Dodaj do ulubionych

Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijaniu ...

08.05.10, 15:43
a teraz tylko wiatr hula...
Obserwuj wątek
    • der-rauber Ratujmy centrum - róbmy deptaki 08.05.10, 15:59
      Ratujmy centrum - róbmy deptaki, drogi rowerowe, parki, fontanny, przestrzeń
      publiczną i buspasy.
      • Gość: Pyrus Re: Ratujmy centrum - róbmy deptaki IP: *.icpnet.pl 08.05.10, 16:05
        Co do dróg rowerowych - to miłościwie nam panujący Ryszard I oznajmił że w
        Poznaniu nie ma tradycji poruszania się na rowerze... Na deptaki, buspasy, parki
        itp. też bym nie liczył, przynajmniej dopóki nie zmieni się władyka tego grodu.
        A na to niestety się nie zanosi... :(
        • der-rauber Re: Ratujmy centrum - róbmy deptaki 08.05.10, 16:09
          Bądźmy optymistami. Fakt że Grobelozaur ma wypaczony obraz miasta i po prostu
          nam je niszczy, ale jak nie będziemy nawoływać do zmian to utrzymamy go i innych
          mu podobnych w przekonaniu że jest ok.

          Czyli naciskamy, naciskamy, naciskamy.
          • wlodzimierz_nowak Grobelny wygrał dzięki głosom 20% Poznaniaków 08.05.10, 19:38
            źródło
            www.pkw.gov.pl
            Wybory samorządowe 2006, potem wizualizacja wyniku

            Ostatnio co rozmawiam z człowiekiem na ulicy Poznania to trafiam na
            niezadowolonego z rozwoju sytuacji. Zawsze pytam, czy to niezadowolenie z
            sytuacji osobistej, czy nie. I z tym bywa różnie. Jednak brak satysfakcji z
            obecnego Prezydenta i jego "wizji" miasta jest coraz powszechniejszy. Kluczem
            jest wysoka frekwencja, do której musimy namawiać się nawzajem, mobilizować.

            Ostatnim argumentem ratunkowym rządzącej PO i Grobelnego jest rzekomy brak
            alternatywy. I przyznaję zupełnie szczerze, są wypowiedzi ludzi w PiS, z SLD,
            które zwyczajnie brzmią rozsądnie.

            Oczywiście problem z wiarygodnością takich słów. Deklaracje Grobelnego,
            Ganowicza, Kręglewskiego z ostatnich 10 lat też były miłe. Dopiero ponad rok
            temu ujawnili co naprawdę o mieście myślą, pokazali, że w myśleniu o mieście
            tkwią w amerykańskich latach 40-tych i europejskich latach 50-tych/60-tych.

            Jednak wiarygodność "innych twarzy" i tak jest znacznie, znacznie większa niż
            tych co od 12 lat niszczą nam miasto i jego miejskość, z centrum i Starego
            Miasta chcą zrobić biura, sprzedają grunty dla łatania dziur w budżecie, robią
            wszystko by wykończyć komunikację zbiorową i rozlać miasto (przypomina mi się
            film Taken for a ride o niszczeniu komunikacji zbiorowej od lat 30-tych przez
            konsorcjum zorganizowane przez GM by sprzedać więcej autobusów, ale i pogorszyć
            serwis komunikacji zbiorowej; tylko Poznań nie ma swojego GM).

            Jakkolwiek warto i trzeba dać szansę innym, tym, którzy będą potrafili sięgnąć
            do Know How dostępnego w świecie, a nie tylko w wąskiej grupie naukowców dziś
            wspierających archaiczne rządy Prezydenta Grobelnego.
            • Gość: m42 Re: Grobelny wygrał dzięki głosom 20% Poznaniaków IP: 213.156.122.* 08.05.10, 23:39
              Poprzez przyjęcie Grobelnego w swoje szeregi PO ma już w Poznaniu
              przerąbane. On nawet z psim gównem nie wygra !!!!!
              • Gość: maji Re: Grobelny wygrał dzięki głosom 20% Poznaniaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 23:51
                Problem ulicy Św. Marcin tkwi w chorej wizji nieudolnych urbanistów.
                Tak na prawdę to dzisiaj jest to dojazdowa ulica do Starego Browaru-
                może o to chodziło. Ulica nie ma przelotu i kończy się ulicą
                Krysiewicza i powrotem do Starego Browaru. Pisanie o nadmiarze
                samochodów jest śmieszne. Wczoraj tj.w sobotę musiałem zrobić aż 6
                kółek,żeby znależć miejsce do zaparkowania,więc mówienie o
                nadmiernym ruchu jest bzdurą,skoro jeden samochód nabija
                statystykę.Przerażające jest,że każdy następny pomysł świty
                Grobelnego jest gorszy i prowadzi do głębszej degradacji centrum.
                Przyjdzie czas,że centrum będzie wymarłą dzielnicą.
                • Gość: mrx a mogliby rajcy miejscy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.10, 01:38
                  a mogliby rajcy miejscy uchwalić, że np.
                  że jeśli na bieżących 100 m długości ulicy są już 4 banki,
                  to 5- ty może byc dopiero za kilometr.
                  Albo jakoś tak.
                  Taka dbałość miasta o naturalną infrastrukturę handlową, o jej samorodne kształtowania.

                  A tak, to chwasty wszystko zarosły i jest śmietnik.
                  Tu i tam jak będą same banki, to będą sobie nawzajem sprzedawać.
                  • wlodzimierz_nowak Re: a mogliby rajcy miejscy 10.05.10, 21:23
                    Oczywiście, że mogą. Dzieje się tak w Gdyni i Łodzi, by nie szukać po dalekim
                    świecie. Prace nad takimi rozwiązaniami opracowywane są ponoć także w Krakowie i
                    Wrocławiu.
                    • renepoznan Re: a mogliby rajcy miejscy 10.05.10, 22:06
                      Nie jestem najbardziej biegły w tym temacie stąd pytanie:
                      Jaka byłaby podstawa prawna narzucania właścicielowi kamienicy tego, komu ma
                      wynajmować lokal i bankom, gdzie maja prowadzić swoja działalność?
                      Bo jeśli chodzi o nieruchomości miejskie to OK.
                      Ale inne?
                      Możesz wskazać podstawy prawne?
                      • wlodzimierz_nowak Re: a mogliby rajcy miejscy 13.05.10, 14:15
                        Ustawa o planowaniu przestrzennym poprzez narzędzie zwane Miejscowym Planem
                        Zagospodarowania Przestrzennego (to o co się właśnie toczy batalia wobec Sołacza).
                • wlodzimierz_nowak Re: Grobelny wygrał dzięki głosom 20% Poznaniaków 10.05.10, 01:45
                  To już się niestety dzieje. W latach 2000-05 ścisłe centrum opuściło 5 tys.
                  mieszkańców. Nie wiem ile w ostatnich 5 latach. To przestaje być miejsce do
                  mieszkania, przestaje być miejsce do handlu i spotkań. To staje się miejsce do
                  pracy w niewygodnych starych budynkach, które za trudno przystosować do warunków
                  biurowych. Nie mniej przew. Kręglewski z PO z wiceprezydentami forsują pomysł
                  przekształcenia centrum w strefę biurową. Wobec warunków panujących tam,
                  kosztowności takich przeróbek, skutkować to może wyłącznie powstrzymaniem się od
                  powiażnych remontów, tworzeniem substandardowej powierzchni biurowej i dalej
                  obniżeniem cen kamienic w ciągu 10-15 lat. I kto wie, czy nie właśnie o taki
                  ruch chodzi. Gdyż potem to już na pewno przyjdzie ktoś kto potrafi spojrzeć na
                  Zachodnią Europę i zrewitalizować centrum. I ceny kamienic (które się jeszcze
                  nie zawalą) pójdą w górę. Więc o co chodzi? Być może o to, że ktoś chce taniej
                  kupić kamienicę? Rozwiązania dziwnych zagadek często bywają banalne.
    • Gość: Akcja na Facebooku Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani IP: *.147.180.141.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.05.10, 16:09
      Na Facebooku powstała strona "św. Marcin w POZnaniu dla mieszkańców - nie dla banków" zapraszam do wspierania

      www.facebook.com/#!/pages/sw-Marcin-w-POZnaniu-dla-mieszkancow-nie-dla-bankow/114634355241953
      • kolejny_login Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 09.05.10, 12:02
        Popieram, rzućcie okiem - może się Wam przyda argument w postaci filmiku:
        www.youtube.com/watch?v=Mmwu597yVzw
    • internistka Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 08.05.10, 16:18
      Dla mnie jest zagadką jak się tam utrzymuje ten społemowski sklep spożywczy (od
      wyboru od koloru, sic!) na rogu ulicy Ratajczaka.
      • Gość: zenek Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani IP: 95.108.45.* 08.05.10, 18:13
        To proste, prawdopodobnie to ich grunt / budynek, więc nie płacą kosmicznych
        czynszów.
        Na tej zasadzie przetrwała większość muzeów handlu pod nazwą Społem.
        A jakichś tam ruch zawsze jest.
      • jarka63 Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 08.05.10, 21:04
        internistka napisała:

        > Dla mnie jest zagadką jak się tam utrzymuje ten społemowski sklep
        spożywczy (od
        > wyboru od koloru, sic!) na rogu ulicy Ratajczaka.

        Już się nie utrzymuje, właśnie został zlikwidowany. Przez lata
        służył okolicznym mieszkańcom i pracownikom firm.
    • ksmx Dla kogo te deptaki 08.05.10, 16:20
      Co wy z tą rewitalizacją. Wszyscy myślą, że po odcięciu samochodów
      ludzie będą walić drzwiami i oknami. Śmiem w to wątpić bo to nie
      samochody i brak deptaków uśmiercają centrum. Brak zarządzania, brak
      pomysłu, brak regulacji...tak działa wolny rynek i dżungla.
      • der-rauber dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 08.05.10, 16:47
        dla ludzi, zwierząt i roślin

        Czy przyjemniej spędza się czas przeciskając się pomiędzy samochodami czy idąc
        wśród roślinności, zbiorników wodnych z fontannami?

        Z pierwszej opcji się ucieka czyli z otoczenia betonu, ścisku i spalin.

        W drugiej przyjemniej spędza się czas. A jeżeli dołoży się do tego inne
        aktywności, czyli pracę, mieszkanie, zakupy to robi się z tego bardzo przyzwoity
        układ. To pociągnie do podobnych zmian sąsiednie ulice, np. Kantaka czy Gwarna.
        Tam przecież łatwo dojechać tramwajami, to będzie świetne miejsce do lokowania
        domów towarowych, sklepów sieciowych. Np w Hannoverze widziałem na jednej ulicy
        (Georg Straße) aż dwa sklepy H&M, w niewielkiej odległości od siebie, aktualnie
        jeden z nich przeniesiono kilkaset metrów dalej w kierunku dworca. Na
        wspomnianej Georg Straße która jest niewiele węższa od św. Marcin jest ogromny
        tłum. Co jest jeszcze lepsze Poznaniacy zachowują się jak Niemcy, też lubią
        wychodzić. A to jest doskonały prognostyk dla deptaku na ulicach św. Marcin,
        Ratajczaka, 27 Grudnia, Gwarnej, Kantaka. Tam wróci prawdziwe życie a nie
        załatwienie spraw i ucieczka w bardziej przyjazne fyrtle.
        • ksmx Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 08.05.10, 17:05
          To weź sobie tam zoo zaprojektuj i skansen najlepiej. Posadź 10 ha
          drzew i zrób 5 ha pola, wtedy będziesz jeszcze miał śpiew ptaków i
          pełny relaks w centrum miasta. LOL ;)
          • wlodzimierz_nowak nie rozumiem dlaczego się śmiejesz 08.05.10, 19:42
            Czy miasta Niemiec, Francji, Beneluksu, Skandynawii, Austrii, Szwajcarii, Włoch
            i Hiszpanii to skanseny?
          • cfalek Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 09.05.10, 03:32
            udajesz, ze jestes glupi - prawda?
            • ksmx Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 09.05.10, 10:23
              Pogadamy za parę lat. Ok? Wtedy ponowię pytanie dla kogo mamy to
              centrum rewitalizować? Może zadam pytanie inaczej. Co jest magnesem?
              Co ma przyciągać ludzi? Na pewno nie szerokie chodniki i brak
              samochodów. Żyjemy w cywilizacji konsumpcyjnej i ten trend będzie się
              w Polsce nasilał. Za 15 lat osiągniemy średni poziom EU jeśli chodzi
              o PKB na głowę. Wtedy będzie apogeum wydawania pieniędzy. Znudzą się
              centra handlowe, tzn. zdewaluują się bo przestaną być ekskluzywne.
              Wtenczas będzie to "okienko" na rewitalizację ale nie z waszych snów. Krótko mówiąc. Jeśli chcemy przyciągnąć ludzi pozwólmy im wydawać
              pieniądze. Drzewka, roślinki, zwierzątka, jednym słowem sielanka w
              centrum? Nie tędy droga. Ale rozumiem, że ktoś ze swoistą pustką w
              głowie spowodowaną najpewniej deficytem wypoczynku, może mieć takie
              właśnie sielankowe pomysły.

              Kto che się zrelaksować może wyjechać do domku na wieś albo uderzyć
              na Cytadelę. Ja tak robię, moi znajomi tak robią, nie mam parcia na
              ciszę i spokój bo mam to co weekend.
              • von.g Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 09.05.10, 14:15
                Mysle ,ze to nie jest kwestia PKB. Nie wszedzie w Europie jest tak ze w miescie
                nie ma centrow handlowych. Np w Helsinkach poza jednym deptakiem caly handel
                odbywa sie praktycznie w centrach handlowych.

                Szerokie chodniki i brak samochodow same z siebie nie przyciagna ludzi , ale
                przyciagna inwestycje ktore tych ludzi moga przyciagnac.

                Poznan akurat jest tak fajnie zbudowany , ze do centrum jest blisko. Gdyby
                zamknac ruch samochodowy , zrobic sciezki rowerowe , deptaki i centrum moim
                zdaniem ma szanse odzyc.
                • ksmx Ile to kosztuje? 09.05.10, 21:11
                  Na pewno trzeba zrobić coś z samochodami i dzikim parkowaniem ale jak
                  zmusić kogoś aby wynajął za bajońskie pieniądze lokal i zrobił
                  kawiarnię? Raz, że zje go czynsz, a dwa natychmiast pojawia się ktoś od
                  pobierania haraczu, jak nie "mafia" to firmy ochroniarskie. Widział
                  ktoś lokal bez naklejki "obiekt monitorowany"?
                  • von.g Re: Ile to kosztuje? 09.05.10, 21:46
                    >Widział ktoś lokal bez naklejki "obiekt monitorowany"?

                    To jest nie tylko problem sw Marcina. Gdziekolwiek nie otworzysz lokalu problem
                    istnieje. I nie wazne czy zrobisz to na marcinie czy na piatkowie.

                    >ale jak zmusić kogoś aby wynajął za bajońskie pieniądze lokal i zrobił kawiarnię?

                    To juz bardziej realny problem. Zalezy do kogo naleza kamienice przy ulicy.
                    Jesli sa tam jeszcze jakies bedace wlasnoscia miasta to nie ma problemu. A jesli
                    sa w prywatnych rekach mozna np zachecac ulgami podatkowymi, albo np regulowac
                    ilosc placowek bankow na km^2 (jesli to wogle mozliwe).

                    Oczywiscie problemow nie zabraknie ,ale wiekszosc mysle mozna rozwiazac. Pytanie
                    na poczatek czy wogle sa checi ze strony miasta.
                    • wlodzimierz_nowak pozwól, że odpowiem 09.05.10, 23:43
                      von.g napisał:


                      > Oczywiscie problemow nie zabraknie ,ale wiekszosc mysle mozna rozwiazac. Pytani
                      > e
                      > na poczatek czy wogle sa checi ze strony miasta.

                      Dokładnie. Polityka, to kierunek działania i niezbędna wolna do działania dla
                      dobra wspólnego. A tej nie ma - wypowiedzi panów Kręglewskiego, Grobelnego i
                      Pucka są dowodem.
                      Nie ma woli wśród poznańskich rządzących polityków by uprawiać politykę. Jest
                      dogmat wolnego rynku, który pozwala zdjąć z siebie odpowiedzialność za
                      działanie. Nic to, że działanie nie tylko jest możliwe, że jest pożądane, co
                      jeszcze jest kanonem w samorządach Europy.
                      Ba, w Polsce już Łódź i Gdynia podjęły działania - normalne działania, czyli
                      regulację aktywności wobec dóbr rzadkich jakim są nieruchomości w wyjątkowych
                      lokalizacjach, poprzez plany zagospodarowania przestrzennego, czy menedżera -
                      Wrocław i Kraków rozważają.

                      > >Widział ktoś lokal bez naklejki "obiekt monitorowany"?

                      Pewne funkcje się po prostu w planach ogranicza, reguluje. To nie jest jakiś
                      kurka wodna socjalizm, tylko wymysł cywilizacji od prawieków, a od lat 50-tych
                      już bardzo szczegółowo określano funkcje zabudowań. Przychodzi inwestor do
                      niemieckiego miasta i mówi, że chce zarabiać na biurach w centrum, to urząd
                      wskazuje mu lokalizacje, gdzie może takie biura postawić/przerobić na nie i
                      jakie ma spełnić warunki, ile miejsc pracy może zmieścić bez stawiania własnego
                      podziemnego parkingu itd. W oparciu o plan kontaktuje się z właścicielami i
                      negocjuje.
                      W Polsce mamy sytuację na opak i nikt nie próbuje nad nią zapanować, tylko
                      przeciwnie, korzysta się z tego. Od 2001 roku gminy wiedziały, że mają uchwalać
                      plany, a polskie gminy uchwaliły plany na przeciętnie chyba 22% swej
                      powierzchni. Oczywiście są dobre gminy, ale Poznań leży poniżej przeciętnej. Co
                      gorsza Poznań zostawił ważne i cenne (rzadkie, czyli podlegające regułom
                      oligopolu rynkowego) tereny centralnego Poznania samopas. Nie wiem dlaczego, ale
                      ciśnie się stare porzekadło, że "w mętnej wodzie...". Inaczej trzeba by to
                      zrzucić na głupotę. Ale o głupotę żadnego z zarządzających miastem i Radą
                      posądzić nie można.
              • cfalek Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia 10.05.10, 15:38
                mi sie wydaje wlasnie ze wiara lubi robic zakupy w centrach bo auta sa schowane
                pod ziemia, sa szerokie alejki, fontanny, kwiatki, jest laweczka, gdzie usiasc i
                zjesc. z niewiadomych dla mnie przyczyn ludzie nie chca by z ich kasy tak
                robione bylo srodmiescie.

                mi o to chodzi by nie musiec czekac pare lat by zobaczyc ze ze srodmiescia
                wyniosly sie jednostki rozwiniete spolecznie, intelektualnie o bardziej zasobnym
                portfelu.
                ja mysle ze ten kto jest na prawde madry uczy sie na bledach innych, a w moim
                odczuciu miasto tego nie robi.

                i jeszcze jedno ad ciszy - nie chce ciszy, chce jakiekolwiek dzialania odnosnie
                minimalizowania istniejacych przekroczen wobec norm, ktore zostaly ustalone na
                podstawie badan halasu na organizm czlowieka.
        • Gość: kretka Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia IP: *.icpnet.pl 09.05.10, 13:32
          Niestety nie jesteśmy zasobnym krajem,bardziej odpowiada mi model włoski tzn
          supermarkety z niższymi cenami poza administracyjną granicą miasta a w centru
          rodzinne przedsiębiorstwa,i nie można narzekać że daleko ja też jeżdżę do
          Swadzimia czy Komornik. W Londynie chcąc kupić sprzęt audio to nie idzie się na
          Wigmor str ale jedzie się 20 km za miasto do Alfy.

          • Gość: RAUBER Re: dla ludzi, zwierząt, roślin czyli życia IP: *.spray.net.pl 10.05.10, 14:35
            Więc żebyśmy byli zasobni to niech wreszcie zarabiają nasi w małych sklepach w
            centrum a nie zagraniczne sieciówki ulokowane w halach na peryferiach.


            Jak chcesz dobre audio to polecam sklep na Szewskiej i NAD-a
      • wlodzimierz_nowak Dla kogo? Dla ludzi 08.05.10, 19:56
        Zgadzam się, że nie ma zarządzania, nie ma regulacji, jest żywioł zwany wolnym
        rynkiem, który jednak jest iluzją, gdyż nie ma wolnego rynku przy dobrach
        rzadkich. To nie jest żadne odkrycie.

        Ale rolą dla centrum nie są biurowce i setki walących tam samochodów. Dla takich
        funkcji w cywilizowanym świecie tworzy się wokół starego centrum strefy biurowe
        (jak choćby zaprojektowane bez mała 10 lat temu w Krakowie, Gdyni i Wrocławiu).
        Miejscem centrum są spotkania ludzi, są zakupy ludzi mieszkających w mieście.
        Natomiast ludzie mieszkający na przedmieściach z racji na niewygodę dojazdu
        samochodem (zmultiplikowaną przez totalne u nas zaniedbanie alternatywnej
        infrastruktury komunikacyjnej np. 12-letnie zamrożenie prac nad projektem kolei
        aglomeracyjnych) i tak w większości wybiorą zakupy w centrach handlowych, skoro
        dzielnice Poznania nie posiadają przestrzeni publicznej zwanej ulicami
        handlowymi (Głogowska i Dąbrowskiego umarły 10 lat temu). A że i dziś tam
        dokonują zakupów, to zamknięcie im takiej możliwości dla wjazdu samochodem nic
        nie zmieni. Centrum miasta powinno przyciągać ludzi z obszaru centralnego (obręb
        II ramy) i rewitalizacja potrzebna jest do tego by w ten obszar na powrót
        przyciągnąć ludzi zamożnych. Nikt oprócz nikt nie udźwignie ciężaru utrzymania
        pięknych, starych domów. A tak wygląda struktura mieszkańców w starych
        dzielnicach na Zachodzie. Tam rewitalizacja i wymiana mieszkańców trwała kilka
        dekad. Ale się udała. Poznań zaczął o tym myśleć już 15 lat temu. Ale Grobelny i
        ten pomysł wsadził do szuflady. A to co on nazywa rewitalizacją, to taki kwiatek
        do kożucha. Ten człowiek albo nie ma pomysłu na centrum miasta, albo przeciwnie
        - ma jakiś podstępny pomysł. Zatem - żartem - ograniczyłbym ruch na I ramie by
        Stary Browar wytworzył presję na władzach miasta dla usprawnienia komunikacji
        zbiorowej w centrum.
        • Gość: kontemplator07 Re: Dla kogo? Dla ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.10, 20:56
          Z wieloma stwierdzeniami Pana się zgadzam, z wyjątkiem tego, że
          centrum ma przyciągać ludzi z obrębu II Ramy. Poznań potrzebuje
          centrum o znaczeniu i zasięgu metropolitalnym - to jest w skali
          regionu. Obręb II Ramy wyznacza funkcjonalne śródmieście. Poznańskie
          śródmieście jest w założeniach imponująca strukturą z trzema
          rynkami, dobrą, a czasami znakomitą architekturą i wieloma
          klimatami. Cały ten obszar wymaga rewitalizacji i uspokojenia ruchu
          samochodowego, tak by ludzie mogli tu swobodnie przebywać i poruszać
          się pieszo. To w niczym nie umniejsza samemu centrum a w ogóle -
          ulicy Św. Marcin. Nie jestem jednak pewien, czy cały Św. Marcin da
          się wyłączyć z ruchu samochodowego w 100%-ach, zwłaszcza, że z
          łatwością da sie wyłączyć z równoległego traktu między Mostem
          Teatralnym, Pl. Wolnosci i Starym Rynkiem. Jakiś kompromis trzeba
          zachować i poprzestał bym na urządzeniu osi Św. Marcina w sposób
          zdecydowanie bardziej przyjazny pieszym, jak to jest obecnie (w tym
          z przystankiem przy ul. Ratajczaka). Niezależnie od tego, trzeba
          znaleść sposób na zapewnienie właścicielom kamienic alternatywy w
          stosunku do finansowej siły bankowców. Nie jestem pewien, czy
          władze miasta tego nie chcę, czy nie mogą zrobić. Pewnie więcej mogą
          dla usług kultury Muza, czytelnie, przywrócic fotoplastikon itp),
          ale nie handlu. Zarówno Kaczmarek jak i Grobelny nieraz się
          przejechali po prokuratorskich gabinetach i z pewnością naciąganie
          prawa wyszło im bokiem. Nie mniej poprawa klimatu samej ulicy, może
          się w znacznym stopniu przyczynić do ściągnięcia bardziej
          prestiżowych firm handlowych.
        • emissarius Re: Dla kogo? Dla ludzi 08.05.10, 23:52
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > rewitalizacja potrzebna jest do tego by w ten obszar na powrót
          > przyciągnąć ludzi zamożnych. Nikt oprócz nikt nie udźwignie ciężaru utrzymania
          > pięknych, starych domów. A tak wygląda struktura mieszkańców w starych
          > dzielnicach na Zachodzie. Tam rewitalizacja i wymiana mieszkańców trwała kilka
          > dekad. Ale się udała.

          W dużej mierze zgadzam się z powyższym. Jednak pozwolę sobie zwrócić uwagę na inny aspekt rewitalizacji. Warto poczytać:

          wyborcza.pl/1,76842,5411425,Szanuj_menela_swego__Gentryfikacja_czy_rewitalizacja_.html
    • dzakarta Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijaniu ... 08.05.10, 16:26
      Nazwa ul. Św. Marcina to jeszcze gorzej niż ul. Armii Czerwonej!
      Polakom brakuje jaj i intelektu by nazwać ulicę normalnie tj. po
      narodowemu. Albo wchodzą w dupę bez mydła kościołowi, albo zaborcom!
      Żałosne!
      • dobrusia_to_ja Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 08.05.10, 16:39
        Żałosne jest to, co Ty piszesz. Św. Marcin to nazwa jak najbardziej właściwa.
        Jeśli nie znasz historii, to się lepiej nie ośmieszaj.
      • Gość: Robert Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 15:33
        Ależ głupi tekst! Po pierwsze nie "św. Marcina" tylko "św. Marcin".
        Po drugie, zanim się zechce przyp.... komukolwiek, trzeba poznać
        kontekst - parafia św. Marcina to najstarsza poznańska parafia,
        która wokół siebie zorganizowała tę część miasta. Ech, mędrki
        forumowe...
        • kontemplator07 Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 09.05.10, 17:58
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Ależ głupi tekst! Po pierwsze nie "św. Marcina" tylko "św.
          Marcin".
          > Po drugie, zanim się zechce przyp.... komukolwiek, trzeba poznać
          > kontekst - parafia św. Marcina to najstarsza poznańska parafia,
          > która wokół siebie zorganizowała tę część miasta. Ech, mędrki
          > forumowe...

          Parafia zorganizowała tę część miasta, czy ta część miasta
          zorganizowała parafię? Pytanie istotne, bu np nie rzec, że np Orła
          Białego zorganizowała parafia a nie spółdzielnia.

          Pytam, boś Pan taki mądry, to może Pan zna ten wątek!!!
      • nadsledczy Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 09.05.10, 18:12
        Ty jestes taki poznaniak, jak z koziej d....traba! Skad sie tu
        wziales bambrze? Z Dopiewa, czy innej "metropolii" Odpowiadam Ci w
        Twoim jezyku, to przynajmniej zrozumiesz barania glowo. Ale mnie
        zirytowales tymi bzdetami, ktore napisales, uff!
      • ukos Jesteś rzadkim okazem idioty 09.05.10, 20:50
        dzakarta napisał:

        > Nazwa ul. Św. Marcina to jeszcze gorzej niż ul. Armii Czerwonej!
        > (...)

        Rzadkim, bo mało który kretyn aż tak się ze swoim debilstwem obnosi.
    • Gość: Ebirah Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani IP: *.echostar.pl 08.05.10, 17:54
      gdybym był Godzillą, to pierwsze co bym zburzył w Poznaniu to te
      okropne budynki Alfa.
      • wlodzimierz_nowak DT Alfa 08.05.10, 20:04
        Jestem przeciwny niszczeniu całego dziedzictwa socmodernizmu. Przykładowo BWA
        choć kompletnie nie pasuje do Rynku i go szpeci, to samo w sobie jest dobrym
        projektem. Jednak kontekst sprawia, że trudno to zauważyć, trzeba się wysilić.
        Ale Alfa? Nie wydaje mi się, że jest projektem wysoce wartościowym. Wydaje się
        być raczej typowym. Niech dziennikarze zapytają może kilku architektów z różnych
        pokoleń. A jeśli budynki są do tego dysfunkcjonalne i nie ma chętnych do ich
        przerobienia do nowoczesnego standardu jak to uczyniono z warszawskimi DT
        Centrum, to może czas zdecydować o wyburzeniu?
        Na marginesie, nie ma uzasadnienia, dla którego nitka Sw. Marcina po północnej
        stronie pod Alfą miałaby być dostępna dla ruchu. Jest wykorzystywana cztery do
        pięciu razy rzadziej niż południowa nitka.
        • Gość: kontemplator07 Re: DT Alfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.10, 12:35
          ... no właśnie - albo zamknie sie północną nitkę na Marcinie albo
          wyrzuci samochody z 27 Grudnia. Wolę z 27 Grudnia, a na Marcinie po
          stronie północnej zlikwidował bym jeden pas ruchu i zdecydowanie
          poszerzył i ocienił drzewami chodnik.
          • kiks4 Re: DT Alfa 09.05.10, 13:10
            Niestety- można sobie gdybać, ale świat rozwija się w jednym kierunku. Do
            przodu. Nie będzie już na św. Marcinie sklepu z wodą gazowaną- bo nie zarobi na
            czynsz. Będą banki i luksusowe butiki.
            A swoją drogą ten sklep z wodami przy narożniku Ratajczaka i św. Marcina miał
            najróżniejsze wody mineralne, od Kryniczanki poprzez Grodziską do śmierdzącego
            siarkowodorem Zubera.
            Czy dziś jest gdzieś w Poznaniu taki sklep lub stoisko?
            • jarka63 Re: DT Alfa 09.05.10, 18:15
              kiks4 napisał:

              > Niestety- można sobie gdybać, ale świat rozwija się w jednym
              kierunku. Do
              > przodu. Nie będzie już na św. Marcinie sklepu z wodą gazowaną- bo
              nie zarobi na
              > czynsz. Będą banki i luksusowe butiki.

              Luksusowe butiki? Masz na myśli "odzież prosto z Londynu" czy
              Biedronkę?
    • len-mar Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijaniu ... 09.05.10, 10:51
      cierpienia?

      -"gdy ulica zostaje przemianowana na Czerwonej Armii" - a na co miała zostać
      przemianowana; na W. Churchilla, który wypiął się na nas na wszystkich
      rokowaniach? Została przemianowana na ulicę formacji, która wyzwoliła Poznań

      - "kiedy rusza powojenna odbudowa w postaci smutnych, siermiężnych
      stalinowskich plomb, budowanych jak najmniejszym kosztem" - fakt, powinniśmy
      zbudować kunsztowne kamienice, gdy w Poznaniu brakowało pieniędzy na wszystko
      od wyposażenia szkół i szpitali, po wikt dla sierocinców - PANIE "REDAKTORZE"
      WYBIERALSKI!KONTEKST SPOŁECZNO - POLITYCZNY, mówi to coś panu?

      - "architektoniczna apokalipsa dopełnia się pod koniec lat 60., kiedy w
      miejscu rozebranych budynków powstają Domy Towarowe Alfa" - w tamtych lat
      Poznań był z nich dumny. I gdyby był pan wówczas "redaktorem" piałby pan z
      zachwytu.

      Panie WYbieralski -może zmienić nazwisko na "Kontestatorski"? albo
      "Wszystkonegujący"? "Wieczniemarudzący"?

      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
    • kolejny_login Tak wyglądał kiedyś Św. Marcin 09.05.10, 11:58
      Krótki filmik:
      www.youtube.com/watch?v=Mmwu597yVzw
      Spójrzcie na ruch i życie na tej ulicy..
    • renepoznan Co dziwnego w tym, że zmienia się oblicze i 09.05.10, 19:04
      handlowe centrum miasta?
      Ja, miłośnik starego, ale i współczesnego Poznania czegoś nie rozumiem.
      Kiedyś centrum Poznania to był Stary Rynek. Potem Aleje i Podgórna. Był czas świetności okolic obecnego Placu Ratajskiego. Potem był tym centrum Św. Marcin - zresztą wynikło to z decyzji urbanistycznych Pruskich władz miasta.
      Teraz przyszedł czas Półwiejskiej i tamtych okolic.
      Za jakiś czas będzie to jakieś inne miejsce.
      Co w tym dziwnego?
      Przecież to dowodzi żywotności miasta. To,że nie jest martwe i nie konserwuje swojej stałej postaci. Zachowując szacunek do przeszłości - dbając o jego kulturowe i materialne (zabytki) oblicze potrafi z siebie wykrzesać siły kształtujące jego gospodarcze oblicze. A że to oblicze się zmienia?
      Co w tym złego?

      Skąd to nagłe zainteresowanie zakonserwowaniem oblicza ulicy. Może właściciele kamienic przy sw. Marcinie muszą zrozumieć, ze muszą miarkować swoje finansowe apetyty. Może musi się zmienić mentalność klientów. Ulica samych banków też nie ma wielkiej przyszłości.
      Miasto żyje. Zmienia się też jego handlowe serca.
      Przecież to normalne. Było jest i będzie.
      • Gość: oroty jakie stalinowskie? IP: 188.33.137.* 09.05.10, 20:33
        Wazna uwaga dla redaktora-omnibusa: przy ul. Swiety Marcin nie ma
        plomb "stalinowskich" z wyjatkiem jednego budynku: dzisiejszego Collegium
        Historicum, dawnego KW PZPR. Jest to jednak budynek w miare udany, lepszy
        nawet od tego, co w jego miejscu stalo przed wojna (i nawet czesciowo te
        wojne przetrwalo). Poza tym - "stalinowskich" (redaktur powinien
        napisac "socrealistycznych") plomb brak. Te, ktore sa powstaly juz po 1956
        r. i sa modernistyczne. Co do Alfy - wypada zgodzic sie z przedmowca na
        tym forum: gdyby je red. Wybieralski opisywal w 1968 r. pialby z zachwytu.
        To zreszta nie jest zly pomysl - ta zabudowa. Nadala ulicy nowa ciekawsza
        skale. Tyle tylko, ze wykonanie slabe bardzo - przydalby sie Alfie solidny
        lifting i nowa funcja.
        • dobrusia_to_ja Re: jakie stalinowskie? 09.05.10, 22:57
          Lifting nic nie da budynkom, które również wewnątrz mają fatalne rozwiązania.
          To, co proponujesz może przewyższyć koszty rozbiórki i budowy nowych obiektów.
          Tu nie ma czego ratować.
      • dobrusia_to_ja A ja i tak się upieram, 09.05.10, 23:09
        że tak byłoby pięknie:
        forum.gazeta.pl/forum/w,67,110937304,111177474,Wyobrazcie_sobie_cos_takiego_.html
        i to bez szkody dla Półwiejskiej, Wrocławskiej. Myślisz, że zadaszona Wrocławska
        wyglądałaby pięknie?? Bo ja myślę, że tak. Coś takiego, choć może nie aż tak
        cudownie, jak Pasaż Wiktora Emanuela w Mediolanie
        plfoto.com/1650574/zdjecie.html
        • von.g Re: A ja i tak się upieram, 10.05.10, 14:49
          Nie trzeba nawet mierzyc tak wysoko. W Leeds jest cos takiego jak

          Victoria Quarter

          www.iticse04.leeds.ac.uk/participation/social/victoria_qtr_full.jpg
          www.yourlocalweb.co.uk/images/pictures/18/79/cross-arcade-leeds-185278.jpg
          • dobrusia_to_ja Re: A ja i tak się upieram, 10.05.10, 16:15
            Też piękne:)
    • sineira Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijaniu ... 13.05.10, 13:22
      Kolejny wątek na ten temat i tym razem już nie wytrzymałam.
      Dyskusja ciągle skręca w kierunku kłótni pomiędzy zwolennikami całkowitego
      wypirzenia samochodów z centrum a zwolennikami wjeżdżania samochodem wprost do
      kawiarni.
      A przecież nie o to chodzi, a OBIE strony mają TROCHĘ racji.
      Tak, zieleń, kwiaty, drzewa, szerokie chodniki, kawiarnie, deptaki, butiki -
      to wszystko byłoby super, cudowne i wspaniałe.
      Ale!
      Czy NAPRAWDĘ ktokolwiek przy zdrowych zmysłach będzie twierdził, że do
      rzeczonej kawiarenki tudzież butiku klientela dojedzie bimbą???
      Że coooo???
      Żeby nie było - jeżdżę codziennie tramwajem, nie wożę namiętnie dupska
      samochodem, chodzić lubię.
      Ale kurde no...
      Wybierając się do kawiarni, kobieta RACZEJ założy sukienkę i buty na obcasie,
      nieprawdaż? Na zakupy w eleganckich butikach, zwłaszcza w towarzystwie
      psiapsiółek, też nie pójdzie w trampkach. Mężczyzna, zapraszający panią na
      kawę, też ubierze się nieco staranniej niż zwykle. No i co, naprawdę uważacie,
      że wybiorą się TRAMWAJEM, ściśnięci jak śledzie w beczce? Na przykład latem,
      kiedy w przeciętnym pojeździe MPK można zdechnąć od smrodu i upału???? A może
      na rowerku? W szpilkach?
      Kochani, naprawdę nie ma szans na rewolucję BEZ wielopoziomowych parkingów,
      umożliwiających pozostawienie samochodu W POBLIŻU takiego centrum kawiarniano
      - butikowego.
      I proszę nie porównywać Poznania z innymi miastami świata, bo my nie mamy ani
      takiego cudownie rozwiniętego metra jak Tokio czy Praga, ani takich czystych i
      często kursujących autobusów jak Niemcy czy Szkoci.
      • wlodzimierz_nowak Re: Cierpienia Świętego Marcina, czyli o dobijani 13.05.10, 14:31
        Skoro nie mamy tak rozwiniętego metra, czy czystej komunikacji, to może czas
        zacząć nad tym pracować? Jak sądzisz? Natomiast cała para
        inwestycyjno-planistyczna w tym mieście od 10 lat idzie na III ramę i centra
        handlowe POZA centrum.
        Parkingi wokół centrum są niezbędne. Ale jak uczy doświadczenie miast zachodnich
        z nich korzystają najzamożniejsi oraz turyści, swobodne parkowanie w centrum
        daje się tylko mieszkańcom centrum.
        Czuję do czego zmierzasz, ale to jest utopia. Wiesz dlaczego? Dlatego, że
        idziesz za populistycznym wezwaniem - dajmy ludziom to czego chcą. Natomiast
        doświadczenie zachodu pokazało, że infrastruktura drogowa:
        a) nie wystarcza nawet w najbogatszych miastach świata; paradoksalnie rysuje się
        niemal parabola - im bogatsze miasto i im lepsza infrastruktura tym większe korki.
        b) infrastruktura drogowa jest nieco tańsza w budowie i zdecydowanie najdroższa
        w utrzymaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka