Dodaj do ulubionych

Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa

01.02.10, 07:46
biznes.onet.pl/wojna-soi-z-podrobami,18566,3169392,1,prasa-detal
Paradoksalnie temat jest lokalny - czy ktoś wie gdzie w Poznaniu lub okolicy
mozna kupić prawdziwą kiełbasę i inne produkty spożywcze nie tylko z nazwy?
Oprócz namiaru na sklep proszę podać też nazwę wyrobu, jako, że sama wiem, że
asortyment przeciętnego sklepu mięsnego składa się przeważnie w 90% z taniego
przemysłowego chłamu, którego nawet wygłodniały pies nie chce tknąć, a jedynie
niczym rodzynki w cieście dostępne bywają "perełki" nieskażone sztucznym
dymem, barwnikami syntetycznymi, aromatem identycznym z naturalnym,
benzoesanem i/lub glutaminianem sodu, z ukrytym łojem, wodą, zmielonymi na pył
scięgnami itp.

Chodzi o takie wyroby, które nie muszą ładnie wyglądać, nie muszą być tanie,
nie są "odświeżane" przez obsługę sklepu poprzez mycie w goracej solance,
takie które jak normalne mięso ze zwierzęcia zwyczajnie zzielenieją po
tygodniu w lodówce i nie spowodują, że moje dziecko w wieku 50 lat stanie się
stałym pacjentem szpitala na Garbarach.

Proszę też dać sobie spokój s radami typu - zrób to sam. Nigdy nie byłam fanką
Adama Słodowego.


Obserwuj wątek
    • mapo0 Również poproszę o informacje 01.02.10, 08:36
      Również poproszę o informacje!!! Mięso, które sprzedają w poznańskich
      sklepach woła o pomstę do nieba! Wydaje mi się, że jedynie Lidl
      sprzedaje dobre kiełbasy (nie mówię o szynce).
    • marek.es Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 01.02.10, 11:47
      Polecam wyroby firmy Tarczyński (Selgros, Piotr i Paweł). Dobre
      wędliny ma Alma na stoisku Krakowski Kredens. Jest sklep przy ulicy
      Woźnej(jeżeli jeszcze istnieje-tak w połowie odległości Stary Rynek-
      Garbary).
      • Gość: mapo Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: 194.114.62.* 01.02.10, 11:56
        Ale tego Tarczyńskiego w PiPie sprzedają to za ladą, krojone na wagę,
        czy też paczkowane z lodówki?. Wolałbym krojone niż zapaczkowane. Jakie
        ceny?
        • Gość: marek.es Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 15:59
          Na wagę. Ceny od.35-40 zł/kg
          • mapo0 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 08:29
            Byłem, kupiłem na próbę tego Tarczyńskiego:
            - szynka zakonna 43zł/kg - niestety średnia
            - szynka polska 30 zł/kg - o dziwo lepsza
            Oczywiście tradycyjnie orżnęli mnie na cenach i musiałem tracić 20 min.
            na wyjaśnianie sprawy. Za to nie cierpię PiP - notorycznie ceny są
            wyższe w kasie niż przy ladzie - i tylko u nich to ZAWSZE się zdarza.
            Dlatego PiP odradzam.
            • lukask73 cena - losowa 11.02.10, 10:49
              > Za to nie cierpię PiP - notorycznie ceny są
              > wyższe w kasie niż przy ladzie - i tylko u nich to ZAWSZE
              > się zdarza

              Mam wrażenie, że to zależy od konkretnego sklepu. Mnie się w PiP nie
              zdarzają nieoczekiwane zmiany cen, natomiast miałem nieszczęście
              mieszkać do niedawna tuż obok Chaty Polskiej na os. Przyjaźni i tam
              zawsze zdarzały się jakieś "wyjątki", że nie wspomnę o tym, że
              pieczywo jest tam wysypane do pojemników, a ceny zbiorczo wypisane
              na kartce w pobliżu. Paniom kasjerkom trzeba udowadniać, że
              zapakowaliśmy nie najdroższe bułki z ziarnem po 1,15, tylko zwykłe
              po 40 groszy.
              • Gość: mapo Re: cena - losowa IP: *.icpnet.pl 11.02.10, 19:08
                Mi się to notorycznie (na niekorzyść klienta w 99%) zdarza wyłącznie w PiP. Lokalizacje: Plaza, Gronowa. A z chlebami to mają taki bałagan, że chyba żadna metka nie dotyczy chleba, który obok niej leży.
        • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 07:20
          Gość portalu: mapo napisał(a):
          > Ale tego Tarczyńskiego w PiPie sprzedają to za ladą, krojone na wagę, czy też
          paczkowane z lodówki

          Problem w tym, że nawet to krojone "na żywo" za ladą bywa wcześniej jako całość
          zapaczkowane w folię i pływa sobie przez cały czas w drodze od producenta do
          owej lady w roztworze soli fosforowej i konserwantów.

          Co do cen - I zasada: taniego nie tykam a jakakolwiek promocja śmierdzi i to
          dosłownie.
      • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 07:22
        marek.es napisał:
        > Jest sklep przy ulicy Woźnej

        O! Wreszcie jakaś informacja! I to trzeba sprawdzić :)
      • mapo0 Kredens 03.02.10, 08:25
        Tarczyński do bani, a Krakowski kredens też nie za ciekawy:
        biznes.onet.pl/forum.html?
        hashr=1&discId=7843952&threadId=65313778&AppID=324#forum:MSwzMjQsOCw2NTM
        xMzc3OCwxNzI3OTEyMzIsNzg0Mzk1MiwwLGZvcnVtMDAxLmpz
        Wychodzi na to, że tego typu stoiska czy sklepik w Plazie różnią się
        tylko tym, że jadą na snobiźmie i 2-3 razy bardziej drenują kieszeń, a
        jakość ta sama. Założycielka wątku szuka jednak dobrej kiełbaski.
        • mapo0 link 03.02.10, 08:25
          link:
          tinyurl.com/yjoy57o
    • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 07:10
      Tarczyński, Selgros, Lidl - wybaczcie, ale brzmi to strasznie.

      Z zasady omijam wielkie sieci handlowe z daleka jeśli chodzi o żywność. Chleb,
      jaja a tym bardziej mięso to produkty, które w procesie wytwórczym wymagają
      dopieszczenia, sporej staranności w doborze wyhodowanego surowca i dodatków - a
      to kosztuje. Kupiec w handlu sieciowym ma za zadanie maksymalnie sponiewierać
      dostawcę by ten "wymiękł" i dał mu najniższą cenę. Żaden mały producent dobrego
      żarcia - a żeby było dobre to musi być mały - tym wymogom nie sprosta.

      To samo się ma do wyrobów dużych koncernów mięsnych typu wspomniany tu
      Tarczyński. Tego typu "fabryki mięsa" nie stać na zabawę w prawdziwe
      wędzenie,peklowanie li tylko saletrą i niestosowanie sztucznych smaków, zapachów
      czy barwników i to niezależnie od tego co jest napisane lub raczej przemilczane
      na etykiecie.

      Alma czy PiP - OK. Tu mozna by było pomyśleć. Te akurat sklepy (mimo że
      sieciowe) mają, taką szczątkową co prawda, ideę, że nie koniecznie musi byc u
      nich "dużo, tanio, Tesco" i to jest jakaś szansa na zaistnienie na półce czegoś
      wartosciowego pod względem bezpiecznego i smakowitego spożycia. Problem w tym,
      że aby coś takiego znależć trzeba mieć szczęście jak do rydza w lesie - a każdy
      grzybiarz wie jakie to trudne.
      • mapo0 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 08:26
        Jest jeszcze mały sklepik ze zdrową żywnością w Plazie. Ceny ok.2 razy
        wyższe na mięsie i wędlinach niż normalnie, ale czy dobre mięso - nie
        wiem.
      • mapo0 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 02.02.10, 08:31
        Jest jeszcze mały sklepik ze zdrową żywnością. Ceny za kg
        wędliny/szynki ok 50-60 zł. Ceny pozostałych produktów jakieś 2-4x
        większe niż normalnie. Czy kiełbasy dobre - niech oceni ktoś, kto
        próbował.
        • mapo0 Ten sklepik jest w Plazie 02.02.10, 08:31
          Ten sklepik jest w Plazie
          • lili_marleen Re: Ten sklepik jest w Plazie 02.02.10, 08:54
            mapo0 napisał:
            > Ten sklepik jest w Plazie

            Znam ten punkt. Podobny sklep tyle, że ciut wiekszy jest w King Cross na
            Marcelinie. Problemem tego typu sklepów jest mały ruch a co za tym idzie mały
            obrót co prowadzi do tego, że trzeba mieć szczęscie by kupic tam coś świeżego.
            Przeważają niestety zleżałe wyschniete wedliny na które od samego patrzenia robi
            się niedobrze.

            Ideałem jest sklep, który ma raptem kilku dostawców, najlepiej małych rodzinnych
            producentów i to takich którzy nie idą na łatwiznę i produkują wg znanych od
            pokoleń receptur. By sklep nie powtarzał błędów wcześniej wspomnianych punktów w
            Plazie czy King Cross - musiałby on być oddalony od większych sklepów tego typu
            - brak silnej konkurencji nie zmusza właściciela do walki cenowej co poprawia
            jakość oferowanych wyrobów. No i ważny jest przepływ klientów by towar schodził
            a nie starzał się smętnie za szybą - czyli jakieś osiedle, skupisko ludzkie o w
            miarę licznej i świadomej swych potrzeb populacji.

            A generalnie najważniejsza jest mentalnosć samego sprzedawcy. Czy chce
            sprzedawać chłam który mozna kupić wszędzie i to przeważnie taniej czy towar
            zdrowy i jakościowy po który ludzie gotowi są przyjechać nawet z daleka i wiecej
            zapłacić niż u siebie.
            • mapo0 Re: Ten sklepik jest w Plazie 02.02.10, 08:56
              No właśnie, niestety tego się spodziewałem. Obawiam się, że w sklepie
              na Woźnej może być to samo. Jest jeszcze sklep benedyktyński na
              św.Marcinie, może tam lepiej?
              • lili_marleen Re: Ten sklepik jest w Plazie 02.02.10, 09:53
                mapo0 napisał:

                > może tam lepiej?

                Myślałam, że czegoś się dowiem a tu wychodzi, że sama muszę społeczeństwo oswiecić.

                Otóż zdradzę - po raz pierwszy publicznie - swoje źródła zaopatrzenia.

                1. Sklepy mięsne Prosiaczek - zwłaszcza ten na dawnym Placu Sapieżyńskim. Bywają
                tam ciekawe rzeczy ale trzeba wiedzieć czego się szuka i dobrze przeglądać
                wystawioną ofertę. Jest tam sporo chłamu - papki dla niewybrednych - uformowanej
                w wyrobopodobne kształty, ale bywają też perełki i to w stałej dostawie w
                świeżej kondycji. Właścicielka szczęściem jest nastawiona pozytywnie do zdrowych
                tradycyjnych wyrobów czego efekty są widoczne w ofercie sklepu.

                2. Mały sklep mięsny na Szarych Szeregów - blizej skrzyżowania ze Strzeszyńską.
                Też mozna dostać coś ciekawego - ale raczej nie sugerować się podpowiedziami
                obsługi bo ta chce klientowi wcisnąć coś mało chodliwego lub to co nieco juz u
                nich zaległo. Największą zaletą tego punktu jest to, że zawsze mają świeże dobre
                mięso wadą - w sobotę są kolejki (!)

                3.Moje ostatnie odkrycie - mały pawilon na pętli autobusowo- tramwajowej przy
                Piątkowskiej. Prowadzi to autentyczny starej daty rzeźnik spod Poznania i
                sprzedaje tam osobiście wyłącznie swoje wyroby. The best of jest kaszanka -
                tradycyjny miernik dobrego rzeźnika. Jak nie spartoli kaszanki znaczy, że resztę
                też mozna spokojnie zjeść. Wadą jest mały asortyment, wyłącznie wieprzowina i
                zbytnia rozrzutność w stosowaniu soli. Poważna zaleta - to świeze, jeszcze
                "ciepłe" dostawy "po świniobiciu" we wtorki i czwartki. Uwaga na kolejki przed
                świętami i w dni świeżych dostaw. Aha - facet jako że jest pierwszą ręką ma
                niskie ceny.

                4. Hala Makro - mimo wszystkich wad tego sklepu mają tam rewelacyjną jagnięcinę
                z Połoniny i sporo gorszą (tańszą) nowozelandzką - tej nie polecam. Super też są
                króliki i cielęcina, ale trzeba uważać jaka. Reszta to chłam na maksa jak we
                wszystkich sieciach.
      • mapo0 A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja? 02.02.10, 09:40
        A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja?
        • lili_marleen Re: A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja? 02.02.10, 10:03
          mapo0 napisał:

          > A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja?

          Chleb razowy - Prosiaczek na Pl. Sapieżyńskim, ale tylko ten tzw "z Gór"
          Jaja - tylko od kury zielononóżki ( to typ kury która nie przezyje chowu
          klatkowego wiec musi widzieć trawę), są w PiP albo zamawiam na Allegro
          Bułki - u wspomnianego już dziadka - rzeźnika na pętli Piątkowskiej

          Zwykły chleb ( rewelacja!) - ul. Słupska w Krzyżownikach w takim sklepie vis a
          vis poczty
          • Gość: x teraz wiem kim jesteś: IP: *.unitymediagroup.de 02.02.10, 10:46
            Zaopatrzeniowcem, poszukującym dobrej żywności. Jeździsz po mieście i okolicach
            i odwiedzasz sklepiki. ;)
            • lili_marleen Re: teraz wiem kim jesteś: 02.02.10, 13:47
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Zaopatrzeniowcem...

              Dokładnie, jako że to głównie ja muszę wyzorgać coś na obiad i inne posiłki, a
              trzeba Ci wiedzieć, że w domu mam do zapełnienia 3 wiecznie rozdziawione kalafy.

              • mapo0 Re: teraz wiem kim jesteś: 02.02.10, 21:38
                Już Cię lubię za język :) A co do tego gościa na pętli Piątkowska, to dzięki, sprawdzę!!! Tarczyński jest jednak do kitu, ta szyneczka zakonna za 43 zł jednak niedobra!!!
                • Gość: x to zależy czy szynka pochodzi IP: *.unitymediagroup.de 03.02.10, 06:44
                  od zakonników czy zakonnic.
                  Ta druga jest fajniejsza :P
                  • lili_marleen Re: to zależy czy szynka pochodzi 03.02.10, 07:39
                    Twórczość pożal się Boże copywriterów wprzęgnietych w wymyślanie nazw dla
                    szynek, polędwic czy kiełbas jest czasem szokująca. Pomijam tu klasyczne już
                    "szynki babuni", "dziadunia" - te jakoś mniej porażają, ale do zakupu "szynki
                    prezydenckiej" nikt nie zmusił by mnie nawet pod bronią, przynajmniej na razie...
                    • mapo0 Re: to zależy czy szynka pochodzi 03.02.10, 08:22
                      Mnie nikt nie zmusi do szynki POpularnej ;-)
                      • lili_marleen Re: to zależy czy szynka pochodzi 03.02.10, 08:42
                        mapo0 napisał:

                        > Mnie nikt nie zmusi do szynki POpularnej ;-)

                        A tak juz na serio - nazwy typu właśnie "popularna", osławiona "zwyczajna" czy
                        już kompletne dno dna - "kiełbasa grillowa" sugerują od razu najgorszą z
                        mozliwych jakość, a raczej jej brak. W ten sposób nazywane produkty w zasadzie
                        powinny być dodatkowo oznakowane trupią czaszką ze skrzyżowanymi piszczelami lub
                        napisem "wyrzucić przed rozpakowaniem"
                        • dobrusia_to_ja Re: to zależy czy szynka pochodzi 03.02.10, 10:13
                          Kiedyś zwyczajna była bardzo dobrą kiełbasą. Inne też, oczywiście nie te opisane
                          przez Ciebie, ale to było chyba z 30 lat temu;)
                          Pozdrawiam:)
                          PS.
                          Wysłałam Ci maila, ale nie wiem, czy dotarł:)
                • Gość: mapo Re: teraz wiem kim jesteś: IP: 194.114.62.* 04.02.10, 10:14
                  Chyba masz coś wspólnego z wykształceniem polonistycznym, tak dobrze
                  operujesz językiem polskim, a sformułowania "rozdziawione kalafy"
                  oraz "trzeba ci wiedzieć" to prawdziwe mistrzostwo świata :)
                  • Gość: x wystarczy się urodzić i mieszkać na Łazarzu ;) IP: *.unitymediagroup.de 04.02.10, 12:56
                  • lili_marleen Re: teraz wiem kim jesteś: 04.02.10, 18:35
                    Gość portalu: mapo napisał(a):

                    > Chyba masz coś wspólnego z wykształceniem polonistycznym

                    Bynajmniej - mam wykształcenie raczej techniczne a i zawodowo raczej blizej mi
                    do prozy przemysłu niż piękna poezji :)
          • marek.es Re: A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja? 04.02.10, 21:27
            Jestem pod wrażeniem Twojego samozaparcia w dążeniu do poszukiwania
            zdrowej żywności. Musisz mieć silną motywację i dużo wolnego czasu.
            Niestety i tak nie wiesz, czy podane przez Ciebie punkty są do końca
            uczciwe. Taką pewność dałaby tylko taktyka Sapiehów-wszystko z
            własnych gospodarstw (mieli nawet własne uprawy kawy i herbaty z
            afrykańskich plantacji). Zważywszy na Twoją atencje do przedwojennej
            nazwy Pl.Wielkopolskiego powinno być propozycją godną rozważenia :-))
            • lili_marleen Re: A gdzie się zaopatrujesz w chleb i jaja? 08.02.10, 19:32
              marek.es napisał:

              > Jestem pod wrażeniem Twojego samozaparcia w dążeniu do poszukiwania zdrowej
              żywności. Musisz mieć silną motywację i dużo wolnego czasu...

              Siła mojej motywacja wynika z instynktu samozachowawczego, który poważnie
              stępiony ma najwyraźniej większosć moich wspołobywateli.Co do czasu - spedzam na
              zakupach przecietnie tyle samo czasu co inni - nie tracę przy tym czasu na
              niedzielne przechadzki po centrach handlowych. Poza tym kupuję sporo - wszak ma
              lodówkę
    • mapo0 Dobry chrzan 04.02.10, 11:34
      Dobry chrzan ostatnio udało mi się kupić na Rynku Wildeckim: czerwony,
      Wiesław Dymecki, cena 3,5 zł. Są chyba jeszcze inne rodzaje tego
      chrzanu (z dodatkami). Poza tym był jeszcze jakiś inny Dymecki za 3 zł,
      ale pan twierdził, że to już nie jest ten prawdziwy.
      • Gość: x czerwony to ćwikła z chrzanem IP: *.unitymediagroup.de 04.02.10, 12:57
        albo chrzan z ćwikłą;)
        • Gość: mapo biały chrzan w słoiczku z czerwoną etykietką IP: 194.114.62.* 04.02.10, 13:24
          chodzi o biały chrzan w słoiczku z czerwoną etykietką
      • lili_marleen Re: Dobry chrzan 04.02.10, 18:46
        mapo0 napisał:

        > Dobry chrzan ostatnio udało mi się kupić na Rynku Wildeckim: czerwony, Wiesław
        Dymecki...

        Jeżeli chrzan to tylko Dymecki i to wyłącznie ten z czerwoną etykietą. Inny
        Dymecki z niebieską etykietą - to przemysłowa chała produkowana bodaj przez
        kuzaja tego właściwego Dymeckiego od czerwonej etykiety.

        Jak juz jesteśmy przy chrzanie - jezeli musztarda to tylko od naszego "Pegaza"
        - dostępna w Poznaniu wszędzie i to bodaj w trzech smakach, ja najbardziej lubię
        "stołową".

        Zarówno chrzan jak i musztardę mozna uzyc do zaprawienia różnych chabasów a
        zwłaszcza ajsbajnów - smacznego !!!
        • Gość: Joanna Re: Dobry chrzan IP: *.sta.asta-net.com.pl 05.11.13, 16:35
          to BYŁ dobry chrzan, niestety ostatnio po jego smaku została tylko namiastka z dawnego chrzanu.
          CO SIĘ STAŁO Z DYMECKIM CHRZANEM???
          poza ceną i opakowaniem...
    • v.i.k.k.a ja mam:)plaza 04.02.10, 21:33
      za PiPem, przy zalozeniu, ze jest po lewej stronie.
      Tanio nie jest, pokusze sie o stwierdzenie, ze drogo;) I-bedac przyzwyczajona do
      sztucznej szynki-tamta jest dla mnie za malo slona, szybko tez sie psuje.
      • lili_marleen Re: ja mam:)plaza 05.02.10, 07:30
        Viciu,
        Najwyraźniej nie przeczytałaś całego wątku. O tym sklepie była już mowa i raczej
        wyszło nam, że jakość nie idzie w parze tam z ceną.

        Zleżała wędlina powinna być przeceniona albo wyrzucona. Tam tego nie rozumieją
        i płacą za to ostracyzmem świadomych klientów co doprowadzi albo w końcu do
        zamknięcia interesu albo do podniesienia jeszcze cen w myśl zasady - mały obrót
        duży zysk, czyli polujemy na snobistycznych frajerów z kasą, których na
        szczęście w Plazie nie brakuje.
        • mapo0 Re: ja mam:)plaza 08.02.10, 15:42
          Byłem w tym Prosiaczku. Chlebek górski - rzeczywiście dobry, choć dla
          mnie trochę za twardy (a może nieświeży mieli). U rzeźnika Piątkowska
          kiełbaska - całkiem niezła. Jak coś wyczaję to dam znać!
          • lili_marleen Re: ja mam:)plaza 08.02.10, 19:36
            mapo0 napisał:

            > Byłem w tym Prosiaczku. Chlebek górski - rzeczywiście dobry, choć dla mnie
            trochę za twardy...

            Taki ma być, taka jego uroda. Masz zęby? - to gryź!
            Zaletą tego chleba jest dodatkowo fakt, że doskonale pobudza do działania
            rozleniwiony przetworzoną żywnoscią nasz układ pokarmowy.
    • Gość: mapo Poznaniacy, obudźcie się z zimowego letargu!!! IP: *.icpnet.pl 11.02.10, 00:04
      Niestety Twój post został zasypany przez inne wątki o dupie maryni. Niestety chyba nie uzyskałaś nowych dla Ciebie, ważnych informacji o forumowiczach :-( Nikt z poznaniaków nie wie gdzie dobre mięso i kiełbasa?
      • lili_marleen Re: Poznaniacy, obudźcie się z zimowego letargu!! 11.02.10, 07:20
        Gość portalu: mapo napisał(a):

        > Nikt z poznaniaków nie wie gdzie dobre mięso i kiełbasa?

        Nie jest to powód do rozpaczy, przynajmniej dla nas. Dostęp do dobrego jedzenia
        od zawsze był domeną ludzi uprzywilejowanych - wiec mozna by rzec, drogi Mapo,
        że należymy do elity, a ta nigdy nie jest zbyt liczna ;)

        Jeżeli wiekszość ludzi żywi się byle czym - tym lepiej dla nas, bo przynajmniej
        to z czego my przygotowujemy posiłki nie rozpływa się w produkcji dla mas i nic
        nie traci ze swej cennej wartości.
        A po drugie - mają co robić lekarze, także ci "ostatniej szansy" oraz zarabiają
        zakłady pogrzebowe na przedwczesnych zgonach. Państwo też zyskuje - popierane
        przez młodych emerytów "czynem", umierają oni bowiem "przed terminem".
        Ja tu widzę same tzw "plusy dodatnie"

        :)
        • mapo0 Re: Poznaniacy, obudźcie się z zimowego letargu!! 11.02.10, 10:41
          Dzięki, droga Lili :) Ależ czarny humor dzisiaj masz ;)
    • lukask73 Z I E L E N I E J Ą ??? 11.02.10, 10:53
      > Chodzi o takie wyroby, które jak normalne mięso ze zwierzęcia
      > zwyczajnie zzielenieją po tygodniu w lodówce

      Może powiem coś oczywistego (przeżywam wciąż zauroczenie), ale w
      lodówce z systemem no-frost wędzliny po tygodniu nie zielenieją,
      tylko zmieniają się nieco na podobieństwo "krakowskiej suchej",
      dzięki czemu nadal z powodzeniem można je wykorzystać do
      bezpośredniego spożycia lub jako dodatek do jajecznicy itp.
      • lili_marleen Re: Z I E L E N I E J Ą ??? 12.02.10, 19:07
        lukask73 napisał:

        > w lodówce z systemem no-frost wędzliny po tygodniu nie zielenieją, tylko
        zmieniają się nieco na podobieństwo "krakowskiej suchej"....


        To normalny proces, przepraszam za dosłowność - mumifikacji. To samo dzieje się
        w dobrze przewietrzanych katakumbach gdzie składane tam ciała zmarłych nie
        ulegają procesom gnilnym (m.in.zielenieniu) ale wysychają zachowujac przez
        nieraz setki lat rozpoznawalne kształty, włosy a nawet tkaniny, w które je
        obleczono.

        Nomen omen - mięso, które spożywamy jest niczym innym jak martwą tkanką, która
        dłużej leżąc w zależności od warunków albo gnije albo trupieszeje - na kształt
        wspomnianej tu "krakowskiej suchej"

        :)
        • kiks4 Coś za coś 12.02.10, 20:43
          Odkryliśmy pod Poznaniem wiejski sklepik, gdzie właściciele raz w tygodniu robią
          wędliny na sprzedaż. Nie zawsze udaje się kupić, czasem jakiś napalony klient
          wykupuje cały towar. Nie zawsze wędliny się udają, zdarzyło się, że kiedyś były
          niemal czarne- widać ktoś zapomniał doglądać wędzenia. Bo oczywiście wędzą w
          naturalnym dymie.
          Nie podam oczywiście na forum namiarów- bo tez chciałbym tam coś kupić. Poza tym
          nie wiem, czy interes nadal działa, śniegu nawiało i tam nie dojeżdżamy. Ale jak
          odpuści zima, zajrzę i napiszę Ci ( Lili !) na maila i może zrobimy deal: Ty mi
          podasz swoją opinie i ewentualnie namiary na swojego dostawcę brykietów
          • lili_marleen Re: Coś za coś 12.02.10, 22:38
            kiks4 napisał:
            > może zrobimy deal

            Bardzo chętnie. Wyłącznie brykietami palimy już drugi sezon. Praktycznie
            ogrzewania gazowego uzywamy tylko gdy gdzieś wyjeżdżamy - ustawiamy wtedy
            sterownik na min temperaturę żeby nam kwiaty domowe nie padły, a i kot zamknięty
            w garażu nie zesztywniał z zimna.

            Ciepło z paleniska kominka (jak w kurnej chacie) daje zupełnie inne odczucie
            komfortu termicznego niż takie z grzejników. Poza tym buzujace płomienie budzą
            jakieś pozytywne atawizmy ukryte gdzieś w najdalszych zakamarkach naszych genów.

            No i nie do przecenienia są wyszparowane bejmy. Przy tak ostrej zimie koszt
            ogrzewania za cały sezon (X - IV) ponad 200-metrowej chaty szacuję na ok 4000 -
            5000 zł i to przy utrzymywaniu temperatury +/- 23 st C wewnątrz budynku. Gaz
            wyniósł by nas conajmniej 50% wiecej, albo i lepiej.

            Ilekroć późnym latem zwiozą nam go garażu palety brykietów myslę sobie z
            satysfakcją - teraz to gaspadin Putin może nam kurek gazu przykrecać,
            jesteśmy zdywersyfikowani i bezpieczni energetycznie :)
            • kiks4 Re: Coś za coś 13.02.10, 00:08
              lili_marleen napisała: > Bardzo chętnie. Wyłącznie brykietami palimy już
              drugi sezon.

              Widzę więc że będzie o czym pomówić. Najpierw jednak muszę sprawdzić, czy ci
              sklepikarze nie zamarzli.
              My ogrzewamy się wyłącznie kominkiem, w największe mrozy dogrzewamy elektrycznie
              ogrzewaną podłogą. Palimy drewnem a to wymaga sporego wysiłku w przygotowanie do
              palenia. Stąd rozmyślania nad brykietami.
              Na sezon zużywamy 10 metrów przestrzennych dębiny w cenie 140 zł/mp ale tez
              domek mamy mniejszy i temperaturę na poziomie 18 st.
              • lili_marleen Re: Coś za coś 13.02.10, 00:56
                kiks4 napisał:

                > Palimy drewnem a to wymaga sporego wysiłku...

                Dlatego przeszliśmy na brykiety. Drewno - obojętnie jak i ile sezonowane zawsze
                jest mokre. Poza tym zabiera dużo miejsca no i to nieszczęsne rąbanie. Nawet jak
                kupisz w kawałkach, to i tak musisz podzielić siekierą we własnym zakresie na
                mniejsze szczapki.

                Brykiet z drewna liściastego (podobno dąb z bukiem) udało mi się kupić latem (
                wtedy jest najtaniej) za 400 zł za tonę - 1 t to jest ok 1,5 m szesc. Spalimy w
                tym sezonie spokojnie 8 palet(ton)albo i lepiej.
                Zaletą brykietu jest spora kaloryczność wynikająca z jego sprasowania i
                minimalnej wilgotnosci (góra 10%). Brykiety pakowane są w worki po 10 lub 20 szt
                i można je układać w dowolnie jak klocki lego. U mnie w garazu stoi auto i
                zmiesciło sie ułożone po sufit 8 ton brykietu. Brykiet daje - w porównaniu z
                drewnem - bardzo mało popiołu, jest w zasadzie bezproblemowy w magazynowaniu i
                użyciu.

                To jest tak jak z autem z automatyczna skrzynia biegów, jak raz kupisz takie
                auto to juz potem nie będziesz chciał jeździć innym. Jak zaczniesz ogrzewać sie
                brykietem - zapomnisz o drewnie.
                • floress Re: Coś za coś 01.03.10, 09:41
                  lili_marleen napisała:

                  > To jest tak jak z autem z automatyczna skrzynia biegów, jak raz kupisz takie
                  > auto to juz potem nie będziesz chciał jeździć innym. Jak zaczniesz ogrzewać sie
                  > brykietem - zapomnisz o drewnie.

                  Mój Mąż raz kupił samochód z automatem i więcej do takiego typu samochodów nie
                  wrócił;)
                  Ale pochwałę brykietu popieram i się przyłączam. Świetnie się rozpala, bardzo
                  ładnie pali, nie dymi, nie zostawia popiołu.
                  • lili_marleen Re: Coś za coś 01.03.10, 19:48
                    floress napisała:
                    > Mój Mąż raz kupił samochód z automatem i więcej do takiego typu samochodów
                    nie wrócił

                    A możesz napisać czemu?

                    > Ale pochwałę brykietu popieram i się przyłączam.

                    Tylko ciiii...., ciiiicho, sza!

                    Jak wszyscy "stałocieplni - samoogrzewający się" przejdą na brykiet
                    to ceny niechybnie wzrosną.
          • mapo0 Re: Coś za coś 22.02.10, 18:39
            A mi zdradzisz gdzie ten sklepik? Obiecuję mało korzystać.
            • mapo0 Co Ty na to, Kiksie4? 27.02.10, 17:16
              Co Ty na to, Kiksie4?
            • kiks4 Re: Coś za coś 01.03.10, 19:53
              mapo0 napisał:
              > A mi zdradzisz gdzie ten sklepik? Obiecuję mało korzystać.

              Napisałem, że pojadę tam, gdy śniegi stopnieją. Właśnie dziś Xyntia załatwia się
              u nas z resztką śniegu więc chyba już pora ruszać w drogę.
              Odezwę się
              • kiks4 Do Lili Marlen i Mapo0 02.03.10, 20:37
                Byłem, zobaczyłem i reszta w mailu
                • lili_marleen Re: Do Lili Marlen i Mapo0 02.03.10, 23:49
                  Dzieki - odpowiedź w kwestii brykietu tez masz na mailu
                • dobrusia_to_ja Re: Do Lili Marlen i Mapo0 03.03.10, 09:22
                  kiks4 napisał:

                  > Byłem, zobaczyłem i reszta w mailu
                  A mogę też prosić??;)
                  PS.
                  Jak film się podobał??:)
                  • kiks4 Re: Do Lili Marlen i Mapo0 03.03.10, 12:18
                    Zajrzyj na pocztę!
                    Rozczarowałem się filmem- bo niemoc twórcza jakoś nie wywołała we mnie
                    współczucia a warstwa rozrywkowa nawet nie przypominała Chicago. Czy
                    zapamiętałaś jakąś melodię? Kino dryfuje w stronę epatowania widza rozmiarem
                    ekranu, wielością wymiarów , mocą głośników i popcornem. Reszta nieważna.
                    • kiks4 Do Dobrusi 03.03.10, 12:40
                      Oczywiście poprzedni post jest do Dobrusi! Przeprasza- winien pospiech!
                    • dobrusia_to_ja Mnie nie rozczarował. Przeciwnie. 03.03.10, 13:53
                      Przed obejrzeniem filmu przeczytałam recenzje, które podsumowywały go 50/50% za
                      i przeciw.Może dlatego ten film mi się spodobał, choć rozczarowały prawie
                      wszystkie piękności, których obecność była zbędna. Najlepiej wypadła Fergie,
                      która wprawdzie nie grała, ale swoim śpiewem, tańcem i dzikim wyglądem
                      zakasowała wszystkie piękności. Be Italian jest świetnym kawałkiem.
                      Marion Cotillard, jako piękniejsze lustrzane odbicie Giulietty Masiny, świetna.
                      Judi Dench broni się sama, a Daniel Day-Lewis - typowy facet znudzony oddaną
                      żoną - niezdecydowany, którą wybrać drogę, gdy już wszystko mu się przejadło i
                      nie dający sobie rady z brakiem weny twórczej. Do tej grupy dorzuciłabym jeszcze
                      Kate Hudson. Wyszła całkiem nieźle.
                      Nie rozczarowałam się, bo to nie był film rozrywkowy:) No, może jeszcze Penelope
                      Cruz mnie powaliła, ale na minus. Niestety.

                      To tak na marginesie kiełbasy;)
    • Gość: mapo Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 21:08
      A na wiosnę co dobrego poznańskiego warto przegryźć?
      • lili_marleen A na wiosnę co dobrego 24.04.10, 08:05
        Przed Wielkanocą znalazłam nowe źródło jajek kur zielononóżek. Paradoksalnie są
        do nabycia w sieci Auchan. Wiem, wiem - na art. spożywczych z marketów nie
        zostawiałam kiedyś suchej nitki, i zresztą nadal tak robię, ale jaja te są od
        firmy, która mi jest osobiście znana, a poza tym specyfika chowu tych kur nie
        pozwala na zastosowanie jakichkolwiek rozwiązań przemysłowych. Zresztą smak tych
        jajek nie wskazuje by cokolwiek przy nich manipulowano.

        Co w Poznaniu na wiosnę?
        Gzik z młodym szczypiorkiem albo jakąś inną świeżą gemizą. Teraz to trza
        futrować więcej zielonego a nie same chabasy. Niedługo pojawi się pierwszy
        szparag - taki z gruntu( bo te co teraz są - to szklarniowe, sama woda i nawozy).
        A jak się doczeka z tym szparagiem młodych pyrek to dopiero będzie wyżerka -
        fres na fest!!!!
        • Gość: mapo :-) IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 12:50
          A więc pędzę przygotować świżyy gzik ze serem i jojcami kur zielononóżek :)
        • Gość: mapo Re: A na wiosnę co dobrego IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 13:05
          Te jajka od zielononóżek wczoraj widziałem na moim osiedlu w małym sklepiku - chętnie spróbuję.
          Polecam Ci zobaczyć jednak wędliny w lidlu, np. szynkę kresową dojrzewającą albo kiełbasę polską długodojrzewającą lub kabanosy Pikok. Produkowane są w Polsce, więc na pewno nie jest to jakiś niemiecki szajs.
    • lili_marleen niemiecki szajs 25.04.10, 09:21
      Gość portalu: mapo napisał(a):

      > Produkowane są w Polsce, więc na pewno nie jest to jakiś niemiecki szajs.


      Rzeczywiście - co zakupów żywności warto kierować się rodzimym miejscem jej
      wytworzenia. Niemniej krzywdzące jest uogólnienie o rzekomym "szajsie" jaki
      spożywają Niemcy. Stereotyp ten pewnie wziął się z faktu sprowadzania do Polski
      z Niemiec najtańszych produktów - gdzie (tak jest w przypadku polskich towarów
      także) panuje zasada, tanio = przeważnie kiepsko. Słynne przekonanie o wyższości
      polskiego chleba nad tym - gumowym i napompowanym - na Zachodzie, także pochodzi
      z doświadczeń polskich emigrantów lub tymczasowych gastarbeiterów, którzy
      wydając na chleb w Aldim 50 fenigów chcieliby zajadać się doskonałym pachnącym
      razowcem z chrupiącą skórką.

      Paradoksalnie najlepszy chleb jadłam w Niemczech, kupowany przez ludzi, u
      których czasowo kątem mieszkałam. Pochodził małej prowadzonej od pokoleń
      rodzinnej piekarni z tradycjami. To samo jest wędlinami, mięsem, jajami i
      resztą żywności - jakość zależy od ceny, a żarcie dla mas zawsze będzie
      podejrzanie tanie i kiepskie.

      By jeszcze posiedzieć w klimatach niemieckich - niestety kultura szacunku dla
      klienta wypracowana tam latami ostrej konkurencji stoi o kilka poziomów wyżej od
      naszej. Nawet używane samochody sprowadzane tak chetnie przez Polaków z Niemiec
      są lepiej wyposazone i dopieszczone niż oferowane nówki tej samej marki u
      polskich dystrybutorów. Produkty chemii gospodarczej od lat kupuję u znajomych
      straganiarzy którzy wożą je swoim wysłużonym busem spod Berlina. Ten sam persil
      z polskimi napisami jakimś dziwnym trafem pierze znacznie gorzej od swojego
      niemieckiego bliźniaka. To samo dotyczy past do zębów, mydeł, a nawet moich
      ulubionych niemieckich czekolad, których polskie odpowiedniki pod tą samą marką
      jakoś inaczej smakują. Nawet moje dzieciaki wolą oryginalną niemiecką nutellę od
      tej polskiej - jak one mówią - "podróbki" o tej samej nazwie.

      • Gość: mapo Re: niemiecki szajs IP: *.icpnet.pl 25.04.10, 18:14
        Pisząc "niemiecki szajs" miałem na myśli niemieckie wędliny dla Lidla. Polską kupię w tym sklepie jeśli dobra (a nie są one też bardzo tanie, bo ceny >30 zł/kg), a niemieckiej nie. Nie jestem w stanie ocenić ich jakościowych produktów spożywczych, takich jak Ty jadałaś, ale wiem, że to polski chleb uznawany jest za najlepszy na świecie, jego fanem jest m.in. Mick Jagger, a nasze mięso i wędliny też cieszy się dużym uznaniem na zachodzie, w Niemczech również. Co do czekolad, proszków i kosmetyków to zgoda - tańsze i lepsze, ale jedzenie w Niemczech wydaje mi się przyciężkawe, nasze smakuje mi lepiej.
      • Gość: mapo Re: niemiecki szajs IP: *.icpnet.pl 25.04.10, 18:17
        Aha, w pracy mam wielu dostawców usług i towarów z Niemiec, wielu z nich jest leniwych i pozbawionych szacunku dla polskiego klienta. Myśle, że są zepsuci przez dobrobyt. Kultura ich szacunku dla klienta wcale nie stoi od tej, którą reprezentują polskie firmy!
    • Gość: mapo Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 22:47
      Hej Lili,
      a sprawdzałaś namiary na sklepiki ze zdrową żywnością polecane przez zieleninożerców?
      www.vege.pl/str.php?dz=3&Msto=23&wybierz=Wybierz
      MILO- sklep ze zdrową żywnością
      ul. Głogowska 68 (w podwórzu) Łazarz
      60-740 Poznań


      Kontakt:
      tel. 668 200- 094
      e-mail: majchalajdu4444@tlen.pl

      WWW:
      www.milo-zdrowazywnosc.pl/

      Opis:
      MILO - sklep ze zdrową żywnością. Szeroka gama wyboru z żywności bezglutenowej, ekologicznej dla alergików, diabetyków i wegetarian. Służymy rzetelną pomocą w zakresie naszych towarów.

      do góry | dodaj komentarz


      SKLEPY
      Centrum Zdrowego Odżywiania
      Angelika Piotrowska
      os. Lecha 82/4
      61-296 Poznań


      Kontakt:
      tel. 0 601 72 28 81

      do góry | komentarze [2] | dodaj komentarz
      Mar Group Expo
      Danuta Jóźwiak
      ul. Piękna 4
      60-591 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 841 12 84

      do góry | dodaj komentarz
      Sklep Kavargo
      ul. Kościuszki 70
      61-892 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 853 74 54

      do góry | komentarze [2] | dodaj komentarz
      Sklep Samo Zdrowie S.C.
      ul. Żurawia 19/21
      60-860 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 847 78 20

      do góry | komentarze [2] | dodaj komentarz
      Sklep spożywczy Bliżej Natury
      ul. Podgórna 19
      61-828 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 852 66 37

      Opis:
      * czynne od poniedziałku do piątku od 10.00 do 18.00, a w soboty od 10.00 do 14.00
      * żywność naturalna, dietetyczna, wegetariańska, bezcukrowa, bezglutenowa; przyprawy, miody, pieczywo i wiele innych produktów.

      do góry | komentarze [3] | dodaj komentarz
      Sklep z żywnością bezglutenową Kłosek
      Maria Matuszak
      ul. 28 czerwca 1956 r. 150
      61-525 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 833 37 01

      do góry | dodaj komentarz
      Sklep z żywnością naturalną Vita
      ul. Zeylanda 11
      60-808 Poznań


      Kontakt:
      tel./fax (061) 815 06 13

      do góry | komentarze [13] | dodaj komentarz
      Sklep Zdrowa Żywność
      os. Orła Białego 47
      61-251 Poznań


      Opis:
      Poleca wyroby: wegetariańskie, bezglutenowe, dla cukrzyków oraz odżywki dla sportowców i preparaty wspomagające odchudzanie.
      Godziny otwarcia: pon.-pt. 10.00-18.00, sob. 10.00-14.00. Dojazd autobusami 52, 65, 74 i 84.

      do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz
      Sklep Zdrowa Żywność
      Tomasz Kamieński
      ul. Fredry 5
      61-701 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 855 10 54, 0 604 88 01 91

      WWW:
      www.zdrowazywnosc.terramail.pl/frame.html

      Opis:
      * żywność naturalna, dietetyczna, wegetariańska, bezcukrowa, bezglutenowa; miody, herbaty, paraleki; bogaty asortyment przetworów sojowych i nie tylko.

      do góry | komentarze [13] | dodaj komentarz
      Sklep Zdrowa żywność
      os. Piastowskie 24
      61-148 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 879 20 13

      do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz
      ZIOŁO MED zielarsko-medyczny
      ul. Dolna Wilda 16E (wejście od ulicy Głębokiej)
      61-552 Poznań


      Kontakt:
      tel. (061) 833 66 23, fax (061) 875 07 74,
      e-mail: ziolomed@icpnet.pl

      Opis:
      W ofercie:
      - herbatki owocowe i ziołowe
      - zioła andyjskie, chińskie i indyjskie
      - leki i paraleki
      - miody "Barć" Kamianna
      - zdrowa żywność
      - bioaktywne dodatki żywieniowe i naturalne witaminy firm: Vision, California Fitness i Cali Vita
      - zielona herbata w kapsułkach Tegreen
      - kosmetyki
      - środki higieniczne i opatrunkowe
      - lampy antydepresyjne
      - ciśnieniomierze
      - literatura, odzież, multimedia i urządzenia wspomagające zdrowie

      Sklep jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-18.00, a w soboty od 10.00-14.00.

      Pomiar ciśnienie i ważenie gratis

      REWELACYJNIE NISKIE CENY!!!
      • lili_marleen Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność 10.06.10, 07:11
        Gość portalu: mapo napisał(a):

        > Hej Lili,
        > a sprawdzałaś namiary na sklepiki ze zdrową żywnością...

        Mam stosunek do tych sklepów ambiwalentny. Tzn - mozna tam dostać takie rózne
        dziwne rzeczy jak jakieś sojowe przetwory ( soja to najbardziej zmodyfikowana
        genetycznie roslina na ziemi), jakieś ciecierzyce, kasze jaglane, zioła.

        Mentalnościowo preferuję raczej tradycyne żarcie, rózne żywnościowe dziwolągi
        mnie nie podniecają. Dobry, świeży chleb na naturalnym zakwasie, posmarowany
        wiejskim masłem, do tego łyżka miodu od znajomego pszczelarza - cóż mozna
        lepszego wymyślić na letnie śniadanie? A jakieś croissanty zalewane olbrzymią
        ilością kawy - to dobre dla snobów i żabojadów. Podobnież sojowe "wędliny" i
        inne cieciorki - jak ktoś uważa, że w ten sposób stanie się bardziej
        "ekologiczny", wolna droga. Ja już zostanę przy swoich domowych chabasach.
        • Gość: mapo Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność IP: *.icpnet.pl 10.06.10, 22:26
          Mam taki sam gust jedzeniowy jak Ty. Ale przeca chleb, miód i jaja w tych eko-sklepach powinny być.
          • lili_marleen Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność 13.06.10, 09:08
            Gość portalu: mapo napisał(a):

            > przeca chleb, miód i jaja w tych eko-sklepach powinny być.

            Są, ale chleb przeważnie tym się różni od tego ze zwykłego spożywczaka, że
            rzekomo jest zrobiony z mąki, która powstała z pszenicy wyrosłej bez uzycia
            nawozów i pestycydów, jest sporo droższy od tego zwykłego no i przeważnie nie
            pierwszej świeżości. Z jajami podobnie.

            Pisałam o tym dużo wcześniej - polecam Ci małą piekarnię i sklep na Słupskiej
            vis a vis poczty. Szczególnie super mają tam bułki - takie "nienapompowane", że
            czujesz konkretnie każdy ugryziony kęs oraz duzy okrągły chleb. Codzień rano,
            także w sobotę wszystko jest jeszcze ciepłe i pachnace. Prosto z pieca.
            • Gość: mapo Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność IP: *.icpnet.pl 13.06.10, 16:00
              Czyli jednym słowem drenowanie kieszeni bazowane na snobizmie / wegetarianiźmie. Spróbuję tą piekarnię. A pieczywo ciemne / razowe mają tam?
            • Gość: mapo Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność IP: *.icpnet.pl 27.06.10, 22:45
              Hmmm, chętnie bym spróbował tego przepysznego chlebka i bułek, ale do tego miejsca mam 10 km i rano nie ma sensu jeździć po pieczywo tak daleko. A do której to otwarte?
            • mapo0 Piekarnia rzeczywiście super :) 18.10.10, 21:34
              Piekarnia rzeczywiście super :) Chleb i bulki pyszne, choc gustuje w ciemnym pieczywie, to jasne jadlem z nieklamana przyjemnoscia:)
              • lili_marleen Re: Piekarnia rzeczywiście super :) 19.10.10, 07:11
                Zatem cieszę się, ze mogłam coś do smaku doradzić :)

                Dobre bułki mają też na Koscielnej, na odcinku między Poznańską a tym ciasnym wiaduktem kolejowym. Paradoxalnie jest to sklep mięsny. Nie wiem jak mięcho ale kupiłam też tam takie słoikowe wyroby "swojskie" z pasztetem i kiełbasą i też niezłe.
        • Gość: a Kiedy sygnet wzorem ciecia Grasia przeprosi na IP: 95.108.0.* 10.06.10, 22:33
          na kolanach rosjan? Kiedy , rauber tu trzeba prokuratora bo ten rzeznik zwierzat
          lesnych co sie nie kwapi do przeproszenia ze ukradli karty z miejsca zbrodni.
          Tomasz Arabski i Ewa Kopacz nigdy nie klamia a Kopacz w Sejmie to juz w ogole.
      • Gość: Karina Re: Wprawdzie nie kiełbasa, ale zdrowa żywność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.13, 13:11
        Hej, ja od dłuższego czasu robię zakupy w sklepie bioterra. Dla mnie rewelacja, bardzo atrakcyjne ceny, obsługa która doradzi pomoże a także ciągle poszerzająca się oferta - polecam:)
        Firma: BIOTERRA MARTYNA SZYMAŃSKA
        Adres: Osiedle Leśne 14D lok. 142, 62-028 Koziegłowy
        Tel. 796 796 712
        E-mail: sklep@bioterra.pl
        Strona internetowa: www.bioterra.pl
    • Gość: mapo Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.icpnet.pl 12.06.10, 23:34
      Mam nowe wieści w kwestii kiełbasy, szynki i kiszki ziemniaczanej :)
      • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 13.06.10, 09:10
        Gość portalu: mapo napisał(a):

        > Mam nowe wieści w kwestii kiełbasy, szynki i kiszki ziemniaczanej :)

        Dawaj! Dawaj! Jeżeli nie chcesz tu - to na priva ! :)
        • Gość: mapo Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.icpnet.pl 13.06.10, 14:18
          Wysłałem moje nowe informacje do Ciebie i do Kiks na priva.
          :)
    • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 13.06.10, 09:41
      Odwiedziłam wspomniany przez Mapo sklep z towarami z Reichu na Starowiejskiej.
      Sporo ma facet taniego chłamu z Aldi, ale i tak zostanę stałą klientką. Są
      tańsze niż nasze i lepsze oryginalne produkty chemii gospodarczej w tym proszki
      do prania, płyny do naczyń, tabletki do zmywarek i pasty do zębów. Facet ma
      dobre niemieckie czekolady i moje ulubione niemieckie Spatzle - rodzaj makaronu
      rodem ze Szwabii.
      Moje dzieciaki uwielbiają też rozpuszczalne kakao Schovit - dotychczas kupowałam
      je w niedaleko połozonym PiP za 15 zł, u goscia na Starowiejskiej za 9,50 i też
      ten sam niemiecki oryginał.
      • Gość: x Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.icpnet.pl 13.06.10, 14:27
        Masz dzieci?!?!

        fatalnie...
        • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 14.06.10, 07:29
          Gość portalu: x napisał(a):

          > Masz dzieci?!?! fatalnie...

          Nie rozumiem jak dzieci lub ich brak miałyby przeszkodzić w naszych wzajemnych
          relacjach ;)

      • mapo0 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 13.06.10, 16:25
        Cieszę się, że mogłem pomóc. Facet i facetka mają rzeczywiście rozsądne ceny. PiP, jak już pisałem, to ceny bandyckie produktów premium.
        Z drugiej strony, czy nie powinniśmy zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu polskiego rynku przez zachodnie, a zwłaszcza niemieckie koncerny? Gdzie tu szacunek dla klienta? Do nas wysyłają towary gorsze i droższe. Przykład: złote misie Haribo w Niemczech 4 zł za 300 g (89 centów), w Polsce 4 zł za 100g. Gorsze i mniej wydajne proszki. Kawa Dallmayr jest u nas 2 razy droższa niż w Niemczech. Czytałem ostatnio, że 8 firm kawowych działających w Niemczech, w tym Lavazza, Dallmayr, Mellita, chyba też Tchibo, zawarło zmowę cenową dla klientów firmowych. Zostali ukarani za to przez ich sąd. Aż boję się pomyśleć jakie zmowy cenowe są na obszar Polski.
        • kiks4 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 13.06.10, 20:30
          mapo0 napisał:
          Gdzie tu szacunek dla klienta?

          Z pewnością masz rację ale po trosze i my mamy w tym udział. Na przykład proszki
          do prania na rynek polski (ale dotyczy to także wielu innych produktów) marek
          zachodnich produkowane są w Polsce w dawnych polskich państwowych . Może są z
          różnych powodów nieco gorsze ale mamy miejsca pracy.
          Nie sądzę, żeby było celową polityką koncernów wysyłanie na polski rynek
          jakościowo gorszych produktów. Droższych- tak, bo decyduje ja zwykle prawo
          popytu i podaży. Towar ma taką cenę, jaką jest skłonny wydać na niego kupujący.
          • Gość: mapo Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.icpnet.pl 13.06.10, 21:02
            Mówię o produktach produkowanych w tych samych fabrykach. Dam inny przykład, żeby nie było, że jadę po Niemcach: Gilette ma fabrykę w Łodzi. Identyczne wkłady do maszynki kupowałem w 3 krajach: w PL, na Ukrainie i w Niemczech. W Polsce były najdroższe, w pozostałych 2 krajach sporo tańsze.
            • Gość: Do mapo i kiksa 4 Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.versanet.de 13.06.10, 21:57
              Tak czytam Wasze posty mapo i kiksiu i az ogarnia mnie zaje,isty
              smiech.Juniorzy,czy Wy macie cos ze wzrokiem,czy tez problemy z logicznym
              mysleniem.Przeciez to wina zlodziejskiego sku....ynskiego
              panstwa,posrednikow,fiskusa,polskiej mentalnosci i Bog wie jeszcze czego.Tu sa
              wlasnie slowa jelopowatego notabla z rzadu-durny narod wszystko kupi a rzad se
              da rady.Tylko polak potrafi spierdzielic lepiej,co juz jest spierdzielone.Zal mi
              Was ze swoj swego wali tak bez mydla.To sa efekty zielonej wyspy w
              Europie.Proste jak konstrukcja cepa.
        • lili_marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa 14.06.10, 07:48
          mapo0 napisał:

          > Z drugiej strony, czy nie powinniśmy zaprotestować przeciwko takiemu
          traktowani u polskiego rynku przez zachodnie, a zwłaszcza niemieckie koncerny?
          Gdzie tu szacunek dla klienta? Do nas wysyłają towary gorsze i droższe.

          Zdaje się, że większość przedstawicielstw zachodnich marek w Polsce to spółki z
          o.o. mające lużny związek z globalną polityką danego koncernu. To polski
          dyrektor lub zarząd danego przedstawicielstwa decyduje o tym co, jak i za ile ma
          być sprzedawane w Polsce. Poza tym firmy sporo wydają na badania potrzeb
          klienta. Upodobania Polaków są takie a nie inne zatem dostajemy produkt który
          odpowiada potrzebom polskiego masowego niewybrednego odbiorcy. Nawet auta
          sprowadzane do sieci dealerskiej w Polsce i oferowane tu jako full wypas na
          Zachodzie są zaledwie standardem.
          • Gość: Do lili marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.versanet.de 14.06.10, 16:07
            No brawo LILI !Pierwsza * i POzytywne oznaki oswiecenia z logicznym
            mysleniem.Jeszcze jak tylko poprawisz bon tonowe obycie,to bedzie
            miodek.Bedziesz dostawala tak slodkie caluski,ze paluszki lizac.Wiec zachecam do
            dalszej pracy nad soba.
      • Gość: Do lili marleen Re: Wojna karnawału z postem czyli kiełbasa IP: *.versanet.de 13.06.10, 19:10
        Cos mi sie wydaje Lili,ze z bon tonem masz tyle wspolnego,co swinia z
        niebem.Chyba jestes oddalona o lata swietlne i inna galaktyka.Szukam jak
        powalony iskierki od Ciebie,a tu kaszana-nula.Drugi raz nie ponowie zaproszenia
        i wycofuje swoja propozycje ugody.Widac,ze masz cos z Jarusia i Donaldusia w
        swojej mozgownicy.A moglo byc tak pieknie,Babcia Lili na jachcie zlopiaca
        szampusy,odpierdzielajaca kankana w barchanach i podziwiajaca uroki Alp.Byloby
        co opowiadac wnukom i swojemu zgredowi.Walisz z wysokiego regalu z tymi
        dewocjami z Aldunia i moge tylko Ci pozazdroscic takiej wspanialej sieci,jak to
        nowe KADWE w Pyrlandowie.Z mila checia mozemy Ci wyslac paczke z naszego Kolka
        Rozancowego z wzajemna adoracja dla Twoich malpeczek i goryla.Rozumiem,ze to co
        wymienilas ma byc standartem,lecz mozemy jeszcze wiecej,np.papier do
        latryny,woreczki na gowienka dla czworonogow itp. itd.Jeszcze jakies zyczenie ??
    • lili_marleen A fe ! 06.11.13, 07:08
      Ktoś wygrzebał mój stary temat - niestety posługując się nim w celach komercyjnych. Nie życzę sobie i się odcinam. Z moim bzikiem na punkcie dobrego jedzenia nigdy niczego bym nie kupiła w tzw sklepach "ekologicznych" czy też typu "zdrowa żywność".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka