Dodaj do ulubionych

Poznań: od aglomeracji do światowej metropolii?

12.02.10, 11:16
zapewnić mieszkańcom jak najlepsze warunki życia !!!!???? i co się ostatnio
okazuje, że Poznań jest najdroższym miastem w Polsce, wszystko jest u nas
droższe, nawet niż w Warszawce, super bardzo dziękujemy władzom za takie
najlepsze warunki do życia i realizacji. Inne miasta które bardziej w siebie
inwestują, zaciągają kredyty na inwestycje, rozwijają się bardziej od Poznania
i co okazuje się że mimo to są bardziej przyjazne dla swoich mieszkańców.
Teraz się już nie dziwię, że ludzie uciekają z tego zacofanego Poznania !!!!
pozdrawiam Rycha, dzięki wielkie
Obserwuj wątek
    • von.g Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli 12.02.10, 11:19
      >Ma wielki potencjał, ale złe przełożenie (usług wysokowartościowych do
      przemysłu) i właśnie osiąga swój limit.

      No wlasnie to jest kwintesencja tego co sie w Poznaniu dzieje. W latach 90
      Poznan byl przykladem ale juz poczatek nowego wieku to raczej samouwielbienie.

      Moze zamiast topic pieniadze w drogi i supermarkety zainwestujemy cos
      perspektywicznego.
      • Gość: PanMarcepan Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: *.adsl2.static.versatel.nl 12.02.10, 11:37
        Czyli co? Edukacja jest, specjalisci sa, to czemu wielkich firm np IT w Poznaniu nie ma? Fakt, ze przydaloby sie pare parkow technologicznych, bo czegos takiego to u nas wielkie braki... co najwyzej pare biur nad malta powstalo... ale do parku technologicznego to temu jeszcze daleko.
        • von.g Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli 12.02.10, 11:46
          No wlasnie np parki technologiczne. Do tego moze np inwestycje w infrastrukture
          techniczna np publiczne wi-fi w calym miescie. Mozna by sie zastanowic nad
          inforatyzacja wszystkich urzedow i instytucji w miescie w jeden system. Taka
          inwestycja mogla by przyciagnac duza firme IT do Poznania.
          • Gość: KT4D Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: 77.44.58.* 12.02.10, 12:02
            Szkopul w tym, ze Poznan nie potrafi sie sprzedac inwestorom. W polowie lat 90.,
            kiedy podwaliny gospodarki kapitalistycznej w Polsce dopiero powstawaly,
            potrafilismy jakos zareklamowac ten poznanski "porzundek" jako gwarancje, ze
            inwestycja przynajmniej nie zakonczy sie jakims wielkim skandalem, a pracownicy
            nie beda przychodzic do roboty schlani w sztok dzien-w-dzien. Niestety - takie
            banalne atrybuty wystarczyly do powstania w Poznaniu i okolicach fabryk - VW,
            Neoplan Polska (ob. Solaris), MAN i inne.

            Ale dzisiaj najwieksze marze i najlepsze pensje sa w sektorze uslugowym. A zeby
            sprzedac sektor uslugowy, trzeba miec sile przebicia i tzw. "bajer". Prezydent
            Wroclawia jest w tym akurat swietny. Wroclaw ma gorsze polozenie i badziewiasta
            infrastrukture miejska w porownaniu do Poznania, inwestycje miejskie sa takie,
            ze nie wiem czy smiac sie czy plakac ("Tramwaj Plus" - zenada), uczelnie na
            pewno nie sa duzo lepsze niz w Poznaniu, ale jakos inwestorzy tam sie pchaja. Bo
            Dutkiewicz potrafi jakos to swoje miasto zareklamowac. A Poznan? Hmmm...
          • Gość: ~hiena Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: *.192.109.111.psi.de 12.02.10, 12:32
            Jestem przeciw sponsorowaniu publicznego WiFi przez miasta. Komu to ma pomoc?
            Chyba tylko malolatom w dostepie do netu za free? Bo co to za bodziec rozwojowy
            dla firm? Bzdura jakas...
            • von.g Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli 12.02.10, 12:57
              Publiczne WiFi ma pare plusow. Po pierwsze jest to jedna z tych "malych" rzeczy
              ktora usprawnia zycie mieszkancow. Cos jak asfaltowe drogi na osiedlu. Jest to
              infrastruktora na bazie ktorej mozna zaczac budowac inne uslugi. Zapewniajac
              darmowy dostep do internetu dla kazdego jestes w stanie np : stworzyc
              elektorniczne urzedy i dokumenty , gdzie mieszkancy nie musza wogle isc do
              urzedu , tworzysz baze 600 tys klientow dla sklepow i uslug internetowych. Itd itp.

              Ponadto tak duza inwestycja mogla by byc polaczona z przyciagnieciem inwestora
              takiego jak NSN albo Ericsson.

              No i najmniej wazny argument czyli promocja. Popraw mnie jesli sie myle ale
              chyba zadne miasto w Polsce nie oferuje czegos takiego. Talin w kazdej broszurce
              promuje sie jako miasto high tech , miejsce narodzin Skype i wlasnie publicznego
              dostepu do WiFi.

              To tylko przyklad. Moze faktycznie budowa publicznego WiFi nie jest
              najwazniejsza ale napewno jest lepsza niz promowanie transportu samochodowego ,
              wieczne latanie dziur po tych samochodach i stawianie supermarketow na kazdej
              wolnej dzialce.
      • Gość: ikar Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: *.icpnet.pl 12.02.10, 11:42
        Jak słyszę hasło " Poznań tu warto żyć" to normalnie mnie krew zalewa.
        To że drogo, to wszyscy wiedzą, nawet w gazetach piszą. Miasto zapchane. Wszędzie korki. Zamiast budować infrastrukturę to poszerza się czerwoną strefę. W poznaniu tylko wiedzą jak sprzedawać działki deweloperom. Nowe budynki upycha się do granic możliwości. Wszędzie ścisk i notoryczny brak infrastruktury. Firmy uciekają do ościennych gmin na potęgę podobnie jak mieszkańcy. A piękny Rysiu pieprzy głupoty w TV jak to jest fajnie.
        • Gość: KT4D Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: 77.44.58.* 12.02.10, 12:04
          Pomieszkaj sobie troche we Wroclawiu i przestaniesz narzekac na miasto i jego
          infrastrukture - natomiast na prezydenta nie potrafiacego sprzedac swojego
          miasta inwestorom bedziesz sie skarzyc nieco glosniej... ;)
          • Gość: plaskacz Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: *.173.27.111.tesatnet.pl 14.02.10, 07:41
            w rzeczy samej, zgadzam się w pełni z przedmówcą.
      • podpantoflem Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli 12.02.10, 15:35
        Poznań nie da rady wybić się znacznie ponad resztę polskich prowincjonalnych
        miast i być przeciwwagą dla Warszawy. Ma wraz z okolicą za słaby potencjał
        demograficzny i za silnego konkurenta w postaci dość blisko położonego
        Wrocławia. Fajnie, że ktoś w Poznaniu myśli dalekowzrocznie, niemniej
        proponowana w artykule wizja nie jest realistyczna.

        Poza tym osobiście uważam, że w Polsce model bipolarny nie jest możliwy,
        ponieważ koliduje z planami władz centralnych, które chcą uczynić z Warszawy
        silna metropolię, rywalizującą z Berlinem o miano centrum Europy Środkowej. Aby
        tego dokonać, konieczne jest lokalizowanie prawie wszystkich zasobów w Warszawie
        i z konieczności ograniczanie znaczenia mniejszych miast. To proces
        nieunikniony, ponieważ decydują o nim politycy, którzy chcą być ważni, a mogą
        być ważni tylko wtedy, gdy bedą urzędować w wielkim i ważnym mieście. Nie należy
        mieć wobec tego złudzeń, że jakiekolwiek inne miasto może byc wspierane przez
        rząd kosztem Warszawy, a tylko w taki sposób mogłoby dojść do powstania drugiego
        silnego ośrodka metropolitarnego (każde z regionalnych miast jest za słabe, aby
        samodzielnie stanąć do rywalizacji z Warszawą).

        Spontaniczny rozwój metropolii w Polsce miałby szanse powodzenia, gdyby został
        zapoczątkowany ogólnokrajową strategią na początku lat 90-tych, gdy pozycja
        Warszawy nie była jeszcze tak przytłaczająca (PRL-owskie władze dość
        równomiernie urbanizowały kraj i nie dopuszczały do żywiołowego rozrostu
        stolicy, co ma miejsce obecnie). Dziś byłoby to już o wiele trudniejsze, a
        biorąc pod uwagę rządowe plany - niemożliwe. Jeden z takich planów,
        nieoficjalnie akceptowany przez wszystkie kolejne władze - rozwój demograficzny
        Warszawy do pułapu 10% populacji kraju (rzekomo naturalny w warunkach
        europejskich, co jest nieprawdą), co oznacza już napompowanie potencjału
        Warszawy do poziomu pozwalającego jej w naturalny sposób (a nie sztuczny, jak
        obecnie) zdominować kraj. Polecam też przyjrzenie się rządowej wizji rozwoju
        Polski do roku 2030, w której Warszawa ma być z założenia o klasę wyżej niż inne
        miasta. O jakiej możliwości wyewoluowania modelu bipolarnego mówimy w takiej
        sytuacji?
    • Gość: pyraIII Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: 78.151.100.* 12.02.10, 11:43
      Nie dramatyzuj! Porównaj sobie jakość i poziom usług komunalnych w
      Warszawie, Wrocławiu i Łodzi i poźniej pomyśl. W Poznaniu naprawde
      nie jest źle pod tym wzgledem, co nie oznacza ze nie moze być
      lepiej. Niestety jakosć (np. woda pitna w kranie) kosztuje więcej
      niż zapierniczanie z baniakiem do źródełka w Warszawie...
      • Gość: atam woda ze żródełka IP: *.acn.waw.pl 12.02.10, 12:26
        Woda ze zródełka w Warszawie jest gorszej jakości niz ta z wodociągów.
        Po wodę ze źródełka chodzą w Wawie maniacy, emeryci i potomkowie okolicznego
        chłopstwa, które było przyzwyczajone do wody ze studni (takie słodkie
        wspomnienie domu rodzinnego)
        ;-))
        To tak jakbyś próbował przekonać Polaka do wyższego standardu jakim jest
        automatyczna skrzynia w samochodzie...
        Będzie się psuła i już!!!
        Usługi komunalna w Poznaniu nie wyróżniają się w żadną stronę.
        Komunikacja najdroższa w kraju, to samo z prądem i wodą.
        Ale bez histerii, da się żyć.
        pozdrawiam
    • ksmx Całkiem dobry artykuł 12.02.10, 11:54
      Patrzący z odległej perspektywy na to czym Poznań faktycznie może
      się stać. O ile zaczniemy myśleć globalnie. Póki mam wrażenie, że
      para idzie w gwizdek.
      • Gość: Pablo Re: Całkiem dobry artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.10, 13:39
        Para nie idzie w gwizdek: 500 milionów zł na jeden stadion, podczas
        gdy Wrocław szuka inwestora i myśli o minimalizacji kosztów?
        Może zacznijmy od dziurawych chodników i sypiących sie fasad oraz
        rozbudowie sieci komunikacji masowej, zamiast arterii samochodowych
        (a propos, gdzie się podziały genialne koncepcje trzeciej ramy
        przecinającej osiedla i tereny zielone), a jak je naprawimy to
        pomyślimy o metropolii...
        • von.g Re: Całkiem dobry artykuł 12.02.10, 14:36
          >500 milionów zł na jeden stadion, podczas gdy Wrocław szuka inwestora i myśli o
          minimalizacji kosztów?

          Szukac a znalesc to jedno. Zaczynac budowe a konczyc to tez inna kwestia.
          Porownanie z Wroclawiem w tym momencie nie jest najlepsze. Niech wroclaw sie
          lepiej martwii czy zdarzy ze stadionem a nie jak tu zaoszczedzic 10 mln.
          Ponadto Lech Poznan w sporej czesci zagospodaruje stadion miejsci a we Wroclawiu ?
        • ksmx Re: Całkiem dobry artykuł 12.02.10, 14:43
          Z tą parą w gwizdek to chodziło mi o metropolię. Póki co nawet nie
          mamy aglomeracji, jest Poznań sam dla siebie i reszta gmin od tego
          Poznania dosłownie odcięta. II miasto w Polsce? Bez obwodnicy z
          każdej strony, podziurawionymi drogami dojazdowymi, poprzecinanymi
          przejściami dla pieszych i niezliczoną liczbą sygnalizatorów. Główne
          węzły komunikacyjne to węzły gordyjskie jednocześnie dla pieszych,
          niepełnosprawnych, tramwajów, tirów, ciężarówek, autobusów i
          samochodów. Widział ktoś niepełnosprawnego na wózku jadącego przez
          skrzyżowanie? W Poznaniu nie jest to nic nadzwyczajnego.

          Prawdziwa metropolia czy aglomeracja to przemyślany organizm, w
          którym dużą rolę odgrywa komunikacja i samochodowa i publiczna.
          Główne kryteria to prostota, funkcjonalność, oszczędność czasu i
          wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Utrudnianie życia kierowcom dla
          zasady "bo komuś się popieprzyły trendy" doprowadzi tylko do zapaści
          i ucieczki inwestorów. Muszą być arterie, płaskie drogi, skrzyżowania
          bezkolizyjne oraz sprawna komunikacja publiczna. Spokojnie, dojdziemy
          do tego o czym piszę...kiedy będziemy się "ścigać" z Gabonem, a
          miastem partnerskim zostanie Libreville.
    • kontemplator07 Poznań: od aglomeracji do światowej metropolii? 12.02.10, 13:28
      Jest to niewątpliwie najlepiej napisana synteza strategii dla
      Poznania, z jaką miałem możliwość się zapoznać. Strategia Poznania
      opracowywana przez urzędników miejskich (por. poznan.pl) nie zawiera
      żadnej porządnej syntezy (poza zbiorem dobrze brzmiacych haseł),
      chociaż jest tam kilka "wątków" ważnych i spójnych z artykułem GW.
      Warto wypunktować kilka wymienionych w artykule słabości i
      zaadresować je do naszych rodzimych instytucji. Za najwazniejszą
      trzeba uznać spójność aglomeracji - jak dotąd luźnej federacji
      wójtów, burmistrzów i prezydentów i nieokiełznanych potentatów - jak
      np Aquanet, ZTM z PKP i PKS oraz UM Poznania.
    • Gość: poldziu A jaka strategia dla HCP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 14:02
      dlaczego co chwila piszecie o jakichś strategiach, niejasnych wizjach, które
      chętnie (kasa) wygłaszają rozmaici eksperci. rzy znając konkretne problemy np.
      HCP nie mają NIC do zaproponowania, ludzie tracą pracę a wielcy poznańscy
      myśliciele tylko bajki opowiadają. Wstyd!
      • Gość: zenek Re: A jaka strategia dla HCP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 15:43
        A jaka ma być strategia dla HCP?
        To spółka akcyjna skarbu państwa, źle zarządzana, z dramatycznie kurczącym się
        rynkiem zbytu na dotychczasową produkcję i bez pomysłu na nową.
        Chcesz dokładać do niej z własnej kieszeni - droga wolna, ale do mojej ręki nie
        wkładaj.

        A dobrzy fachowcy pracę znajdą, w końcu Poznań ma najniższe,m jednocyfrowe
        bezrobocie w kraju, przegania nas tylko w tym względzie Sopot.

        Trzeba otrzeć łzy, zapomnieć o sentymentach i patrzeć w przyszłość a nie przeszłość.
      • eloy Re: A jaka strategia dla HCP? 12.02.10, 18:10
        strategią dla HCP jest rozwiązanie zakładu a na miejscu wybudowanie loftów.
    • cyrylski Poznań: od aglomeracji do światowej metropolii? 12.02.10, 14:39
      dopóki władze miasta nie zaczną dbać o to, żeby można było wyjść od miasta
      gdzieś indziej niż tylko na okolice rynku, dopóki nie zaczniemy dbać o rozwój
      kultury miasta, kina takie jak Malta czy Amarant będą znikać, dopóki handel
      będzie znakiem firmowym miasta a dawna synagoga pozostanie basenem, tak długo
      będziemy tylko wielką wsią pod Berlinem.
    • rockville Poznań: od aglomeracji do światowej metropolii? 12.02.10, 16:14
      GW pisala, ze Poznan jest miastem gejowskim, ze bedzie miastem
      zydowskim-po przerobieniu plywalni na synagoge, po wybudowniu
      minaretu, poznan bedzie miastem islamskim, Poznan jest swiatowa
      stolica walki z globalnym ocieplaniem- taxowkarze dostaja odmrozen i
      zapalenia pluc, a silnika na postoju nie wlacza, bo tak kochaja
      Matke Ziemie, Poznan jest swiatowa stolica informatyki i kultury- a
      teraz ta radosna wiadomosc, ze bedziemy metropolia !!! Trzeba
      zwiekszyc patrole na Starym Rynku, bo duzo ludzi sie upije z
      uciechy !!!
    • plendz Poznań: od aglomeracji do światowej metropolii? 12.02.10, 19:00
      W istniejących warunkach to i tak nieźle. Trudno podskoczyć wyżej,
      bo nie ma kasy. Nie ma kasy, więc nie można podskoczyć wyżej;-)
      W ciągu najbliższych dwóch lat będziemy mieli dobre połączenia
      drogowe z wszystkimi ważnymi okolicznymi miastami. Zwróćcie uwagę
      jak te drogi są rozplanowane w skali Europejskiej: łączą ważne
      polskie miasta z... Berlinem;-))) "Pajęczynka" kończy się na
      Warszawie, Krakowie i 3-mieście. Polskim minicentrum pajęczynki stał
      się... Poznań (zapewne przypadkowo). Na dobre koleje musimy jeszcze
      poczekać, to samo z lotniskiem. Ale kontynuując (cierpliwie) prace
      nad organizacją imprez sportowych, kulturalnych, biznesowych i
      politycznych, możemy za parę lat zaistnieć na mapie Europy. Warto
      byłoby zacząć więcej inwestować w kulturę i naukę, oprócz
      infrastruktury musimy dbać, żeby ją czymś "wypełnić". Niezbędne są
      zatem programy stypendialne dla zdolnych artystów i naukowców,
      prestiżowe konkursy z dobrymi nagrodami itd. Ale czy "stać" na to
      naszych małomiasteczkowych radnych i zarząd miasta? Czy dorośli do
      tego, żeby zrozumieć, że kultura (z nauką włącznie) jest najlepszą
      promocją miasta (vide np. Barcelona). Ze sportem coś tam rozumieją,
      ale to tylko promil potrzeb.
      Inna sprawa to estetyka miasta. Do tego też trzeba dokładać i
      niełatwo jest wyliczyć jak się to zwraca. Ale trzeba patrzeć co
      zapamiętują przyjezdni. W P-niu głównie brud i odrapane budynki,
      piękniejsze części miasta są dalej od lotniska, dworca i targów.
      Należałoby zatem "zagospodarować" też te okolice, gdzie gościom
      łatwiej dotrzeć (Grunwald, zwłaszcza Łazarz) i Jeżyce. Zrobić tam
      porządek z parkowaniem, spowodować pojawienie się życia (knajpek,
      sklepików, deptaków... a może też kin, teatrów, domów towarowych,
      klubów). Rewitalizować św. Marcin i zamek, najlepiej wzorem
      Frankfurtu n. Menem, zrobić tam deptak (ulica, albo parkingi pod
      ziemią), wysadzić Alfy i zbudować w ich miejsce coś fajnego,
      wielofunkcyjnego (multipleks, domy towarowe, hotele 5-gwiadkowe).
      Potrzebna jest po prostu wizja i wiedza, że trzeba w to włożyć
      wielkie pieniądze. Zwróćcie uwagę ile zainwestowano w Barcelonie,
      zanim zaczęła być postrzegana, tak jak jest obecnie, a i tak już
      miała Dallego i Picassa. U nas będzie jeszcze trudniej, bo nie mamy
      wzgórz i morza. Ale mamy jeziora i lasy oraz np. Cytadelę (znowu:
      zainwestować krocie), któą można niesamowicie fajnie wykorzystywać.
      Podsumowując: naprawdę mamy ogromny drzemiący potencjał, ale musimy
      dorosnąć do jego wykorzystania. Anglicy, Hiszpanie, Francuzi, Niemcy
      czy Włosi na naszym miejscu by się nie patyczkowali i mając połowę
      naszego potencjału sprzedawaliby się jako 8 cud świata. To od lat
      robi Kraków i zaczął robić Wrocław. Ale my jesteśmy poznaniakami i
      musimy powoli dojrzeć do wydania złotówki, przedtem oglądając ją z
      każdej strony. Ale może się to skończyć tym, że jej w ogóle nie
      obejrzymy;-) Do roboty, Panowie. Otworzyć oczy i zapieprzać!
    • plendz Do roboty Panowie i Panie! 12.02.10, 19:03
      W istniejących warunkach to i tak nieźle. Trudno podskoczyć wyżej,
      bo nie ma kasy. Nie ma kasy, więc nie można podskoczyć wyżej;-)
      W ciągu najbliższych dwóch lat będziemy mieli dobre połączenia
      drogowe z wszystkimi ważnymi okolicznymi miastami. Zwróćcie uwagę
      jak te drogi są rozplanowane w skali Europejskiej: łączą ważne
      polskie miasta z... Berlinem;-))) "Pajęczynka" kończy się na
      Warszawie, Krakowie i 3-mieście. Polskim minicentrum pajęczynki stał
      się... Poznań (zapewne przypadkowo). Na dobre koleje musimy jeszcze
      poczekać, to samo z lotniskiem. Ale kontynuując (cierpliwie) prace
      nad organizacją imprez sportowych, kulturalnych, biznesowych i
      politycznych, możemy za parę lat zaistnieć na mapie Europy. Warto
      byłoby zacząć więcej inwestować w kulturę i naukę, oprócz
      infrastruktury musimy dbać, żeby ją czymś "wypełnić". Niezbędne są
      zatem programy stypendialne dla zdolnych artystów i naukowców,
      prestiżowe konkursy z dobrymi nagrodami itd. Ale czy "stać" na to
      naszych małomiasteczkowych radnych i zarząd miasta? Czy dorośli do
      tego, żeby zrozumieć, że kultura (z nauką włącznie) jest najlepszą
      promocją miasta (vide np. Barcelona). Ze sportem coś tam rozumieją,
      ale to tylko promil potrzeb.
      Inna sprawa to estetyka miasta. Do tego też trzeba dokładać i
      niełatwo jest wyliczyć jak się to zwraca. Ale trzeba patrzeć co
      zapamiętują przyjezdni. W P-niu głównie brud i odrapane budynki,
      piękniejsze części miasta są dalej od lotniska, dworca i targów.
      Należałoby zatem "zagospodarować" też te okolice, gdzie gościom
      łatwiej dotrzeć (Grunwald, zwłaszcza Łazarz) i Jeżyce. Zrobić tam
      porządek z parkowaniem, spowodować pojawienie się życia (knajpek,
      sklepików, deptaków... a może też kin, teatrów, domów towarowych,
      klubów). Rewitalizować św. Marcin i zamek, najlepiej wzorem
      Frankfurtu n. Menem, zrobić tam deptak (ulica, albo parkingi pod
      ziemią), wysadzić Alfy i zbudować w ich miejsce coś fajnego,
      wielofunkcyjnego (multipleks, domy towarowe, hotele 5-gwiadkowe).
      Potrzebna jest po prostu wizja i wiedza, że trzeba w to włożyć
      wielkie pieniądze. Zwróćcie uwagę ile zainwestowano w Barcelonie,
      zanim zaczęła być postrzegana, tak jak jest obecnie, a i tak już
      miała Dallego i Picassa. U nas będzie jeszcze trudniej, bo nie mamy
      wzgórz i morza. Ale mamy jeziora i lasy oraz np. Cytadelę (znowu:
      zainwestować krocie), któą można niesamowicie fajnie wykorzystywać.
      Podsumowując: naprawdę mamy ogromny drzemiący potencjał, ale musimy
      dorosnąć do jego wykorzystania. Anglicy, Hiszpanie, Francuzi, Niemcy
      czy Włosi na naszym miejscu by się nie patyczkowali i mając połowę
      naszego potencjału sprzedawaliby się jako 8 cud świata. To od lat
      robi Kraków i zaczął robić Wrocław. Ale my jesteśmy poznaniakami i
      musimy powoli dojrzeć do wydania złotówki, przedtem oglądając ją z
      każdej strony. Ale może się to skończyć tym, że jej w ogóle nie
      obejrzymy;-) Do roboty, Panowie. Otworzyć oczy i zapieprzać!

      P.S. Powtózyłem ten post, bo zapomniałem nadać mu tytuł. Przepraszam
      za zajmowanie pamięci;-)
    • Gość: Kakao Dupa zbita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 17:51
      Rojenia o drugiej pozycji w Polsce możemy sobie odpuścić. Była szansa na
      początku lat 90-ych, ale jej nie wykorzystaliśmy. Teraz wystarczy pojechać do
      Wrocławia czy Krakowa, żeby zobaczyć jak się przed Poznań wysforowały, a 20 lat
      temu było dokładnie na odwrót. Kraków jest położony w najgęściej zaludnionym
      rejonie Europy Środkowej i spija soki ze Śląska. Wrocław też jest lepiej
      położony od Poznania (nie jest półmetkiem między Berlinem a Warszawą), więc żeby
      go przeskoczyć, trzeba by mieć mocną wizję. Tymczasem wizję mają nad Odrą, a u
      nas dominuje myślenie "tu i teraz", czyli tkwienie w samozadowoleniu.

      Utkwiliśmu na 4 pozycji na dobre.
      • Gość: Ktos Re: Dupa zbita IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.02.10, 10:48
        Kraków (750k) i Wrocław (640k) maja wiekszy potencjał ludzki niż
        Poznań (560k) tak wiec trudno sie dziwić. Te miasta zawsze bede
        przed Poznaniem tak samo jak Poznań bedzie dystansował Gdańsk (450k)
        czy Szczecin (410k) i nie ma sie tu co oszukiwać, że bedzie inaczej,
        bo to tylko bicie piany i megalomania.
        • wlodzimierz_nowak ?! o czym Wy piszecie ?! Poznań dziś 14.02.10, 15:14
          Nie odnosząc się na razie z braku czasu do ciekawego i wymagającego
          skomentowania artykułu dodam tylko na marginesie Waszych dziwnych wypowiedzi, że
          Poznań i Wrocław mają identyczną liczbę ludności (ok. 900 tys.) jako
          aglomeracje, Trójmiasto, Łódź i Kraków mają ok. 200 tys. ludzi więcej. Tak czy
          inaczej, wszystkie są w tej samej lidze i ze sobą rywalizują.

          Poznań do połowy lat 90-tych był gospodarczą stolicą Polski, potem przegoniony
          został dość szybko przez Warszawę. Jednak bez wątpienia wciąż Poznań daleko
          wyprzedza dwa wcześniej wymieniane miasta, lecz traci dystans, konsumuje pracę
          Poznaniaków lat międzywojennych, konsumuje wkład nienajgorszego wykorzystania
          rozwoju okresu PRL i konsumuje bardzo dobre lata 90-te, gdy Poznań pierwszy w
          Polsce wdrażał rozwiązania w wielu dziedzinach.

          my-poznaniacy.org/index.php?option=com_content&task=view&id=277&Itemid=1
          A teraz? Jak dziś pisałem w wątku o Kolei Miejskiej, tak myśli o aglomeracji,
          jak i o komunikacji kolejowej do łączenia aglomeracji, jak choćby strategia
          miasta w Poznaniu powstają ok. 5 lat po tym jak zaczęły te rozwiązania rozważać
          i wdrażać Warszawa, Kraków i Wrocław. Poznań wciąż ma się dobrze i szybko
          rozwija (poznańskie przedmieścia szybciej się rozwijają od miasta i od np.
          Wrocławia, czy Warszawy, ale bez gdy miasto przestanie być motorem głównym, to i
          one stracą tempo), wciąż jest atrakcyjny, ale to odcinanie kuponów. Ekipa
          Grobelnego i PO to ludzie zarządzający jak układowi, partyjni prezesi
          najgorszych firm państwowych. Znają co najwyżej elementarz zarządzania, nie
          słuchają głosów różnych środowisk i sobie wygodnie poza kontrolą trwają.
          • plendz Jest problem. Ale w głowach;-) 15.02.10, 15:07
            Patrząc co piszą poznaniacy o Poznaniu, widzę duży głód "sukcesu"
            ale w porównaniu z innymi. A kluczem do satysfakcji jest
            samozadowolenie i wysoka samoocena, których porównywanie się jest
            tylko jednym z elementów.
            Powtórzę więc moją myśl przewodnią, którą staram się zaszczepiać:
            przestańmy się oglądac na innych i róbmy swoje. To ostatnie świetnie
            potrafimy. Za rzadko jednak myślimy o przyjemnościach;-) Powinniśmy
            bardziej dbać o sferę kulturalną i kulinarną, o to, żeby móc
            wygodnie parkować, ale tak, by samochody nie stanowiły głównego
            elementu estetycznego naszych ulic. Powinniśmy zadbać
            o "neighbourhoods", tak by życie miasta przestało się koncentrować w
            niewielkiej strefie koło rynku. Mamy jeszcze inne rynki, które
            straszą brudem i nudą. Kiedy uzyskamy stan, w którym poznaniakom
            będzie się chciało wychodzić z domu coś zjeść, czy zobaczyć w
            sąsiedztwie, przestaną się zastanawiać do tego stopnia, czy we Wro,
            czy Kra ludzie więcej zarabiają, albo mają mniejsze korki, albo czy
            już są mocarstwem, czy nie. Klucz do sukcesu leży w naszym stosunku
            do siebie, a nie obcych. Podnośmy swój standard życia, a wtedy to
            inni będą się na nas oglądać i kopiować nasze pomysły, łatwiej
            będzie ściągnąć inwestycje i zainteresowanie świata.
            Jesteśmy masochistami i lubimy się umartwiać szukaniem przewag
            innych miast i wsi, oszczędzaniem na rzeczach, które mogłyby być
            zrobione raz a porządnie i piętrzeniem przeszkód. A przecież
            potrafimy jak nikt w Polsce porządnie pracować i spędzać wolny czas.
            I podobno jesteśmy praktyczni. Więc nie patrzmy na innych, tylko
            róbmy swoje dla siebie samych.
          • Gość: Poznaniak Re: ?! o czym Wy piszecie ?! Poznań dziś IP: *.icpnet.pl 15.02.10, 21:01
            Ekipa
            Grobelnego i PO to ludzie zarządzający jak układowi, partyjni
            prezesi
            najgorszych firm państwowych. Znają co najwyżej elementarz
            zarządzania, nie
            słuchają głosów różnych środowisk i sobie wygodnie poza kontrolą
            trwają.
            To co napisał Włodzimierz Nowak to sedno sprawy. Jesteśmy rządzeni
            przez niekompetentną ekipę,która naraża Poznań i Poznaniaków na
            ogromne straty finansowe i społeczne. Oczywiście głównodowądzącym
            jest Grobelny,którego każdy kolejny dzień pobytu na zajmowanym
            stanowisku, przybliża nas do bankructwa. Takie są fakty!!!
            Szczególnie cenna jest uwaga o tym,że ta ekipa trwa wygodnie poza
            wszelką kontrolą. Czy naprawdę niema organów które "ośmieliły" by
            sie skontrolować tą ekipę. Na początek nieśmiało proponujemy wstępne
            rozliczenie inwestycji Stadion Miejski ul.Bułgarska!!!ODWAGI!!!
    • eso1984 Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli 24.02.10, 14:12
      hahaha dobre dobre, leczcie sobie kompleksy, leczcie...
    • Gość: zgrunwaldu Re: Poznań: od aglomeracji do światowej metropoli IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 22:09
      "Teraz wystarczy pojechać do
      Wrocławia czy Krakowa, żeby zobaczyć jak się przed
      Poznań wysforowały, a 20 lat
      temu było dokładnie na odwrót. "

      Ale gdzie sie wysforowal?W ktorym miejscu? We Wro
      jestem czesto, i jakos nie widze tam zadnego
      wysforowania - poza fajnym rynkiem syf kiła i mogiła,
      rozmawiam z ludzmi,teraz mam w projektach Wroclawian,
      przez jakis czas mialem tam podwykonawcow.Rozmawiam z
      ludzmi itd. Pod wieloma, wieloma wzgledami widac
      zapoznienie wzgledem Poznania.

      Dyskusja pod artykulem jak widac nie ma z jego trescia
      nic wspolnego. Kazde twarde dane musza byc oplute,
      zanegowane, takie chłopskie machniecie reka: "e tam, t
      profesory, doktory, ja i tak wiem swoje".

      Problem polega na tym, ze inne miasta robia szum i
      raban,fajerwerki medialne a Poznan bez zadnej
      tramtadracji robi swoje i idzie do przodu jak
      naoliwiona maszyna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka