Gość: El Comendante
IP: 62.233.186.*
14.04.04, 13:59
Dwie kierowniczki ze sklepów "Biedronka" poniżały pracowników każąc im m.in.
myć podłogę szczoteczkami do zębów, wyzywały od debilów. Rozwścieczone
rzucały w personel zgniłymi pomidorami i słoikami - czytamy w "Super
Expresie"
Rybnik
Monika Sz. i Bożena F., kierowniczki rybnickich sklepów sieci "Biedronka", za
szykanowanie i poniżanie pracowników zostały skazane przez Sąd Grodzki w
Rybniku na więzienie. To bodaj pierwsza taka sprawa sądowa w Polsce, która
zakończyła się wyrokiem skazującym.
To był koszmar
O koszmarze, jaki przeżywali pracownicy "Biedronek", pisaliśmy w "Super
Expressie" w czerwcu 2002 roku. (...) Kiedy kobiety szły do pracy, czuły, że
żołądki podchodzą im do gardła ze strachu. Elżbiecie Pawlecie nawet rodzina
nie dowierzała, gdy opowiadała o tym, co spotyka ją i jej koleżanki.
Wylądowała w poradni psychiatrycznej. - Kiedy kierowniczka była niezadowolona
z naszej pracy, rzucała w nas zgniłymi pomidorami, nawet słoikami. Wyzywała.
Ma swoje ulubione "dydaktyczne" powiedzenie: "Wiecie po co macie rowek w
tyłku? Żeby wam pot tam spływał".
Więcej: Super Express - Szef to nie bóg, też można go skazać