Dodaj do ulubionych

Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otworzy...

27.12.12, 10:15
Bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców Poznania i okolic. Mam nadzieję, że szpital ten dostanie kontrakt NFZ i ocali to piękny park Jana Pawła II na Wildzie przed zakusami niejakiego p. Lenartowicza ze szpitala HCP, bo z tego co wiem, pan ten niewiele uczynił dla zbudowania lądowiska dla helikoptera na terenie własnego, prywatnego szpitala. W zasadzie nic nie zrobił. Interesował go tylko publiczny park z kilkudziesięcioma pięknymi, starymi drzewami, które miały pójść pod topór. Na dodatek teren położony jest daleko od samego szpitala. O ile pamiętam chciał tam budować parking dla 3 helikopterów (dwa miejsca zdaje się chciał wynajmować odpłatnie poznańskim biznesmenom), kilku samochodów i domek - poczekalnię (dla VIP-ów?) udostępniając mieszkańcom... teraz najlepsze: TOALETĘ :)))))
Różnie byliśmy robieni w konia, ale tak bezczelnie jeszcze nikt nie próbował poznaniaków wykiwać. Do spółki z władzami miasta, oczywiście.
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziwiony Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor IP: *.static.icpnet.pl 27.12.12, 10:46
      To to tam nie ma SORu? Ciekawe
      • olesik W szpitalu HCP jest SOR 27.12.12, 11:06
        Niestety nie spełnia jednego z podstawowych kryteriów. Otóż nie ma lądowiska dla jednego śmigłowca. Szpital miał to kryterium spełnić w jakimś tam ściśle określonym terminie. Jednak zamiast zbudować je na dachu szpitala, rozpoczął starania o przejęcie terenu miejskiego. Konkretnie Parku JP II.
        Teren położony jest 1,5 kilometra od szpitala. Protesty mieszkańców Wildy spowodowały wstrzymanie tej inwestycji. Później okazało się, że ta płyta miała na siebie zarabiać a dwa dodatkowe miejsca służyć prywatnym śmigłowcom. Sprawa od samego początku była mocno podejrzana.
        W tym czasie szpital na ul. Lutyckiej zmodernizował swoje lądowisko. Teraz mamy trzy szpitale spełniające wszystkie kryteria. Na Lutyckiej, Szwajcarskiej i Puszczykowie-Niwce.
      • leszekes Szpital na Lutyckiej nie dostał kontraktu NFZ 27.12.12, 11:34
        Zamiast niego otrzymał go szpital HCP, nie spełniający unijnych i polskich kryteriów. Podobno taniej wycenił procedury a NFZ oszczędzał na nas wszystkich. Jak zawsze zresztą.
    • joanna2008 Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otworzy... 27.12.12, 10:53
      Karetki nigdy nie musiały się nigdzie przebijać. Przyjeżdzały tu (czyli na Lutycką) zawsze tylko nazywało się to Izbą Przyjęć. Otwarcie "SOR" to tylko zmiana w finansowaniu przez NFZ i w nazwie, szpital musiał spełnić kilka dodatkowych wymogów NFZ. Pacjenci zawsze tu przychodzili tak samo , czy nazywa się to Izba Przyjęć czy Szpitalny Oddział Ratunkowy (choć większość z nich powinna trafiać do Lekarzy Rodzinnych lub Pomocy Doraźnych) wtedy Oddział Ratunkowy zajmowałby się tak jak powinien ratowaniem życia w stanie nagłego jego zagrożenia a nie leczeniem grypy czy biegunki.
      A wiem to ponieważ jestem lekarzem pracującym na Lutyckiej i dyżuruje m.i. w tutejszej (póki co) Izbie Przyjęć. Pozdrawiam
      • emissarius Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 28.12.12, 12:39
        Skoro różnica między funkcjonowaniem oddziału ratunkowego a izby przyjęć polega "tylko na zmianie finansowania i nazwy" - to czym uzasadnić wysiłek związany ze zmianą statusu? Ambicjami - czy może chodzi o coś innego Pani doktor?

        Brak kontraktu na oddział ratunkowy za 2012 rok - to nie była kwestia "kilku dodatkowych wymogów NFZ" - tylko sytuacji, w której szpital nie był w stanie zaakceptować warunków finansowych NFZ. Funkcjonowanie takiego oddziału rzadko oznacza zyski, a w wypadku Lutyckiej chodziło o kwotę 6 mln strat... rocznie. Szpital popadł więc z długi i musiał wdrożyć program naprawczy.

        Brak lądowiska, wiaty i kilku innych "drobiazgów" - nie miały znaczenia przesądzającego.
        • joanna2008 Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 03.01.13, 11:44
          Pisząc o zmianie finansowania miałam na myśli podpisanie z NFZ umowy która satysfakcjonuje obie strony. To jest zmiana finansowania prawda? "Brak lądowiska, wiaty i kilku innych "drobiazgów" - nie miały znaczenia przesądzającego", być może tak, ale bez nich nie doszłoby do podpisania umowy. Trudno też uznać podgrzewane lądowisko drobiazgiem i ja doskonale zdaje sobie sprawę że nie o drobiazgi chodziło.
          W mojej wypowiedzi chodziło o coś zupełnie innego, o szumny tytuł art."Krótsza droga do szpitala", a tymczasem ta droga dla pacjentów nigdy dłuższa nie była, chyba że licząc miarką ilość metrów od wjazdu do szpitala do wejścia do Izby Przyjęć, faktycznie podczas remontu wiaty było parę metrów dalej;)
          • emissarius Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 05.01.13, 21:25
            joanna2008 napisała:

            > Pisząc o zmianie finansowania miałam na myśli podpisanie z NFZ umowy która satysfakcjonuje obie strony.
            > To jest zmiana finansowania prawda?

            Proszę nie mieć mi tego za złe, ale ja nie przypominam sobie żadnej umowy z NFZ dotyczącej tego oddziału ratunkowego, która satysfakcjonowałaby obie strony. Dyrekcja szpitala od lat podnosiła, że stawki NFZ są stanowczo zbyt niskie w stosunku do kosztów utrzymania. Z tego powodu kilka razy podpisanie umowy wisiało na włosku. Trudno się temu dziwić, skoro oddział przynosił kilka mln strat rocznie.

            Wydawało mi się, że jednak w ramach oddziału ratunkowego pacjent może liczyć na znacznie więcej w sensie zaplecza diagnostycznego i specjalistów, aniżeli w ramach tradycyjnej izby przyjęć. Temu przecież ma służyć radykalnie wyższa stawka za dobę.

            Jestem skłonny uwierzyć, że personel tego oddziału - moim zdaniem najbardziej profesjonalny w Poznaniu - potrafi udzielić pacjentom skutecznej pomocy - nawet w trybie izby przyjęć. Jednak trudno mi uwierzyć w to, że różnica miedzy oddziałem ratunkowym a izbą przyjęć to tylko zmiana nazwy i wysokości stawek.

            > "Brak lądowiska, wiaty i kilku innych "drobiazgów" - nie miały znaczenia przesądzającego", być mo że tak,
            > ale bez nich nie doszłoby do podpisania umowy.

            Zwracam uwagę, że posiadanie lądowiska dla śmigłowca ratunkowego do końca tego roku nie jest warunkiem obligatoryjnym - vide szpital Centrum Medyczne HCP. Albo Oddział Ratunkowy Szpitala przy ulicy Krysiewicza.

            Co do kosztownej wiaty - to naprawdę smutne i bardzo wymowne, że dopiero ustawowy wymóg wymusił jej powstanie. Wcześniej przez wiele dziesięcioleci nikt nie widział takiej potrzeby, więcej nawet - awarie rozsuwanych drzwi usuwano czasem całymi tygodniami, zmuszając pacjentów do przeciskania się tradycyjnymi drzwiami po lewej stronie.

            > W mojej wypowiedzi chodziło o coś zupełnie innego, o szumny tytuł art."Krótsza droga do szpitala",
            > a tymczasem ta droga dla pacjentów nigdy dłuższa nie była, chyba że licząc miarką ilość metrów
            > od wjazdu do szpitala do wejścia do Izby Przyjęć, faktycznie podczas remontu wiaty było parę metrów dalej;)

            Wiem, że przez cały czas przyjmowano tam pacjentów, także tych którzy znaleźć się tam nie powinni. Chylę czoła, jednak uważam że sytuacja, w której miasto wojewódzkie, wielki ośrodek akademicki z renomowanym Uniwersytetem Medycznym i bardzo znaczącym potencjałem specjalistycznym - dysponowało tylko jednym oddziałem ratunkowym z lądowiskiem dla śmigłowca - była mocno kompromitująca.

            Oczywiście decydenci problemu nie widzieli - ale zgódźmy się, ze oni raczej z takich usług nie korzystają, a jeśli nawet - to na specjalnych warunkach.

            Pozdrawiam.
    • eukaliptusikoww Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 27.12.12, 10:55
      drzewa ważniejsze od ludzi... jakie to szlachetne...módl się o zdrowie swoje i bliskich bo na szpital hcp nie bedziesz mógł liczyć
      • naszage13 Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 27.12.12, 11:18
        Bzdura i demagogia!
      • leszekes Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 27.12.12, 11:28
        Byłem w tym szpitalu HCP na SOR. To co się tam działo przypominało horror. Wzywana była nawet policja, bo co rusz prywatne samochody blokowały podjazd dla "erek". Przyjmował jeden lekarz a karetki co chwilę dowoziły pacjentów.
        Osoba, którą tam dowiozłem swoim prywatnym samochodem czekała grubo ponad dwie godziny na opatrzenie rany.
        Nie chciałbym tam się znaleźć ponownie. Ani jako chory, ani osoba towarzysząca, choć wykluczyć tego nie sposób. Tym bardziej, że kilkukrotnie byłem u tamtejszych specjalistów w przychodni. Zero organizacji (nawet moją kartotekę zgubili). Sama przychodnia zaś wygląda jak w latach 60-tych. Przepraszam. Wówczas lśniła czystością a teraz nawet drzwi od toalety się nie zamykały a papieru toaletowego nie było wcale. Gazet do podcierania również... :)))))

        Szpital powinien mieć lądowisko dla jedynego wielkopolskiego helikoptera, ale nie w parku.
      • emissarius Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 28.12.12, 12:46
        eukaliptusikoww napisał(a):

        > drzewa ważniejsze od ludzi... jakie to szlachetne...

        Coś w tym jest…

        Smutnym znakiem naszych czasów jest kanonizacja dwóch terminów: Własność oraz Park (pisownia zamierzona). Jakakolwiek próba ich ograniczenia - nawet pro publico bono - wywołuje fanatyczną obronę Świętości. To nawet nie jest ekologia - jako że ta opiera się na racjonalnych argumentach, tylko rodzaj parkowego zidiocenia.

        W związku z powyższym - szpital dla dzieci nie może mieć lądowiska dla śmigłowca ratunkowego, bo my właśnie wolimy mieć... Park. Będziemy nawet budować Park na kompletnym gruzowisku za cenę trzech parków w innym miejscu. Ale co tam koszty, kiedy chodzi o... Park.

        Jednocześnie wokół miasta niemal każdy zielony zagajnik wprost tonie w śmieciach - które masowo wyrzuca się gdzie popadnie, by uniknąć opłat. Wystarczy wybrać się na spacer - zwłaszcza wczesną wiosną. Mieszkańcy ulicy Żorskiej z kolei - brutalnie domagają się wycięcia wielu starych, kilkudziesięcioletnich jesionów, ponieważ chcą mieć… ładną drogę. Podobnie było zdaje się jakiś czas temu na Junackiej. Powszechnie wycina się drzewa na prywatnych posesjach - czasem z bardzo błahych powodów - bo trzeba zamiatać liście, które też zapychają rynny, albo potrzebne jest miejsce parkingowe.

        Ech…
        • kocurko Re: Krótsza droga do szpitala. Lutycka chce otwor 28.12.12, 13:45
          emissarius napisał:

          > W związku z powyższym - szpital dla dzieci nie może mieć lądowiska dla śmigłowc
          > a ratunkowego, bo my właśnie wolimy mieć... Park. Będziemy nawet budować Park n
          > a kompletnym gruzowisku za cenę trzech parków w innym miejscu. Ale co tam koszt
          > y, kiedy chodzi o... Park.

          Co przeszkadza oprócz pieniędzy w tworzeniu 10 parków? Park to miejsce odpoczynku. Nie musi on od razu mieć wytyczonych pięknych alejek i kosztować miliony.
          Wystarczy wg jakiegoś tam projektu posadzić trochę drzew odpowiednich gatunków, zasiać trawę i regularnie ją kosić. Ludzie sami wytyczą sobie ścieżki, którymi chcą się poruszać. Potem na podstawie wydeptanych ścieżek można przystąpić do aktualizacji projektu, budowania alejek, huśtawek, stawiania ławek oraz koszy, budowy oświetlenia i wreszcie dodatkowych nasadzeń drzew i krzewów. Proces można rozłożyć na lata.

          > Jednocześnie wokół miasta niemal każdy zielony zagajnik wprost tonie w śmieciac
          > h - które masowo wyrzuca się gdzie popadnie, by uniknąć opłat.

          Sprzątać trzeba. Nie ma na to rady. Śmieci to trudny temat i trzeba coś z tym zrobić. Nie będzie opłacało się ich podrzucać to nikt tego nie będzie robił.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka