Dodaj do ulubionych

8 maja 1945r - koniec wojny w Europie.

08.05.10, 08:50
Przypomnę, ze dzisiaj przypada rocznica kapitulacji Niemiec i koniec II wojny
światowej.
Mianowicie 7 maja 1945r o godz. 2.41 w Reims przedstawiciel Grossadmirała
Karla Dönitza, generał pułkownik Jodl podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji
niemieckich sił zbrojnych i przerwania działań wojennych, które miało nastąpić
8 maja o godz. 23.01 czasu środkowoeuropejskiego.

Późniejsze podpisanie aktu kapitulacji w Berlinie to była już propagandowa
akcja dla zadowolenia Stalina. Nie zapominajmy tego nawet jeśli chcemy machnąć
ręka na to co ma się dziać jutro w Moskwie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerry Re:Gdyby nie zdrada naszych angielskich i IP: 77.236.8.* 08.05.10, 09:28
      francuskich pseudosojuszników we wrześniu 1939 roku, nie byłoby 8
      maja 1945 roku a Rene nie musiałby machać na jutrzejsze uroczystości
      w Moskwie, ba nie wydarzyłaby się tragedia SMOLEŃSKA!!!!!
      • renepoznan Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 10:30
        Bo nie rozumiem.
        Anglicy i Francuzi są odpowiedzialni za katastrofę tego samolotu w Smoleńsku?
        Takiej teorii spiskowej jeszcze nie słyszałem.
        No no. Zdolny jesteś Jerry.
        ;)
        • Gość: Jerry Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? IP: 77.236.8.* 08.05.10, 10:47
          Akurat Rene Ty rozumiesz,przecież jesteś pierwszym podpuszczaczem na
          forum, Twój pierwszy post zawiera przecież wiele tez i mój pierwszy
          post na część ich odpowiada,wiesz doskonale, że do dzisiaj Zachód ma
          nas w poważaniu, z ostatnich dni- nikt ważny z Zachodu nie był
          łaskaw być w Krakowie , nie tylko zlekceważyli zmarłych , lecz nas
          Polaków. I to by było na tyle- odpowiedż na Twój ksenofobizm.
          Kolejny raz przypominam, logike miałem też u profesora Ziembińskiego.
          • Gość: francuzzik Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? IP: *.rev.numericable.fr 08.05.10, 11:54
            Ja bym nie zrzucal winy na francuzow i anglikow, bo z niemcami tez mielismy pakt
            - pakt o nieagresji.

            Wiec jezeli sie przyczepiac ze ktos nie dotrzymywal obietnic, to do do niemiec -
            oni pierwsi zlamali pakt i nas zaatakowali, gdyby nie oni, francja i anglia
            nadal bylaby naszymi sojusznikami.
            • Gość: Jerry Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? IP: 77.236.8.* 08.05.10, 12:05
              Pakt o nieagresji z Niemcami wygasł w 1934 albo 1935 roku.
              • nonsomabulik Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 12:28
                ale byl podpisany drugi
                • krystian10 Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 12:56
                  Pakt o nieagresji nie obowiązywał już we wrześniu 1939r i nie było żadnych
                  przeszkód formalnych żeby Hitler musiał się przejmować i nie rozpoczynać wojny z
                  Polską.
                  • nonsomabulik Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 13:00
                    a tak tak z zsrr mi sie pomylilo - to z nimi mielismy pakt o nieagresji
                    • kiks4 Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 15:12
                      Starą, sprawdzoną metodą, po zelżeniu dyskutantów, po popisach erudycji, po
                      pomieszaniu faktów dyskutujemy z zapałem ale zupełnie nie na temat.
                      Temat podrzucił Rene: dlaczego obchodzimy 9 maja jako dzień zwycięstwa
                      podczas, gdy Niemcy skapitulowały w dniu 8 maja.
                      W czasach PRL to było
                      zrozumiałe- obchodziliśmy święto zgodnie z czasem moskiewskim ale dziś? Reszta
                      Europy święci 8 maja tylko nam się jeszcze czkawką odbijają minione lata.
                      • lili_marleen Re: Pokrętny wywód. Jaki jest jego cel? 08.05.10, 19:10
                        kiks4 napisał:

                        > dlaczego obchodzimy 9 maja jako dzień zwycięstwa
                        > podczas, gdy Niemcy skapitulowały w dniu 8 maja.


                        Przewrotnie odpowiem, że z tych samych powodów ( politycznych) musieliśmy
                        obchodzić kolejną rocznicę Rewolucji Październikowej w listopadzie

                        ;))))
      • lili_marleen Re:Gdyby nie zdrada naszych angielskich i 08.05.10, 11:31
        Jerry napisał(a):
        > Gdyby nie zdrada naszych angielskich i francuskich pseudosojuszników we
        wrześniu 1939 roku...

        Zdrada? Oficjalnie wszystko było OK i lege artis. Sojusznicy wg umów dawali
        sobie wzajemnie 14 -21 dni na reakcję zbrojną, gdyby któraś ze stron została
        zaatakowana. Trzymajac się lojalnie ustaleń - 3 września Francuzi i Anglicy
        wypowiedzieli Niemcom wojnę i od tego momentu mieli owe dwa - trzy tygodnie, by
        zacząć strzelać zajetym w Polsce Niemcom w plecy. Jak łatwo obliczyć 3 + 14 =
        17. Owa feralna dla Polaków "siedemnastka" to zarówno wkroczenie Rosjan na
        polskie Kresy, ale także, a może przede wszystkim, ucieczka polskich władz
        cywilnych i wojskowych przez most w Zaleszczykach do Rumunii - czyli formalny
        koniec polskiej państwowości. Innymi słowy uciekł z pola walki sygnatariusz
        porozumienia, któremu zobowiązano się pomóc. Francuzi i Anglicy mieli zatem
        wolne ręce.

        Moralnie oczywiście moje w/w dywagacje nie zmieniają pojmowania stanu rzeczy,
        formalnie jednak wszytko było OK i jeżeli kogoś uznać wg tej logiki za zdrajcę
        to najwyżej Rydza i Mościckiego et consortes.
      • piter_wlkp Kilka słów o tej zdradzie 08.05.10, 21:56
        Patrząc bez emocji na ówczesny układ sił, nietrudno zauważyć że
        położenie Polski było dość rozpaczliwe. Zachodni alianci nie chcieli
        umierać za Gdańsk, ale samo wciągnięcie ich w tą awanturę uważam za
        duży sukces polskiej dyplomacji.
        Celem Hitlera była kolonizacja Wschodu , a nie wojna z Anglią. Gdy
        już wdepnął w wojnę na kilka frontów , to zabrakło mu sił na
        dokończenie właściwego dzieła. Inaczej mogłoby się to skończyć gdyby
        nikt mu nie przeszkadzał w podbijaniu Wschodu.
        Nie zmienia to faktu, że Anglicy i Francuzi nie wykazali się męstwem
        w 39, za co zresztą przyszło im zapłacić wysoką cenę później
    • kiks4 Re: 8 maja 1945r - koniec wojny w Europie. 08.05.10, 10:55
      renepoznan napisał:
      ..i przerwania działań wojennych, które miało nastąpić
      > 8 maja o godz. 23.01 czasu środkowoeuropejskiego.

      8 maja godz. 23:01 to w Moskwie 9 maja godz 01:01. I stąd różnica w dacie- jak
      mi się wydaje.
      Ale mógłbyś Rene dokładniej opisać ceremoniał kapitulacji. Bo zdaje mi się, że
      Stalin się zdenerwował, że kapitulację podpisano bez niego i zażądał powtórki.
      Ale wiesz- z historii miałem kiedyś nawet dwóję w liceum (jedyną) i mogło mi się
      cos poplątać.
      • kiks4 Re: 8 maja 1945r - koniec wojny w Europie. 08.05.10, 10:58
        Zapomniałem najważniejszego- oczywiście wojna się skończyła 8 maja dla naszej
        strefy czasowej i obchodzenie tej rocznicy 9 maja to odruch wyniesiony ze
        słusznie minionego okresu.
        • Gość: 007 >zacząć strzelać zajetym w Polsce Niemcom w plecy< IP: *.icpnet.pl 08.05.10, 12:56
          biedna lili, ciągle nie może się uporać z osobistą historią...

          Wiedzę historyczno-geograficzną ma też rodem z PRL-u. Od kiedy
          podlubelskie wsie to >>polskie kresy<<?

          No i ta >>ucieczka polskich władz cywilnychi wojskowych<< jako
          >>formalny koniec polskiej państwowości<< to już tuba propagandowa
          rosyjsko-niemiecka z PRl-owską włącznie...


          • doomsday Re: >zacząć strzelać zajetym w Polsce Niemcom 09.05.10, 05:21
            lili to żywa reinkarnacja Krwawej Luny - Brystygierowej i Wolińskiej.
            KPP z UB w jednym , to jej szkola .
            • kiks4 Kłopot z datami 09.05.10, 08:08
              Nie tylko data zakończenia II Wojny Światowej w Europie sprawia nam problem. Dam
              głowę, że mało kto wie kiedy zakończyła się definitywnie II Wojna. A zakończyła
              ja kapitulacja Japonii- Akt podpisano 2 września 1945 o godzinie 9.00 na
              pokładzie amerykańskiego pancernika USS "Missouri". Nie przypominam sobie, żeby
              w polskich mediach ta data była jakoś wspominana. Za "komuny" to było
              zrozumiałe- ale dziś dlaczego nie pamiętamy?
              Podobnie są kłopoty z ustaleniem daty rozpoczęcia II Wojny. Oczywiście każdy
              Polak powie, że rozpoczęły ją salwy okrętu szkolnego Kriegsmarine w dniu 1
              września 1939 r. o godz. 4:45 choć i tu są wątpliwości- ostatnio kolejne polskie
              miejscowości zgłaszają tu swoje pierwszeństwo.
              Ale Czesi powiedzą, że dla wojna zaczęła się 15 marca 1939 czyli od wkroczenia
              wojsk niemieckich do Pragi. O Anschlussie Austrii nie wspominam, bo tam Hitlera
              witano z radością.
              Natomiast Rosjanie dadzą się pokroić w kawałki, że wojna zaczęła się 22 czerwca
              1941 r. od ataku Hitlera na ich piękny i bogaty kraj.
              Kilka dni temu wyczytałem w mediach wypowiedź Miedwiediewa potwierdzającą tę
              datę. Powiedział, że "Katyń był jeszcze przed wojną".
            • kiks4 Re: >zacząć strzelać zajetym w Polsce Niemcom 09.05.10, 08:11
              doomsday napisał:

              nie warto cytować ale warto zapytać: Doomsday, co ty wiesz o ironii czy sarkaźmie?
              Nie każde napisane słowo musi być rozumiane dosłownie, bo inaczej nie jadłbyś w
              Poznaniu zupy z porów
              • Gość: doomsday Do kiks4 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.10, 17:17
                Gdzie dokladnie byl ten sarkazm nazej lili aka Brystygierowa-
                Wolińska?
                Może tutaj, gdzie pisala o moralności:
                "Moralnie oczywiście moje w/w dywagacje nie zmieniają pojmowania
                stanu rzeczy,
                formalnie jednak wszytko było OK i jeżeli kogoś uznać wg tej logiki
                za zdrajcę
                to najwyżej Rydza i Mościckiego et consortes. "

                • kiks4 Re: Do Doomsday'a 09.05.10, 17:46
                  Czytam Twoje posty i wiem, że jesteś inteligentnym człowiekiem więc dlatego jest
                  mi przykro, że nie stosujesz się do przyjętych reguł. Reguł tego forum i reguł
                  przestrzeganych przez porządnych ludzi.
                  Atakujesz oponenta dzikimi porównaniami, obraźliwymi w najwyższym stopniu nie
                  przytaczając żadnych rzeczowych argumentów.
                  Tego byś w realu nie zrobił- więc nie rób tego schowany za nickiem bo to
                  zwyczajne tchórzostwo. W realu dałbym ci po pysku, tu niestety ku mojemu żalowi-
                  nie mogę.
                  • Gość: doomsday Re: Do Doomsday'a IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.10, 18:45
                    Kiedy napisalem w sąsiednim wątku o statystyce mordowanych dziewci w
                    Palestynie z podaniem linku lili niemal natychmiast wyzwala mnie w
                    ten sposób:

                    "Ilekroć pojawia się taki temat na forum, jak kruki węszące łatwy
                    żer zlatują się
                    różnej maści frustraci o dewiacyjnych osobowościach. Szkoda czasu na
                    reagowanie
                    na wytwory ich chorej wyobraźni. Okazywanie im zainteresowania jest
                    dla nich
                    pożywką, o to im wyłącznie chodzi. To jest tak jak ze spotkanym w
                    parku
                    ekshibicjonistą - takiemu możesz tylko zaszkodzić zwracając uwagę na
                    jego
                    żałosny pokaz. "

                    Kiedy lili w tym wątku palnela mowę typową dla ubeckiego politruka
                    żyda, ty mnie nazywasz glupkiem , który nie wie co to jest ironia i
                    sarkazm. Ale bylo ci malo , musialeś jeszcze mnie wyzwać od tchórzy
                    i grozić pobiciem .
                  • lili_marleen Re: Do Doomsday'a 10.05.10, 07:02
                    kiks4 napisał:

                    > Czytam Twoje posty i wiem, że jesteś inteligentnym człowiekiem....

                    Inteligencja nie gwarantuje równowagi umysłowej. Zawsze jak się pojawia jakiś
                    temat żydowski,jak na sąsiednim topiku Renee, przybywają jak na sabat różni
                    posiadacze wiedzy oficjalnie pomijanej, wykrywacze spisków, głosiciele prawd
                    tyle zbawczych co karkołomnych.

                    Szkoda czasu na dyskusję - bo prowadzi ona do tych samych efektów co pisanie na
                    Berdyczów. W końcu pojawią się argumenty typu właśnie rzeczona Luna
                    Brystygierowa albo - jako że gościmy na forum GW - niejaki Szechter syn Ozjasza
                    oraz zarzut absolutnie równający przeciwnika z ziemią - mianowicie antypolonizm
                    i lanie wody na młyn Mędrcom Syjonu.

                    Z samej niewygody własnej pozycji w takiej dyskusji lepiej tego typu wypowiedzi
                    w ogóle nie czytać.
    • lili_marleen Re: 8 maja 1945r - koniec wojny w Europie. 09.05.10, 08:37
      Tak naprawdę to Polacy i inni, ale zwłaszcza Polacy powodów do majowego
      świętowania zakończenia wojny nie mają żadnych. Nawet pokonani Niemcy mają
      jakieś przesłanki do życzliwej pamięci - wszak przynajmniej 2/3 ludności zostało
      uwolnione od totalitarnego reżimu i włączone do Wolnego Świata z wszystkimi tego
      pozytywnymi konsekwencjami.
      Polacy nie dość że pierwsi nadstawili karku i przez całą wojnę dzielnie i twardo
      obstawali po stronie aliantów zachodnich, ponosząc największe koszty
      przynajmniej licząc per capita to ostatecznie znaleźli się w obozie tych
      najbardziej przegranych, potraktowanych cynicznie instrumentalnie przez możnych
      tego świata. Tym możnym zresztą zabrakło najwyraźniej wyobraźni i pozwolili by
      młyny historii zmełły nasz kraj wraz z połową Europy - jakże pogardliwie
      określaną przez nich Europą Wschodnią. Zresztą ta semantyka chyba była
      zamierzona, skoro Wschodnia, ergo - należy do Wschodu, nawet geograficznie, wiec
      o co chodzi?

      Jakże prawdziwie brzmi tu głos nieodżałowanego Jacka Kaczmarskiego w jego
      utworze pt Jałta:

      (...)
      Więc delegacje odleciały
      Ucichł na Krymie carski gród
      Gdy na zachodzie działa grzmiały
      Transporty ludzi szły na wschód

      Świat wolny święcił potem triumf
      Opustoszały nagle fronty
      W kwiatach już prezydenta grób
      A tam transporty i transporty

      Czerwony świt się z nocy budzi
      Z woli wyborców odszedł Churchill
      A tam transporty żywych ludzi
      A tam obozy długiej śmierci

      Nie miejcie więc do Trójcy żalu
      Wyrok historii za nią stał
      Opracowany w każdym calu
      Każdy z nich chronił, co już miał
      Mógł mylić się zwiedziony chwilą
      Nie był Polakiem ani Bałtem
      Tylko ofiary się nie mylą
      I tak rozumieć trzeba Jałtę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka