Dodaj do ulubionych

Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pięc...

22.04.12, 09:44
Kolejny dowód na to, że rowerzyści nie są biednymi owieczkami masakrowanymi przez kierowców, jak przedstawiają to niektórzy forumowicze, ale obie grupy użytkowników dróg mają mniej więcej tyle samo za uszami.

Mam nadzieję, że policja dokładnie weźmie się za karanie rowerzystów łamiących przepisy, a w szczególności tych jeżdżących po chodnikach, bo piesi są najsłabszą grupą i wymagają największej ochrony.

Co do potrąceń przy skręcie w lewo to dziwi mnie dlaczego rowerzyści nie używają lusterek (poza idiotycznym argumentem, "że nie mają takiego obowiązku"). Bardzo ułatwiają one obserwację sytuacji za sobą.
Obserwuj wątek
    • lili_marleen Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi 22.04.12, 10:33
      oyabun napisała:

      > Co do potrąceń przy skręcie w lewo to dziwi mnie dlaczego rowerzyści nie używaj
      > ą lusterek (poza idiotycznym argumentem, "że nie mają takiego obowiązku"). Bard
      > zo ułatwiają one obserwację sytuacji za sobą.

      No właśnie nie bardzo. Żeby w takim lusterku coś zobaczyć musiałoby być wielkości zwierciadła jakie montuje się w tirach. W małym lustrze rowerowym nic nie widać nie tylko z powodu jego wielkosci ale i faktu, że podczas jazdy naszymi drogami - nawet tymi rowerowymi, wszak zbudowane są w wiekszości z pozbruku - nierówna nawierzchnia wywołuje drgania kierownicy które z kolei są przenoszone na lusterko.
      No chyba , że jakieś lustra zamontujemy na żyroskopie mocowanym do głowy rowerzysty.
      • Gość: nieyabun Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: 78.9.79.* 22.04.12, 11:17
        Ale nikt rowerzyście nie broni obejrzeć się do tyłu - widoczność ma doskonałą.
        Poza tym uważam że wpuszczanie rowerów na jezdnię to prowokowanie wypadków - już motocykliści mają gorzej bo sa miej widoczni a co dopiero rowery. Nie można dawać rowerzystom coraz większych praw kosztem samochodów, bo rower to pojazd sezonowy i zależny od pogody, a póki co nie ma rozsądnej alternatywy dla aut - komunikacja publiczna jest średnio wydolna. Np. dojechać do "centrum" z takiego zadupia jak Krzesiny to średnia przyjeność, a będzie jeszcze gorzej w związku z planowana reorganizacja komunikacji w związku z otwarciem pętli Franowo.

        Dopóki nie zbuduje sie odpowiedniej infrastruktury, czyli gęstej sieci dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia, jazda rowerem (w mieście) będzie przypominała rosyjską ruletkę.
        Pytanie tylko czy warto w to inwestować, żeby grupka zapaleńców, wyznawców religii rowerowej z naczelnym kapłanem Rakowerem byli ustatysfakcjonowani. Wystarczy chłodniejszy, deszczowy dzień i większość rowerzystów przesiądzie się do samochodów lub zbiorkomu, w zależności od stanu kieszeni i znów miasto się zakorkuje. Nie oszukujmy się, rowerki nie rozwiąża problemów komunikacyjnych miast a rozsądnej alternatywy na razie nie ma. I nie na ścieżki i i inne pierdoły rowerowe powinno się przeznaczać czas, miejsce i pieniądze a na poprawę komunikacji zbiorowej, zwłaszcza z odleglejszych dzielnic Poznania.

        Ten cały owczy pęd do stawiania na rowery przypomina mi biopaliwa i samochody na prąd - pozornie opłacalne i ekologiczne.
        • tomjk Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi 22.04.12, 11:43
          "Dopóki nie zbuduje sie odpowiedniej infrastruktury, czyli gęstej sieci dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia, jazda rowerem (w mieście) będzie przypominała rosyjską ruletkę. "

          święte słowa. Cała reszta cytowanej wypowiedzi - nie.
        • Gość: Pan Kracy głównie infrastruktura,ale to nie jest alternatywa IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 12:10
          Zgadzam się ze wszystkim... oprócz tej wątpliwości, czy warto budować drogi rowerowe - owszem, warto, ale nie koniecznie muszą to być drogie "autostrady rowerowe" o asfaltowej nawierzchni, często wystarczy delikatne utwardzenie, czy nawet wymalowanie linii na szerokim chodniku, albo postawienie znaku, że jest to droga pieszo-rowerowa - w pierwszej kolejności taki znak powinien zostać postawiony na Moście Królowej Jadwigi, gdzie z oczywistych względów jazda na rowerze jezdnią jest bardzo niebezpieczna - tak są wydzielone pasy ruchu na tym moście, że jedynym słusznym miejscem dla rowerów jest współdzielenie chodników z pieszymi, których akurat na tym moście jest bardzo mało.

          Zgadza się, że jest owczy pęd na rowery i należy temu wyjść na przeciw... jednak rower nie jest lekarstwem na korki w mieście i problemy z dojazdem, zwłaszcza z odleglejszych miejsc. Na trasach do 10km przy dobrej pogodzie się sprawdza, do 15km jest jeszcze czasem akceptowalny, powyżej 15km tylko dla zapaleńców. Ale jak deszcz zacznie padać, czy temperatura spadnie poniżej 10 st. C, to 90% osób z roweru zrezygnuje. (tak samo, jak z elektrowniami wiatrowymi - gdy wieje, to prąd jest produkowany, a gdy nie wieje, to nie jest - a odbiorca życzy sobie stałych dostaw i ten prąd musi wyprodukować albo elektrownia węglowa albo jądrowa, bo magazynować już wytworzonej energii elektrycznej jeszcze za bardzo nie potrafimy).
          • Gość: jakbyco Nie ma owczego pędu na rowery IP: *.centertel.pl 22.04.12, 14:11
            Jest tylko nachalna propaganda lobby rowerowego, które z zaklinania deszczu zrobiło sobie odskocznię do politycznej kariery.
            Władze miasta zbierają polityczne głosy i zgadzają się na ten rowerowy terror. Tym łatwiej, że na konkretne sprawy kasy brakuje.
            • wlodzimierz_nowak Re: Nie ma owczego pędu na rowery 22.04.12, 15:06
              No jasne! Przecież korkom winni są rowerzyści! Któż może być winien jak nie cykliści ;-))))) Pozdrawia Cię, pasjonat motoryzacji, członek AW, jeżdżący codziennie po mieście rowerem ok. 5-8 km, gdyż transport publiczny jest kiepski (choć MPK lubi się nazywać najlepszym w Polsce, co było prawdą na początku milenium). I skoryguję Cię, że intensywny ruch rowerowy zaczął się już w lutym, gdy temperatury przekroczyły 0'C, a nie 10'C. Poznań jest bardzo mało deszczowym miastem, jesteśmy chyba najbardziej słonecznym dużym miastem w Polsce, trzecim najcieplejszym po Wrocławiu i Szczecinie, więc dla rozwoju ruchu rowerowego idealnym. Jeśli nie marnowalibyśmy pieniędzy na marzenia inżynierów z ZDM, to dzisiaj stałyby parkingi na granicach II ramy dokąd każdy mógłby dojechać zostawiając samochód i przesiadając się na tramwaj albo rower. A do przejazdu z jednego końca aglomeracji na drugi w maju będzie już IV rama po wschodniej, południowej i zachodniej stronie, a za rok 4 linie kolei miejskiej przecinające miasto we wszystkich kierunkach. Przy jej stacjach też będą jakotakie miejsca parkingowe. Tylko tak może to miasto działać i dawać jeździć samochodami tym, którzy muszą.
              • Gość: mika Re: Nie ma owczego pędu na rowery IP: *.xdsl.centertel.pl 22.04.12, 17:39
                wlodzimierz_nowak napisał:
                I skoryguję Cię, że intensywny ruch rowerowy zaczął się już w lutym, gdy temperatury przekroczyły 0'C, a nie 10'C.

                Z całym szacunkiem, ale jeśli ruch rowerowy w lutym był według Pana intensywny, to wszelkie argumenty prorowerowe dotyczące Poznania nie mają sensu. Jakiekolwiek projekty czynione dla tak marginalnej reprezentacji mieszkańców powinny być ewentualnie przewidywane po zaspokojeniu ważniejszych potrzeb miasta (i wcale nie o inwestycjach dla samochodów tu myślę, że tak uprzedzę zarzuty). Aż strach pomyśleć ilu jest na naszych ulicach rowerzystów, gdy ruch z intensywnego zmienia się w zaledwie przeciętny. Dziesięciu, może dwudziestu?
                • leszekes Re: Nie ma owczego pędu na rowery 22.04.12, 18:45
                  Ruch rowerowy jeszcze przez ćwierć wieku nie będzie w naszym mieście intensywny a za 25 lat okaże się, że rower to pojazd z muzeum, na wskroś anachroniczny i niemodny (tak jak samochód na benzynkę) a wszyscy będą mieli w domach jako alternatywny pojazd segwaya...
              • leszekes Strasznie kombinujesz Włodzimierzu :) 22.04.12, 19:24
                Rowerzyści niczemu nie są winni. Chyba, że chodzi o tą połowę wypadków w których uczestniczą i są ich sprawcami.

                Korkom winne są władze miasta. Brakuje infrastruktury drogowej z prawdziwego zdarzenia. Ot, co. Poszerzono ulicę Bukowską od węzła Ławica (w Zakrzewie to jest, jakby kto pytał:)) do ulicy Polskiej i... korki, które wcześniej w tym miejscu były "zniknęły". Niestety nikt nie pomyślał o poszerzeniu Bukowskiej do Przybyszewskiego. O parkingu nie wspomnę, bo aż prosiło się o takowy na skrzyżowaniu Przybyszewskiego / Bukowska (punkt, gdzie można by zostawić samochód) Dzisiaj już go nie będzie, bo Ataner na jednym narożniku wybudował blok mieszkalny a na drugim powstał jeden z wydziałów Uniwersytetu Medycznego.
                I tak marnuje się okazje, aby poprawić jakość życia w mieście.

                Włodzimierzu... mała uwaga... IV Rama jest potrzebna miastu, ale jeszcze bardziej potrzebna jest III. Przy niej powinny być wielkie i wygodne parkingi. Praktycznie przy każdym zjeździe, czy przecięciu z liniami tramwajowymi, czy autobusowymi takowe być muszą, jeśli ma się ziścić marzenie co poniektórych a mieście bez samochodów. Powinny one być tanie a bilet parkingowy powinien uprawniać do darmowego poruszania się minimum 4 osób w grupie przez cały dzień komunikacją miejską. Do tego drogie parkingi przy drugiej Ramie i... w Poznaniu da się żyć.
                Oczywiście wiele spraw będzie jeszcze do załatwienia... ot, choćby psie kupki na każdym kroku, wszechobecne reklamy i szyldy, punktualna komunikacja miejska, skwerki i... niech tam... twój konik... ścieżki rowerowe :))
              • Gość: empiryk Re: Nie ma owczego pędu na rowery IP: *.173.46.147.tesatnet.pl 23.04.12, 07:32
                Jeśli codziennie jeździsz po mieście rowerem, to skąd wiesz, że komunikacja kiepsko funkcjonuje ? Może z perspektywy krótkodystansowego (5 - 8 km dziennie) miejskiego kolarza?
                Odrobina logiki by się jednak przydała, a do tego jeszcze empiria i jeszcze raz empiria się kłania ! A pojęcie empiryzmu tobie akurat nie powinno być obce.
                • lukask73 skąd wiesz, że komunikacja kiepsko funkcjonuje 23.04.12, 11:04
                  Gość portalu: empiryk napisał(a):

                  > Jeśli codziennie jeździsz po mieście rowerem, to skąd wiesz, że komunikacja kie
                  > psko funkcjonuje ? Może z perspektywy krótkodystansowego (5 - 8 km dziennie) mi
                  > ejskiego kolarza?

                  Czyżbyś naprawdę nazywał się Rafał Kupś?

                  Jak inaczej (niż kiepsko) można nazwać sytuację, gdy przejazd tramwajem między dwoma blisko siebie położonymi przystankami (np. Kaponiera - Teatralka, albo Fredry - Teatralka albo Teatralka - Jeżyce) trwa 10 czy nawet 15 minut? Ostatnio doniesiono mi, że przejazd autobusem ulicami Witosa - Żeromskiego od Solidarności do Dąbrowskiego zajął 50 minut. Tam jest 2,5 km i dwa przystanki po drodze. Może oznaką dobrej komunikacji jest fakt, że sieć kolejowa jest nijak skorelowana z pozostałymi rodzajami transportu?

                  O autobusach za tramwaj z litości nie wspomnę. Mam nadzieję, że nigdy w przyszłości nie zdarzy się stanie w autobusie w korku na Marcelińskiej przez 15 minut (szybciej da się tam przejść pieszo), po czym brak możliwości sprawnego skrętu z Przybyszewskiego w Grunwaldzką (ten krótki odcinek to też 2 - 4 minut).

                  Jak inaczej można powiedzieć? Można powiedzieć fatalnie.
            • leszekes Zasadniczo masz rację 22.04.12, 18:40
              To są układy o których my, przeciętni mieszkańcy pojęcia nie mamy. W zamian za drobne ustępstwa miasta i łyżeczkę konfitur dla kanapowej awangardy, prezydent Grobelny dostaje sprzymierzeńców, co to go niby atakują (bo to jest w ich interesie), ale jak trzeba podeprą w jakimś głosowaniu (w zamian wszak dostają coś, co wykorzystają w samorządowej kampanii wyborczej).
              I tak łapka łapkę myje... :))
          • Gość: chłop Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.centertel.pl 22.04.12, 16:10
            Niestety wiele osób, z powodu braku drogi rowerowej decyduje się na dojazd autem :(
            • Gość: xyz Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 17:26
              bądź komunikacją miejską. Może i w Poznaniu jest trochę dróg rowerowych ale są one tak chaotycznie usytuowane, że trudno nimi się poruszać, np na Wojska Polskiego, gdzie ścieżka nagle się urywa - i co teraz? jechać chodnikiem czy włączać się do ruchu przecinając jeden pas (bo do skrzyżowania jeszcze kawałek)? dalej, na Mieszka I urwana ścieżka, na Mickiewicza kawałek ścieżki pełniący funkcję parkingu, urwana ścieżka za mostem teatralnym, podobnie w okolicach Śródki. Niestety nie da się w P-ń jeździć przepisowo. Jazda po ulicy? dziękuję. Zwłaszcza tam, gdzie jeżdżą tramwaje, tramwajarze nie szanują żadnego uczestnika ruchu. Kierowcy samochodów również nie potrafią nauczyć się, szacunku dla innych. A wystarczyłoby pojechać na kilka dni na południe. Tam rowerzyści jeżdżą legalnie po chodnikach (jeśli nie ma ścieżek) i nikomu to nie przeszkdza. Włosi, Hiszpanie , Francuzi... potrafią się szanować Polacy oczywiście nie. I piesi jakoś na chodnikach nie giną.
              • leszekes Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern 22.04.12, 19:35
                Jako pieszy od czasu do czasu nie zgadzam się na rowerzystów na chodniku. Ileż to razy byłem przez takiego potrącony... a ile razy zbluzgany? To wiem tylko ja i przypadkowi świadkowie takiego chamskiego postępowania.
                • Gość: chłop Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:23
                  "Jako pieszy od czasu do czasu nie zgadzam się na rowerzystów na chodniku. Ileż to razy byłem przez takiego potrącony... a ile razy zbluzgany? To wiem tylko ja i przypadkowi świadkowie takiego chamskiego postępowania."

                  Nie zgadzasz się na rowery na chodniku, na rowery na ulicy.. Tobie się pewnie marzy taki specjalny pas dla rowerów pomiędzy każdym chodnikiem a każdą jezdnią co? Taka, jakby to powiedzieć Droga Dla Rowerów :D
                  • leszekes Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern 23.04.12, 07:34
                    Ależ zgadzam się z tym, że jezdnia jest dla rowerów. Również samochodów, maszyn drogowych i rolniczych oraz motocyklistów a od czasu do czasu... coraz rzadziej... nawet pojazdów konnych :))
                    Wszyscy się na niej zmieszczą.
                    • Gość: chłop Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:44
                      No i bardzo mnie cieszy takie podejście. Wszyscy się jakoś pomieścimy. :D
              • Gość: hux Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 22:49
                "tramwajarze nie szanują żadnego uczestnika ruchu."
                Dokładnie, kilka razy byłem spędzany z przejścia dla pieszych przez tramwajarza.
                "I piesi jakoś na chodnikach nie giną."
                A jakiś pieszy zginął na chodniku w Polsce potrącony przez rowerzystę?
                • lukask73 nikt nie zginął, ale mógł 23.04.12, 11:10
                  > A jakiś pieszy zginął na chodniku w Polsce potrącony przez rowerzystę?

                  Inaczej będziesz mówił, jak dorobisz się potomstwa. Nie chodzi przecież o to, żeby dziecko traktować jak papugę w klatce. Na chodniku dziecko powinno móc czuć się bezpiecznie.

                  Kilkakrotnie byłem świadkiem potrącenia dziecka przez rowerzystę. Fakt, często przyczyną jest nagły ruch wykonany przez malucha, ale przede wszystkim roweru nie powinno w ogóle tam być.

                  Ruch po chodniku mógłby być dopuszczony pod warunkiem, że w odległości drogi hamowania od każdego pieszego oraz każdego miejsca o ograniczonej widoczności, prędkość roweru będzie zredukowana do symbolicznej piątki.
                  • Gość: hux Re: nikt nie zginął, ale mógł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 13:11
                    Mógł ale nie zginął. Za to zginął na jezdni niejeden rowerzysta i pieszy poruszający się prawidłowo.
                    Widząc małe dzieci automatycznie zaczynam zwalniać i chwytam ręką za hamulec, są nieprzewidywalne i to należy uwzględnić czy się jedzie po drodze rowerowej czy na chodniku, niestety wielu ludziom brak rozsądku i wyobraźni.
                    Jak jadę po chodniku (w ogóle nie chciałbym jeździć w mieście ale muszę) to prędkość dostosowuję do sytuacji i pieszych (zwalniam dopóki jestem w stanie utrzymać równowagę i staję w razie potrzeby).
            • leszekes Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern 22.04.12, 19:32
              Ja decyduję się na dojazd autem nie z powodu braku drogi rowerowej a z powodu szybkości i wygody. Korki są, to prawda, ale wystarczy poruszać się w odpowiednich godzinach i problem znika.
          • Gość: chłop Re: głównie infrastruktura,ale to nie jest altern IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:19
            Chciałem przyklasnąć stwierdzeniu, że rowerem to dopiero od -10 stopni, ale się dopatrzyłem że tam jest 10 dotatnie, hehehe.
        • wlodzimierz_nowak poważny błąd 22.04.12, 14:56
          Gość portalu: nieyabun napisał(a):
          > Wystarczy chłodniejszy, deszczowy dzień i większość rowerzystów przesiądzie się do samo
          > chodów lub zbiorkomu, w zależności od stanu kieszeni i znów miasto się zakorkuj
          > e.

          Pomijając szereg nonsensów, które ująłeś rodem ze stereotypowych żartów powtarzanych na korytarzach przez inżynierów z ZDM w wieku przedemerytalnym, to popełniasz poważny błąd.
          www.gloswielkopolski.pl/artykul/549635,opinie-jak-odkorkowac-poznan,1,id,t,sa.html
          Z dzisiejszych rowerzystów prawie każdy ma samochód. Ba, każdy poznaniak ma samochód. I masz rację, że może się do niego przesiąść, jeśli nie zaczniemy WRESZCIE wygaszania popytu na samochody w obszarach śródmiejskich.
          Ale nie możemy czekać na mityczną infrastrukturę, gdyż dzisiaj miasto jest wydrenowane z pieniędzy i za wiele się w najbliższych 10 latach już nie zdarzy. Wydaliśmy na kredyt na rzeczy, które powstają "z okazji" Euro2012 i są to rzeczy z nielicznymi wyjątkami mało sensowne, mało poprawiające sytuację. A ruch samochodowy - dzisiaj to poznaniacy już widzą - zmierza do samozakorkowania.

          Dzisiaj stoimy przed dylematem jak z pustego nalać, czyli jak małym kosztem zacząć wreszcie osiągać efekty. Dlatego MyP wespół z IdP i SRM przygotowaliśmy pakiet niskokosztowych zmian. Oczywiście ich rezultatem będzie ograniczenie ekspansji samochodów, głównie tolerancji dla bezprawnego spowalniania transportu publicznego.

          > Nie oszukujmy się, rowerki nie rozwiąża problemów komunikacyjnych miast a ro
          > zsądnej alternatywy na razie nie ma. I nie na ścieżki i i inne pierdoły rowerow
          > e powinno się przeznaczać czas, miejsce i pieniądze a na poprawę komunikacji zb
          > iorowej, zwłaszcza z odleglejszych dzielnic Poznania.

          Oczywiście masz rację. W najbardziej rowerowych miastach Europy raptem 1/3 mieszkańców codziennie jeździ rowerami, a grubo ponad 50% transportem publicznym. Transport publiczny jest bezdyskusyjnie najważniejszy. Tyle tylko, że na rowery wydajemy tak 0,5-1% pieniędzy na transport przy 3-6% rowerzystów w mieście (każdy z nich płaci na te inwestycje), więc dzisiaj nie ma nawet mowy o równouprawnieniu, a co dopiero o promocji.

          A czym się kończy promocja ruchu samochodowego widzimy po 12 latach wolnej ręki jaką dostał ZDM. Wydaliśmy na system drogowy dobre kilka mld PLN i sytuacja się z roku na rok pogarsza.
          • Gość: Pan Kracy Re: poważny błąd IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 15:50
            > Z dzisiejszych rowerzystów prawie każdy ma samochód. Ba, każdy poznaniak ma
            > samochód. I masz rację, że może się do niego przesiąść, jeśli nie zaczniemy
            > WRESZCIE wygaszania popytu na samochody w obszarach śródmiejskich.

            Póki co - wygaszania popytu w obszarach śródmiejskich w Poznaniu nie ma.
            No ale jest pole do popisu... wystarczy zaprzestać wydawania promocyjnych
            naklejek za 10zł uprawniających do miesięcznego parkowania w ścisłym centrum.
            Marzy mi się, by tak jak w niektórych zachodnich miastach można było przejść
            ulicami w pobliżu Starego Rynku, gdzie nie będą parkować żadne auta,
            a jednocześnie będę mógł dojechać do restauracji czy kawiarni taksówką
            lub ekologicznym niewielkim autobusem, a mieszkańcy zakupy sobie przywiozą
            pod dom i odstawią auto na podziemny czy wielopoziomowy parking oddalony
            kilkaset metrów od kamienicy.

            > są to rzeczy z nielicznymi wyjątkami mało sensowne,
            > mało poprawiające sytuację.

            Tu znowu się zgodzę - wiadukt na Hetmańskiej - jest to samo, co było wcześniej,
            tylko lepsza nawierzchnia, a pasa dla włączających się do ruchu nie ma.
            Jana Pawła II i Rondo Śródka- żadnego wiaduktu, żadnego tunelu, żadnej
            kładki dla pieszych i rowerzystów, żadnego usprawnienia, jedynie nowa
            nawierzchnia (i jako jedyny plus - infrastruktura wod-kan, która w końcu
            odblokowuje inwestycje w tej części miasta), a w tej części miasta jest
            olbrzymi ruch pieszo-rowerowy, który powinien bezpiecznie przekraczać
            bądź co bądź co bądź tranzytową Jana Pawła II. Była okazja do udrożnienia
            Ronda Śródka.
            Rewitalizacja Bukowskiej - nowa nawierzchnia i nowa, prawdopodobnie
            gorsza organizacja ruchu - bus-pasy -> OK, ale likwidacja lewoskrętów
            wprowadzi, że małe uliczki mogą zostać zakorkowane. Na plus - droga
            rowerowa.
            Rondo Jana Nowaka Jeziorańskiego - też się tam prawdopodobnie nic
            nie poprawi, jeśli chodzi o ruch.
            Most Św. Rocha - trasa tramwajowa na plus, natomiast wygaszono ruch
            samochodowy, który z mostu Św. Rocha został skierowany w ul. Grobla
            a następnie w ulicę Wierzbową... a wystarczyło cały odwrócić kierunek
            ul. Grobla na odcinku od Wierzbowej do Mostowej i tamtędy pokierować
            auta. Odpowiedź na moje zapytanie w tej sprawie od ZDMu była lakoniczna,
            że się nie da...
            Wybudowano fajną drogę od Ronda Śródka do Mostu Lecha, która na końcach
            praktycznie codziennie się korkuje, bo nie pomyślano o wydajnych bezkolizyjnych
            wiaduktach czy chociażby Rondzie.
            I hicior - Winogrady - piękna ulica z największą ilością dziwnie działających
            sygnalizacji świetlnych - kto może, ją omija.

            Można by tak jeszcze wymieniać i wymieniać..., gdzie pieniądze zostały wydane, a efektu z tego nie ma.

            Komunikacja miejska tak... ale jak na nią ma się przesiąść mieszkaniec Krzesin,
            który ma autobus dwa razy na godzinę i objeżdża ten autobus wszystkie
            osiedla ratajskie, a potem kończy on bieg przy Rondzie Rataje,
            skąd najlepiej przejść do Kórnickiej, żeby się przesiąść na tramwaj do centrum,
            lub jedzie do centrum z kolejną przesiadką koło AWFu.
            Jak na komunikację miejską się przesiąść mieszkaniec Pobiedzisk, który jeśli zamiast
            autem, pojedzie pociągiem i na stacji Poznań Wschód nie wysiądzie, bo brakuje
            kilkuset metrów torów tramwajowych do dworca, na Garbarach nie wysiądzie,
            bo jego autobus będzie stał w korku, dopiero z Głównego pojedzie tramwajem np.
            na Polibudę, czy do pracy w pobliżu Ronda Starołęka.... lepiej dla niego będzie
            pojechać samochodem.
            Podobnie z mieszkańcem Buku, który aby dojechać do pracy w Glaxo z pociągu
            wysiądzie na Głównym, ewentualnie na Górczynie, bo do stacji na Junikowie
            tramwaju nie będzie, a stamtąd dojechałby najszybciej.
            Jak skłonić mieszkańca Suchego Lasu, żeby auto zostawił koło pętli na Sobieskiego
            na planowanym płatnym parkingu P+R. Taki mieszkaniec podjedzie do Pestki, gdzie
            zaparkuje za darmo i wygeneruje trochę korków.
            Podobnie z Kórnika - nie ma gdzie zaparkować, żeby przesiąść się na komunikację
            miejską.
            A dlaczego nowy tramwaj będzie dowoził ludzi tylko do IKEI i M1? Aż się prosiło, by linia mogła dojeżdżać do Swarzędza.
            Nie piszę już o mieszkańcach Naramowic - kupowanie tam mieszkania,
            to skazywanie się na codzienne korki.

            A kwestia finansów miasta i kredytów... Poznań za słabo stara się na dofinansowywanie
            inwestycji strukturalnych z Unii Europejskiej. Za słabo negocjuje z firmami, które chcą
            stawiać obiekty handlowe i nowe mieszkania. Przy każdej takiej inwestycji jest okazja
            do wynegocjowania przebudowy układu komunikacyjnego w taki sposób, który by
            nie powodował pogorszenia komunikacji. Tak np. przy budowie CH Malta oprócz
            kładki rowerowej powinien powstać wiadukt nad ul. Hlonda, zamiast skrzyżowania
            ze światłami, a na skrzyżowaniu z Jana Pawła II - przynajmniej rondo + kładka
            pieszo-rowerowa nad rondem - znad Malty - w kierunku Politechniki.
            Przy budowie dworca - powinien zostać wydłużony wiadukt - Most Dworcowy,
            z którego bezkolizyjnie by się dojechało do CH Poznań Główny City Center.
            Pod wiaduktem mogło by być rondo - podobnie, jak to ma miejsce pod wiaduktami
            Hetmańskimi.
            I to wszystko mogliby finansować inwestorzy lub dofinansowywać UE.

            Wiem, że łatwo powiedzieć, wiem, że za chwilę odezwą się grupy, które
            by chciały tylko konsumować pieniądze. Ale z konsumpcji miastu pieniędzy
            nie przybywa, a z inwestycji przybywa i jest wówczas więcej kasy na konsumpcję.
            • Gość: hux Re: poważny błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 16:31
              Taki drobiazg jak kładka nad torami na Dębcu przy Opolskiej ułatwiła by życie mieszkańcom Świerczewa czyli poznaniakom a nie przybyszom z podpoznańskich miejscowości. Przy Opolskiej zlikwidowano a wyremontowano mało uczęszczaną kładkę przy Św. Szczepana. Podobno ma być tunel ale bez przejścia dla pieszych!
        • Gość: chłop Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:16
          Be ze dury. To auto jest pozjazem sezonowym. Jeżdżę nim do pracy od grudnia do marca a jak tylko sezon się skończy od razu na rower !
          • lukask73 auto jest sezonowe 23.04.12, 11:18
            > To auto jest pozjazem sezonowym. Jeżdżę nim do pracy od grudnia do marca

            Touché!
            10 na 10.

            Tylko czekaj, aż cię obszczekają, że od kwietnia brakuje już kasy na benę :-)
            • Gość: Chłop Re: auto jest sezonowe IP: *.centertel.pl 23.04.12, 16:03
              Noty odnotowane :D. A mą beną pączek !
    • Gość: Pan Kracy Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 11:15
      Dodatkowo należy uzupełnić artykuł o kilka faktów:
      - prawo nie wymaga od rowerzystów potwierdzenia znajomości przepisów poprzez zdany egzamin, a dopuszcza korzystanie z dróg publicznych na równi z samochodami... taka znajomość przepisów znacząco podniosłaby bezpieczeństwo rowerzystów
      - rowerzysta na chodniku jest bezpieczniejszy, niż na drodze o olbrzymim natężeniu ruchu, dlatego w tym temacie też przepisy powinny ulec zmianie, ponadto więcej chodników powinno być oznaczanych jako drogi pieszo-rowerowe
      - największym grzechem rowerzystów jest jazda ulicą, koło której jest wybudowana lub oznaczona droga rowerowa... i zazwyczaj w takich miejscach drogami rowerowymi poruszają się rowerzyści dbający o swoje bezpieczeństwo, na rowerach z dobrym oświetleniem, odblaskami i jadą w kasku, a ulicą poruszają się pseudo-rowerzyści na kolarkach o cienkich oponkach, bez świateł, bez kasku i często ze słuchawkami w uszach, którzy uwielbiają przejeżdżać przez skrzyżowania na czerwonym.
      • Gość: nieyabun Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: 78.9.79.* 22.04.12, 11:19
        Na chodniki? W życiu! Parę razy oberwałem kierownicą czy czymś w ramię i nawet się cham jeden z drugim nie kwapił zainteresować ani przeprosić...
        • Gość: kierowca-rowerzyst Klutura osobista = kultura na drodze IP: *.devs.futuro.pl 22.04.12, 11:44
          Gość portalu: nieyabun napisał(a):
          > Na chodniki? W życiu! Parę razy oberwałem kierownicą czy czymś w ramię i nawet
          > się cham jeden z drugim nie kwapił zainteresować ani przeprosić...

          A ja parę razy o mało co nie najechałem na d... pieszemu, który władował się na oznaczoną drogę rowerową.
          Z inne beczki, miałem dotychczas trzy kraksy na rowerze (jeżdże od wielu lat tak rowerem jak i samochodem), raz z psem, który wybiegł z bramy pod koła, i 2x z ... innym rowerzystą, który wjechał mi prosto pod rower, bo nie spojrzał czy ktoś nie nadjeżdża (zakładam, że nie słyszał silnika więc uznał, że nic nie jedzie).
          Za to kilka/kilkanaście razy cudem uniknąłem zderzenia z autem - spychanie na pobocze przy wyprzedzaniu, czy nadjeżdżanie z tyłu z nadmierną prędkością i hamowanie z piskiem opon to standard.
          Ścieżki rowerowe to inna bajka - są niespójne, często zaprojektowane bez sensu i utrudniają zamiast ułatwiać (np. droga rowerowa, która zaczyna się i kończy "nigdzie", na odcinku 700m trzeba aż 6x przejeżdżać na drugą stronę jezdni). Nic dziwnego, że rowerzyści wolą wtedy jechać po jezdni.
          Więc tak jak ktoś wspomniał - wina leży po każdej stronie i zapewnienie bezpieczeństwa na jezdni, drodze rowerowej czy chodniku nie zależy tylko od przepisów, a od kultury osobistej każdego z osobna i najzwyklejszego poszanowania drugiego człowieka.
          Niestety - jako społeczeństwo w ogóle jesteśmy strasznie sfrustrowanie i nieżyczliwi wobec siebie nawzajem, a do tego egoistyczni i egocentryczni, całkowicie pozbawienia jakiejkolwiek empatii na co dzień - co przekłada się również na wzajemne poszanowanie w ruchu drogowy i pieszym.
        • Gość: Pan Kracy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 12:24
          Masz rację rowerzysta cham.

          Ale abstrahując od kultury - ani Tobie, ani jemu nic się nie stało... wasza różnica prędkości, to zazwyczaj 15km/h (Ty 5km/h, rowerzysta 20km/h) - przy tej prędkości potencjalna kolizja nie kończy się zazwyczaj poważnymi obrażeniami. A najczęściej się niczym nie kończy, bo suma summarum rowerzysta z tych 20km/h wyhamuje do 7-10km/h i najwyżej się powyzywacie.

          Natomiast kolizja rowerzysty z samochodem, to kolizja dwóch pojazdów, który jeden jedzie 20km/h a drugi 50km/h, a często i szybciej... i takie potrącenie lusterkiem może spowodować, że rowerzysta się przewróci i wpadnie pod następne auto, które nie zdąży się zatrzymać (na zahamowanie z 50km/h do zatrzymania się potrzeba ok. 40-50m)! Do tego osobowe auto zważy prawie 1,5 tony, rowerzysta wraz z rowerem - powiedzmy 100kg, czyli 15 razy mniej, a to oznacza, że z kolizji, w której rowerzysta będzie leżał na drodze, a samochód zdąży wyhamować np. do 20km/h rowerzysta i tak bez obrażeń nie wyjdzie.

          Fizyki się nie oszuka - jeżdżenie rowerem po chodnikach jest dużo bezpieczniejsze. Dlatego należy czynić wszystko, aby ruch samochodowy, zwłaszcza w mieście, separować od ruchu rowerowego, czyli w imię bezpieczeństwa - budować drogi rowerowe.

          I przy okazji "odchamiać" społeczeństwo (nie piszę stricte o rowerzystach, bo oni za chwile przesiądą się do autobusu, czy też pójdą pieszo tym chodnikiem lub wsiądą do samochodu)
          • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 22.04.12, 13:31
            Właśnie. Fizyki się nie oszuka. Droga hamowania jednośladu jest zawsze dłuższa od drogi hamowania dwuśladu. Stąd tyle wypadków w wyniku wymuszenia.
            • jwalker075 Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 22.04.12, 14:32
              Tylko przy równych masach i prędkościach.
              Dość rzadko można spotkać spotkać rowerzystę o masie 1500kg poruszającego się z prędkością 50km/h. Chyba jeszcze nie spotkałem...
            • Gość: Bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.12, 17:34
              Wracajcie do podstawowki... Droga hamowania nie zalezy od ilosci sladow, ani od masy...
              • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 22.04.12, 19:05
                Sam tam wracaj. Opóźnienie generowane przez hamulec rowerowy jest mniejsze niż przez samochodowy. Rower nie ma pasów bezpieczeństwa, więc hamulec nie może przekraczać dawać opóźnienia większego niż 1 [g], podczas gdy w samochodzie jest to często 1,2-1,6 [g]. Z reguły to jest nie więcej 0,5-0,6 [g]. Naciśnięcie klamki rowerowej powoduje nacisk hamulca na felgę odpowiadający około 5-6 kg. A w samochodzie jest to znacznie więcej.

                Droga hamowania zależy również od liczby kół, które hamują. Tak więc jednoślad o takiej samej masie i sprawności hamulca jak wieloślad będzie zawsze miał dłuższą drogę hamowania.
                • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 23.04.12, 16:41
                  Przeczytaj sobie pierwszy-lepszy test motocykla sportowego i sprawdz jaka jest droga hamowania ze 100. Jak to mozliwe... Czyzby motocykle mialy pasy ? :)

                  Co maja pasy do hamowania, to nie wiem...

                  Naciśnięcie klam
                  > ki rowerowej powoduje nacisk hamulca na felgę odpowiadający około 5-6 kg. A w s
                  > amochodzie jest to znacznie więcej.

                  A samochod wazy tyle co rower ?
                  • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 23.04.12, 20:20
                    Nie muszę czytać testów motocyklowych, bo mam motocykl. I droga hamowania motocykla jest dłuższa niż samochodu. Znam ten problem z autopsji.

                    W przypadku przeciążenia, motocyklista/rowerzysta wylatuje przez kierę do przodu i tyle.
                    • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 23.04.12, 22:05
                      WSK ? :)
                      • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 24.04.12, 07:26
                        Niestety, nie WSK. Honda CBR 600 RR :). honda.pl/pl/motocykle/modele/super-sport/cbr600rr.html
                        • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 24.04.12, 16:49
                          Przy takim jezdzcu jak ty, to nic dziwnego...

                          Taki Hyosung hamuje lepiej niz "twoja" Octavia, a znany raczej z kiepskich hamulcow:

                          www.motocykl-online.pl/testy/Hyosung_650_Naked
                          • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 24.04.12, 19:04
                            Ty w ogóle nie umiesz jeździć. Nie mówiąc o tym, że hamowanie na moto jest trudniejsze niż w aucie. Zresztą masz napisane: "Hamowanie z maksymalnym opóźnieniem jest trudne z powodu słabej dozowalności hamulców". A to znaczy: jest niemożliwe :), no chyba że na torze, gdzie nawierzchnia gwarantuje lepszą przyczepność i brak niespodzianek.
                            • Gość: Bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 19:59
                              Bo to Hyosung, nie ma pancerzy w stalowym oplocie tylko gumowe..
                            • Gość: Bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 20:01
                              Ilosc bzdur w twych postach rosnie geometrycznie...
              • Gość: hux Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 23:19
                "ani od masy... "
                Uważasz droga hamowania w pełni załadowanego samochodu i pustego będzie przy tej samej prędkości taka sama czyli z wzoru na energię kinetyczną E=(m*v²)/2 należy skreślić m czyli masę? Skończyłeś Wyższą Szkołę Gotowania na Gazie?
                • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 23.04.12, 16:44
                  Owszem, nalezy skreslic, bo sie skraca. Tylko trzeba znac wiecej wzorow niz 1, jesli samemu sie nie potrafi do nich dojsc...
                  • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 23.04.12, 20:39
                    No dobrze, przyjmijmy Twój uproszczony punkt widzenia:

                    Energia kinetyczna wynosi pojazdu (mv^2)/2. Żeby go zatrzymać, siła hamująca F musi wykonać na odcinku s pracę równą energii kinetycznej. Czyli (mv^2)/2 = Fs. Jak wiadomo, F = ma, gdzie a jest opóźnieniem hamulca, a m jest masą. Otrzymujemy s = (v^2)/2a. Przyjmijmy hamowanie w samochodach na poziomie przeciążenia: a = 1 [g], a w rowerach słabsze, bo przeciążenie wyrzuca rowerzystę przez kierownicę: a = 0,6 [g].

                    Stąd droga hamowania dla samochodu:
                    s = (v^2)/2,
                    a dla roweru
                    s1 = (v^2)/1,2.

                    Zachodzi s1 > s. Rower ma dłuższą drogę hamowania.

                    Tak więc nie masz racji nawet przy swoich heroicznie uproszczonych założeniach. Model hamowania jest w rzeczywistości bardziej skomplikowany, tu nie bierzemy pod uwagę tarcia, ani oddziaływania mas poruszających się wewnątrz pojazdu/na pojeździe na hamowanie, wpływu masy pojazdu na opóźnienie hamowania (wspomaganego przecież przez silnik!).
                    • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 23.04.12, 22:14
                      Wyliczyles droge na podstawie z gory przyjetego, wzietego z ksiezyca opoznienia... Genialne... :)
                      • Gość: Adam Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.echostar.pl 24.04.12, 07:36
                        No dobrze, weźmy drogę hamowania samochodu Skoda Octavia II: www.motofakty.pl/artykul/skoda-octavia-ii-1-9-tdi-105-km.html dla przykładu.

                        Testowa droga hamowania wynosi s = 39,1 [m], z prędkości 100 [km/h] ~~ 27,78 [m/s]. Po podstawieniu do wzoru wychodzi a = 9,86 [m/s^2], czyli 1 [g] z różnicą na 3 miejscu po przecinku.

                        Nadal nie przekonany? A co do rowerów: można uzyskać w hamowaniu przeciążenie, o ile jest się w stanie wziąć 150 kg na klatę, no i wcześniej nie zablokujesz koła, bo rower nie ma ABS.
                        • Gość: G.Sommer Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.12, 08:26
                          Adamie !! Ty sie dobrze czujesz ?? Wiesz co to jest wogole ABS ?? (Anty BLOKUJACY system) Musze Cie zasmucic - sa rowery,ktore POsiadaja ABS,wiec ze swoich wyliczen mozesz zrobic jedynie salatke warzywna !! POzdrawiam
                          • Gość: Piotr Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: 150.254.124.* 24.04.12, 10:08
                            A prąd do zasilania układu pewnie z dynama albo bateryjki 1,5 V.
                            • Gość: hux Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 10:29
                              Dynama ani bateryjki nie potrzeba, to takie klocki z ABS ;) działają na energię z innego wymiaru więc wszystkie prawa fizyki tracą rację bytu ;) Zamontowane do ciężarówki zatrzymują ją praktycznie w miejscu no bo przecież droga hamowania nie zależy od masy pojazdu ;).
                            • Gość: G.Sommer Jestescie 150 lat za murzynami-Piotrze u Huxie !! IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.12, 12:10
                              Coz ja "biedny" moge Wam POwiedziec techniczne ulomki ?? Jestescie 150 lat za murzynami i 300 lat za germanska rasa ! Jestem o tej POrze ciut leniwy aby zrobic Wam wyklad o ABS w rowerach,wiec odsylam do Googlusia na >ABS für Fahrrad< Milego lamania glowek w niemieckim-ciemna maso !! Buhaha :-))
                              • Gość: Piotr Re: Jestescie 150 lat za murzynami-Piotrze u Huxi IP: 150.254.126.* 24.04.12, 12:47
                                To germańcy już 300 lat temu mieli ABS? W furmankach ze śmigiełkiem BMW, czy podkowach końskich?...

                                To żeś popłynął.
                                • Gość: G.Sommer Re: Jestescie 150 lat za murzynami-Piotrze u Huxi IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.12, 13:06
                                  Moge cie zapewnic Piotrze ! 3masz norme i nie wychylasz dale nosa niz najglupszy POlak - renepoznan.

                                  Teraz tos odplynal,jak Titanic z Southampton ze swoja glupota !! Buhaha
                                  • Gość: Piotr Re: Jestescie 150 lat za murzynami-Piotrze u Huxi IP: 150.254.126.* 24.04.12, 13:16
                                    Teraz wiem, dlaczego przegraliście wojnę. Bo nie umieliście się śmiać, hitlerowskie ponuraki.
                                    • Gość: G.Sommer Re: Jestescie 150 lat za murzynami-Piotrze u Huxi IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.12, 15:30
                                      He he !! To widac gospodarczo,kto wygral a kto przegral !! POlskie bezmozgi !! He he
                        • bimota Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści 24.04.12, 16:56
                          Do czego przekonany ? PRzeciez oczywiste, ze mialem na mysli ksiezycowe dane rowerowe... Jak hamuje auto chyba kazdy wie...

                          > Nadal nie przekonany? A co do rowerów: można uzyskać w hamowaniu przeciążenie,
                          > o ile jest się w stanie wziąć 150 kg na klatę, no i wcześniej nie zablokujesz k
                          > oła, bo rower nie ma ABS.

                          Czyli nawet zahamowac bez blokowania nie potrafisz ? No i, oczywiscie, myslisz, ze z zablokowanymi musi sie gorzej hamowac... :)
          • Gość: Hamulec tarczowy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.12, 13:42
            He he..!! Pan Kracy hamuje kolkiem miedzy nogami !! Z 50 km/h - 40-50 m !! No no - kiepski kolek masz !! :-))
            • Gość: Pan Kracy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 15:07
              Testy robione na suchej nawierzchni, dla najlepszych aut obecnie produkowanych przy idealnych warunkach mówią co innego (np. zatrzymanie po 40m z prędkości 100km/h), ale biorąc pod uwagę wszystkie inne czynniki, takie jak reakcja kierowcy, opóźnienie układu hamulcowego, stan nawierzchni, nieumiejętność optymalnego wykorzystania układu hamulcowego przez kierowcę, nieidealny stan opon, nieidealny stan zawieszenia, gorsze warunki atmosferyczne, często też hamulce samochodów nie mają 100% sprawności (obowiązkowe badania techniczne tego nie wykażą).
              Jak to wszystko się uwzględni, to wówczas można przyjąć, że mamy następne drogi zatrzymania dla poszczególnych prędkości:
              - 20km/h -> ok. 8-10 m
              - 50km/h -> ok. 30-40 m
              - 70km/h -> ok. 55-70 m
              - 100km/h -> ok. 90-110 m
              A wiadomo, że w intensywnym ruchu miejskim, gdy kierowca musi mieć oczy naokoło głowy, zauważenie w gorszych warunkach oświetleniowych ubranego na szaro, jadącego bez oświetlenia beztroskiego rowerzysty może nie być natychmiastowe i upłyną cenne sekundy, podczas których kierowca nie rozpoczął jeszcze hamowania.

              Z innej beczki - wczoraj miałem ciekawą sytuację - jadąc ulicą Mostową z dozwoloną prędkością ok. 40km/h lewym pasem, jechałem minimalnie szybciej, niż auto na prawym pasie. W tym czasie sprzed jadącego samochodu wyszedł pieszy, który przekraczał jezdnię nie na przejściu.
              Pieszy widząc jeden samochód oszacował, że zdąży przed nim przejść do połowy jezdni, gdyż jedzie on po prawej stronie (mojego samochodu nie widział, bo byłem za tamtym autem)
              Kierowca tamtego samochodu nie przyspieszał, bo widział pieszego, który zdąży przejść przed nim.
              Ja nie widziałem pieszego i niewiele brakowało, aby doszło do wypadku. Pieszego, którego zauważyłem na środku jezdni, zobaczyłem z odległości ok. 50m. Na szczęście on przyspieszył, a ja dałem po hamulcach, co zaowocowało, że miał dodatkowe 1-2 sek. na przejście, zanim nadjechałem. Skończyło się bezproblemowo. Ale bezmyślność pieszego była porażająca.
              Tak też jest z innymi użytkownikami ruchu i niestety rowerzyści bardzo często jeżdżą bezmyślnie, chociażby jadąc po prawej stronie nagle zjeżdżają na środek pasa, aby ominąć studzienkę kanalizacyjną.
              • Gość: Hamulec tarczowy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.12, 17:38
                E....tam Pan Kracy,trujesz !! Normalne PKW i w 100 % sprawne i suchej nawierzchni POwinno sie zatrzymac na max 15 m z palcem w tylku przy szybkosci 50 km/h.Swoim "rzechem" z tarczami 390 mm i czteroma tloczkami na zacisku i laczkach 295x35 R 20 105 ZR skracam do max 8-9 m.tak wiec kumpel to nie tak jak prawisz ! PS Za kolkiem sie nie spi !! :-)) POzdrawiam
                • Gość: Pan Kracy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 21:02
                  15m, czy nawet 10m od momentu zadziałania hamulców przy maksymalnie wciśniętym pedale hamowania, tak że na suchej nawierzchni zaczynają działać ABSy... przy czym po 10m hamowania masz skasowany bagażnik przez pojazd jadący z tyłu, który zacznie hamować 1-2 sekundy za późno i nie tak mocno, jak Ty, bo za Tobą w małej odległości w gęstym ruchu ulicznym może jechać Matiz czy Seicento, które w hamowaniu tak dobre jak Ty nie jest.
                  • Gość: Hamulec tarczowy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.pools.arcor-ip.net 22.04.12, 21:48
                    Pan Kracy !! Wijesz sie jak PISkorz w matni i wyciagasz z rekawa (jak szuler) co rusz to nowe asy ! Pytam wiec - o czym byla dyskusja ?? O odleglosciach w hamowaniu przy danej szybkosci,czy tez o wjezdzaniu sobie w "dupe" ?? Prosze,walnij sie w klate i POwiedz: Mea culpa - sypalem te metry prosto z kapelusza !! POzdrawiam :-))
      • Gość: chłop Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.centertel.pl 22.04.12, 16:17
        Drogi Kracy. W wielu przypadkach bezpieczniej jest pokonać rowerem drogę jezdnią. W przypadku korzystania z drogi dla rowerów biegnącej równolegle do drogi z pierwszeństwem, kierowcy aut NIE UZNAJĄ PIERWSZEŃSTWA ROWERZYSTY na tej drodze. Jadąc jezdnią obserwuję, że dla każdego kierowcy auta jest jasne, że takie pierwszeńśtwo mi się należy.
        • Gość: Pan Kracy Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 16:32
          Drogi Chłopie!!

          Twoje wiele przypadków odnosi się do skrzyżowań... i w pewnym sensie się zgodzę - kierowcy aut nie uznają pierwszeństwa rowerzystów, lub czasem nie są w stanie uznać, gdyż sygnalizacja świetlna dla pieszych i rowerzystów jest tak ustawiona, żeby kierowca nie widział, jakie światło się świeci dla nich. To co opisujesz, ma miejsce przede wszystkim wówczas, gdy rowerzysta na skrzyżowanie/przejazd przez jezdnię wjeżdża pełną prędkością... (jak niektórzy tu się chwalili, na rowerze czasem rozpędzają się do 40-50km/h).
          Statystyki tego nie ujmują, ale winna jest tu najczęściej infrastruktura i ustawienie świateł, a w przypadku kolizji - wina jest losowana przez policję pomiędzy rowerzystą a kierowcą ;)

          O jeszcze jednym rowerzyści, ale też kierowcy muszą pamiętać, czyli o zasadzie ograniczonego zaufania.
          A rowerzyści dodatkowo dróg rowerowych w mieście nie mogą traktować, jak torów wyścigowych (tak samo, jak kierowcy dróg). Jeżdżąc rowerem po Poznaniu sam wiem, że jest to uciążliwe, że co skrzyżowanie mam czerwone światło i wielokrotnie muszę się zatrzymywać.
          Wiem też, że jadąc z Mostu Dworcowego w kierunku Rataj mogę się rozpędzić bez problemów do 50km/h i jechać z porównywalną prędkością do samochodów, ale już w drugą stronę podjazd z prędkością 20km/h wymaga pewnego wysiłku i nie wszyscy rowerzyści z taką prędkością pojadą, a kierowcy wówczas 50km/h swobodnie pojadą. Dlatego, dla własnego bezpieczeństwa pod górę pod Most Dworcowy wolę wjechać na chodnik, niż narażać się na kontakt fizyczny z dużo szybciej jadącymi samochodami. Tym bardziej, że w tym miejscu zginęła rowerzystka, która pomimo orzeczonej winy kierowcy, mogła uniknąć śmierci poprzez wjazd w tym miejscu na chodnik. (miejsce to jest niebezpieczne, bo nie ma tam właściwej infrastruktury dla rowerzystów, a bezpieczeństwo teoretycznie jest gwarantowane przez przepisy).
          • Gość: chlop Re: Rowerzyści i pseudorowerzyści IP: *.messagelabs.net 22.04.12, 17:40

            Racja. Choc moje doswiadczenie podrzuca miglownie skrzyzowania bez sygnalizacji.
    • Gość: ŁSS Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.ip.netia.com.pl 22.04.12, 12:51
      Podstawową winą jest nie przestrzeganie prawa o ruchu drogowym przez wszystkich uczestników ruchu.

      Rowerzyści nie mogą jeździć po chodniku. Przedwczoraj mało mnie nie rozjechała rowerzystka na chodniku na Głogowskiej, zabrakło centymetrów i to ja (najczęściej rowerzysta) bym jej wlazł pod koła bo podczas rozmowy telefonicznej po prostu zmieniłem kierunek marszu. Pieszy na chodniku ma się czuć bezpiecznie, więc sorki, nie wolno nam jeździć rowerami po chodnikach.

      Na drodze również muszą obowiązywać zasady. Samochody powinny trzymać się środkowego pasa, a rowerzyści prawej strony. Niestety mamy tyle dziur w drogach że nie da rady jechać przewidywalnym dla samochodów torem jazdy. Na ulicach gdzie nie da się wydzielić dróg rowerowych po prostu trzeba jeździć wolniej i to dotyczy wszystkich. Jest 30 to jedziemy 30 km/h. Rowerem spokojnie przekraczam 40 km/h i sięgam 50 km/h. Mnie ograniczenie do 30 km/h też obowiązuje. Ponadto pilnujcie żeby zachować margines bezpieczeństwa jak już wyprzedza się rowerzystę, odczekajcie chwilę żeby móc wyprzedzić zachowując metr odstępu. Dziś wy wyprzedzicie kogoś spokojnie innego dnia ktoś wyprzedzi wasze dziecko zachowując rozsądną odległość.

      I na koniec uwaga do Policji i Straży Miejskiej. W piątek wzywałem patrol na Głogowską do parkujących po skosie na chodniku kierowców. Na linii alarmowej SM mnie zatkało, dzwoniłem ok 15-ej i facet mi mówi że interwencja będzie po osiemnastej bo dopiero wtedy tam będzie patrol. No jak to? To już tak zredukowano tą formację że nie jest w stanie walczyć nawet z niewłaściwym/nielegalnym parkowaniem? Ostatecznie zlecenie przyjęła Policja, ale nie wiem czy coś zrobili bo musiałem zająć się swoimi sprawami.
      Drodzy Państwo, ja wiem że jest Was mało i nie macie budżetów. Ale pilnując parkowania pilnujecie żeby ktoś nie niszczył chodnika który jest dobrem wspólnym. Zaparkowane samochody go niszczą, plamią olejami i jest syf. Potem to trzeba naprawiać za nasze wspólne pieniądze. Upilnujecie przestrzegania prawa to mniej będzie takich wydatków. A skasowanie grupy aut parkujących w tamtej chwili na Głogowskiej już by dało kwartalne wynagrodzenie dla jednego funkcjonariusza.
      Dziwi mnie to że tego się nie pilnuje, kasa ucieka, monitoring jest chyba tylko po to żeby straszyć. W RFN gdzie mieszkałem to jest nie do pomyślenia. Tam służby działają aktywniej oraz mają wsparcie obywateli którzy sami pilnują tego żeby każdy przestrzegał porządku. Można powiedzieć że w Polsce takich postaw obywatelskich nie ma, no ale ja ją wykazałem i odbiłem się od muru w SM. Czy to tak powinno wyglądać?
      • Gość: hux Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 14:33
        Przypadkowa fotka zrobiona podczas czekania na przejściu dla pieszych.
        Oto inna fotka, nie moja. Muszę zrobić zdjęcie ok 14-16 na skrzyżowaniu Hetmańska/28 Czerwca przejście dla pieszych i droga rowerowa.
        "Rowerzyści nie mogą jeździć po chodniku. Przedwczoraj mało mnie nie rozjechała
        > rowerzystka na chodniku na Głogowskiej,"
        Wiesz ile razu miałem taki "mało mnie nie rozjech ał/ała " jak najbardziej jadąc prawidłowo rowerem po jezdni, będzie jakieś kilkadziesiąt razy, ostatnio w piątek na jednokierunkowej (debil nie skończył wyprzedzać i zaczyna skręcać, chyba zrobił to umyślnie), łamiąc przepisy (w szczególności jadąc pod prąd) jeszcze nic mnie takiego nie spotkało.To że jestem żywy i do tego cały (pomijając bolące kolano od wypadku sprzed kilku miesięcy) to zawdzięczam tylko ostrożności, wolnej jeździe i dobrej orientacji. Powszechne jest wysiadanie z samochodu i otwieranie drzwi przed nadjeżdżającym rowerzystą, większość kierowców nie patrzy wtedy w lusterko a są też tacy którzy uważają że nie muszą tego robić, serio (widziałem takiego w akcji i dyskutowałem chwilę z idiotą właśnie na Głogowskiej). Jazda po takiej Głogowskiej obok torów i zaparkowanych samochodów to proszenie się o wypadek, nastąpi wcześniej czy później no chyba że się ma mnóstwo szczęścia, ja na torach miałem wywrotkę dwa razy w obu wypadkach sprowokowaną przez kierowców. Inna sprawa że skoro jechała po chodniku powinna była jechać megaostrożnie, ja tak robię i nigdy nikogo na chodniku nie stuknąłem, przede wszystkim dlatego że poruszam się prawie z prędkością pieszego i jestem gotów do natychmiastowego hamowania wyprzedzając.
        "Samochody powinny trzymać się środkowego pasa,"
        Ciekawa teoria, masz prawo jazdy? Gdzie w kodeksie to wyczytałeś?
        Wystarczyłoby by kierowcy respektowali pierwszeństwo przejazdu (zwłaszcza na przejazdach dla rowerów podczas skręcania), przestali rozmawiać przez komórki w czasie jazdy, zachowywali bezpieczny odstęp, patrzeli w lusterka i ograniczyli trochę prędkość wtedy jazda rowerem po chodniku straciłaby sens bo na jezdni byłoby bezpiecznie. Ale to przerasta większość kierowców a nawet policjantów. Dwa razy podczas jazdy rowerem byłem kontrolowany przez policję i w obu wypadkach policjanci sami złamali kodeks drogowy raz wręcz tarasując jeden pas ruchliwej o tej porze ulicy, stając przy podwójnej ciągłej praktycznie na skrzyżowaniu, niedaleko przejścia dla pieszych tylko po to by zatrzymać do kontroli rowerzystę jadącego powoli po prawie pustym chodniku (obecnie tam jest dopuszczona jazda rowerem, kawałek dalej mogli zrobić to nie łamiąc przepisów).
        "Zaparkowane samochody go niszczą, plamią olejami i jest syf."
        Właśnie dzisiaj rano pojechałem do Dębiny tam gdzie jest ujęcie wody. Zastałem tam tabuny wędkarzy których część parkowała sobie nad stawkami samochodami, pomimo wyraźnego zakazu i prawie pustych parkingów dla samochodów, były nawet dostawcze.
        "W RFN gdzie mieszkałem to jest nie do pomyślenia."
        Poznałem jakiś czas temu osobę która jak Ty mieszkała w RFN i jeździła tam rowerem, próbowała tego w Poznaniu, rehabilitacja jeszcze trwała po kilku miesiącach od wypadku a z uwagi na wiek i temperament na pewno nie jeździła 30-50 km/h rowerem.

        PS. BMXów bym stanowczo zakazał na drodze publicznej, małolaty szaleją, są niebezpieczni dla siebie i innych, jeden nawet się zabił i nie miał z tym nic wspólnego żaden kierowca.
        • hellbert Co do laski idącej ścieżką rowerową przy Hetmań- 22.04.12, 17:28
          skiej, to rowerzyści po prostu mają tę ścieżkę w d00pie i walą pełną parą po chodniku po przeciwnej stronie ulicy:/ Burak na rowerze czy pieszo - i tak jest burakiem. Idąc od skrzyżowania z 28 Czerwca przejeżdżają na tym skrzyżowaniu na drugą stronę ulicy i, mając w d00pie ścieżkę rowerową, gazują po chodniku. I to na serio gazują.
          Zapominasz o jednym - kierowcy, piesi i rowerzyści, to wszystko są polskie, zakompleksione buraki. Bez kultury i ogłady i z postawą roszczeniową do otoczenia (w lwiej części). I tak się też zachowują. Ty jesteś najlepszym przykładem - dzielisz na naszych - rowerzystów, i innych (w dorozumieniu bydło i śmiecie). To takie polskie:/
          • Gość: hux Re: Co do laski idącej ścieżką rowerową przy Hetm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 20:27
            "Zapominasz o jednym - kierowcy, piesi i rowerzyści, to wszystko są polskie, zak
            > ompleksione buraki."
            Siebie też zaliczasz?
            "dzielisz na naszych - rowerzystów, i innych (w dorozumieniu bydło i śmiecie). To takie polskie:/"
            Jestem kierowcom (od wielu lat), rowerzystom (od kilku), pieszym od zawsze wiec nie trafiłeś.
            Zrozumiesz niektóre zachowania rowerzystów jeśli pojeździsz rowerem i na własnej skórze odczujesz buractwo części (!) pozostałych użytkowników dróg, przede wszystkim kierowców, potrafią bardzo podnieść ciśnienie w szczególności na skrzyżowaniach. Musiałbym napisać bardzo długi post aby opisać zachowanie niektórych (tylko przykład z piątku: nie skończył mnie wyprzedzać i zaczyna skręcać baran tuż przede mną) O ile zachowanie rowerzysty odczuje przede wszystkim on sam w razie wypadku to chamstwo kierowców jest niebezpieczne przede wszystkim dla innych, rowerzystów i pieszych, wystarczy niewielkie uderzenie i może skończyć się tragicznie. Nie popieram zap.. na chodniku pełnym gazem, jazdy bez światełek, roztrącania pieszych, nie robię czegoś takiego, poczytaj inne moje posty bo nie chce mi się powtarzać.
            • Gość: Jagoda Re: Co do laski idącej ścieżką rowerową przy Hetm IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:29
              Rzeczywiście jesteś kierowcom i rowerzystom
              hi,hi
              • Gość: hux Re: Co do laski idącej ścieżką rowerową przy Hetm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 01:10
                Wolę być rowerzystom, kierowcom niż burakiem (lub trollem forumowym) który stanął w poprzek jezdni (dopiero potem ktoś wysiadł w celu otwarcia bramy, szkoda że nie zrobiłem zdjęcia , spieszyłem się) chcąc sobie zaparkować na własnym podwórku mając mnie głęboko w d.. i zmuszając do przejechania po chodniku.
    • wlodzimierz_nowak Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi 22.04.12, 14:44
      Oczywiście zgadzając się z Tobą co do dużego problemu jakim jest poruszanie się rowerów po chodnikach wskutek wypchnięcia rowerzystów z ulic przez rozbuchanie ruchu samochodowego (kto widział samochód jadący 50 km/h na ograniczeniu do 50 km/h ręka w górę), do dalszej części mam jeden prosty komentarz.
      W piątek po południu wracałem z pracy na Grunwald. Na ul. Dąbrowskiego na wysokości Wiepofamy zasygnalizowałem manewr skrętu w lewo, żeby skręcić w Polną. Za mną nie było nikogo (lusterko nie jest mi potrzebne, wystarcza sprawność szyi i instynkt samozachowawczy), najbliższy samochód w odległości ok. 50 m. Zacząłem wykonywać manewr, ale przerwałem słysząc po sekundzie, dwóch intensywne trąbienie. Po kilku dalszych dojechał do mnie kierowca Clio i mnie zmieszał z błotem twierdząc, że jak chcę skręcać, to mam jechać lewą stroną pasa, a nie skręcać mu przed maską. I odjechał. Zepsuł mi człowiek humor, więc pojechałem za nim. Dogonienie nie stanowiło problemu, gdyż od Polnej do Żeromskiego samochody poruszają się tempem wolniejszym od hulajnogi. Umysł tego człowieka był w tak agonalnym stanie wywołanym korkami, że nawet nie rozumiał, że torowisko nie jest pasem dla samochodów i jadąc nim naruszał przepisy, nie docierało do niego, że pas dla skręcających w lewo dopiero się zaczynał, że rowerzysta winien przejechać na lewy skraj pasa przed wykonaniem manewru lewskrętu, a w przypadku odrębnego pasa, w momencie wydzielenia tego pasa. Wyłożyłem to mu spokojnie, ale to był kliniczny przypadek frustracji kierowcy wywołanej nieuniknionością korków (jestem w stanie go zrozumieć, gdyż ja także należę do kierowców, bardzo boleśnie psychicznie odczuwających paraliż w samochodzie i to właśnie wyleczyło mnie z jeżdżenia moim samochodem po mieście). Jedynie jego żona widząc intelektualną niemoc męża ratowała sytuację kompromisowymi stwierdzeniami i usprawiedliwieniem, że do ich domu w Sadach mają jeszcze tak daleko, a tak długo już jadą z Winograd... Mam nadzieję, że chociaż dostrzeżesz w tym komentarz do tego co napisałeś.
      • Gość: hux Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 15:25
        "to mam jechać lewą stroną pasa, a nie skręcać mu przed maską"
        Za jechanie lewą stroną pasa przy linii przed zakrętem w lewo kiedyś zostałem zwymyślany przez dwóch kierowców pod rząd. Zajmuję miejsce po lewej odpowiednio wcześniej (zanim to zrobię oglądam się dwa razy, jeszcze chcę pożyć trochę) bo za chwilę przy większym ruchu mógłbym być zmuszony do zatrzymania przy chodniku a machać lewą ręką można do oporu, prawie nikt nie wpuści.
        • Gość: Pan Kracy Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.icpnet.pl 22.04.12, 15:59
          m.in. dlatego - ruch samochodowy należy separować od rowerowego, a konkretnie to na głównych arteriach, gdzie ruch samochodowy jest duży, a taką jest m.in. Bukowska, która ma oznaczenie drogi wojewódzkiej;

          i gdyby taka sytuacja zadziała się na uliczce o małym natężeniu ruchu, to nikt by nie zwymyślał nikogo a i miejsca by ustąpił...

          podobna zależność była, gdy od Nowego Tomyśla do Świecka nie było autostrady - można było się wsłuchać w CB, że w Niemczech kierowcy są do siebie życzliwi, pogadają na spokojnie, opowiedzą jakiś dowcip, gdy się zaczynała ciasna 2-ka, to nagle pojawiają się bluzgi, opieprzanie jeden drugiego, generalnie napięta i wulgarna atmosfera, która znów zamienia się w sielankową po wjechaniu na kolejny odcinek autostrady.

          Dlatego tak ważna jest infrastruktura!!
          • Gość: hux Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 16:15
            "i gdyby taka sytuacja zadziała się na uliczce o małym natężeniu ruchu, to nikt by nie zwymyślał nikogo a i miejsca by ustąpił... "
            W uliczce o małym natężeniu ruchu nie ma problemu, zbliża się jeden samochód to nie muszę się pchać na środek, zaczekam i skręcę za nim jeśli jest blisko. To było w bocznej ulicy którą przez jakiś czas może nic nie jechać a za chwilę nawet kilkanaście w kilku grupkach, jeśli będę jechał przy chodniku to nie skręcę szybko a jest na tyle szeroka że jeśli pojadę przy linii to każdy osobowy się mieści z prawej strony.
          • Gość: Bimota Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.12, 17:48
            Separowac to nalezy idiotow, a nie dawac im narzedzie smierci do reki...
        • Gość: Jagoda Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 22.04.12, 21:55
          Machać ręką? Już dawno nie widziałam rowerzysty, który by w ten sposób sygnalizował zamiar zmiany pasa ruchu, czy skrętu. Oj, lubisz ty bajeczki opowiadać. Lubisz. Ha, ha, ha
          • Gość: hux Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 22:45
            I zazwyczaj tego nie robię jeśli jadę pod górę a za mną nikt nie jedzie a jeśli w porę nie zacznę jechać przy środkowej linii i zostanę przyduszony do krawężnika to wszelkie machania można sobie darować, nikt nie umożliwi lewoskrętu a od wymachiwania tylko ręka zaboli i można stracić równowagę. Większość kierowców zapomina o kierunkowskazie, przeproś za nich trollu.
            • Gość: Jagoda każdy sądzi po sobie IP: *.centertel.pl 23.04.12, 06:39
              Brzydko się bawisz i obrażasz ludzi. Może byłeś przyduszony przy porodzie?
              Trollem nie zostaniesz nazwany, bo nie chcę być taka sama.
          • Gość: chłop Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:34
            Jechałem dzisiaj i machałem, spotkałem też rowerzystę, który też machał. Może masz na myśli rowerzystów nieskręcających, bo oni nie machają :D
            • Gość: Jagoda Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:38
              Może machaliście na mnie? Podobno nie najgorzej wyglądam. Hi, hi
              Niestety nie odpowiadam na tego typu końskie zaloty. Hi, hi
              • Gość: chłop Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:47
                To już wiadomo, czemu jak kierujący ignorują machających rowerzystów. Oni myślą że rowerzysta macha do jagódki :D
              • Gość: Borowka Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.12, 07:57
                Widzialam Cie !! Fryzure masz stara pudernico jak po trafieniu pioruna w szczypiorek !! Hi hi :-))
                • Gość: Borowka Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.pools.arcor-ip.net 23.04.12, 10:31
                  No i piorun strzelil w jagode i zamurowalo ja !! Pewnie teraz bedzie mech nosila na glacy ?! :-))
              • Gość: hux Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 10:10
                Jak może wyglądać troll, może jest cały owłosiony, ma grube łapska i gruby tułów, ślina mu cieknie z pyska, ma cuchnący oddech. Coś potwornego. Na pewno machali raczej do siebie, albo przekazywali znak pokoju kierowcom ;)
                • Gość: kala Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.xdsl.centertel.pl 23.04.12, 15:19
                  A wystarczyłoby spojrzeć sobie do lusterka i nie musiałbyś zgadywać.
                • Gość: anty-troll Prosimy nie karmić trolli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 07:46
                  --------------------------
                  /| /| | |
                  ||__|| | PROSIMY NIE KARMIĆ |
                  / O O\__ |
                  / \ TROLLA |
                  / \ \ |
                  / _ \ \ ----------------------
                  / |\____\ \ ||
                  / | | | |\____/ ||
                  / \|_|_|/ | __||
                  / / \ |____| ||
                  / | | /| | -->
                  | | |// |____ -->
                  * _ | |_|_|_| | \-/
                  *
                  • Gość: hux Re: Prosimy nie karmić trolli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 08:53
                    No właśnie, grunt to przyczepić się do błędu a merytorycznie nie odpowiadać
                    I tyle ma do powiedzenia w temacie czyli nic.
                    Innego nawet nie warto cytować, jak mowa o rowerach to zawsze się włącza i cały czas maniakalnie z tą samą tezą.
                    • Gość: kala Re: Prosimy nie karmić trolli IP: *.xdsl.centertel.pl 24.04.12, 14:37
                      Hehe, czyli piszesz o sobie i nawet tego nie dostrzegasz. Dobre, dobre :D
    • Gość: Bimota Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.12, 17:59
      > Kolejny dowód na to, że rowerzyści nie są biednymi owieczkami masakrowanymi prz
      > ez kierowców, jak przedstawiają to niektórzy forumowicze, ale obie grupy użytko
      > wników dróg mają mniej więcej tyle samo za uszami.

      O tak.. az 4 zranionych pieszych, niesssamowite, a tylko kilkudziesieciu rowerzystow... I ci 4 pewnie jak kolega - z telefonem przy uchu i w oblokach, ale winny rowerzysta, bo na "chodniku"...

      I jakos nic nie wspomnieli o "strasznie niebezpiecznym" przejezdzaniu przez pasy...

      Lusterko napewno pomoze, jak wali we mnie idiota w puszce, dzieki za rade... ;)

      Z Rakowerm wyjatkowo sie zgodze, ale:

      1. Sluzy - tak, ale rowniez dla motocykli i bez obowiazku korzystania z nich
      2. Na 2-pasmowkach to akurat sciezki rowerowe sa mniej potrzebna, a jak maja je robic tak jak do tej pory, to lepiej wcale. Policja powinna dyscyplinowac, tyle ze nie przez fotoradar, czy blokowanie kol...
      • Gość: Jagoda Jestem rozczarowana i zdegustowana IP: *.centertel.pl 22.04.12, 22:05
        Liczyłam, że rowerzyści będą bili się w pierś i obiecają poprawę a co tutaj zastałam?
        Biedaki szukają winnych gdzie indziej. Wśród pieszych i kierowców.

        Wstyd panowie, wstyd
        • Gość: hux Re: Jestem rozczarowana i zdegustowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.12, 22:37
          Za co? I dlaczego piszesz "Wstyd panowie, wstyd" a ponadto co to za zbiorowa odpowiedzialność. Ja nikogo nie potrąciłem na jezdni. No i przestań trollować.
          • Gość: Jagoda Re: Jestem rozczarowana i zdegustowana IP: *.centertel.pl 23.04.12, 06:50
            Przede wszystkim piszesz nie na temat. Zamiast zastanowić się jak zmniejszyć ilość wypadków w których sprawcą jest rowerzysta, starasz się przerzucić odpowiedzialność na inną grupę użytkowników ulic.
            Dobrze, że nie spowodowałeś wypadku, ale jako rowerzysta uważny i wnikliwy na pewno znasz grzeszki innych rowerzystów lepiej od każdego kierowcy. Masz tutaj wspaniałe pole do popisu, ale najwidoczniej wolisz z niego nie korzystać. Pewnie łatwiej odwraca się kota ogonem.
            Każdy kto nie pisze po twojej myśli to troll? Gratuluję dobrego samopoczucia.
        • bimota Re: Jestem rozczarowana i zdegustowana 23.04.12, 16:56
          A jaki to ma zwiazek z moja wypowiedzia ?
      • Gość: kwerty Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.icpnet.pl 23.04.12, 09:13
        Ale przepraszam bardzo, od kiedy to piesi nie mogą iść sobie po chodziku i rozmawiać przez telefon??? I od kiedy nie mogą sobie skręcić w lewo czy w prawo na chodniku??? Może jeszcze chcesz ,żeby rączką machali jak chcą nieco zboczyć z trasy, bo - np. kupa psia na drodze? Albo ominąć kogoś kto idzie wolniej.

        Bardzo wielu rowerzystów w Poznaniu jest ekstremalnie chamskich - jeżdżą po chodnikach szybko (np. na Wyspiańskiego, Matejki) i nieostrożnie.Widziałam w zeszłym tygodniu jak dziewoja na holendrze dzwoniła na mocno starszą panią idącą powolutko o kulach. Co miała zrobić ta starsza kobieta?Z jednej strony samochód zaparkowany na chodniku, z drugiej mur, a ty babciu popylaj świńskim truchtem, bo dziewuszka się spieszy.
        • Gość: hux odrobina życzliwości nie zaszkodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 15:00
          Staruszka mogła na chwilę ustawić się bokiem, aby rowerzystka mogła ją bezpiecznie ominąć i nie ryzykować zdrowia i życia na ulicy. Ale lepiej jest blokować cały chodnik aby pokazać innym kto tu rządzi.
          • Gość: hux Tylko bez podszywania się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 21:50
            Widzę że niektóre trolle już wszystkiego się chwytają. Staruszka co bardzo możliwe nawet mogła nie słyszeć dzwonka. Takie zachowanie czyli dzwonienie na osobę niesprawną fizycznie jest chamstwem i nie powinno mieć miejsca.
            Natomiast gdy idę szybko pieszo i ktoś wymijany przeze mnie nagle zmienia kierunek obojętnie czy rozmawiając przez telefon czy z innego powodu to mam ochotę kopnąć takiego osobnika w d... a co najmniej nie zwolnić i porządnie potrącić (mam sporą masę) może go to nauczy że na ulicy nie jest sam.
            • Gość: anty-troll Prosimy nie karmić trolli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 07:45
              --------------------------
              /| /| | |
              ||__|| | PROSIMY NIE KARMIĆ |
              / O O\__ |
              / \ TROLLA |
              / \ \ |
              / _ \ \ ----------------------
              / |\____\ \ ||
              / | | | |\____/ ||
              / \|_|_|/ | __||
              / / \ |____| ||
              / | | /| | -->
              | | |// |____ -->
              * _ | |_|_|_| | \-/
              *
          • Gość: kwerty Re: odrobina życzliwości nie zaszkodzi IP: *.icpnet.pl 29.04.12, 09:37
            No wiesz co? Komiczne jest to co piszesz.Po pierwsze staruszka w ogóle się nie zorientowała, że ktoś na nią dzwoni. Na ulicy był duży hałas, a pewnie i słuch już nie taki dobry.Dwa- nawet gdyby ustawiła się bokiem po spodziewanym przez ciebie wybuchu życzliwości - rowerzystka nie przejechałaby tamtędy - tak było ciasno.

            Pewnie napiszesz, ze staruszki powinny już siedzieć w domu,bo po co im spacer - i tak są do odstrzału.

            Na Matejki, Wyspiańskiego i w okolicy kilka już razy byłam w tym roku akademickim światek podobnym sytuacji, wcześniej rzadko tam bywałam.Cała moja wcześniejsza życzliwość dla rowerzystów się skończyła.
            • Gość: hux Re: odrobina życzliwości nie zaszkodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.12, 12:53
              Przyjmij do wiadomości że to jakiś troll z manią antyrowerową się podszył pode mnie. Ja w takiej sytuacji grzecznie czekam aż będzie miejsce.
              • leszekes Dlaczego nie zarejestrujesz swojego nicka? 29.04.12, 13:32
                Nie będziesz musiał jęczeć, że to nie ty... :))
        • bimota Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi 23.04.12, 17:02
          A niech sobie laza jak chca, a piotem biadola, ze ktos na nich wpadl... Ciekawe jakim cudem nigdy w zyciu nie zostalem potracony przez rowerzyste...

          Co miała zrobić ta starsza kobieta?Z jednej strony samochód za
          > parkowany na chodniku, z drugiej mur, a ty babciu popylaj świńskim truchtem, bo
          > dziewuszka się spieszy.

          A co ja mmialem zrobic w sobote jadac jezdnia na Grunwaldzkiej, gdzie trabil na mnie kolejny nawiedzony kierowca autobusu, bo jechal 5 km/h szybciej (z jednej strony parkujace auta, z drugiej pacholki robot drogowych, kraweznik i rozkopane tory tramwajowe) ?
          • Gość: chłop Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 17:31
            Autobus twój przyjaciel. On połyka dużo takich co to by chcieli paraliżować miasto samochodami i im sprawniej autobus przejeżdza tym więcej daje się połknąć.
    • dan_gliwice1 Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pięc... 23.04.12, 00:24
      UCZESTNICZYŁEŚ W WYPADKU, MASZ PROBLEM Z UZYSKANIEM ODSZKODOWANIA, NIE SATYSFAKCJONUJE CIĘ OFERTA ODSZKODOWANIA !!!!! Odszkodowanie, zadośćuczynienie, zwrot kosztów leczenia, zaliczka na poczet przyszłych wydatków związanych z leczeniem i rekonwalescencją, renta - z wypadków komunikacyjnych, wypadków w rolnictwie, wypadków przy pracy, wypadków śmiertelnych. Rekordowe odszkodowania (1 600 000,00 zł), 97,7% wygranych spraw, również wypadki sprzed 20 lat. NAPISZ aga.ja555@interia.pl
      • Gość: Jagoda Reklama? IP: *.centertel.pl 23.04.12, 06:52
        Chyba za nią powinieneś zapłacić redakcji
    • Gość: chłop Re: Rowerowe wypadki: rannych 53 rowerzystów i pi IP: *.centertel.pl 23.04.12, 07:37
      Kamizelki, kaski, teraz dochodzą lusterka. Zastanawia mnie ile jeszcze gadżetów będzie się podrzucać, zanim do problemu wszyscy się zabiorą od właściwej strony.
    • Gość: hux Kierowcy nie znają przepisów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.12, 09:36
      Część kierowców.
      Wczoraj kierowca samochodu z którym zaczęliśny dyskusję po pokonaniu przez nas obu skrzyżowania, ja przez przejazd dla rowerów a on po jezdni wyraził pogląd że powinienem był zsiąść z roweru i przejść po przejeździe rowerowym. Przejazd był oznakowany znakiem poziomym P.11 na jezdni i znakiem D-6b. Na skrzyżowaniu byłem pierwszy więc nie ma wątpliwości kto miał pierwszeństwo. Ja odesłałem pana kierowcę do przepisów i rozstaliśmy się w kulturalnej atmosferze.
      • bimota Re: Kierowcy nie znają przepisów. 25.04.12, 14:01
        A co za roznica kto byl pierwszy ?

        A co do znajomosci, to wiadomo, ze posiadanie prawka o niczym nie swiadczy...
        • Gość: hux Re: Kierowcy nie znają przepisów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.12, 14:47
          A dlatego:
          "Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."
          Gdybyśmy wjeżdżali równocześnie musiałbym ustąpić.
          Kierowca nie zachował też szczególnej ostrożności nie zauważyłem aby zwalniał, wyraźnie był przekonany że należy mu się pierwszeństwo.
          • Gość: hux Re: Kierowcy nie znają przepisów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.12, 14:50
            Nie wiem jak jest z Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym i czy według niej rowerzysta wjeżdżający na przejazd nie ma czasem pierwszeństwa.
            • Gość: hux cd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.12, 15:12
              "1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić."
            • Gość: chłop Re: Kierowcy nie znają przepisów. IP: *.centertel.pl 25.04.12, 15:25
              Najogólniej ujmując, konwencja genewska, w szczególności majowa nowelizacja polskich przepisów pierwszeństwo widzi to na zasadach ogólnych, tj jeśli nie ma kierujących ruchem, świateł czy znaków obowiązuje zasada prawej strony - auta na równi z rowerzystami. Jeśli to skrzyżowanie rozpatrzysz pod kątem prawej strony - masz konwencje genewską.

              W Polsce od wieków mieliśmy tą zasadę zanegowaną przez jeden taki przepis, który został w maju skreślony. Dlatego kierowcy nauczyli się, że rowerzysta ustępuje zawsze a teraz ciężko się oduczyć...
              • bimota Re: Kierowcy nie znają przepisów. 26.04.12, 14:13
                To skreslenie zmienilo jedynie to, ze jak rowerzysta zginie pod kolami, to nie dostanie mandatu. :P
          • bimota Re: Kierowcy nie znają przepisów. 25.04.12, 17:20
            A czyli te same gierki slowne jak z przejsciami. Ale rower nie ma zakazu "wtargniecia bezposrednio przed", pewnie ustawodawcy chca pozbyc sie rowerzystow... :)
            • Gość: hux Re: Kierowcy nie znają przepisów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 00:02
              I nie będzie wtedy kłopotu. Ci lepsi będą jeździć samochodami, gorsi czyli plebs, szara masa, statystyczni wyborcy których nie będzie stać na benzynę będzie tłoczyć się komunikacją miejską.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka