Gość: P.B
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
14.02.02, 19:35
Uwaga!! Artykuł ten ukaże się w piątkowym numerze bezpłatnej gazety „dzień
dobry” [15.02.2002 r. – no chyba, że ktoś otrzyma, go w czwartek :) ], jest
bardzo obszerny, jednak dla zainteresowanych powinien stanowić ciekawa
lekturę. Proszę o wyrozumiałość jeżeli znajdą drobne literówki, ale artykuł
ten skanowałem i mogłem wszystkich błędów nie wychwycić!
Poznań chce powalczyć o inwestorów, którzy po wstąpieniu Polski do Unii
Europejskiej napłyną do naszego kraju. Przygotowuje dla nich ponad 50 tyś. m
kw. powierzchni biurowej. Renoma miasta targowego, tradycja poniemieckiej
gospodarności i bliskie położenie od granicy przyciągnęły do Poznania na
początku lat 90. wielu inwestorów. Swoje siedziby ulokowały tu m.in. Alcatel,
Allied Irish Bank, Glaxo-Wellcome, Reemtsma, Wrigley, Volkswagen, Nestle.
Niestety kilka lat temu zaczął się odwrót. Najpierw Nestle, za nią Volkswagen.
a potem i inne firmy zaczęty przenosić swoje biura do Warszawy. Stolicę
wybierali też inwestorzy rozpoczynający działalność. W ciągu ostatnich
czterech lat w Warszawie rocznie pojawiało się ok. 300 firm inwestujących
powyżej miliona dolarów podczas gdy w Poznaniu i regionie było ich niespełna 80-
90. Przestarzały terminal lotniczy i brak nowoczesnych biur nie zachęcały
inwestorów W czasie gdy w Warszawie rocznie budowano 100-150 tyś. m kw.
powierzchni biurowej, w Poznaniu nie budowano nic. W efekcie w stolicy jest
dziś 1,36 min m kw. biur, a w Poznaniu zaledwie 9,5 tyś.
- Dostępność powierzchni biurowej jest bardzo istotna w wyborze miejsca
inwestycji - zauważa dr Wojciech Dziemianowicz z Instytutu Badań nad Gospodarką
Rynkową.
Aby odrobić straty, władze Poznania zmieniły swoją strategię: razem z zachodnim
kapitałem odważnie wchodzą w wielkie inwestycje budowlane, utrzymują wysokie
nadwyżki budżetowe miasta, uprościły też procedury rejestracji nowych
przedsięwzięć biznesowych. Pozycję miasta poprawiło otwarcie w ubiegłym roku
nowego terminala lotniczego.
- Nie oznacza to, że mamy szansę w bezpośredniej konkurencji ze stolicą. Warto
jednak pamiętać, iż po 2004 r. w zjednoczonej Europie bliższa nam będzie
stolica Niemiec niż Warszawa, a to może stymulować dalszy rozwój gospodarczy -
komentuje Maciej Frankiewicz, wiceprezydent Poznania.
Oznaką ożywienia gospodarczego Poznania są wielkie budowy. W centrum miasta,
obok odnowionego hotelu Mercure, powstaje Centrum Biurowe „Globis". Kosztem
ponad 10 min dolarów wznoszony jest obiekt o powierzchni 18 tyś. m kw.
Inwestorami są spółki Orbis i Globe Trade Center. Po drugiej stronie ronda
Kaponiera wiosną ma ruszyć budowa Centrum Obsługi Biznesu. Na miejscu
kina „Bałtyk" powstanie cztero-gwiazdkowy hotel dla 180 gości oraz
pomieszczenia biurowe. Koszty budowy mają wynieść 50 min dolarów a wyłożą je
wspólnie miasto oraz belgijska firma Cocefi, która dotychczas inwestowała w
stolicy, budując Centrum Finansowe przy ul. Puławskiej.
Poznański boom inwestycyjny zrodził się jednak nie tylko z chęci konkurencji z
Warszawą. Jak twierdzi Zenon Wośkowiak, prezes zarządu spółki „Brama Południa",
która buduje centrum biznesowe o pow. 53 tyś. m kw., silną motywacją jest
obecny kryzys i wizja wejścia Polski do Unii Europejskiej. - Nasze decyzje
budowlane przyspieszyło potanienie siły roboczej, niskie koszty materiałowe i
perspektywa oddania obiektu w 2003 roku, na 12 miesięcy przed wejściem do UE.
A to oznacza, że będziemy przygotowani na falę inwestorów, która pojawi się w
Europie bez granic - tłumaczy Wośkowiak.
Na razie firmy budujące biurowce nie obawiają się braku chętnych na najem
powierzchni w ich budynkach (w Warszawie blisko 250 tyś. m kw. biur świeci
pustkami). Analitycy międzynarodowej agencji nieruchomości Knight Frank szacują
bowiem, że w najbliższych trzech latach w Poznaniu będzie potrzeba co najmniej
80 tyś. m kw. najwyższej klasy biur.
Taka perspektywa kusi kolejne firmy. W osi ul. Serbskiej rośnie Futura Business
Plaza i Winogrady Business Center. Von der Heyden Group wspólnie z miastem
rozpoczął budowę drugiego etapu Poznań Financial Center przy pl. Andersa.
Szklana wieża „Andersii" ma stanąć obok istniejącego już budynku PFC. Zaoferuje
9 tyś. m kw. powierzchni biurowych oraz 11 tyś. m kw. powierzchni hotelowej.
W sumie do 2003 r. w Poznaniu będzie przygotowanych ponad 50 tyś. m kw. biur. -
Boom inwestycji biurowych, bliskość Berlina i przebudowany port lotniczy mogą
się w istotny sposób przyczynić do rozwoju miasta, a co za tym idzie, do
zmniejszenia poziomu bezrobocia -mówi dr Wojciech Dziemianowicz.
Jacek Szczęsny
FAKTY
Biura
• 22-28 dol. - cena wynajęcia 1 m kw. powierzchni biurowej w budynku klasy „A"
w Poznaniu.
• 30-40 dol. - zapłacimy za wynajęcie biura w Warszawie.
• 80 tyś. m kw. - tyle powierzchni biurowej będzie potrzebował Poznań w
najbliższych 3 latach.