Dodaj do ulubionych

Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tramino

12.09.11, 20:24
Sory, ale Gazeta juz nie ma o czym pisac?? Tylko o przepalonym bezpieczniku?? ZALOSNE!!! Tramino jak każdy tego typu pojazd musi przejsc przez okres "dziecięcy" gdzie pewne drobne mniejsze lub wieksze usterki będą wychodzić. Moze zrozumiecie ze nie ma czegos takiego jak seryjny tramwaj. Kazdy tramwaj w tej chwili dla kazdego miasta to w zasadzie osobny model. Moze czasami roznice są niewielkie, albo dla laika calkowicie nie widoczne - ale są. A wy bedziecie sie teraz nakrecac bo w Tramino przepalil sie bezpiecznik. To co maja powiedziec w wawie gdzie nowy tramwaj pesy w czasie testow juz na linii nie zatrzymal sie na przystanku i potracil kobiete... Wezcie troche na wstrzymanie bo te "sensacje" o tramino są już zalosne...rodem z faktu albo innego zycia na goraco..
Obserwuj wątek
    • zero85 Dyżurnym narzekaczom przypomina się, że siemens 12.09.11, 20:29
      combino też się psuł na potęgę, co więcej, trzeba było odsyłać je do Niemiec celem wzmocnienia konstrukcji :]
      • Gość: W Re: Dyżurnym narzekaczom przypomina się, że sieme IP: 195.114.161.* 12.09.11, 20:54
        Na potęgę? Podaj udokumentowane przykłady. A odnośnie "odesłania do Niemiec" było to związane z powrotem.... Do dawnej metody łączenia elementów, na którą się zdecydowano po nieprawidłowościach (w innych miasta jak Poznań) czyli wykonano profilaktyczne czynności odnośnie tramwajów w Poznaniu cyt.

        "Producent, firma Siemens, ma w nim usunąć wadę konstrukcyjną, którą wiosną
        wykryto w tego typu tramwajach. Przypomnijmy: okazało się wówczas, że
        wszystkie jeżdżące w różnych częściach świata Combino mają ukrytą wadę
        konstrukcyjną, która ujawnia się po przejechaniu około 100-120 tys. km. W
        wagonach Combino elementy konstrukcji nie są ze sobą spawane, ale łączy się
        je przy pomocy aluminiowych, skręcanych śrubami łączników typu alu-grip. I
        właśnie to nowatorskie rozwiązanie powoduje pojawianie się rys i spękań na
        ścianach pudła."
        • Gość: mkrs Re: Dyżurnym narzekaczom przypomina się, że sieme IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 21:59
          Z dwojga złego wolę wadliwy bezpiecznik, niż konstrukcję całego pudła wagonu...
          • Gość: W Re: Dyżurnym narzekaczom przypomina się, że sieme IP: 195.114.161.* 12.09.11, 22:29
            A ja wolę sprawne i jeżdżące Combino wykonane solidnie i z aluminium, dzięki temu też lżejsze od tego awaryjnego eksperymentu Solarisa
            • Gość: mkrs Re: Dyżurnym narzekaczom przypomina się, że sieme IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 06:25
              Płacą Tobie za taką zajadłość? Bo zachowujesz się, jakby tramwaj eksplodował z hukiem i zabił 15 osób. Przypominam tymczasem, że chodzi o PRZEPALONY BEZPIECZNIK.

              Co do Combino - oczywiście, to fajny tramwaj. Problem w tym, że on także miał choroby wieku dziecięcego, na dodatek a) pojawiły się one znacznie później, a jednocześnie były bardziej poważne b) ich naprawienie trwało kilka tygodni, a tutaj usterkę poprawiono w kilkanaście minut.
              • lukask73 bezpiecznik 13.09.11, 11:51
                > Przypominam tymczasem, że chodzi o PRZEPALONY BEZPIECZNIK.
                > tutaj usterkę poprawiono w kilkanaście minut.

                Bezpiecznik nie przepala się bez powodu, a poza tym w prawidłowej instalacji przewody nie nagrzewają się do tego stopnia, żeby było czuć topiony a może nawet zwęglony igielit.
          • Gość: żółto i zielono fatalna szata graficzna IP: *.icpnet.pl 12.09.11, 22:33
            a ja bym wolał, gdyby przód i tył Tramino był zielony, a nie żółty...
            obecne malowanie tych tramwajów jest delikatnie mówiąc - nieestetyczne
            i właśnie tym powinna zająć się gazetka, a nie szukaniem sensacji w spalonym bezpieczniku
            • Gość: W Re: fatalna szata graficzna IP: 195.114.161.* 12.09.11, 22:42
              No tak... Od sprawności, i bezpieczeństwa oraz celowego lub nie... Wydania setek milionów złotych na awaryjny tramwaj, najważniejsze kolory...?
              • Gość: żółto i zielono Re: fatalna szata graficzna IP: *.icpnet.pl 12.09.11, 22:51
                tego nie imputuj...
                ale co humanistyczny redaktorzyna może wiedzieć na temat usterek?

                mówi się, że jeśli na niczym się nie znasz, nic nie potrafisz, to zostań dziennikarzem!!
                i potem mamy takich, którzy ocenę techniczną opierają na opiniach pasażerów...

                a jakby na to popatrzeć z technicznego punktu widzenia - nowe tramwaje jeżdżą praktycznie bezawaryjnie, a nie stoją w zajezdni, jak to swego czasu było z Tatrami, natomiast usterki się zdarzają i będą zdarzać, a z opisu w tym artykule można wnioskować, że praktycznie awarii nie było i można było kontynuować jazdę, ale motorniczy prewencyjnie wezwał ekipę techniczną, która usunęła drobną usterkę;

                więc moje zastrzeżenie do malowania na razie pozostaje aktualne, a tak niewiele trzeba, aby tramwaje poznańskie były na prawdę ładne :)
                • Gość: W Re: fatalna szata graficzna IP: 195.114.161.* 12.09.11, 22:57
                  ...teraz pominę awaryjność ;] A w temacie "kolorów" myślę, że duże zakupy (autobusów i tramwajów) mogły... być... okazją do dyskusji, konkursu? Lub jakiegoś zaangażowania mieszkańców w temat kolorów, estetyki itp. niestety zrobiono... Znowu coś ponad nami...
            • zielona-mila Re: fatalna szata graficzna 13.09.11, 14:21
              Dokładnie !
              Największa awaria, niestety powszechna, to "nasze kolory" kolory Tramino. Przykład jak można coś spieprzyć tylko kolorem. Wersja srebrno-pomarańczowa to zupełnie inna liga.
              Ale jak decydenci brak wyobrażni i inicjatywy maskują "dbałością o tradycję" to niestety tak będzie...
              • Gość: kolorysta Re: fatalna szata graficzna IP: 150.254.120.* 13.09.11, 14:43
                Srebrno-czerwony lepszy? - taki sobie bez wyrazu, nijaki obojnak, w kolorystyce bardziej szczeciński niż poznański.
                • zielona-mila Re: fatalna szata graficzna 13.09.11, 18:59
                  A co ma do rzeczy "poznanski", "szczeciński" czy jakiś inny regionalny ? Zestaw kolorów pt " jajecznica ze szczypiorkiem" z całym szacunkiem dla jajecznicy, w przypadku Tramino to kompletne nieporozumienie. Bez względu na to w jakim mieście jeżdzi. Temat tak zwanej "tradycji" w odniesieniu do koloru poznańskich tramwajów można było złatwić tak aby nie masakrować wyglądu całości.
                  Na nieszczęście dotyczy to nie tylko tramwajów....
                  • Gość: geordi Re: fatalna szata graficzna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.11, 19:15
                    Można było np. tak załatwić:
                    www.galeriapgk.com/details.php?image_id=15577&mode=search
                    • Gość: posener Re: fatalna szata graficzna IP: *.173.32.110.tesatnet.pl 13.09.11, 22:08
                      To dopiero byłaby ohyda (której na szczęście już nie ma).

      • xnols Dziwi mnie podnoszenie takiego larum z powodu 2 13.09.11, 09:29
        usterek...
        Niestety dziennikarze mają tendencje do uogólniania i generalizowania. Na tym polega ich praca...
    • Gość: x Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.echostar.pl 12.09.11, 20:33
      Po za tym jeżdżą już 3 Tramino #515, #516 i #517, a #518 już na pierwszych jazdach, ale jeszcze bez numeru.

      Na potwierdzenie 517 na trasie
      galeriapgk.com/details.php?image_id=18012
      • Gość: Strassenbahnfahrer Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.173.32.110.tesatnet.pl 12.09.11, 21:16
        Razem z prototypowym dzisiaj na liniach były cztery.
    • Gość: W Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: 195.114.161.* 12.09.11, 20:49
      Żałosne są Twoje słowa... Bezpiecznik... Jak zwał tak zwał... Ale pojazd komunikacji, szczególnie MASOWEJ który doprowadza pasażerów do takich słów, do takiego stresu! Ze pojawia się taki opis "Wśród pasażerów powiało grozą. Jeden z nich opisuje: - W środkowym wagonie było słychać bardzo mocne spięcia sieci elektrycznej. Poczuliśmy potworny smród spalonych kabli. Motorniczy kontynuował jazdę, dopiero ludzie powiedzieli mu, że za chwilę tramwaj się zapali." Jest czymś złym, i niepokojący...
      • Gość: mkrs Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 22:01
        Oczywiście nie wziąłeś pod uwagę ewentualności, że dziennikarz podkoloryzował słowa pasażera albo wybrał słowa jednego z dwudziestu, które były najbardziej sensacyjne? Przecież pojazdy są monitorowane - "potwornie śmierdzące" kable wydzieliłyby tyle dymu, że nie dałoby się tego nie zauważyć w monitoringu.
        • Gość: W Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: 195.114.161.* 12.09.11, 22:40
          Widziałem (z zewnątrz) inną awarię Tramino na Moście Teatralnym w kierunku Rondo Kaponiera kiedy to pasażerowie zostali uwięzieni(sic!) a motorniczy przez kilkanaście... Minut nie miał ochoty? Na awaryjne otwarcie drzwi i uwolnienie pasażerów... Opis w artykule powyżej, nawet jeśli podkolorowany, ale informujący o sytuacji która budziła niepokój pasażerów, a niedawne zajście z uwięzieniem pasażerów... Niech się tak dalej dzieje, a ten awaryjny tramwaj zacznie być kojarzony z obawą... I to niezależnie od artykułów... A zwyczajnie dzięki doświadczeniom, też takim jak moje... A co gorsza dzięki kolejnym nieprzyjemnościom, strachom... jak ten z uwięzieniem pasażerów.
          • stypendysta Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram 12.09.11, 23:01
            O ile mnie pamięć nie myli, awaria na MT była w #451, a więc dotyczy to srebrzysto-czerwonego prototypu S-100, a nie S-105 stanowiącego przedmiot zamówienia i dostaw.
            • lukask73 to nie nasz tramwaj 13.09.11, 11:54
              A, no to jeśli S-100, to może się palić nawet z ludźmi.
          • Gość: k0les Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.icpnet.pl 13.09.11, 00:04
            Rozumiem Twoje traumatyczne przezycia (potrzebujesz jakiejs pomocy?? Terapety??) ale nie mozna brac na powaznie opowiesc jakiegos podekscytowanego goscia i jeszcze z dopisana historia przez redaktora. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile razy w czasie jazdy w 105 lub helmutach wywala bezpiecznik...i jakoś nikt nie robi z tego afery. Jakby był tak potezny smrod spalonych kabli (a to juz musi być praktycznie niezly plomien), jak juz ktos zauwazyl, byloby to widac na monitoringu a na pewno odpowiednie czujniki tez by zadzialaly. Poza tym wez pod uwage, ze motorniczowie (czy motorniczy??) tez uczą sie tego tramwaju. Jak nie widziales, poszukaj w sieci zdjecia jak wyglada kabina 105-ki a jak tramino...tam kilka przelacznikow, tu pelna komputeryzacja. Nie mow zaraz ze motorniczy nie chcial otworzyc dzwi...moze zadzialalo jakies zabezpieczenie i nie mogl (zabezpieczenie ktorego oczywiscie sposob dzialania nalezy zweryfikowac). A nastepnym razem wez ze soba prowiant i podstawowy sprzet .... nigdy nie wiadomo ile czasu spedzisz w srodku...
    • Gość: Strassenbahnfahrer Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.173.32.110.tesatnet.pl 12.09.11, 21:19
      W praktyce każdego dnia w każdym składzie wywala bezpiecznik, jednak pasażerowie tego nawet nie zauważają.

      A do autora artykułu mam jedno pytanie - co to jest "środkowy wagon"?
      • mandanara Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram 12.09.11, 22:14
        chyba powinno być segment
        • Gość: k0les Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.icpnet.pl 12.09.11, 23:56
          Moze jeszcze człon?? Akurat sie znasz...ma być środkowy wagon i już!! :)) Skoro Tramino ma środkowy wagon...to jak by tak zrobic 3 "czesciowe" sklady 105-ek to ciekawe jakby ten srodkowy sie nazywal... :)
    • Gość: J.J-P. Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.icpnet.pl 13.09.11, 00:04
      KOles prawie masz rację, ale robote byś u mnie stracił.
      Produkcja tramwajów to nie jest produkcja masowa, ale seria 40 szt. to co to jest, jak nie produkcja seryjna. Chcesz powiedzieć że każdy z tych 40 szt. będzie inny?
      Nawet jeśli robicie go w partiach po 3-5 szt. to chyba, do cho.ery są to takie same sztuki.
      To jest produkcja przemysłowa, a nie artystyczne rękodzieło.
      Cenę macie dobrą, jak przy produkcji jednostkowej. Jest ona na tyle wysoka, byście do odbioru przedstawili sprawdzone sztuki.
      Wytłumacz szczegółowo co to znaczy "okres dzięciecy" ?
      Mogliście robić próby i wyłapać błędy i niedoróbki konstruktora, czy technologa, a nie kasować siano, a robotą "prób i badań" obciążać pasażerów (ZTM).
      Ile razy ten bezpiecznik jeszcze "wyskoczy" i dlaczego ?
      Zwara czy przeciążenie? Kable się przecierają, czy tylko luźne i latają? Może mały przekrój przewodów i przy wysokiej temperaturze już zawsze będzie wywalał bezpiecznik ?
      ====
      tak na marginesie :
      nie interesuje mnie pesa w Warszawie, bo nie za nia płacę.
      Jak nie wiecie jak poprawić to powiedzcie, to pomożemy, w tym jest jeszcze sporo fachowców.
      • Gość: k0les Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.icpnet.pl 13.09.11, 00:12
        Uff....to dobrze ze pracuje gdzie indziej :)) I nie bardo rozumiem dlaczego mowisz do mnie w liczbie mnogiej...towarzyszu?? A co do tramino...oczywiscie 40 szt to pewna seria...chodzi mi bardziej o kwestie konstrukcyjne, zastosowanych rozwiązań, materiałów, oprogramowania itd. Najlepszym testem dla kazdego urządzenia jest jego uzytkowanie w normalnych warunkach. Proby, testy...nie zastapia zycia codziennego. Zobacz na wielkie koncerny, chociazby motoryzacyjne...tam jest dopiero testowanie przyszlych produktow. i co...a tu wychodzi jakas wada konstrukcyjna, a to w innym zastosowali takie a nie inne podzespoly i okazalo sie ze nie sprawdzaja sie...takich rzeczy nie wychwycisz w procesie testowania. Bo testy musialyby trwac latami, a jakbys przetestowal juz ten swoj produkt (jak tramino) to okazaloby sie, ze technologicznie jest juz stary....i nie jest atrakcyjnym produktem. A pytania szczegolowe to juz do mpk lub samego solarisa...
    • rockville Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tramino 13.09.11, 00:12
      Zamiast wydawac pieniadze na tramwaje,ktore zawsze beda sie psuly, lepszym rozwiazaniem jest budowa sciezek rowerowych .
      • Gość: antymatoł Jak wielkim trzeba być matołem? IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 01:25
        Jak wielkim trzeba być matołem, żeby napisać coś tak głupiego?
        Zdecydowanie najgłupsza wypowiedź z jaką zetknąłem sie na forum.
        Po co kupować tramwaje przeciez lepiej wsadzić staruszków, kobiety w ciąży i inwalidow na rowery. To takie proste i cudowne rozwiązanie...
        Ależ z ciebie oszołom!
        • Gość: mkrs Re: Jak wielkim trzeba być matołem? IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 06:29
          rockville to powszechnie znany troll poznańskiej GW - pozostaje tylko zignorować :)
          • rockville Re: Jak wielkim trzeba być matołem? 13.09.11, 07:18
            Gość portalu: mkrs napisał(a):

            > rockville to powszechnie znany troll poznańskiej GW - pozostaje tylko zignorowa
            > ć :)
            ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Czesto nudze sie w pracy , czytanie forum to swietna rozrywka, lepsza niz wideo na Ju Tubie. Troche mi pohlebia, ze jestem znany ! Pozdrowienia !
        • bimota Re: Jak wielkim trzeba być matołem? 13.09.11, 11:25
          A kim trzeba byc by sie nie poznac na jego prowokacjach ? Choc w tym przypadku akurat jest sporo racji w tym co napisal. Jest bystrzejszy niz wy wszyscy razem wzieci, widac wstrzas spowodowany strzalem policjanta wywolal pozytywny skutek, choc z opoznieniem... :)
      • Gość: c Re: Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tram IP: *.xdsl.centertel.pl 13.09.11, 01:39
        Taa, eko oszołom. Z dzieciakiem na basen rowerem. Ze słoikami do teściowej rowerem. Z klamotami rowerem. NA ważne spotkanie rowerem. W garniaku rowerem. Do lekarza rowerem. Puknij się w czachę i przypal zioło, minie pryszczaty okres lewactwa - zmądzrzejesz.
        • xnols W krajach o dużo wyższym poziomie cywilizacji 13.09.11, 09:27
          nie dziwi nikogo widok w garniaku na rowerze, czy wiozącego swoje klamoty.
          Smutne to, że w naszym grajdołku ludzie muszą podnosić swoją wartość stanem majątkowym. To takie prowincjonalne... I co, że jak założę garnitur to nie wypada wsiąść na rower, czy jak?
          • manissa Re: W krajach o dużo wyższym poziomie cywilizacji 13.09.11, 13:15
            Mnie tam nie dziwi. Zapewne ślicznie będziesz się prezentować jak spadnie deszcz i kilku uprzejmych kierowców potraktuje Cię kałużą- wtedy porozmawiamy:-)
            • xnols Re: W krajach o dużo wyższym poziomie cywilizacji 13.09.11, 14:31
              Żeby zostać ochlapanym przez 'uprzejmych' kierowców nie trzeba wcale wsiadać na rower. Może Cię to spotkać w drodze do auta... Przykład kiepski i jakoś mnie nie zniechęca.
      • leszekes Cóż za głębia myśli... 13.09.11, 06:39
        Ten sposób myślenia... To wszystko mnie przytłacza i powala na ziemię. Ze śmiechu.
    • bimota Tu usterka, tam usterka. Trudne początki tramino 13.09.11, 00:44
      To teraz przepalenie bezpiecznika jest sygnalizowane efektami pirotechnicznymi i zapachowymi ?

      Eh... jak ta technika idzie do przodu...
      • Gość: lulu Re: mysz to jest to !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 01:54
        To teraz przepalenie bezpiecznika jest sygnalizowane efektami pirotechnicznymi
        > i zapachowymi ?

        a gdzie tam. Tak jest tylko w prototypie.

        W seryjnym bedzie mysz: jak zapiszczy to motorniczy zatrzyma tramwaj. Jak zdechnie to wtedy motorniczy ewakuuje pasazerow.
        • Gość: kol Kołysanie! IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.11, 09:34
          Największą wadą nowych tramino jest dal mnie nie malowanie czy drobne usterki, a to, że te tramwaje strasznie kołyszą. Czytanie w tramino jest problematyczne. Stanie też nie jest takie komfortowe przy większych prędkościach.
          • bimota Re: Kołysanie! 13.09.11, 20:41
            Powinny wytrzasac kase... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka