Dodaj do ulubionych

Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikacji

09.05.11, 08:56
"...autobusy nr 48, 59 i 77 i sprawnie dojechać na Ławicę - opowiada Rafał Kupś, szefa Zarządu Transportu Miejskiego. A to dlatego, że te trzy linie będą miały swoją pętlę nie - jak dziś - na placu przed dworcem..."
fajnie wiedzieć, że przystanek "Bałtyk" jest na placu przed dworcem... :)
Obserwuj wątek
    • skrot.myslowy Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac 09.05.11, 10:24
      "Wygodę odczują też pasażerowie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. - Wysiadając z Pestki na peronie 7, będziemy mogli drzwi w drzwi przesiąść się na autobusy nr 48, 59 i 77 i sprawnie dojechać na Ławicę"

      Wyjdę na wiecznego malkontenta i buraka ze słomą w butach ale co mi tam:

      Faktycznie sprawnie jak cho...ra. Może sama przesiadka bedzie wygodniejsza, ale dojazd nadal będzie beznadziejny. Że co? Że niby kończą budować Bukowską od Leśnych skrzatów?! Z ręką na sercu, kto z was czekał w korku w drodze na lotnisko na odcinku od King Crossa do Ławicy?
      Ale po co dobudować kilkaset metrów torów pod lotnisko i inwestować w transport torami kolejowymi na Ławicę? "W końcu nie może być za wiele tej integracji transportu. Coś trzeba sobie zostawić na kolejne 10 lat planowania, dyskutowania, konsultowania, bo jeszcze okażemy się zbędni i nas wyp...ą na bruk." (Pomyślał urzędnik)
    • plendz Rewo-co? 09.05.11, 10:39
      Chyba mamy inne konotacje związane z "rewolucją". To, że na nowy dworzec musi być dojazd w gruncie rzeczy niewiele zmieni z punktu widzenia mieszkańców okolic dworca i osób, które tam się będą musiały przewijać, czy to jako kierowcy, rowerzyści, czy piesi/pasażerowie. Szybko się okaże, że rozwiązano niektóre problemy, ale zostaną inne i powstaną nowe. Bo znowu brakuje wizji szerszej niż bezpośrednio związana z inwestycją. Rzeka o nazwie tory kolejowe nie przestanie przepływać przez Poznań, a nawet nie zostanie nad nią przerzucona kolejna przeprawa, a to spowoduje, że szybko przestaniemy odczuwać zmianę jakościową (jeśli jakąkolwiek odczujemy) w związku z zakończeniem przebudowy tego fyrtla.
    • geniun1 Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikacji 09.05.11, 10:49
      To ja już słyszałem jak dostaliśmy EURO i co z tego wyszło. Najpierw zróbcie a potem się chwalcie.
    • Gość: em Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 11:14
      "Wygodę odczują też pasażerowie Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. - Wysiadając z Pestki na peronie 7, będziemy mogli drzwi w drzwi przesiąść się na autobusy nr 48, 59 i 77 i sprawnie dojechać na Ławicę - "

      Przecież PST nie będzie przedłużana, bo zabrakło pieniędzy w budżecie miasta - trzeba było za coś sfinansować kolejną renowację trawy na stadionie, dwa wiadukty widma nad III ramą, a także miejską część Zamku Gargamela.
      • Gość: poznaniak Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac IP: *.icpnet.pl 09.05.11, 11:23
        Nie demonizuj! Została przełożona na po Euro. Pieniądze są zagwarantowane, a dopłacać firmom (+30%) żerującym na presji, że wszystko musi byc przed Euro to GŁUPOTA.
        • Gość: fryvolitka Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 11:50
          ten artykul pisal ktos kto nie ma pojecia jak funkcjonuje dzis komunikacja miejska
        • Gość: em Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 13:04
          > Nie demonizuj! Została przełożona na po Euro. Pieniądze są zagwarantowane

          Czyżby? Już od 1999 roku jest przekładana.
          • emissarius Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac 09.05.11, 14:12
            Gość portalu: em napisał(a):

            > Czyżby? Już od 1999 roku jest przekładana.

            Widać taka już u nas tradycja. ;-)
    • der-rauber Żadnych przejść podziemnych! Dodać buspasy 09.05.11, 12:06
      Samochody niech sobie jeżdżą pod ziemią, piesi mają się poruszać na powierzchni, nie jesteśmy robalami ani gryzoniami żeby włazić pod ziemię. Przejścia podziemne są patologiczne.

      Co mnie obchodzą jakieś półśrodki typu śluzy pozwalające się włączyć do ruchu?
      Dla autobusów powinny być buspasy i priorytety w sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach a nawet oddzielne drogi autobusowo-rowerowe. W nowoczesnych miastach nie blokuje się komunikacji miejskiej i rowerowej samochodami.

      Jak można było wpuścić inwestora który chce nam niszczyć miasto lokowaniem kolejną pijawę handlową? Centrum Handlowe w mieście to czarna dziura wysysająca pieniądze gdzieś na zewnątrz miasta a nawet kraju. Ilu tam będzie polskich najemców płacących podatki w tym mieście? A ile międzynarodowych sieciówek wyciągających kasę za granicę?
      A kto zapytał handlowców z Głogowskiej i rynku Łazarskiego co oni na wpuszczenie czarnej dziury na rynek? Następna ulica zdechnie tak jak św. Marcin po otwarciu kloca handlowego na Malcie (właściciel to firma Neinver oni płacą podatki w Warszawie - ja tam nie kupuję, TRI-Granit też jest w W-wie na ul. Zielnej - czyli moja noga nie postanie w tym CH :)).

      _______________________________________________________________________

      W celu ochrony handlu i jakości życia na Głogowskiej i Łazarzu domagam się zwężenia Głogowskiej do jednego pasa na odcinku od ul Śniadeckich do Ściegiennego. Domagam się poszerzenie chodników wyznaczenie dróg rowerowych, parkingów rowerowych, nasadzenia drzew i trawników. Jeden pas dla samochodów starczy. Żeby chronić pieszych przed samochodami wnioskuję o taką budowę przystanków jak na ul. Winogrady oraz o bezwzględny priorytet dla tramwajów jako najefektywniejszego środka komunikacji publicznej. Ponadto domagamy się objęcia całego Poznania strefą Tempo 30.
      _______________________________________________________________________
      • Gość: x Re: Żadnych przejść podziemnych! Dodać buspasy IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.11, 13:03
        no koleś teraz to ale popłynąłeś !!!
        • Gość: RAUBER Re: Żadnych przejść podziemnych! Dodać buspasy IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 13:29
          Wiem, ale powiedz mi co Ci się w tym podoba a co nie.
          Bo prawdą jest że w mieście potrzebujemy priorytetów dla komunikacji miejskiej i buspasów, stref Tempo 30, ułatwienia dla ruchu pieszego. Nie potrzebujemy za to kolejnego CH którego właściciel nawet nie płaci podatku dochodowego w Poznaniu. Nie potrzebujemy CH w miastach które są pijawkami i czarnymi dziurami które pochłaniają kasę i teleportują ją gdzieś w świat. Jaki procent kasy którą tam wydasz wróci do Ciebie?

          no więc?
      • Gość: atakitam Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego... IP: 83.142.195.* 09.05.11, 13:37
        Pracujesz i mieszkasz w Warszawie, ale nie kupisz nic w warszawskiej firmie...
        Traktujesz to miasto jak dojną krowę i właśnie dlatego ty i tobie podobni są w Wawce tak nielubiani i pogardzani...
        Reprezentujesz najgorszy typ przyjezdnego. Sorki za szczerość.
        • plendz Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 14:16
          bzzz, brrr, ????? Przecież on pisze o firamch działających w P-niu, które nie płacą w nim podatków. Nie napisał, że bojkotuje Warszawę i warszawskie firmy. Myślę, że takie postawy jak jego biorą się z centralizacji - koncentracji głównych siedzib firm w Warszawie: ostatnio Kompania piwowarska zapowiedziała również, że przeniesie wiele działów administracyjnych do stolicy. W Poznaniu trudno to zrozumieć i wyjaśnić inaczej jak złą koordynacją panstwa, jedno co można zrobić, to popierać firmy, które działają i rozliczają się w regionie. W sumie cała Polska tak robi ("dobre bo polskie" itd.).
          Pozdrowienia dla mieszkańców Stolicy (chcemy z Wami przyjaźnie konkurować, ale to znaczy, że chcemy równych warunków) ;-)
          • Gość: atakitam Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: 83.142.195.* 09.05.11, 14:32
            Ja jestem trochę podobny do rabusia tylko w drugą strone, tzn pomieszkuję często w Poznaniu.
            I robiąc zakupy w sklepach, obojętnie jakiej sieci spożywczej staram się wybierac produkty regionalne, bo chcę spróbować wklp smaków, poznać ciekawe produkty i charakterystyvzne dla miasta gusta żywieniowe.
            Gardziłbym sam sobą, gdybym publicznie na forum pisał, że mieszkając w Pozku kupuje mleko i kefiry z mazowsza a wódkę z warszawskiego Konesera - bo nie chcę dorabiać poznańskich firm.
            A firmy, w których wielce regionalno-patriotyczny rabuś nie chce robic zakupów zatrudniaja poznaniaków więc raczej mądry człowiek powinen je wspierać, by ziomki nie musieli jeżdzić za robotą tak jak Rauber do Stolicy, która tak go krzywdzi...
            Ale to chyba kwestia mentalności.
            • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 14:58
              Za dużo ludzi musi jeździć do W-wy za pracą ponieważ za dużo dużo firm przeniosło się tam żeby mieć możliwość nie wiem czego. Nacisku na władze centralne??? Poznań stracił za wiele dużych firm o zasięgu krajowym które przenosząc się m.in. do W-wy wyciągały ludzi. Nakłada się to na centralizację z którą walczyliśmy. To nie jest wina W-wy że mamy takie władze miejskie jakie mamy, taki klimat jaki mamy. Nasze piekiełko zawdzięczamy m.in. niewydarzonemu prezydentowi za czasów którego firmom przestało być wygodnie w Poznaniu a Poznań jako taki przestał być miastem o najwyższych średnich zarobkach.

              Co do mnie, często przebywam w W-wie z innego powodu; moja żona jest z W-wy i jeszcze nie może się przenieść do Poznania bo żyjąca teściowa zostałaby sama w W-wie. Nie jestem zatrudniony w W-wie a na swojej działalności w Poznaniu.
              Jaka firma tolerowała by mnie wiedząc ile czasu spędzam na forach w necie? ODP: tylko ta gdzie jestem właścicielem.
              • Gość: atakitam Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: 83.142.195.* 09.05.11, 15:58
                Jaka firma tolerowała by mnie wiedząc ile czasu spędzam na forach w necie? ODP:
                > tylko ta gdzie jestem właścicielem.

                Niekoniecznie. Ważna jest organizacja tzn: Ordnung.
                ;-)))
                Jestem tak zorganizowany, że firma nie ucierpi jak sobie trochę na forum popiszę.
                Jeśłi potrzebujesz rady-chętnie podziele się z tobą know-how.
                Oczywiście za drobnym wynagrodzeniem. Wchodzisz w to?
                ;-))
                • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 16:06
                  ti ti konkurencie ;)

                  też robię w doradztwie i to dość blisko od tego co mi proponujesz :)
        • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 14:42
          Mam działalność w Poznaniu i mieszkam w Poznaniu. Pracuję na siebie i dla siebie. Kupuję po pierwsze w poznańskich/wielkopolskich firmach, po drugie w dobrych firmach które mi nie niszczą miasta. Wśród dobrych są też warszawskie, piekarnia Lubaszka, lody Zielona Budka, Allianz...

          O CH niezarejestrowanych w Poznaniu piszę z wrogością bo pomimo tego że nie płacą u nas podatków to jeszcze są czarnymi dziurami które w lwiej większości wywalają pieniądze poza Poznań, Wielkopolskę, Polskę...


          Skąd pomysł że w W-wie jestem przyjezdnym skoro siedzę w różnych miejscach?
          • Gość: atakitam Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: 83.142.195.* 09.05.11, 14:52
            Pisałeś kiedyś drogi rabusiu, że pracujesz czy mieszkasz w Wawce, wspominałeś także o żonie warszawiance. Być może ktoś zdublował twój nick ale to mało prawdopodobne.
            • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 15:05
              Poniekąd prawda. Ale nie też nie uprawiajmy antagonizmów na siłę. Nie atakuję tu W-wy jako miasta i tego co do zasady nie robię, nawet nie kopnąłem władzy centralnej którą często podgryzam a którą ogólnie określa się "warszawą".

              W tym wątku poruszyłem TRI Granit i Neinver firmy zagraniczne z polskimi centralami w W-wie. Te firmy stawiają nam CH które są niszczycielskie dla wszystkich miast, także dla np. W-wy. W tym przypadku W-wa ma o tyle korzyści że podatek dochodowy będzie zapłacony tam. Tu chodzi o to że CH są złe a nie że W-wa jest zła.
              • plendz Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 15:35
                Jeszcze raz o CH - nie wszystkie są niszczycielskie, a zresztą w P-niu mamy największą powierzchnię handlową różnego typu w przeliczeniu na mieszkańca w Polsce. Problem też nie polega na tym, że cały dochód tranferowany jest poza WLKP i Poznań, bo w centrach są sprzedawane też lokalne produkty i zatrudniani lokalni płatnicy PIT, tak, że Miasto ma zysk z działalności zamiejscowych firm, CH, fabryk (VW, czy Bridgestone itp.). Problem polega na centralizacji, która skłania firmy do tworzenia siedzib głównych w W-wie i nie daje równych narzędzi innym miastom. Wzmocnienie regionów pod tym względem okazało się być niewystarczające. Zapewniam Cię, że każde miasto, w tym Poznań staje na głowie by przyciągać inwestycje z siedzibami na Polskę włącznie - Poznań ma o tyle szczęście, że leży "symetrycznie" do W-wy i można z niego obsługiwać Zachód kraju. A o tyle ma pecha, że Zachód jest lepiej rozwinięty i jest konkurencja Wro, Katowic,tak że pozostaje północny-zachód, a przy tym Polska jest na tyle mała, że w sumie można wszystko robić z Warszawy...
                Autostrady dają tyle, że można nimi szybciej dojechać w pobliże stolicy...
                Niewiele możemy zrobić - jedynie poprawiać jakość życia i "dostatniość" w Mieście, tak aby wygrywać z innymi miastami atrakcyjnością Poznania. Tylko inne miasta też to rozumieją i kokurencja jest trudna, zaś nasi włodarze trochę jakby zapóźnieni mentalnie (np. Hinc). Nic, to do roboty i będzie lepiej;-)
          • plendz Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 15:20
            E tam, możesz mieszkać gdzie chcesz i kupować co chcesz. Rozumiem trochę "atakiegotam", bo ile można słuchać, że warszawiacy to tacy i owacy;-) Zresztą mieliśmy próbkę, że poznaniacy to ksenofobia i nie taka mentalność i już starczy. Masz rację - to nie jest wina warszawiaków, że firmy chcą mieć tam administrację - warszawiacy woleliby żeby do Warszawy ściągali głownie fajni ludzie, a tak to mają kłopot z "nowymi warszawiakami". Zaś zarządy firm się przenoszą, bo mają do załatwiania tysiące głupot, do których jest im potrzebny podpis kogoś z ministerstwa - bo obowiązuje złe, centralistyczne prawo zgodnie z którym nie można wielu zyciowych decyzji podejmować na dole. Istnieje też tendencja by wszystkie instytucje państwowe miały zarząd w stolicy.
            Co do CH - to ostrożnie;-) Bo firmy płacą podatki tam, gdzie mają zarejestrowaną działalność (nie wszystkie jeszcze w W-wie), natomiast pracownicy w miejscu zamieszkania, tak że część kaski zostaje w Poznaniu i okolicach. I wolę, żeby CH powstawały nawet w centrum, jeśli miałoby to ożywić jakąś ulicę, niż żeby omijały P-ń szerokim łukiem;-) Badania zresztą nie dają jednoznacznych wyników, że CH "zabijają" inne sklepiki - inaczej już by ich nie było na Głogowskiej i na Łazarzu, gdzie mieszkam. Za to istnieje cała sieć czynników, które mogłyby ożywić nasz fyrtel, tylko tu, jak słusznie wskazujesz - brakuje dobrego zarządzania Miastem.
            Nie jest też prawdą, że nic nie powstaje w Poznaniu - problem w tym, że za mało jest "specjalistycznych" miejsc pracy, zaś co jakiś czas mamy do czynienia ze spektakularną "zdradą" - np. WBK po mariażu z BZ do Wrocka, czy obecnie Kompania Piwowarska do Wawy. Ja też nie rozumiem do końca po co KP się przenosi - część ludzi zostanie w P-niu, bo tu mają całe swoje życie, a reszcie będą musieli podnieść wynagrodzenia, bo będą musieli zaczynać wszystko od nowa, a za nasze pensje w W-wie nie wyżyjesz. To samo dot. nowych pracowników, których na starcie będą musieli lepiej wynagradzać. Może chcą przy tym ruchu po prostu odchudzić personel i korzystac z "outsourcingu"? Nie wiem i nie interesuje mnie to, ale jeśli się okaże, że "Lech" to piwo niepoznańskie, to będę miał kłopot, żeby to kupić. Nie dlatego, że niepoznańskie są gorsze, ale dlatego, że "Lech" towarzyszył mojej socjalizacji i enkulturacji jako poznaniaka;-))
            • emissarius Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 15:49
              plendz napisał:

              > Co do CH - to ostrożnie;-) Bo firmy płacą podatki tam, gdzie mają zarejestrowan
              > ą działalność (nie wszystkie jeszcze w W-wie), natomiast pracownicy w miejscu z
              > amieszkania, tak że część kaski zostaje w Poznaniu i okolicach.

              Warto dodać na marginesie, że CH płacą też lokalny podatek od nieruchomości - do kasy miejskiej. To niemałe wpływy, i na dodatek regularne. Gdyby zrezygnować z CH na terenie miasta - wybudują się w sąsiedniej gminie (np. Swarzędz, komorniki) - i tam pozostaną wszelkie korzyści.
              • plendz Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 16:00
                I jeszcze:-) To CH na dworcu prawdopodobnie pomoże utrzymać tam jakiś standard cywilizacyjny. Obecny handel na dworcu trąci późnym PRL - przybysze nie mają co ze sobą zrobić.

                Co mnie martwi, to to, że PKP coraz bardziej odwraca się... rufą do Łazarza. Nie ma na razie żadnych oznak, że ta dzielnica skorzysta na rozbudowie i tu kolega der-Rauber ma trochę słuszności, choć raczej nie co do szkodliwego oddziaływania, tylko braku jakiegokolwiek, co też jest w sumie negatywne. A w studium zagospodarowania jest pomysł przeciągnięcia wiaduktu nad torami z Kanałowej na Wildę, co można by przy szalonej okazji zrobić teraz. Mam nadzieję, że nowy dworzec nie będzie limesem oddzielającym wraz z MTP Łazarz od miasta.
                • emissarius Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 18:22
                  plendz napisał:

                  > I jeszcze:-) To CH na dworcu prawdopodobnie pomoże utrzymać tam jakiś standard cywilizacyjny.

                  To ciekawy argument, przyznam że trudno go zanegować. Tym bardziej biorąc pod uwagę obecny stan kolei, dworca i handlu w jego obrębie, który skutecznie zniechęca wielu ludzi do korzystania z tego rodzaju usług. Współczuje tym, którzy muszą codziennie zmagać się z kolejową rzeczywistością.

                  Nie ukrywam - zdecydowanie przeceniam wagę dworca dla postrzegania statusu miasta, jego prestiżu. Dlatego wolałbym dworzec stworzony przede wszystkim z myślą o podróżowaniu i pasażerach, a nie dla zewnętrznej komercji. Funkcjonalność zdecydowanie przedkładam nad fałszywie pojmowaną "nowoczesność". Tym bardziej, że mamy ku temu wprost wymarzone, unikalne warunki, jakie daje teren Wolnych Torów. Jak sadzę - doskonale rozumie to inwestor. Ale w obliczu tego argumentu, a którym wyżej - wątpię, czy sama kolej byłaby w stanie temu podołać, a jeśli nawet - to utrzymanie takiego dworca najpewniej daleko wykracza poza ich możliwości.

                  > Co mnie martwi, to to, że PKP coraz bardziej odwraca się... rufą do Łazarza.

                  Dworzec i przyległości w takim kształcie, jak na wizualizacji - to minimum pięć lat pracy. Szczerze wątpię, czy uda się wplątać inwestora w wykonanie wiaduktu nad torami łączącego św Łazarz i Wildę. A nasze miasto - z racji gigantycznego zadłużenia, szacowanego na 95% - długo nie będzie w stanie wziąć na siebie takiej inwestycji. Ale kto wie.

                  Ciekawi mnie natomiast, jak wpłyną nowe rozwiązania w postaci pętli tramwajowej przy Dworcu Zachodnim, i połączenie PST z Głogowską - na kształt tej części miasta. Może kiedyś uda się poprowadzić tę linię dalej - w okolicy Kolejowej aż do Hetmańskiej, a może nawet do Lubonia... Tam gdzieś mogła się znajdować główna zajezdnia MPK, zamiast na Franowie, gdzie nie ma nawet sensownego dojazdu... Wówczas św. Łazarz z pewnością by na tym zyskał. Ale to pieśń dalekiej przyszłości, nie sadzę by teraz ktoś snuł takie plany.
              • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 16:14
                ale jak niewspółmiernie mały w stosunku do tego co wsiąknie tam?
            • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.204.54.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 16:04
              Ja też rozumiem Atakiegotam i chcę go i jemu podobnych uspokoić. Nie chodzi o W-wę jako taką tylko o centralkę rządową która nam więcej naszkodziła niż pomogła. Ostatnim razem jakieś stado debili wrzuciło nam bazę F-16 na Nowym Mieście w fyrtlu Krzesiny które latają nad całym miastem i wku...ają wszystkich wokół. To jak do cholery można mówić o centralce skoro z ich strony spotykają nas takie uprzejmości?
              Nie dziwię mu się też że alergicznie reaguje na jakiekolwiek krzywe spojrzenie na W-wę, mi też się podnosi ciśnienie jak ktoś coś złego powie o Poznaniu. Ile można znosić ataki mające charakter ataku dla ataku.
              Tak więc z całym szacunkiem i sympatą pozdrawiam Atakiegotam z którym pewnie kiedyś rozmawiałem gdzie wpisał się jako "ludzkie_panisko" czy jakoś tak oraz jego miasto któremu zazdroszczę HGW za którą chętnie bym wytransferował RG.

              Wracając do tematu i podatków płaconych przez pracowników. Jak drobny procent tego co zarobi pracownik zostanie tu na miejscu? Zarobek pracownika to zapewne jakieś pół dnia obrotu małego sklepu a w takich zagranicznych sieciówkach to jest już obrót półgodzinny jak nie z krótszego okresu czasu.
              Dlatego CH jako takie to zło i czarna dziura wysysająca kasę za granicę.

              Nie widzisz teraz katastrofalnego efektu na Łazarzu i Głogowskiej ale widziałeś św. Marcin po Malcie. To było jakby tsunami, w życiu nie widziałem na tej ulicy takiego spustoszenia w lokalach handlowych. To samo się stanie z Głogowską. Stąd nauczony doświadczeniem od razu staram się nas bronić przed tym złem.
              W Paryżu w centrum miasta jest tyko jedno CH. W Japonii zgodę na postawienie marketu wydaje się na poziomie ministerialnym po uprzedniej zgodzie uzyskanej od lokalnych cechów handlowych. U nas nie broni się swoich podatników przed agresywną postawą niekorzystnych obcych.

              Do spektakularnych zdrad dodaj jeszcze Wprost, TV Biznes, czy TUiR Warta która do W-wy została przeniesiona w latach trzydziestych o ile dobrze pamiętam.
              Pewne jest że jeżeli KP zostanie przeniesione do W-wy to za tą zdradę nie tknę żadnego ich piwa i wszyscy znajomi oraz forumowicze będą nakłaniani do bojkotu ich produktów. Jestem wredny i napastliwy oszołom skuteczny jak cholera, a na nucie antywarszawskiej w Poznaniu można nawet wybory wygrać co pokazał RG pokonując MP-W.
              Zresztą i tak wolę Noteckie niż koncerniakowatego Lecha a Pilznera Urlquela mogę sobie z Czech przywieźć. W tym czeskim czuć różnicę w smaku, tajemnica to miękkość wody, jednak w CZ w górach ona jest czystsza niż nasza.

              Tu muszę zaznaczyć że cholernie zazdroszczę Niemcom ich filozofii państwa i lojalności lokalnej. Wyobraź sobie np BMW wynoszące się z Monachium do Berlina po to żeby być bliżej ustawodawcy centralnego. Mamy chore państwo, na centralizację :/
              • plendz Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 09.05.11, 16:29
                W Paryżu jest więcej CH, tylko, że jest też więcej innej działalności i CH nie są tam traktowane jako głowny sposób inwestowania w miasto - nie rzucają się tak w oczy i nie spełniają funkcji lokalnych 'agor'. U nas potrzeba nie tylko większej zasobności portfela, ale też zmiany nawyków, gdybyśmy oczywiście chcieli mieć jak w Paryżu.
                Myślę, że poza centralizacją, bliżej nam tożsamościowo jednak do Niemców niż Francuzów (sorry panie Nietsche, ale taki mam pogląd;-) i prędzej zrobimy tu Frankfurt/M niż Lion, czy Paryż. We Frankfurcie na głównej ulicy miasta tętni życie stymulowane m.in. przez CH - ale jest też ona deptakiem pełnym różnorodnej działalności. Nie jest tak, że w CH jest wszystko - od restauracji po multipleks - w sumie to ulica jest takim wielkim CH. W taki model możnaby uderzyć ze św. Marcinem, gdyby np. wywalić Alfy.
                Ale co tam - myślmy o tym co mamy, a mamy kupę roboty;-) Spadam
                • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.180.54.125.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 21:22
                  W samym Paryżu na pewno jest więcej CH niż u nas, natomiast chodzi o to że do centrum miasta wpuścili jedno i na tym się skończyło. Od razu zauważyli że to nie jest to.

                  Zgadzam się mentalnie bliżej nam do Niemców niż do Francuzów, w końcu mamy w sobie sporo krwi niemieckiej. Wg szacunków co czwarty poznaniak to potomek Bambrów czyli niemieckich osadników z Bawarii którymi zastąpiono mieszkańców Poznania i okolic którzy umarli w wyniku epidemii która wykosiła wuchte wiary. To największy w historii przypadek masowej asymilacji Niemców na Polaków, następne miały bardziej jednostkowy charakter ale też sporo Niemców się potem przestawiało ale nie wszyscy. Potem podczas ew konfliktów z czasów Kulturkampfu Szulc Polak walczył z Schultzem Niemcem.

                  Św Marcin bym zrobił jako deptak w całości, od początku ulicy aż do al. Niepodległości, tak samo jak Ratajczaka, 27 Grudnia, Kantaka, Fredry, Dąbrowskiego do rynku Jeżyckiego, Górną Wildę do rynku Wildeckiego. Alfy i Piekar bym teraz nie burzył, nie mamy aż tyle kasy. Ale za to zrobiłbym w nich akademiki, strasznym błędem była budowa kampusu na Morasku, można to chociaż częściowo uratować ściągając ich do centrum jako do miejsca rozrywki, handlu, usług i mieszkania. Efekt byłby taki jakbyśmy mieli nieustające juwenalia w centrum do tego wyobraź sobie dziesiątki restauracji i pubów ze stolikami na ulicy, stolikami nie ogródkami. Księgarnie, sklepy z elektroniką, galerie i sklepy muzyczne..
                  Masz rację że św Marcin w całości trzeba potraktować jak jedno wielkie CH. O ile zaniedbano miasto i ulice to managerowie CH nie są głupi i przenieśli wiedzę z organizowania handlu do swoich obiektów. Jest ruch, jest czysto, jest w miarę anonimowo, jest wkurzająco głośno. Gwar uliczny w pomieszczeniu jest wręcz bolesny to działa na niekorzyść CH.
              • Gość: atakitam Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.aster.pl 09.05.11, 18:28
                >Tak więc z całym szacunkiem i sympatą pozdrawiam Atakiegotam z którym pewnie kiedyś >rozmawiałem gdzie wpisał się jako "ludzkie_panisko" czy jakoś tak oraz jego miasto któremu >zazdroszczę HGW za którą chętnie bym wytransferował RG.

                No ba! Ale wiesz, Hanka ma kiepełe...
                ;-)))

                Atakitam zmienia się na ludzkie panisko pod koniec tygodnia, kiedy zbliża się weekend i można wprowadzić do organizmu trochę gazowanego napoju chmielowego, choćby z Kompanii Piwowarskiej.
                ;-))
                • Gość: RAUBER Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego IP: *.180.54.125.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.05.11, 20:54
                  HGW jest o niebo lepsza od RG, mało tego ma doświadczenie w postaci mieszkania w Londynie i widziała zmiany czy efekty zmian na żywo. Ten nasz niewydarzony cudak był w delegacjach i nie oglądał miasta z pozycji mieszkańca. W ogóle się nie szczypała, od razu bach przetarg na 186 trmawjów, autobusy zjeżdżają nowe jeden za drugim. Do tego nie boi się i buspasy powstawały dość szybko. No i widać że nie boi się inwestować i robi to mądrze. Chociaż za dużo ułatwień dla samochodów robi :)

                  Muszę przyznać że musiałem prosić żonę o tłumaczenie słowa kiepeła ;)
                  • hrabia_piotr Re: Schizofrenia i paranoja napływu ekonomicznego 10.05.11, 15:01
                    Wkrótce odwiedzę Poznań więc sobie czytam to forum, by być na bieżąco.

                    Miło jest poczytać ludzi, którzy kulturalnie dyskutują i umieją odróżnić mieszkańców Warszawy (tych rodowitych i tych przyjezdnych) od centralnych urzędów państwowych, które mają w Warszawie siedzibę i podejmują różnorakie decyzje.

                    A teraz do sedna sprawy:
                    - Dworzec jednak jest wizytówką każdego miasta i dlatego bardzo źle, że dworcami zawiaduje PKP, a nie samorządy, bo to wykrzywia obraz miasta wśród przyjeżdżającyh osób.
                    - Centra handlowe wysysają życie z okolic, co dało się niestety odczuć i w Warszawie.
                    - Połączenie dworca z centrum handlowym jednak się niezbyt sprawdza (przykład Dworca Wileńskiego oraz CH Złote Tarasy zaraz obok Centralnego)
                    - HGW nie jest taka idealna, jak się może wydawać z odległości 300 km.

                    Pozdrawiam,
                    H_Piotr.
    • viveleroi Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikacji 09.05.11, 14:17
      Też mi usprawnienie z tymi autobusami. Problemem na trasie 48, 59 i 77 nie jest Rondo Kaponiera (na które nota bene aktualnie też w zasadzie nie wjeżdżają, tylko ulica Bukowska). No i jedynym autobusem w stronę Ławicy, faktycznie odjeżdżającym spod dworca, jest L. Nie zaczyna też trasy pod dworcem linia 78, której ostatnim przystankiem jest Rondo Kaponiera (i które też nie powoduje na owej trasie opóźnień, a być może powodowałoby, gdyby jej trasę przedłużono do dworca).
    • emissarius Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikacji 09.05.11, 14:25
      Wizualizacje stopniowo ewoluują - widać nie ma jeszcze ostatecznej koncepcji. Zwróćcie uwagę - gdzie tym razem ulokowano dworcowy parking dla samochodów.

      Zapowiada się całkiem spory kompleks - i trudno się temu dziwić, inwestor będzie musiał jakoś wyciągnąć z niego te 160 mln euro. Przecież nie jest to dar dla bratniego narodu.

      Po wyburzeniu wszystkich starych budynków - widać teraz, jak nieprawdopodobny potencjał ma ten teren. Wszystko w samym centrum. Szkoda, że nie potrafiliśmy tego wykorzystać.
    • Gość: pieszy przejscia podziemne w srodmiesciu... IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.11, 18:31
      chyba kogos pogielo
    • Gość: karol Re: Drogi na dworzec, czyli rewolucja w komunikac IP: *.icpnet.pl 10.05.11, 00:11
      Jeszcze co do autobusów - akurat linie 48, 59 i 77 (które, jak ktoś na pocżątku słusznie zauważył, nie dojeżdżają dziś na plac przed dworcem) to nie są główne linie, które jeżdżą Bukowską. Bo najczęściej na tej ulicy jeżdżą i najwięcej ludzi przewożą - w tym z bloków wokół Grochowskiej i Marcelińskiej - linie 63 i 69. I to one (wraz linią A) są podstawowym "kręgosłupem" komunikacji miejskiej w rejonie Bukowskiej i Marcelińskiej, a nie te trzy rzadkie linie, których główną zasługą (oczywiście nie kwestionuję tego) jest dojazd do Ławicy - osiedla lub lotniska.
      Ale "Integracja Komunikacyjna" ma jednak objąć tylko linie 48, 59 i 77, zaś 63 i 69 pozostaną na Kaponierze. No niby inaczej się nie da, bo 63 i 69 to linie przelotowe, ale rodzi się pytanie o sens takiej integracji. Bo jeśli główny węzeł komunikacji miejskiej jest jednak na Kaponierze, i to wraz Mostem Teatralnym, to dlaczego ten nowy dworzec (ta "zintegrowana komunikacja") ucieka w przeciwnym kierunku - w stronę dworca PKS.
      Większość korzystających regularnie z komunikacji miejskiej wie, że dojazd do dworca PKS jest niezbyt łatwy (chyba że komuś bardzo pasuje z racji miejsca zamieszkania), bo dociera tam ograniczona ilość linii tramwajowych w porównaniu z innymi punktami w centrum. Taki jest już układ sieci i to jest jednak miejsce na uboczu. Jeżdżą tam tylko linie 6, 10, 12 i rzadka 11 - a dla porównania na przystanku Most Dworcowy, z którego wielu udaje się na obecny dworzec główny, jest tramwajów już dwa razy więcej (bo dochodzi 5, 8 , 14 i rzadka 18). Dużo więcej jest oczywiście na Kaponierze.
      Ja osobiście nie rozumiem zatem zachwytu nad nowym przystankiem na ulicy Matyi przy nowym dworcu - bo tam będą tylko linie 6, 10, 12 i rzadka 11. Może coś zmieni tramwaj w Ratajczaka, ale jeżeli już, to może być linia "... Ratajczaka - Matyi - Most Dworcowy - Głogowska..." (np. przetrasowana 5 lub 8), a więc niewiele poprawi jak chodzi o dojazd z rejonu Kaponiery i Mostu Teatralnego. Zwłaszcza, że przy skręcie z Głogowskiej od strony Górczyna na Most Dworcowy nie ma przystanków.
      I to jest istotne jeszcze o tyle, że jak przedłużą pestkę do dworca zachodniego, to dwunastka pojedzie tamtędy, za dworcem wyjedzie na Głogowską i z tamtej strony wjedzie na Most Dworcowy. Zatem będziemy mieli "dezintegrację" komunikacji dla chcących dojechać do nowego budynku dworca głównego na przystanek na ulicy Matyi. Bo z rejonu Kaponiery "12" pojedzie dołem z przystanku PST, a górą z przystanku na rondzie tylko "10" i rzadka "11" - bo "6" ma jeszcze inny przystanek - "Bałtyk".
      Celowo to piszę, bo dziś żeby podjechać na dworzec np. z Mostu Teatralnego (a to jednak ważny punkt przesiadkowy), wystarczy dojechać niemalże czymkolwiek do Mostu Dworcowego (10, 11 i 12, a jak się trafi 8, 14 czy 18 to można nawet do Dworca Zachodniego). A niedługo może być już problem. Przedłużenie pestki pomoże - ale tym jadącym pestką. Przesiadającym się z innych kierunków w rejonie kaponiery i teatralki już mniej, zwłaszcza że przystanek ma być tylko pod Kaponierą. A i sam rejon dworca zachodniego, gdzie ma być przystanek pestki, też straci dużo funkcji dworcowych. Owszem będą perony, ale tylko one, jeżeli obecny dworzec główny rzeczywiście stanie się biurowco-hotelem. Bo sam dworzec zachodni, jako taki "przedpokój", jest zbyt mały na główny dworzec Poznania - bo on nim nie miał być. I trzeba będzie i tak iść na tamten dworzec główny przy ulicy Matyi.
      Narzekam pewnie, ale dziwią mnie takie zachwyty nad rewolucją komunikacyjną, jeżeli w komunikacji miejskiej, poza przedłużeniem pestki, może się w efekcie pokomplikować. I "integracja" powinna może polegac na czymś odwrotnym - np. na jakimś zbliżeniu dworca do Kaponiery. Czasami mam jednak wrażenie, że o komunikacji miejskiej piszą ludzie, którzy z niej nie korzystają, czy jej nie czują. I stąd zachwyt nad wielkim osiągnięciem, które będzie polegać na budowie pośredniego przystanku na istniejącej trasie (a zresztą kiedyś, dawno dawno temu, był tam zdaje się przystanek "Dworzec Towarowy", tylko go potem skasowali w ramach modernizacji i przyspieszania sieci, a i nic ciekawego nie było wtedy wokół).
      A druga refleksja jest taka. W Warszawie - remontują dworzec Warszawa Centralna, a go nie przenoszą. We Wrocławiu - remontują dworzec Wrocław Główny, a go nie przenoszą. Przenieśli, tzn. postawili z tyłu, tylko tymczasowy dworzec we Wrocławiu. U nas oczywiście dworzec nie idzie do tyłu, bo tam kiedyś będzie nowe miasto na wolnych torach. Ale to nowe miasto nie oznacza, że reszta Poznania zniknie i dworca nie będzie potrzebować. A trochę to tak wygląda, jeżeli obecny dworzec miałby się przekształcić w biurowco-hotel. Może poznańskie rozwiązanie jest po prostu tańsze - zamiast remontować dworzec przez kolej (przy czyimś współudziale), inwestor galerii handlowej zbuduje gdzie indziej inny dworzec dołączony do tej galerii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka