Dodaj do ulubionych

Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?...

26.03.13, 11:43
A jak ktoś od lat pije herbatę lub kawę bez cukru i pocukrzonej po prostu nie lubi. Kawa z mlekiem też nie każdemu służy, mleko jest bardzo ciężko strawne dla wielu osób i powoduje wzdęcia, szczególnie, gdy jest zmieszane z czymś innym, np. kawą.
Przecież można podać cukier i śmietankę w saszetkach, zamiast sypać wory cukru jak do pepsi-coli.
Obserwuj wątek
    • angrusz1 Żywienie ? 26.03.13, 19:35
      Hmm, to raczej nie podstawowe zadanie szpitala .
      Szpital ma leczyć .
      Skoro stawka NFZ nie wystarcza na prawidłowe procedury lecznicze to należy obciąć koszty uboczne .
      A żywic się każdy ma obowiązek sam siebie i tak . Niech więc pacjent za żywienie płaci albo składka na ochronę zdrowia będzie podwyższona i to znacznie .

      I w Paryżu nie zrobisz z owsa ryżu . I Salomon z pustego nie naleje .
      Ktoś o tym zapomina ale wymagania ma , że ho hooo .
      • Gość: prochmarny Re: Żywienie ? IP: *.icpnet.pl 26.03.13, 19:53
        kolego koleżenko, dieta pozbawiona miesa i nie trująca kosztuje tyle samo co gó... którym karmicie pacjentów. płacimy zus i za to wymagamy opieki

        jeżeli wór jest dziurawy i niekompetentny i żle zorganizoawny to zawsze bedzie pusty i należy go wurzucić

        a takim worem jest słuzba zdrowia która zapomina ze jest stworzona dla pacjenta a nie dla grymaszących konowałów z wiecznie wykrzywioną gębą

        konowały miejcie pretensje do władz i organizacji sytemu w którym siedzicie a nie do pacjentów których ponizacie o traktujecie jak śmieci
      • Gość: prochmarny Re: Żywienie ? IP: *.icpnet.pl 26.03.13, 19:56
        poza tym cholerny ignorancie konowale
        szpitl ma leczyć a nie zatruwać pacjentów tłustym gównem , pacjent nie może sie sam żywić bo nie wie jaka dieta przy jakich schorzeniach jest potrzebna wiec jak już musisz coś powiedzieć to idź na ploty do portiera i sobie ponarzekaj a nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz pojęcia
      • Gość: Robak Re: Żywienie ? IP: *.205.94.96.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.03.13, 20:10
        Nie pieprz dziadek bo się znasz na tym jak kura na poematach.
      • com.bi-nerki Re: Żywienie ? 26.03.13, 22:23
        Naturalnie, że szpital ma leczyć ale niestety prawda jest taka, że przy okazji leczenia truje tym paskudztwem zwanym mylnie posiłkami. A dietetycy szpitalni od czego są? Dopiera teraz jakiś obłudnik na stołku mówi o wysłaniu ich na szkolenie? Wcześniej nie widział co jest na tych talerzach? A żywienie chorych wykracza poza zakres wiedzy zawodowej dietetyka? Trzeba im szkoleń? Co do składki zdrowotnej. Ja płacę dwie składki. Jedną odciągają mi z emerytury, drugą płacę z działalności gospodarczej. A inni nie płacą nic. Np. mundurowi i rolnicy. Zatem nie wołajmy o podniesienie składki zdrowotnej ale o rozszerzenie obowiazku jej płacenia przez wszystkich potencjalnych klientów służby zdrowia.
        • zelm71 Re: Żywienie ? 26.03.13, 22:31
          Mundurowi także płacą składki zdrowotne i to wysokie! - Matole
    • podobniesz Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 19:36
      "Posiłki na Długiej przygotowuje firma cateringowa wybrana w publicznym przetargu. Ale czuwa nad nimi sztab szpitalnych dietetyków"
      ....???
      rece opadaja.... sztab dietetykow???
      • Gość: Marian Re: Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się j IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.13, 19:47
        Tych dietetyków do pierdla ! To są przecież dywersanci !
      • Gość: niunia O właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 20:23
        To samo rzuciło mi się w oczy podczas czytania artykułu...
        Jeśli czuwają nad tym menu szpitalni dietetycy, to tacy z nich dietetycy, jak z koziej d* trąbka.
        Powinni iść na bruk, a na ich miejsce powinny zostać przyjęte osoby z wykształceniem dietetyka, którym nie będzie potrzebne dodatkowe szkolenie (?!?!?!?!) z zakresu żywienia osób na dietach wysokobiałkowych, niskokalorycznych, niskocukrowych i tak dalej.
        Przecież to wchodzi w zakres wyszkolenia dietetyków, do diaska!
        • Gość: hgjflkd; Re: O właśnie! IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.13, 20:41
          dietetyk nie jest lekarzem! (niektórzy lekarze specjalizują się w dietetyce, ale to jest margines - zazwyczaj są to endokrynolodzy). Stąd też żadnemu 'bucowi' nie przeszkadza, że pacjent je, co je. Policzyć czy waga i kalorie się zgadzają i pieczątka!

          Tak się dzieje w każdym szpitalu, w każdej firmie obsługującej szpital. Kompetencje tych ludzi są znikome i mówię to jako lekarz, który nieraz gonił kuchenkową, że 'źle' podała pacjentowi jedzenie (akurat u nas to jest ważne, bo pacjent ma operacje na przewodzie pokarmowym, a nie jest np. na ortopedii). I to, czego się dowiedziałem spowodowało, iż nasz oddział sam zamawia posiłki pacjentom (w tej samej firmie cateringowej!), ale to lekarze 'ustawiają' menu. Oczywiście nikt nie marzy o pensji dodatkowej, jaką otrzymałby dietetyk (choćby i to było dodatkowe 1600 brutto na umowie śmieciowej).

          Dopiero teraz jest porządek, a pacjenci od około 2 lat (po zmianie systemu żywienia) nareszcie przestali otrzymywać 'byleco' co spełnia normy. Poza tym od naszych szpitalnych dietetyków dowiedziałem się, że dietą lekkostrawną jest jajko z kleikiem oraz mleko. Ręce mi opadły... ci ludzie żywią chorych (choć ich nie widzą) i nie mają żadnego przełożenia na 'realia' chorych pacjentów. Jeszcze nie widziałem dietetyka, który zainteresowałby się losem pokarmów, które sam zatwierdza. Ot, papierek, papierek, kontrola sanepidu, przychód, rozchód, straty, ilość diet takich-a-takich - oto praca dietetyka w szpitalu! Żywienie gdzieś tam przepadło, a przecież wiadomo, że jest niezmiernie ważne w procesie leczenia! Niedobory białka, zbyt późne 'włączenie' odpowiednich składników diety, zła 'forma' pokarmów (np twarde dla pacjentów bezzębnych) to tylko szczyt góry lodowej.

          Nie ukrywam, że nie spodziewam się od razu białego obrusu, a tam wina stołowego, steku oraz świec i złotych sztućców oraz porcelanowej zastawy. Ja po prostu chcę, aby pacjent 'zjadł' na miarę jego możliwości i aby ktoś tego pilnował. Ktoś pobiera za to pensje (w każdym szpitalu jest dział 'dietetyków' i 'żywienia') a nie robi w tym zakresie nic dla ludu. Robi za to tony niepotrzebnych papierów (o przepraszam, pracownicy NFZ muszą mieć co robić w czasie kontroli!). Smutne, ale prawdziwe. Jasne wymogi, dostosowanie do profilu oddziału, ścisłe przestrzeganie zaleceń lekarskich nie na zasadzie eliminacji (pacjent uczulony na mleko to nie damy nic!) ale na zasadzie wymiany (skoro nie mleko to może np. pitny jogurt/kefir? może na to pacjent nie jest uczulony - choć mała to szansa, tak czy inaczej - znaleźć zamiennik a nie 'nie podawać' jak to jest zwykle w zwyczaju). Bo skoro pacjent nie toleruje ryby to w piątek je surówkę i ziemniaki, bez mięsa! Bo mu nic innego nie damy! Lekarz zabronił...

          Takie teksty osłabiają już nie lekarza ale przeciętnie rozgarniętego człowieka o 'małym rozumku' z niezdrowym parciem na miód. A pacjent biedny, poskarżyć się nie może. Rozpędzić bandę domorosłych dietetyków biurokratów lub dowalić im konieczność weryfikacji potraw u losowo wybranych pacjentów (minimum 30% stanu szpitala dziennie) - czy wszystko jest w porządku, czy zapewniono alternatywy pacjentom nietolerującym danego pokarmu, czy zgadza się 'dieta' z zaleceniem żywieniowym lekarza, czy w końcu pacjentowi 'smakowało'....

          I za każdą skargę 1% pensji w dół.
          • Gość: niunia Chciałam się zapisać na dietetykę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 21:02
            Od września 2013 dietetyka będzie wyłącznie kierunkiem na Akademiach Medycznych, znika możliwość kończenia jej na kursach pomaturalnych.
            To tak a propos tego, że dietetyk nie jest lekarzem.

            Mimo wszystko - podejrzewam, że jednak jest pewna liczba dietetyków, którzy nie są krewnymi-i-znajomymi dyrekcji, po różnych kierunkach i odbębnieniu przyspieszonego kursu żywienia.
            Podejrzewam, że nawet obecnie na rynku pracy bezrobotnych jest wielu naprawdę dobrze wykształconych dietetyków po Akademiach Medycznych czy innych szkołach wyższych.

            Co do reszty - trudno się z Tobą nie zgodzić.
          • znow_ja Re: O właśnie! 26.03.13, 21:34
            Intensywna terapia. Wieloletnie boje, żeby dieta zmiksowana wysokokaloryczna wysokobiałkowa to nie było 6 butelek mleka z kaszą manną ....
            Teraz są odżywki przemysłowe, więc walczyć o dietę do sondy nie trzeba.
            Ale został kolejny bój. Dieta zmiksowana. Pacjent bezzębny, uczymy go jeść, musi mieć pulpeta, ugotowane warzywa, puree ziemniaczane.
            Nie do przeskoczenia. Catering wie lepiej. Pozostają awantury.
            Zastanawia mnie jedno - dlaczego przez tyle lat mojej pracy nikt ani z dietetyków szpitalnych, ani z dietetyków z firmy cateringowej nie pofatygował się i nie zobaczył, jacy pacjenci leżą na IT i o kim rozmawiamy. Może wtedy byłoby łatwiej im zrozumieć, co ci durni lekarze mają za wymagania ...
      • Gość: św Teresa Re: Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 22:21
        tak, właśnie wczoraj Ojciec Derektor przedstawiał na zebraniu kolejnych dwóch sztabowców
        dla nich pieniądze są, nie ma na "karmę" dla chorych, bo w przetargu wygrywa najtańszy
    • wszechpastor yebać szpitale mamy stadion 26.03.13, 20:20
      mamy trawnik za miliard na bułgarskiej... a problemem Rysia i rady miasta jest to, że ktoś chooja nazwał choojem...
      • alfalfa Re: yebać szpitale mamy stadion 15.04.13, 19:00
        co ma stadion (miejski) do szpitala (państwowego)? No, ale chooja zamiast na ścianie tym razem na forum sobie dzieciaku napisałeś. Brawo! co za odwaga!
        A.
    • kornishon64 Już widzę pierwsze głosy "ekspertów".. 26.03.13, 20:28
      Mówiących o tym, że szpital ma leczyć a nie dokarmiać. Po pierwsze, na naszą "darmową" służbę zdrowia, idzie miesięcznie spora składka. Po drugie, dieta jest jedną z PODSTAW skutecznego leczenia. To jest jak paliwo, które napędza cały organizm. Nie wiem, to tak jakbym ćwiczył na masę, ale jadł normalnie to co zwykle, bez diety. Gó*no mi to da, bo nie dostarczam mięśniom odpowiednich składników, a te z powietrza mi nie urosną. Dziwię się, że szpitale tak robią ludzi w ch**a. Bo naprawdę nie trzeba być ekspertem (aczkolwiek widzę, że jest masa zakutych łbów, co właśnie piszą, że szpital to nie stołówka), żeby wiedzieć, że zbilansowany posiłek dostarcza masę energii. A jak organizm tej energii nie ma, to jak ma walczyć z chorobą? Nikt tutaj nie chce wykwintnych dań; owoców morza, świeżo złowionego łososia, dziczyzny, serów pleśniowych itd. oczywiście z menu. Ludzie chcą po prostu normalnego żarcia, a nie takie głodowe porcje w dodatku wątpliwej jakości.
    • red.bmx Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 20:29
      W styczni byłem w tym szpitalu na kardiologi.
      Operację na bijącym sercu miałem 16.
      To co tam zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
      Opieka lekarska, pielęgniarska i rehabilitacyjna była fantastyczna.
      Fantastyczna to mało, była niewyobrażalnie dobra.
      Na każdym kroku czułem, że to ja na tym oddziale jestem najważniejszy.
      Zresztą każdy pacjent czuł to samo.
      Jedzenie, fakt, że moim pierwszym posiłkiem chyba drugiego albo trzeciego dnia po operacji
      /nie pamiętam/ był lbiad w skłąd którego wchodził tylko kisiel lub coś podobnego.
      Ale to oczywiście, najoczywistsza oczywistość.
      Później było doskonałe. Smaczne i w wystarczającej ilości.
      Mimo, że mam już 65 lat, w szpitalu byłem po raz pierwszy w życiu i moje wyobrażenie
      o polskich szpitalach uległo całkowitej zmianie.
      Nie jest tak jak mówi się w TV.
      Postaniwiłem, że będę zawsze i w każdych okoliczniściach bronił
      naszego białego personelu.
      Ten szpital a przynakmniej kardiologia jest na najwyższym, światowym poziome.
      Serdecznie gratuluję.
      I bardzi, bardzo dziękuję za pomoc i opiekę.
      Pacjent z okolic Torunia.
    • kkastr Jak szpitlom nie starcza na leki i personel 26.03.13, 20:42
      to BARDZO ROZSĄDNIE, że oszczędzają na jedzeniu. A może lepiej by było, gdyby zwolnili część lekarzy lub przestali przyjmować pacjentów i za zaoszczędzone pieniądze zatrudnili kucharzy? Najpierw wprowadza się przepisy dotyczące wysokich standardów w każdym szpitalu (kretyni politycy sądzą, że mogą dekretami osiągnąć poziom zachodu), potem obcina się budżety (bo kraj jest 4x biedniejszy niż zachodnie, ale ambicje polityków są 4x większe), co zmusza szpitale do zadłużania się, a na końcu narzeka się na szpitalne jedzenie. Paranoja.
    • Gość: Gość Re: Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się j IP: *.class96.petrotel.pl 26.03.13, 20:58
      Co oznacza słowo RESUME? Nie znalazłem takiego w słowniku języka polskiego. W SWO owszem. Czy nie dziennikarz nie mógł użyć zwykłego polskiego PODSUMOWANIE? Już i dziennikarzom zbrzydł język polski, muszą być naleciałości obcojęzyczne wszędzie? I nie mam tu na myśli słowa np. krawat. Coraz częściej tylko widzę: resume, target... Ech...
    • sacharynek Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 21:45
      Wystarczyło by aby w Polsce każdy robił sumiennie to co do niego należy, i za co bierze kasę, a nie odp****alał manianę. Nie było by takich sytuacji i można było by normalnie funkcjonować.
      Dietetycy z tego szpitala za takie żarcie powinni wylecieć dyscyplinarnie - nie dopełnili obowiązków!!!!!!!
      Jak znam życie to sztab dietetyków jest sztabem znajomych i rodziny królika.
    • greenreds Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 21:48
      złdzieje i bandyci maja zarcie jak wrestauracji jak niedostanie schabowego to napisze do prezydenta skarge i bedzie dostawał indyka jako przeprosiny.!!A gdzie moze sie poskarzyc pacjent ,chory ze dostaje smieci do jedzenia??Nigdzie chcesz miec lepsze zarcie to niepowinienes byc uczciwy .
    • el_bigos jest bardzo prosty sposób na poprawę 26.03.13, 22:16
      wystarczy obciąć więźniom i dać chorym
    • Gość: xx Re: Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się j IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.13, 22:18
      Ludzie, co wy za głupoty gadacie.

      NFZ w żaden sposób nie wnika w jaki sposób szpital dzieli pieniądze z kontraktu!!!!

      Średnio 70% kosztów szpitalnych stanowią koszty osobowe.

      Z tego wynika, że nie ma pieniędzy na jedzenie dla pacjentów, bo te pieniądze już dawno wypychają kieszenie lekarzy!

      Taka jest prawda i taki jest fakt.
    • Gość: wkuty Re: Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 22:18
      Czytam i śmiać mi się chce z tego co mówi pan Staszewski. Oczywiście nic się nie zmieni, jadłospis nadal będzie taki sam, ten pan i dyrekcja jak zwykle kłamią. Kłamią, nie tylko pacjentom ale przede wszystkim pracownikom w żywe oczy i faworyzują jedną grupę zawodową kosztem pozostałych. A szpital to nie tylko lekarze!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: wania niesiol Szczawiu u was niet..?? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.13, 22:28
    • zelm71 Zawsze miałem rację -catering 26.03.13, 22:43
      Wszyscy "słynni naukowcy" wprowadzali do szpitali, wojska etc., catering bo że niby taniej-gu... prawda że taniej (a zajmuję się zbiorowym żywieniem od wielu lat) 1. nie jest taniej, jest drożej i gorzej; 2. brak jakości i tego o czym tu mówimy w temacie; 3. co do pewnego szpitala to tam jest pewien ......-gdyby firmy cateringowej nie było to nie było by pokusy na .....Kiedyś kuchnia szpitalna gotowała w trybie zbiorowego żywienia pod nadzorem dietetyka i było dobrze, tanio i solidnie oraz nie było możliwości zrobienia .... przez....
    • rossellinique Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 23:00
      Pierwsza sprawa już chyba poruszona to słodzenie napojów, od jakiegoś czasu nie słodzę i właśnie uświadomiłam sobie, że jakbym wylądowała w szpitalu to nie miałabym co pić...
      To, że menu jest godne pożałowania widać po samym spisie, nie trzeba tego oglądać. Cóż to za dietetycy tam pracują, zwykły człowiek umiałby poprawić ten jadłospis tak, by był nieco zdrowszy, a oni muszą iść na jeszcze jakieś kursy???
      3 plasterki szynki, może za dużo ale uważam, że nie jest tak źle, ja w dziecięcym dostawałam jeden na kanapkę..
      no i właśnie, dorośli jak dorośli, ale uważam, że tym bardziej powinni się przyjrzeć jadłospisom szpitali dziecięcych, uważam, że nie tyle ważne jest co zawierają, ale także jak są przygotowywane, podawane i czy przede wszystkim smaczne, dorosły jeszcze w siebie wmusi, ale dzieciaki... sama widziałam oddawane nietknięte obiady i jak taki dzieciak ma wyzdrowieć jeśli praktycznie niewiele co jada???
    • rossellinique Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 23:04
      Pierwsza sprawa już chyba poruszona to słodzenie napojów, od jakiegoś czasu nie słodzę i właśnie uświadomiłam sobie, że jakbym wylądowała w szpitalu to nie miałabym co pić...
      To że menu jest godne pożałowania widać po samym spisie, nie trzeba tego oglądać, cóż to za dietetycy tam pracują, zwykły człowiek umiałby poprawić ten jadłospis by był nieco zdrowszy, a oni muszą iść na jeszcze jakieś kursy???
      3 plasterki szynki, może za dużo ale uważam że z drugiej strony to dobrze, ja w dziecięcym dostawałam jeden na kanapkę..
      no i właśnie, dorośli jak dorośli, ale uważam, że tym bardziej powinni się przyjrzeć jadłospisom szpitali dziecięcych, uważam że nie tyle ważne jest co zawierają ale także jak są przygotowywane, podawane i czy przede wszystkim smaczne, dorosły jeszcze w siebie wmusi, ale dzieciaki, sam widziałam oddawane nietknięte obiady i jak taki dzieciak ma wyzdrowieć jeśli praktycznie niewiele co jada???
      • Gość: wania niesiol w doopach wam sie poprzewracalo.. ! IP: *.pools.arcor-ip.net 26.03.13, 23:12
        Za komuny w szpitalach jedzono tylko salami..!

        w poniedzialek sala nr 1
        we wtorek sala nr 2
        itd.
        PS Szczaw byl tylko w Wigilie..!!
    • isabella261 Pyszne jedzenie w szpitalu 26.03.13, 23:08
      Trudno mi uwierzyc w historie o okropnym jedzeniu w polskich szpitalach... Ja ostatnio mialam przyjemnosc pobytu w szpitalu w Anglii. Obczekiwalam wlasnie tego samego co jest napisane w tym artykule, a tutaj wielka niespodzianka! Rano na godzine przed sniadaniem dostalam menu i moglam wybrac jeden z pieciu roznych chlebow, dwa z siedniu roznych masel,dzemow itd. jeden z 2 oferowanych sokow. Bylo pyszne! Tak samo podczas lunchu - do wyboru do koloru; ryba lub mieso lub danie wegetarianskie; ftyki, ryz, ziemniaki lub zapiekane warzywa itd. itd... Skoro placi sie ubezpieczenie to oczekuje sie dobrego serwisu! Ja bylam milo zaskoczona, bo dokladnie oczekiwalam tego co mamy w Polsce... mam nadzieje, ze kiedys nadejdzie czas zmian i u nas...
    • lisa2 Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 26.03.13, 23:22
      Nie piszcie w menu "kawa z mlekiem" tylko "kawa zbożowa z mlekiem", często jest to kawa zbożowa "Inka".

      Jest więcej takich nieścisłości.

      Np. herbata to jest napar z liści herbaty a nie z okruchów.

      Masło to jest czyste masło a nie "mix".

      Podobnie wędlina "szynka" to nie jest jakaś mielonka tylko mięso z szynki z odrobiną tłuszczu przyległego w sposób naturalny a nie dodany ochłap tłuszczu do mięsa.

      itd. itp.
    • b_hunter Dużo tłuszczu, cukru, chleba. Gdzie tak się je?... 15.04.13, 16:23
      Polish Hospital Food
      www.flickr.com/photos/b_hunter/sets/72157629632435102/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka