Dodaj do ulubionych

osiedlowy komis

11.01.12, 10:13
nie wiem czy zwróciliście uwagę ale na naszym osiedlu pojawił się regularny komis. Pan z Księżycowej 19, który wprowadził się całkiem niedawno notorycznie sprowadza na parking po 3,4 auta zajmując miejsca parkingowe, ba, czasem zdarzyło mu się zaparkować na 2 miejscach po to, by w chwili kiedy pojawi się kolejne auto móc je postawić pod blokiem!!
My jako właściciele posiadamy docelowo po 1 miejscu a wprowadza się koleś będący podnajmującym a nie właścicielem i zabiera na dzień dobry 4! no chyba nie tędy droga?? Trzeba poruszyć ten temat na spotkaniu wspólnotowym albo skontaktować się z właścicielem mieszkania, bo nie zamierzam wracać o 16 z pracy i parkować po drugiej stronie osiedla, bo nie mam miejsca pod swoją klatką!
Obserwuj wątek
    • stanislaw-aniol-pl Re: osiedlowy komis 23.01.12, 14:41
      komis komisem, w ostatnim czasie nasz osiedlowy "dealer" prowadził jazdę próbną pomiędzy naszymi autami z prędkością zapewne wyższą niż zakłada jakikolwiek kodeks i bezspornie zagrażającą bezpośrednio naszym dzieciakom.
      Czyżby to miał być prolog przed tym co przygotowały nam władze?





      • agu2005 Re: osiedlowy komis 24.01.12, 13:52
        komis komisem, ale szanowny Pan który sprzedaję te samochody nie pozwolił mi zaparkować pod klatka w której mieszka odpowiadając ze on tutaj pilnuje miejsca bo klient pojechał przejechać się samochodem który własnie próbował sprzedać.
        • stefan789 Re: osiedlowy komis 25.01.12, 13:03
          szkoda, że odpuściłam bo u mnie by to nie przeszło. I te wiecznie wnoszone pralki, lodówki, wersalki i inne śmieci, żal patrzeć jak ta klatka wygląda w środku od tego targania wiecznie na górę i dół. czas coś z tym zrobić!
    • degsuvar Re: parkowanie - konfilkty, osiedlowy komis 05.07.12, 20:14
      Za to moi Drodzy, na Gwiaździstej pewna miła pani uzurpuje sobie wyłączne prawo do zajmowania drugiego z brzegu miejsca - twierdząc, że jest jej i że jest jej konieczne do wjazdu "na posesję". Nie trafia do tej przemiłej pani, że to nie jest jej posesja, tylko wspólny teren, a ona jedynie ma notarialnie ustanowiony sposób korzystania (i zresztą sposób ten to ogródek przydomowy, a nie podjazd dla samochodu). Osoba ta jest tak zacietrzewiona i zdeterminowana, że na swojej bramie przyczepiła tabliczki grożące odholowaniem pojazdu, który zajmie "jej" miejsce (oczywiście jest to nielegalne). I co z takim osobnikiem zrobić? chyba poprostu poczekamy aż nowi lokatorzy ze Staniewskiego postawią ją do pionu :))))
      • nowy_na_osiedlu Re: parkowanie - konfilkty, osiedlowy komis 05.07.12, 22:06
        Proponuję zaparkować na "jej miejscu", niech spróbuje wezwać straż miejską :-) Wyśmieją Ją..teren jest wspólny, miejsca nieprzypisane. Kto pierwszy ten lepszy.
        • olova82 Re: parkowanie - konfilkty, osiedlowy komis 06.07.12, 22:40
          Pani ta naszych znajomych, którzy spokojnie sobie zaparkowali na tym miejscu zwyczajnie zastawiła. I ok. północy gdy znajomi wyjeżdżali obrażona wyszła przestawić auto. Generalnie tak to jest jak komuś się za dużo wydaje a ma mało pod czaszką ;)
          • degsuvar Re: parkowanie - konfilkty 07.07.12, 17:43
            Wiesz,

            nawet nie chodzi o wiedzę z zakresu gospodarki nieruchomościami :D
            Kwestia kultury i poszanowania zasad współżycia społecznego. Jeśli ktoś ma taką potrzebę, żeby stać vis'a'vis swojego ogródka, bo ma niepełnosprawnego domownika, to ok - można się dogadać, ale ta Przemiła Dama potrafi poprostu przegonić i straszyć policją. Aż mnie kusiło, żeby na złość nie odjechać, żeby wezwała MO, ciekawe czy zostałaby obciążona za bezpodstawną interwencję :)) (a należałoby się).
            No i ciekawe co w związku z niszczeniem wspólnego trawnika samochodem (właśnie teraz stoi na ogródku).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka