Dodaj do ulubionych

Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zburzyć!

07.09.10, 21:06
> Powinniśmy raczej promować się przez Cytadelę.


Na pruski styl, zamienić miasto w twierdzę! Gdzie Wyborcza znajduje tych kretynków, ale faktycznie wpisują się dokładnie w styl atmosfery wywoływanej przez Wyborczą. To jest promować miernotę, odstawiać tradycję, kulturę i historię. Niech turyści decydują co im się podoba. Rezultat już jest.
Obserwuj wątek
    • wlodzimierz_nowak Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu 07.09.10, 21:35
      Ty jak zwykle chwalisz wszystko co aktualnie robią władze miasta... :-) Trzy krótkie zdania:
      - bardzo cenię pracę pana Mazurczaka,
      - świetny tytuł albumu,
      - podoba mi się BWA/Arsenał, szkoda tylko, że zlokalizowano budynek w tym miejscu....
      A Poznań i tak powinien odbudować Zamek Królewski i na przyszłość myśleć o Forcie Winiary.
      • piter_wlkp Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu 07.09.10, 23:33
        Ty jak zwykle chwalisz wszystko co aktualnie robią władze miasta... :-)

        To jedna z najgorszych obelg w słowniku guru Włodzimierza, gorsze może być tylko sympatyzowanie z PO ;) A posiadanie poglądów chociażby cześciowo zbieżnych z opiniami prezydenta Ryszarda, kwalifikuje się do potępienia wiecznego ... ;)
        • Gość: tryktryk Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu IP: *.xdsl.centertel.pl 08.09.10, 08:26
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ten pan od pewnego czasu okupuje forum i programowo krytykuje wszystko, co popiera magistrat, nawet dobre pomysły. Może chce startować w wyborach samorządowych i dlatego wykorzystuje forum Gazety jako swoją tubę propagandową?
          • wlodzimierz_nowak definicje polityczne 08.09.10, 08:59
            Gość portalu: tryktryk napisał(a):

            > Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ten pan od pewnego czasu okupuje forum i program
            > owo krytykuje wszystko, co popiera magistrat, nawet dobre pomysły.

            Zapraszam do dyskusji. Oczywiście różnijmy się w poglądach na to co jest dobre dla miasta, ale i dyskutujmy o tym. Kilka dobrych rzeczy z propozycji ekipy prezydenta Grobelnego z tych 4 lat udało mi się znaleźć i nigdy nie omieszkałem tego napisać. Choćby ostatnio wreszcie się przebudził w sprawie polityki śmieciowej. Tylko jeszcze powinien zauważyć, że wobec tego moce planowanej elektrowni śmieciowej zwanej spalarnia będą znacznie przeszacowane.

            > Może chce st
            > artować w wyborach samorządowych i dlatego wykorzystuje forum Gazety jako swoją
            > tubę propagandową?

            Okupuję (niektórzy piszą, że trolluję) na tym forum od 8 lat, więc zarzut o koniunkturalizm się nie przyczepi.
            Nie mniej poważnie rozważam start w wyborach. A jeśli to uczynię, to wpisy tutaj nie będą tubą propagandową, a normalną płaszczyzną komunikacji z wyborcami, na którą innych ludzi zajmujących się naszymi sprawami zwyczajnie nie stać. Vediamo.

            piter_wlkp napisał:
            > To jedna z najgorszych obelg w słowniku guru Włodzimierza

            Dziękuję za ten tytuł ;-)

            > gorsze może być tylko sympatyzowanie z PO ;)

            Bynajmniej. Przecież głosowałem w drugiej turze na "Mniejsze_zło" Komorowskiego. PO to partia chadecka mająca niewiele wspólnego z moimi poglądami, dlatego nie czuję się w obowiązku ją popierać ;-) Razi mnie w niej udawanie (liberałów) i koniunkturalizm (udawanie zdziwienia sytuacją fiskalną, gdy dwa lata temu odmówili zmian, które postulował Gomułka). Parę rzeczy bym jeszcze dorzucił. Problemem jest poznańska PO, co przyznaje kilka dobrych umysłów z samej poznańskiej PO. Tarcia i zależności są tak duże, że to środowisko może się otrzepać z błota tylko przez wyborczą porażkę. Wszyscy już widzą, że Kaczmarkowa nadzieja się nie spełni.

            > A posiadanie poglądów chociażby cześciowo zbieżnych z
            > opiniami prezydenta Ryszarda, kwalifikuje się do potępienia wiecznego ... ;)

            Przecież prezydent Grobelny ma w zanadrzu mnóstwo pięknych słów, z którymi nie sposób się nie zgadzać. Sęk jednak w tym, że ma jeszcze jakby swój prywatny słownik z jakimiś dziwnymi definicjami tych słów, zupełnie niezgodnymi z powszechnie przyjętym ich rozumieniem.
      • emissarius Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu 07.09.10, 23:35
        Zarówno BWA/Arsenał jak i nowe skrzydło Muzeum Narodowego to unikalne w skali całego świata przykłady architektury niedorzecznej. Pewnie już takie pozostaną, jako memento dla architektów - by się głęboko zastanowili, zanim cokolwiek narysują. Szczerze wątpię, czy bylibyśmy w stanie podołać odbudowie całej pierzei kamieniczek, które niegdyś istniały w miejscu BWA [polecam zdjęcia]. Nawet nie mam tu na myśli kosztów. Organizacyjnie nie bylibyśmy w stanie temu podołać, a co najważniejsze - wypracować kompromisu [vide Zamek].

        Zazdroszczę tym, którzy mieli szczęście widzieć przedwojenny Poznań, Stary Rynek z kamieniczkami zamiast Arsenału, z budynkami wokół Placu Świętokrzyskiego [Wiosny Ludów], z zabudowaną ulicą Berlińską [27 Grudnia], piękne Aleje Marcinkowskiego czy Święty Marcin. Z budynkiem banku cukrownictwa zamiast Okrąglaka. Szczęście, że pozostały chociaż stare zdjęcia, świadczące o tym czym było niegdyś nasze miasto.

        Zamek Królewski o którym piszesz to jeden z wielu całkiem zaprzepaszczonych atutów Poznania. Znam kilka przykładów miast, które znacznie lepiej radzą sobie z promocją mimo bardzo wątłych walorów. My mamy w kolekcji takie perły jak Ostrów, Zamek Królewski choć bez zamku, za to z arcyciekawą historią, fragmenty unikalnej Twierdzy Pruskiej, Zamek Cesarski, Wzgórze Św. Wojciecha i wiele innych wspaniałości, a turystom pokazujemy... Stary Browar, ZOO, BWA i koziołki na Rynku z bardzo niewyszukaną, koślawą kostką brukową i krzywymi krawężnikami. Oraz odrapaną elewacją Ratusza spod której wyzierają materiały rodem z marketu budowlanego.

        Ilu mieszkańców naszego miasta orientuje się, czym była niegdyś dla Poznania PWK i co po niej pozostało. Miałem naiwną nadzieję, że może nadchodzące mistrzostwa będą takim okresem w rozwoju naszego miasta, jakim były niegdyś przygotowania do Wystawy. No i się przeliczyłem...

        Niewątpliwie nasze miasto było kiedyś piękne i posiadało unikalny klimat, w przeciwieństwie do obecnego Poznania - będącego rodzajem wielkiego skrzyżowania hałaśliwych dróg, wąskich chodników zawalonych samochodami, bez wyrazu i charakteru. Biznes, edukacja i jakaś tam kultura, gdzie światowej sławy teatr nie ma swojej siedziby, a kina to głównie multiplexy. Jest za to stadion - piękny, choć z usterkami. Słowem małomiasteczkowa prowincja z etosem miasta stołecznego i aspiracjami średniej wielkości miasta europejskiego. Kocham to miasto ale nie dziwie się tym, którzy nie znajdują w nim niczego szczególnego.
        • von.g Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu 08.09.10, 07:37
          Zal tez Chwaliszewa. Ale starego Poznania juz nie odbudujesz. Nalezy tez dbac o to co zostalo. Alfy to tez pamiec gwaltu dokonanego przez komunizm na architekturze miasta. Nie mozna ot tak zburzyc i udawac ,ze tego nie bylo.

          Zreszta zadbane Alfy nie byly by takie zle. A z drugiej strony co powstalo by w miejscu wyburzonych biurowcow? Kolejne centrum handlowe ? Sliczne odrestaurowane kamieniczki ? A co niby jest na przeciwko alf? Czarne jak smola plomby i obwieszone jak choinka kamienice. Moze na poczatek warto przywrocic jedna strone do ladu a potem zaczac sie zastanawiac czy burzyc Alfy?
        • Gość: g Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu IP: 195.216.115.* 08.09.10, 08:00
          Zgadzam się.
          Dodatkowo denerwuje mnie to, że powybierani do różnych miejskich gremiów ludzie, niby wykształceni, niepotrafią sami wymyślić czegoś oryginalnego, tylko ściągają pomysły innych i czesto bezmysłnie starają się je przykroić do miasta.
          Dlatego Poznań mimo wielu atutów jest postrzegany w kraju jako nijaki.
        • Gość: Poznaniak Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu IP: *.pools.arcor-ip.net 08.09.10, 08:37
          Czuje to samo, kiedy patrze na Poznan.Moze jednak uda nam sie cos zmienic...
        • wlodzimierz_nowak memento 08.09.10, 09:43
          emissarius napisał:

          > Zarówno BWA/Arsenał jak i nowe skrzydło Muzeum Narodowego to unikalne w skali c
          > ałego świata przykłady architektury niedorzecznej.

          Przeciwnie. Oba to naprawdę niezła architektura, ale NIE w TYM miejscu. Świetnie by zagrała na pustkowiu, w jakimś amerykańskim mieście między prowincjonalnymi, tuzinkowymi biurowcami (typu Andersia, Sheraton itd). Nie jestem specjalistą. Dostrzegłem to tuż przed 30tką, czyli zajęło mi to kilka setek pobytów na Starym, żeby wyizolować BWA z otoczenia i dostrzec jakość tego projektu. Tak bardzo on tam nie pasuje.

          > Pewnie już takie pozostaną,
          > jako memento dla architektów - by się głęboko zastanowili, zanim cokolwiek nary
          > sują.

          Zgadzam się. Ale jeszcze ważniejsze jest abyśmy zastanowili się zanim coś całkowicie przemodelujemy pod wpływem impulsu. A właśnie takiemu myśleniu podporządkowany był modernizm - całkowite wywrócenie reguł gry urbanistyki i architektury. Konserwatystą może mnie nazwać tylko monarchista, ale w kształtowaniu naszego otoczenia niezbędna jest po prostu porcelanowa ostrożność.

          > Szczerze wątpię, czy bylibyśmy w stanie podołać odbudowie całej pierzei k
          > amieniczek, które niegdyś istniały w miejscu BWA [polecam zdjęcia]. Nawet nie m
          > am tu na myśli kosztów. Organizacyjnie nie bylibyśmy w stanie temu podołać, a c
          > o najważniejsze - wypracować kompromisu [vide Zamek].

          Nie jestem pewien czy bym chciał, choć jak pisałem budynki mi się podobają. Nie mniej...architektura współczesna pokazała, że potrafi wyczarować nie tylko piękne skoncentrowane na sobie budowle rzucające, ale i kompozycje przestrzenne wkomponowujące się w stare zabudowania. Być może ktoś kiedyś będzie w Poznaniu bardziej zgodny co zrobić z tymi budynkami, być może nasze wnuki będą inaczej potrafiły spojrzeć na modernizm. Na marginesie łączenia nowego ze starym, zdziwiłem się ostatnio przejeżdżając przez Strassbourg, gdy zobaczyłem jak rozbudowano tam dworzec kolejowym. Polecam wpisanie hasła w google.
          Zamiast burzyć dajmy przyszłym pokoleniom zadecydować, a my skupmy się na wyprowadzeniu tego dziedzictwa, które otrzymaliśmy z degrengolady w jaką wpada od 70 lat.

          > Zazdroszczę tym, którzy mieli szczęście widzieć przedwojenny Poznań, Stary Ryne
          > k z kamieniczkami zamiast Arsenału, z budynkami wokół Placu Świętokrzyskiego [W
          > iosny Ludów]

          O ile jestem zwolennikiem odbudowy na Starym Mieście, o tyle w XIX wiecznym Poznaniu już nie. Te dziury powinna zamykać dobra współczesna architektura. I trzeba zmierzać do tego aby te dziury wreszcie i sensownie zamykać. By ten plac stał się placem, a nie przeciągiem.

          >, z zabudowaną ulicą Berlińską [27 Grudnia], piękne Aleje Marcinkow
          > skiego czy Święty Marcin. Z budynkiem banku cukrownictwa zamiast Okrąglaka. Szc
          > zęście, że pozostały chociaż stare zdjęcia, świadczące o tym czym było niegdyś
          > nasze miasto.

          Ciekawe czego żałują Paryżanie po Hausmannie ;-)

          > Zamek Królewski o którym piszesz to jeden z wielu całkiem zaprzepaszczonych atu
          > tów Poznania. Znam kilka przykładów miast, które znacznie lepiej radzą sobie z
          > promocją mimo bardzo wątłych walorów. My mamy w kolekcji takie perły jak Ostrów
          > , Zamek Królewski choć bez zamku, za to z arcyciekawą historią, fragmenty unika
          > lnej Twierdzy Pruskiej, Zamek Cesarski, Wzgórze Św. Wojciecha i wiele innych ws
          > paniałości, a turystom pokazujemy... Stary Browar, ZOO, BWA i koziołki na Rynku
          > z bardzo niewyszukaną, koślawą kostką brukową i krzywymi krawężnikami.

          I tą izolacją płyty rynku od chodnika przez knajpki. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Być może jest jakiś argument na to aby było to w Poznaniu zorganizowane w tak oryginalny, odmienny od innych miast sposób. Nie mniej na dzisiaj widzę same wady dla miasta, korzyści jedynie dla wyszynków.

          > Oraz od
          > rapaną elewacją Ratusza spod której wyzierają materiały rodem z marketu budowla
          > nego.

          Oj, przegapiłem. Naiwnie sądziłem, że jest pięknie odnowiony (w końcu za państwowe). W którym miejscu?

          > Ilu mieszkańców naszego miasta orientuje się, czym była niegdyś dla Poznania PW
          > K i co po niej pozostało.

          Same targi za to nieźle się rozwijają - mam na myśli architekturę.

          > Miałem naiwną nadzieję, że może nadchodzące mistrzost
          > wa będą takim okresem w rozwoju naszego miasta, jakim były niegdyś przygotowani
          > a do Wystawy. No i się przeliczyłem...

          :-(((
          Nie dosyć, że większość inwestycji nie jest powiązana, to jeszcze część w żadnym razie nie powinna była dostać priorytetu przed innymi czekającymi na realizację od lat 90-tych.

          > Niewątpliwie nasze miasto było kiedyś piękne i posiadało unikalny klimat, w prz
          > eciwieństwie do obecnego Poznania - będącego rodzajem wielkiego skrzyżowania ha
          > łaśliwych dróg, wąskich chodników zawalonych samochodami, bez wyrazu i charakte
          > ru.

          Ale przedmieścia są piękne. I to one są celem dzisiejszego rozwoju, jak to pisał URBACT i ostatnio w czerwcu Andreas Billert.

          > Biznes, edukacja i jakaś tam kultura, gdzie światowej sławy teatr nie ma sw
          > ojej siedziby, a kina to głównie multiplexy. Jest za to stadion - piękny, choć
          > z usterkami. Słowem małomiasteczkowa prowincja z etosem miasta stołecznego i as
          > piracjami średniej wielkości miasta europejskiego. Kocham to miasto ale nie dzi
          > wie się tym, którzy nie znajdują w nim niczego szczególnego.

          Ile razy zapraszam różnych znajomych poznanych w różnych klubach, którzy oczywiście zaliczyli oś Trójmiasto-Warszawa-Kraków, a także Toruń, Łódź, Lublin i Wrocław i dziesiątki miejsc w Polsce, a w Poznaniu nigdy nie byli, tyle razy nie mogę się nasłuchać autentycznych słów podziwu dla piękna starych dzielnic, zabytkowego charakteru miasta, a także dla kulturalnego ożywienia Poznania. Prawie wszyscy są też zgodni, że wyobrażali sobie Poznań (widać, że to leczy pewne kompleksy) jako miasto czystsze, bardziej uporządkowane, dbałe o szczegóły, z większą ilością drzew (kliny zieleni robią oczywiście wrażenie, choć dla większości na mapie, ale Poznań wciąż znany jest jako zielone miasto, a na ulicach drzewa zastępowane są parkingami mimo miejskich uchwał, zgodnie z którymi każde wycięte winno być zastąpione nowym) i wreszcie wbrew wizerunkowi całkowicie niebiznesowe, wyglądające w sumie niezamożnie (nie umywamy się biznesowo do Warszawy, gdyż biznes wygoniliśmy na przedmieścia, które są najszybciej się w Polsce gospodarczo rozwijającym obszarem). Myślę, że gdzieś fundamentalnie problem nie tkwi w sposobie rządów Grobelnego, w tych ludzi moralności, ale właśnie w wizji miasta, rozumieniu na czym polega poznańska duma, co ona ma wspólnego z domkiem na przedmieściach i zapuszczonym centrum. To fundamentalne niezrozumienie na czym polega współczesne miasto, wynikające - spekuluję - z wykształcenia za przepojonej modernizmem komuny oraz dużym klakierstwem zniechęcającym do dokształcania się oraz fundamentalne niezrozumienie czym się różni Europa od Nowego Świata nałożone na ogląd świata z zapuszczonej przez system komunistyczny kamienicy na Jeżycach, skutkuje tym co mamy - stare miasto z tradycjami i dumą przekształca się w noworuskie imperium dla nielicznych, z licznymi w tle, z pojęciem dobra publicznego zdewaluowanym do igrzysk.
          • emissarius Re: memento 09.09.10, 10:58
            wlodzimierz_nowak napisał:

            > Przeciwnie. Oba to naprawdę niezła architektura, ale NIE w TYM miejscu. Tak bard
            > zo on tam nie pasuje.

            Nawet najpiękniejsza neorenesansowa budowla na Placu Andersa nie będzie tam pasować. Choć niektórych takie połączenie może intrygować.

            > Zgadzam się. Ale jeszcze ważniejsze jest abyśmy zastanowili się zanim coś całko
            > wicie przemodelujemy pod wpływem impulsu. A właśnie takiemu myśleniu podporządk
            > owany był modernizm - całkowite wywrócenie reguł gry urbanistyki i architektury
            > . Konserwatystą może mnie nazwać tylko monarchista, ale w kształtowaniu naszego
            > otoczenia niezbędna jest po prostu porcelanowa ostrożność.

            Pełna zgoda. Szkoda tylko, że inicjatorzy odbudowy Zamku na Wzgórzu Przemysła nie kierowali się tego typu rozwagą - odrzucając wszelkie argumenty i głosy sprzeciwu wobec przyjętej koncepcji.

            > Nie jestem pewien czy bym chciał, choć jak pisałem budynki mi się podobają. Nie
            > mniej...architektura współczesna pokazała, że potrafi wyczarować nie tylko pię
            > kne skoncentrowane na sobie budowle rzucające, ale i kompozycje przestrzenne wk
            > omponowujące się w stare zabudowania. Być może ktoś kiedyś będzie w Poznaniu ba
            > rdziej zgodny co zrobić z tymi budynkami, być może nasze wnuki będą inaczej pot
            > rafiły spojrzeć na modernizm.

            Póki co - nasz Rynek jest dla turysty bardzo przeciętny - nie mam tu na myśli BWA.

            > O ile jestem zwolennikiem odbudowy na Starym Mieście, o tyle w XIX wiecznym Poz
            > naniu już nie. Te dziury powinna zamykać dobra współczesna architektura. I trze
            > ba zmierzać do tego aby te dziury wreszcie i sensownie zamykać. By ten plac sta
            > ł się placem, a nie przeciągiem.

            Jeśli mowa o placu Wiosny Ludów - wiem z opowiadań i obrazków, że było to niegdyś miejsce bardzo urokliwe. Ówczesny poznaniak pewnie wykrzywiłby buzie z obrzydzeniem na widok obecnej jego formy. Dziś ten plac jest wprost okropny, i w zasadzie ogranicza się do chodnika przy budynku Kupca. Wstrętne budy po przeciwnej stronie, smutna ulica Szymańskiego, makabrycznie obskurny klin po koście św. Piotra, kurczakowy narożnik, niszczejące, opuszczone zabudowania szpitala Strusia. I ta sygnalizacja świetlna mocno podporządkowana ruchowi drogowemu i tramwajom. Jedyne plusy - porządny, szeroki i czysty chodnik przy budynku Kupca, wyremontowana Podgórna, pomnik Hipolita, i budynek w klinie między ulicami św Marcin i Podgórną. Dorzucę jeszcze Starego Marycha.

            Wypada też zauważyć, jakim sympatycznym zakątkiem stała się ulica Podgórna między Szkolną a Wrocławską, odkąd powstał tam przystanek tramwajowy.

            > I tą izolacją płyty rynku od chodnika przez knajpki. Zupełnie nie rozumiem dlac
            > zego. Być może jest jakiś argument na to aby było to w Poznaniu zorganizowane w
            > tak oryginalny, odmienny od innych miast sposób. Nie mniej na dzisiaj widzę sa
            > me wady dla miasta, korzyści jedynie dla wyszynków.

            Przeszkadza mi też koślawa kostka brukowa, po której bardzo kiepsko się spaceruje, krzywe chodniki [vide Woźna], odrapane elewacje. Zdecydowanie nie widać tam pietyzmu i troski o detale. Ten Rynek jest jakby tu rzec - podobnie jak ta kostka - grubo ciosany.

            > Oj, przegapiłem. Naiwnie sądziłem, że jest pięknie odnowiony (w końcu za państw
            > owe). W którym miejscu?

            A jednak. Od frontu, lewy narożnik.

            > Same targi za to nieźle się rozwijają - mam na myśli architekturę.

            Bardzo mnie to cieszy. Wolałbym jednak, by miasto mogło częściej korzystać z tej infrastruktury - zwłaszcza w martwym sezonie. Wszak to spory obszar niemal w samym centrum. No i spora baza uniwersalnych przestrzeni - idealnych na spotkania, sympozja, niewielkie imprezy.

            > :-(((
            > Nie dosyć, że większość inwestycji nie jest powiązana, to jeszcze część w żadny
            > m razie nie powinna była dostać priorytetu przed innymi czekającymi na realizac
            > ję od lat 90-tych.

            Przypomina to trochę układanie puzzli bez orientacji, jaki obrazek ma z nich powstać i to w sytuacji, kiedy nie mamy wszystkich elementów układanki.

            > Ile razy zapraszam różnych znajomych poznanych w różnych klubach...

            Na podstawie tego co widziałem - potrafię docenić walory naszego miasta oraz to wszystko, co się tu dzieje i zmienia na lepsze. A zmieniło się naprawdę sporo w ciągu ostatnich 20 lat. Mam jednak żal o brak całościowej, długofalowej koncepcji rozwoju i marginalizowanie interesów jednych grup mieszkańców na rzecz innych. Widzę też sporo zaniedbań całkiem sprzecznych z etosem naszego miasta - gdzie panuje porządek i ordnung.

            Najbardziej jednak chciałbym spotkać w centrum miasta, przy ładnej pogodzie - grupę osób odpowiedzialnych z placu Kolegiackiego, pod kierownictwem jakiegoś wysokiego urzędnika, przechadzających się w określonym rejonie, a przy okazji monitorujących stan infrastruktury, zabudowy, zieleni itp. Miejskich urzędników pojawiających się niespodziewanie w określonych miejscach i wyciągających wnioski - także takie "do natychmiastowej realizacji". Taka ekipa mogłaby np. przejść się spacerkiem po ulicy Półwiejskiej. Wyciągnąć wnioski z obserwacji i bezlitośnie drążyć temat u źródeł. Rozliczać służby z ich zadań. Pytać i egzekwować. Zawstydzać kiedy trzeba. Zatrzymać się i zastanowić. Oczywiście wiem, że pomysł ten nie jest nowy i był już praktykowany. Mam czasem wrażenie, że naszemu miastu brakuje dobrego gospodarza, znającego problemy i żywo reagującego. I nie jest to w żadnym razie aluzja pod adresem obecnej ekipy, całkiem nie o to mi chodzi...

            Mam zwyczaj wysoko zadzierać głowę w trakcie spacerów i zwiedzania, choć w Poznaniu kończy się to czasem przykrą niespodzianką. Pozwala mi to dostrzegać ciekawe detale, obok których inni przechodzą obojętnie [w Polsce generalnie ludzie maszerują z opuszczonym wzrokiem]. Proponuję jednak wyprawę do centrum "na opak", i zwracanie uwagi na to wszystko, co zazwyczaj pomijamy - patrzenie pod nogi tam, gdzie wszyscy inni zadzierają głowę i odwrotnie. Zaglądanie tam, gdzie nigdy nie zaglądaliśmy. Wnioski z obserwacji mogą okazać się bardzo ciekawe - jakość nawierzchni, stan chodników, pięknie odrestaurowana elewacja zabytkowego budynku z uszkodzonym tynkiem, pod którym widać aluminiową listwę narożnikową z marketu budowlanego. Wcale się nie czepiam - właśnie w tym miejscu wolałbym takich obrazków nie oglądać, skoro chcemy innym pokazywać ten zabytek i sami być z niego dumni - powinniśmy drobiazgowo zadbać o detale.

            Dwoje znanych mi studentów przez pięć lat studiowało w Poznaniu. Zjeździli rowerami miasto wzdłuż i wszerz. Wiele razy zawstydzali mnie znajomością różnych zakątków. Potem szukałem tych miejsc na mapie zastanawiając się, dlaczego oni to odkryli a ja nie. Kiedy jednak opowiedziałem im pobieżnie o historii Ostrowa, Twierdzy Pruskiej, Cytadeli, Wzgórzu Przemysła i o kilku innych ciekawych miejscach - byli zaskoczeni. Ich wiedza była bardziej niż pobieżna. Spędzili tu pięć lat życia, i nie dowiedzieli się zbyt wiele. Śmiem twierdzić, że to nie tylko ich wina...

            To smutne, ale Poznań nie jest miastem, do którego się wraca. Chyba, że w interesach. Nie jest też miastem, którym turyści chwalą się przed znajomymi - byłem w Poznaniu, widziałem to i tamto. Choćby groby królów. Albo fragmenty pruskich fortyfikacji. Lub świetną starówkę z ciekawym klimatem i zakątkami. Ciekawą architekturę XIX wiecznej dzielnicy, ocalałej mimo wojny. Wielkie centrum biznesowe w ścisłym centrum miasta [MTP]. Wspaniałe jezioro Malta. A przecież to wszystko mamy. Doceńmy to i bądźmy z tego dumni. Poznań nigdy nie będzie Strasbourgiem ani Kopenhagą. Ale możemy wykorzystać to, co mamy, ulepszać i cieszyć się tym. Co niniejszym polecam. :-)
    • belotto Okrąglak - tak, Alfa Arsenał - nie 07.09.10, 21:44
      Moja opinia:
      - Okrąglak - tak - oryginalny, ale wtopił się w otoczenie, po remoncie może stać się prawdziwym kawałkiem żyjącego miasta
      - Alfa - nie - zbudowane przeciwko otoczeniu, wyglądające jak wyjęte z innego miasta i wstawione przez przypadek
      - Arsenał - nie - pomniejsza rynek, nie wnosi "wartości dodanej" do otoczenia.
      • Gość: Pytanie Re: Okrąglak - tak, Alfa Arsenał - nie IP: *.icpnet.pl 07.09.10, 23:19
        Rozumiem, ze Prezydent Hinc opracowal program burzenia BWA, bo nie znam NIKOGO kto by tego potworka akceptowal
    • wedrow-niczek Alfa 07.09.10, 21:48
      Najpierw wyczyścić i odnowić. Na dzień dzisiejszy nie ma się czym chwalić. Na pewno nie promowałbym jej jako wizytówki miasta. Jest w strasznym stanie: brudna, zaniedbana, upstrzona reklamami... Bardziej przypomina obskurne dworce PKP, niż reprezentacyjne miejsce w centrum miasta.
    • qwardian Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu 07.09.10, 22:06

      Muszę dodać, że Okrąglak faktycznie odstaje i w kompozycji z otoczeniem stanowi najlepszy budynek architektury modernistycznej. Jest jedną z wizytówek Poznania. Jak zwykle my Poznaniacy mamy szczęście, że budowlana ingerencja w tym centralnym punkcie okazała się trafna i fotogeniczna. Poznań okazuje się jest miastem interesującym i co najważniejsze innym. Mój gomułkowski klocek też wpisuje się w ten styl, ale uspokajam forumowiczów, nie zamierzam go umieszczać na szlaku modernistycznej architektury. Jeszcze nie.
    • funkenschlag Precz ze szmatami na budynkach! 07.09.10, 22:54
      Modernizm może być fajny, ale pod jednym warunkiem: na pewno wieżowce nie mogą być obwieszone szmatami, tak jak na załączonym do artykułu obrazku. Wiocha i tyle! Należy zdjąć te wszystkie bannery i szmaty, elewacje oczyścić, a ewentualne szyldy zmienić na nie cobardziej wkomponowane w tę architekturę (choćby użyć fontów i stylistyki ówczesnych lat). Od razu lepiej by to wyglądało!
      • Gość: niekumamwas nie kumam was...z bata g. nie ukręcisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 23:08
        alfa?fajna "artrakcja" - takich brudnych bloków jest po Polsce mnóstwo...w każdym większym mieście mamy przykłady takiego "modernizmu"...kulam z Was Wyborczo - trzeba mieć coś nie tak , żeby nie rozumieć, że alfa to wyższy blok, a w środku kiła mogiła. A arsenał? każdy kto był we Florencji, Sienie Mediolanie czy Santagio widział takie piękne budynki!Toż cała europa budowała betonowe kloce na swoich ratuszach...
    • piter_wlkp Zostawić Okrąglak, a resztę wyburzyć 07.09.10, 23:25
      Nr 1 do wyburzenia to wieżowce na Piekarach, w dalszej kolejności Arsenał.
      Alfę może dałoby się zmodernizować jeśli podjąłby sie tego architekt tej rangi co Zaha Hadid, jeśli nie to wyburzyć.
      Również należoałoby zrobić coś z tym klockiem nowego gmachu MuzeumNarodowego. Jest tak ohydny że nie pomoże mu istniejąca w planach Tuba.
      Proszę aby Gazeta nie szukała inspiracji architektonicznych w Katowicach. Z całym szacunkiem dla Katowic, ale to jednak nie ta historia i nie tacy architekci jak J.B.Quadro.
      Jeszcze ostatnie zdanie o Okrąglaku - należy go dopieścić, a szczególnie te unikatowe schody, a będzie błyszczał ...
      • leszekes To prawda. Tylko okrąglak ma jakąś wartość. 08.09.10, 16:24
        Piekary nadają się tylko do wyburzenia podobnie jak budynki modernistyczne na Starym Rynku. Pozostawić można by co najwyżej AWF i Muzeum Narodowe w zmienionej nieco formie.
        Budynki Alfy trzeba by zmienić mocno.
    • kamil.aleksy Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zburzyć! 08.09.10, 00:02
      To nie alfa jest brzydka, lecz kolorowe płachty które ją zakrywają ;/ alfa powinna być traktowana CAŁOŚCIOWO, a nie małymi partiami które kazdy wykańcza po swojemu.
    • Gość: autor Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu IP: *.icpnet.pl 08.09.10, 01:03
      Gdyby poodnawiać wszystko to było by całkiem ok, a tak jest... średnio. Szczególnie Alfy i Okrąglak mogłyby błyszczeć!
    • germanista1975 Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zburzyć! 08.09.10, 07:42
      To trzeba mieć naprawdę zdrowo narąbane, by z Alfy i Arsenału robić zabytek. Może i ja jestem starej daty, ale za Arsenał bym jaja uciał
    • Gość: avalon Re: Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zbu IP: 194.39.141.* 08.09.10, 08:26
      Ja bym chcial zburzyc tylko to koszmarne paskudztwo na Wronieckiej 11a.
      Oczywiscie sam Mimichnik bbbbedddzie tego bronil, posypia sie stolki, rozpadnie jakas partia itp.
      Oni tu rzadza...
    • uvp Chwalmy się w Poznaniu tym, co chcieliśmy zburzyć! 08.09.10, 09:15
      Katowice chwalą się modernizmem, bo prawdopodobnie nic starszego nie mają, to miasto jest przemysłowe. U nas odwrotnie, mamy całkiem jeszcze sporo starszych budynków i kościołów, a modernistyczne budynki Arsenału i Alfy to jak pięść do oka.
      "Późny modernizm lat 50. i 60. staje się równym partnerem dla Ratusza." - nie zgadzam się z tą tezą pana architekta wygłoszoną w artykule, może jemu jako krytykowi sztuki to się podoba na równi z ratuszem, jednak dla turystów zwykłych na jakich Poznań zarabia i jakich chce przyciągać modernizm jeszcze przez minimum sto lat nie będzie atrakcyjny. Gdzie w nim piękno, gdzie ta dbałość o detale jaka była w architekturze przez setki lat?
    • wlodzimierz_nowak do kogo należy Alfa? 08.09.10, 09:49
      Kto zezwolił na tak ohydną reklamową kakofonię w sercu miasta? Po drugiej stronie jest NH Hotel. Już raz byłem świadkiem zdziwienia otoczeniem ze strony szwajcarskiej wycieczki, która trochę wydawała się zdziwiona tym, że to jest centrum. Niestety dobrze znam schwyzerdütsch.
      • alfalfa Re: do kogo należy Alfa? 08.09.10, 13:58
        wlodzimierz_nowak napisał:
        > Już raz byłem świadkiem zdziwienia otoczeniem ze strony szwaj
        > carskiej wycieczki,

        No i co z tego? Ciągle się powołujesz na jakieś przykłady z "zachodu". Zrozum - to miało wzięcie w latach 80-tych, teraz już sobie pojeździliśmy na "zachód" i przestał on być fetyszem.
        A.
        • wlodzimierz_nowak Re: do kogo należy Alfa? 08.09.10, 17:11
          Przepraszam, ale tę wypowiedź odbieram właśnie jako wyskakujący kompleks niższości. Jest burdel, to nie znaczy, że mamy zamykać na niego oczy, tylko uporządkować. I nie "ściemniaj obrazu".
          • alfalfa Re: do kogo należy Alfa? 09.09.10, 09:49
            wlodzimierz_nowak napisał:
            > Przepraszam, ale tę wypowiedź odbieram właśnie jako wyskakujący kompleks niższo
            > ści.

            Czyli nic nie zrozumiałeś.
            A.
            • wlodzimierz_nowak Re: do kogo należy Alfa? 10.09.10, 10:08
              alfalfa napisał:

              > wlodzimierz_nowak napisał:
              > > Przepraszam, ale tę wypowiedź odbieram właśnie jako wyskakujący kompleks
              > niższo
              > > ści.
              >
              > Czyli nic nie zrozumiałeś.
              > A.

              Może nic nie zrozumiałem? A może za dużo widziałem?
    • leszekes Hinc już lepiej nic nie gada, bo co wymyśli to... 08.09.10, 16:19
      ...okazuje się być niewypałem.
      Dla miasta byłoby najlepiej, gdyby podał się do dymisji, lub go zdymisjonowano.

      Jedynie "okrąglak" jest coś wart. Cała reszta z "arsenałem" w szczególności jest do kitu (czytaj: natychmiastowej rozbiórki).
    • pajanko Na poczatek 08.09.10, 19:00
      Mamy tak posunieta technike w budownictwie iz dziwie sie dlaczego wlasnie teraz nie buduje sie perelek architektonicznych na stary styl. W Poznaniu na pewno wyburzylbym ALFE i odbudowal te piekne kamienice, ktore tam kiedys staly, taks samo Arsenal i wiezowce na Piekarach.
      • spinaker206 Re: Na poczatek 08.09.10, 20:14
        Popieram!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka