Dodaj do ulubionych

Kupno roweru

02.05.10, 22:11
Witam, chciałabym kupic rower, ale jestem kompletnym laikiem. Prosze
o kilka wskazówek na co zwrócic uwage kupując rower dla kobiety...i
za jaką cene będę miała dobry rower na lata. Rower ma mi służyc do
jazdy rekreacyjnej, z dzieckiem w siodełku:)
Obserwuj wątek
    • lili_marleen Re: Kupno roweru 02.05.10, 22:27
      Nie kupuj chińskiej tandety z marketu. Na rower na lata trzeba przeznaczyć min.
      3 tysiące złotych. Mój złożony w zaprzyjaźnionym warsztacie kosztował prawie 5
      tysięcy. Poprzednie dwa ( takie po tysiąc zł) zajeździłam na śmierć w jeden
      sezon. Ten co mam teraz ma przejechane ponad 40 tys km i cały czas niezawodnie
      mi służy. Polecam hamulce tarczowe. Oczywiście jak zamierzasz dużo jeździć ważne
      są przeglądy okresowe i oliwienie łańcucha co 200 - 500 km.
      • Gość: Nutter Re: Kupno roweru IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.05.10, 22:55
        lili_marleen napisała:

        > Nie kupuj chińskiej tandety z marketu. Na rower na lata trzeba
        przeznaczyć min.
        > 3 tysiące złotych. Mój złożony w zaprzyjaźnionym warsztacie
        kosztował prawie 5
        > tysięcy. Poprzednie dwa ( takie po tysiąc zł) zajeździłam na
        śmierć w jeden
        > sezon. Ten co mam teraz ma przejechane ponad 40 tys km i cały czas
        niezawodnie
        > mi służy



        Gratuluje niezlego rowerowego rezultatu ;-)
      • v.i.k.k.a Re: Kupno roweru 03.05.10, 01:18
        Ja mam od 15 lat takiego za 1500 i jezdzi. Gdyby nie siodlo od ktorego dupa boli
        bylabym szczesliwa.
    • Gość: ja Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.10, 22:34
      Wybór zależy od wielu czynników, w pierwszym rzędzie od budżetu.
      Najtańsze rowery są ciężkie a dla kobiety z dzieckiem waga pojazdu ma znaczenie.
      Więc pytaj sprzedawców o wagę danego typu. Niestety im lżejszy tym droższy więc
      gdzieś pośrodku jest coś dla ciebie. Bo węglowej ramy nie będziesz kupować.
      Przerzutki są obowiązkowe, Shimano to standard, możesz kaprysić nad sposobem
      wybierania przełożenia. Najwygodniejsze są manetki obsługiwane kciukiem w jedną
      stronę i palcem wskazującym w drugą. Sprawdź, czy widać wyraźnie aktualne
      przełożenie w okienku. Istnieją systemy wybierania przez pokręcanie uchwytu ale
      jakoś to mi się nie podoba.
      Hamulce, zwłaszcza gdy jedzie się z dzieckiem są bardzo istotne.
      Najskuteczniejsze są tarczowe, chociaż na tylne koło ale nie znam cen.
      Mocno podnosi cenę zawieszenie. Większość rowerów jest sztywna ale jeśli budżet
      ci pozwoli- spróbuj znaleźć rowery zawieszone choćby po tej stronie, gdzie
      będziesz wozić dziecko (przód lub tył).
      Tak naprawdę jedna z najważniejszych cech roweru jest siodełko. Źle dobrane może
      popsuć całą przyjemność. Dla pań, z racji różnic anatomicznych są inne
      konstrukcje więc upewnij się u sprzedawcy.
      Wielkość ramy dobierze ci sprzedawca, dobrze byłoby, gdybyś przed ostatecznym
      wyborem mogła się przejechać na próbę.
    • Gość: Ziomek Re: Kupno roweru IP: *.versanet.de 02.05.10, 23:37
      Nie sluchaj rad wiesniaczki lili marleen bo lejwoda pierwyj sort.Wybierz sie do
      pierwszego wiekszego miasta w Niemczech i kupisz tam markowy rower duzo taniej
      niz w Polsce.Jak na Poznan wystarczy 5-7 biegow w tylnej piascie i z przodu
      teleskopy.Tarczowe hamulce kosztuja wiecej i sie sprawdzaja w wyczynowych
      rowerach.Tradycyjne przerzutki to kicha bo pojawiaja sie z czasem problemy ze
      zmiana giegow.W cenie 400-500 Euro masz rower na lata,a nie jak ona pisze
      5000zl.Szukaj obowiazkowo niemieckiej,holenderskiej lub szwajcarskiej marki
      np.Hercules.Mozesz tez zobaczyc w internecie na www Ebay de i sie przekonasz ze
      pisze prawde.Pozdrawiam i zycze udanego zakupu.
    • piter_wlkp Przede wszystkim ... 03.05.10, 00:05
      rowery dla kobiet mają trochę obniżoną ramę ułatwiającą wsiadanie i
      zsiadanie :) Nie ma sensu przepłacać za jakieś super-marki, jeśli
      nie zamierzasz jeździć wyczynowo, ktoś tu wyżej podał 5000 jako cenę
      dobrego roweru, ja uważam,że za nie więcej niż połowę tej kwoty
      zaspokoisz wszystkie swoje wymagania. Darowałbym sobie hamulce
      tarczowe, tylko zwiększają masę roweru i są dobre dla wyczynowców
      uprawiających extremalny downhill. Właśnie zwróć uwagę na masę
      roweru oraz ilość przełożeń , odczujesz to na podjazdach i nie
      tylko - bo rower trzeba czasem przenieść. Do tego sprawdź możliwość
      zamocowania siodełka dla dziecka, świateł ,dzwonka, licznika itp.
      Jeden z przedmówców wspomniał o siodełku - i jest to ważne , bo po
      długiej jeździe może boleć siedzenie :)
    • v.i.k.k.a Re: Kupno roweru 03.05.10, 01:41
      No widze ze 'do vikki', skoro piszesz pod moim wpisem.
      Nie mialam dodatkowych kolek, od razu jezdzilam na 2-nie kazdy jest taka pokraka
      jak ty.
    • v.i.k.k.a Re: Kupno roweru 03.05.10, 02:04
      Leze w lozku od jakichs 12 godzin i wydaje polecenia takim jak ty.
      Nie mozesz mnie znac od 'ponad 40 lat'
    • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 09:36
      Baby sie wziely za doradzanie... :)

      Nie napisalas gdzie chcesz jezdzic (wg tego sie dobiera typ roweru) i czy jestes
      osoba pelnosprawna - czyli rower z normalna rama, czy nie - czyli rama damska,
      domyslam sie, ze to drugie...

      Nie napisalas czy chcesz nowy czy uzywany. Dobry rower uzywany mozna kupic za
      300-500 zl, czyli ok. 1/3 ceny nowego, tylko warto sie choc troche znac...

      1. Dobre przerzutki produkuje nie tylko Shimano, ale tez np Sram (ESP).
      2. Manetki obrotowe sa dla niektorych wygodniejsze od "dzwigniowych".
      3. Przerzutki "zewnetrzne" dobrych firm sa praktycznie niezniszczalne, a naprawa
      ich jest tansza i latwiejsza od tych w piascie kola.
      4. Rower powinien byc renomowanej firmy. Przypuszczam, ze waga takich rowerow
      jest zblizona.
      5. Amortyzator powinien byc raczej z przodu. Nie wiem czy dobre firmy sprzedaja
      rowery majace tylko tylny amortyzator...
      6. Tarczowymi hamulcami bym sie nie podniecal. Zwykle V sa wystarczajace.
      7. Rower nie musi byc aluminiowy. Rownie lekki moze byc np ze stali
      chromowo-molibdenowej, bardziej wytrzymaly przy okazji i tanszy.

      Jesli jednak ulegniesz namowa kolezanek i wydasz 5000 to nie zostawiaj go nawet
      na 5s przypietego tylko zwykla linka za 15 zl...

      Siodelko duze i na sprezynach mozna kupic w sklepie na ul. Św. Marcin 37 za ok
      35 zl, fotelik dla dzieciaka tez sie pewnie znajdzie... ;)
      • lili_marleen Re: Kupno roweru 03.05.10, 10:31
        Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

        > Baby sie wziely za doradzanie... :)

        Seksista się znalazł.

        Jeżdżę na rowerze niemal codziennie,niezależnie od pogody, także zimą od 10 lat.
        Nie traktuję tego jak sportu wyczynowego - rower to dla mnie środek lokomocji
        zastepujący z powodzeniem samochód podczas codziennych spraw do załatwienia na
        krótki dystans - np na poczcie, w banku, w sklepie - oraz najlepszy wehikuł do
        przemieszczania się np nad jezioro czy do lasu.
        Staram się również kilka razy w tygodniu przejechać 20 - 30 km bez celu, dla
        samego relaksu.
        Piszę to wszystko by uświadomić, że moja wiedza na temat rowerów ogranicza się
        do czysto praktycznych wiadomości, nabytych drogą prób i błędów podczas moich
        wieloletnich zmagań z dwoma kółkami.

        Amortyzatory z przodu - jak najbardziej, odciążają nadgarstki. Z tyłu - bez
        sensu, bo siedzenie "pływa".

        Hamulce tarczowe - rewelacja. Skuteczność 100%, a przy tym długowiecznosć w
        porównaniu z ciągle nadajacymi się do wymiany gumowymi "klockami" w przypadku
        hamulców tradycyjnych.

        Rower używany? - nigdy nie próbowałam. Może i jest to rozwiązanie dla
        oszczędnych. Jednak jak w przypadku używanych aut - nigdy nie wiesz co kupisz.

        Ważna jest lekka rama, oczywiście dzwonek, światła, jakaś torba lub/i bagażnik
        na tzw sprawunki lub ręcznik by osuszyć się przed drogą powrotną po kąpieli w
        jeziorze.

        Miękkie siodełko bym odpuściła. Niewytrenowany tyłek boli tylko przez max
        pierwszy tydzień, a wypełnione silikonem siodełko tylko ten stan przedłuża.

        Konieczne też są co 500-1000 km wizyty w warsztacie - gł w celu wymiany łańcucha
        i ogólnego przeglądu ze smarowaniem włącznie. No chyba, że ktoś lubi sam sobie
        pogrzebać a potem spedzać wieczory na wydłubywaniu "żałoby" spod paznokci.

        Wreszcie cena. Jak mówiłam - na temat używek się nie wypowiem. Na nowym bym nie
        oszczędzała. Już pisałam - zajeździłam dwa rowery marketowe. Za dobrą cenę
        dostaniesz długowieczne niezacinajace się przerzutki, hamulce , nieprzebijajace
        się pod byle kolcem akacji opony i inny osprzet oraz odpowiednio dobrane
        jakościowo materiały zwłaszcza stal i inne metale, z których zrobione są rama,
        tryby, łozyska , szprychy, obrecze itd.
        • bimota Re: Kupno roweru 03.05.10, 11:22
          To ile i jakie rowery "zajezdzilas" ? Wynikalo by, ze 2 za 300 zl i jeden za
          4000. Jak dla mnie to nie jest wielkie doswiadczenie... Wielkie mi osiagniecie
          kupic rower za 4000 i porownywac go z jakas gimela za 300...

          > Amortyzatory z przodu - jak najbardziej, odciążają nadgarstki. Z tyłu - bez
          > sensu, bo siedzenie "pływa".

          Zalezy jak sie ustawi...

          > Hamulce tarczowe - rewelacja. Skuteczność 100%, a przy tym długowiecznosć w
          > porównaniu z ciągle nadajacymi się do wymiany gumowymi "klockami" w przypadku
          > hamulców tradycyjnych.

          Nie mam tarczowek, ale jak ogladam uzywane rowery to te z tarczowkami nie hamuja
          w przeciwienstwie do zwyklych. A klocki na te 500-1000 km do przegladu
          wystarcza... CZy regulacja jest czesta ? Nie zastanawialem sie... Ogranicza sie
          to do kilku obrotow srubokretem...

          A ha... Hamulcem zasadniczym w kazdym pojezdzie jest hamulec przedni...

          > Rower używany? - nigdy nie próbowałam. Może i jest to rozwiązanie dla
          > oszczędnych. Jednak jak w przypadku używanych aut - nigdy nie wiesz co kupisz.

          Stan roweru jest zdecydowanie latwiej ocenic, ceny czesci do niego to promile w
          porownaniu z samochodowymi. Przy cenie zakupu rownej 1/3 wartosci nowego mozna
          wymienic wszystkie czesci, a i tak sie wyjdzie "na swoje". Jak dla mnie kupno
          uzywanego to praktycznie to samo ryzyko co nowego.

          > Miękkie siodełko bym odpuściła. Niewytrenowany tyłek boli tylko przez max
          > pierwszy tydzień, a wypełnione silikonem siodełko tylko ten stan przedłuża.

          Moze... A probowalas przejechac 50-100 km ?

          > Wreszcie cena. Jak mówiłam - na temat używek się nie wypowiem. Na nowym bym nie
          > oszczędzała

          Ja bym oszczedzal. Nawet nowy, mysle ze sie dostanie przyzwoity za 1000 zl i dla
          amatora bedzie rownie dobry jak taki za 4000.

          Drogie, wyczynowe opony moga byc bardziej podatne na przebicie od tanszych. Poza
          tym opona kosztuje 20 zl, detka 10, wiec to chyba nie jest priorytet przy zakupie...


          • lili_marleen Re: Kupno roweru 03.05.10, 11:46
            Bimota napisał:

            > To ile i jakie rowery "zajezdzilas" ? Wynikalo by, ze 2 za 300 zl i jeden za
            4000. Jak dla mnie to nie jest wielkie doswiadczenie...

            Gdybyś zadał sobie trud i przeczytał wszystko co tu już napisałam to bym nie
            musiała teraz pisać ponownie.

            Średnio przejeżdzam rocznie ok. 6 - 7 tys km. Rower traktuję czysto
            rekreacyjnie, nie sile się na jakieś rekordy. Średnią predkość na liczniku
            dziennym osiagam na poziomie 20 - 22 km/h w terenie zabudowanym i 18 - 20 km/h
            na lesnym dukcie. Również nie chce mi się grzebać i brudzić w czasie wycieczki
            przy wymianie dętki dlatego zalezy mi na dobrej oponie z podwójnym oplotem,
            która łapie panę dopiero na ustawionym na sztorc gwoździu a takiej nie dostanę
            za 20 zł.
            Rower taktuję podobnie jak każde inne urządzenie - ono jest dla mnie a nie ja
            dla niego. Dlatego wymagam niezawodności i długowieczności by nie musieć oddawać
            roweru non stop z byle wytartym klockiem do warsztatu albo nie daj Boże sama
            przy tym grzebać. Tak samo nie chcę co rok rozglądać się za nowym rowerem ,albo
            przed każdą jazdą "ustawiać" rozkalibrowane hamulce, łańcuch, amory czy przerzutki.

            Jako laik warsztatowy, rozumiem, że takie oczekiwania jakie mam co do roweru
            spełnię w sposób najprostszy płacac za niego odpowiednią cene. Póki co moja
            filozofia się doskonale sprawdza.
            • bimota Re: Kupno roweru 03.05.10, 12:06
              > Gdybyś zadał sobie trud i przeczytał wszystko co tu już napisałam to bym nie
              > musiała teraz pisać ponownie.

              Mozesz wskazac zwiazek... ?

              Ja nie pisalem o twych doswiadczeniach w jezdzie na rowerze tylko w znajomosci
              rowerow.

              > która łapie panę dopiero na ustawionym na sztorc gwoździu a takiej nie dostanę
              > za 20 zł.

              A za ile ?

              Mozesz sobie kupowac rowery za 4000 i sobie myslec, ze sa lepsze od tych za
              1000, podobnie jak opony za 100...
              • lili_marleen Re: Kupno roweru 03.05.10, 12:35
                bimota napisał:

                > Mozesz wskazac zwiazek... ?

                Proszę bardzo - w pierwszym poście dokładnie napisałam, że zajeździłam dwa
                rowery po tysiac zł z marketu i że na tym za prawie 5 kafli przejechałam już
                ponad 4o tys km a Ty mi imputujesz, że kupując rowery po 3oo zł nie mam podstaw
                do porównań oraz że moje doświadczenia z cyklingiem są niewielkie.


                > Ja nie pisalem o twych doswiadczeniach w jezdzie na rowerze tylko w znajomosci
                rowerow.

                A ja pisałam, że na rowerze za 4 tys po prostu lepiej, dłużej i niezawodniej mi
                się jeździ

                > A za ile ?
                > opony za 100...

                Dokładnie sam sobie odpowiedziałeś.



                Pogodzenie się z ceną roweru to kwestia oczekiwań że relacja jego wartości z
                jego użytecznością i solidnością będzie odpowiednia. Ja się nie zawiodłam.
                Jężeli Twoim wymaganiom odpowiada rower za tysiąc zł to gratuluję i zyczę dużo
                satysfakcji z jazdy na takim sprzęcie
                • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 15:46
                  No toc caly czas mowie, ze masz doswiadczenie z 2 typami rowerow. Imponujace... ;)

                  Dalas 1000 zl za rower "marketowy" ?? Naprawde masz talent do wywalania kasy...

                  Juz mowilem, ze moim wymaganiom odpowiada rower za 300-500 zl, nie za tysiac.
                  Tysiac to nowy (tyle, ze to nie bedzie "marketowy")... A z toba sie moge
                  posciagac nawet na rowerze za 100 zl i moge sie zalozyc, ze szybciej zahamuje
                  takim niz ty ze swoimi tarczowkami... Zreszta o wszystko sie moge zalozyc co tu
                  zostalo napisane...
          • piter_wlkp Re: Kupno roweru 03.05.10, 14:44
            bimota napisał:

            > A ha... Hamulcem zasadniczym w kazdym pojezdzie jest hamulec
            przedni...

            Czy już zdarzyło się Koledze "wysiąść" przez kierownicę ? ;)
            Zdecydowanie należy używać hamulca tylnego, przedni pełni funkcję
            wspomagającą i powinien być tak wyregulowany, aby jego pociągnięcie
            nie spowodowało wyżej wymienionej nieprzyjemnej akrobacji ...
            • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 15:33
              Tak to sobie mozesz jezdzic w przedszkolu...
              • piter_wlkp Re: Kupno roweru 03.05.10, 15:55
                > Tak to sobie mozesz jezdzic w przedszkolu...

                Dziękuję za cenną wypowiedź.
                Teraz już wiadomo że używanie przedniego hamulca jako zasadniczego ,
                kończy sie problemami z głową.
                • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 16:33
                  U tych, ktorzy nie umieja jezdzic...
                  • kiks4 Re: Kupno roweru 03.05.10, 18:00
                    Jak my się potrafimy pięknie różnić! A jeszcze nic nie powiedzieliśmy o pedałach
                    :-)))
                    • lili_marleen Re: Kupno roweru 03.05.10, 19:09
                      kiks4 napisał:

                      > Jak my się potrafimy pięknie różnić!

                      Klasyka. Gdzie dwóch Polaków tam conajmniej trzy poglądy na ten sam temat. Mam
                      nadzieję, że nie skończy się bójką.

                      A z pedałami cały myk polega na tym by człowiek nimi kręcił - nigdy odwrotnie.
                      ;))))
                      • Gość: Bimota Re: Kupno roweru IP: *.icpnet.pl 04.05.10, 10:29
                        Zalezy jakich Polakow... Zawsze mozna spytac zawodnikow, mysle ze odpowiedz
                        bedzie jednoznaczna..
                        • lili_marleen Re: Kupno roweru 04.05.10, 12:38
                          Gość portalu: Bimota napisał(a):

                          > Zalezy jakich Polakow...

                          Tych PRAWDZIWYCH, oczywiście.
      • kiks4 Re: Kupno roweru 03.05.10, 10:33
        Rowerem jeżdżę od lat 70-tych ale ile przejechałem- nie wiem, bo nigdy nie
        miałem licznika. W szczytowym okresie przejechałem 4000 km w sezonie wg.
        licznika żony więc w sumie trochę by się zebrało. I z braku samochodu woziłem
        też synów dopóki sami nie zaczęli jeździć. Więc jakieś doświadczenie mam.
        1. Hamulce jak najlepsze bardzo istotne. Nie zapomnę jak jakiś palant
        wyprzedził mnie samochodem a następnie zjechał na prawo przed samym nosem i
        zahamował. Hamulce roweru i hamulce samochodu mają zupełnie inne możliwości.
        Zatrzymałem się pewnie centymetr przed kufrem idioty a dziecko wiozłem wówczas
        na przednim foteliku. Ponadto hamulce szczękowe wymagają regulacji, zaniedbane
        zawsze jedną szczęką trą o felgę zwiększając opory i czasem wydają denerwujące
        odgłosy.
        2. Zawieszenie mimo że kosztuje to z uwagi na przewożone dziecko jest
        także istotne. Kilka lat temu przesiadłem się na rower zawieszony i czuję
        wyraźną różnicę.
        3. Przerzutki tylko zewnętrzne. Wewnętrzne w piaście wyglądają efektownie ale są
        kapryśne.
        4. Siodełko szerokie i żelowe. Vikka już je scharakteryzowała, nie będę powtarzał.
        5. Nie wiem, czy można kaprysić przy wyborze roweru ale większość "górali" ma
        kierownicę, która wymusza mocno pochyloną sylwetkę. Zakładam, że mama z
        dzieckiem nie będzie mierzyć ścigać się na torze więc wyższa kierownica, jak w
        rowerach miejskich byłaby bardzo stosowna.
        6. Fotelik dla dziecka. Ja do gdzieś drugiego roku życia woziłem maluchy z
        przodu, potem z tyłu. Fotelik przedni pozwala na ciągłą kontrolę malucha ale
        przy najdrobniejszej kolizji skutki bierze na siebie maluch.
        • bimota Re: Kupno roweru 03.05.10, 11:30
          "Hamulce roweru i hamulce samochodu mają zupełnie inne możliwości."

          Tzn jakie ? I co to ma do rzeczy ?

          2. Dzieciak i tak sie buja na pretach...

          "Wewnętrzne w piaście wyglądają efektownie"

          Zwlaszcza, ze ich nie widac ;)

          "Siodełko szerokie i żelowe"

          Dlaczego akurat zelowe ?

          5. Ta pochylona sylwetk jednak sie przydaje gdy wieje wiatr nawet przy malych
          predkosciach. Opor powietrza to chyba najwiekszy wrog rowerzysty.
          • kiks4 Re: Kupno roweru 03.05.10, 12:10
            bimota napisał:

            Mimo, że deszcz za oknem i nie bardzo jest co robić- to odpisywać mi się nie
            chce na głupawe posty
            • lili_marleen Re: Kupno roweru 03.05.10, 12:22
              kiks4 napisał:

              > Mimo, że deszcz za oknem i nie bardzo jest co robić- to odpisywać mi się nie
              chce na głupawe posty

              A mi się chce. Mam strasznie nudny projekt do opracowania, do tego ten deszcz i
              dołujące ciśnienie, że się chętnie porozrywam
              :))))
            • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 15:48
              Oh, szkoda... rzadko jest okazja wysluchac tylu "madrosci" na raz... ;)
    • mapo0 Re: Kupno roweru 03.05.10, 18:52
      Moje rady:
      - Polecam rowery dobrej czeskiej firmy Author. Za 1200-1500 zł będziesz mieć super rower, który posłuży Ci przez długie lata. W Poznaniu są w Colexie na Mickiewicza, Armocie na Zwycięstwa i w Giancie przy trasie Katowickiej. Mam taki od 9 lat i jestem bardzo zadowolony. Jedyną rzeczą jaką wymieniałem była dętka - raz czy dwa razy. Nic się w nim nie zepsuło. Spytaj sprzedawcę albo na internecie popatrz, jaki Ci podpasuje do jazdy tam gdzie lubisz z dzieckiem. Ewentualnie możesz sobie wymienić siodełko na bardziej miękkie.
      - polecam rowery z dużymi kołami 28'' i wąskimi oponami. Świetnie nadają się do rekreacyjnej jazdy w lesie, na szosie i w mieście. Ważny jest wybór ramy
      - nie kupuj roweru górskiego z małymi kołami i grubymi oponami - na szosie będziesz się męczyć
      - przerzutki i manetki shimano - są różne klasy tego sprzętu w różnych cenach, zwróć uwagę, żeby były gdzieś pośrodku
      - jeśli chodzi o hamulce, to V-brake'i są wystarczające, po co więc przepłacać za jakieś tarczowe?
      - w markecie nie kupuj - badziewie, beznadziejny osprzęt
      - nie kupuj roweru składanego na zamówienie, bo to bardzo przedraża, rzeczywiście wtedy wydasz 4000-5000 zł,wielkiej różnicy na rekreacyjnej jeździe nie będzie, za to będzie on łakomym kąskiem dla poznańskich penerów-złodziei
      • mapo0 Re: Kupno roweru 03.05.10, 18:58
        aha, te duże i wąskie opony nie mogą być gładkie jak w rowerach szosowych, bo będziesz się męczyć na miękkim, np. w lesie, tylko muszą mieć lekko terenowy bieżnik. W Authorze są to rowery typu Cross, np.: www.author.pl/www/rowery/?id=454
    • mapo0 Re: Kupno roweru 03.05.10, 19:04
      Moje rady:
      - w markecie nie kupuj - badziewie, beznadziejny osprzęt
      - nie kupuj roweru składanego na zamówienie, bo to bardzo przedraża, rzeczywiście wtedy wydasz 4000-5000 zł,wielkiej różnicy na rekreacyjnej jeździe nie będzie, za to będzie on łakomym kąskiem dla złodziei
      - polecam rowery dobrej czeskiej firmy Author. Za 1200-1500 zł będziesz mieć super rower, który posłuży Ci przez długie lata. W Poznaniu są w Colexie na Mickiewicza, Armocie na Zwycięstwa i w Giancie przy trasie Katowickiej. Mam taki od 9 lat i jestem bardzo zadowolony. Jedyną rzeczą jaką wymieniałem była dętka - raz czy dwa razy. Nic się w nim nie zepsuło. Spytaj sprzedawcę albo na internecie popatrz, jaki Ci podpasuje do jazdy tam gdzie lubisz z dzieckiem. Ewentualnie możesz sobie wymienić siodełko na bardziej miękkie. Uwaga-to nie reklama, nic z tą firmą nie mam wspólnego poza zadowoleniem z tego roweru, więc polecam.
      - polecam rowery z dużymi kołami 28'' i wąskimi oponami z bieżnikiem trochę terenowym, tzw. crossowe albo trekkingow. Świetnie nadają się do rekreacyjnej jazdy w lesie, na szosie i w mieście. Ważny jest wybór wielkości ramy
      - nie kupuj roweru górskiego z małymi kołami i grubymi oponami - na szosie będziesz się męczyć
      - przerzutki i manetki shimano - są różne klasy tego sprzętu w różnych cenach, zwróć uwagę, żeby były gdzieś pośrodku
      - jeśli chodzi o hamulce, to V-brake'i są wystarczające, po co więc przepłacać za jakieś tarczowe?
      • Gość: Bimota Re: Kupno roweru IP: *.icpnet.pl 04.05.10, 10:57
        A dlaczego akurat 28" ? W czym sa gorsze 26" i po co je, w takim razie,
        produkuja ? Waskie opony moga sie np zakopac w piachu, co w lesie zdaza sie dosc
        czesto.

        > - przerzutki i manetki shimano - są różne klasy tego sprzętu w różnych cenach,
        > zwróć uwagę, żeby były gdzieś pośrodku

        To lepsze sa gorsze ? ;)
      • mapo0 Re: Kupno roweru 30.06.10, 08:28
        up
    • Gość: fgh Re: Kupno roweru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 00:06
      poniższy rower będzie optymalny:
      www.author.pl/www/rowery/?id=463
      • Gość: fgh Re: Kupno roweru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 00:10
        polecam jeszcze Tobie poniższy rower:
        www.wheeler.pl//?menu_id=22&sub=8&sub2=1
      • Gość: Do fgh Re: Kupno roweru IP: *.versanet.de 04.05.10, 02:31
        Hehe optymalny!.Jak dolozysz dobre blotniki,bagaznik, oswietlenie,oslone na
        lancuch, dzwonek,regulowana glowke kierownicy i jeszcze pare niezbednych
        rzeczy,to bedzie to badziewie kosztowalo ok.2000zli wazylo z 17 kg.A brzydkie to
        kurymeslo jak lili marleen.Gratuluje optymalnego wyboru!!!!.
    • Gość: BIMOTA Re: Kupno roweru IP: *.icpnet.pl 30.06.10, 12:58
      Widze, ze ktos sie nudzi to dodam jeszcze cos od siebie... :)

      Mam na sprzedaz ekstra rowerek wyczynowy - GIANT TERRAGO na osprzecie DEORE
      XT/LX z kultowym amorkiem ROCK SHOX MAGNESIUM 21, lekki - ok. 12 kg, calkowicie
      sprawny, wyregulowany i mysle, ze nie gorszy od marlinowego wynalazku za 4000
      zl, a kosztuje jedyne 750 zl. :)

      Na tym rowerku uzyskalem srednia predkosc tylko o 0.5 km/h gorsza niz na
      kolazowce na trasie ok 10 km. Predkosc max. na kolazowce byla wyzsza o jakies 10
      km/h. Na goralu moze sie bardziej zmeczylem, ale kawalek byl w lesie, a
      kolazowka prawie caly czes szosa.

      Obwod kola w kolazowce (nie wiem czy 27 czy 28", cienkie opony, cisnienie ok 6
      atm.) to 212 cm, w goralu z oponami 26x2,125, ok. 4 atm. - 211 cm, czyli prawie
      to samo. Wiec osmiele sie stwierdzic, ze bzdura jest gadanie, ze kola 28" daja
      szybsza jazde.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka