l.george.l
24.03.12, 13:26
Może się komuś wydawać, że nie jest to wątek na forum poznańskie, ale przecież w Poznaniu mam niezwykle prężne moherowe zaplecze. Zdaje się, że z Poznania pochodził recenzent wybitnej pracy doktorskiej Ojca Doktora Dyrektora w trójcy jedynego, to w Poznaniu rodzą się listy otwarte z długimi spisami nazwisk moherowych "intelektułastów", w końcu z Poznania wywodzi się paru, łooooo Matko Jedyna, radiomaryjnych "łexpertów".
Głosi pan Rydzyk: "naszemu narodowi zagraża globalna lewicowa rewolucja [...] to "coś większego" niż w czasach PRL-u. - Rewolucja kulturowa, czyli najkrócej mówiąc, odejście od tego, co normalne, ku temu, co nienormalne [...]". A skąd przypuszczenie, że to co teraz to normalne. Z mojego punktu widzenia to skrajna patologia. Złapaliśmy odrobinę oddechu po kretynizmach kaczej IV RP, ale do normalności jeszcze daleko. Skąd pogląd, że moheryzm to normalność?