Dodaj do ulubionych

Artykuł na czasie

19.01.14, 18:32
Bardzo dobrze napisany artykuł, koniecznie trzeba go przeczytać:
technologie.gazeta.pl/internet/56,104663,14864839,Czy_wiesz__co_zazywasz__Tlumaczymy__co_ma_w_sobie.html
Podaje linka, bo jest w Gazecie schowany wśród innych, trafiłem przypadkiem.

Przy okazji dodam, że szczytem bezczelności producentów jest obecnie reklamowany intensywnie w TV francuski "lek" o nazwie Oscillococcinum.
W jednym gramie preparatu znajduje się 0,85 g sacharozy (cukru spożywczego) oraz 0,15 g laktozy (cukru mlecznego). Substancja aktywna znajdująca się w sprzedawanym dziś leku ma stężenie odpowiadające 1 części substancji aktywnej na 10^400 (jedynka i 400 zer) części "wypełniacza cukrowego". Oznacza to, że w peletkach preparatu nie znajduje się ani jedna cząsteczka substancji aktywnej.
Policzyłem na palcach, że skoro 342 gramy sacharozy zawierają ma 6*10^23 cząsteczek (szkoła średnia, liczba Avogadro) to chcąc trafić na jedna cząsteczkę aktywną w tym preparacie trzeba zjeść tyle pigułek, ile cukru będzie wyprodukowane na całym świecie przez 2000 lat
Powodzenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: rachmistrz Re: Artykuł na czasie IP: 83.238.243.* 19.01.14, 19:27
      Coś ci działania na potęgach nie za bardzo idą. Prawda jest taka, że w całym Wszechświecie jest 10^80 atomów. Więc nawet wypełnienie całego Wszechświata tym preparatem nie daje żadnej gwarancji trafienia na cząsteczkę substancji aktywnej. A ty piszesz o produkcji cukru od początku naszej ery. Bzdura!
      Nawiasem mówiąc substancją aktywną jest w tym "leku" ekstrakt z wnętrzności dzikiej kaczki- serca i wątroby. Bo ktoś kiedyś stwierdził, że te kaczki roznoszą grypę. Więc małe ilości czynnika patogennego leczą- tak uważają homeopaci. Tylko tak jak Kiks- nie potrafią liczyć.
      Natomiast współcześni producenci potrafią liczyć - pieniądze zwłaszcza. 30 pigułek czystego cukru o nazwie Oscillococcinum kosztuje niemal 100 złotych. Czemu ja na to nie wpadłem???
      • Gość: odrachuj Re: Artykuł na czasie IP: *.pools.arcor-ip.net 20.01.14, 03:49
        Naser piczku mater...Rozjechales kiksa4 jak walec zabe... Buhaha...
        • Gość: BBB Re: Artykuł na czasie IP: 83.238.243.* 20.01.14, 09:33
          Płacisz Georg- bo taka jest ludzka natura. Chcemy i musimy w coś wierzyć, nawet jeśli racjonalne argumenty mówiąc coś zupełnie innego. Możesz mówić, że w Oscillococcimnum nie masz szans na znalezienie choćby jednego atomu substancji czynnej to i tak ludzie będą kupować. Co ciekawe, to swoje irracjonalne przekonanie, pomimo naukowej nieodrzeczności, podpierają pseudonaukowymi argumentami.
          W przypadku leków homeopatycznych, bo Oscillococcinów się do nich zalicza, mówią, że istnieje coś takiego, jak pamięć wody. Jeśli w wodzie znajdzie się odrobina substancji aktywnej, to woda to zapamięta i tę pamięć przekaże innym cząsteczkom wody. Więc jeśli nawet bardzo rozcieńcza się lek tak to i tak woda zapamięta, że miała kontakt z substancją aktywną. Brzmi to niemal naukowo gdyby nie to, że żadne badania ani żadne teorie nie wskazują nawet na ślad istnienia czegoś takiego, jak pamięć wody. Nie mówiąc już o tym, że w Osciljococcinum nie ma wody, rozcieńczalnikiem jest mieszanka cukrów.
          Bardzo mi to przypomina metodykę prac Zespołu Macierewicza. Do wyjaśniania stosuje się nowoczesne metody symulacji komputerowej. To budzi zaufanie. Ale poza wąskim gronem fachowców nikt się na tym nie zna- musimy wierzyć autorom, którzy w dodatku nie ujawniają ani danych wejściowych ani szczegółów algorytmu. Więc nie pozostaje nam nic innego jak wierzyć, że jednorazowa kuracja Oscillococcinum chroni nas przed grypą przez cały sezon. Oraz, że w zderzeniu skrzydła samolotu z brzozą wygrywa skrzydło.
    • l.george.l Re: Artykuł na czasie 20.01.14, 00:43
      Cóż, ludzie naiwni lubią płacić za placebo. Wszystko dobrze, jeśli robią to za własne pieniądze. Niestety, znam takie placebo, do którego muszę się dokładać, choć wiem, że nie tylko nie pomaga, to nawet bardzo szkodzi.
      A w kwestii uzupełnienia linkuję inny pożyteczny artykuł wyjaśniający, skąd się biorą kolejni naciągacze, tzw. bioenergoterapeuci
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,9545
    • kiks4 Z czego zbudowano wieżę Eiffela 27.01.14, 00:22
      materialyinzynierskie.pl/czego-zbudowana-wieza-eiffla/
      • renepoznan Re: Z czego zbudowano wieżę Eiffela 27.01.14, 15:39
        Kurczę. Kiksie. Żelazo czy żeliwo czy też żelazo kute. Różnice pewno znaczne - ale naprawdę sądzisz, że większość to rozróżnia?
        • kiks4 Re: Z czego zbudowano wieżę Eiffela 27.01.14, 17:35
          Opowiadano na salonach przed wojną o chłopskim premierze Witosie, jak to oprowadzany po muzeum stanął przez popiersiem Dantego.
          - To Dante- szybko podbiegł z podpowiedzią przewodnik, obawiając się, że premier nie rozpozna postaci
          Premier jednak nic nie powiedział tylko podszedł do popiersia i zgiętym palcem wskazującym postukał przysłuchując się pilnie odgłosowi:
          - to nie dęte tylko lane- zawyrokował.
          Dla niektórych ma znaczenie czy elementy wieży Eiffela były kute czy lane!
          • renepoznan Re: Z czego zbudowano wieżę Eiffela 27.01.14, 18:02
            HIHIHIHI.
            Gdyby nie powaga przynależna Premierowi Polski to bym powiedział - "Fachura jak nasz bezjajec".
            ;)
    • Gość: angielski pacjent No, dobra - ale w takim razie... IP: *.icpnet.pl 01.02.14, 10:29
      ...co zażywać na przeziębienie - jaki lek, który:

      a) nie łagodzi jedynie objawów

      b) nie jest placebo jak oscillococinum i cała homeopatia

      c) nie jest antybiotykiem (bo te dewastują naturalne siły obronne organizmu)

      ?
      • kiks4 Re: No, dobra - ale w takim razie... 01.02.14, 12:49
        Trzeba z pokorą przyjąć do wiadomości, że jak dotychczas nie wynaleziono skutecznego leku na katar i grypę.
        Jedyne co pozostaje- to pozwolić swemu organizmowi na walkę w wirusami- masz organizm ma na nie swoje sposoby. Leżenie w łóżku pod grubą kołdrą i herbata lipowa na pewno nie zaszkodzi a nie wykluczone, że wspomoże organizm w jego heroicznych bojach z intruzami.
        Zażywanie leków poprawiających samopoczucie może mieć zgubne skutki- bo czując się lepiej gramy bohatera wyrywającego się do codziennych zajęć. A przy okazji łapiącego kolejne infekcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka