Dodaj do ulubionych

Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał

07.04.10, 21:44
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.net.inotel.pl 07.04.10, 22:13
      misiopatysio1 = idiota
    • Gość: tonieja Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.10, 23:34
      Panie i panowie dziennikarze! Skąd ta maniera pisania: motocykl uderzył w
      samochód. Taki zapis usprawiedliwia w jakimś stopniu sprawcę, on nie chciał
      ale jego motocykl wyrwał się spod kontroli i uderzył.

      Piszcie jawnym tekstem: motocyklista uderzył swoim motocyklem....
      Odpowiedzialny za wypadek jest zawsze człowiek, nie maszyna.
    • karlajn01 Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 07.04.10, 23:41
      Tak sie sklada ze jechalam dzis ta trasa motocyklem i widzialam ten
      wypadek. Wiadomosc jest przeklamana poniewaz to nie motocyklista
      zabil policjata lecz odwrotnie. Dlaczego w artykule nie zostalo
      napisane ze radiowoz wyjechal z ulicy podporzadkowanej???
      Motocyklista jechal droga z pierwszenstwem przejazdu. Przez glupote
      policjanta zginal niewinny czlowiek!!!! Ale jak widac propaganda
      anty motocyklowa trwa, albo policja nakazala taka wlasnie propagande
      w tym przypadku. To straszne ze policja zabija obywateli przez swoja
      glupote.
      • Gość: Rossi czyli policjant zabił motocyclistę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 05:21
        jeżeli to prawda, że to było tak jak pisze przedmówca to rzeczywiście skandal.

        Wśród motocyklistów jest dużo dupków bez mózgu, bez doświadczenia,
        a warunki na polskich drogach są beznadziejne,
        ale jest jeszcze o wiele więcej kierowców samochodów (i radiowozów), którzy nie myślą
        • Gość: JaJo Re: czyli policjant zabił motocyclistę IP: 109.243.169.* 08.04.10, 23:22
          Według relacji internetowych to jednak motocyklista zabił policjanta.
          Oczywiście stan faktyczny ustali sąd.
          Zwrócę jednak uwagę na dwie sprawy:
          1. Kierowca ma obowiązek sprawdzić czy nie jedzie ktoś na jezdni głównej, ale
          nie ma obowiązku zakładać że ktoś łamie prawo (wyrok Sądu Najwyższego). Jeżeli
          ten motocyklista jechał około 100 km/h tam gdzie jest 50 km/h, to policjant
          miał prawo go nie zauważyć.
          2. Podobno motocyklista podniósł przednie koło - jeżeli tak było to policjant
          nie widział przedniego światła. Motocykliści mieli obowiązek jeździć na
          światłach wtedy gdy kierowcy musieli tylko w nocy - ten przepis był dlatego, że
          motocyklistę gorzej widać!
          Pierwszeństwo przejazdu dotyczy tylko tych którzy jadą poniżej dopuszczalnej
          prędkości lub ewentualnie lekko więcej - nie dotyczy żywych pocisków lecących
          znacznie szybciej niż dopuszczalna prędkość
      • wymiatator1 Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 08.04.10, 07:19
        Taaa, gdyby radiowóz wyjechał z podporządkowanej, a motocykl jechał z dozwoloną
        (i rozsądną) prędkością to:
        a) zdołałby go ominąć, albo
        b) zdołałby wychamować na tyle, aby nie było ofiar śmiertelnych.
        Aby zginęła osoba jadąca uderzonym przez motocykl samochodem, rzeczony motocykl
        musi się poruszać z ogromną prędkością.
        Tak czy inaczej wina jest po stronie dawcy nerek.
        • Gość: chłop Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.icpnet.pl 08.04.10, 07:47
          nie ma to jaky wykreować pokręconą logikę i zwalić na motocyklistę.
          Winny jest ten co nie ustąpił p;ierwszeństwa, to chyba jasne.
          • Gość: roni-moroni Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 08:24
            abstrahując od tego konkretnego wydarzenia, bo żadnego z dyskutujących nie było
            na miejscu - jeśli wyjeżdżam z podporządkowanej i widzę paręset metrów dalej
            światło motocykla to:
            a)mogę wyjeżdżać bo zdążę -jest paręset metrów dalej
            b)motocyklista jest debilem, który zapie..la ile fabryka dała i powinienem stać
            aż przejedzie ostatni motocyklista
            • Gość: Diabel Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.versanet.de 08.04.10, 08:33
              Sluchaj roni-moroni,lecisz w kartoflaka i milczysz.Mam ujawnic te nazwiska
              menelow i przekretow z Sokola kolo kosciola ,czy tez nie??.
              • Gość: roni-moroni Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 08:53
                dawaj nazwiska szparagożerco :)
                • Gość: Diabel Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.versanet.de 08.04.10, 09:24
                  Przemysl dokladnie pyrozerco ten krok,bo moze byc tak z toba jak z tym
                  delikwentem co go zaje.bali na Sokola 55 i pozostalo tylko czerwone auteczko w
                  warsztacie na Zegockiego.
                  • Gość: roni-moroni Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 09:45
                    nie strasz nie strasz bo się zesr..asz. Dawaj nazwiska szparagu.
          • Gość: aurora Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: 217.8.178.* 08.04.10, 10:44
            no własnie nie zawsze to jest takie jasne.
            jeżeli ktoś w rażący sposób łamie przepisy, to jest winny spowodowania wypadku, chociazby był na pierwszeńtwie.

            był podobny wypadek gdzieś w polsce - autobus wyjechał z podporządkowanej a motocyklista sie dosłownie w niego wbił. wynik dochodzenia był taki, ze to motocyklista bbył winny wypadku, bo gdyby poruszał sie z dozwoloną prędkością (lub nawet ją lekko przekraczając) to kierowca autobusu miałby czas, zeby wykonać manwer.

            tak więc nie zawsze ten, co ma pierwszeństwo jest bez winy.
            • Gość: chłop Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.icpnet.pl 08.04.10, 13:06
              Ja znam całkowicie odwrotny przypadek. 100% winy przyznano łamiącemu
              przepisy. Zresztą to chyba logiczne.
              • Gość: JaJo Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: 109.243.169.* 08.04.10, 23:30
                Nie, to nie jest logiczne. Wyjeżdżając patrzysz na pewien odcinek drogi, która
                w dodatku może np. być w łuku. Jeżeli ktoś jedzie za szybko, to może być poza
                obszarem widoczności osoby z podporządkowanej. Polecam lekturę o trójkątach
                widoczności
      • Gość: Ataman Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.man.poznan.pl 08.04.10, 07:52
        jeśli motocyklista jechał max 90 km/h to masz racje. Ale jeśli jechał więcej (a
        skutki wypadku na to wskazują) to rację ma dziennikarz, który tak napisał
        • jaskowiak_0 Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 08.04.10, 20:48
          Tam jest ograniczenie 50km/h, bo to miejscowość Lipno. Motocyklista
          jechał na jednym kole powyżej 100 km/h.
      • Gość: swiadek Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 08:26
        jechalem samochodem. widzialem ten wypadek. Czy Ty też widziales z
        jaka predkoscia jechal ten motocyklista w terenie zabudowanym?
        • Gość: Rowerzysta Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: 213.17.204.* 08.04.10, 08:35
          Motocyklista napewno jechał szybko i napeweno więcej niż powinien na
          terenie zabudowanym czyli jak 90% kierowców. Policjant wyjeżdżał z
          podporządkowanej i powinien ustąpić i ewentualnie zacząć gonić
          motocykliste za przewinienie. Niestety nie ustąpił i nawet jeśli
          ktoś będzie się upierał, że motocyklista jechał za szybko i to jego
          wina i policjant mógł sobie tak wyjechać, to nic mu życia nie
          przywróci, bo nie ustąpił...
          • xaliemorph Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 08.04.10, 09:34
            Trochę nie rozumiem instytucji nieustąpienia pierwszeństwa. Czyli mogę jechać
            bolidem F1 300km/h na drodze, mieć głęboko w d... wszystkich na drogach
            podporządkowanych a w razie wypadku jestem kryty. To że jechałem z prędkością
            uniemożliwiającą innym dostrzeżenie mnie, oraz to że mój pojazd stał się
            potencjalnym narzędziem zbrodni na skutek wielokrotnie przekroczonej prędkości
            to nic nie znaczy!?!?!?

            Nie rozumiem ale widzę że od dzisiaj mogę jeździć tak szybko jak fabryka dała.
            Jedynie muszę uważać by mnie nikt nie złapał za prędkość ale rozumiem iż w razie
            wypadku gwarantujesz mi nietykalność. W końcu jechałem uprzywilejowaną to mogę
            gnać ile fabryka dała?!
            • Gość: Diabel Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: *.versanet.de 08.04.10, 09:57
              Cos popierdzieliles instytucje z definicja kolego.Widzac uszkodzenia na
              radiowozie,stwierdzam ze byla gora 60-70kmh.Znajomy zginal w taki sam sposob na
              motorze na moich oczach bo jechalem za nim i mialem na liczniku 60kmh w
              samochodzie.Przy duzo wiekszej predkosci uszkodzenia sa o wiele wieksze.Pewnie
              lewe drzwi byly by przy prawych.Zgadzam sie z Toba ze 90% na motorach to
              idioci.Pozdrawiam.
          • Gość: aurora Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał IP: 217.8.178.* 08.04.10, 10:47
            samochody w terenie zabudowanym przekraczają prędkość o 20-30, może o 40km/h... motocykliści zazwyczaj pędzą grubo powyżej 100 km/h

            i nawet jeżeli wyjeżdża sie z podporządkowanej i czlowiek upewni się, ze nic nie jedzie, to nigdy nie ma pewnosci, ze za chwilę nie wyskoczy jakiś debil z ponaddźwiękową prędkością.
      • xaliemorph Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 08.04.10, 09:29
        Gdyby motocyklista jechał z dozwoloną prędkością to może i tak by zginął (choć
        motocykliści potrafią przeżyć z wypadków przy znacznie większej prędkości) ale
        policjantowi raczej wiele się nie stało. Wniosek. Dawca nerek raczej gnał jak
        szalony skoro tak mocno się wbił w samochód iż na skutek obrażeń zginął też
        policjant. Pęd przecinaka był tak duży że puszka nie ochroniła policjanta.

        By nie było. Lubię motocyklistów, może kiedyś sam sobie sprawię taką maszynę ale
        te 10% idiotów skutecznie psuje wam opinię. Co mam stwierdzić nt. idioty co
        pędzi 170km/h w mieście? Przecież to taki sam idiota co ten kierowca BMW co
        zabił rowerzystkę na Moście Dworcowym.

        Mówiąc do tych 10% idiotów. Może tumany wreszcie zrozumiecie iż jadąc jak Kubica
        na swoim przecinaku, 200km/h jesteście trudno dostrzegalni dla innych
        uczestników ruchu. Wyjeżdżając z podporządkowanej NIKT, ale to dosłownie NIKT
        nie spodziewa się idioty osiągającego pierwszą kosmiczną. Dlatego jeśli ktoś
        Tobie wyjedzie z podporządkowanej, Ty pędzisz 200km/h, pojawiasz się mu znikąd
        przed nosem to nie jest jego wina a wina Twego debilizmu !!! W innym przypadku
        musiałabym mieć wróżkę na miejscu pasażera by mi wywróżyła czy akurat jakiś
        idiota nie pędzi drogą i on mnie nie zabije i przy okazji siebie.
      • jaskowiak_0 Re: Motocyklista zabił policjanta. Sam też zginał 08.04.10, 20:44
        W tym miejscu ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h. Jeżeli
        motocyklista jechał na jednym kole i grzał ponad 100 km/h, to on był
        zabójcą. Policjanta nie uchronił nawet samochód. Jakie szanse
        miałoby dziecko idące do szkoły, pieszy lub rowerzysta? Może po
        śmierci tego policjanta Policja zrozumie, że straciła kontrolę nad
        sytuacją.
    • bimota Bimota 08.04.10, 12:15
      Byl w Poznaniu przypadek, ze kobieta wyjechala motocykliscie i zginelo jej
      dziecko. Wine uznano jej. No ale tu byl policjant, to wiadomo, ze nie uzna sie
      jego winy. Ja bym uznal wspolwine, choc zalezy od konkretnego przypadku,
      widocznosci...
      • wymiatator1 Re: Bimota 08.04.10, 14:07
        I przed chwilą nowy artykuł na ten temat - motocyklista-impotent jechał na
        tylnym kole, w dodatku tak szybko, że uderzony radiowóz przewrócił się na bok.
        Ktoś jeszcze ma zamiar bronic dawcy nerek?
        • Gość: Bimota Re: Bimota IP: *.icpnet.pl 08.04.10, 15:30
          I pewnie jeszcze po drodze okrazyl ksiezyc...
    • gall.anonim.pn podono jechał na tylnym kole 08.04.10, 14:10
      Przypuszcza się że motocyklista jechał na tylnym kole wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7744487,Wielkopolska__Tragiczny_wypadek__Motocykl_przewrocil.html

      Jak było nie śmiem rozstrzygać bo mnie tam nie było, a nie mam innych przesłanek do wnioskowania. Jeśli tak jak się sugeruje to motocyklista wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością.
      • Gość: Bimota Re: podono jechał na tylnym kole IP: *.icpnet.pl 08.04.10, 15:38
        No wiadomo, ze jak sie kolo podniesie to droga z pierwszenstwem zmienia sie w
        podporzadkowana.. ;)
        • Gość: JaJo Re: podono jechał na tylnym kole IP: 109.243.169.* 08.04.10, 23:34
          Nie, natomiast motocyklista w miarę widoczny zmienia się w niewidocznego
          batmana. Kierowca z podporządkowanej musi mieć możliwość zauważenia pojazdu
          jadącego główną drogą - jeżeli nie ma takowej trudno aby był winny wypadku
    • l.george.l Dziwię się, że nie przeprowadzono jeszcze badań 08.04.10, 14:34
      Opisywany wypadek i na przykład ten na Mieszka I (tam gdzie stają dwa białe
      krzyże) dają do myślenia. Czy możliwości percepcyjne człowieka pozwalają w ogóle
      dostrzec rozpędzonego nadmiernie motocyklistę? Wyjeżdżając z ulicy
      podporządkowanej musimy zazwyczaj zinterpretować dane z kilku kierunków, trwa to
      ułamki sekund, ale przy ograniczonej widoczności (zmrok, zamglenie) i biorąc pod
      uwagę, z jaką prędkością nadjeżdża motocyklista, może najzwyczajniej w świecie
      człowiek nie jest w stanie go zobaczyć.
      Przepisy jednoznacznie interpretują, kto ponosi winę w takiej sytuacji, ale
      człowiek myślący robi wszystko, by dać szansę na bycie zauważonym. Dlatego
      zapalamy światła, dlatego zwalniamy w terenie zabudowanym, ale też przed
      skrzyżowaniami, być być nie tylko zauważonym, ale pozwolić innym płynnie włączyć
      się do ruchu.
      • gall.anonim.pn Re: Dziwię się, że nie przeprowadzono jeszcze bad 08.04.10, 14:53
        Masz rację, aczkolwiek dotyczy to nie tylko motocykli. Sam pamiętam podobny przypadek sprzed paru lat. Kobieta wyjeżdżała z ulicy Literackiej (lewoskręt) w Koszalińską. Ulicą Koszalińską w kierunku Kiekrza jechał mężczyzna w terenówce (chyba - mógł być to też jakiś kombiak 4*4, nie pamiętam dokładnie). Doszło do zderzenia i początkowo wszystko było jasne dla owego mężczyzny i "okolic" (ubezpieczyciel). Kobieta wniosła sprawę do sądu i wygrała, bo nie uwzględniono że: 1. samochód jechał z nadmierną prędkością 2. Koszalińska na tym odcinku jest wygięta w łuk 3. pobocza porastała gęsta zieleń (było to latem, a zieleń była znacznie gęstsza niż dziś). Wszystko razem spowodowało, że kobieta nie miała żadnej możliwości uniknięcia wypadku - gdyby jednak choć jedna z powyższych trzech okoliczności nie wypadku nie miała miejsca to do kolizji by nie doszło. Za najbardziej wymowne uważam to że na tę kobietę która nie dusiła na pedał gazu terenówki, drogi nie zbudowała w łuk i nie zajmowała się zielenią miejską usiłowano zrzucić całą odpowiedzialność za wypadek.
      • czterybrowarki Re: Dziwię się, że nie przeprowadzono jeszcze bad 08.04.10, 20:58
        "
    • Gość: heloo widzieliscie film i foty? IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.10, 15:18
      Czy Wy (broniący motocyklisty) widzieliście film i zdjęcia z miejsca wypadku?
      Jak zmasakrowany był radiowóz? Z relacji świadków wynika, że motocyklista jechał
      od skrzyżowania na przednim kole grubo ponad 100km/h. Szkoda tylko, że zginął.
      Powinien żyć. Najlepiej do końca życia na wózku inwalidzkim cierpiąc ogromne
      bóle. Za głupotę. Przecież tam mógł zginąć każdy z nas przez barana. Nasze
      rodziny. Trzeba zaostrzyć kary za nie przestrzeganie kodeksu drogowego,
      szczególnie za przekraczanie prędkości. Na maksa kary pieniężne i nie po 5 pk,
      tylko 15. Jak drugi raz przekroczy to traci prawko i tyle. Tępić idiotów, zanim
      idioci wytępią rozważnych kierowców!
      • jaskowiak_0 Re: widzieliscie film i foty? 08.04.10, 21:00
        według relacji świadka - kierowcy wyprzedzonego przez motocyklistę
        samochodu, motocyklista jechał 140 do 160 km/h. Widziałem
        zniszczenia samochodu policyjnego. Takie uszkodzenia nie powstają
        przy 50 km/h.
        • bimota Re: widzieliscie film i foty? 09.04.10, 15:19
          Tyle, ze wyprzedzal go pewnie 10 km wczesniej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka