Dodaj do ulubionych

Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców

07.06.10, 14:19
Można też było ewakuować się na długi weekend i mieć spokój. Impreza jest raz
na jakiś czas i bez przesady z tym hałasem. W zeszłym roku moim zdaniem było o
wiele głośniej. Sam mam 2 dzieci, ale jestem wyrozumiały, bo sam jeździłem po
festiwalach. Gdybym mieszkał przy torze to na bank bym wyjechał do rodzinki i
tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: heniu Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 14:29
      Na przyszły rok ewakujłuj się z imprezą, a ludziom daj odpocząć w
      swoim domu
      • Gość: Anka Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.cable.net-inotel.pl 07.06.10, 14:34
        Bez przesady ludzie... taka impreza odbywa się raz w roku. jedną noc można
        przetrzymać. W tym roku była na torze kiedyś była na stadionie miejskim. wszyscy
        chcą wyrozumienia i spokoju ale to też niech sami maja trochę wyrozumienia dla
        tych, którzy chcą się pobawić a nie tylko siedzieć w domu :) ewentualnie jak
        komuś to tak bardzo przeszkadza to niech kupi stopery do uszu :)
        • wlodzimierz_nowak Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 15:14
          Może imprezy wieczorne powinny być na tłumiącym hałas stadionie? A może przy
          takiej bezmyśloności władz, to mogą być nocą i openair, ale na poligonie na
          Biedrusku albo na Morasku?
          • wlodzimierz_nowak Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 15:17
            W poprzednim wątku poświęconemu imprezie zastanawiałem się, gdzie odbyła się we
            wcześniejszych latach? I dopiero jak sprawdziłem, że na stadionie, to
            uzmysłowiłem sobie, że tak było. I było ciszej! A mieszkam 1,5 km od stadionu i
            5 km od Toru. Chyba nikt nie pomyślał.

            Jestem przeciwnym NIEorganizowaniu przez miasto takich imprez. Imprezy powinny
            się odbywać. Imprezy techno są bardzo uciążliwe, ale to też upodobanie części z
            nas. Nie dawajmy się ponieść, inaczej protesty wywołają maratony, wyścigi
            samochodowe, parady na Łazarzu ul. Głogowską, Jarmark Świętojański i Kaziuki na
            Rynku itd.

            Ale na wszystko są metody. Może istotnie ze względu na tak duże natężenie
            dźwięków na otwartej przestrzeni trzeba jednak organizować imprezy openair w
            ciągu dnia? Może wieczorne na tłumiącym hałas stadionie? A może przy takiej
            bezmyśloności władz to mogą być nocą i openair, ale na poligonie na Biedrusku
            albo na Morasku?
            • Gość: klubowicz Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny IP: 195.20.110.* 07.06.10, 15:25
              A kiedyż to Global Gathering było na stadionie ??
              Coś przeoczyłem ??
              • wlodzimierz_nowak Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 15:39
                Fakt! Coś źle przeczytałem i zaraz koryguję. Dlaczego w takim razie w ubiegłym
                roku było to mniej uciążliwe? Nie wiem. Wiem jednak, że łąki na Morasku będą
                bardziej odpowiednie.
                • zderzacz-hadronow Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 15:43
                  Nie będą, bo zaraz całe Piątkowo i Naramowice będą płakać, że nie
                  mogą spać.
                  • wlodzimierz_nowak Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 17:18
                    Poligon na Biedrusku rozciąga się na ok. 10 kilometrach od granic miasta. A sam
                    leży 4 km od Piątkowa i Naramowic. To trochę dalej niż 5 km w płaskim jak stół
                    terenie jakim są Jeżyce i Grunwald.
                    • robertw18 Dzicz, dzicz, dzicz... 08.06.10, 11:53
                      Człowiek ma prawo do spokojnego snu w nocy. Zdarzają się jakieś wypadki
                      tragiczne, które powodują, że pojazdy jeżdża "na sygnale" (np. przed
                      skrzyżowaniami). Trudno tego uniknąć...
                      Jednak trudno pogodzić się z tym, że względnie nieliczni ludzie nie
                      dają się wyspać licznym mieszkańcom miasta. Coraz więcej jest dziczy,
                      która nie liczy się z innymi ludźmi i widzi tylko swoją zabawę...
                      Pozdr.
              • zderzacz-hadronow Re: Przede wszystkim ostatni akapit jest słuszny 07.06.10, 15:44
                Włodek miał pewnie na mysli "Stadium of sound" z 2007 roku.
        • frusto Twoja arogancja mnie przeraża 07.06.10, 16:55
          Taki hałas słychać i przy stoperach. Równie dobrze możesz mówić: palę w swoim
          ogródku opony samochodowe raz na rok, jak sąsiadom przeszkadza, niech założą
          klamerki na nos.
        • Gość: Zimny Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.be.jnj.com 08.06.10, 08:57
          Ty może niech cała impra będzie na słuchawkach...Każdy przyniesie bluetoothowe i
          będzie gites. Sama se wciśnij stopery. Poczekaj niuniu jak będziesz miała
          dzieciaka zobaczymy jak ci poziom tolerancji się zmieni...Każdy ma się dopasować
          tylko nie hałasujący, śmiecący, smrodzący, spieszący się...Czas leci kiedy
          będziecie po drugiej stronie "barykady" optyka się zmieni a ja jako stary
          pierdziel z niedosłuchem powiem żebyście sobie stopery założyli i pociągnę z
          głośników na maksa. Niech będzie sprawiedliwość. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie...
        • kamil_roztocki Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 11:26
          Następna głupia: To mieszkańcy mają rację i prawo po swojej stronie, Twoje
          propozycje to zwykłe chamstwo i tyle.
      • Gość: piki-fina Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.net.stream.pl 08.06.10, 11:29
        Władza może wszystko i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: zenek A ja tam lubię imprezy techno IP: 95.108.45.* 07.06.10, 14:30
      Można na nich usłyszeć* bardzo intyligiętne dialogi:

      – Czy nie uważasz, że muzyka jest za głośna?
      – Mów głośniej, bo muzyka jest za głośna.

      albo

      – Czytałeś Norwida?
      – A kto go napisał?

      * O ile ktoś umie czytać z ruchu warg.
      • Gość: kaziu Re: A ja tam lubię imprezy techno IP: 95.108.40.* 07.06.10, 20:24
        misiu drogi a napisz jeszcze skad wziales ten cytat :P
        • Gość: zenek Re: A ja tam lubię imprezy techno IP: 95.108.45.* 07.06.10, 20:37
          Nie przypominam sobie naszej zażyłości, ale co tam.
          A jeśli chodzi o cytaty, kto czytał (oglądał) wie, kto nie czytał - niech
          przeczyta :)
    • Gość: _michu_ Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.promag.com.pl 07.06.10, 14:35
      Nie kazdy jednak ma mozliwosc gdziekolwiek wyjechac ale tez trudno wymagac od
      ludzi zebyw zwiazku z impreza do 6 rano wynosili sie z wlasnych mieszkan!
      Nalezy jednak od wladz miasta oczekiwac szacunku dla ludzi i chocby informacji,
      zawiadomienia, ze w okreslonym czasie moga spodziewac sie halasu. Jasne, nie
      nalezy ograniczac tego typu imprez bo to zawsze jest dla miasta promocja i
      reklama (choc fanem takiej muzyki nie jestem i nie bede) ale przy obecnym
      poziomie techniki mozna to zorganizowac w sposob, ktory bedzie jak najmniej
      uciazliwy dla osob niezainteresowanych.
    • kermite Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 14:37
      Może Procesji Bożego Ciała ulicami Poznania tez być nie powinno? korki tylko
      przez to i hałas. CO ZA LUDZIE...
      • Gość: Przemo Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.ip.netia.com.pl 07.06.10, 14:56
        Chory artykuł ... Widać dziennikarz cche wyładować swoją frustrację.
        Impreza jest raz w roku. Nie przesadzajmy

        Osobiście nie byłem na Global-u

        Pozdrawiam. Przemo
        • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:16
          Gość portalu: Przemo napisał(a):

          > Chory artykuł ... Widać dziennikarz cche wyładować swoją frustrację.
          > Impreza jest raz w roku. Nie przesadzajmy

          Akurat _ta_ impreza jest raz do roku. Jak się posumuje wszystkei eventy, co są
          raz do roku, to wypada ich całkiem sporo.
      • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:15
        kermite napisał:

        > Może Procesji Bożego Ciała ulicami Poznania tez być nie powinno? korki tylko
        > przez to i hałas. CO ZA LUDZIE...

        Jeżeli w nocy, to absolutnie nie.

        Na imprezie bawiło się jakieś 10 tysięcy osób, tak?
        A ile osób nie mogło spać i nie chciało się bawić, ani słuchać takiej muzyki?
      • Gość: Zimny Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.be.jnj.com 08.06.10, 08:59
        Gdzie Rzym gdzie Krym?
    • Gość: aurora Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: 217.8.178.* 07.06.10, 14:57
      na hałas (a raczej jednostajne dudnienie) uskrżali się nie tylko mieszkańcy okolic toru, cały szkopuł tkwi w tym, że hałas nióśł sie bardzo daleko, to raz.

      dwa: nie ma to jak miec klapki naoczach i widziec tylko czubek własnego nosa - nie wszyscy mieli długi weekend. ale żeby to zauwazyć trzeba miec troche szersze horyzonty.

      trzy - można zrobić impreze plenerową ale niech się kończy w rozsądnych godzinach, nawet niech trwa np. do 2 w nocy, ale łomot do 6 rano to już totalna przesada.
    • cfalek mieszkaniec to aby przeszkadza w tym mieście 07.06.10, 14:57
      Zachciało się mieszkać w mieście, a wiadomo przecież że to trasa szybkiego
      ruchu, parking i miejsce do tłocznych i hałaśliwych imprez wszelakich. W
      dupach się poprzewracało, że chce się człowiek we własnym mieszkaniu wyspać.
      Że niedostateczna ochrona akustyczna jest zagrożeniem dla celu Zamieszkanie,
      Tekst
      linka
      że studium nakłada obowiązek na minimalizowania przekroczeń , że
      przy większości ulic trzeba by mieszkać w ochronnikach słuchu
      Tekst
      linka
      to można tylko napisać, bo tak kazali.
      To jak hałas działa na organizm ludzki
      [url=http://www.mpu.pl/studium2008/index.php?studium=158]Tekst
      linka[/url] należy zignorować, bo w tym tkwi cały wic hasła "know how" jak tu
      wszystkie potrzeby i wszystkich mieszkańców olać, ale tak w papierach zapisać
      by się zgadzało.
      • cfalek studium: wpływ hałasu na zdrowie 07.06.10, 15:01

        źle wkleiłem link:

        www.mpu.pl/studium2008/index.php?studium=158
    • goodwater Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 15:04
      AAAA to stąd był ten hałas. Przed szóstą wychodziłem w niedzielę do
      pracy, mieszkam na Grochowskiej, słychać było doskonale.
    • zderzacz-hadronow Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 15:22
      Naród malkontentów!

      Rzygać mi się chce jak czytam niektóre kometarze, o artykule
      wybitnego dziennikarza, Pana Kompowskiego, nie wspominając.

      Ludzie, którzy nagminnie potrafią wytykać miejskim urzędnikom, że
      nie robią nic by Poznań w jakiejkolwiek sferze wyróżniał się spośród
      podobnych sobie miast, teraz - kiedy miasto współorganizuję naprawdę
      wysokich lotów ( oczywiście dla środowiska osób "siedzących" w tych
      klimatach ) imprezę marudzą, że było za głośno.

      A jak kuźwa miało być? Na całym świecie odbywają się takie eventy i
      jestem pewien, że tylko w Poznaniu/Polsce za każdym razem znajdzie
      się rzesza osób cierpiąca przy każdej tego typu okazji na
      permanentnego wku....
      Nie rozumiem - jak impreza była w mieście to podniesiono wielkie
      larum, kiedy wyniosła się na peryferia - też jest źle. Gdzie mają
      się ludzie bawić zatem? W puszczy? Też nie, bo pewnie zwierzyna
      doznałaby trwałego uszczerbku na zdrowiu.
      Decydując się na mieszkanie w mieście bądź jego okolicy trzeba
      liczyć się ze skutkami ubocznymi takiej decyzji. Oto jeden z nich.
      Mnie też wku...ają zamknięte ulice na okoliczność przemarszu
      gawiedzi w dniu Bożego Ciała, ale wstydziłbym się popełnić jakiś
      artyków, którego treść opisywałaby moje zniesmaczenie, bo jako
      cżłowiek "z miasta" ( choć obecnie dobrowolnej banicji ) wiem, że
      tylko minimum tolerancji i zdrowego rozsądku jest w stanie sprawić
      żeby 600 tys. ludzi mogło jakoś koegzystować.

      • lukask73 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 15:48
        > wstydziłbym się popełnić jakiś
        > artyków, którego treść opisywałaby moje zniesmaczenie, bo jako
        > cżłowiek "z miasta" ( choć obecnie dobrowolnej banicji)

        Jeśli nie mieszkasz tu, to nie wypowiadaj się, co tubylcy powinni
        wytrzymywać.
        • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 15:50
          lukask73 napisał:

          > Jeśli nie mieszkasz tu, to nie wypowiadaj się, co tubylcy powinni
          > wytrzymywać.

          30 lat mieszkałem i niejedną zarwaną noc miałem przez dobiegające z
          oddali dźwięki. A jednak żyję i mam się dobrze. Teraz mieszkam po
          drugiej stronie toru, jakieś 5-6 km i u mnie też było doskonale
          słychać. Jednak da się to przeżyć, szczególnie jeśli występuje to
          raz do roku.
          • garfee Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 19:04
            To teraz pomyśl, że wracając do domu po umpa-umpa-imprezie wsiadłeś do autobusu
            którego kierowca niestety nie mógł się wyspać tej nocy i po 200 metrach zasnął
            za kółkiem i władował autobus w drzewo. I może byś przeżył, bo przyjechała
            karetka i wzięła Cię do szpitala, niestety anestezjolog tez nie spał całą noc i
            podał złą dawkę środka znieczulającego.
            I tak sobie umpa-umpa jedziesz nogami do przodu.
            Tak trudno zrozumieć, że a. ludzie mają zagwarantowaną prawem ciszę nocną nie
            dla widzimisię tylko z bardzo konkretnego powodu, b. nie każdy może sobie
            pozwolić na dzień wolny na odwyku po końskiej dawce amfy.
            I po raz kolejny służby "zarządzające" miastem zupełnie nie rozumieją na czym to
            polega
            • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 10:53
              Człowieku masz argumenty na poziomie zerówki.
              Idąc Twoim tokiem rozumowania, trzeba by się wystrzegać kierowców
              mieszkających w pobliżu lotnisk, hałasujących marketowych
              klimatyzatorów oraz dyskotek. To absurd. Bo równie dobrze dentysta,
              który jest niewyspany może mi wywiercić dziurę w policzku a
              policjant pomylić z poszukiwanym przestępcą i zapuszkować.
      • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 16:58
        człowieku, jest jeden, zasadniczy powód, dla którego nie masz racji. Hałas
        szkodzi. To raz. Dwa, żadna impreza na Boże Ciało nie nie odbywa się nocą, a
        jakby się odbywała, to by nie przeszkadzała spać kiludziesięciu tysięcom.

        A trzy, do d* z taką promocją i taką imprezą.
        • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:14
          Ad.1.Hałas raz do roku jeszcze nikomu nie zaszkodził.
          Ad.2.Wystarczy, że "przeszkadza" za dnia.
          Ad.3.Brak mi argumentu na obalenie tak głębokiego stwierdzenia.
          • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 09:38
            zderzacz-hadronow napisał:

            > Ad.1.Hałas raz do roku jeszcze nikomu nie zaszkodził.
            Panie Zderzaczu Hadronów, ja już mam serdecznie dosyć takiego argumentu.

            Sylwester też jest raz do roku. W tamtym roku moi sąsiedzi urządzili taki łomot,
            że nie byłem w stanie nawet filmu obejrzeć (W słuchawkach). W tym roku jak
            zobaczyłem, jak wnoszą kolumny, zapakowałem ordzinę i pojechaliśmy do babci.

            Juwenalia też są raz do roku. A w ten weekend sąsiedzi, co obchodzili urodziny,
            też przecież obchodzą je raz do roku. A jak kibice Lecha darli ryja za
            przeproszeniem pod moim mieszkaniem, to też mieli rację, bo w końcu akie mecze
            to są raz... i tak dalej.

            A efekt jest taki, że od paru miesięcy chodzę cały czas niewyspany.

            > Ad.2.Wystarczy, że "przeszkadza" za dnia.
            Śpisz pan w dzień?
            • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 10:31
              Człowieku, czy Ty nie rozumiesz, że nie mieszkasz na wsi tylko w
              mieście. Ja się domyślam, że marzy Ci się błoga cisza, ale to
              NIEMOŻLIWE! Musisz się z tym pogodzić a Twój świat nabierze
              kolorów...będziesz mógł odstawić leki...spojrzeć przychylniej na
              sąsiadów, na studentów, na wszystkich, którzy pragną wieczorem/nocą
              się nieco wyszaleć.

              Jak Ci tak przeszkadza miejski zgiełk to dzwoń do cholery na Straż
              Miejską i zacznij coś z tym robić.
          • lukask73 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 09.06.10, 15:45
            > Ad.1.Hałas raz do roku jeszcze nikomu nie zaszkodził
            > Ad.3.Brak mi argumentu na obalenie tak głębokiego stwierdzenia.

            :-)))))
            Panie w szkole zwykły mawiać z pozycji tzw. "autorytetu": trochę
            zmęczenia/zimna woda/jedna pała/kilka linijek w rękę (kiedy jeszcze
            było wolno) ...jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Dlatego brak mi
            argumentu na obalenie tak głębokiej argumentacji.

            A takie głośne imprezy (zupełnie pomijając rajdy F16 nad miastem)
            odbywają się nie raz, tylko co najmniej kilkanaście razy w
            roku. Raz na stadionie, raz na Cytadeli, kiedy indziej nad Maltą
            (tak, może niektórzy o tym nie pamiętają, ale po tamtej stronie
            rzeki też mieszkają ludzie), a bywa, że na terenie połowy miasta ze
            szczególną koncentracją na starym mieście.

            Pół biedy jeśli to jest kultura popularna akceptowana przez dużą
            część społeczeństwa (w praktyce: koncert uznanego artysty z
            dorobkiem). Można iść na ustępstwo, że publiczne koncerty plenerowe
            mają dyspensę na pierwszą godzinę ciszy nocnej, ale żeby robić łomot
            do szóstej??? Czy Ty zgodziłbyś się, żebym budził śpiące w Twoim
            domu dziecko bez przerwy przez całą noc? Nawet jeden raz w roku?
    • jaskowiak_0 Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 15:24
      „Czym innym jest muzyka, która wywołuje emocje, a czym innym emocje,
      które pretendują do miana muzyki” (G.G. Marquez). Tego typu koncerty
      i imprezy dla kibiców Lecha na Starym Rynku mi nie odpowiadają. Mam
      nadzieję, że następny prezydent Poznania będzie preferował
      organizowanie imprez kulturalnych innego typu.
      • Gość: ja Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 15:42
        A komus może nie podobać sie muzyka której ty słuchasz. Ludzie dajcie spokój, raz na jakiś czas chyba może być głośniej.
        • lukask73 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 15:50
          > A komus może nie podobać sie muzyka której ty słuchasz

          Jakoś nie zdarza się, żeby setki tysięcy ludzi było przymuszanych do
          korzystania z tzw. kultury wysokiej. Teatry nie łupią do szóstej
          przez gigantofony, a filharmonia nie zwykła występować pod chmurką.
          • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 15:52
            To oznacza, że każdy ma się oddać "konsumpcji" jak to
            nazwałeś "kultury wysokiej"? Nie bądź śmieszny.
            • cfalek Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 16:52
              śmieszne to jest to, że mieszkańcy mają się oddać "konsumpcji" bum bum bum gdy
              dania z dostawą do domu nie zamawiali. bo przecież tak myślisz, co nie?
              • zderzacz-hadronow Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:16
                Nikt ich nie zmusza, można wyjechać, zamknąć okna, wsadzić stopery
                do uszu etc.
                W mieście są setki innych hałaśliwych i uciążliwych dźwięków, które
                prześladują mieszkańców nie tylko raz do roku.
                • wlodzimierz_nowak Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:20
                  Tylko jakim cudem ubiegłoroczna impreza nie wzbudziła takich kontrowersji? Może
                  warto się nad tym zastanowić?
                  • waffelek Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 11:08
                    Nie wiem, moim zdaniem w zeszłym roku było o wiele głośniej, w tym
                    ledwie słyszałem z otwartym oknem, a w zeszłym nawet przy zamkniętym
                    miałem imprezę w domu :P Mieszkam na Ławicy, a więc bardzo blisko Toru.
                • cfalek Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:29
                  właśnie przez te setki innych hałaśliwych i uciążliwych dźwięków (auta,
                  tramwaje, dzwonienie, reklamy z tub, trąbienie, pijackie ryki) tak takie
                  "koncertowe" olanie mieszkańców wku.

                  Dasz na podróż?, kupisz zatyczki?, zapewnisz dopływ powietrza przy zamkniętym
                  oknie? myślisz o innych?
                  • Gość: ka Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.izacom.pl 07.06.10, 17:57
                    bo była wtedy taka burza, że koncert popłynął.. dlatego...
                    Ale dwa lata temu było to samo co teraz...
                  • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 09:59
                    cfalek napisał:

                    > Dasz na podróż?, kupisz zatyczki?, zapewnisz dopływ powietrza przy zamkniętym
                    > oknie? myślisz o innych?

                    Amen, panie bracie.
        • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 16:59
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > A komus może nie podobać sie muzyka której ty słuchasz. Ludzie dajcie spokój, r
          > az na jakiś czas chyba może być głośniej.

          Słusznie, tak samo raz na jakiś czas jakiś rolnik może ci wylać szambo przez
          oknem. Że raz na rok Ci będzie śmierdzieć, no to chyba może raz na jakiś czas..
      • Gość: Trance Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 21:59
        Synek masz cos do muzyki elektronicznej? Jak chcesz se posluchac wiecej swojego
        bicia o garki to se wlacz winampa .
    • tenare Tor Poznań jest po to żeby był łomot. 07.06.10, 15:35
    • rabarbarus Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 15:52
      Kolega Kompowski zawsze był marudny i zawsze będzie. Najlepiej dla niego,
      jakby wszędzie były ścieżki rowerowe i wieczny spokój. Jak coś się będzie
      działo na Torze Poznań w południe, to napisze felieton czy komentarz, że mu
      dziecko nie może spać w dzień i cały czas płacze. No odpuść pan wreszcie,
      panie Adamie...
      • Gość: Gość Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 16:15
        Faktycznie jakiś wyjątkowy upierdliwiec to pisał. Sfoszony i zły bo mu głośno... przeprowadź się człowieku do Suwałk tam znajdziesz ciszę na codzień, dramatyczną, codzienną i błogą :) Ja wolę jak coś"pierdyknie" raz na jakiś czas, ale miasto nie stanie się enklawą emerytów i młodych rodziców którzy tylko by po parkach łazili.
        • Gość: bigol Kup sobie duży młotek i pierdyknij się w dynie. IP: *.chello.pl 07.06.10, 21:11
          Rób to tyle razy ile chcesz ale innym nie zakłócaj spokoju swoimi jękami. To się
          nazywa kultura życia społecznego.
        • swiatlo Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 22:26
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Faktycznie jakiś wyjątkowy upierdliwiec to pisał. Sfoszony i zły bo mu głośno..
          > . przeprowadź się człowieku do Suwałk tam znajdziesz ciszę na codzień, dramatyc
          > zną, codzienną i błogą :) Ja wolę jak coś"pierdyknie" raz na jakiś czas, ale mi
          > asto nie stanie się enklawą emerytów i młodych rodziców którzy tylko by po park
          > ach łazili.

          Ech ty durniu i dresiarzu. Kibole z kijami bejsbolowymi a nie rodziny z dziećmi
          i porządni ludzie - to jest twoja palancie rzeczywistość. Więzienie i poprawczak
          jest miejscem dla takich jak ty.
          • Gość: nie lubię bobu światłe to światło IP: *.89.68.197.static.crowley.pl 07.06.10, 23:53
            Ładnie to tak pomyje na ludzi wylewać? Lepiej ci się zrobiło od inwektyw? Na
            brzuchu nie zaśniesz dzisiaj w nocy, to pewne. A poprawczaka, życzę Twojemu
            potomstwu. Tylko nie rób wielkich oczu, kiedy się zmaterializuje.
    • lukask73 Przecież to tylko raz na rok 07.06.10, 15:56
      > Można też było ewakuować się na długi weekend i mieć spokój.

      Primo: ty może możesz sobie pozwolić na niepracowanie, ale nie
      przyjmuj tego za regułę.

      > W zeszłym roku moim zdaniem było o wiele głośniej.

      Nie padł jeszcze koronny argument, że ,,w całej Europie..."

      > Gdybym mieszkał przy torze to na bank bym wyjechał do rodzinki i
      > tyle.

      To napisz, gdzie mieszkasz. Jestem gotów zagwarantować Ci
      konieczność wyjazdu co noc. Szybko zweryfikujesz swoją oryginalną
      filozofię.

      Teraz jakiś global coś tam (dlaczego w polskim mieście urządza się
      coś, co nie posiada polskiej nazwy?) — garstka amatorów jazgocze, że
      to tylko raz w roku. Parę dni temu juwenalia — studentom przecież
      nie można odmówić rozrywki. Jeszcze wcześniej oblężenie miasta przez
      pijanych kibiców Lecha. W innych terminach koncerty na Malcie i
      Cytadeli. Zaraz uzbiera się tego tyle, że wszyscy mieszkańcy
      musieliby właściwie mieć garsoniery za miastem, żeby nie narazić się
      na chamskie pouczanie ,,w mieście musi być głośno".

      Mamy reguły, które określają, kiedy trwa cisza nocna; niestety każdy
      czuje się wyjątkowy i najlepszy i że jemu wolno zignorować
      obowiązujące prawo. ,,Przecież to tylko raz na rok".
      • zderzacz-hadronow Re: Przecież to tylko raz na rok 07.06.10, 16:02
        lukask73 napisał:

        > Teraz jakiś global coś tam (dlaczego w polskim mieście urządza się
        > coś, co nie posiada polskiej nazwy?) — garstka amatorów jazgocze,
        że
        > to tylko raz w roku. Parę dni temu juwenalia — studentom przecież
        > nie można odmówić rozrywki. Jeszcze wcześniej oblężenie miasta
        przez
        > pijanych kibiców Lecha. W innych terminach koncerty na Malcie i
        > Cytadeli. Zaraz uzbiera się tego tyle, że wszyscy mieszkańcy
        > musieliby właściwie mieć garsoniery za miastem, żeby nie narazić
        się
        > na chamskie pouczanie ,,w mieście musi być głośno".


        Ty jesteś normalny?
        • frusto Re: Przecież to tylko raz na rok 07.06.10, 17:02
          Przedpiśca jest normalny. Podał jasne i proste argumenty. Żeby ich nie
          zrozumieć, trzeba być po prostu chyba aroganckim bucem.

          Ja cholera od 3 miesięcy przespałem chyba tylko dwie noce dłużej niż siedem
          godzin. Bo zawsze ktoś argumentuje "eee uordziny mam raz do roku" "aaa nie mogę
          sobie o drugiej w nocy pośpiewać trochę? Wyluzuj"
          • zderzacz-hadronow [...] 07.06.10, 17:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: aśka Re: Przecież to tylko raz na rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 19:29
              Pobawić, no właśnie, pobawić. A nie to coś...
              • Gość: nie lubię bobu Re: "to coś" IP: *.89.68.197.static.crowley.pl 07.06.10, 23:58
                A słyszałaś powiedzenie: "gusta nie podlegają dyskusji"? Nie obrażaj innych, nie
                rozumiejąc ich.
              • zderzacz-hadronow Re: Przecież to tylko raz na rok 08.06.10, 10:36
                Kochana, to że Ciebie kręci przemarsz pod Bramą Rybą, nie oznacza,
                że ta forma rozrywki musi być jedyną i słuszną.
            • frusto Re: Przecież to tylko raz na rok 08.06.10, 09:41
              zderzacz-hadronow napisał:
              > A bucem jesteś Ty, skoro raz do roku nie potrafisz być wyrozumialym
              > dla osób, które mają ochotę się pobawić.

              Ja JESTEM raz do roku wyrozumiały. JUż napisałem w innej odpowiedzi.
              Poza tym pobawić się można znakomicie w inny sposób.
              • zderzacz-hadronow Re: Przecież to tylko raz na rok 08.06.10, 10:22
                Nie możesz narzucać wszystkim swojego sposobu na "zabawę".
      • Gość: xąc pet-Z sperma ci na mozg uderzyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 16:06
        jedz sie wyzyj w Bieszczady
      • Gość: pyrka Re: Przecież to tylko raz na rok IP: *.w86-202.abo.wanadoo.fr 07.06.10, 17:35
        Czlowieku jak ci zle i za glosno to sie wyprowadz na wies .Tam
        bedziesdz mial cisze no i taniej bedzie
      • Gość: balbin Re: Przecież to tylko raz na rok IP: *.acn.waw.pl 08.06.10, 06:04
        lukask73 napisał:
        Parę dni temu juwenalia — studentom przecież nie można odmówić rozrywki. Jeszcze
        wcześniej oblężenie miasta przez
        > pijanych kibiców Lecha. W innych terminach koncerty na Malcie i Cytadeli.

        czy twoj nick nie oznacza aby ile amsz lat?? bo z twojego postu wynika jasno ze
        wszystko ci przeszkadza,najlepiej niech wasz poznan zostanie dziura zabita
        deskami z jedna cykliczna impreza w rytmie disco polo-co nie?
      • krakowiaczek_z_importu Re: Przecież to tylko raz na rok 08.06.10, 11:10
        Ciężkie życie masz. Co i rusz jakieś niebezpieczeństwa...
    • Gość: Poznań Och znowu marudy.... IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.10, 16:18
      A co to tor Poznań zbudowano w zeszłym roku??? Odbywają się tam wyścigi
      bryczek?? Już to powinno nasuwać wniosek, że należy szukać innego miejsca dla
      spokojnego mieszkania. Od zawsze było tam głośno. A skoro zawsze jest tam głośno
      to i należy się liczyć z tym, że w nocy raz do roku też tak może być. Trzeba się
      było zastanowić gdzie się kupuje dom w mieście. Jak nie pasuje to na wieś. Tam
      jest spokój i swojskie klimaty. Tyle w temacie.
      • jaskowiak_0 Re: Och znowu marudy.... 07.06.10, 18:44
        Mój Dziadek postawił na Ławicy dom w 1933 roku. Nie było wtedy Toru
        Poznań.
    • nishio ojoj ojoj 07.06.10, 16:25
      STRASZNE ;(((((((((((((((
      A tak poważnie bardzo się cieszę że taka impreza jest w Poznaniu. I czy się
      Panu podoba czy nie będzie ich więcej. Wiem że wielu chciałoby sie zamknąć w
      swoich drewnianych domkach ale to nie wieś... Takie są koszty życia w mieście,
      dodajmy każdym mieście tej wielkości. niektórzy nie potrafią tego pojąc...

      DO nastepnego koncertu ;)
      • cfalek Re: ojoj ojoj 07.06.10, 16:37
        bo ciężko jest pojąć czyjś egoizm i brak to poszanowania tak fundamentalnych
        praw jak nietykalność mieszkania. I nie należy tego robić.
        Zapewnij, że normy hałasu będą w mieście dotrzymane codziennie, przyjdź później
        z info że chcesz robić imprezę, wręcz zatyczki do uszu i nikt złego słowa nie
        powie. Chwilowo rezygnować ze swoich praw (czyli jak to się potocznie mówi iść
        na kompromis) to mogę z własnej nieprzymuszonej woli, gdy ktoś o to grzecznie
        poprosi.
        • zderzacz-hadronow Re: ojoj ojoj 08.06.10, 10:40
          cfalek napisał:

          > bo ciężko jest pojąć czyjś egoizm i brak to poszanowania tak
          fundamentalnych
          > praw jak nietykalność mieszkania. I nie należy tego robić.

          Ale dramatyzujesz jakby Ci gruba szalikowców Iglopolu Dębica
          urządziła całonocnego grilla pod oknem.

          > Zapewnij, że normy hałasu będą w mieście dotrzymane codziennie,
          przyjdź później
          > z info że chcesz robić imprezę, wręcz zatyczki do uszu i nikt
          złego słowa nie
          > powie. Chwilowo rezygnować ze swoich praw (czyli jak to się
          potocznie mówi iść
          > na kompromis) to mogę z własnej nieprzymuszonej woli, gdy ktoś o
          to grzecznie
          > poprosi.

          Czyli organizator imprezy powinien Cię spytać o zgodę?

      • Gość: Kaktus Pyry z Pyrlandii jak zwykle marudzą !!! IP: *.222.251.86.spray.net.pl 07.06.10, 23:54
        Milczeć albo ciecie na wieś !
    • dzakarta Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 16:34
      Władze miasta to nieudolne pajace a nie odpowiedzialni urządnicy!
    • grzesbor Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 16:54
      Zakazać wielkich i budujących pozytywny wizerunek miasta koncertów, eventów, i wydarzeń kulturalnych !!! Zakazać też procesji w boże ciało bo paraliżują ruch, tworzą korki, zaśmiecają ulicę, są głośne a co najgorsze jest ich wiele w różnych częściach miasta!!! Zakazać wyścigów na torze Poznań, bo również utrudniają życie pobliskim mieszkańcom!!! Zamknąć lotnisko, najlepiej od razu też i dworzec bo pociągi przejeżdżają zbyt blisko niektórych domów!!! A może zamiast zamieniać Poznań w wieś lepiej się przeprowadzić na jakąś wioskę? Ludzie taka impreza jest raz w roku. Współczuję tym, którzy się nie wyspali i przepraszam w imieniu własnym. Ale? Czy wy naprawdę nie macie w życiu żadnych problemów, że nieprzespana noc aż tak bardzo was poruszyła? Spójrzcie chociażby na ludzi na południu - nie śpią od tygodni, bo zalewa ich woda. Wstydu nie macie. Mieszkam na Smochowicach obok lotniska i toru, nikt mi nie kazał tu zamieszkać. Nie lubię muzyki techno i hause dlatego całą noc oglądałem filmy – super miałem tą nockę.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Szczerze? 07.06.10, 23:33
        Dla mnie jako niepoznaniaka to, o czym czytam owszem, buduje wizerunek miasta,
        ale wizerunek miasta, które nalezy omijać szerokim łukiem, bo nie bardzo nadaje
        się do mieszkania.
        Poznaniacy, pamiętajcie, kto co "spieprzył" z władz samorządowych i odpowiednio
        go oceńcie w wyborach!
      • Gość: zawada Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: 109.243.2.* 08.06.10, 01:05
        POPIERAM, ŚWIĘTE SŁOWA!!!
    • wiolasek8 Redaktor ma 100% racji 07.06.10, 16:54
      bez przesady nie na tym to polega, zeby zmuszac wszystkich do słuchania
      koncertu. Kompletny brak szacunku dla mieszkańców i lekceważenie przepisów
      prawa obligujących do zachowania ciszy!
      • Gość: meieszkaniec a mnie przeszkadzaja dzwony koscielne o 6:00 i co? IP: *.acn.waw.pl 08.06.10, 07:53
        ale czarnych okupantow nawet sanepid nie ruszy bo sie boi
    • Gość: Samuraj-jack Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.173.21.160.tesatnet.pl 07.06.10, 16:56
      Rozumiem ludzi ze nie odpowiada im ten rodzaj muzyki. pewnie jak by gralo tam U2
      lub inna gwiazda to by bylo wszystko OK. Jezeli poznan chce byc kulturalna
      stolica europy to nie moze sie zamykac w jakims tam obszarze
      • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 17:14
        Gość portalu: Samuraj-jack napisał(a):

        > Jezeli poznan chce byc kulturalna
        > stolica europy to nie moze sie zamykac w jakims tam obszarze

        Ja tam nie chcę, by Poznań był kulturalną stolicą europy. Chcę za to, by mi się
        tu dobrze mieszkało i pracowało. Wiele osób tutaj radziło, bym w takim razie
        wyprowadził się na wieś. Jakoś nie rozumiem dlaczego oni zamiast tego nei
        wyprowadzą się do innego wielkiego miasta, gdzie takie imprezy mogą sobie robić
        nawet co tydzień.
    • Gość: zenek Wolność mojej pięści IP: 95.108.45.* 07.06.10, 17:19
      kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność czyjegoś nosa.
      To uniwersalna zasada wyznaczająca zasady współżycia społecznego.
      Mogę robić wszystko, co nie jest zabronione i nie narusza czyjegoś interesu
      wyznaczonego prawem i normami społecznymi. Celowo piszę o jasnych kryteriach a
      nie widzimisię.
      A i prawo i normy społeczne nie pozwalają na pozbawianie kogoś prawa do snu i
      wypoczynku _w nocy_.
      Nie mam nic przeciwko koncertom plenerowym, tak samo nie mam nic przeciwko
      techno (choć nie jest to bynajmniej muzyka która mi podchodzi), jednak prawo do
      czyjejś rozrywki nie może się odbywać kosztem czyjegoś prawa do snu.
      I nie ma tu znaczenia efekt skali ani żadne pozwolenia. Kto uważa inaczej, niech
      ustawi dzisiaj wieczorem sprzęt grający na maksa i nie wyłącza go do 6 rano.
      Albo wyobrazi sobie że sąsiad za ścianą tak zrobił. Te same normy które
      obowiązują w skali mikro, obowiązują w skali makro.
      I nieważne czy jakiś nadęty bufon i pyszałek z wydziału promocji wystawia pierś
      do orderu, czy tylko ciocia Hela ma imieniny.

      Z drugiej strony, Poznań musi organizować tego typu imprezy, a rzekłbym nawet że
      organizuje ich stanowcza za mało.

      Więc co począć?
      Rozwiązania podsunął Włodek, z którym zgadzamy się nieczęsto ;)

      Tego typu imprezę trzeba robić zupełnie poza miastem (Morasko, Biedrusko) albo
      robić w mieście ale kończyć powiedzmy o północy.
      Co roku mam Juwenalia pod oknem (dosłownie) i nawet hałaśliwe imprezy i koncerty
      nie są jakoś strasznie uciążliwe, jak się skończą o takiej porze, że można
      chociaż kilka godzin pospać.

      Kolejna sprawa, to takie ustawienie scen, nagłośnienia etc. by ta uciążliwość
      była jak najmniejsza - nie sądzę żeby organizatorzy brali ten aspekt pod uwagę -
      a powinni.

      A więc drodzy miłośnicy muzyki elektronicznej - bawcie się na zdrowie, ale
      zróbcie co tylko możliwe by nie odbyło się to cudzym kosztem.
      Chyba oczekujcie tego samego od innych, prawda?
      • cfalek niestety, dziś nikt nie pamięta o nosach 07.06.10, 17:52
        ewentualnie każe im się przeprowadzać na wieś.

        Jak chodzi o hałas to Poznań jest nim wprost zalany
        bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/uchwaly.html?co=print&uc_id_uchwaly=25401
        Jakkolwiek by się ktoś zaklinał to jest to czynnik, który wpływa na poziom
        nerwowości czy się tego chce czy nie. A taki "koncert" to tylko kropla co
        przelewa czarę niekompetencji władz miasta w kwestii realizacji konstytucyjnego
        obowiązku zapobiegania degradacji środowiska.
    • Gość: Iwo Troche tolerancji IP: *.icpnet.pl 07.06.10, 17:29
      Nie przesadzajmy. To jest jedna noc w roku. Ja nie jestem fanką
      takich imprez ale niech się coś wtym naszym mieście dzieje bo
      niedługo to nic się u nas nie będzie diało jak będziemy tak wrogo
      nastawieni.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Troche tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.10, 18:13
        Czy wy kurrrrrna czytać ze zrozumieniem nie umicie od tego techno? Nie dominuje
        tu pogląd, że hałaśliwych imprez ma nie być, tylko że mają być z sensem
        zorganizowane. Włodek i zenek napisali detalicznie o co chodzi. Zwolennicy tej
        imprezy powinniście wykazać więcej zrozumienia do cudzych potrzeb i wrażliwości.
        W przeciwnym razie dlaczego ci poszkodowani mają odnosić się ze zrozumieniem dla
        waszych potrzeb balowania? Jeśli sytuacja miałaby się bez żadnej zmiany na
        korzyść maltretowanych hałasem mieszkańców, ktoś z nich się wkurzy i zablokuje
        kolejną imprezę na drodze administracyjnej lub sądowej. Co więc lepiej: mieć
        imprezę, tylko ją ucywilizować albo przenieść w bardziej wytłumione miejsce czy
        nie mieć w ogóle? A co do redaktora Kompowskiego, którego bardzo cenię... to
        zdumiewa mnie jego naiwność: Pan naprawdę wierzy że te odwiecznie panujące
        władze Poznania są w ogóle w stanie przejmować się zwykłymi mieszkańcami? Skąd
        ta wiara? Chyba że od Boga (Św. Tomasz), bo empiria jej gruntownie zaprzecza.
        • Gość: balbin Re: Troche tolerancji IP: *.acn.waw.pl 08.06.10, 06:11
          Ja mam takie pytanie do tych co mowia ze nie mogli spac.

          Czy o oraganizowanej imprezie dowiedzieliscie sie w dniu jej zaczecia??
          jakos nie chce mi sie wierzyc ze w takim miescie jak poznan nie bylo zadnych
          spotow reklamowych plakatow ulotek, o taki sporej imprezie.

          Zakladam za ten ze skoro byly jakies informacje w prasie czy radio bylo podane
          takze od ktorej i do ktorej bedzie to trwalo..
          mozna bylo sie przygotowac na ciezsza noc, a nie plakac pozniej po forach
          dyskusyjnych jakie to miasta,organizator jest zle organizujac takie cos.
    • garfee Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 19:07
      To teraz pomyśl, że wracając do domu po umpa-umpa-imprezie wsiadłeś do
      autobusu którego kierowca niestety nie mógł się wyspać tej nocy i po 200
      metrach zasnął za kółkiem i władował autobus w drzewo. I może byś przeżył, bo
      przyjechała karetka i wzięła Cię do szpitala, niestety anestezjolog tez nie
      spał całą noc i podał złą dawkę środka znieczulającego. Może jeszcze
      zauważyłaby to pielęgniarka, niestety musiała zostać przy dziecku, które nie
      spało przez całą noc płacząc, więc przyszła stażystka, która nie zauważyła.
      I tak sobie umpa-umpa jedziesz nogami do przodu.

      Tak trudno zrozumieć, że a. ludzie mają zagwarantowaną prawem ciszę nocną nie
      dla widzimisię tylko z bardzo konkretnego powodu, b. nie każdy może sobie
      pozwolić na dzień wolny na odwyku po końskiej dawce amfy.
      W sumie świętowanie "miszcza" też było raz na 27 lat i komu przeszkadzają
      zdemolowane i zaszczane zabytki?
      I po raz kolejny służby "zarządzające" miastem zupełnie nie rozumieją na czym
      to polega. Że chęć umożliwienia zabawy grupie ludzi nie powinna uprzykrzać
      życia większości, bo wszystko da się zorganizować.
      • Gość: Poznańczyk Do Ryszarda Grobelnego IP: *.159.46.34.static.crowley.pl 07.06.10, 19:20

        Niech każdy robi co chce.

        Niech każdemu wolno będzie jeździć po drogach osiedlowych 100km/h, po pijanemu
        oczywiście.
        Niech każdy urządza sobie w swoim mieszkaniu co sobotę głośne imprezy do 6.00. rano.
        Niech każdy na prawo zwracanie się do pana Grobelnego per Debilu.
        Niech mi wolno będzie osikać posesję pana Grobelnego.

        Żyjemy wszak w Poznaniu, gdzie wszystko wolno.

        Poznańczyk



        • cfalek z tym sikaniem to jest myśl 07.06.10, 19:30
          w jednej ręce będę trzymał racę, a w drugiej przekreślony znak sprayu (spoko z
          celowaniem w dom/płot dam radę)

          ja się piszę na taką akcję i niech policja trzyma się ode mnie z daleka co by we
          mnie dodatkowej agresji nie wzbudzać bo jeszcze inne zwieracze mi puszczą i
          zrobię Pięknemu Rysiowi Śródmieście w którym warto żyć.

          tak czy siak, jakby co to " w górę serca niech zwycięża Lech" i po sprawie. choć
          jeszcze można dodać bum bum bum
    • ascocenda Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 19:18
      A ja coś o tym wiem, mając wątpliwy zaszczyt mieć sąsiada DJ-a w bloku.
      Kiedy tylko starzy zwalniają chatę, nasz mały Van Huk robi swoje. Licząc na
      to, że większość osób w bloku to głusi lub zastraszeni staruszkowie, zaczyna
      grać około północy, i kończy gdy slońce wstaje. I nie jest to jedna czy dwie
      noce w roku, tylko regularny jego obyczaj zwłaszcza wiosną i latem. Po
      niezliczonych nocnych Polaków rozmowach w piżamie (ja) i w gaciach (on)
      przestałam już do niego pukać. Zastanawiam się, co lepsze: donos do
      Spółdzielni, czy telefon na policję. Ja jestem z pokolenia X czyli dzieci
      hippisów, i nie lubię donosicielstwa, ale pod wpływem tego hałasu czuje, jak
      moja osobowość się zmienia a ideały upadają. On jest z pokolenia Nijakiego, i
      guzik go obchodzą inni. Van Huk korzysta z tego, ze sąsiedzi są zbyt lękliwi
      (jak ja..) lub tez głusi (jak miejscowi emeryci.) Uważa zresztą pewnie, że
      cała przestrzeń publiczna jaką jest blok spółdzielni należy do niego.

      Mniejsza o mnie, to tylko przykład. Z doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że
      po nocy z łomotem nad głową człowiek traci wyobraźnię, rozum, pamięć, poczucie
      humoru, zdolność do pracy... a także tolerancję. Kochani, musicie widzieć, że
      ludzie tacy jak oni żyją tylko we własnym świecie i nic ani nikt ich nie
      przekona, dialog jest bezowocny. Jeśli chodzi o imprezy publiczne, uważam że
      miasto powinno zadbać o ich przeniesienie w inne, bardziej odludne miejsce i
      wyciszenie. Wiedząc, że nie da się inaczej, miłośnicy muzyki klubowej po
      prostu podporządkują się, bo interesuje ich tylko dobra (dla nich) rozrywka i
      żeby ją mieć, mogą ostatecznie pojechać nawet gdzieś dalej.
    • Gość: Paweł Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.06.10, 19:20
      Przytoczę pewną wypowiedź pewnego dj'a: "nie ma nic bardziej
      osobistego aniżeli osobisty gust muzyczny". Ludzie zapominają o
      jednym, że ludzie młodzi w ten sposób nie tylko się bawią, ale
      wyładowują agresję skumulowaną przez różne sytuacje życiowe. Co do
      pomysłów, żeby impreza odbywała się do 0.00 to najpierw trzeba
      zrozumieć klubowicza (tzn. nie człowieka którego opisują w książce
      do WOS-u i nie kogoś kto ćpa, tylko prawdziwego klubowicza), dla
      którego event (tak sie profesjonalnie nazywa impreza klubowa) to
      całonocna zabawa. Rozumiem ludzi, którzy nie mogli spać, którzy mają
      małe dzieci, ale global gathering w poznaniu odbywa sie tylko jeden
      dzień (dokładnie jedną noc). Dla nas nie jest to ogłupiająca muzyka
      i bezwartościowa łupanina, dla nas to w pewnym sensie życie.
      Poza tym (poruszę lekko inny temat) tyle się mówi, że coś z
      dzisiejszą młodzieżą jest nie tak, może dlatego, że nie stwarza im
      się normalnego gruntu do rozwoju własnych zainteresowań? Jeżeli
      ludzie młodzi nie umieją znaleźć autorytetów w intelektualnym
      świecie to pozwólmy im poszukać chociaż w świecie muzyki, a tych nie
      znajdą tylko przy komputerze i w sklepach muzycznych ale i przez
      obcowanie z muzyką...
      Na zakończenie osobiście przepraszam ludzi, którzy nie mogli spać,
      ale mam takie pytanie pod rozwagę: wolicie ludzi bawiących sie na
      imprezie, której przyświeca hasło tolerancji i bezpieczeństwa, czy
      ludzi wyprutych z emocji z powodu wszechobecnej nudy?
      • wlodek21 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 20:23
        Przepraszam Paweł, ale to chodzi o tolerancję dla niewrażliwości na
        prawa i potrzeby innych ludzi?
        • holahola01 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 07.06.10, 21:10
          A jeżeli Ty będziesz miał dwumiesięcznego niemowlaka, który nocami będzie miał
          kolki i przez to mocno płakał, zaś za ścianą sąsiadów, którzy chcą pospać, to
          też będziesz mówił o tolerancji? Są sytuacje, gdy tolerancja nie ma nic do rzeczy.
          • Gość: wlodek 21 Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka IP: *.astral.lodz.pl 07.06.10, 23:06
            Płaczący z powodu kolki niemowlak nie robi tego dla przyjemności, a
            o istnieniu sąsiadów pewnie nia ma pojęcia. To zupełnie inna
            sytuacja niż disco dla 10 000.
      • frusto Re: Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszka 08.06.10, 09:49
        Gość portalu: Paweł napisał(a):
        > Na zakończenie osobiście przepraszam ludzi, którzy nie mogli spać,

        Dzięki chociaż za to.

        > ale mam takie pytanie pod rozwagę: wolicie ludzi bawiących sie na
        > imprezie, której przyświeca hasło tolerancji i bezpieczeństwa, czy
        > ludzi wyprutych z emocji z powodu wszechobecnej nudy?

        Ale czy ta impreza nie może być urządzona tak, by nie było je słychać parę
        kilometrów dalej?

        A ty co wolisz, wyspanych pogodnych sąsiadów, czy sfrustrowanych, agresywnych* z
        powodu hałasu i nieprzespanej nocy?
        * Skutki hałasu oraz braku snu są oczywiście różne dla różnych osób, ale
        skutkiem wystawienia na hałas (zwłaszcza taki, na który nie ma się żadnego
        wpływu) jest agresja, stres, obniżenie odporności na choroby itd. Podobne skutki
        wywołuje brak snu. Skutki są większe u osób starszych. Skutki są większe, jeżeli
        hałas jest bardzo długotrwały (mniejszy, ale dłuższy hałas jest ponoć bardziej
        szkodliwy niż krótki, a większy).

        Gdzieś czytałem, że obecnie duży procent populacji ludzi młodych - nie chcę
        kłamać, nie pamiętam, ale to była dwucyfrowa liczba - ma różnego rodzaju wady
        słuchu. Być może z tego wynika fakt, że młodym ten hałas nie przeszkadza.
    • first-ufo Łomot do 6 rano: o braku szacunku dla mieszkańców 07.06.10, 20:58
      Nie tylko Tor Poznan
      Nieznosny halas nocny byl takze z soboty na niedziele (5/6.06) w
      okolicy Eskulapa. Nastepnym razem zaalarmuje wszystkich chetnych do
      interwencji w sprawie halasu. musze tylko kupic urzadzenie do
      mierzenia natezenia halasu i uporczywosci otepiajacych rytmow.
      Takich kwiatkow muzycznych nie brak tez w pojazdach komunikacji
      miejskiej.
      popieram wszystkie miejskie imprezy. nawet najglosniejsze, ale w
      okreslonym czasie i wybranym miejscu. pozostaje z nadzieja na postep
      w regulacjach porzadkowych. skoro udalo sie zlikwidowac lizanie
      lodow w tramwajach, to kiedys do urzedniczej swaidomosci dotrze
      takze, ze pozwolenie na imprezeze (takze huczna, z hukiem i nawet
      otepiennym lomotem) trzeba wydac na okreslone godziny. grzecznie
      byloby, procz cen biletow, okreslac czas trwania imprezy. w takim
      przypadku wyjechalbym sobie na noc, podczas ktorej mlodziez chce
      szalec przy upiornych rytmach.
      Inna sposobem na glosne nocne imprezy niech bedzie takie oto
      rozwiązanie: poza skarga do municypalnych proponuje pozew do sadu
      godzkiego z zalaczonym do niego rachunkiem za hotel z soboty na
      niedziele, gdy np. impreza przekrcza godz. 2.00.
      A wiec, do nastepnej soboty (moze juz piatku?) pelnej nieznosnego
      huku bezmyslnych decybeli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka