zezzem 20.11.11, 13:48 Przykre, że w ogóle taki dzień musi istnieć. Szczególnie Polacy są jacyś napuszeni, nie wspomnę o jakiejś życzliwości, czy uśmiechu, na ulicy poza bardzo sporadycznymi wyjątkami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zenek Re: Have a nice tey! IP: 95.108.101.* 20.11.11, 14:17 Jak to pewien zwolennik upadłego Prezydęta IV RP śpiewał: "Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci Brudne twarze z wąsikami Ci agresywni frustraci" To doskonale opisuje Polaków. Brak życzliwości, brak uśmiechu, brak chociażby kontaktu wzrokowego. Moje ciało jest moją twierdzą, a wokół czają się wrogowie... Niestety, Poznaniacy są w czołówce jeśli chodzi o brak empatii, brak spontanicznego nawiązywania kontaktu z innymi, otwartość. Piszę to na podstawie moich doświadczeń związanych z przemieszczaniem się po całej Polsce za pracą (w sumie 5 miast i miasteczek). Odpowiedz Link Zgłoś
seidr Have a nice tey! 20.11.11, 16:32 Już dawno, w poprzednim ustroju, drogi nam Boguś Smoleń śpiewał piosenkę "Smutasy i mazgaje" - Poznaniacy pamiętają. Gdy słyszę słowa tej piosenki, łza się w oku kręci i uświadamiam sobie, że przez tyle lat Polacy wcale się nie zmienili. W innych krajach obcy sobie ludzie pozdrawiają się uprzejmie na ulicy, wchodzisz do urzędu, sklepu, biura - masz uśmiech na dzień dobry, w autobusach, tramwajach ludzie chociaż uśmiechną się do siebie. U nas - wiadomo, Polak = malkontent. gdy się uśmiechniesz do współpasażera, on uzna, że masz nierówno pod sufitem. Ot, polskie piekiełko. szkoda, wielka szkoda, bo ten kraj ma przepiękny język i tradycję wymieniania uprzejmości, niestety nikt z tego nie korzysta, bo zostanie niezrozumiany. Brakuje troszkę "dżentelmeństwa" i kultury w nas. To co na zachodzie jest powszednie, u nas musi mieć swój specjalny dzień. Dla wszystkich, którym nieobojętna jest kultura i uprzejmość poznańskich pyr, Have a nice Tey :) Odpowiedz Link Zgłoś