uwazam iz raport z 2007 roku nie ma zadnej sily przekonywujacej. po
      ierwsze w po 2007 roku dowiedzielismy sie, ze poznan bedzie jednym z
      gospodarzy euro2012, co niewatpliwie mialo wplyw na wzrost
      gospodarczy regionu. po drugie nastapil swiatowy kryzys, ktory
      wyhamowal owy wzrost w skali ogolnopolskiej. inwestycje
      strategiczne, jak rozbudowa infrastruktury sportowej, komunikcyjnej
      badz bazy hotelowo-gastronomicznej nie zostaly przerwane. dlatego
      tez wzrost w tych rejonach rozni sie od reszty polski.
    • Gość: gość Ale wstyd! IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 15:32
      Wstyd, że to wszystko się tak potoczyło i, że Wielkopolska przestaje być
      liderem. Aż się wyć chce jak taką markę jak "Wielkopolska" rozmienia się na drobne.

      Poza tym należy zlikwidować "janosikowe" - dlaczego mamy płacić na rozwój
      biedniejszych regionów? Jak my się lepiej rozwiniemy to i biedniejszym regionom
      się to przysłuży, a tak spowalniają wszyscy.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Ale wstyd! IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.09, 20:07
        Janosikowe jest jakoś tam zasadne. Tyle, że...
        - nie promuje się jednocześnie rozwoju liderów, czyli sześciu głównych,
        najszybciej się rozwijających aglomeracji, nie ułatwia ich funkcjonowania,
        celowe programy inwestycyjne poprzez ciągnięcie w dół przez trzecią ligę (dawne
        miasta wojewódzkie wciąż mające dużo ludności i posłów)
        - janosikowe jest progowe i w konsekwencji Kraków, 3miasto czy Wrocław płaca per
        capita radykalnie mniejsze stawki, czy część nie płaci w ogóle, a Warszawa płaci
        bardzo dużo, ale jej gospodarka otrzymuje ogromne "dotacje", zasoby finansowe
        wpadające do gospodarki aglomeracji na administrację publiczną, na urzędników,
        na centralne instytucje kultury, na rząd itd., itp. Poznań jest per saldo na
        mieszkańca największym płatnikiem jakosikowego. Jak zwykle...
    • Gość: zGorczyna Re: Jesteśmy mniej zamożni niż mieszkańcy Dolnego IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.09, 01:11
      Tylko taka drobna roznica:jak sie jedzie z Poznania do powiedzmy
      Sierakowa, Gniezna itd to nie ma jakis duzych roznic, wszedzie widac w
      miare zasobnosc i gospodarnosc. A jak sie wyleci z Wroclawia nawet
      niedaleko, to juz widac dziadostwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka