Dodaj do ulubionych

Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym H...

18.06.10, 12:25
Włodek gratuluję artykułu!
Obserwuj wątek
    • antyfundamentalista Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 18.06.10, 12:57
      chociaz nie jest postepowa. Niedouczeni urzednicy do wymiany.

      ...
      Ryszard Gobelny musi odejść - dołącz do fanów na Facebook!
      • Gość: Alex Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, IP: *.icpnet.pl 18.06.10, 13:26
        Nareszcie ktoś napisał dobry i rzeczowy artykuł dobitnie podsumowujący szaleńczą
        politykę przestrzenną ekipy miłościwie nam panującego Pana Prezydenta
        R.Grobelnego. Miejmy nadzieję, że artykuł przeczyta jak największa rzesza
        czytelników i będzie o nim pamiętać wybierając następnego włodarza naszego miasta.
        • wlodzimierz_nowak Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 18.06.10, 13:51
          Dziękuję za miłe słowa. Tekst niestety został mocno skrócony i tylko dzięki
          wielkiej pracy redaktora Kompowskiego jest i tak spójny. Jednak ja to nieco
          odczuwam w ciągu logicznym argumentacji. No i nie wiem dlaczego w internetowej
          zmieniono tytuł. W papierowej jest pierwotny: Miasto mówi: wyprowadzam się
          stąd!
          W mojej skrzywionej autorskiej ocenie oddaje on to co widzimy w
          Poznaniu. Nie tylko my mieszkańcy pakujemy manatki i zbieramy swoje życie pod
          miasto, ale i same instytucje miejskie tak postępują.
          • Gość: krótka piłka Re: Włodzimierzu !!! - nie idź tą drogą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 08:40
            "Tekst niestety został mocno skrócony"

            Włodzimierzu !!! - o taka niewiedzę Cię nie podejrzewałem. Oczywistym jest, że tekst, jeśli jest zbyt długi (a Twoich większość taka właśnie jest, rada na przyszłość - mniej słów więcej treści, bez zbędnego filozoficzno - moralizatorskiego zadęcia) podlegnie redakcyjnej obróbce. Bo redakcja rządzi się swoimi prawami i ma na stronach tyle miejsca ile ma. Rozprawki możesz sobie pisać gdzie indziej i ty bardzo dobrze wiesz gdzie. A utwory w gazecie, szczególnie informacyjnej (choć za taką trudno nazwać GW, bo tutaj zbyt często informacja miesza się z komentarzem) mają być krótkie zwięzłe i na temat. A tego jak zwykle brakuje w Twoim utworze.
      • Gość: Pb95 Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, IP: 195.116.156.* 18.06.10, 14:05
        Acha, czyli linie tramwajowe nie będą rozwijane w poznaniu ?
        To chyba mamy inne dany na temat inwestycji w poznaniu...
        • wlodzimierz_nowak Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 18.06.10, 14:08
          Czyżbym się mylił myśląc, że z zaplanowanych w 1994 roku wielu projektów
          tramwajowych w ciągu ostatniej dekady zrealizowano tylko jeden, a minimum 70%
          wydatków szło na drogi?
          • ksmx Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 18.06.10, 18:03
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Czyżbym się mylił myśląc, że z zaplanowanych w 1994 roku wielu
            projektów
            > tramwajowych w ciągu ostatniej dekady zrealizowano tylko jeden, a
            minimum 70%
            > wydatków szło na drogi?

            Skąd masz takie informacje? Czy chodzi Tobie o utrzymanie dróg czy
            też jakieś nowe drogi zbudowane przez miasto?

            Utrzymanie dróg sporo kosztuje i wg mnie jest to celowy zabieg.
            Będzie tak dopóty nie zrobimy dróg z betonu i nie pokryjemy ich
            cienką warstwą ścieralną z asfaltu. Wtenczas na długie lata skończą
            się wydatki na "drogowców".
            • wlodzimierz_nowak Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 26.07.11, 20:26
              Myliłem się. Łączne wydatki na system drogowy to 80% pieniędzy wydawanych na transport w Poznaniu. Musi tak być? Od kilku dekad Austriacy i Szwajcarzy wydają więcej na kolej i tramwaje niż na drogi.
              Betonowe drogi w mieście? Ile jest km dróg w Poznaniu? Ile by kosztowała taka przeróbka? Zrób szybki szacunek. Ciekaw jestem wyniku.
              • ksmx Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 26.07.11, 21:51
                wlodzimierz_nowak napisał:

                > Myliłem się. Łączne wydatki na system drogowy to 80% pieniędzy wydawanych na tr
                > ansport w Poznaniu. Musi tak być? Od kilku dekad Austriacy i Szwajcarzy wydają
                > więcej na kolej i tramwaje niż na drogi.

                Oczywiście, pobudowali sieć autostrad, sieć dróg, które są 4-5x trwalsze od polskiej drogi najwyższej klasy. Teraz nie ma co naprawiać bo drogi są w dużej części wykonane w technologii betonowej z podłożem granitowym. Inne realia. Podobnie jest na północy, wiosna, kato, jesień, zima, tysiące przejść przez zero, miliony tirów i ani jednej dziury.

                > Betonowe drogi w mieście? Ile jest km dróg w Poznaniu? Ile by kosztowała taka p
                > rzeróbka? Zrób szybki szacunek. Ciekaw jestem wyniku.
                Tak wizjonere jak ty powinien szybko podłapać temat. Technologia jest nieco droższa, 10-15% ale zwraca się z nawiązką bo nie ma czego naprawiać o ile kierowcy posiadają odpowiedni poziom wyszkolenia.
                www.drogibetonowe.pl/page/koszty/
                Na drogi betonowe raczej nie sypie się maniakalnych ilości NaCl.

                W mieście? Dlaczego nie? Wszystkie skrzyżowania byłyby trwalsze.
                • wlodzimierz_nowak Re: Dokładnie tak jest. Grobelizacja postepuje, 27.07.11, 11:20
                  Bezdyskusyjnie jest to trwalsza technologia. Akurat do tej pory żyłem w przekonaniu, że jest zdecydowanie droższa. Jednak liczyłem, że oszacujesz sobie ile by kosztowało wymienienie nawierzchni na betonową w mieście, choćby na drogach głównych i zbiorczych. W Poznaniu są 324 km sieci dróg podstawowych, w dużej mierze dwujezdniowe albo więcej niż 2 pasmowe. Nadto mamy 241 km ulic sieci podstawowej i 279 lokalnej. Teraz zważ na relację kosztów inwestycji wobec kosztów utrzymania. Jeśli by udało się ograniczyć ruch (przesuwając go na transport zbiorowy), to może przyszłościowo byłoby celowe przebudowanie sieci strategicznej. Ale zauważ, że 300 km w mieście to wielokrotnie droższa budowa niż poza miastem. Odkopujesz jezdnię do gruntu i znajdujesz starą infrastrukturę, musisz zabezpieczać budynki przed zawaleniem, drzewa przed wyschnięciem, paraliżujesz kawał miasta generując koszty.
    • Gość: ~hiena Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym IP: *.awakom.net 18.06.10, 13:21
      Bardzo fajnie opisane! Może Włodek będzie kandydował na prezydenta? ;)

      Przyczepiłbym się tylko do jednej manipulacji:
      "budowa III ramy przed miesiącem ruszyła.". Otóż ruszyć ma budowa zaledwie jednego odcinka na Ratajach (cholery wiadukt w ciągu Bukowskiej pomijam). Na następny kawałek poczekamy 5 lat, bo nie ma kasy. Potem jeszcze następny za kolejne 5 lat, bo im dalej tym pewnie mniej będzie kasy. Całość powstanie pewnie w 2080 r., czyli i tak później niż jak Włodek twierdził będzie potrzebna (a twierdził, że będzie potrzebna w 2050 r. ;) ).

      W papierowym GWnie też jest ten artykuł?
      • ksmx Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym 18.06.10, 18:04
        Gość portalu: ~hiena napisał(a):

        > Bardzo fajnie opisane! Może Włodek będzie kandydował na prezydenta?
        ;)
        >
        > Przyczepiłbym się tylko do jednej manipulacji:
        > "budowa III ramy przed miesiącem ruszyła.".

        Dla złotoustego Włodka ta III rama już przecież istnieje.
    • weezax Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym H... 18.06.10, 13:28
      i ja gratuluję artykułu! naprawde otworzył mi oczy na wiele spraw... sam
      jestem z wrocławia i tu wlasnie ludzie protestują przed wyrzuceniem samochodow
      z cenrtum zaplanowanym na najblizsze latai zamienieniem ich w deptak...
      wszyscy chca tylko nowych, wielopasmowych drog, a miasto naprawia torowiska...
      ale jak widać, o dziwo, ktos w ratuszu mysli...
      pozdrawiam poznan! :)
      • wlodzimierz_nowak Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym 18.06.10, 13:47
        Wrocław popełnia kilka błędów, ale generalnie oś polityki nie jest zła.
        Szczególnie te strefy biurowe w ciągach komunikacji zbiorowej zasługują na gdy
        komunikacja zbiorowa stanie na nogi. Bardzo złe konsekwencje będzie miała
        autostradowa obwodnica miasta przebiegająca przez tereny zurbanizowane, a
        Wrocław zabiegał o jej przebieg przez miasto. To też we Wrocławiu przyspieszy
        odpływ, jeśli nie wprowadzimy regulacji planistycznych aglomeracji na wzór
        Europy. Ale na dziś się raczej oddalamy. A Wrocław dziś jest najbardziej
        skoncentrowaną aglomeracją, gdy Poznań najbardziej już rozlaną. Lecz Wrocław
        także przyspieszy ten proces.
        • Gość: binio Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 22:29
          Powiat wrocławski oraz sąsiednie również zwiększają liczbę mieszkańców w tempie dochodzącym do 10tys. na rok. Poza tym jak zobaczysz statystyki dotyczące ruchu ludności wewnątrz miasta, to również zauważalny jest trend migracji do dzielnic peryferyjnych. Przy czym należy wziąć poprawkę, ze wrocławska Leśnica jest oddalona od rynku w tej samej odległości co podswarzędzki Jasin. Wcale we Wrocławiu nie jest tak różowo.
          • wlodzimierz_nowak Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym 02.08.10, 00:25
            To ciekawe. A kiedy zebrałeś te dane? Moje spostrzeżenie bazuje na zestawieniu
            danych z lat 2007 i 2003 (GUS). Wtedy tego trendu w ogóle nie było widać.
            Oczywiście suburbanizacja wewnątrz miasta jest niemal tak samo szkodliwa poza
            dwoma kluczowymi kwestiami - podatkami i kontrolą nad zagospodarowaniem
            przestrzennym.
    • ksmx Co więc nam proponuje? 18.06.10, 14:25
      Czegóż to można się spodziewać po kimś dla kogo miarą "rozlania" się
      aglomeracji jest liczba rejestracji "PZ". Doceniam doświadczenie ale
      widzę też próbę manipulacji oraz pewne braki w logice. Kiedy byłem
      studentem niczego mi w Poznaniu nie brakowało. Nie narzekałem nawet
      na tłok w tramwajach. Dzisiaj jeśli coś mi w komunikacji miejskiej
      nie pasuje to zapaszek spoconych ciał, smród spalin, hałas oraz brak
      punktualności.
      Znam wielu obcokrajowców. Dla nich Poznań jest miastem z dobrze
      zorganizowaną komunikacją miejską ale z jedną poważną wadą. Wypad na
      1-2 dni do Poznania to stres związany z barierą informacyjną. Dobrze,
      że chociaż biletomaty są.
      To czego tak naprawdę brakuje w Poznaniu to komunikacji
      aglomeracyjnej, integracji usług oraz celowanej w kierunku turystów
      pomocy. Tak, Poznań jest w tych kwestiach mocno w tyle ale przejedźmy
      się do Wrocławia, w którym do niedawna były dziurkacze do biletów!

      Czego chce Włodek? Ja wciąż nie wiem. Wirtualnych inwestycji czy
      braku inwestycji? Nie wiem do końca co go boli ale coś mi świta, że
      wciąż tkwi w podziałach: ja/my/oni. Jedyne co wyłapałem mówiąc
      szczerze to ból, że ludzie nie płacą podatków w Poznaniu bezczelnie
      korzystając z jego asfaltu i jego chodnika. Bezczelność ludzi nie zna
      granic.

      Więcej linii tramwajowych? Czego w Poznaniu brakuje jeśli chodzi o
      komunikację miejską? Metra?

      Nawet jeśli zbudujemy tą śmieszną III ramę to i tak bardzo daleko nam
      do poziomu Holandii. Właściwie powiem tak: w Poznaniu nigdy nie
      będzie tyle dróg co tam, a o poziomie Niemiec nie mamy co marzyć bo
      nas na to nigdy nie będzie stać.

      Jest pewna różnica. O ile pieniądze muszą jeżdżą samochodami ja
      samochodem jeździć nie muszę. Moja sprawa, moje życie. Modelowanie
      zachowań społeczeństwa to pierwszej klasy lewactwo. Nie dajcie się
      omamić.
      • Gość: Bartek Re: Co więc nam proponuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 14:39
        Czym jest modelowanie miasta pod przyjezdnych z przedmieść?
        • ksmx Re: Co więc nam proponuje? 18.06.10, 15:34
          > Czym jest modelowanie miasta pod przyjezdnych z przedmieść?
          To teza wyssana z palca.
      • wlodzimierz_nowak Re: Co więc nam proponuje? 18.06.10, 15:46
        ksmx napisał:
        > Moja sprawa, moje życie. Modelowanie
        > zachowań społeczeństwa to pierwszej klasy lewactwo. Nie dajcie się
        > omamić.

        Oczywiście można powiedzieć, że lewacka jest cała kontynentalna Europa
        Zachodnia, szczególnie lewaccy są liberalni Szwajcarzy. Ty tak to zobaczysz, ja
        uważam, że im się nie myli cel z narzędziem jakim jest liberalizm. Koniec końców
        Europa osiąga wyższy poziom życia ogółu mieszkańców niż bogatsza nielewacka
        Ameryka, ze swym ogromem wykluczenia. Ja jestem Europejczykiem, a Ty możesz
        chcieć być Amerykaninem jeśli tak uważasz.

        Jednak po długich dyskusjach na forum o komunikacji w Poznaniu i aglomeracji
        Twoje stwierdzenie, że nie widzę jakie inwestycje alternatywnie są Poznaniowi
        potrzebne, muszę uznać za ślepe. Wystarczy, że wkleję link do jednej z naszych
        licznych dyskusji.

        Tekst nie miał na celu przedstawienie jakiegoś mojego programu wyborczego, ale
        uwrażliwienie na problem i na próby jego zamglenia, które od roku są czynione.
        • Gość: mongo Re: Co więc nam proponuje? IP: *.adslplus.ch 18.06.10, 16:13
          w szwajcarii nikt jak dotad nie wpadl na pomysl, aby zamykac miasta
          dla samochodow. Nawet Zurich, ktory jest jak dla mnie koszmarem nie
          ma takiego zakazu. Problem z lewactwem jest taki, ze traktuja ludzi
          jak niemyslace bydlo i dlatego chca wszystko "modelowac", a potem i
          tak sie okazje, ze pomysly byly "genialne" tylko ludzie nie dorosli.
          Oczywiscie, ze trzeba wszystko usprawniac, ale porownywanie miasto-w-
          miasto nie ma sensu, sa inaczej zbudowane, maja inny uklad, etc.
          szwajcaria nie jest odniesieniem dla polski, bo to panstewko o
          powierzchni woj. mazowieckiego, w ktorym i tak 60% to wysokie gory,
          ale i tak ok. 4x wiekszej gestosci zamieszkania. Nie ma moim zdaniem
          tworzyc wielkich planow, bo one i tak w naszych realiach upadna, vide
          euro 2012. Paru cwaniakow wezmie kase i tyle z tego bedzie. Potrzebny
          jest staly i zrownowazony rozwoj, jak ta lekcewazona 3 rama.
          • Gość: marcin Re: Co więc nam proponuje? IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.10, 16:21
            A nie lepiej stały zrównoważony rozwój, jak te lekceważone tramwaje?
      • kajciech Re: Co więc nam proponuje? 18.06.10, 21:42
        > Więcej linii tramwajowych? Czego w Poznaniu brakuje jeśli chodzi o
        komunikację miejską? Metra?

        Ano więcej a przede wszystkim dłużej.
        Ja od dawna uważam, iż grubą przesadą jest otaczanie przez Włodka
        PeZetów aurą trucicieli i pasożytów, ale co do zasady Włodek ma
        rację. Wszelkie inwestycje drogowe Poznania robione są na opak.

        Wloty w granice miasta takie jak Bukowska, Głogowska, w planie Dolna
        Wilda, Obornicka to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
        Za te pieniądze bylibyśmy w stanie mieć tramwaje które nie dość, że
        dociągnięte do granic miasta miałyby możliwość przedłużenia (Luboń,
        Suchy Las, Przeźmierowo) i przejęłyby dużą część
        dojeżdżających "trucicieli" z PZ, to obsłużyłyby dodatkowo
        mieszkańców Strzeszyna, Podolan, Dębiny, Smochowic, Kotowa,
        Fabianowa, Os Kopernika... czyli mieszkańców Poznania, którzy wraz z
        PZ tkwią na Strzeszyńskiej, Obornickiej, Wiadukcie Górczyńskim,
        Dąbrowskiego czy Wawrzyńca. O tramwaju i Naramowicach nawet nie
        muszę wspominać!

        Piękną mamy Głogowską od A2, prawda? Ale to tylko blichtr, bo
        Wiadukt Górczyński jest wąskim gardłem i cały "szczytowy" ruch
        zamiast ślimaczyć się wzdłuż Głogowskiej na Kotowie/Fabianowie tkwi
        teraz na wiadukcie i dojeździe na niego. Ale nawet gdyby zniwelować
        to wąskie gardło, szybko znajdzie się kolejne np. Ściegiennego,
        Głogowska/Hetmańska. To pętla bez końca. Drogowy korkociąg którego
        finał będzie bolesny.
        Moment w którym władze Poznania uświadomią sobie problem może być
        momentem zawału komunikacyjnego i ta obawa nabiera coraz
        realniejszych kształtów.

        Grobelny już nie nauczy się niczego, ale nowy prezydent powinien
        rozpocząć prawdziwy dialog ze Starostą i z burmistrzami Swarzędza
        (trawaj z Miłostowa aż się prosi), Lubonia (trmawaj na Dębine i
        jakiś megaP&R na Fabianowie lub Kotowie), wójtem Suchego Lasu
        (tramwaj lub S-bahn dla Podolan i Strzeszyna).
        To projekty które powinny były zostać stworzone 3-4 lata temu by
        teraz wejść w fazę planowania pieniędzy z UE, które dla takich
        projektów sypane są chojnie! Póki co mamy "w plecy" kilka lat, ale
        im dalej w las tym więcej drzew i obyśmy w porę się obudzili!
        • ksmx Re: Co więc nam proponuje? 19.06.10, 11:46
          Ale zrozummy może z czym walczymy? Z samochodami czy z rozlewaniem
          się miasta.
          Inwestycje w "tramwaje do Suchego Lasu" spowodują, że jeszcze więcej
          mieszkańców Poznania się tam przeniesie. Powstaną kolejne tereny
          zurbanizowane wzmagające "urban sprawl".
          Włodek ma pomieszanie z poplątaniem. On patrzy tylko przez pryzmat
          samochodów nie dotykając istoty rzeczy nawet przez chwilę. A istotą
          problemu jest marnowanie ziemi pod kolejne domy, bloki, drogi czy
          nawet tory tramwajowe. Szybka kolej publiczna do Obornik czy Szamotuł
          napędzi tym miastom kolejnych mieszkańców. I co wtedy?
          • wlodzimierz_nowak Boszszsz... 19.06.10, 12:59
            A wielbione przez Ciebie dwupasmowa Obornicka, Bukowska oraz III rama nie
            napędzą... Komunikacja to jedno z istotnych narzędzi. Szkoda, że chcesz w moim
            tekście dostrzec tylko jedną płaszczyznę. Naprawdę starałem się ich tam zawrzeć
            kilka, gdyż to jest złożony problem.
          • Gość: ~hiena Re: Co więc nam proponuje? IP: *.awakom.net 19.06.10, 22:20
            Przyczyną sprawlu jest między innymi pogorszenie warunków życia w mieście,
            wynikające z nadmiaru samochodów i hałasu. Zmniejszenie tego czynnika, które
            można uzyskać poprzez np właśnie kolej aglomeracyjną. Spowoduje to, że mniej
            będzie samochodów w mieście, i tym samym mniej osób niezadowolonych z korków i
            hałasu, gotowych do wyprowadzki.
    • Gość: Edgar Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 16:28
      Świetny artykuł. Gratuluję!!!

      Odnosząc się do niektórych komentarzy na forum:
      ktoś skojarzył modelowanie w kontekście komunikacji publicznej z
      lewactwem. Wnioski:
      Gdy modeluje się trzecią ramę to mamy czysty liberalizm, zero
      ingerencji państwa.
      Gdy modeluje się komunikację zbiorową to mamy czyste lewactwo, co za
      ingerencja państwa. ;p
      • fronesis Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym 18.06.10, 17:08
        dyskusja lewactwo - nie lewactwo jest bez sensu. Pojawiło się na forum kilka sierto po korwinie mikke i psuje spokojną dyskusję. Jak ktoś zauważył modelowanie czytaj dopłacanie do obwodnic i ułatwień dla kierowców jest liberalizmem a dopłacanie do komunikacji miejskiej ma być lewactwem. Ja jeżdzę rowerem i komunikacja miejską, także do pracy i nie dlaczego miast ma usprawniać wożenie dupy leniwca, którzy nawet do sklepiku osidelowego jezdzą autem. A jaksiniowy liberalizm jest zaściankowym poglądem osób, którym myli się myślenie z odreagowaniem komuny. Wolnorynkowcy to dziś najwieksi mentalni więzniowie PRLu nie wiedzą o tym ale ich poglądy to po prostu odreagowywanie ustroju centralnego sterowania. Jak ktoś ruszy 4litery z fotela i przejedzie się po Europie wie na czym polega sensowne projektowanie miast. Jestem Europejczykiem i ta BEZNADZIEJNA amerykanizacja naszych miast mnie przeraża.
        • Gość: pac in palatz Re: kilka sierot po korwinie IP: *.icpnet.pl 20.06.10, 07:51
          Korwiniści przypomniają mi młodych zetempowców z "Krótkim kursem historii WKP(b)" w ręku; też mają swoje pacaneum na każdy problem...

          Na szczęście to typowe schorzenie wieku młodzieńczego; przeważnie mija wraz z trądzikiem ;)
          • Gość: ~hiena Re: kilka sierot po korwinie IP: *.awakom.net 20.06.10, 10:02
            Ja mam to samo wrażenie jesli chodzi o socjalistów - są święcie przekonani, że
            ich droga jest jedyna słuszna, i prowadzi do raju na ziemii.
            • wlodzimierz_nowak Re: kilka sierot po korwinie 20.06.10, 12:21
              To jest problem ogólnonarodowy. Idee nie są dla nas narzędziem do realizacji
              takiego, czy innego celu, ale celem samym w sobie. Wbrew pozorom to bardzo
              istotne rozróżnienie.
    • Gość: Fin Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym IP: 195.20.110.* 18.06.10, 16:30
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,111926604,112614804,Re_rozwazajacym_zakup_czegokolwiek_.html

      Już raz postawiłem tezę, że komunikacja to nie wszystko. Jeżeli będą
      kiepskiej jakość budynki to nawet piękne tramwaje nie pomogą.

      Robert
    • ksmx Lewactwo a win-win. 18.06.10, 18:13
      Ludzie muszą mieć prawo wyboru, a takie czy inne rozwiązanie musi być
      podyktowane czymś więcej niźli chęcią utarcia nosa "leniwcom".
      Przykładowo jeśli w centrum chcemy mieć mniej samochodów to wcale nie
      trzeba stawiać znaków pt. zakaz wjazdu. Wystarczy aby "straż miejska"
      lub inny podmiot, zaczęła egzekwować przepisy. Jak to zrobią? To już
      nie jest moje zmartwienie, ja wiem, że da się to zrobić. Mnie też
      wkurzają samochody na starym rynku i wiem, że można skutecznie
      zniechęcić kierowców do wycieczek do miejsc, które są chętnie
      uczęszczane przez pieszych.
      Ale pamiętajmy, ze musi być alternatywa i o tym Włodek nie raczy
      wspomnieć. Póki co mam wrażenie, że idea "win-win" jest wielu
      dyskutantom obca. Rozwiązania typu win-lose to już czyste lewactwo.

      Komunikacja miejska musi mieć standardy i tutaj napiszę do Włodka
      jako menadżera. Czy brakuje pieniędzy na rozwój? Ja mam wrażenie, że
      pieniędzy wcale nie brakuje. Brakuje myślenia u podstaw, brakuje
      zarządzania oraz wyraźnego podziału kompetencji oraz
      odpowiedzialności. Kasa to mały pikuś.
      • wlodzimierz_nowak "leniwcy" 20.06.10, 13:17
        Szkoda, że znów koncentrujesz się na samej komunikacji. Tekst poruszał znacznie
        więcej wątków i to powiązanych. Ale skoro Cię boli...

        ksmx napisał:
        > Ludzie muszą mieć prawo wyboru

        Oczywiście!

        > a takie czy inne rozwiązanie musi być
        > podyktowane czymś więcej niźli chęcią utarcia nosa "leniwcom".

        Takie intencje na pewno na świecie przyświecały temu, czy owemu. Jednak to
        margines. Podstawowa konstatacja restrykcji wobec ruchu samochodowego w mieście
        ma podłoże ... ekonomiczne.
        1. Komunikacja samochodowa jest najdroższą z możliwych:
        - najdroższa przestrzennie (potok 1000 pasażerów w samochodach zajmuje
        dramatycznie więcej miejsca niż w tramwaju, na rowerach, czy pieszo, a
        przepuszczenie 1000 pasażerów ulicą w tym samym czasie wymaga sporo więcej
        miejsca niż tramwajem),
        - najdroższa ekonomicznie (utrzymanie dróg o porównywalnej z komunikacją szynową
        przepustowości jest znacznie droższe od tych szyn) i
        - najdroższa ekologicznie (intensywna z natury komunikacja miejska w wydaniu
        samochodowym przyczynia się do degradacji szerokich obszarów, a szynowa wpływa w
        bardzo ograniczonym pasie, poza tym dziś jeszcze mamy problemy ze spalinami,
        choć te możliwe że za kilka dekad znikną).
        Wszystkie trzy aspekty mają wpływ na degradację przestrzeni miejskiej, która
        jest czynnikiem określającym długoterminową atrakcyjność inwestycyjną miejsca.
        Nowoczesne, postindustrialne inwestycje nie zakorzenią się tam, gdzie prowadzi
        się industrialną politykę miejską, ponieważ ich podstawowym zasobem są ludzie, a
        ludzie nie będą trwale chcieli mieszkać w mieście zaniedbanym, nieciekawym,
        pozbawionym tożsamości.

        2. Drogi w mieście muszą być drożne, by korzystali z nich ci, dla których inna
        komunikacja realnie możliwa do stworzenia przy byłaby i tak wysoce
        nieekonomiczna. Komunikacja zbiorowa musi obejmować wszystkie główne potoki
        pasażerskie aglomeracji, dlatego planowanie aglomeracyjne jest podstawą.

        3. Nie ma ekonomicznej możliwości zapewnienia dróg dojazdowych do śródmieścia
        dla wszystkich, którzy by chcieli. Nie udźwignęło tego żadne miasto świata,
        nawet przy znacznej pomocy państw (III ramy w różnych krajach były budowane
        głównie za pieniądze państwowe, a nie gminne). Między innymi dlatego, że takie
        inwestycje wzmagają popyt na ruch samochodowy np. wskutek dalszego rozlewania
        się miast.
        Pamiętaj, że koszt kanału komunikacji, to nie tylko budowy, ale potem ich
        utrzymania. Przypominam, że utrzymanie dróg o standardzie bezkolizyjnym to
        niemal 5-10% kosztu budowy rocznie. Jeśli porównamy to z nieremontowanym od 10
        lat torowiskami tramwajowym, które choć niszczą tramwaje, to jeszcze żyją,
        pokazuje nam się relacja w kosztach utrzymania.

        Wobec powyższych trzech, samochód i tak pozostaje w całym świecie jednym z dwóch
        głównych środków komunikacji w miastach. Jedynie w nielicznych (Amsterdam,
        Kopenhaga) udaje się włączyć rower jako jeden z dwóch najważniejszych. Jednak to
        są miasta bardzo lewicowe, co przy centrowym Poznaniu (dziś mamy wychylenie
        centroprawicowe dla PO, ale do 2002 roku w mieście rządziła centrolewica SLD i
        UW) jest raczej małoprawdopodobne. Szczególnie wobec ogromnego odpływu miejsc
        pracy pod Poznań.
        Jednak w głównych kierunkach ruchu świadomie doprowadza się w miastach do
        stworzenia alternatywy - chcesz jechać samochodem, ok, ale jedziesz wolniej, w
        efekcie kosztuje Cię ta podróż znacznie więcej. A to w celu ściągnięcia z dróg
        jak największej liczby ludzi kierujących się pobudkami ekonomicznymi.
        Takie alternatywy działają lepiej (Amsterdam, Zurych) albo gorzej (Paryż i
        powszechny deteste dla metra, wskutek czego mieszkańcy jeżdżą przez małe w sumie
        miasto i tak samochodami, aż wprowadzono dziwaczny zakaz ruchu w dni
        parzyste/nieparzyste zależnie od numeru rejestracyjnego, Londyn, Stockholm i
        myto za jazdę po mieście).

        W cywilizowanym świecie o żadnej "sprawiedliwości" nie ma mowy, gdyż nikogo na
        nią nie stać. Jest wolność wyboru między pożądanym dla wspólnoty, a
        indywidualnie lubianym (który czyni się bardzo drogim). A my próbujemy stworzyć
        miasto dla samochodów (oczywiście wbrew oficjalnym ładnym deklaracjom).

        > Przykładowo jeśli w centrum chcemy mieć mniej samochodów to wcale nie
        > trzeba stawiać znaków pt. zakaz wjazdu. Wystarczy aby "straż miejska"
        > lub inny podmiot, zaczęła egzekwować przepisy. Jak to zrobią?

        Leczenie gangreny aspiryną. Notoryczne łamanie zasad parkingowych w ostatnich 5
        latach wynika z błędów systemowych. Mieszkańcy są wypychani ze swoich miejsc
        przez przyjezdnych, gdzie mają prawo czuć się w domu. A miasto kasuje pieniądze
        za parkowanie wszędzie po zlikwidowaniu zielonej strefy w obszarach mniejszej
        szkodliwości parkowania. Sama egzekucja wiele nie pomoże.

        > Ale pamiętajmy, ze musi być alternatywa i o tym Włodek nie raczy
        > wspomnieć.

        Właśnie artykuł traktuje m.in. o alternatywach.

        > dyskutantom obca. Rozwiązania typu win-lose to już czyste lewactwo.

        Wróć do tekstu artykułu.

        > Komunikacja miejska musi mieć standardy i tutaj napiszę do Włodka
        > jako menadżera. Czy brakuje pieniędzy na rozwój?

        80% idzie na drogi. ZPRTP 2006 s. 62.
        Torowiska nie są utrzymywane na poziomie standardu technicznego, szyny nie są
        regularnie szlifowane. Wskutek tego nawet Combino jeżdżą po Poznaniu znacznie
        głośniej niż gdzie indziej np. na starym mieście w Bazylei, gdzie omal bym nie
        wpadł pod takie zielone. Polecam tamtejsze stare miasto jako przykład. Tam nie
        ma zakazów wjazdu poza kilkoma miejscami i deptakami przecinanymi przez
        tramwaje. Jednak tam nie ma po co przyjeżdżać, gdyż miejsca parkowania są
        wyłącznie dopuszczone dla mieszkańców. Wskutek tego ruch jest minimalny.

        > Ja mam wrażenie, że
        > pieniędzy wcale nie brakuje.

        Spójrz do budżetów.

        Wrocław dlatego staje się jaki staje, gdyż 8 lat temu postanowił ściągać takie a
        nie inne inwestycje, doraźne problemy z bezrobociem cedując na PAiZ. I oba
        kierunki okazały się skuteczne. Przecież to miasto miało dekadę temu PKB
        drastycznie niższe niż Poznań, a dziś Poznań goni. Pod względem wpływów
        podatkowych wypada jeszcze lepiej.
        Komunikacja to tylko jeden z elementów zmiany polityki, która musi nastąpić.

        Z jednej strony w wielu wątkach piszesz, że zmiany mentalne zajmą długo, czyli
        rozumiesz problem, lecz gdy przychodzi do krytyki tego i owego, np. III ramy, to
        natychmiast to Twoje zrozumienie u Ciebie zanika. Nie ma rady, gdy czytam jak
        człowiek może funkcjonować w podwójnej świadomości, to przestaję mieć
        wątpliwości, że trzeba reformy Poznań uwspółcześniające przeprowadzić w sposób
        szybki i zdecydowany, po balcerowiczowsku.

        Reasumując, miasto musi być w ruchu, na tym polega miasto. Ale organizowanie
        spotkań ludzi poprzez ruch samochodów okazało się niemożliwe ekonomicznie do
        realizacji, a jednocześnie destrukcyjne dla samego miasta. Czas to pojąć.
        Samochód jest świetny poza miasto. Sam jestem motoryzacyjnym pasjonatem,
        uwielbiam nawet służbowe podróże, a samochodem czy pociągiem ich nie znoszę. Ale
        ekonomii się nie przeskoczy.
        • wlodzimierz_nowak Re: "leniwcy" 24.01.11, 21:37
          • Gość: Bua Re:Nie tylko tarmwaje IP: 142.94.86.* 28.07.11, 16:39
            Pan W. jako alternatywę dla samochodów forsuje tramwaje.
            Są rozwiązania dużo tańsze i o wiele szybsze do zrealizowania.
            Zamiast budować latami drogie torowiska wystarczy w Poznaniu ponownie uruchomić trolejbusy.
            Nie smrodzą, są ciche i po pasach dla nich przeznaczonych mogą jeździć również autobusy, karetki pogotowia, straż pożarna, policja i taksówki.
            Po wydzielonych torowiskach nikt nie przejedzie, jedynie tramwaje.
            • wlodzimierz_nowak Re:Nie tylko tarmwaje 29.07.11, 10:26
              Zarzucasz mi dogmatyzm. Niesłusznie. Bardzo możliwe, że wobec mizerii finansowej, która dopiero się ukaże w drugiej połowie dekady (do 2014 będzie jeszcze nieźle, ale bez gwałtownego wprowadzenia kontroli nad planami gmin ze strony nadrzędnego organu powołanego przez ustawę metropolitalną, w tej dekadzie to dopiero zobaczymy suburbanizację - w w latach 1999-2010 ludność PZ wzrosła o 80 tys.) będzie niezbędne masowe wykorzystanie buspasów dla zwiększenia przepustowości.
              • Gość: Bua Re:Większa przepustowość już do jutra IP: 142.94.86.* 05.08.11, 20:28
                Masowe wykorzystanie wydzielonych pasów dla autobusów dla zwiększenia przepustowości jest niezbędne już teraz. Na co czekamy?
    • gryg74 Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym H... 18.06.10, 20:33
      Żeby zobaczyć co znaczy rozlewanie miasta nie trzeba jechać na
      zachód, wystarczy pojechać do warszawy i aleją krakowską spróbować
      wjechać do miasta rano lub wyjechać po południu. Analogicznie w
      kierunku na Piaseczno - ul. Puławska.
      Warszawiacy coraz częściej próbują wrócić do miasta sprzedając swoje
      domy pod miastem i kupując mieszkanie nawet w bloku - sam znam takich
      ludzi. 1 godzina dojazdu do pracy to w Warszawie dobry standard. Nie
      chcę mieszkać w podobnymi mieście nie dlatego, że nie lubię warszawy
      (bo lubię) ale dlatego, że chcę mieszkać w mieście gdzie są po prostu
      ludzie, a nie puste biura i zamknięte nocą centra handlowe.
      Dyskusja o komunikacji czy urbanistyce jest oczywiście potrzebna,
      jednak pomija ona jeden bolesny fakt. Taki mianowicie, że Poznań nie
      ma wizji, nie ma też gospodarza, który o niego dba. Nie ma czytelnej
      i jasnej strategii jaki ma być Poznań. Czy ma być uniwersytecki, czy
      przemysłowy, czy handlowy, czy rozwijać branże kreatywną czy może
      informatyczną. A może produkować części samochodowe czy pralki (w
      czym nie ma nic złego byleby był to świadomy wybór). Jaki rodzaj
      aktywności kulturalnej edukacyjnej i inne ma być rozwijane w naszym
      mieście? na co miasto powinno łożyć środki, a na co już nie.
      Stąd wszelkie działania są cząstkowe i obarczone brakiem rozmachu tak
      koniecznego żeby porwać i przyciągnąć ludzi. Przecież ta cała linia
      tramwajowa na Ratajczaka to chyba z 500 m torów o co chodzi? Jak tak
      dalej będzie to za 10 lat będziemy dyskutowali o 500 m chodnika.
      Teraz zaś jest trochę tak, że Panu Bogu Świeczkę (ścieżki rowerowe na
      Żeromskiego), a diabłu ogarek (III rama) wszystko nie skoordynowane,
      nie planowe, przypadkowe, biedne, bez rozmachu, bez wizji i bez celu
      po prostu.
      A efekt jest taki że prestiżowe firmy tworzące dobrze opłacane
      miejsca pracy (McKinsey, Google, IBM etc.) lokalizowane są w
      Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie. Każda taka firma to miliony
      złotych funduszu płac miesięcznie. Miliony które mogłyby być wydane w
      lokalnych sklepach knajpach u fryzjerów budowlańców opiekunek dla
      dzieci księgarniach masażystach i trenerach fitnessu. Jeden z moich
      pracowników niedawno odszedł do IBM do Krakowa. A z nim kilka tysięcy
      płaconych w tym mieście w każdym miesiącu.
      Powinniśmy rozmawiać oczywiście o polityce komunikacyjnej i
      urbanistyce bo to rzeczywiście kluczowe dla jakości życia sprawy
      najpierw (a może równolegle) powinniśmy sobie powiedzieć: Jaki ma być
      Poznań, czym ma przyciągać ludzi (studentów, turystów, biznesmenów) i
      czym się wyróżniać spośród innych miast (co ma dawać swoim
      mieszkańcom). Tej wizji nasz pożal się boże prezydent nie wykmini za
      chińskiego boga.
      • Gość: Stow My-Poznaniacy Re: Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 02:36
        Bardzo interesujący post. Może byś się odezwał do nas na
        stowarzyszenie@my-poznaniacy.org. Staramy się w podobny sposób mysleć o rozwoju
        miasta
    • jaskowiak_0 Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym H... 18.06.10, 23:00
      Dobry artykuł Włodku. Prezydentowi Grobelnemu i Poznaniakom życzę
      przeczytania ze „zrozumieniem”. W czasach, gdy chodziłem do szkoły
      było bowiem czytanie ze zrozumieniem i takie czytanie bez rozumienia
      tekstu. Jak panowie z Ratusza zrozumieją artykuł (lub alternatywnie
      Poznaniacy zrozumieją, że Grobelny prowadzi Poznań do uslamsowienia
      i wybiorą bardziej kompetentną osobę), to może nie będę musiał
      wyskakiwać z nieruchomości w Poznaniu i inwestować w miastach, gdzie
      mają bardziej rozgarniętych włodarzy.
    • kubez_z_kawa [...] 19.06.10, 13:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wisenka25 Poznań się rozlewa. Jak poradziła sobie z tym H... 19.06.10, 21:08
      Świetny artykuł!! Należy także pochwalić GW,że drukując takie artykuły, widzi
      problem. Dla mnie wzorem jest Monachium. Super rozwiązana komunikacja
      zbiorowa, mimo że mają metro, nadal budują trasy tramwajowe(Leopoldstrasse).
      Wrażenie robi sieć dróg rowerowych i ilość rowerzystów - to one a nie
      samochody robią klimat. U nas widać modę na rower, lecz Grobelny twierdzi co
      innego. Czy on kiedykolwiek wyjechał z Poznania?
      Marzę o Poznaniu, który będzie przyjazny mieszkańcom a nie samochodom, które
      wjeżdżają na piękne uliczki wokół rynku.
      Zbliżają się wybory, skorzystajmy z demokracji!!
    • Gość: gość Re: Poznań się rozlewa IP: *.icpnet.pl 02.10.13, 17:25
      I będzie jeszcze bardziej...

      wyborcza.pl/1,75248,14698313,Z_MDM_tylko_deweloperzy_zadowoleni__mlodzi_won_pod.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka