Dodaj do ulubionych

Podaj definicję Polaka .

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 00:43
Czytam dość często Wasze wypowiedzi i wydaje mi się , że wiele dałoby
uściślenie pewnych nader często i nader bez przemyślenia używanych pojęć .
Proponuję zacząć od definicji "Polaka" . Kim ów osobnik jest , jakie cechy mieć
powinien a jakich mieć mu nie wolno . Gdzie się Polak zaczyna a gdzie kończy ?
Czym Polak różni się np. od Niemca czy Eskimosa ? Czy dowolna
istota "dwónożna a nieopierzona" mieszkająca na Ziemi ma możliwość zostania
Polakiem ? Tak czy nie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: paul Re: Podaj definicję Polaka . IP: 203.202.95.* 28.05.01, 06:03
      Moja definicja: "Polak - osoba kiedykolwiek posiadajaca obywatelstwo polskie".
      Moze byc?
    • Gość: ada Re: Podaj definicję Polaka . IP: 212.244.189.* 28.05.01, 08:28
      Polak - osoba uwazajaca siebie za Polaka.
      smile
      ada
    • Gość: Bartek Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.id.uw.edu.pl 28.05.01, 11:16
      Polak to taki, który płaci podatki w Polsce. Jeśli ktoś pracuje na rzecz
      naszego wspólnego dobrobytu, to powinien móc nazywać siebie Polakiem
      niezależnie od tego, skąd pochodzą jego przodkowie.
      • Gość: kraken Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.103.252.64.snet.net 28.05.01, 17:17
        PATRZ "DEFINICJA POLAKA" W DZIALE POLACY ZA GRANICA
        • Gość: Pedro Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.01, 17:35
          Polacy, to nazwa pewnej okreslonej narodowosci.Wydaje mi sie ze w dzisiejszej
          Europie sprawa narodowosci przestaje byc taka istotna,jest to powoli bez
          znaczenia skad kto pochodzi. Nie wazna jest narodowosc, wazne jest jakim ktos
          jest "CZLOWIEKIEM".Narodowosc Polska nie jest niczym specjalnym niczym
          wyjatkowym,kazdy gdzies sie urodzil...,nie jest to wcale powod do dumy,gdyz
          Polacy niczym specjalnym sie nie wyrozniaja!!!???
          • jajacek Re: Podaj definicję Polaka . 28.05.01, 17:57
            Polak jestem,w dupe jebie z kazdej bidy sie wygrzebie!!!!!
            • Gość: Vist Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.01, 18:20
              Podobało mi się jak na amerykańskim filnmie chińskiemu mafiozo tłumaczono:
              to Polak nie można go kupić.
              • Gość: Pank Małe podsumowanie . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 01:07
                Zakłada , że wszyscy uważacie się za Polaków , więc Wasze wypowiedzi są
                wiążące . Daje to pokrótce :
                - jest to osoba pracująca dla Polski
                - jest to osoba mająca kiedykolwiek polskie obywatelstwo
                - jest to osoba uważająca się za Polaka
                - jest to osoba posiadająca określone cechy przypisywane potocznie Polakom .
                No dobra . Ale te warunki może spełnić przy odrobinie chęci np. wódz Zulusów .
                Czyż nie ?
                Słowo Polak samo w sobie ma determinować przynależnośc narodową . Więc jak to
                jest ? Idąc dalej , czym jest tożsamość narodowa ? Może nie ma wcale
                tożsamości narodowej a jest tylko tożsamość społeczna i państwowa a słowo Polak
                oznacza tak naprawdę tylko status przynależności społecznej ? Nie uważacie
                tak ? Wiem , że ten wniosek idzie dość daleko , gdyż daje pełne niczym
                nieskrępowane prawo jednostkom do wyboru społeczności w których chcą
                funkcjonować . Jesteś pracowity , odpowiedzialny , przebiegły i trudny do
                zabicia - zostajesz Niemcem , czy Anglikiem , tak po prostu . Nawet w Polsce .
                Przecież ma to sens . Czyż nie ? Więc dlaczego w powszechnym rozumieniu
                problem widziany jest zdecydowanie inaczej ?
                • Gość: piotrq TEST. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 01:58
                  Odpowiedz na pytanie:
                  Potop - z kim lub czym ci sie kojarzy?

                  Jesli odpowiedziales "z Kmicicem", "z x. Kordeckim", "z obrona Czestochowy"
                  itp. to jestes Polakiem. Reszcie swiata kojarzy sie to zupelnie inaczej wink))
                • Gość: ada Re: Małe podsumowanie . IP: 212.244.189.* 29.05.01, 14:05
                  Ja uwazam tak:

                  Kazdy kto przyjmuje za swoje
                  (to znaczy utozsamia sie z nimi):
                  tradycje, historie, kulture i jezyk
                  jakiegos narodu, moze byc uznany
                  za nalezacego do tego narodu.

                  Moze to byc rowniez wodz Zulusow.
                  Decydujac iz chce byc Polakiem ,
                  wodz Zulusow, spelniwszy powyzsze kryteria,
                  moze byc uznany za Polaka, ale nie
                  przestanie jednoczesnie byc Zulusem.
                  Bo o ile mozna dokonac wyboru jakiejs
                  narodowosci, niejako dodatkowo, to chyba
                  nie sposob sie swojej narodowosci wyzbyc.

                  Mozna sie od niej odzegnywac, ale nie mozna
                  uniewaznic faktu pochodzenia z jakiegos narodu.

                  Moze to porownanie nieco pretensjonalnie
                  bedzie wygladac, ale to jest troche tak
                  jak z matka.
                  Mozna zostac adoptowanym przez inna kobiete
                  i mowic do niej mamo, ale to nie zmieni faktu,
                  ze sie pochodzi od innej kobiety i ma jakies
                  jej cechy.

                  smile
                  ada


    • Gość: :-) Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.skokie1.il.home.com 29.05.01, 04:22
      Gość portalu: Pank napisał(a):

      > Czytam dość często Wasze wypowiedzi i wydaje mi się , że wiele dałoby
      > uściślenie pewnych nader często i nader bez przemyślenia używanych pojęć .
      > Proponuję zacząć od definicji "Polaka" . Kim ów osobnik jest , jakie cechy mieć
      >
      > powinien a jakich mieć mu nie wolno . Gdzie się Polak zaczyna a gdzie kończy ?
      > Czym Polak różni się np. od Niemca czy Eskimosa ? Czy dowolna
      > istota "dwónożna a nieopierzona" mieszkająca na Ziemi ma możliwość zostania
      > Polakiem ? Tak czy nie ?


      Definicja Polaka? Nie mieszkajac w Polsce od wielu lat to trudno mi powiedziec,
      natomiast moge podzilic sie z definicja Polaka jak jest widziana w USA:
      glupi
      len
      pijak
      zlodziej
      bez higieny
      Przykre ale prawdziwe.
      • Gość: Vist Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 15:15
        Gość portalu: smile napisał(a):
        >
        > natomiast moge podzilic sie z definicja Polaka jak
        jest widziana w USA:
        > glupi
        > len
        > pijak
        > zlodziej
        > bez higieny
        > Przykre ale prawdziwe.

        To straszne jak niszcząco wpływa na nas emigracja.

        Ale na pocieszenie możesz powiedzieć amerykanom
        o ich obrazie w Polsce:

        głupi
        arogancki
        rasista
        protekcjonalny
        nietaktowny
        egoista
        materialista

        Kiepsko

        • Gość: bocian Re: Podaj definicję Polaka . IP: 212.160.116.* 30.05.01, 08:34
          Była kiedyś taka piosenka Big Cyca:
          -My Polacy,złoci ptacy,katolicy i pijacy
          romantycy i żołnierze,włóczykije i rycerze...
          Coś jest na rzeczy,nieprawdaż???
    • Gość: jaro Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.access.de.clara.net 30.05.01, 01:43
      Proponuje definicje romantyczna:

      Polak to ktos, kto niezaleznie od miejsca pobytu i swiatopogladu nie potrafi
      machnac reka na Polske i powiedziec: „Mam ten kraj i jego sprawy w dupie!”
      Wyjatkiem byli jacys Marchlewscy, jakies Wasilewskie (ale czy byli ci
      towarzysze jeszcze Polakami?).

      A w uzupelnieniu:

      Polak tak pragnie dobra ojczyzny, ze nie pojdzie na kompromis, bo uwaza, ze to
      wlasnie on ma najlepsza recepte na rozwiazanie wszelkich problemow. (To nie
      komplement.)
      Wyjatkiem sa postkomuszki, ktorzy, wytresowani w duchu dyscypliny partyjnej i
      zatraciwszy charakter narodowy, do dzisiaj zyja w przeswiadczeniu, ze za
      odstepstwa od linii partyjnej placi sie gardlem (no i chyba sie nie myla, bo
      tylko sztuczna fasada wewnetrznej jednomyslnosci czyni ich atrakcyjnymi dla
      gnusnych mas).

      Polak to indywidualista, ktoremu nikt nie moze probowac narzucac swej woli.
      Fakt ten uniemozliwa zakorzenienie się u nas wladzy absolutnej, ale i
      przeprowadzenie sensownych dzialan.
      O ile szcześliwsi sa tu Niemcy, ktorzy popra kazdego, kto stanie na ich czele.
      Dzieki temu potrafia tak wiele osiagnac - niestety nie tylko w pozytywnym
      znaczeniu tego slowa (vide Hitler czy Stasi, do ktorej nalezeli niemal wszyscy
      enerdowcy - nasza „biedna” SB musiala dopiero zazdroscic!).
      • Gość: adolf trafna definicja IP: *.tnt23.atl2.da.uu.net 30.05.01, 02:52
        Gość portalu: jaro napisał(a):
        nic dodac ani ujac bardzo trafne.
        > Proponuje definicje romantyczna:
        >
        > Polak to ktos, kto niezaleznie od miejsca pobytu i swiatopogladu nie potrafi
        > machnac reka na Polske i powiedziec: „Mam ten kraj i jego sprawy w dupie!
        > ”
        > Wyjatkiem byli jacys Marchlewscy, jakies Wasilewskie (ale czy byli ci
        > towarzysze jeszcze Polakami?).
        >
        > A w uzupelnieniu:
        >
        > Polak tak pragnie dobra ojczyzny, ze nie pojdzie na kompromis, bo uwaza, ze to
        > wlasnie on ma najlepsza recepte na rozwiazanie wszelkich problemow. (To nie
        > komplement.)
        > Wyjatkiem sa postkomuszki, ktorzy, wytresowani w duchu dyscypliny partyjnej i
        > zatraciwszy charakter narodowy, do dzisiaj zyja w przeswiadczeniu, ze za
        > odstepstwa od linii partyjnej placi sie gardlem (no i chyba sie nie myla, bo
        > tylko sztuczna fasada wewnetrznej jednomyslnosci czyni ich atrakcyjnymi dla
        > gnusnych mas).
        >
        > Polak to indywidualista, ktoremu nikt nie moze probowac narzucac swej woli.
        > Fakt ten uniemozliwa zakorzenienie się u nas wladzy absolutnej, ale i
        > przeprowadzenie sensownych dzialan.
        > O ile szcześliwsi sa tu Niemcy, ktorzy popra kazdego, kto stanie na ich czele.
        > Dzieki temu potrafia tak wiele osiagnac - niestety nie tylko w pozytywnym
        > znaczeniu tego slowa (vide Hitler czy Stasi, do ktorej nalezeli niemal wszyscy
        > enerdowcy - nasza „biedna” SB musiala dopiero zazdroscic!).

      • Gość: paul Re: Podaj definicję Polaka . IP: 203.202.95.* 30.05.01, 03:13
        Gość portalu: jaro napisał(a):

        Sluchaj Jaro: ja mam ten kraj i jego sprawy w dupie, a jestem Polakiem! Nawet,
        gdybym nie chcial, to musialby zwrocic sie z podaniem do prezydenta o zrzeczenie
        obywatelstwa, dostarczyc tony dokumentow, w tym wlasnorecznie napisany zyciorys w
        duplikacie, zaswiadzczenie o niezaleganiu z alimenatami, zwrot kosztow
        ksztalcenia, oplaty skarbowe itp., wiec bardziej mi sie oplaca pozostac Polakiem.

        • Gość: ada Re: Podaj definicję Polaka . IP: 212.244.189.* 30.05.01, 07:54

          Gość portalu: paul napisał(a):

          > Gość portalu: jaro napisał(a):
          >
          > Sluchaj Jaro: ja mam ten kraj i jego sprawy w dupie, a jestem Polakiem! Nawet,
          > gdybym nie chcial, to musialby zwrocic sie z podaniem do prezydenta o zrzeczeni
          > e
          > obywatelstwa, dostarczyc tony dokumentow, w tym wlasnorecznie napisany zyciorys
          > w
          > duplikacie, zaswiadzczenie o niezaleganiu z alimenatami, zwrot kosztow
          > ksztalcenia, oplaty skarbowe itp., wiec bardziej mi sie oplaca pozostac Polakie
          > m.
          >

          Paul.
          Zrzeczenie sie obywatelstwa to nie jest zrzeczenie sie narodowosci smile
          Odpowiednie organy panstwowe moga Cie pozbawic obywatelstwa.
          Narodowosci nie moze Cie pozbawic nikt.
          Pozdr. smile
          ada
          • Gość: paul Re: Podaj definicję Polaka . IP: 203.202.95.* 31.05.01, 01:03
            Gość portalu: ada napisał(a):

            >
            > Gość portalu: paul napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: jaro napisał(a):
            > >
            > > Sluchaj Jaro: ja mam ten kraj i jego sprawy w dupie, a jestem Polakiem! Na
            > wet,
            > > gdybym nie chcial, to musialby zwrocic sie z podaniem do prezydenta o zrze
            > czeni
            > > e
            > > obywatelstwa, dostarczyc tony dokumentow, w tym wlasnorecznie napisany zyc
            > iorys
            > > w
            > > duplikacie, zaswiadzczenie o niezaleganiu z alimenatami, zwrot kosztow
            > > ksztalcenia, oplaty skarbowe itp., wiec bardziej mi sie oplaca pozostac Po
            > lakie
            > > m.
            > >
            >
            > Paul.
            > Zrzeczenie sie obywatelstwa to nie jest zrzeczenie sie narodowosci smile
            > Odpowiednie organy panstwowe moga Cie pozbawic obywatelstwa.
            > Narodowosci nie moze Cie pozbawic nikt.
            > Pozdr. smile
            > ada

            Droga Ado,

            Zadne organy nie moga mnie pozbawic polskiego obywatelstwa (patrz Konstytucja RP).

            W moim australijski paszporcie mam napisane "nationality: Australian", a
            nie "citizenship", a zatem narodowosc, podobnie jak obywatelstwo mozna nabyc.
            Mysle, ze mozna sie ich rowniez wyrzec, choc zgadzam sie, ze mozna chciec wyrzec
            sie obywatelstwa, a nie narodowosci. Mimo wszystko sa to dla mnie pojecia bardzo
            zblizone.
          • Gość: Jadzia Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 01.06.01, 20:21
            Gość portalu: ada napisał(a):

            > Zrzeczenie sie obywatelstwa to nie jest zrzeczenie sie narodowosci smile
            > Odpowiednie organy panstwowe moga Cie pozbawic obywatelstwa.
            > Narodowosci nie moze Cie pozbawic nikt.
            > Pozdr. smile
            > ada

            OK, nie do mnie ta odpowiedz byla. Przepraszam jesli komus
            to wadzi.
            Pytanie wywleka sie jednak: coz to za panstwowosc, ktora
            potrafi pozbawiac obywatelstwa ludzi urodzonych w Panstwie
            z przodkow zamieszkalych w Panstwie z dziada pradziada?
            Czym sie takowa panstwowosc kieruje? Jakim rodzajem
            kryteriow?

            Domyslam sie sam. Po to dzis tyle wrzasku...

        • Gość: jaro do PAULA IP: *.access.de.clara.net 31.05.01, 20:18
          Gość portalu: paul napisał(a):

          > Gość portalu: jaro napisał(a):
          >
          > Sluchaj Jaro: ja mam ten kraj i jego sprawy w dupie, a jestem Polakiem! Nawet,
          > gdybym nie chcial, to musialby zwrocic sie z podaniem do prezydenta o zrzeczeni
          > e
          > obywatelstwa, dostarczyc tony dokumentow, w tym wlasnorecznie napisany zyciorys
          > w
          > duplikacie, zaswiadzczenie o niezaleganiu z alimenatami, zwrot kosztow
          > ksztalcenia, oplaty skarbowe itp., wiec bardziej mi sie oplaca pozostac Polakie
          > m.
          >

          Obywatelstwa mozna sie zrzec - narodowosci wyrzec.
          To drugie masz juz za soba, a wiec w sensie, o ktorym tu mowa, przestales byc
          Polakiem. Mozesz spac spokojnie i snic po angielsku, nad ktorym trzeba jeszcze
          nico popracowac: slowo "nationality" tlumaczone na polski ma dwa znaczenia:
          narodowosc i obywatelstwo. Tak samo definiuje ten termin Oxford
          dictionary: "nationality (...) being a member of a particular nation or country".
          Czego juz nie masz wiadomo...
          • Gość: :-) Do Jaro IP: *.skokie1.il.home.com 31.05.01, 20:39
            Musze Cie poprawic."nationality" znaczy narodowosc, natomiast "citizenship"
            znaczy obywatelstwo.
            • Gość: jaro Re: Do Jaro IP: *.access.de.clara.net 01.06.01, 00:20
              Gość portalu: smile napisał(a):

              > Musze Cie poprawic."nationality" znaczy narodowosc, natomiast "citizenship"
              > znaczy obywatelstwo.



              To sprawdz jeszcze raz, pamietajac o synonimach.
              • Gość: :-) Re: Do Jaro IP: *.skokie1.il.home.com 01.06.01, 07:09
                Gość portalu: jaro napisał(a):

                > Gość portalu: smile napisał(a):
                >
                > > Musze Cie poprawic."nationality" znaczy narodowosc, natomiast "citizenship
                > "
                > > znaczy obywatelstwo.
                >
                >
                >
                > To sprawdz jeszcze raz, pamietajac o synonimach.

                Nationality mowi o tym skad pochodzisz a nie ktorego panstwa obywatelem jestes.
                Na przylad ja jestem "of Polish nationality" ale jestem obywatelem amerykanskim.
                • Gość: jaro Re: Do Jaro IP: *.access.de.clara.net 01.06.01, 17:39
                  > > Gość portalu: smile napisał(a):
                  > >
                  > Nationality mowi o tym skad pochodzisz a nie ktorego panstwa obywatelem jestes.
                  >
                  > Na przylad ja jestem "of Polish nationality" ale jestem obywatelem amerykanskim
                  > .
                  -----------
                  A teraz przeczytaj pierwsza wypowiedz Paula (co ma napisane w paszporcie
                  australijskim czlowiek pochodzacy z Polski?), a zobaczysz w jak pieknym stylu
                  strzeliles sobie samobója.
                  • Gość: :-) Re: Do Jaro IP: *.skokie1.il.home.com 01.06.01, 20:58
                    Gość portalu: jaro napisał(a):

                    > > > Gość portalu: smile napisał(a):
                    > > >
                    > > Nationality mowi o tym skad pochodzisz a nie ktorego panstwa obywatelem je
                    > stes.
                    > >
                    > > Na przylad ja jestem "of Polish nationality" ale jestem obywatelem ameryka
                    > nskim
                    > > .
                    > -----------
                    > A teraz przeczytaj pierwsza wypowiedz Paula (co ma napisane w paszporcie
                    > australijskim czlowiek pochodzacy z Polski?), a zobaczysz w jak pieknym stylu
                    > strzeliles sobie samobója.

                    Spojzalem na moj paszport i faktycznie napisane jest: nationality - United States
                    of America. Gdyby jeszcze nie bylo tam: Place of Birth - Poland, to bylbym w raju.
                    Masz racje w tym wypadku. Pozdrowienia smile
                    • Gość: jaro Re: Do Jaro IP: *.access.de.clara.net 02.06.01, 00:55
                      W uzupelnieniu polecam moje wywody adresowane ponizej do Paula.
                      Pozdrowienia za Wielka Wode.
                      jaro

                      PS. Ciagle sie usmiechasz! To takie amerykanskie.
          • Gość: paul Do jaro IP: 203.202.95.* 01.06.01, 01:22
            Gość portalu: jaro napisał(a):

            > Obywatelstwa mozna sie zrzec - narodowosci wyrzec.

            Tp prawda!

            > To drugie masz juz za soba, a wiec w sensie, o ktorym tu mowa, przestales byc
            > Polakiem.

            Czyzby? Ani sie polskiej narodowosci nie wyzeklem, ani nie przestalem byc
            Polakiem!

            Mozesz spac spokojnie i snic po angielsku, nad ktorym trzeba jeszcze
            > nico popracowac:

            Spie spokojnie, sny mam dwujezyczne.

            slowo "nationality" tlumaczone na polski ma dwa znaczenia:
            > narodowosc i obywatelstwo. Tak samo definiuje ten termin Oxford
            > dictionary: "nationality (...) being a member of a particular nation or country
            > ".

            Podales definicje na "nationality" - narodowosc. A jak chcesz dowiesc,
            ze "nationality" = "citizenship"?

            > Czego juz nie masz wiadomo...

            Uswiadom mnie, bo ciagle mi sie wydaje, ze zyskalem, a nie stracilem!

            Pozdrowienia
            • Gość: jaro Re: Do jaro IP: *.access.de.clara.net 01.06.01, 17:44
              Gość portalu: paul napisał(a):

              > Podales definicje na "nationality" - narodowosc. A jak chcesz dowiesc,
              > ze "nationality" = "citizenship"?
              >
              > > Czego juz nie masz wiadomo...
              >
              > Uswiadom mnie, bo ciagle mi sie wydaje, ze zyskalem, a nie stracilem!

              --------------
              Ano
              po 1.
              wychodzac z definicji slownika oksfordzkiego:
              -
        • Gość: jaro Re: Podaj definicję Polaka . IP: 134.147.154.* 03.06.01, 16:40
          Gość portalu: paul napisał(a):

          > Gość portalu: jaro napisał(a):
          >
          > Sluchaj Jaro: ja mam ten kraj i jego sprawy w dupie, a jestem Polakiem! Nawet,
          > gdybym nie chcial, to musialby zwrocic sie z podaniem do prezydenta o zrzeczeni
          > e
          > obywatelstwa, dostarczyc tony dokumentow, w tym wlasnorecznie napisany zyciorys
          > w
          > duplikacie, zaswiadzczenie o niezaleganiu z alimenatami, zwrot kosztow
          > ksztalcenia, oplaty skarbowe itp., wiec bardziej mi sie oplaca pozostac Polakie
          > m.
          >


          Mysle jednak, ze to nieprawda. Gdyby tak bylo, raczej bys tu nie zagladal!
      • Gość: *** Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 12:43
        Daj sobie spokoj. Powtarzasz liste zbitych komunalow, ktore polacy wymyslili
        sami dla siebie. Zapewniam cie, ze kazdy narod (a mam duze doswiadczenie zycia
        w innych kulturach) stwarza sobie swoj z gruntu nieprawdziwy obraz, eksponujac
        zwykle te cechy, ktorych jest pozbawiony. Jest to psychologiczna zasada
        kompensacji i dotyczy tez pojedynczych osob. Pewna prawde o sobie mozna uzyskac
        przegladajac sie w lustrze, tzn. patrzac, co o nas sadza inni. Nie trzeba przy
        tym zapominac, ze lustra sa niedoskonale i krzywe, ale pewne wniski daja sie
        wyciagnac. Nie trzeba tez zbyt generalizowac cech narodow, chociaz jest cos
        takiego jak duch narodu i dominujacy profil psychiczny.
        Polacy nie sa ani tacy straszni jak wpojono to niemcom czy amerykanom, ale nie
        sa tez tacy wspaniali jak sami utrzymuja w swojej narodowej legendzie. Duzo
        negatywnych polskich cech powstaje z kompleksow wzgledem Zachodu i
        kilkuwiekowej negatywnej selekcji (zabory, wojny). Takze, nie obrazajac osob
        wierzacych, ale kk nasadza w polakach ksenofobie i obskurantyzm.
        Polacy beda dlugo jeszcze walczyc ze swoimi kompleksami - ktore jak wiekszosc
        kompleksow nie maja zadnego realnego podloza. Ale niestety, zamiast brac sie do
        konkretnej roboty, doprowadzic do jakiegos standartu polityke, wziac sie za
        gospodarke i ogolne wprowadzenie porzadku w kraju, co na pewno POPRAWILOBY
        PSYCHICZNE SAMOPOCZUCIE polakow, wy kanalizujecie swoje frustracje w
        ksenofobie i dziecinne bajki o swojej wspanialosci i unikalnosci (o
        przepraszam, w polskiej nowomowie mowi sie "unikatowosci"). A to jest
        najkrotsza droga na smietnik historii. Zreszta, ucieczka w mity zamiast
        dzialania jest cecha wiekszosci narodow slowianskich - nie tylko polakow.
        • Gość: jaro do *** IP: *.access.de.clara.net 31.05.01, 00:12
          Ale przeciez na tym to polega.
          I przeczytaj raz jeszcze, a zauwazysz, ze nie jest tekst patetyczny.
          • Gość: *** Re: do *** IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 13:27
            Przesadzasz. Olbrzymia wiekszosc polskich emigrantow, ktorych spotykalem ,
            owszem, nie skrywa swojego pochodzenia, ale jest idealnie obojetna i raczej
            woli sie asymilowac, zachowujac swoje etniczne pochodzenie jako swojego rodzaju
            ciekawostke. Do polskosci i kosciola lgna kiepsko wyksztalceni, czesto
            nielegalni, gastarbaiterzy poniewaz nie sa w stanie nauczyc sie jezyka, wiec sa
            skazani na "swoich" i poniewaz kosciol i polska spolecznosc pomaga im zarobic
            pare groszy, zwykle ich przy tym porzadnie eksploatujac. Zreszta, szczegolnie w
            USA agresywne demonstrowanie swojej narodowosci jest w kiepskim guscie.
            Swoja droga, to jesli polacy tak silnie sa przywiazani do polskich spraw, to
            dlaczego tak kompromituja ten kraj za granica - wiele razy bylem swiadkiem
            zenujacych scen z udzialem polakow. Ostatnio w samolocie KLM grupa pijanych
            polakow wulgarnie przyczepiala sie do stewardessy - musial interveniowac
            kapitan samolotu, ktory na pokladzie reprezentuje organy prawa danego kraju.
            Po paru takich sprawach, wole nie przedstawiac sie jako polak i wole nie uzywac
            polskiego paszportu - chociaz go mam. Uwazam, ze osoby, ktore byly zdjete za
            granica przez policje za takie sprawy jak powyzsza powinny miec sprawe sadowa w
            kraju i zabierane na kilka lat paszporty. Rozumiem tez negatywne emocje jakie
            polski paszport budzi, szczegolnie w Europie. Niestety, takie wybryki nie sa
            odbierane jako polska malojeckosc, a jako to, czym naprawde sa - zwyklym
            chamstwem.
            • Gość: jaro Re: do *** IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.01, 17:33
              Ale Twoje, sluszne przeciez uwagi, sa przyczynkiem do innego tematu.
              Np. w czasie demonstracji w czasie stanu wojennego udzial brali wszyscy, takze ci, ktorzy przynosza
              wstyd za granica. A kto wspolpracowal z SB? Jakis promil, z ktorym we krwi mozna spokojnie
              prowadzic samochod.
              • Gość: jaro Re: do *** IP: *.access.de.clara.net 31.05.01, 19:13
                Gość portalu: jaro napisał(a):

                > Ale Twoje, sluszne przeciez uwagi, sa przyczynkiem do innego tematu.
                > Np. w czasie demonstracji w czasie stanu wojennego udzial brali wszyscy, takze
                > ci, ktorzy przynosza
                > wstyd za granica. A kto wspolpracowal z SB? Jakis promil, z ktorym, majac go we
                krwi mozn
                > a spokojnie
                > prowadzic samochod.



                Powyzsza uwaga odnosi sie do ostatniej czesci definicji. Dodam tylko, ze bylem w
                Krakowie na wystawie poswieconej Stasi i prezentowane tam materialy przeszly moje
                wyobrazenie o tej organizacji. Z drugiej strony jednak zachodnioniemiecki "cud
                gospodarczy".
                Indywidualizm, o ktorym pisze, jest plusem jedynie w warunkach skrajnych (np.
                PRL, okupacja, rozbiory), a wiec to w ogole przypadek, ze mozna go czasami
                pochwalic. W wolnym panstwie staje sie juz przeklenstwem.

                Czesc srodkowa nie jest bynajmniej hymnem pochwalnym - co pod nia rozumie, niech
                zobrazuja wszelkie proby zawiazywania koalicji na scenie politycznej (myslalem,
                ze akcent ironiczny jest tu wystarczajaco czytelny - staralem sie go podkreslic,
                pomyslana zreszta na serio, dygrsja odnosnie SLD).
    • Gość: polaczek Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.97.252.64.snet.net 30.05.01, 12:26
      -skrzyzuj swinie z baranem,dodaj duzo
      katolickiego sosu,przecedz tolerancje(bardzo dokladnie -aby nic nie
      zostalo),popieprz NARODOWA przyprawa,odejmij zdolnosc logicznego
      rozumowania,zaszczep nienawiscia do wszystkiego co INNE ,naszpikuj zajebistym
      egoizmem(bardzo gesto),dodaj sporo skurwysynstwa,jeszcze wiecej zawisci oraz
      KONIECZNIE WMOW MU,ZE JEST NIEPOWTARZALNY I NIEZWYKLY,potem wszystko to
      dokladnie wymieszaj-I JUZ MASZ P O L A K A !!!!!!
      • Gość: jaro Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.access.de.clara.net 31.05.01, 00:21
        Ta definicja tez jest niczego sobie.
        Z czasem zdefiniujemy wszystkie odmiany naszego gatunku.
        • Gość: Pank Małe podsumowanie . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 01:11
          Korekta - bo temat wymyka się spod kontroli . Za dużo wzajemnego łomotu - a
          konkluzji nie będzie żadnej . Wszyscy piszecie "Polacy są tacy a tacy -
          wspaniali i byle jacy" . Odpowiedzcie na pytanie - definicja "Polaka" , a nie
          charakterystyka obiektu już zdefiniowanego jako "Polak" .Osób podających się za
          Polaków jest tak wiele i tak różnych , że nie sposób ich wszystkich tutaj
          opisać . Chodzi mi o etap wcześniejszy tzn. dlaczego wszyscy oni pomimo tych
          róznic uważają się za Polaków ? Przecież tak naprawdę ludzie tu mieszkający
          mają korzenie z Europy całej conajmniej . Więc co determinuje bycie Polakiem i
          czy wogóle mówienie o kimś , że jest Polakiem czy Niemcem ma jakikolwiek sens ?
          Czy śmiejący się z nas np. Amerykanie nie są po prostu społecznością
          zarządzaną przez lepsze genetycznie jednostki a ta częśc Europy nie jest po
          prostu takim specyficznym genetycznym odstojnikiem , z którego lepsi
          wyjeżdżają ?
      • Gość: Czytelni Re: Podaj definicję Polaka . IP: 212.191.36.* 31.05.01, 09:23
        Żeby tak pisać trzeba być przepełnionym nienawiścią. Popracuj nad soba, bo
        największym wrogiem dla Ciebie jesteś Ty sam. Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Czytelni Re: Podaj definicję Polaka . IP: 212.191.36.* 31.05.01, 09:37
          Powyższa wypowiedz była skierowana do Polaczka. Jeżeli chodzi o mój obraz Polaka
          jako przedstawiciela społaczności, niestety nie jest budujący. Zdolny ale
          często leniwy, ambitny ale w wynuku swojego lenistwa zawistny nieudacznik,
          który swoje porażki lubi topić w alkoholu. No i jeszcze ten okropny
          indywidualizm. Brakuje nam tego co mają Żydzi - jedności. A tak ogólnie ludzie
          zdolni, radzący sobie w każdej sytuacji. W sumie nie jest źle chociaż mogłoby
          być lepiej.
      • Gość: Z.K.R. Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 31.05.01, 11:30
        Gość portalu: polaczek napisał(a):

        > -skrzyzuj swinie z baranem,dodaj duzo
        > katolickiego sosu,przecedz tolerancje(bardzo dokladnie -aby nic nie
        > zostalo),popieprz NARODOWA przyprawa,odejmij zdolnosc logicznego
        > rozumowania,zaszczep nienawiscia do wszystkiego co INNE ,naszpikuj zajebistym
        > egoizmem(bardzo gesto),dodaj sporo skurwysynstwa,jeszcze wiecej zawisci oraz
        > KONIECZNIE WMOW MU,ZE JEST NIEPOWTARZALNY I NIEZWYKLY,potem wszystko to
        > dokladnie wymieszaj-I JUZ MASZ P O L A K A !!!!!!

        Rewelka !!!
        smile


    • Gość: Medi2001 Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.dex.tpnet.pl 31.05.01, 14:22
      Polak jak Polak, Niemiec jak Niemiec, te same stworzenia, dwie rece, para nog,
      glowa (czasami bez rozumusmile. Tylko ze gaworza w roznych jezykach.....smile))
      • Gość: Tomaszek Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.proxy.aol.com 01.06.01, 05:44
        Gość portalu: Medi2001 napisał(a):

        > Polak jak Polak, Niemiec jak Niemiec, te same stworzenia, dwie rece, para nog,
        > glowa (czasami bez rozumusmile. Tylko ze gaworza w roznych jezykach.....smile))

        Zeby tak jeszcze Polak szczegolnie ta nowa "wyzwolona spood jazma
        proletariatu"generacja chciala mowic po polsku!!!!!!!! A kto to jest Polak to
        proste, wystarczy zapoznac sie z konstytucja RP. Tym razem na tyle.
    • Gość: pablo Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.softlab.com.pl 31.05.01, 17:36
      burak
      • jaccck Re: Podaj definicję Polaka . 01.06.01, 17:41
        Dlaczego nazwałeś go burakiem
    • Gość: TY Re: Ja jestem Polakiem nie z definicji - ja jestem Polakiem . IP: 212.191.128.* 02.06.01, 12:58
      bez komentarza
    • Gość: Zbych Re: Podaj definicję Polaka . IP: 155.158.215.* 18.06.01, 10:45
      Polak to przyszły obywatel Unii Europejskiej, który jest za:
      - polityką zrównoważonego rozwoju (żeby nasze zarobki pozostały w
      dotyczczasowej równowadze z unijnymi; zapewni nam to zejście ze wskaźnikami
      wzrostu do unijnego poziomu 2%);
      - wprowadzeniem nauczania religii do szkół wszystkich szczebli w całej Europie
      ze szczególnym naciskiem na jedyne wartości;
      - nieodpłatnym odstąpieniem niepotrzebnych nam przedsiębiorstw, banków oraz
      ziemi (tzn wszystkich naszych gruntów rolnych, leśnych, ziemi pod inwestycje
      oraz innych gruntów uzyteczności publicznej) wszystkim chętnym Europejczykom,
      którzy zarabiają od nas minimum 5x więcej;
    • Gość: POLAM Re: Podaj definicję Polaka . IP: *.hud.gov 19.06.01, 15:59
      Tyle definicji ile ludzi, czyli definicja jest niemozliwa,
      niepotrzebna, bez sensu!
      Moja definicja: "ten kto chce sie nazywac POLAK"
      w Ameryce to obelzywe!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka