wzab4
18.07.10, 19:46
Panie Redaktorze!
Trzeba zauważyć, że nie istnieje coś takiego jak "spokojna dzielnica
mieszkaniowa". Zgodnie z polskim prawem, każdy może otworzyć
hałaśliwą dyskotekę gdzie tylko chce, nawet w środku blokowiska.
Jeżeli jest na własnym gruncie - zapewniam, że nikt takiego
przybytku nie usunie!
Ze sprzedażą alkoholu, który jest główną przyczyną awantur, bijatyk
i obszczywania klatek schodowych - jeszcze prościej. Urząd nie ma
prawa nie wydać koncesji, jeżeli spełnione są warunki formalne.