02.05.10, 13:44
Polecam wszystkim szparagi - to do niedawna nieznane w innych częściach Polski
wspaniałe królewskie warzywo, dotychczas kojarzone wyłacznie z Poznaniem i
Wielkopolską.
Właśnie nadchodzi sezon kiedy wszyscy prawdziwi i malowani Poznaniacy szaleją
na punkcie szparaga. Można ową "szparagę" podawać na rózne sposoby, jednak ja
najbardziej lubię taką z wody, polaną roztopionym masłem z bułka tartą. Całosć
na talerzu mozna posypać jeszcze koperkiem.

Panie i Panowie - wielkie żarcie czas zacząć !!!
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: Szparaga 02.05.10, 14:03
      Ja też lubię szparagi a szczególnie od czasu, gdy kupiliśmy w Ikei (?) specjalny
      garnek do ich gotowania. Wąski i wysoki pozwala gotować je w pozycji pionowej z
      górnymi końcami pozostającymi właściwie tylko w parze. Dzięki temu w dolnych
      końcach szparagów nie ma nitkowatych włókien, które mi w gardle stawały.
      Z rozrzewnieniem jednak wspominam czasy PRL- wyłącznie w kontekście szparagów
      oczywiście. Jedna z podpoznańskich dużych państwowych plantacji produkowała
      szparagi zapewne na eksport a niemieszczące się w żadnych normach połamane górne
      końcówki sprzedawała za śmieszne grosze. Dla mnie zaś one a nie grube i łykowate
      (czasem gorzkie) dolne końce stanowią najcenniejszy przysmak. Niestety- połapali
      się i teraz są one droższe od niepołamanych.
      • Gość: a a gdzie mozna to kupic? IP: 95.108.0.* 02.05.10, 14:24
      • lili_marleen Re: Szparaga 02.05.10, 18:38
        kiks4 napisał:

        > specjalny garnek do ich gotowania. Wąski i wysoki pozwala gotować je w pozycji
        pionowej z górnymi końcami pozostającymi właściwie tylko w parze.

        Też mam taki garnek :) Dodatkowa jego zaletą jest specjalny siatkowy wkład,
        który pozwala ugotowane szparagi łatwo wyciagnąć z wrzątku. Wadą tego naczynia
        jest niestety mała objętość. Ponieważ wszyscy o tej porze roku stajemy się
        szparagożercami - zawartość tego garnka raptem zaspokaja apetyt z ledwością
        dwóch osób.

        A propos dolnych partii szparagów - tych przeważnie zdrewniałych i gorzkawych -
        po prostu się je odłamuje przed gotowaniem. Ponoć jest ważne właśnie ich
        odłamanie a nie odcięcie. Czemu ? Nie wiem...
        • Gość: Lili marleen Re: Szparaga IP: *.versanet.de 02.05.10, 18:59
          Ale tepak !!.Nawet nie wie dlaczego sie urywa a nie obcina !!.A wiesz jak sie
          sciaga mundurki i bryzga gzik ryjem ??.
        • wlodzimierz_nowak Re: Szparaga 02.05.10, 20:32
          Odłamuje się w miejscu, w którym nastąpi naturalne pęknięcie (nie starasz się
          odłamać w jakimś punkcie, po prostu tam gdzie kończy się zdrewniałe tam pęknie).
          Polecam zielone szparagi. Przestawiłem się z dekadę temu na kuchnię
          śródziemnomorską, głównie włoską, i także na zielone szparagi.
          Prócz jarzyny do mięsa, jest kilka doskonałych sosów na szparagi z makaronem,
          np. z pomidorami i ricottą (polecam serek wiedeński typu ricotta chyba z
          podkaliskiego Ceko, lepsze niż włoskie przemysłowe), czy śmiesztanką,
          parmezanem, doprawione gałką muszkatołową. Polecam.

          PS. skąd wzięłaś nazwę w rodzaju żeńskim? :-)
          • Gość: Do Wlodka Re: Szparaga IP: *.versanet.de 02.05.10, 20:42
            Wlodek !.Polegalem na Tobie jak na Zawiszy,ze zalatwisz pare plyt wiorowo
            kartonowych,a Ty cieples ta robote w stolarni.I co ja teraz mam zrobic,bo dacza
            na ukonczeniu.Filip z Bremen.
            • wlodzimierz_nowak Re: Szparaga 08.05.10, 20:09
              Filip! Płyty gipsowe to w budownictwie i owszem. Ale wiórowe to raczej
              meblarstwo. I z tym miałem sporo do czynienia. Pomyliły Ci się kategorie :-))
          • lili_marleen Re: Szparaga 02.05.10, 22:06
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > skąd wzięłaś nazwę w rodzaju żeńskim? :-)

            To po poznańsku. Pochodzę z Łazarza i tam się tak mówiło. Podobnie polski męski
            por to ta pora, a dynia to korbol.

            Cytat:
            Na działce okazało się, że redyski pogniły, świyntojanek jak na lekarstwo,
            szablu tyż ździebko, angryst opadł, no, może korbol i pyrki obrodziły.(...)
            galarepy nie do się zaprawić ino na siekane się nado. Ta szparaga obok tyż nie
            to.
            • kiks4 Re: Szparaga 02.05.10, 22:12
              lili_marleen napisała:
              a dynia to korbol.

              O przepraszam. Moja sąsiadka z zawodu jest dyrektorem i na dynię mówi: KORBAL.
              • lili_marleen Re: Szparaga 02.05.10, 22:17
                Chciałeś naturalnie powiedzieć - "robi za derektora"
            • wlodzimierz_nowak gwara 08.05.10, 20:21
              Nie no, wszystko jasne. Ale te sfeminizowane pora i szparaga, to mnie brzmiały
              bardziej na Warszawę. Nie będę się spierał, sprawdzać tego naprawdę nie mam
              czasu. Ale takie mam odczucie.
          • Gość: POZNANIAK Re: Szparaga IP: *.icpnet.pl 02.05.10, 23:20
            Zielone też fajne. Nie wiedziałem,że Włodek również jest ekspertem w
            sprawach szparagowych. Nie ma jednak lepszych jak białe,grube,do20mm
            i nie dłuższe jak 20 cm. Do tego polędwica medium z grilla z masłem
            czosnkowym i niezłe wytrawne wino czerwonet Najlepszej jakości są w
            miejscowości Sobota/wysyłają do Niemiec/ a głównym szpecem jest
            prof. Knaflewski z Uniw. Przyrodniczego.
            Postaram się Włodka zaprosić na degustację. Może po zebraniu
            Stowarzyszenia My Poznaniacy?? Tylko nie zapraszaj Grobelnego!!!
            • Gość: smakosz Re: Szparaga IP: 194.114.62.* 03.05.10, 00:13

              Smacznego!
            • wlodzimierz_nowak Re: Szparaga 08.05.10, 20:06
              No! Czekam na zaproszenie! Szpecem nie jestem. Znam się nieco na włoskiej
              kuchni, kawie i winach. Ale to tyle. Przez chorobę ostatnio po zebraniu nie było
              okazji. Nie mniej nie tracę nadziei. ;-)
    • v.i.k.k.a bleee 02.05.10, 15:40
      Nawet gdyby mnie ktos glodzil tydzien i nie dawal nic innego to nie ruszylabym
      tej paskudy:)
      • caesar_pl Re: bleee 02.05.10, 15:56
        Niemcy konsumuja rocznie ponad 120 tys ton tego warzywa.Tylko w Niemczech
        zbiera sie go prawie 100 tys ton!!!!!To sa ilosci!!!Najlepsze sa
        niemieckie sparagi ze wzgledu na klimat.greckie czy hiszpanskie sa polowe
        tansze niz niemieckie ale nie sa dobre.
        • lili_marleen Re: bleee 02.05.10, 18:48
          caesar_pl napisał:

          > Tylko w Niemczech zbiera sie go prawie 100 tys ton!!!!!To sa
          ilosci!!!Najlepsze sa niemieckie sparagi ze wzgledu na klimat.

          Klimat w Poznańskim jest identyczny jak w Niemczech (najwyrażniej Pan Bóg ma
          stare mapy ;)). Poznańskie szparagi conajmniej dorównują w smaku tym niemieckim,
          a może nawet są lepsze ze względu na mniejsze stosowanie u nas nawozów
          sztucznych i pestycydów, niemechaniczny zbiór i dalsze przetwarzanie.
          Gdyby policzyć spozycie szparagów na głowę to pewnie Poznaniacy dorównują w
          spożyciu Niemcom.
      • lili_marleen Re: bleee 02.05.10, 18:42
        v.i.k.k.a napisała:

        > nie ruszylabym tej paskudy:)

        Cóż, kiedyś zapytano Ringo Stara co sądzi o homoseksualistach. Odpowiedział: -
        Biedacy, nie wiedzą co tracą.
        • v.i.k.k.a Re: bleee 03.05.10, 01:20
          Robilam podchody kilka(nascie) razy, bo smak z wiekiem sie zmienia. Nic z tego,
          fuj ble ble.
    • jarka63 Re: Szparaga 02.05.10, 22:49
      To zróbmy głosowanie: zielone szparagi czy białe? wlodzimierz_nowak
      woli zielone, ja też, to już 2 głosy:-)
      • tutuna Re: Szparaga 05.05.10, 11:40
        Mój głos za zielonymi ;-))
    • Gość: mati Re: Szparaga IP: *.icpnet.pl 02.05.10, 22:53
      Nie żadna szparaga tylko ten szparag. Konsumuje się jadalne części
      szparaga
      , a nie szparagi.
      • kiks4 Re: Szparaga 03.05.10, 10:49
        Gość portalu: mati napisał(a):

        > Nie żadna szparaga tylko ten szparag. Konsumuje się jadalne części
        szparaga
        , a nie szparagi.
        Nie od dzisiaj istnieją problemy z rodzajem gramatycznym niektórych wyrazów,
        zwłaszcza nowych. Ten satelita i ta satelita krążą w prasie do dziś.
        A gdy ponad 100 lat temu zaczynała się awiacja ówczesna panna Mati na spacerze
        ze swym lubym nagle zawołała
        - O, tam wysoko, leci aeroplana!
        Na to kawaler popatrzywszy w niebo fachowo orzekł:
        - To nie aeroplana. To aeroplan!
        A panna Mati spojrzała na swego mana wzrokiem pełnym uwielbienia i odrzekła:
        - Ależ pan ma doskonały wzrok!

        Dzisiejsza Panna Mati bez pomocy kawalera od razu rozstrzyga, czy to warzywo to
        szparag czy szparaga. No cóż- postęp...
      • kiks4 Re: Szparaga 03.05.10, 11:07
        Gość portalu: mati napisał(a):

        > Nie żadna szparaga tylko ten SZPARAG
        To może Kopernik była mężczyzną?
        • kiks4 Re: Szparaga 03.05.10, 11:08
          kiks4 napisał:

          > Gość portalu: mati napisał(a):
          Nie żadna szparaga tylko ten SZPARAG

          A na klofty to chodzisz do magla czy do magli??
          • Gość: mati Re: Szparaga IP: *.icpnet.pl 03.05.10, 21:54
            żenada
            • lili_marleen Re: Szparaga 03.05.10, 22:41
              Gość portalu: mati napisał(a):

              > żenada

              Po akcencie wnoszę, że pani przyjezdna
        • Gość: językoznawca Re: Szparaga IP: *.icpnet.pl 04.05.10, 00:03
          Chyba sobie wszyscy robią jaja z tych SZPARAGOW. Wiadomo zupa lub
          krem ze szparagów tak samo jak zupa z porów. Konsultowałem z UAM!!!
          • lili_marleen Re: Szparaga 04.05.10, 07:00
            Gość portalu: językoznawca napisał(a):

            > Konsultowałem z UAM!!!

            Już miałam na końcu palca środkowego, którym najczęściej uderzam w klawiaturę
            wytłumaczenie Ci o co chodzi z tą "szparagą", ale powstrzymałam się. Wysil się
            trochę i poczytaj moje pierwsze wypowiedzi w tym temacie. Gwara rządzi się
            własnymi regułami - nie zawsze zbieżnymi z tymi o jakich uczą w szkole.
    • poznanczyk.drugi Re: Szparaga 03.05.10, 12:33
      Szparagi w szynce z majonezem mmmmmmmmmmmmmmmm........Pycha!
      • lili_marleen Re: Szparaga 03.05.10, 12:37
        poznanczyk.drugi napisał:

        > Szparagi w szynce z majonezem mmmmmmmmmmmmmmmm........Pycha!

        Albo na goraco z beszamelem, tyż pycha!
        • kazek100 Re: Szparaga 05.05.10, 07:01
          Spaghetti ze szparagami.
          Naprawdę.

          Co nie znaczy, że odrzucam wcześniejsze propozycje.
          • lili_marleen Re: Szparaga 05.05.10, 07:09
            kazek100 napisał:

            > Spaghetti ze szparagami.
            > Naprawdę.

            W sensie składnika sosu czy saute?
            • kazek100 Re: Szparaga 05.05.10, 10:19
              składnika sosu. Choć myślę, że saute tez byłoby bardzo na miejscu.

              a jak już sos, to szparagi jako składnik główny i najlepiej jedyny.
              No, mnie czasami licho podkusi i dodaję kapary. Jak mam ochotę na
              coś bardziej "wyrazistego" (tfu, co za okropne słowo).
    • lili_marleen Achtung!!! 08.05.10, 19:18
      lili_marleen napisała:

      > Właśnie nadchodzi sezon kiedy wszyscy prawdziwi i malowani Poznaniacy szaleją
      na punkcie szparaga.

      Wygląda na to, że nie poszaleją, przynajmniej nie tak długo jak zwykle. Latoś
      szparagi nie obrodziły. Nieurodzaj tego cudownego warzywa spowodowany jest
      niepogodą - panującym od tygodni zimnem i deszczami. Cóż, ponoć szparagów jest
      mało i jeżeli pogoda się nie zmieni szybko się skończą. Taki rok - przekropny.

      :(



      • wlodzimierz_nowak Re: Achtung!!! 08.05.10, 20:17
        Trochę mnie to dziwi. Przcież mrozy skończyły się od początku marca. W marcu i
        kwietniu było łącznie 3 tygodnie słoneczne i powyżej 15'C. Przymrozków wiele nie
        było. Dlaczegóż to miałby być nieurodzaj? Ostatnio dostałem ze wsi (rezyduję co
        drugi, trzeci weekend w powiecie międzychodzkim, jednym ze szparagowych zagłębi)
        spore naręcze białych, regularnie kupuję zielone.Nie mniej spieszę kupować. A
        zaraz po szparagach nadchodzi czas szpinaku :-) Uwielbiam szpinak od kiedy ktoś
        mnie - zbrzydzonemu papką z lat przedszkolnych - nie położył kiedyś masła na
        patelni i nie wrzucił ząbka czosnku rozciśniętego z solą i na to kilku liści, po
        czym dał do powąchania gdy zmiękły :-)
        • kiks4 Szpinak 09.05.10, 19:36
          wlodzimierz_nowak napisał:
          Uwielbiam szpinak od kiedy ktoś mnie - zbrzydzonemu papką z lat przedszkolnych -
          nie położył kiedyś masła na patelni i nie wrzucił ząbka czosnku rozciśniętego z
          solą i na to kilku liści, poczym dał do powąchania gdy zmiękły :-)

          Ale jesteś świadom, że z tym żelazem w szpinaku to ściema? Ponoć robiący analizę
          chemik zapomniał postawić przecinek i wyszło mu 10 czy sto razy więcej niż jest
          w rzeczywistości. W dodatku szpinak zawiera kwas szczawiowy, wiążący w
          nierozpuszczalne sole wapń, potrzebny młodym organizmom.
          Starym nic już nie zaszkodzi więc też uwielbiam szpinak. A od dawna mam ochotę
          spróbować pokrzywę, bo z opowiadań okupacyjnych moich rodziców pamiętam, że na
          przednówku to było zupełnie smaczne warzywo. Tylko pokrzywa musi być młoda a
          taka właśnie jest teraz.
          Może się odważę - wówczas napiszę jaki był wynik.
          Pamiętam też, że rodzice z braku innej karmy dawali kurom parzoną i posiekaną
          pokrzywę z ziemniakami. Nie miały wyboru to i jadły, tylko żółtka były zielone :-))
          • kiks4 Szczaw 09.05.10, 19:42
            No i może zachęcę amatorów do zebrania listków szczawiu i zrobienia z nich zupy.
            Smakuje zupełnie inaczej niż ta z mrożonek czy innych słoików. Mieszkamy kawałek
            za miastem, obok jest łąka więc nie mamy problemu ale nawet mieszkaniec miasta w
            czasie niedzielnej wyprawy za miasto może coś znaleźć.
            Teraz nie protestuję przeciw zbieraniu szczawiu przez żonę. Potem, gdy krowy
            pasa się na łące mam już opory, bo nigdy nie wiem, co krowa robiła nad moim
            szczawiem :((
            • lili_marleen Re: Szczaw 10.05.10, 06:19
              kiks4 napisał:

              > No i może zachęcę amatorów do zebrania listków szczawiu i zrobienia z nich zupy

              Mnie skutecznie zniechęcono do zupy szczawiowej serwując ją w przedszkolu. Jako
              niejadek pospolity byłam zmuszana perswazją lub siłą do zjadania dań "miszczyń"
              kuchni przedszkolnej co niestety trwale uodporniło mnie na takie potrawy jak
              zupa mleczna, bawarka, kawa zbożowa, zupa z rabarbaru i rzeczona tu szczawiowa.

              A propos szczawiu i innego ziela - próbował ktoś sałatkę z młodych pędów mniszka
              lekarskiego zwanego popularnie mleczem?


              Za przeproszeniem od tego dobrobytu się człowiekowi w tyłku już przewraca, że
              wraca do brukwi, szczawiu, mleczu, pokrzyw i lebiody...
              • Gość: kiks Re: Szczaw IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.10, 11:02


                lili_marleen napisała:
                > Za przeproszeniem od tego dobrobytu się człowiekowi w tyłku już przewraca, że>
                wraca do brukwi, szczawiu, mleczu, pokrzyw i lebiody...

                No i kumu to wadziuło- jakby pewnie powiedziano na twoim ukochanym łazarzu. Może
                nie było wielu dzisiejszych potraw ale tez o raku czy innych świństwach się nie
                słyszało.
                Znów wrócę do opowieści moich rodziców- dobrze sytuowany przed wojną mój ojciec
                bez rezultatu walczył z chorobą wrzodową żołądka.
                W czasie okupacji, żyjąc na wsi i żywiąc się tym, co ziemia urodziła, wyleczył
                żołądek czego nie mogli osiagnąc warszawscy lekarze.
    • Gość: amator Re: Szparaga IP: 91.206.38.* 10.05.10, 12:02
      Witam,

      Jestem początkujący w szparagach ale uwielbiam ich smak. Jeżeli sezon się zaczął
      to gdzie najlepiej kupić szparagi? Jestem w Poznaniu lub Łodzi oraz jeżdżę A2
      pomiędzy. Czy gdzieś w tym regionie można kupić prosto od rolnika? Proszę o
      odpowiedź i czy to ma sens kupić świeże prosto z pola?? Jak powinna być cena?
      Dziękuję i pozdrawiam.
      Krzysztof
    • l.george.l Spróbujcie gotowane na parze 10.05.10, 12:57
      Oczywiście wiem, że zgodnie ze sztuką kulinarną należy je gotować pionowo, ale
      spróbujcie też poziomo na parze. W ogóle przestawiłem się na gotowanie na parze,
      nabyłem w tym celu nawet wielopiętrowy garnek na Allegro. Przede wszystkim
      oszczędność - mała ilość wody, zajęty jeden palnik, kilka produktów (pyry,
      jarzynka, mięsko/rybka) gotowe za jednym zamachem, a walory smakowe nie do opisania.

    • hotel_modrzewiowka Re: Szparaga 20.05.13, 14:42
      Jeżeli chcecie spróbować wyśmienitych dań ze szparagami w roli głównej to zapraszamy na Festiwal Szparagów do Lanckorony k. Krakowa do restauracji Atelier w Hotelu Modrzewiówka. Zapraszamy w dniach 30.05 - 02.06.2013.
      • Gość: Borsukowski Alojz Re: Szparaga IP: *.pools.arcor-ip.net 20.05.13, 14:59
        Oby ci szparaga kolkiem w gardle stanela - za kryptoreklame..!! Wiekszego gooowna juz nie mozesz POlecac..?? Fuj...!!

        Borsukowski Alojz
        von Sommer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka