Dodaj do ulubionych

Poznań: Nasze miasto z oborami biedy

16.09.11, 11:12
"Podczas gdy jest obowiązkiem obywateli wspomagać rząd, nie jest obowiązkiem rządu wspomagać obywateli"
Obserwuj wątek
    • szmecierecie Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 11:22
      Skoro w czasach Bismarcka było tak, że ludzie byli za siebie odpowiedzialni i pracujący nie musieli zrzucać się na śmierdzących lenistwem ludzi... to chyba czas do tego wrócić!

      Ja rozumiem, że socjalizm, że dzieci, że niepełnosprawni, że cośtam i cośtam i miliard wymówek zamiast przyjęcia: tym ludziom zwyczajnie się nie chce pracować i być odpowiedzialnym za siebie.

      Rozumiem, że ktoś chce zmusić pracujących do płacenia tym, których praca brzydzi, ale czy zwykła ludzka przyzwoitość nie wymaga powstrzymania się od wypowiadania takich bzdur?
      • plendz Bismarck 16.09.11, 12:27
        Dzisiaj nazwałbyś pewne pomysły Bismarcka "lewackimi" np. obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Popatrz jak wyglądał Poznań za jego czasów (1862-90).
        Nie ulega wątpliwości, że lenistwo i penerstwo należy tępić, ale nie lenistwem i penerstwem: Miasto nie powinno chwytać się sztuczek prawnych i pozaprawnych tylko porządnie pracować, żeby leni i penerów było jak najmniej. Ale do tego jest potrzebna porządna polityka, której systemu w Poznaniu nie wypracowano. Sytuacja, w której szef ZKZL łaja MOPR i dezinformuje Radę Miasta jest skandaliczna.
        Erupcja działań Pucka to efekt wieloletnich zaniechań na poziomie władz państwa i samorządu. Niechlujność ustawodawców, sądów, służb oraz niechęć do zajęcia się takimi niepopularnymi sprawami spowodowała, że większość odpowiedzialności za wykonywanie prawa np. w kwestiach eksmisji spoczywa obecnie na samorządach, pomimo, że wyroki wydają sądy będące elementem władzy centralnej. Państwo nie wyposażyło gmin w odpowiednie środki i narzędzia pozwalające w pełni tę odpowiedzialność ponosić. Niemniej sposób w jaki Pucek et consortes zabrali się do rozwiązywania tej kwestii jest idiotyczny. Po kiego grzyba skomasowali wykonanie eksmisji na jeden termin. Dlaczego MOPR nie zajął się tym wszystkim wcześniej? Dlaczego wszyscy teraz udają zdziwionych? Przecież eksmisje są niestety naturalną ostateczną konsekwencją niezgodnego z umowami korzystania z lokali i tego nikt nie podważa. Podaważany jest właśnie styl działania Pucka i Miasta: wygląda na zestaw działań podjętych ad hoc, bez przewidywania konsekwencji. Czy ci idioci naprawdę myśleli, że się to uda zachować w tajemnicy? Czy naprawdę myśleli, że można eksmitować każdego,bez spojrzenia na sytuację np. rodzinną? Po prostu olali sprawę, a teraz próbują wyjść z twarzą z bałaganu, którego są współautorami.
        Kontenery to blamaż. Ale zaraz pojawi się zarzut, że samotny mężczyzna, np. pijaczek, który niszczył lokal ma dostać chociaż kontener, podczas gdy rodziny z dziećmi idą na bruk...
      • Gość: Poznaniak Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy IP: *.pools.arcor-ip.net 16.09.11, 20:28
        Racja, pismaki mieszaja fakty, a penerstwo za nasze pieniadze niszczy miejskie mienie.Pomoc mozna dzieciom, ktore nie zostaly jeszcze zdemoralizowane, reszta na bruk albo do kontenerow.
    • szmecierecie Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 11:24
      irneriusz napisał:

      > "Podczas gdy jest obowiązkiem obywateli wspomagać rząd, nie jest obowiązkiem rz
      > ądu wspomagać obywateli"

      Skąd rząd ma pieniądze? Z nieba spadają czy jednak musi zabrać jednym (pracującym w tym wypadku), żeby dać drugim (tym którym pracować się nie chce) ?

      Ja bym wolał, żeby rząd nie zabierał mi moich wypracowanych pieniędzy, bo opodatkowanie pracy jest barbarzyńskie.
      • irneriusz Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 11:35
        Chyba cytatu nie zrozumiales w ogole. Przeczytaj o autorze i dowiesz sie o co w nim chodzi. Rzad pieniadze albo zabiera w podatkach od obywateli, albo kradnie poprzez inflacje.
        • szmecierecie Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 11:46
          irneriusz napisał:

          > Chyba cytatu nie zrozumiales w ogole. Przeczytaj o autorze i dowiesz sie o co w
          > nim chodzi. Rzad pieniadze albo zabiera w podatkach od obywateli, albo kradnie
          > poprzez inflacje.

          Mea culpa! Chociaż co do zbierania przez podatki to bym się nie zgodził bo często to zwykła kradzież :)
          • Gość: irneriusz Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:08
            :) :)
            dlatego uzylem slowa zabiera, a nie zbiera. Zabieranie jest rozne,a czy chcemy, czy nie podatki musza byc, bo niektorych rzeczy prywatna inicjatywa nie zrobi (policja/straz/wymiar sprawiedliwosci/wojsko) :) Takpobieranie okolo50% zarobkow w roznych podatkach i parapodatkach to zwykla kradziez.
      • Gość: Starszy wiekiem Re: Poznań: Nasze miasto z oborami biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 18:04
        Pamiętam, że za Gierka ZNIESIONO CAŁKOWICIE podatki od wynagrodzeń!!!
    • tsuranni redaktorom GW proponuję zredagować numer specjalny 16.09.11, 11:25
      kto chce ten kupi i będzie płakał rzewnymi łzami nad bezdusznością urzędników i eksmitowanymi niewiniątkami, a kto nie chce nie kupi i nie będzie musiał tych jednostronnych, niemających nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską, bredni czytać....
      • Gość: CHRISTOPHE123 Re: redaktorom GW proponuję zredagować numer spec IP: *.w90-4.abo.wanadoo.fr 16.09.11, 12:15
        SAM JESTEM WLASCICIELEM KILKU KAMIENIC I MAM NA UTRZYMANIU KULKUDZIESIECIU POZNANIAKOW Z W WYROKAMI EKSMISYJNYMI ? DLACZEGO JA MAM UTRZYMYWAC INNYCH JAKIM PRAWEM STALEM SIE NIEWOLNIKIEM NIEROBOW I CWANIAKOW
        • plendz Re: redaktorom GW proponuję zredagować numer spec 16.09.11, 12:39
          Gość portalu: CHRISTOPHE123 napisał(a):

          > SAM JESTEM WLASCICIELEM KILKU KAMIENIC I MAM NA UTRZYMANIU KULKUDZIESIECIU POZN
          > ANIAKOW Z W WYROKAMI EKSMISYJNYMI ? DLACZEGO JA MAM UTRZYMYWAC INNYCH JAKIM PRA
          > WEM STALEM SIE NIEWOLNIKIEM NIEROBOW I CWANIAKOW
          Pewnie prawem nabycia spadku, albo tytułem kupna. Prawem świadomej decyzji podjętej (jak tuszę) przy znajomości obowiązującego prawa i istniejących realiów społecznych. Nie wiedziałeś kto mieszka w twoich nieruchomościach? Nie rozpoznałeś sytuacji lokatorów? Czy może myślałeś, że to taka prosta działalność? Kamienicznikiem nie można się stać ot tak sobie. Trzeba być przygotowanym na wiele sytuacji przewidzianych i nieprzewidzianych prawnie. Trzeba mieć to we krwi. Znam zarządców nieruchomości mieszkalnych (np, kilku kamienic), którzy nie mogąc się doczekać pomocy sądów i miasta musieli sami się zająć problematycznymi mieszkańcami i zrobili to z głową, drogą negocjacji i kompromisów uporządkowali sytuację i ładnie wyszli na swoje. Tylko mieli cierpliwość i znaleźli indywidualne podejście do każdego przypadku. Postawili jasno swoje oczekiwania i warunki oraz ze zrozumieniem i bez złudzeń podeszli do sytuacji lokatorów, nawet tych najbardziej patologicznych. Ten proces trwał kilka lat i kosztował masę nerwów obie strony. Ale się udało osiągnąć satysfakcjonującą obie strony sytuację.
          • szmecierecie Re: redaktorom GW proponuję zredagować numer spec 16.09.11, 14:13
            plendz napisał:

            > Gość portalu: CHRISTOPHE123 napisał(a):
            > SAM JESTEM WLASCICIELEM KILKU KAMIENIC I MAM NA UTRZYMANIU KULKUDZIESIECI
            > U POZNANIAKOW Z W WYROKAMI EKSMISYJNYMI ? DLACZEGO JA MAM UTRZYMYWAC INNYCH
            > JAKIM PRAWEM STALEM SIE NIEWOLNIKIEM NIEROBOW I CWANIAKOW ?

            > Czy może myślałeś, że to taka prosta działalność?
            Bo w końcu skoro chciało się Tobie/ twojej rodzinie pracować to znaczy, że musisz utrzymywać nierobów!

            > Kamieni cznikiem nie można się stać ot tak sobie.
            Nie można, trzeba iść na Wyższy Uniwersytet Marksizmu i Leninizmu i tam trzeba przejść szkolenie z tego, że Ci którzy chcą pracować to zakała społeczeństwa, obiboki to jego kwiat.

            > Znam zarządców nieruchomości mieszkalnych (np, kilku kamienic), którzy nie mogąc się
            > doczekać pomocy sądów i miasta musieli sami się zająć problematycznymi mieszka
            > ńcami

            Bo problematyczni mieszkańcy są od generowania problemów a nie od uczciwego życia, płacenia czynszu i w żadnym wypadku nie mogą za siebie odpowiadać.

            > Ten proces trwał kilka lat i kosztował masę nerwów obie s
            > trony. Ale się udało osiągnąć satysfakcjonującą obie strony sytuację.

            No tak, bo skoro jednemu się nie chce pracować ale za to chlać, niszczyć mienie i wszczynać burdy to znaczy, że trzeba mu za to dopłać, głaskać po główce, litować się, kupować alkohol, remontować mieszkanie.

            Świat stanął na głowie, ale przynajmniej niektórzy mając właściwy kierunek zachowali właściwy zwrot.
            • dziodu Re: redaktorom GW proponuję zredagować numer spec 16.09.11, 14:36
              Jeden z nielicznych głosów rozsądku w tym chórze "zatroskanych". A całej reszcie roniącej krokodyle łzy nad losem eksmitowanych serdecznie życzę takich sąsiadów. Zapewniam, że w ciągu paru miesięcy (co ja gadam - tygodni) zmienią zdanie.
    • dziodu Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 11:32
      Pucek nie cofa debaty bo on nie debatuje tylko działa - w końcu, można powiedzieć. I mam nadzieję, że będzie działał skutecznie.
    • plendz Pucek: symbol poznańskiego obciachu 16.09.11, 12:05
      Dociera do mnie coraz mocniej, że J. Pucek, jakiego obraz wyłania się z mediów, symbolizuje to, czego najbardziej nie lubię w postsocjalistycznym Poznaniu, czy Polsce: urzędnika z partyjną biografią, który realizując swoje widzimisię ma w głębokim poważaniu swoje Miasto - jego wizerunek i mieszkańców oraz Zespół, w którym pracuje, czyli ogół urzędników miejskich.
      Arogancko twierdzi, że okłamując media i radnych, o tym, że Miasto pokryje koszty pobytu eksmitowanych w hotelach, ZKZL miał na myśli okres jedynie tygodnia, za który i tak płacić będą mieli eksmitowani, a ponadto miał w tym dodatkowy cel, żeby wymusić działania innej instytucji miejskiej, jaką jest MOPR. Gdybym był szefem zespołu i miał w nim taką egoistyczną postać, wyrzuciłbym na zbity pysk. Praca w Urzędzie Miasta zaczyna oznaczać firmowanie obciachu: brak koordynacji między wydziałami i zarządami, przerzucanie "gorących pyr", wizerunek wyrachowanych, działającyh tylko dla kasy, pozbawionych wyobraźni i wrażliwości zimnych drani, a do tego nieudaczników, którzy nie potrafią nawet tak ostatecznej czynności jak eksmisja przeprowadzić wg cywilizowanych standardów. Czy w Poznańskim ratuszu tak się teraz pracuje, choć lubimy przywoływać "tradycyjne" poznańskie wartości uczciwości, rzetelności, gospodarności, dobrej organizacji, porządku i organicznej pracy dla dobra wspólnego?
      Jedno trzeba Puckowi przyznać: stał się rozpoznawalny medialnie, przyćmił prez. Grobelnego, który będzie musiał pić piwo warzone przez swojego "cyngla". Nie wiem tylko, czy Pucek zdaje sobie sprawę, że jako "cyngiel", który wepchnął ZKZL w rolę egzekutora i rozgrywającego miejskiej polityki społecznej będzie dzielił los innych osób publicznych (vide Litar): każdy jego krok będzie uważnie obserwowany, wszelkie jego powiązania, gdy tylko się o nich media dowiedzą staną się wiedzą publiczną i będą interpretowane na wszelkie sposoby. Powinien uważnie obserwować losy posła Hofmana, który równie subtelnie działa w polityce krajowej i pomimo poklasku ze strony wiernych zwolenników prezesa stał się kolejną znienawidzoną twarzą PiS, która odbiera tej partii resztki powagi. Poznańska PO, która w zdumiewająco wielu aspektach przypomina mi PiS powinna się zastanowić jaki obraz wyłania się z posiadania takiego członka. Podobnie powinny postąpić Władze Poznania, których wizerunek przez ostatni rok ucierpiał jak nigdy dotąd, a obecny sposób prowadzenia inwestycji remontowych i budowlanych na pewno nie pomaga w jego naprawie. Może po prostu Pucek nie nadaje się do pełnienia swojej funkcji? Może jego ego nie predystynuje go do roli urzędnika publicznego, który powinien działać w zespole na rzecz całej wspólnoty mieszkańców? Może więcej przynosi on szkód niż pożytku Miastu?
      • szmecierecie Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu 16.09.11, 13:05
        plendz napisał:

        > Dociera do mnie coraz mocniej, że J. Pucek, jakiego obraz wyłania się z mediów,
        > symbolizuje to, czego najbardziej nie lubię w postsocjalistycznym Poznaniu, cz
        > y Polsce: urzędnika z partyjną biografią, który realizując swoje widzimisię ma
        > w głębokim poważaniu swoje Miasto (...)


        Krócej można napisać: realizuje prawomocne wyroki sądu powszechnego.

        Tylko czy to obciach? Widać dla niektórych jak najbardziej.
        • plendz Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu 16.09.11, 13:36
          szmecierecie napisał:


          > Krócej można napisać: realizuje prawomocne wyroki sądu powszechnego.
          >
          > Tylko czy to obciach? Widać dla niektórych jak najbardziej.

          Jeśli krócej, to inaczej: nieudolnie wykonuje swoją funkcję, w tym wykonywanie wyroków sądów. Dla niektórych to jak najbardziej obciach.
          • szmecierecie Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu 16.09.11, 14:07
            plendz napisał:

            > > Krócej można napisać: realizuje prawomocne wyroki sądu powszechnego.
            > > Tylko czy to obciach? Widać dla niektórych jak najbardziej.
            >
            > Jeśli krócej, to inaczej: nieudolnie wykonuje swoją funkcję, w tym wykonywanie
            > wyroków sądów. Dla niektórych to jak najbardziej obciach.

            Faktycznie, jeśli urzędnik wykonuje wyroku sądu to jest nieudolny...

            Bo w końcu bycie uczciwym też jest passé w tych czasach, respektowanie wyroków sądu passé, uczciwe praca tez passé.


            Okradanie pracujących, leżenie do góry brzuchem cały dzień, niszczenie mienia wspólnego... to jest ostatnio w modzie!

          • Gość: herbatnik Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 14:08
            Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
          • Gość: Cav Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 14:45
            Nieudolnie by realizował, gdyby pozwalał im nadal wygodnie mieszkać na koszt miasta.
            Skoro pozbywa się pasożytów z miejskiego majątku - znaczy że realizuje swoje zadania prawidłowo.
            A od pomocy biedocie (faktycznej) to są inne instytucje, a nie właściciele i zarządcy lokali mieszkaniowych.

            Na całym świecie biedota mieszka w slumsach na przedmieściach, a nie w kamienicach w centrum miasta.
            • Gość: gość Re: Pucek: symbol poznańskiego obciachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 18:16
              W normalnym kraju skompromitowana sitwa siedzi w pierdlu a nie zarzadza majatkiem komunalnym.
    • Gość: atlass nic dziwnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 12:10
      Działania skryminalizowanego samorządu z prezydentem na lawie oskarzonych.
      Przestepcy okradają zazwyczaj tych co nie moga się obronic przed napasicią.
      Poznanski samorząd wykazuje wiec metody zarzadzania rodem z pólswiatka.
    • czubekdudek Dlaczego tyle zła? 16.09.11, 13:48
      Dlaczego tyle zła i nienawiści jest w ludziach? Nie mogę czytać tych komentarzy.
      • Gość: jadew Re: Dlaczego tyle zła? IP: 195.20.110.* 16.09.11, 14:13
        Ten artykuł jest dziennikarskim partactwem - spłyca temat i jest bardzo jednostronny. Oczywiście, że części osób należy pomóc, a nie eksmitować (jeżeli są to osoby starsze, niepełnosprawne, niezdolne do pracy itp. ). Natomiast tych, którzy zamiast za płacić za mieszkanie, wolą codziennie pić i awanturować się, zamieniając mieszkania w meliny, a życie sąsiadów w koszmar, należy oczywiście eksmitować, bowiem kolejka porządnych ludzi czekających na mieszkanie, którym rzeczwiście należy pomóc jest długa.
      • good_vibrations Re: Dlaczego tyle zła? 16.09.11, 14:19
        Bo Polacy są mocni w gębie. Jak to mówi jedno z nowych przysłów - "Kozak w necie, du*a w świecie" a jak kogoś nie obrazisz, to znaczy według niektórych ludzi że nie masz nic do powiedzenia.

        A co do tematu głównego - jesteś za eksmisjami czy przeciw?
    • ann.oyed Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 13:55
      Bo komentarzy w obronie tych ludzi nie publikują.Mój komentarz nie przeszedł.
    • ann.oyed Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 13:56
      Bo komentarzy w obronie tych ludzi nie publikują. Mój komentarz nie przeszedł.
    • ann.oyed Napiszę jeszcze raz, ale już ostatni. 16.09.11, 14:13
      Bo to jest cofnięcie nas do czasów bismarkowskich, albo lepiej XIX wiecznych i to nie to co aktualnie robi Pan Pucek, realizując interes naszej społeczności lokalnej, reprezentowanej przez miasto, albo tylko interes swój prywatny jako urzędnika, który chce się wykazać wynikami przed swoimi przełożonymi.
      Polska jest cofnięta do takiego XIX wiecznego poziomu, z jej rozwiązaniami prawnymi i z możliwościami lub chęcią pomocy ludziom ułomnym fizycznie lub mentalnie, czy ludziom dotkniętym przez los. W każdym społeczeństwie jakiś procent osób wymaga pomocy, i odpowiednie rozwiązania muszą się znaleźć, tymczasem w Polsce jest to kwestia przypadku, dobrej lub złej woli, no i udawania, że nie ma problemu ludzi wykluczonych.
      To co robi Pan Pucek, to jednak nie jest na szczęście "rozwiązanie ostateczne", bo gdzieś tych ludzi trzeba podziać, ktoś się zaopiekuje ludźmi obłożnie chorymi, pewnie zwiększą straty finansowe szpitali, gdy wystarczyłoby wsparcie finansowe i doraźna pomoc, dzieci pewnie trafią do domów dziecka - koszt to kilka tysięcy miesięcznie, gdy wystarczyłoby wielokrotnie mniej na wsparcie rodziny, alkoholicy pewnie zasilą rzesze kloszardów i znowu brakować będzie środków na interwencje policji lub innych służb.
      Utrzymywanie stanu obecnego to jest zamiatanie problemu pod dywan, ale to państwo powinno zapewnić nowoczesne rozwiązania, jak sobie i jak wydobywać tych ludzi z dna.
      Jeśli się spodziewacie że Pan Pucek raz a dobrze rozwiązał problem to się mylicie, za kilka lat lista osób którym powinęła się noga będzie równie długa.
      Trwa przedwyborcza kampania, nie słyszałem jednak aby ktokolwiek zgłaszał ten problem jako ten którym chciałby się zając w przyszłym sejmie.
      Jacy ludzie takie państwo.
      • Gość: kama Re: Napiszę jeszcze raz, ale już ostatni. IP: *.play-internet.pl 16.09.11, 14:21
        Pan Pucek jest wykonawcą, a jednocześnie ofiarą polityki społecznej miasta.
        Na 20 września b.r. zwołano Sesję Rady Miasta, a w programie m.in. zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Poznania na lata 2011-2031.

        bip.um.poznan.pl/bip/public/bip/kalsam.html?co=sesja&id=39475&p=&kd_id=8
        To okazja dla radnych, by zmienić relacje miedzy wydatkami na cele społeczne, a inwestycjami infrastrukturalnymi (Polska w budowie). Ale pewnie się nie da, jak zwykle.
      • Gość: herbatnik Re: Napiszę jeszcze raz, ale już ostatni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 14:25
        Pucek nic nie robi -"nieroby, urzędnicy tylko pierdzą w stołki, za co oni biorą kasę". Pucek robi - "robi pod publiczkę, żeby wykazać się przed przełożonymi".
        A ten cytat: ale to państwo powinno zapewnić nowoczesne rozwiązania, jak sobie i jak wydobywać tych ludzi z dna. to już mistrzostwo świata i pół Ameryki. Problem, którego w przeważającej większości obrońcy eksmitowanych nie chcą / nie potrafią dojrzeć tkwi w czym innym - ci ludzie nie chcą zmian. Nie chcą pracować ale chcą pić i mieszkać za friko bo "się należy". Jak ma Państwo ich zmusić do pracy? Byli tacy co zmuszali - najpierw brunatni a potem czerwoni.
      • Gość: Jan Święte słowa! IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.11, 14:34
        Masz stuprocentową rację. Żyjemy w czasach Dickensowskiego kapitalizmu, lecz w przeciwieństwie do czasów Dickensa, w naszym kraju i mieście wykluczeni nie mogą liczyć nawet na pomoc instytucji charytatywnych. Państwo i miasto (polis) już dawno wycofało się z polityki, czyli działania na rzecz wspólnego dobra. Transpolityka uprawiana obecnie jest wyłącznie spektaklem, który niczemu nie służy poza samym sobą, poza propagowaniem samego siebie ad infinitum. Persony takie jak Grobelny czy Pucek nie rozwiązują problemów, a jeśli to takie, które same stwarzają, choćby przez swoją nieudolność. W mieście, w którym prezydent obsługiwany jest przez bandytów, wśród których obraca się również Pucek, nie można liczyć już na nic.
        • szmecierecie Re: Święte słowa! 16.09.11, 14:38
          Gość portalu: Jan napisał(a):

          > w naszym kraju i mieście wykluczeni nie mog ą liczyć nawet na pomoc instytucji charytatywnych.

          Co to za bzdury? Do caritasu jest wstęp wzbroniony czy Barka się wypięła na ludzi?

          > Państwo i miasto (polis) już
          > dawno wycofało się z polityki, czyli działania na rzecz wspólnego dobra.

          Faktycznie, drogi, szkoły, budynki użyteczności publicznej budują się automagicznie same.

          (...)

    • ewarystluka01012010 Poznań: Nasze miasto z oborami biedy 16.09.11, 15:00
      myślę, że jest jeszcze czas na opamiętanie się adwokata kiboli; a jeśli nie zechce to eksmitowani i inni wykluczeni decyzjami urzędników, pracodawców itp będą mieli okazję pokazać światu hipokryzję władz Poznania gromadząc się przed stadionem podczas Euro2012.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka