Dodaj do ulubionych

"Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn.

11.10.13, 22:18
W dzieciństwie mieszkałem jakiś czas na Górczynie. Ulica Górczyńska, Kosynierska, Bosa - te okolice.
Popularne tam było chodzenie na zakupy "do Jessego" - był to sklep spożywczy na narożniku Kosynierskiej i Głogowskiej - od strony Górczyńskiej. Teraz jest tam jakieś studio mebli kuchennych czy coś podobnego.
Wówczas to określenie było naturalnym - nie zastanawialiśmy się skąd one się wzięło. Kiedyś spytałem kumpli skąd to - ale nie wiedzieli.
Dopiero później stary mieszkaniec Górczyna wyjaśnił mi, iż ten dom i sklep spożywczy były własnością wywodzącego się z bamberskiej rodziny Jessego - imienia niestety nie pamiętam. Właścicielem Jesse był przed wojną i może krótko po wojnie. A jeszcze kupę lat potem "chodziliśmy do Jessego" choć sklep był społemowski.
Potem gierkowskie rewolty przeorały Górczyn. Ludzie się wyprowadzili. Sprowadziło się sporo nowych. Ciekaw jestem czy tradycja nazwy tego miejsca przetrwała.
To były zresztą ciekawe czasy. Jeszcze trwała tradycja podmiejskiej wsi ale już dominowała swoiście rozumiana miejskość.
Typowe wiejskie bójki z Raszynem - bo to obcy. A zarazem dążenie do 'miejskiej elegancji - teraz śmiać mi się chce z tamtych czasów. Sam chodząc na religię do parafii górczyńskiej biłem się przed lekcjami z chłopakami z Raszyna. Co zresztą nie przeszkadzało nam potem wspólnie odmawiać modlitwę na początku lekcji. Chodziło się albo do salki parafialnej albo do kaplicy Sióstr na Sielskiej. Śmieszne, dziecinne problemy.
Kino Skala - przy Krauthofera (śladu po nim już nie ma) gdzie obcy często dostawał po gębie. Ja tam byłem bezpieczny - bo swój - choć nie urodziłem się tam.
Urokliwe sceny - gdy nasz katecheta w otoczeniu swoich uczniów i ministrantów chwalił się swoim najnowszym nabytkiem - jakimś motorkiem. Jeździł mim w sutannie - co wyglądało cokolwiek zabawnie. Ale ze swoimi uczniami miał o czym gadać w przerwie katechezy.
Do tej pory pamiętam zaaferowanie - gdy mu ten motorek nawalił i moi kumple uznali za konieczne mu go naprawić. Jako, że było pośród nich sporo fachowców i amatorów mechaników motorek mu naprawili. Ale zabawnie to wyglądało. Na głogowskiej - stoi ksiądz, wokół grupka chłopaków - któryś co chwila biegnie do domu po potrzebne narzędzie. Przechodnie zatrzymujący się i komentujący i dający dobre rady. Wyobrażacie to sobie obecnie? Niemożliwe.

Pierwsze papierowy - kupowane na sztuki.
Chodzenie na "fory" i wyszukiwanie w piachu wokół nich ;czubków" czyli pocisków wystrzelonych podczas walk o Poznań.
Penetracja kazamatów okolicznych fortów i bunkrów.
Latem - kąpiele na gliniankach - ale to już była dalsza wyprawa.
Pocieszne czasy.
Macie też takie wspomnienia z dzieciństwa?
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 11.10.13, 23:40
      ja chadzałem do "kolonialki" i tak aż do 5 roku życia. Trochę bałem się kominiarzy, a właściwie ich cylindrów. Nie byłoby problemu, gdyby nie stacjonowali na "moim" podwórku.
      Potem była wyprowadzka "na wieś" Kilka domków i iiiiiiiiiiii pole pyrów, czy jakiegoś zboża.
      Na ty polu ,most. Drewniany most kolejowy. Kawałek od domu (dziś wiem trochę ponad kilometr).
      I było. Bieganie po szopkach i na most. Bywało, że człek nie zdążył z tego mostu na czas do domu i wtedy był>>>. Był "wpie....
      Minęły lata. Na miejscu pyrów wyrosły domki, a mój stanął tuż obok tego słynnego mostu. Mostu, który zniknął, a na jego miejscu stanął mostek dla pieszych
      • pan.nikt Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 12.10.13, 01:38
        spyta ktoś 5 latek i do sklepu chodzi???

        ano były inne czasy Krótko po wojnie światowej
        Nie było feministek i Bóg wie co. A kobiety????????????????????
        Były bardziej równouprawnione niż dziś.
      • Gość: Borsuk Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. IP: *.pools.arcor-ip.net 12.10.13, 06:58
        Zebys Ty niktcie wiedzial,co ludzie wypisuja (na roznych forach) o tym prostaku to bys sie za glowe zlapal...W sumie smutne - karmisz imbecyla...Chcesz powspominac - zaloz wlasny watek - trolla olej...

        PS Ostatnia forumowa "ofiara" - poika... (:(:
        • poika Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 14.10.13, 15:15
          Misiu zza Odry, badz tak mily, jak umiesz, i sobie moim nickiem cytopygi nie wycieraj ani nie uzywaj do trollowania - masz do tego chocby capslocka. Moja "znajomosc" z Rene siega w czasie dalej niz Twoja swiadomosc istnienia tego forum.

          Masz nakarmilem, obys sie nie przejadl :-).
          • Gość: Borsuk Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. IP: *.pools.arcor-ip.net 16.10.13, 19:39
            Kejterku z nad Warty...Bylem swiecie przekonany,ze bez zadnego problemu i otwierania cytostoma rozpoznajesz plec nadwarcianskich flejowych zasrancow.Ech....Jak to POzory myla...

            PS Wybacz szczeniaczku - pyr z gzikiem nie jadam...Fuj..... :)
    • qwardian Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 12.10.13, 00:05

      Nasze grunwaldzkie fory to były tereny poligonu na rogu Polskiej i dawnej Świerczewskiego, ale fortów i bunkrów nie brakowało na całym Grunwaldzie. Np. Akademik Eskulap stoi na miejscu dawnych ogródków działkowych i bunkrze na których odbywały się regularne wojny okolicznych gangów ulicznych z Opalenickiej, Wojskowej i egzotycznej ferajny ze Swobody, albo traktowanego jak dzicz elementu napływowego z Brzask, czy Ognik.

      Górczyn to był dla nas inny świat, a Chwaliszewo to ho, ho albo jeszcze dalej...
      -
      Burmistrz Bat-Uul Erdene podczas usuwania pomnika Lenina z centrum stolicy Mongolii:

      - Około 100 milionów ludzi zabito podczas komunistycznej ery. A więc komuniści zabili nawet więcej ludzi niż obie wojny światowe . Osobą, która wszystko zaczęła, był Lenin.
    • marek.es Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 12.10.13, 07:15
      Kino Skala, pamiętam. Z Łazarza (dolnego-jak mi to kiedyś wytłumaczono) kilka minut pieszo. W porównaniu do Miniaturki, to był wielki ekran! Ulica Sczanieckiej, do tej pory istniejący sklep. Nie wiem jaki dziś to właściciel, ale kiedyś był to "szewczyk" (może od nazwiska właściciela?). W późniejszych czasach obsługiwał tzw."ponury" czyli gość w granatowym kitlu. Potem nastał czas pań o zachrypnietych głosach, które pozwalały na konsumpcję w sklepie lub jego pobliżu. Teraz sklep bez charakteru, choć niewątpliwym plusem jest to, że ciągle jest! w Dodatku nie zmienił branży. Drugi taki to spożywczy Kasprzaka/Niegolewskich. Kiedyś, czekając na tramwaj, zagadnął mnie nieznajomy. Tu kiedyś był "drink bar ?". Zaczęliśmy wymieniać sklepy i lokale w mieście. Studiował w Poznaniu i pracował w naszym mieście do końca lat 80. Przy Głogowskiej ostały sie tylko apteki, więcej nic. Wszystko poległo. Krakus przy św.Marcin (golonki i piwo), Hortex przy Głogowskiej... Ech, tak mi sie jakoś popłynęło...
    • renepoznan Restauracja/bar Górczyńska. 12.10.13, 21:24
      Nie wiem nawet co tam w tej chwilki jest. Pamiętam bo tam pierwszy raz oberwałem pałą od gliniarzy.
      Jakoś tamtędy wracałem ze szkoły a przez knajpą biło się dwóch pijaczków. Jak to dzieciaki - polecielismy zobaczyć co się dzieje. Pijaczkowie jakoś się pogodzili i wtoczyli do knajpy a wówczas przystąpiła do akcji dzielna gliniarnia. No i widzowie oberwali. Ja też. Pijaczków to się bali.
      Ale z drugiej strony - kiedyś tacy "gieroje" w niebieskich mundurkach zeszli z Głogowskiej i zaczęli ustawiać górczyńską wiaruchnę na któreś z bocznych ulicek (Bosa???). Wiaruchna podobno była łaskawa. Gacie im zostawiła.
      Stare dzieje.
    • lili_marleen Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 14.10.13, 07:26
      Już kiedyś to wklejałam. Przypomnieć zawsze warto - ku ozywieniu wspomnień:

      www.trzyoblicza.klubkrag.pl/?m=2&ID=2&ID1=9
      www.trzyoblicza.klubkrag.pl/?m=2&ID=2&ID1=10
      www.trzyoblicza.klubkrag.pl/?m=2&ID=2&ID1=11
      www.trzyoblicza.klubkrag.pl/?m=2&ID=2&ID1=16
      A tu całość:

      www.trzyoblicza.klubkrag.pl/
      • renepoznan Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 16.10.13, 17:01
        fajne są takie zbiory zdjęć. Zbieram zdjęcia z pocztówki z Poznania sprzed 1945r - i niesamowitą frjdę sprawie ustalenie co za obiekt zdjęcie przedstawia.
        • qwardian Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 16.10.13, 17:29

          Niesamowite zdjęcia. Cofają mnie wspomnieniami do czasów kiedy na obecnej Bukowskiej rosły zboża. Rynek Łazarski był wówczas epicentrum wolnego rynku. Żeby dostać brakujący (deficytowy) produkt ukradziony z zakładu, przywieziony z NRD, albo wyprodukowany przez prywaciarza szło się na Rynek Łazarski. Był tam facet którego zwano PRYWACIARZEM. To był odpowiednik dzisiejszej przeglądarki internetowej. On w swojej głowie miał bazę danych, potrafił wskazać kto dany towar posiada, albo sam go dostarczał. Ewentualnie zlecał jego dostarczenie. Był fanatycznym kibicem Olimpii Poznań. Kiedy mecze tej drużyny obserwowało góra 200 kibiców on był faktycznym powodem, że tam ktokolwiek przychodził. Meczu nikt nie oglądał, natomiast obgadywano interesy, nad grupką unosił się dym z papierosów i polewano alkohol. Kiedy padła bramka (a to był rzadki przypadek) wszyscy podrywali się i temat dryfował w kierunku spraw futbolowych. Że w zasadzie Olimpia to piłkarski dom emerytalny, że milicyjny więc szansa na spadek ligii jest niemożliwy, bo kiedy trzeba prezes z walizeczką pełną stuzłotówek z podobizną Waryńskiego trafi w odpowiednie ręce. To był PRL...

          Lata Gierkowskie zapoczątkowały
        • marek.es Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 19.10.13, 10:17
          Moim marzeniem jest zobaczenie jak Poznań wyglądał przed II wojną. Ponoć była próba rekonstrukcji komputerowej. W bibliotece Mamy jest album Poznań 1945-75 ale przedstawia ruiny i to co odbudowano.
          • renepoznan Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 19.10.13, 10:26
            Był filmik - Sen o Poznaniu:

            www.youtube.com/watch?v=honkzrYZ4tU
      • marek.es Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 18.10.13, 21:11
        Łazarza pilnuje Janusz Heller :-)
        • lili_marleen Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 20.10.13, 19:35
          marek.es napisał:

          > Łazarza pilnuje Janusz Heller :-)

          Janusz Heller - legenda Ósemki, a zwłaszcza jej drużyny harcerskiej Czarnej Trzynastki. Dziś kierownik i dusza łazarskiego klubu osiedlowego Krąg. Niestety nie mieszka na Łazarzu.
          • kiks4 Re: "Chodżmy do Jessego" - mój Górczyn. 20.10.13, 21:16
            Wszyscy mamy jakieś wspomnienia z dzieciństwa czy szalonej wczesnej młodości. Miło się do nich wraca siedząc we własnym domu, przed kominkiem. I tylko się zastanawiam czasem, jakie wspomnienia będzie miała dzisiejsza młodzież, spędzająca czas pomiędzy dyskoteką, klubem a komputerem.
            • Gość: kiksa4 Ciuciubabka ze Stanislawem G. w ........ IP: *.pools.arcor-ip.net 23.10.13, 00:35

              Cieplo cieplo cieplo jeszcze cieplej............................................. az bedzie pieklo jak diabli...!!

              PS Qrwa zal mi ciebie - nic dodac nic ujac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka