Dodaj do ulubionych

Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce

04.02.10, 12:03
Sprawą zajmie się prokuratura. - Polecimy zbadanie, czy podczas odebrania
dziecka kuratorzy i policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień - zapowiada
Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wlkp.

Ku... Gdyby to ojciec tak trzymał dzieciaka, mimo wyroku sądu, to by go
spałowali, zakuli w kajdanki i dziecko odstawili to matki. A tu będą
sprawdzać, czy pani mama nie wykonując wyroku sądu przypadkiem nie została
potraktowana w niezgodny z prawem sposób.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaroni Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.10, 12:16
      Sąd przyznał dziecko ojcu przecież na jakiejs podstawie. Czy ta
      mamusia była taka dobra w opiece nad synkiem jak w tej walce przd
      kamerami TV? Powinni sie wypowiedzieć mieszkańcy tej miejscowości,
      jak faktycznie w tym domu było.
      • rikol Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 18:45
        To dziecko wlasciwie zostalo porwane ze swojego domu. Na pewno zostawi to na nim
        slad. Zreszta dziecko nie chcialo sie wyprowadzac, wiec chyba woli matke niz
        ojca. A sasiedzi juz komentowali to porwanie, jednoznacznie negatywnie.
        • olias Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 21:49
          urobienie dziecka przez jedno z rodziców przeciw drugiemu jest tak
          proste i częste że aż dziw że tego nie jarzysz. sądy w tym smiesznym
          panstwie BARDZO rzadko zabierają dziecko matce by oddać ojcu. były
          przypadki że sędziny oddawały dziecko matce - alkoholiczce z meliny
          posilkując się stwierdzeniem "bo to matka".
          najlpeiej to pisac takie mądrości - "... dziecko porwane ze swego
          domu ...". bezrefleksyjnie.
          a skąd wiesz co tak naprawdę myślą sąsiedzi? dla nich to było
          widowisko, show a zywo. a dzięki dziennikarzowi nie wiemy nic a nic
          o przesłankach na jakich oparł się sąd wydając wyrok.
          • Gość: artus Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: 83.251.94.* 05.02.10, 21:00
            Sad i kurator na pewno maja racje. Dzialanie policji moze troche
            bylo bledne. Nakryj kocem dziecku glowe i je zabierz - kazde bedzie
            plakac i sie bronic. Kazdemu zakrywaja, jak przed domem czekaja
            reporterzy z kamerami. Propagandowa nagonka reporterów zadnych
            sensacji. Na pewno jak dziecko zobaczylo ojca uspokoilo sie i jest
            teraz szczesliwe. Niepotrzebny byl tylko szok, spowodowany przez
            media
            • Gość: Kati Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.10, 01:39
              Piszę z Niemiec jestem strasznie poruszona tą sprawą i wypowiedzią. Ponieważ w
              naszym wieku a żyjemy w 21 niema nikt prawa tak zabrać nam dziecka jak na tym
              filmie pokazano. To jest tak samo człowiek!!!!!I ma prawo się wypowiedzieć z kim
              chce być!!!! A jak słyszymy chce być z matką!!!!! Takiemu Dziecku przychodzą na
              pomoc Psycholodzy. To że wyrok zapadł że dziecko ma zostać pod opieką Ojca
              jeszcze nic nie znaczy !!! Psycholodzy tak długo powinni rozmawiać z dzieckiem
              aż ono samo nie powie z kim chce być!!!! Trwa to czasami lata!!!!!!!!!!!
              • Gość: BIMOTA Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.10, 21:07
                > naszym wieku a żyjemy w 21 niema nikt prawa tak zabrać nam dziecka

                Wam, czyli babom...

                To, ze babsztyl zawinal wczesniej dzieciaka tez pewnie o niczym nie swiadczy, a
                skoro piszesz z Niemiec to napewno masz racje ;)
          • Gość: BIMOTA Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.10, 21:03
            Nie tyle przez jedno z rodzicow tylko przez babe...
        • majka-57 Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 11.04.10, 15:01
          Dziecko zostało porwane ze swojego domu przez matkę kilka lat temu.Od tego czasu
          było urabiane i nastawiane przeciwko ojcu,co doprowadziło u niego do zaburzeń
          emocjonalnych.Ojcu przyznano opiekę już 2 lata temu.Matka zamiast przekazać syna
          dobrowolnie,czynnie przeciwstawiała się próbom odbioru,również kuratorskim.To
          jej działania pozostawiły ślad na psychice syna.
    • bqa82 Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 12:34
      W takich artykułach (artykulikach?) brakuje mi zawsze rzetelnego
      przedstawienia tła konfliktu. Faktem jest, że nie w taki sposób
      dziecko powinno być odebrane, ale ja chciałbym wiedzieć także
      dlaczego tak się stało. Jakie były przyczyny, że sąd przyznał opiekę
      ojcu? Już sam fakt, że tak się stało, jest intrygujący.
      A to co widzę powyżej, to tylko podsumowanie informacji znalezionej
      przez "dziennikarza" na innej stronie internetowej. Tekst napisany
      jest, wierszówka zgarnięta i tylko niesmak pozostaje...
    • bq Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 14:03
      Bardzo słaby artykuł. Pod publikę. Pod emocje.
    • konik71 dokładnie!!! 04.02.10, 14:49
      cieciek napisał:

      > Ku... Gdyby to ojciec tak trzymał dzieciaka, mimo wyroku sądu, to by go
      > spałowali, zakuli w kajdanki i dziecko odstawili to matki. A tu będą
      > sprawdzać, czy pani mama nie wykonując wyroku sądu przypadkiem nie została
      > potraktowana w niezgodny z prawem sposób.

      Święta prawda kolego.Wszedłem na tą stronę co podają w artykule z ciekawości.Sam
      walczę od 5 lat o dzieci.I jak widzę te wpisy to ręce opadają.Same ploty i
      "jedynie słuszna teza-wina ojca".A spróbuj napisać coś innego:) Albo wywalą post
      albo będzie admin blokował twoje posty.Tak lokalna demokracja!
      Tam nikt z się nie zastanowił nad tym, że matka specjalnie urządziła taki
      spektakl?Nikomu to nie przyjdzie do głowy.Był wyrok sądu i mogła go respektować
      a walczyć z ojcem w sądzie w następnej instancji a nie na podwórku w obecności
      połowy wsi.Żal mi chłopca strasznie.Mogła mu tego zaoszczędzić i wina za to
      zajście leży tylko i wyłącznie po stronie matki.
    • wojt47 Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 16:16
      Bezduszne Panstwo i tacy sami jego urzednicy.A na dodatek to ze
      zabrali sie za wyjasnianie sprawy nasi wielcy prokuratorzy to nie
      wrozy dobrze temu dzieciakowi.
      • majka-57 Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 11.04.10, 15:09
        Bezduszna jest matka,która chcąc wyżyć się na mężu,przez lata wykorzystywała do
        tego własne dziecko nie licząc się z jego potrzebami i nie zważając na szkody
        emocjonalne jakie mu czyni.Odbiór kuratorski był efektem oporu matki przed
        dobrowolnym przekazaniem syna ojcu.Ten był czwarty.3 pierwsze były
        uniemożliwione przez agresywną i wulgarnie zachowującą się grupę ludzi
        zorganizowaną przez matkę.Teraz też miał być w ten sposób udaremniony,więc nie
        ma się co dziwić,że uczestniczyło w nim tyle osób i że miał taki przebieg.
    • ob.znalezinski Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 16:16
      Nic nie wiemy o matce, o tym jak ten Olek u niej miał, jaki jest ten ojciec.
      Tylko opis dramatycznej szarpaniny.
    • Gość: ela Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.icpnet.pl 04.02.10, 16:36
      nie jest ważne kto ma rację, ważne jest dobro dziecka. To się nie powinno wydarzyć nie w taki sposób, to oburzające. Policja chyba ma mediatorów i psychologów. Co to za drastyczne metody i skad? Ktos kto tam wysłał policjantów w kamizelkach powininen zostać ukarany. Trauma dla dzicka do końca życia. Okropieństwo.
      • Gość: ! Dziecko odebrał kurator sądowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 17:46
        a nie policja. Zadaniem policji jest jedynie asysta i nic więcej.
        • Gość: Uzdrowiony Re: Dziecko odebrał kurator sądowy, IP: *.telia.com 04.02.10, 18:18
          To jest naprawdę podła praca.
          Kurator sądowy, wypełnia postanowienia sądu.
          Chętnie dowiedziałbym się, co na ten temat ma do powiedzenia ojciec.
          A co do traumy na całe życie, lekka przesada. Dzieci po stokroć
          bardziej bywają okrutne.
          • Gość: efka30 Re: Dziecko odebrał kurator sądowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 18:33
            Tak oczywiście:( Mój były mąż ze względu na lepszą sytuację
            finansową/biznessmen :))/ też chciał mi odebrać dziecko. Dorosła
            córka pamieta to do dzisiaj, a biznessmen uciekł za granicę
            zostawiając po sobie niemałe długi, ale wydawał za to więcej ode
            mnie:)) co kwalifikowało go do opieki nad dzieckiem.Nie wszystkie
            dzieci są okrutne. Ciekawe dlaczego sami tatusiowie sie tu
            wypowiadają:))
            • olias Re: Dziecko odebrał kurator sądowy, 04.02.10, 21:58
              problem polega na tym że dzięki leniwemu dziennikarzynie tak
              naprawdę NIC NIE WIEMY. trudno wyrokowac kto ma rację, ale na pewno
              matka nie powinna stwarzać takiego show.
        • Gość: efka30 Re: Dziecko odebrał kurator sądowy, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 18:23
          A czy ktoś z Państwa w ogóle zwrócił uwagę na reakcję dziecka??
          Trauma na całe życie... Za sposób odebrania dziecka - drodzy
          podekscytowani tatusiowie - wywaliłabym wszystkich z pracy na zbity
          pysk! Najwazniejsze jest dziecko w tej całej szarpaninie. Czy
          uważacie że normalna matka spakuje dziecku manatki i wystawi za
          drzwi wbrew jego /JAK WIDAĆ/ woli?
          A może to tatuś powinien się zastanowic?/ Bo jak mi się wydaje po
          reakcji dziecka to związane z ojcem do którego miało jechać, raczej
          emocjonalnie nie było:( Bardzo, bardzo szkoda mi dziecka....
          • olias Re: Dziecko odebrał kurator sądowy, 04.02.10, 22:02
            na miłość boską - jak dziecko miało być związane z ojcem, skoro z
            nim nie przebywało.
            ja wiem, ja jestem tylko ten wszawy samiec od płodzenia.
            ale ... chyba nie masz sama dzieci, jeśli tego nie pojmujesz. albo
            nalezysz do grona kobiet uważających dziecko za narzędzie zemsty
            na "chłopie".
      • Gość: ativa Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.icpnet.pl 04.02.10, 20:13
        A tymczasem Sąd Najwyższy w uchwale z 28 sierpnia 2008 kaze tak
        odbierac dzieci na kontakty nawet kilka razy w tygodniu!!!!
      • olias Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 21:56
        człowieku!!!!!!!!!!!!!!!
        ci mediatorzy to mogą matkę wiesz gdzie pocałować?
        wyrok jest wyrokiem. urządziła przedstawieie bo tak chciała.
        mediatorzy są świetni w filmach, tu nic by nie zdziałali.
        r4ozejrzyj się dookoła. ie zasz przypadku w swojej miejscowości
        gdzie matka po rozwodzie nie pozwalała ojcu a kontakt z dzieckiem? a
        kiedy wreszcie po paru latach zrezygnował - skarży się jaki to zły
        ojciec? przecież to standard. przykre, ale bardzo często matka
        zamienia sie w istotę obdarzona tylko jednym pragnieniem -
        egocentryzm plus szkodzenie "byłemu". dziecko? to tylko broń przeciw
        niemu.
        • Gość: ela Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.icpnet.pl 05.02.10, 01:23
          tu człowiek!
          żyję chyba w patologicznym środowisku bo nie znam żadnego takiego przypadku, na szczęście.
          A co do pozostałej części wypowiedzi to przynaję rację, choć dziecka wiciąż mi szkoda..
          ;(
      • majka-57 Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 11.04.10, 15:20
        W tej sprawie odbyło się wiele prób mediacji i badań psychologicznych.Aby
        przebiegły pozytywnie potrzebna jest do tego dobra wola obu stron.Matka dziecka
        jej niestety nie wykazywała.Dla niej mediacja oznaczała zgodę na jej warunki.Nic
        innego nie wchodziło w grę.Stąd decyzja o odbiorze kuratorskim.Policja tylko
        asystowała i zabezpieczała teren.Trochę jej było,ale biorąc pod uwagę,że była to
        już 4 próba nie jest to dziwne.3 poprzednie odbiory w asyście tylko 2
        policjantów były nieudane ze względu na czynny opór matki i grupy ludzi przez
        nią zwołanej.
    • arktur gdyby matka zastosowała sie do prawa 04.02.10, 18:32
      to dziecko by nie przechodzilo przez nia takiej traumy.
      • Gość: efka30 Re: gdyby matka zastosowała sie do prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 18:36
        Gdyby się zastosował to wystawiłaby dziecku walizki za drzwi:)
        A gdzie dziecko w tym wszystkim:)
        To nie stół ani szafa...
        No to może byłoby się trzeba postarać o jakąś więź z dzieckiem? czyż
        nie?
        Faceci podchodzą zazwyczaj emocjonalnie...niestety...
        To moje-oddawaj!!


        • gonzo44 doprawdy ??? 04.02.10, 19:12
          Gość portalu: efka30 napisał(a):

          > Faceci podchodzą zazwyczaj emocjonalnie...niestety...
          > To moje-oddawaj!!

          doprawdy ??? pierwsze słyszę !!! - stereotyp głosi wszak, że
          zazwyczaj "faceci" podchodzą do sprawy dokładnie przeciwnie, tzn.
          racjonalnie - nie emocjonalnie... głupi stereotyp ?

          forum.gazeta.pl/forum/w,851,77960474,79265964,Re_POMOCY.html
          jako zaangażowana w temat osobiście, twój głos w tego rodzaju
          sprawach jest raczej mało wiarygodny. nie miałabyś najmniejszych
          szans aby zasiąść w ławie przysięgłych w sprawie męsko-damskiej.
        • q-ku Re: gdyby matka zastosowała sie do prawa 04.02.10, 20:21
          "Faceci podchodzą zazwyczaj emocjonalnie...niestety...
          > To moje-oddawaj!!"

          faceci?
        • majka-57 Re: gdyby matka zastosowała sie do prawa 11.04.10, 15:46
          Ten ojciec zrobił wiele ,aby matce nie udało się całkowicie zerwać jego więzi z
          synem.(co było jej głównym celem).Dziecko to faktycznie nie stół,ani szafa,ale
          matka tak właśnie go potraktowała wywożąc kilka lat temu z miejsca,które znało i
          kochało,odizolowując je od ojca i najbliższej rodziny.Potem też traktowała go
          jak przedmiot wykorzystując do osiągnięcia własnych celów.Sama,tylko i wyłącznie
          własnymi rączkami doprowadziła do decyzji o przekazaniu opieki nad synem ojcu a
          później do odbiorów kuratorskich.To ona traktowała syna jak wyłączną własność.
      • Gość: steeve Re: gdyby matka zastosowała sie do prawa IP: 212.160.190.* 07.02.10, 19:14
        co to za tekst w ogóle, nie rozumiesz że dziecko nie chce widzieć ojca na oczy
        że przez kilka lat odwiedził go kilka krotnie nie raz aby posiedział z nim w
        aucie i na tym sie skończyło ciekawe czy byś chciał być z takim ojcem teraz
        nagle mu sie przypomniało że chce syna wychowywać, matka nie utrudniała mu
        spotkań zresztą po co miałby to robić jak on prawie w ogóle nie odwiedział!
    • zul Artykuł na poziomie Faktu 04.02.10, 19:10
      Trzech autorów tak słabego tekstu. Wstyd.
      Zacznijmy początku.
      W artykule w sposób nadzwyczaj pobieżny jest przedstawiony kontekst zaistniałej sytuacji a wysiłki autorów skupiły się na znalezieniu taniej sensacji i odpowiednio krzykliwego tytułu.

      Powyżej przedstawiona sytuacja pokazuje jedynie, że właściwe było orzeczenie sądu, ponieważ matka nie jest właściwą osobą do opieki nad dzieckiem- zaraz wyjaśnię dlaczego. Będąc świadoma orzeczenia sądu najwyraźniej zachęcała dziecko do takiej reakcji sama reagując emocjonalnie i w ogóle nie biorąc pod uwagę jego dobra. Nastawiona była na konfrontację, zamiast spokojnie oddać dziecko, na co liczyła ? Że jak zrobi scenę to dziecko zostanie u niej ?. Matka dziecka była ostatnią osobą która myślała tutaj o jego dobru dziecka. Osoba dojrzała emocjonalnie do pełnienia roli rodzica być może zdałaby sobie sprawę, że tu nie chodzi o nią ale o dobro dziecka i starała się aby całe zdarzenie miało jak najmniej stresujący dla dziecka przebieg. Zamiast przygotować psychicznie dziecko, myślała tylko o sobie. Jej zaślepienie egoizmem w tej sytuacji jest porażające, jej zachowanie było jedynie przedłużeniem walki z ojcem dziecka i to bez względu na jej konsekwencje dla dziecka.

      Czy doszłoby do całej sytuacji gdyby postawa matki była inna ??
      Prawdopodobnie nie, a jeżeli nawet to na pewno nie byłoby to tak wstrząsające przeżycie dla dziecka.

      Myślenie nie boli drodzy redaktorzy, polecam szczególnie sprawdzenie czegoś takiego jak związek przyczynowo- skutkowy, jeżeli nie wymagam zbyt wiele.

      Zastrzegam, że powyższy wpis jest jedynie analizą informacji w tekście, w którym niestety "dziennikarze" nie byli w stanie rzetelnie przedstawić choćby pobieżnego zarysu sytuacji.


      • gonzo44 powiedz efce... 04.02.10, 19:24
        zul napisał:

        > Powyżej przedstawiona sytuacja pokazuje jedynie, że właściwe było
        >orzeczenie sądu, ponieważ matka nie jest właściwą osobą do opieki
        >nad dzieckiem- zaraz wyjaśnię dlaczego. Będąc świadoma orzeczenia
        >sądu najwyraźniej zachęcała dziecko do takiej reakcji sama reagując
        >emocjonalnie i w ogóle nie biorąc pod uwagę jego dobra.

        wg. efki30 (post wyżej) to faceci reagują emocjonalnie...
      • konik71 To wina tylko i wyłącznie matki 04.02.10, 23:16
        zul napisał:

        Osoba dojrzała emocjonalnie do pełnienia roli rodzica być może zdałaby sobie
        sprawę, że tu nie chodzi o nią ale o dobro dziecka i starała się aby całe
        zdarzenie miało jak najmniej stresujący dla dziecka przebieg. Zamiast
        przygotować psychicznie dziecko, myślała tylko o sobie. Jej zaślepienie egoizmem
        w tej sytuacji jest porażające, jej zachowanie było jedynie przedłużeniem walki
        z ojcem dziecka i to bez względu na jej konsekwencje dla dziecka.

        Pełna zgoda kolego.Jak już pisałem wcześniej, byłem na tej stronie co podali w
        artykule.Po pierwszych kilku postach w których przedstawiłem inną ocenę
        zaistniałej tam sytuacji zostało zablokowane moje IP (a mam stałe). Więc
        spróbowałem z innego.Napisałem do Admina że jeżeli chcą mieć tylko statystykę
        poparcia dla matki to niech wyłączą forum bo to żenada, że nie można tam napisać
        nic innego od jedynie słusznej prawdy po stronie obrońców Matki.Oczywiście
        nikogo nie obrażając.Nie trwało 5 minut jak post został skasowany.

        I niech tu żadne efki nie piszą bzdur o facetach i emocjach.To tylko
        "solidarność jajników".Cała wina spada tylko i wyłącznie na tą matkę.Zrobiła z
        tego show przed całą wsią.A od walki o dzieci są sądy.Ja walczę od 5 lat.I
        gdybym miał moim dzieciom coś takiego zafundować to bym zrezygnował.To jest
        dopiero gra na uczuciach dziecka.Tej kobiecie w tej chwili powinni odebrać lub
        przynajmniej ograniczyć prawa rodzicielskie.Wyroki trzeba szanować a o dzieci
        walczyć w sądzie.Skoro sąd przyznał opiekę ojcu to matka musi mieć coś "za
        uszami".Wiem coś o tym więc przestańcie kobietki klepać w klawiaturkę te bzdury,
        bo facetom takim jak ja to się słabo robi.

        Dodam, że moje córki od 5 lat od rozwodu chcą mieszkać za mną, a nie z matką. A
        i tak w sądzie zawsze dostawałem koopa.Teraz mają skończone 13 lat i same
        powiedzą u kogo chcą być.Tyle w temacie.



    • ecik0 Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 19:28
      A potem kolejna prokuratura sprawdzi czy ta dobrze przeprowadziła
      śledztwo....
    • polskitata Pysical Joint Custody i po problemie 04.02.10, 19:48
      jeden do dwóch dni w tygodniu i co drugi weekend z jednym rodzicem,
      wakacje i święta po połowie tak jest w cywilizowanych krajach.
      Najlepsze rozwiązanie dla dzieci w przypadku separacji rodziców.
      Dla niektórych nie do wyobrażenia w Polsce a to takie proste.
      www.opiekarownowazna.pl

      dziecko przebywa z jednym rodzicem od czwartku po zajęciach
      (przedszkolnych lub szkolnych) do piątku do odwiezienia na zajęcia a
      w kolejnym tygodniu od czwartku po zajęciach do poniedziałku rano do
      odwiezienia na zajęcia.W przypadku braku zajęć w poniedziałek do
      godz. 18-ej. Pozostałe okresy wakacji świąt dzielone są po po połowie
      50/50 przy czym krótkie święta 1 dniowe np. naprzemian.Pozostały czas
      z drugim rodzicem.
      • olias Re: Pysical Joint Custody i po problemie 04.02.10, 22:05
        tyle że w Pl dziecko zachorowałoby na schizofrenię. połowa tygodnia -
        ojciec zły. druga połowa - matka zła.
      • Gość: BIMOTA Re: Pysical Joint Custody i po problemie IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.10, 21:25
        A co jesli mieszkaja 100 km od siebie ?
    • polskitata jest opieka wspólna ale lepiej się szarpać jak o w 04.02.10, 19:51
      jest opieka wspólna ale lepiej się szarpać jak o worek kartofli
      a raczej pyr w poznańskiem.
      www.opiekarownowazna.pl

      dziecko przebywa z jednym rodzicem od czwartku po zajęciach
      (przedszkolnych lub szkolnych) do piątku do odwiezienia na zajęcia a
      w kolejnym tygodniu od czwartku po zajęciach do poniedziałku rano do
      odwiezienia na zajęcia.W przypadku braku zajęć w poniedziałek do
      godz. 18-ej. Pozostałe okresy wakacji świąt dzielone są po po połowie
      50/50 przy czym krótkie święta 1 dniowe np. naprzemian.Pozostały czas
      z drugim rodzicem.

      Od 1 października 2008 obowiązuje nowe prawo dotyczące opieki nad
      dziećmi na Florydzie.Wymaga ono planów wychowawczych od wszystkich
      rozwodzących się par z dziećmi które przychodzą do sądu.Floryda
      wprowadziła w ten sposób silną preferencje dla polityki utrzymania
      obojga rodziców dla dziecka poprzez częste i równoważne kontakty z
      dziećmi po separacji czy rozwodzie. Z prawa wyeliminowano niektóre
      dotychczas używane pojęcia, kontakty z dzieckiem, ustalenie miejsca
      zamieszkania dzieci przy jednym rodzicu,rodzic opiekun, piecza
      ograniczono sie tylko do użwania nazwy rodzic dla określenia rodzica.
      Nowe prawo kładzie nacisk na jak największy udział obojga rodziców w
      wychowywaniu dziecka.Opieka wspólna jest uważana za lepszą dla
      dziecka w każdym wieku, chyba że
      są dowody typu przemoc domowa lub zagrożenie zdrowia i życia dziecka.
      Wiele sądów Florydy posiada już aktualnie tzw. plan wychowawczy "time
      sharing model" Na przykład, Miami, Tampa West Palm Beach, dla
      rodziców którzy nie zgłoszą się ze zgodnym własnym planem
      wychowawczym sąd gdy nie będzie przeciwwskazań zastosuje go. Nowe
      prawo zabezpiecza obojgu rodzicom odgrywanie równorzędnej roli w
      wychowaniu dziecka.
    • polskitata www.opiekarownowazna.pl zamiast dramatów 04.02.10, 19:53
      www.opiekarownowazna.pl zamiast dramatów

      „W przypadku separacji rodziców dziecko ma prawo do zachowania stałego,
      równoważnego i bezpośredniego związku z każdym z nich, otrzymywania
      opieki, edukacji i zdobywania doświadczenia od każdego rodzica i
      utrzymywania znaczących relacji ze swoimi przodkami i krewnymi od
      strony obojga rodziców”Prawo Włoskie ust.54
    • Gość: mamaorzesza Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 20:00
      Czy ta mama się zastanowiła jak może pomóc swojemu dziecku? Czy ta
      mama chciała go chronić? Dla mnie to skandaliczna postawa matki. Ja
      rozumiem emocje, żal. Dziecko można było psychicznie przygotować,
      uspokoić, wytłumaczyć mu co się będzie działo, dać mu wsparcie. Mama
      powinna się nad sobą zastanowić, bo w całym tym sądowym konflikcie
      można było zminimalizować cierpienia chłopca zachowując spokój. I to
      była rola matki. Miała okazje pokazać że jest wspaniałą matką, która
      chroni dziecko ponad swoje cierpienie. Potem mogła ruszyć media,
      kolejne sądy i walczyć dalej.
    • polskitata Współwychowywać zamias walczyć to nie worek 04.02.10, 20:40

      www.opiekarownowazna.pl

      Treść Ustawy Włoskiej nr.54

      Na podstawie oryginału:
      www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation

      Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które
      wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców.
      Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji
      kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad
      dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana
      tylko w mniejszości przypadków.

      ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres
      odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział
      Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli.

      " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje
      z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do
      wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest
      rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.”

      Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we
      Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy
      rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom
      przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców
      przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie,
      gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu
      z ich potomkiem.

      To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych
      potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące
      leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą
      wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich
      jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu
      przed sądem rodzinnym.
      Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia
      wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie
      dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia
      powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w
      wysokości od 75 do 5.000 euro.
      Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy
      nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi.
      ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator
      Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i
      zmieniłoby włoskie społeczeństwo.
      ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale
      zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań
      celem ochrony dziecka”.
      W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z
      ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu
      krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły
      polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się
      żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” –
      stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI )
      ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między
      rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia
      niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma
      żadnej ochrony praw nieletnich”.
      Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą
      reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane
      rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada -
      stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została
      uchwalona.
      To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez
      względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za
      wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich
      Rodzin.
      Na podstawie oryginału publikacji:

      www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation

      Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto
    • polskitata 1dzień w tyg i co drugi weekend wystarczy by żyć w 04.02.10, 20:44
      1dzień w tyg i co drugi weekend wszystko z nocowaniem
      wystarczy by żyć w miarę normalnie i współwychować
      dziecko po separacji
      ale wielu ludzi tego nie może zrozumieć.
      Po co te dramaty.

      www.opiekanaprzemienna.pl
      www.opiekarownowazna.pl
    • olias Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 21:43
      "Kolska-Lach: - Odbieranie dziecka przez policję w ogóle nie powinno
      się odbywać. Tylko zagrożenie życia dziecka usprawiedliwiałoby taką
      akcję."
      jak ja nie cierpie takich mądrych bab!!
      czekam na propozycje - jak niby miano egzekwować wyrok sądu?
      przecież matka dziecka ten wyrok olewała. cieplutkim moczem.
      dziennikarz skopał tekst, to oczywiste. nie wiemy nic, jakie były
      przesłanki przyznania dziecka ojcu (co w PL zdaża się wyjątkowo
      rzadko)?
      może zdaniem tej pani należało najpierw wrzucić całą rodzię a 48
      godzin do aresztu i dopiero wówczas spokojnie zabrać dziecko? no,
      jest to jakieś rozwiązanie. można też inaczej - raz na kwartał sąd
      wysyła pismo żądające oddania dziecka. I tak do pełnoletności tegoż.
    • bidibi4 Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 04.02.10, 22:13
      bardzo tendencyjny artykuł.
      a czy ktoś zadał sobie trud sprawdzenia dlaczego prawa do opieki nad
      dzieckiem zostały matce odebrane?
      skoro zostały odebrane jakie były przesłanki tej decyzji? przecież w
      takiej sytuacji dziecko jest poddane wielu badaniom psychologicznym,
      ktoś orzekł,że dziecku bedzie lepiej z ojcem.
      a co najważniejsze, czy autorzy maja wiedzę, że matka (nazwisko w
      artykule błędnie podane) wiele lat utrudniała kontakty dziecka z
      ojcem, a właściwie do nich nie dopuszczała.
      no i czy ktoś ma pomysł jak przeprowadzić taka operację skoro matka
      nie chce dobrowolnie oddać chłopca.
      oby nikogo z nas taka sytuacja nigdy nie dotyczyła. pozdrawiam
    • Gość: mapo Zmanipulowane artykuły - specjalność Gazety Wyborc IP: *.icpnet.pl 04.02.10, 23:29
      Zmanipulowane artykuły - specjalność Gazety Wyborczej - wiadomo to nie od dziś!
    • Gość: KrewZalewa Policja działała zgodnie z prawem IP: *.zone5.bethere.co.uk 04.02.10, 23:52
      Przypominam, że hitlerowcy też działali zgodnie z obowiązującym wtedy prawem i
      wykonywali rozkazy...
    • wybitniemadry tepy babsztyl 04.02.10, 23:53
      rozkraczyla nogi nie temu co trzeba, mam nadzieje ze jak synek dorosnie to wyrowna rachunki
      • Gość: ulazabki Re: tepy babsztyl IP: *.ethnet.com.pl 05.02.10, 00:28
        zastanawia mnie fakt dlaczego ojciec nie przyjechał.? Jak myślicie
        czy to dziecko bedzie szanowało ojca po takim postepowaniu ? Nie
        piszcie mi bzdur o tym jak to w Polsce są ojcowie poszkodowani bo to
        smiechu warte. Osobiscie znam wiele ojców którzy na równi z matkami
        wychowuja dzieci (choc sa po rozwodzie) ale rówiez osobiscie znam
        wielu ojców którzy maja w nosie dziecko - niestety. Piszecie ze eks
        chce sie odegrac na Was (dzieckiem) a nie zastanawiacie sie ze to
        równiez Wy chcecie sie odegrać ?
        Z góry zastrzegam iz jestem szczesliwa mezatka od 10 lat i matka
        prawie 6 letniego syna - wiec nie stoje po zadnej strone ale mierzi
        mnie gdy faceci uzalaja sie tak nad soba
        Szkoda tylko Olka ja po takiej przeprowadzce znienawidziłabym ojca.
        pozdrawiam ciepło
        • konik71 Re: tepy babsztyl 05.02.10, 01:12
          Gość portalu: ulazabki napisał(a):

          <Nie
          > piszcie mi bzdur o tym jak to w Polsce są ojcowie poszkodowani bo to
          > smiechu warte.

          - wiec nie stoje po zadnej strone ale mierzi
          > mnie gdy faceci uzalaja sie tak nad soba

          Mnie mierzi takie tępe gderanie.Byłaś kiedyś w sądzie walczyć o dziecko?
          NIE!
          Widziałaś jak w sądzie traktuje się ojca?
          NIE!
          Czy istnieje choć 1 (słownie jedno) stowarzyszenie pomocy matką bo w sądach
          ciągle przegrywają sprawy o opiekę nad dziećmi?
          NIE!
          Więc zabierz się lepiej za gotowanie swojej kochanej rodzince póki ją masz a nie
          pisz głupot na forach!
          • Gość: ulazabki Re: tepy babsztyl IP: *.ethnet.com.pl 05.02.10, 01:32
            konik Kochany nie ekscytuj sie tak o 00 lob 01 w nocy moja rodzina
            nie lubi jesc obiadów ;) aTwoja lubi?
            Powiedz mi Konik71 ile Twoje dziecko ma lat ? Czy jest zwiazane ze
            Tobą.?
            Nie nigdy nie byląm w sądzie ale widze co sie wokól dzieje.
            Piszecie ze to eks chca sie na Was odegrac a czy nie jest tak ze
            równiez Wy chcecie sie odegrać ?
            Gdy komus naprawde zalezy nie traci czasu na sady prawników poprostu
            Kocha dziecko i wszelkimi sposobami stara sie porozumiec z matką.
            Czas szybko płynie dzieci dorastaja i widza co sie wokoł dzieje, samo
            pozniej oceni postepowanie ojca lub matki.
            Panowie nie róbcie z siebie tak wielce poszkodowanych.
            Znam nawet jednego kochanego tatusia ktory teraz zaciekle walczy o
            dziecko alwe gdy bylo male (tak mniej wiecej do 7lat) nie pamietał ze
            je ma.

            POzdrawiam konik i nie denewuj ;)
            • konik71 Re: tepy babsztyl 05.02.10, 10:31
              Gość portalu: ulazabki napisał(a):

              > Powiedz mi Konik71 ile Twoje dziecko ma lat ? Czy jest zwiazane ze
              > Tobą.?
              > Nie nigdy nie byląm w sądzie ale widze co sie wokól dzieje.
              > Piszecie ze to eks chca sie na Was odegrac a czy nie jest tak ze
              > równiez Wy chcecie sie odegrać ?

              > Znam nawet jednego kochanego tatusia ktory teraz zaciekle walczy o
              > dziecko alwe gdy bylo male (tak mniej wiecej do 7lat) nie pamietał <ze je ma.
              > Gdy komus naprawde zalezy nie traci czasu na sady prawników poprostu
              > Kocha dziecko i wszelkimi sposobami stara sie porozumiec z matką.


              A jeśli z matką nie da się rozmawiać? Może jest psychicznie chora?I co wtedy,
              jaką wspaniałą radą posłużysz?
              Wiadomo że są ojcowie i ojcowie.Ja należę do tych pierwszych.I wnerwia mnie
              takie generalizowanie "nie róbcie z siebie poszkodowanych".Wrzucasz wszystkich
              do jednego worka a to niesprawiedliwe!!!
              Pytasz ile lat mają moje córki? Młodsza skończyła właśnie 13 i w marcu mam
              kolejna rozprawę, tyle że tym razem już dzieci będą mówić za siebie w sądzie.I
              dla jasności, to nie jest moje widzimisię, to dzieci mnie błagają abym je zabrał
              bo nie chcą mieszkać z matką i dziadkami, bo takie mają piekło.
              Więc nie dziw się , że mnie trafia takie generalizowanie i pytania "gdzie był
              ojciec".? Ja przy swoich córkach byłem jak na razie przy wszystkich
              najważniejszych ich wydarzeniach w życiu.I mam nadzieję że od marca będę mógł
              stworzyć im namiastkę domu.Domu którego z matką nigdy nie zaznały.Matką, która
              już nie długo pójdzie siedzieć za pobicie własnego dziecka. Matka, w tym
              przypadku to zbyt wielkie słowo.
          • Gość: ulazabki Re: tepy babsztyl IP: *.ethnet.com.pl 05.02.10, 01:55
            Kornik nie ekscytu sie wiesz co moja rodzina nie jada obiadów o 1 w
            nocy. A Twoja jada? znam tatusiów ktorzy teraz w sadzie walcza jak
            lwy o dziecko ale przez wczesniejsze kilka lat nie interesowali sie
            nimi. Dzieci maja teraz po 5 -10 lat tacy "kochani tatusiowie"
            Nie w sadzie nie byłam ale widze co sie wokol dzieje.
            wiec nie uzalaj sie nat sobą tylko buduj relacje ze swoim potomstwem.
            Dzieci szybko rosną i widza co sie wokol dzieje.
            Piszecie ze eks chce sie na Was odegrac ale czy Wy równiez nie
            chcecie sie odegrac na eks.? Prawda zawsze lezy pośrodku wiec prosze
            nie robic z siebie ofiar
    • Gość: matka Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.10, 21:26

      Piszecie komentarze nie znając sytuacji a przecież kuratorskie odebranie dziecka
      matce jest efektem trwającej od kilku lat sprawy w Sądzie,kilkuletniej
      obserwacji rodziców i dziecka oraz kilkukrotnego bad.całej rodziny w RODK.Matka
      wyjechała z Poznania w 2003r.)Od tego czasu utrudniała ojcu kontakty z
      dzieckiem.Od 2004r toczy się postępowanie sądowe.Początkowo matce przyznano
      bezpośrednią opiekę nad synem,a ojcu zagwarantowano 2 weekendy w mieś,część
      wakacji i ferii.Matka nie zamierzała tego respektować.Składała kolejne zażalenia
      na postanowienia Sądu i "pracowała "nad dzieckiem.Efektem były pogłębiające się
      zaburzenia emocjonalne u dziecka stwierdzone w kolejnych bad.w RODK.Po jednym z
      takich badań zasugerowano przekazanie opieki ojcu,jeśli matka nie zmieni swojego
      postępowania.I ona tego nie zrobiła.W 2008 r opiekę otrzymał ojciec.Matka nie
      reagowała na prośby o dobrowolne przekazanie syna ojcu.Stąd odbiory
      kuratorskie.Ten był czwarty.Trzy wcześniejsze zostały uniemożliwione przez grupę
      agresywnie zachowujących się osób zorganizowanych przez matkę.Obecnie
      spodziewając się podobnych zachowań ,bezpieczeństwo obecnych tam osób
      zabezpieczała policja co jak widać było konieczne.Bad.psychologiczne wykazały
      ,że przekazanie dziecka ojcu przyniesie mu mniej strat niż dalsze przebywanie z
      indoktrynującą je matką.Ojciec w wyznaczonych sądownie terminach przyjeżdżał do
      dziecka i widział je tylko wtedy kiedy matka miała akurat dobry humor. Swojej
      wytrwałości zawdzięcza to,że matce nie udało się zerwać jego więzi z synem. Cała
      sytuacja jest efektem działań matki.
    • majka-57 Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 10.04.10, 20:49
      Kuratorskie odebranie dziecka matce jest efektem
      trwającej od kilku lat sprawy rozwodowej w
      Sądzie,kilkuletniej obserwacji rodziców i dziecka
      oraz kilkukrotnego bad.całej rodziny w RODK.Matka
      wyjechała z Poznania w 2003r.)Od tego czasu
      utrudniała ojcu kontakty z dzieckiem.Od 2004r
      toczy się postępowanie sądowe.Początkowo matce
      przyznano bezpośrednią opiekę nad synem,a ojcu
      zagwarantowano 2 weekendy w mieś,część wakacji i
      ferii.Matka nie zamierzała tego
      respektować.Składała kolejne zażalenia na
      postanowienia Sądu i "pracowała "nad
      dzieckiem.Efektem były pogłębiające się zaburzenia
      emocjonalne u dziecka stwierdzone w kolejnych
      bad.w RODK.Po jednym z takich badań zasugerowano
      przekazanie opieki ojcu,jeśli matka nie zmieni
      swojego postępowania.I ona tego nie zrobiła.W 2008
      r opiekę otrzymał ojciec.Matka nie reagowała na
      prośby o dobrowolne przekazanie syna ojcu.Stąd
      odbiory kuratorskie.Ten był czwarty.Trzy
      wcześniejsze zostały uniemożliwione przez grupę
      agresywnie zachowujących się osób zorganizowanych
      przez matkę.Obecnie spodziewając się podobnych
      zachowań ,bezpieczeństwo obecnych tam osób
      zabezpieczała policja co jak widać było
      konieczne.Bad.psychologiczne wykazały ,że
      przekazanie dziecka ojcu przyniesie mu mniej strat
      niż dalsze przebywanie z indoktrynującą je
      matką.Ojciec w wyznaczonych sądownie terminach
      przyjeżdżał do dziecka i widział je tylko wtedy
      kiedy matka miała akurat dobry humor. Swojej
      wytrwałości zawdzięcza to,że matce nie udało się
      zerwać jego więzi z synem. Cała sytuacja jest
      efektem działań matki.
    • majka-57 Re: Kurator i policja siłą odebrali dziecko matce 21.05.10, 20:54
      Historia prawdziwa: W 2003r matka wyjeżdża do KG uprowadzając ze sobą dziecko
      .Równocześnie zrywa wszystkie swoje dotychczasowe kontakty: z mężem,jego
      rodziną,znajomymi.Samodzielnie (nie pytając o zdanie męża)zapisuje syna do
      przedszkola.Od tego czasu nie konsultuje z ojcem dziecka żadnych decyzji
      dotyczących malca.Więcej,utrudnia , wręcz uniemożliwia kontakty ojca z
      dzieckiem.Wynikiem tego jest wniosek ojca złożony w Sądzie Rej.w O-wie o
      uregulowanie kontaktów z synem.Odbywa się pierwsze bad, w RODK w Ostrowie.Biegli
      wskazują na konieczność kontaktów dziecka z ojcem,ale ze względu na wiek
      dziecka(4 latka) pierwsze spotkania mają się odbywać w obecności matki(okres
      przejściowy) a następnie samodzielnie.Na rozprawie sądowej matka się z tych
      ustaleń wycofuje.Do porozumienia nie dochodzi.W 2005r ojciec decyduje się na
      złożenie wniosku rozwodowego.Sąd Okręgowy w P-niu na jednej z pierwszych
      rozpraw bezpośrednią opiekunką dziecka ustanawia matkę,ojcu gwarantuje
      systematyczne kontakty z dzieckiem w 1-szy i 3-ci weekend miesiąca od godz.18.00
      w piątek do 17.00 w niedzielę,1 miesiąc wakacji letnich ,1 tydzień ferii
      zimowych i naprzemiennie święta.Matka nie respektuje tych postanowień,nie
      dopuszcza do ani jednego wyjazdu syna do domu ojca,dziecko nie spędza z ojcem
      ani jednego dnia wakacji i ferii,ani jednych świąt.Czasami na krótko może
      popatrzeć na dziecko.Matka składa kolejne odwołania do Sądu Apelacyjnego,który
      postanowienia Sądu Okręgowego utrzymuje w mocy.Na wniosek matki zlecone są
      kolejne badania w RODK.Odbywają się one w Lesznie w ponad rocznym odstępie
      czasu i wykazują u dziecka postępujące zaburzenia emocjonalne ,wywołane
      postawą matki.W jednym z tych badań stwierdzono,że w razie braku zmiany
      postępowania matki należy opiekę nad synem powierzyć ojcu,który w odróżnieniu
      od matki potrafi oddzielić problemy małżeńskie od potrzeb dziecka .Jest rok
      2007,a matka nadal nie respektuje postanowień Sądu.W styczniu 2008r.Sąd
      Okręgowy w P-niu postanawia zmienić swoją pierwotną decyzję i przekazać opiekę
      nad dzieckiem ojcu.Matka zaskarża ją w Sądzie Apelacyjnym.Ten utrzymuje ją w
      mocy,ale sugeruje przekazanie dziecka ojcu po zakończeniu roku szkolnego.Ojciec
      postanawia się do tego dostosować.Nie muszę dodawać,że przez ten czas matka
      nadal zabraniała ojcu kontaktów z synem(zarówno osobistych jak i
      telefonicznych)W pierwszych dniach wakacji odmówiła przekazania syna
      ojcu.Zlekceważyła też kolejny termin nadany sądownie.Wobec braku możliwości
      porozumienia się z żoną ojciec wnioskuje do Sądu o przyznanie mu pomocy
      kuratorskiej.Jesienią 2008r odbywają się 3 próby odbioru kuratorskiego(2
      udaremnione przez agresywnie zachowujących się znajomych matki,1 z powodu
      niewpuszczenia ojca i kuratorów do domu)W 2009r na wniosek matki odbywa się
      kolejne badanie biegłego psychologa w P-niu.Ten wskazuje na dalszy postęp
      zaburzeń rozwoju emocjonalnego u dziecka pod wpływem działań matki ,mającej na
      celu całkowite zawłaszczenie dziecka.Kolejne mediacje z matką w sprawie
      dobrowolnego przekazania opieki nad synem ojcu kończą się niczym.W styczniu
      2010rSąd podejmuje decyzję o następnym odbiorze kuratorskim,który odbywa się
      26.01. 2010r.I tym razem matka dobrze się do niego przygotowała.Była w
      posiadaniu zmanipulowanego dziecka, mającej jej bronić grupy
      ludzi,kamerzysty,dyktafonu.Kuratorzy ,którzy tą sprawą zajmowali się już 4
      raz,też przygotowali się lepiej,przede wszystkim zadbali o większe
      bezpieczeństwo biorących w odbiorze osób,co okazało się niezbędne.Kilkuminutowy
      filmik szeroko pokazywany w mediach,mający wg.zwolenników matki ukazać
      niekompetencje i brutalność wymiaru sprawiedliwości i ojca,jest efektem
      irracjonalnych,pozbawionych dobrej woli ,szkodliwych dla dziecka działań
      matki(i to już od początku trwania tej sprawy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka