Dodaj do ulubionych

Szpital nie pomógł choremu dziecku

14.08.10, 10:12
Szpital podpisując umowę z poradniami na wykonywanie badań zobowiązał się do
wykonywania badań zgodnie z zasadami, za wykonane badania radiologiczne
lekarze rodzinni płacą stawki rynkowe, a wobec tego mogą oczekiwać właściwej
obsługi!!! W sytuacji problemów z wywiązaniem się z umowy szpitala to do jego
obowiązków należy zapewnienie placówkom, które kierują do niego Pacjentów
właściwej informacji oraz jak by należało domniemywać miejsca, w którym
Pacjentom badanie zostanie wykonane! Dyrektor placówki jako dżentelmen
powinien zatem w sytuacji zawinionej przez niego niewydolności radiologii
zawrzeć na czas remontu umowę z inną jdnostką umożliwiającą wykonanie badań, a
następnie wszelkie koszty rozliczać zgodnie z poprzednią umową, bo jak
zakładam nie dokonał wypowiedzenia obowiązujących go umów na świadczenia badań
z lekarzami rodzinnymi
, a zatem nie może przerzucać na swoich kontrahentów
(lekarzy rodzinnych) swoich zaniedbań, ani wymagać od nich działań leżących
tylko w jego gestii.
Obserwuj wątek
    • fleshless Szanowni Polacy, przyjmijcie wreszcie do wiadomośc 14.08.10, 15:16
      i, że nie pomogą Wam pomniki, krzyże, procesje, modły, gazociąg, ani nawet wojna z Rosją,
      jeżeli nie będziecie się kształcić, rzetelnie pracować i szanować się wzajemnie.

      Tako rzecze Wujek Dobra Rada.
    • Gość: Jan Re: Szpital nie pomógł choremu dziecku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 19:38
      Kto tam jest dyrektorem..powinniśmy zostać ostrzeżeni
      • lukask73 Re: Szpital nie pomógł choremu dziecku 15.08.10, 00:37
        "wiedzą o tym wszystkie poznańskie przychodnie, z którymi
        współpracujemy - mówi Jacek Profaska, szef lecznicy"

        A w Google'u można się naczytać samych "ciekawostek".
        • tutuna Re: Szpital nie pomógł choremu dziecku 16.08.10, 14:28
          >
          > A w Google'u można się naczytać samych "ciekawostek"

          No właśnie. Mnie też zastanawia fakt, że nazwisko tego pana pojawia się raczej w
          otoczeniu nie najciekawszych informacji, także na tzw. giełdzie rodziców, o
          necie nie wspomnę. Czy osób odpowiedzialnych za tę działkę w U.Marszałkowskim
          nie powinno to zastanowić? Kurczę, tu gra idzie o zdrowie i życie. I do tego
          najmłodszych.
    • emissarius Szpital nie pomógł choremu dziecku 15.08.10, 00:13
      Mnie natomiast mocno zastanowiła opinia pana prezesa WIL. Jego zdaniem "szpital ma sporo racji" w tej sprawie. Rad bym poznać jakieś uzasadnienie tego stanowiska, bo w moim odczuciu trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla szpitala.

      Jeśli nawet przymknąć oko na sposób, w jaki rozwiązano problem, i kontrowersyjną wypowiedź pana dyrektora Profaski, to przecież ciągle obowiązują umowy, którymi związane są obie strony. Informacja o problemach szpitala, jaką rzekomo otrzymały przychodnie, jest zawieszeniem umowy, czy może jej rozwiązaniem?

      Jeśli jak sadzę - nie wchodzi w grę żadna z powyższych ewentualności [zawieszenie, rozwiązanie] - obowiązkiem szpitala było nie tylko skutecznie powiadomić zainteresowanych o problemie, ale także zorganizować badania w innym miejscu w ramach rozliczeń umownych z lekarzem rodzinnym.

      Bardzo źle się stało, że to rodzice musieli szukać na własną rękę podmiotu zdolnego do wykonania takiego badania, i na domiar złego zapłacili za nie - bez względu na koszty. Troski o pacjenta nie widać tu wcale. To przykre, bo akurat tego szpitala bym o to nie podejrzewał.
    • cfalek cito coś daje? 15.08.10, 08:48
      Swojego czasu adnotacja "cito" na skierowaniu pilne zaintrygowała mnie, gdyż
      pomimo jej istnienia termin badania wyznaczono mi za pół roku. Wychodzi na to,
      że ten co mnie kierował w oczach tego co decyduje o terminie, nie ma pewnie
      wystarczających kwalifikacji by to pisać, choć przecież istnieje
      rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 26 września 2005 "w sprawie kryteriów
      medycznych jakimi powinni kierować się świadczeniodawcy, umieszczając
      świadczeniobiorców na listę oczekujących na udzielenie świadczenia opieki
      zdrowotnej", widać mało popularne...

      Bardzo dobrze robi ten Pan składając skargę do rzecznika swoich praw. Dziwna
      niechęć przed skarżeniem się w jakiejkolwiek sprawie, daje później podstawę
      "manażeriom" wszelakiej maści, chełpienia się tym, że jest przecież dobrze,
      nikt się nie skarży.
    • metall Szpital nie pomógł choremu dziecku 15.08.10, 17:19
      Ja bym się chętnie zapytał rodziców dziaciaka, na kogo głosowali przez
      ostatnie kilkanaście lat. Bo jeśli na badnę czworga - POPiSPSLSLD - to mogą
      mieć pretensje tylko do siebie.

      Prywatna służba zrowia zła bo trzeba zapłacić, żeby leczyli. Państwowa
      przymusowa służba zdrowia dobra, bo płacić trzeba pod przymusem, nawet gdy
      leczenia nie potrzeba, a jak już trzeba, to leczyć nie chcą i po wielu nerwach
      i tak trzeba zapłacić po raz drugi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka