l.george.l
19.07.13, 11:45
Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Piątek, środek lata, nikt normalny nie pracuje, a mój telefon co chwilę dzwoni. Oferowano mi dziś od rana, a dopiero zbliża się południe, badanie kości, darmową lekcję języka angielskiego, garnki, kosmetyki, wina i ubezpieczenie. Do kompletu brakuje tylko jehowych, by spytali mnie, czy dostrzegam zagrożenia współczesnego świata.