Dodaj do ulubionych

Nigdzie mnie nie chcą

25.05.26, 19:42
W marcu zginęła moja kobieta w pożarze. Mnie niestety odratowali.
W kwietniu postanowiłem pójść za nią i i znów mnie uratowali.
Czyli ani w piekle ani w niebie mnie nie chcą.
Gdzie mnie zechcą?

Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 19:45
      Ti znaczy, że masz jeszcze dużo tu na Ziemi do dokonania. Pomyśl co to może być, to jakieś ważne i pożyteczne zadanie.
      • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 19:57
        asia.sthm napisała:

        > Ti znaczy, że masz jeszcze dużo tu na Ziemi do dokonania. Pomyśl co to może być
        > , to jakieś ważne i pożyteczne zadanie.
        >

        Dużo już nie dokonam. Nie mam sił ani chęci.
        Dzisiaj wyszedłem ze szpitala Babińskiego w Krakowie. Pierwszy pobyt po 63 latach życia. I na pewno ostatni.
        • asia.sthm Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:10
          Potrzebujesz pomocy psychologa i nie zwlekaj.
          Po szpitalu przede wszystkim zacznij oddychać na świeżym powietrzu, przyrody się naoglàdaj, nabieraj siły.
          Pozdrawiam i trzymaj się jakoś nawet jeśli ciężko. Potrzebujesz czasu, a pogodne lato świetnie się do odbicia nadaje. ☀️
          • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:34
            asia.sthm napisała:

            > Potrzebujesz pomocy psychologa

            Nie potrzebuję.
            Potrzebuję obecności kobiety z którą żyłem 27 lat.
            Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej.
            • asia.sthm Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:54
              > Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej.

              A wiesz co ta kobieta by ci zrobiła za takà cieniznę? Myślisz, że dumna byłaby z takiej twojej postawy?
              Daj sobie czas na przyzwoità żałobę bez egzaltacji.
            • nina_unu Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 22:07
              chybagupi napisał(a):

              > Nie potrzebuję.
              > Potrzebuję obecności kobiety z którą żyłem 27 lat.
              > Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej.

              Będzie trudno ale da się. Powolutku. Znam dwóch wdowców, po okresie depresji/żałoby jednak znaleźli sposób na życie.

              Nawet jeśli uważasz, że terapia Ci nie pomoże, to warto spróbować, bo na pewno nie zaszkodzi.
    • pytajacakinga Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:07
      Nie poddawaj się, twoja sp kobieta na pewno by tego nie chciała.
      Jeszcze będzie pięknie zobaczysz
      • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:36
        pytajacakinga napisał(a):

        > Jeszcze będzie pięknie zobaczysz


        Nie będzie tak jak przedtem.
        • klaramara33 Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:38
          chybagupi napisał(a):

          > pytajacakinga napisał(a):
          >
          > > Jeszcze będzie pięknie zobaczysz
          >
          >
          > Nie będzie tak jak przedtem.
          Współczuję jeśli to prawda. Wybierz się do psychologa.
          • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:43
            klaramara33 napisała:

            Wybierz się do psychologa.

            Psycholodzy są dla chorych. Ja jestem zdrowy.

            • alpepe Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:47
              Janusz, poczekaj, aż wytrzeźwiejesz.
              • asia.sthm Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:55
                To januszek?
                Jesteś pewna?
                • gryzelda71 Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:58
                  A kto.
                • alpepe Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 20:58
                  Jestem.
                  • asia.sthm Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 21:03
                    alpepe napisała:

                    > Jestem.
                    >

                    I jak myślisz, naprawdę cierpi czy pozuje?
                    Och jak ja nie lubię się dać nabrać, a tu coś mi dzwoni.
                    • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 21:07
                      asia.sthm napisała:

                      > I jak myślisz, naprawdę cierpi czy pozuje?


                      W takich sprawach nawet głupi januszek by nie żartował.
                      Niestety cierpię.
                      • iwles Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 21:57

                        I jakim cudem trafiłeś na ematke???
                        • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 22:02
                          iwles napisała:

                          >
                          > I jakim cudem trafiłeś na ematke???
                          >

                          Bo lubię kobiety.

    • bujakajamajka Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 21:39
      Babiński to jakiś psychiatryk, tak? A na oddziale dziennym byłeś? Pewnie zaraz ematki napiszą, że zajęłam Ci miejsce i się nie dostałeś big_grin
      • chybagupi Re: Nigdzie mnie nie chcą 25.05.26, 21:51
        bujakajamajka napisała:

        > Babiński to jakiś psychiatryk, tak? A na oddziale dziennym byłeś? Pewnie zaraz
        > ematki napiszą, że zajęłam Ci miejsce i się nie dostałeś big_grin

        Psychiatryk. Byłem ponad miesiąc na oddziale stacjonarnym.
        Po próbie samobójczej zawieźli mnie nieprzytomnego na SOR w Prokocimiu i półprzytomnego zapytali czy chcę pomocy w szpitalu Babińskiego. Wyraziłem ,zgodę..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka