Dodaj do ulubionych

Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 18:18
Bo ten przepis to bzdura. Jedyne w czym policja wykazuje aktywność to łapanie
na radar a Straż Miejska bawi się fotoradarami. A piesi nadal chodzą jak
lunatycy. Polecam uwadze służb mundurowych pętlę na Ogrodach - przejście przez
ulicę Szpitalną. Albo przejście dla pieszych przez Krakowską przy
Półwiejskiej. Zamiast potrącić pieszego z mniejszą prędkością wolałbym nie
potrącić go w ogóle.
Obserwuj wątek
    • Gość: Przeciwnik UE Re: Głosowaliśmy za UE, to mamy 50km/h. IP: *.icpnet.pl 08.08.04, 18:46
      Jeżeli się mówi a, to teraz trzeba b, c, d, i tak dalej.
      • vipunia Re: Głosowaliśmy za UE, to mamy 50km/h. 09.08.04, 09:52
        Szanuję przeciwników UE jeśli wiedzą co mówią.
        Wejście do UE nie ma nic wspólnego z wprowadzeniem ograniczenia 50 km/h w Polsce. Polecam dokładnie zapoznać sie z funkcjonowaniem UE i suwerennością krajów członkowskich.
    • Gość: RAUBER Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 18:57
      I bardzo dobrze, niech Policja i Straż Miejska przycisną tych czubków. Przepis
      jest przepisem i ma być przestrzegany, ci którzy nie przestrzzegają przepisów
      niech się przejadą rowerem między szalejącymi samochodami. To pierwsza rada, a
      druga jest taka: wjedźcie sobie do Berlina, wsszyscy jeżdżą spokojnie i równo,
      dzięki czemu można spokojniej i SZYBCIEJ dojechać do celu.

      Jeżeli się da to niech Miasto kupi kilka fotoradarów i zaczną polować na
      kierowców łamiących przepisy, jestem pewien że one szybko się zwrócą.
      • Gość: kirrkorr Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 19:03
        Rowerzyści niech zaczną przestrzeganie przepisów od siebie i przestaną
        przejeżdżać przez przejścia dla pieszych. Szkoda, że tam nie ma policji. Ale by
        nakosili...
        • Gość: karl Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:53
          Kirkorr co ty tak się przyczepileś do tych rowerzystow. Temat jest o
          kierowcach. Będzie o rowerzystach to się wtedy popiszesz.. np. ze jedziesz
          swoim bicyklem 50 po Dąbrowskiego.
    • Gość: tur Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za g ł o ś n o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:27
      Nie tylko z szybko ale stanowczo za głośno. Istna plaga
      motocykli i samochodów bez tłumików.
      I tutaj nasza Policja jawnie się kompromituje. Ta błoga bezczynnośc
      policji trwa już przeszło 1000 dni. Może za każdy motocykl i samochód
      bez tłumika wlepiac mandat komendantowi wojewódzkiemu policji.
      • Gość: dr huckenbush Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za g ł o ś n o IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.08.04, 22:33
        Ja jestem zdania, ze nasze kochane panstwo zamiast utrudniac sprowadzanie aut z
        zachodu zajmie sie kontrola tego, co u nas jezdzi. No bo sorry ale 20-letnie BMW
        ktore mialo dopuszczenie do ruchu w .de chyba tym bardziej bedzie spelnialo
        normy w .pl - a na pewno bedzie jezdzilo lepiej niz 20-letnie zuki i fiaty...
        • Gość: kirrkorr Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za g ł o ś n o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:43
          O ile było dopuszczone, Polacy kupią nawet złom byle miał magiczne trzy literki
          w nazwie - bo to sama nazwa uszlachetnia materiał...
    • Gość: dr huckenbush I dobrze ze jezdza po swojemu IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.08.04, 21:53
      To absurd jakis. Po wprowadzeniu 50 kmh powinny z miasta zniknac znaki
      ograniczajace predkosc do 50. A na wiekszych, wazniejszych ulicach powinny sie
      pojawic znaki zezwalajace na jazde 60 kmh. Ale mozna sie bylo spodziewac, ze w
      Polsce jedynie zmieni sie przepis.
      • Gość: LukasK Znaki IP: 213.25.88.* 09.08.04, 10:20
        > To absurd jakis. Po wprowadzeniu 50 kmh powinny z miasta zniknac znaki
        > ograniczajace predkosc do 50. A na wiekszych, wazniejszych ulicach powinny sie
        > pojawic znaki zezwalajace na jazde 60 kmh.

        Ograniczenie do 50 km/h jest tam, gdzie taka prędkość obowiązuje całą dobę.
        Nasi ustawodawcy obniżyli prędkość tylko w dzień sądząc najwidoczniej, że w
        nocy jazda jest bezpieczniejsza.

        A ograniczenia podwyższające prędkość przecież są. Na Krzywoustego i Reymonta
        do 70 km/h, a na Niestachowskiej i Witosa nawet 90 km/h (zapewne ku uciesze
        mieszkańców Bonina).
    • Gość: Sineira Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:12
      Ograniczenie do 50 to absurd, zwłaszcza, że nigdy nie egekwowano ograniczenia
      do 60. Zresztą gdybyśmy wszyscy zaczęli jeździć te 50/h, nasze kochane miasto
      zamieniłoby się w jeden wielki korek.
      Ciekawe, że policja łupie kierowców, a nikt, do cholery, nie dyscyplinuje
      pieszych, znienacka i bez żadnego sygnału czy choćby zatrzymania na krawężniku
      włażących na jezdnię gdzie popadnie, bab z wózkami, najpierw wpychajacych wózek
      na jezdnię, a dopiero potem się rozgladających oraz rowerzystów, którzy jeżdżą
      bez żadnego oświetlenia i nagminnie przejeżdżają przez przejścia dla pieszych.
      Przykro mi, jeśli w tym momencie urażę nielicznych przestrzegających prawa
      rowerzystów, lecz niestety, znajomość Kodeksu Drogowego wśród miłośników
      jednośladów jest prawie zerowa!
      • Gość: tur Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 00:31
        Gość portalu: Sineira napisała:
        > Ograniczenie do 50 to absurd, zwłaszcza, że nigdy nie egekwowano ograniczenia ....
        Tak więc między gdzieś między 50 a 60 leży magiczna linia domniemanego absurdu. Ale dlaczego ten absurd ma zależec od
        mało egzekwowanego ograniczenia do 60?.
        Dla logika do dowód raczej na brak absurdu.
        A gdzie dowód że 50 zrobi z miasta korek.

        > Ciekawe, że policja łupie kierowców, a nikt, do cholery, nie dyscyplinuje
        > pieszych, znienacka i bez żadnego sygnału czy choćby zatrzymania na krawężniku
        > włażących na jezdnię gdzie popadnie, bab z wózkami, najpierw wpychajacych wózek

        To samo mówią o kierowcach te baby napędzające te wózki.

        Pieszych jest więcej niż samochodów więc z tego demokratyczny
        wniosek że pieszy ma zawsze rację.
        Dlatego życzeniem pieszych jest aby jego życiu nie zagrażała pędząca obok
        niego masa złomu . Ze statystyk oraz praw fizyki oszacowano owe 50 km/h.
        Z moich obserwacji jako kierowca muszę stwierdzic że obecnie w Poznaniu
        największym zagrożeniem są jednak kierowcy . Na taką ocenę pracuje
        tylko kika procent z nich. Są to na ogół młodzi kierowcy . Dlatego takich
        nowych kierowców powinno się traktowac podobnie jak w wielu
        krajach zachodnich od wielu już lat.
    • Gość: plootto Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 08:44
      Ten przepis to bzdura totalna. Sama policja daje tego świadectwo.
      Niejednokrotnie w ciągu dnia widziałem samochody policyjne, które zamiast
      obligatoryjnej "50" miały na liczniku ok. 70-80 km/h (jechałem za nimi). A może
      taka społeczna akcja? Podawanie do Gazety numeru wozu oraz miejsca, czasu i
      prędkości wozu policyjnego??
    • Gość: Tom Re: Poznaniacy ciągle jeżdżą za szybko IP: *.iee.put.poznan.pl 09.08.04, 09:20
      Za wolno. Kierowcy mają kompleksy seksualne i szybsza jazda jest dla nich
      substytutem. Czerowne światło, żółte , zielone ruszamy. Ja 50km/h inni 80.
      Dojeżdzam do skrzyżowania, oni stoją i się denerwują że znowu czerwone, brak im
      rozładowania, są zakompleksioni. Ja podjeżdzam, dwójeczka, nie czekam na
      światłach, ruszam 50 a oni 80 i znowu czekają, ja nie czekam ja zawsze jadę i
      oni nigdy nie są pierwsi. Czasami może 1 min po 1h jazdy.
      Macie komleksy 80-owcy, tak dowodzą badania naukowe, gdzieś chcecie je
      rozładować, hi hi hi.
    • vipunia na wesoło... 09.08.04, 09:48
      żeby tak od poniedziałku podejśc do wszystkiego na wesoło:
      www.yellowemperor.net/dzipeg/80sek.jpg
      PS. Wg mnie problem nie tkwi w tym, że jeździmy za szybko, ale przynajmniej bez "rozumu". Pełno takich, którzy wyprzedzają "na trzeciego", wjeżdzają na krzyzówkę kiedy widać, ze nie mozna z niej zjechać... itd. itp.
      • Gość: bearl Re: na wesoło... IP: *.pbpolsoft.com.pl 09.08.04, 13:05
        ach,to te idiotyczne skrzyzowanie w pniewach.
        jedna sprawa jest wprowadzanie ograniczen predkosci, a druga stan drog i
        koncepcje skrzyzowan. oczywiscie zawsze mozna podac jako przyczyne wypadku
        'nadmierna szybkosc', albo 'niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze'.
        pod moim domem jest skrzyzowanie z droga podporzadkowana, z ktorej widok na
        droge glowna zaslaniaja barierka i plotek. zeby zobaczyc, czy cos jedzie droga
        glowna, trzeba z predkoscia zolwia podjezdzac do przodu, az pol maski auta
        bedzie wystawac na ta wlasnie droge. wystarczy, zeby ktos jechal droga glowna
        blisko prawej krawedzi i stluczka gotowa. i jaka w tym wina kierowcow? 3km/h to
        nadmierna predkosc? resztki zderzakow i reflektorow co kilka dni wskazuja, ze
        jednak nadmierna.
        ps. niedawno postawiono tam lustro majace poprawiac widocznosc. ale bylo
        ustawione w takim miejscu, ze po 2 tygodniach na skutek kolejnej stluczki ktos
        je skosil. pozdrowienia dla projektantow.
      • Gość: łuki Re: na wesoło... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 13:10
        Czy jest jakiś temat , na który byś się nie wypowiadała?
    • mankut400 JAKIE OGRANICZENIE ????????? 09.08.04, 14:12
      Jakie tam ograniczenie? Czy ktoś może wskazać choćby ogłoszenia płatne w prasie
      informujące o nowym przepisie? A może prasa sama z siebie przeprowadziłą
      szeroką akcję informującą? (choć nie miała takiego obowiązku)
      A może były ulotki na stacjach benzynowych, a także (dla cudzoziemców) na
      przejściach granicznych? (te ostatnie oczywiście w kilku europejskich językach).
      No i jak długie było "vacatio legis" ??????

      I nie piszcie, że to MOIM obowiązkiem jest śledzenie wszelkich zmian w prawie.
      Tam, gdzie zmiany dotyczą kilku[nastu] milionów ludzi akcja informacyjna
      powinna być możliwie szeroka.
      NSA i RPO utarli już nosa fiskusowi w kwestii jakości zmian w prawie, czas i na
      pozostałe wymysły naszych [p]osłów. Im się ciągle wydaje, że ustawowo są w
      stanie odwrócić bieg rzek....
      (patrz "zielone strzałki")
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka