Dodaj do ulubionych

Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa.

17.03.15, 11:19
80% społeczeństwa popiera rządową ustawę wspierania płodności metodą in vitro. Dlaczego? Łatwo się domyśleć. Trudno znaleźć osobę, która jeśli nawet sama nie miała problemów z płodnością, to żeby nie zetknęła się z kimś w rodzinie, czy wśród znajomych, kto przez te problem przechodził lub się właśnie z nimi boryka. Co ma do powiedzenia w tej sprawie poznański zaborca szkół naszych dzieci? "przewodniczący Episkopatu, komentując w KAI przyjęty przez rząd projekt ustawy, stwierdził bardzo ostro, że in vitro "sprowadza ludzi do poziomu zwierząt

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,17579314,In_vitro_dzieli_biskupow__Sprzeczne_komunikaty_Episkopatu.html#ixzz3UdWqKsTF

Cóż, ludzie - wg Gądeckiego zwierzęta - z in vitro i spłodzeni drogą inseminacji są wśród nas. Niektórzy pewnie chodzą do kościoła spożyć ciało Chrystusa.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Zwierzęta się pasterzowi nie podobają? 17.03.15, 15:38
      To niech zmieni zawód.

      S.
      • Gość: Georg von Sommer Snajper55 nie wal glupa...!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 17.03.15, 16:11
        Czas zabrac sie za kwestowanie (u kacapow) na POczet spalonego mostu i ubezpieczenie pedalskiej teczy...3 miliony odszkodowania z ubezpieczenia nie wystarczy bufetowej na waciki.. Nie pierdziel farmazonow - sloik PO ogorkach w dlonie i z laczka do kacapow wymarsz...!! Paniatno sloiku... ??
    • Gość: AAA Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.15, 17:44
      Jeśli tak powiedział, to miał całkowitą rację.
      Ta metoda to czysta szarlataneria, bo ingeruje w samą istotę człowieczeństwa, a jest naukowo, medycznie kompletnie nierozpoznana. Przy wchodzeniu na drabinę mamy setki drobiazgowych przepisów, standardów, norm, instrukcji, atestów, itp. itd. A przy stwarzaniu człowieka nie ma NIC !!!

      Skutki będą tragiczne.

      Za jakiś czas ludzkość będzie się zastanawiać jak mogło dojść do takiego barbarzyństwa, tak jak dziś zastanawiamy się jak mogło dojść do ludobójstwa całych narodów w okresie nazizmu i komunizmu.
      • kazek100 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 08:43
        Głupoty piszesz. Mam koleżankę, która dzięki tej, jak piszesz "naukowo nierozpoznanej metodzie" została rok temu szczęśliwą matką. I tyle. Nic nam niestety nie wiadomo o wpływie modłów Gądeckiego na czyjekolwiek życie, oprócz tego, że sporo kosztują budżet miast i państwa.

        Natomiast co do norm i przepisów to warto przypomnieć, że chciano je wprowadzić, ale ideologiczna furia ludzi Kościoła to uniemożliwiła. Ja zresztą nie mam zdania - jakoś to uregulowane powinno być, ale jeśli regulacje ma tworzyć Gowin i Duda, twierdzący wprost, że własnego zdania nie ma i zrobi to, co mu każe Episkopat, to może lepiej niech jest, jak jest.
        • l.george.l Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 11:14
          Warto dodać, że ten dziwny twór śmiesznie poprzebieranych facetów pod tytułem episkopat jest przeciwny także inseminacji, czyli wprowadzenia nasienia do macicy, które wcześniej masturbując się mężczyzna wydala do pojemniczka. Wg arcyzaborcy to też zwierzęca metoda. Myślę, że bardzo wielu rodzicom w tym momencie zaciskają się pięści, bo podłość tego typa przekracza wszelkie dopuszczalne granice. Przeraża mnie obojętność oficjalnych gremiów: Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Izby Lekarskiej, czy nawet Ministra Spraw Zagranicznych, bo przecież Gądecki to na dobrą sprawę agent obcego państwa, które puszczają mimo uszu plugawe komunikaty nadawane przez episkopat.
        • Gość: AAA Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.15, 18:07
          Wg standardów naukowych metoda ta jest obecnie na poziomie babki leczącej magię i ziołami z lasu. Czasem udaje jej się wyleczyć z bólu głowy i gardła, ale nikt nie wie jak się to dzieje i jakie będą skutki uboczne.
          By rozpoznać do końca tę metodę i jej skutki wg normalnych naukowych kryteriów, potrzeba badań, prób i obserwacji przez kilka pokoleń. Wtedy dopiero będzie można ją stosować zachowując przeciętne standardy moralne i zwykłej przyzwoitości. Na obecnym etapie jest to zwykła szarlataneria.

          Tak więc wobec braku danych naukowych - forsowanie tej metody MUSI odbywać się wyłącznie za warunkami połamania wszelkich standardów bezpieczeństwa, zdrowego rozsądku i po prostu moralności. Kościół ma OBOWIĄZEK o tym przypominać. Jeśli to robi - w sposób właściwy wypełnia swą rolę nie tylko wśród wiernych, ale i w całym społeczeństwie. Za takie stanowisko należy się Kościołowi pochwała - także ze strony niewierzących.

          Jest bardzo wiele aspektów niemoralnych lub przynajmniej moralnie niepewnych, które tę metodę całkowicie dyskwalifikują. Przykładowo - niemoralne jest ze strony przyszłych rodziców oddawanie kwestii tworzenia nowego życia, stwarzania człowieka jakby nie było, całkowicie akceptując oddanie tej operacji pod władzę obcych ludzi, którzy są omylni lub mogą mieć złą wolę.
          To tak jakby rodzice z pełnym zaufaniem wysyłali na wakacje 16-letnią córkę w mini sukience do kraju dżihadystów na środku pustyni, motolotnią zbudowaną i sterowaną przez kolegę z klasy, bez określania jakiegokolwiek terminu powrotu i nie wiedząc kim ci dżhadyści są i nie mając z nimi żadnego kontaktu. Ekstremalnie skrajny brak odpowiedzialności.
          O selekcji osobników nie wspominając...(dr Mengele do usług)...

          Przyszłość będzie pełna zdziwienia nad barbarzyństwem obecnych czasów.

          Dlaczego więc się to robi? Po pierwsze - kasa, po drugie - ideologia. Jesteśmy obecnie na etapie rewolucji kulturowej przeprowadzanej przez neomarksistowską nową lewicę. W tej rewolucji chodzi o zniszczenie kultury, a ponieważ częścią kultury jest moralność - to w rewolucji tej popiera się wszystko co jest niemoralne i moralność niszczy.
          • kazek100 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 18:50
            Gość portalu: AAA napisał(a):

            > Wg standardów naukowych metoda ta jest obecnie na poziomie babki leczącej magię
            > i ziołami z lasu.

            Oczywiście. Jeżeli wiedzę naukową czerpie się z Naszego Dziennika i podręcznika do katechezy. Na szczęście moja koleżanka była mądrzejsza i zamiast pytać oszołomów, udała się do lekarza specjalisty i przy drugiej próbie została szczęśliwą matką. Bardzo cię musi bolec czyjeś szczęście, prawda?

            W każdym razie całe szczęście, że wynalazcy penicyliny i kilku innych specyfików zgodnie z zaleceniami Kościoła nie chcieli czekać "przez kilka pokoleń". Na co komu niepotrzebny ból i nieszczęście?

            > To tak jakby rodzice z pełnym zaufaniem wysyłali na wakacje 16-letnią córkę w m
            > ini sukience do kraju dżihadystów na środku pustyni

            Masz rację. Nie mogę zrozumieć rodziców, którzy oddają na kilka godzin 8-latki pod opiekę niedouczonego typa w czarnej sukience, ignoranta w dziedzinie pedagogiki, nieposiadającego doświadczenia z życia w normalnej rodzinie i nieprzetestowanego emocjonalnie w kwestii radzenia sobie z codziennymi problemami. Ale cóż, świat nie jest idealny.

            Ale póki co - to że ty i kumpel z parafii nie zna "danych naukowych" to naprawdę nie znaczy, że wszyscy są tak samo niedouczeni. Więcej wiary! ;-))
            • Gość: AAA Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.15, 20:30
              Typowa twoja niezrównoważona wypowiedź - chłopaka z prowincji bez wiedzy, wyobraźni i ambicji....
              Na poziomie tych reklam:
              zdrowie.dziennik.pl/aktualnosci/galeria/447928,1,zdrowe-papierosy-lekarze-reklamujacy-palenie-dzieci-z-papierosami-stare-reklamy-zdjecia.html
              Nie będę z tobą dyskutował, bo to jest poważny temat.
              • Gość: Georg von Sommer Bardzo slusznie AAA... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 18.03.15, 20:52
                Dyskutowanie z kims ktory zostal "splodzony" przez inseminatora (w chlewiku i POmylki zada) mija sie z celem i uraga naszej godnosci...

                POzdrawiam..
                • Gość: AAA Re: Bardzo slusznie AAA... IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.15, 21:14
                  Kazek to taki chłopak, który broniłby jak lew np. kradzieży - gdyby tylko jego znajoma była szczęśliwa z posiadania znacznych kwot z kradzieży. Przecież ona jest szczęśliwa - powiedziałby...
                  A swoją drogą mógłby zapytać swoją znajomą - co zrobiła z pozostałymi nienarodzonymi dziećmi i jak wyglądała selekcja... Generalnie takich pytań nie powinno się zadawać bo to zbyt brutalne, ale mówiąc ogólnie o in vitro - nie da się od tych pytań uciec.
                  • Gość: Georg von Sommer Re: Bardzo slusznie AAA... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 18.03.15, 22:02
                    Dokladnie tak drogi AAA.... Inaczej sie nie da z tym osobnikiem - widocznie czesc estakady katowickiej (przy pracach rozbiorkowych) przeorala mu mozgownice lub spadl z dachu w czasie POzaru na ul.Robotniczej...Przyczyna jakas musi "bydz"... :):)



                  • kazek100 Re: Bardzo slusznie AAA... 18.03.15, 22:56
                    Mój drogi - jedyny, który ci potakuje, to Sommer, ale to raczej skala klęski. Ja nie czytuję jego wpisów i myślę, że niewielu to robi.

                    Przywołałeś kwestie naukowe, nie podając żadnych dowodów. Słabizna. Nie znasz się na nich, podobnie jak ja. Ale ja słucham lekarzy, specjalistów i koleżanki, która wbrew twojej chorej nienawiści - została matką. Ty słuchasz episkopatu. OK, niech każdy ufa, komu chce. Twój problem ;-)). Niemniej jednak- twierdzenie, że Gądecki wie na ten temat więcej, niż lekarz, który prowadził moją znajomą, to jak twierdzenie, że ja wiem więcej o Ewangeliach, niż JPII. Wyjątkowo durny pomysł. Ale powtarzam - OK, ty i twój pijany kumpel możecie się przy tym upierać - świat nie zginie od tego, że dwóch głupców więcej zalogowało się do Netu ;-))

                    A moją znajomą to ja nie będę o nic pytał. Gdybym rozmawiał z kimś z klasą, to bym zasugerował, byś ją przeprosił. Ale wiem, że nie zrozumiesz.

                    Bez odbioru.
                    • Gość: Georg von Sommer Nie sposob POstawic pytanie... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 19.03.15, 00:19
                      Czy kazkowy wydzial (na UAM) lezal w strefie tektonicznej i jak czesto dochodzilo do wstrzasow w skali logarytmicznej...Z tego co ten idiota wypisuje nalezy sadzic,ze telepany byl co semestr i tak mu POzostalo PO dzien dzisiejszy...Smutne to to jak diabli,ze wiesniacki imbecyl obniza tak drastycznie zaslugi tego wydzialu....Ech....

                      Bez odbioru...
                    • Gość: AAA Re: Bardzo slusznie AAA... IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 01:28
                      Jeśli ty mówisz, że opinie Sommera to "skala klęski" - to wszystko się zgadza, czyli jest dokładnie odwrotnie. Akurat na tym intelektualnie jałowym forumiku opinie Sommera, nawet jeśli co do formy kontrowersyjne, to trafnością oceny po prostu błyszczą.

                      A jeśli nie masz żadnych argumentów, to możesz być nawet Kazkiem Bezodbioru - niczego to nie zmienia. To tylko taka twoja bezsilna manifestacja...

                      A jeśli chodzi o twoją znajomą - ja jej o nic nie pytam - ty z nią tu wciąż wyjeżdżasz na forum publiczne. My tu rozmawiamy nie o twojej znajomej lecz o nieludzkiej, bo moralnie złej, metodzie stwarzania sobie człowieka na szkle.
                      • Gość: Georg von Sommer Istota sprawy jest to.. IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 19.03.15, 02:03
                        ze w zyciu naszym POtrzebne sa jastrzebie na farbowane lisy i takie tam ateistyczne belzebuby.. "Szpony" mam ostre,"dziob" niewypazony a oczy dookola glowy jak na sprawiedliwego tego swiata przystalo..Zaden patafian POkroju kazka100 nie bedzie mi mieszal ogonem w kropielnicy..


                        PS AAA.. Czy ja sie klarownie wyrazilem...??

                        POzdrawiam i dziekuje za ocene... :):)
      • snajper55 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 12:50
        Gość portalu: AAA napisał(a):

        > Jeśli tak powiedział, to miał całkowitą rację.
        > Ta metoda to czysta szarlataneria, bo ingeruje w samą istotę człowieczeństwa, a
        > jest naukowo, medycznie kompletnie nierozpoznana. Przy wchodzeniu na drabinę m
        > amy setki drobiazgowych przepisów, standardów, norm, instrukcji, atestów, itp.
        > itd. A przy stwarzaniu człowieka nie ma NIC !!!
        >
        > Skutki będą tragiczne.

        Tak samo straszono gdy uruchamiano kolej parową. A przedtem, gdy na drogi wyjeżdżały pierwsze automobile. In vitro jest dużo bardziej naturalne niż te wymysły szatana.

        S.
        • kazek100 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 12:55
          snajper55 napisał:

          > Tak samo straszono gdy uruchamiano kolej parową.

          I do dziś dzięki temu kilka wielkopolskich miejscowości nie ma dostępu do kolei. Mieszkańcy takiego choćby Śmigla powinni podziękować pradziadom, że gdy budowano kolej, bardziej słuchali ówczesnych Gądeckich, niż zdrowego rozsądku ;-)). Teraz drałują na stację bodaj 10 kilometrów przez pola.
          • qwardian Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 20:49

            Ja do szukałbym się lepszej analogii z zeppelinem, Kaziku...

            Problem wad genetycznych dzieci z in vitro pojawił się przy okazji sprawy prof. Bogdana Chazara. Profesor jest oskarżany o „nieludzkie zachowanie”, bo nie zgodził się na zabicie chorego dziecka i jak potem opisywano w mediach, Jaś m.in. nie miał w pełni wykształconej czaszki i inne deformacje. Ale mało kto łączył wady dziecka, jego ciężką chorobę z in vitro… – Nie widziałam zdjęć tego dziecka, ani nie wiem, jakie było naprawdę albo czy było diagnozowane przez lekarza genetyka mającego kompetencje stawiania takiej diagnozy. Może to był zespół wad określany jako bezmózgowie czy bezczaszkowie, jak sugerowano w mediach. Od dawna wiadomo, że bezczaszkowie często jest spowodowane brakiem lub niedoborem kwasu foliowego bądź różnymi zmianami natury genetycznej. Jeśli mamy produkcję dzieci poprzez in vitro, to pojawia się jeszcze inna przyczyna – zmiana oprogramowania genów, które jest bardzo wrażliwe na wpływy środowiska, w jakim się rozwijają. Sposób odczytywania genów ulega zaburzeniu, a idąc w głąb – poprzez hypometylację DNA uaktywniają się dodatkowe cząstki powstałe w naszym genomie odziedziczone po przodkach z powodu infekcji wirusów, tzw. retrotranspozony. Uaktywniając się, tzw. cząstki LINE1 mogą spowodować bezczaszkowie czy inne wady. I tak tłumaczy się jeden z mechanizmów zwiększonej częstości występowania tego typu wady u dzieci po in vitro, które mogą przeżyć do terminu porodu w zależności od stopnia ciężkości danej wady.

            Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/mysl/86415,in-vitro-z-wadami.html
            • Gość: AAA Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.15, 21:08
              No właśnie - zmiana oprogramowania genów w obcym środowisku podczas invitro - to proces, który przez naukę jest kompletnie nierozpoznany.

              Skandalem i klęską humanitarną jest to, że ta metoda nie jest na obecnym etapie całkowicie zakazana.
            • Gość: Georg von Sommer Zaplodnienie in vitro mozna POrownac do... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 18.03.15, 21:15
              zastapienia plynu hamulcowego (DOT4 von Bosch) sprezonym POwietrzem (z POmpki rowerowej) i wybrania sie na alpejskie serpentyny z cala rodzina..Skutki moga byc oplakane i bezpowrotne...:(:(

              POzdrawiam
              • qwardian Re: Zaplodnienie in vitro mozna POrownac do... 18.03.15, 21:23
                Jestem uczulony kiedy ktoś nawiązuje do empirii, a posługuje się akrofobią i obsesją...
                • Gość: Georg von Sommer Nic nie chce sugerowac... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 18.03.15, 22:22
                  Ale na akrofobie zalecany jest olej z racznika - szybciej sra jak leci... Przepraszam za slownictwo.. :):)
            • kazek100 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 18.03.15, 23:01
              Mój drogi - ten problem pojawił się o wiele wcześniej, tylko ty nie chciałeś o tym wiedzieć...

              Znałem człowieka, w którego przypadku nie udała się chemiczna terapia raka. Świetny facet był. Sugerujesz, że z tego powodu powinno się zaprzestać wszystkich prób ratunku dla takich pacjentów?

              Przemyśl, czy wasze okrucieństwo nie staje się naprawdę wynaturzone. AAA i innych krzykaczy nie posądzam o chęć przemyślenia tego, ty jakoś tak mi się wydaje, że jest szansa...

              A chazan? "Kiedyś byłem komunistą, dzisiaj jestem integrystą". A moja koleżanka? Która urodziła całkowicie zdrowe dziecko? Pomyśl, kolego...
              • Gość: x kazek100, znasz przykazanie IP: *.hsi15.unitymediagroup.de 19.03.15, 02:53
                nie dyskutuj z idiotami itd...?
                Nie jestes odosobniony, wiekszosc tak mysli.
                A jeszcze wiecej ludzi tak czyni, ale nie bywa na forach.
                P.S. Przed wielu laty protestowano przeciwko konnym dorozkom w Paryzu w obawie przed zawaleniem miasta kalem konskim.
                Tja, zanim to nastapilo, pojawilo sie metro. :D
                • qwardian Re: kazek100, znasz przykazanie 19.03.15, 10:21
                  Niektórzy z nostalgią mówią o czasach, gdy po ulicach miast zamiast samochodów jeździły powozy i konne tramwaje. Można o nich powiedzieć wiele dobrego, ale nie to, że były ekologiczne i nieszkodliwe dla zdrowia.

                  Samochód obwiniamy dziś o to, że stał się głównym sprawcą zanieczyszczeń atmosferycznych. Zagraża zdrowiu, środowisku, niebezpiecznie ociepla klimat - lista zarzutów jest długa. Sporo w tym racji. Jednak większość z nas pewnie nie wie, jak poważne zagrożenie dla zdrowia i środowiska miejskiego stanowił poprzednik samochodu - koń.

                  W 1898 r. zorganizowano w Nowym Jorku pierwszą międzynarodową konferencję urbanistyczną. Nie rozmawiano jednak o planowaniu nowych dzielnic, wytyczaniu szlaków komunikacyjnych, użytkowaniu terenu czy też o miejskiej infrastrukturze technicznej. Dyskusję zdominował jeden temat, a mianowicie koński nawóz. Pod koniec XIX w. ten problem domagał się pilnego rozwiązania. W największych aglomeracjach szybciej przybywało koni niż ludzi. Mieszkańcy najbogatszych państw świata musieli dosłownie brodzić w odchodach, znosząc nieprzyjemne zapachy i oganiając się od nieznośnych much. Same konie cierpiały z powodu okrucieństwa ludzi i niedożywienia. Żyły krótko, wykonując pracę ponad siły.

                  W Europie i Ameryce Północnej pisano wiele na ten temat - zarówno w poważnych czasopismach naukowych, jak i w prasie codziennej. Coraz częściej postulowano wprowadzenie zakazu masowego wykorzystywania koni w miastach. To była jednak mrzonka. Konie od tysięcy lat były podstawowymi zwierzętami transportowymi, a XIX-wieczne miasta stały się od nich po prostu uzależnione. Zwierzęta te przewoziły ludzi i towary, a także wykonywały wiele ciężkich prac fizycznych.

                  Sytuacja wyglądała na beznadziejną. Nie nadążano ze sprzątaniem miast. W 1894 r. londyński „Times" prognozował, że do 1950 r. każda większa ulica w stolicy Wielkiej Brytanii zostanie przykryta trzema metrami końskiego łajna. W Nowym Jorku przewidywano, że już w 1930 r. nawóz sięgnie drugiego piętra domów na Manhattanie. Podczas wspomnianej konferencji zastanawiano się, jak do tego nie dopuścić. Niestety, rozwiązania nie znaleziono. Spotkanie zaplanowane na 10 dni skończyło się już trzeciego.

                  Amerykańscy historycy techniki Joel Tarr z Carnegie Mellon University w Pittsburghu i Clay McShane z Northeastern University w Bostonie napisali niedawno książkę, w której na przykładzie Nowego Jorku opisali, jak wyglądało życie miasta uzależnionego od koni. W 1890 r. na Manhattanie przebywało ponad 3 mln osób i blisko 150 tys. koni. Zwierzęta te ciężko pracowały przy transporcie ludzi i towarów. Załatwiały też swoje potrzeby. Każdy wydalał dziennie 10-12 kg odchodów. Łącznie w ciągu doby wszystkie nowojorskie konie „wytwarzały" około 1,5 tys. ton łajna. Miasto nie nadążało z jego usuwaniem. Odchody zwykle zgarniano na wielkie kopce. Wiatr i woda roznosiły je po okolicy. Mieszkańcy Manhattanu wciąż narzekali na drobiny zasuszonego końskiego łajna, które unosiły się w powietrzu. Te wszędobylskie okruchy łatwo przenikały do mieszkań, zanieczyszczały szyby wystawowe, osiadały na twarzy i ubraniu.

                  Stosy końskiego łajna potwornie cuchnęły, ale nie to było najgorsze. Nad każdym unosiła się chmara much, które przenosiły kilkanaście chorób zakaźnych, m.in. tyfus. Próbowano różnymi metodami walczyć z tymi owadami. Władze miasta zachęcały do zgłaszania rozmaitych racjonalizatorskich pomysłów na oczyszczanie ulic. Wciąż jednak najpopularniejsi byli ludzie, których w Londynie zwano „crossing sweepers". Miotłami i szuflami odgarniali odchody, gdy ktoś chciał przejść na drugą stronę ulicy. W Wielkiej Brytanii robili to biedacy z najniższych warstw społecznych, w Ameryce - osoby zatrudnione przez miasto. Dopiero po zbudowaniu mostu łączącego Manhattan z rolniczym przedmieściem Queens wzniesiono tam specjalne silosy, do których przewożono zwierzęce odchody. Zajmowali się tym licencjonowani wozacy.

                  Stopniowo uświadamiano sobie, że jest tylko jeden sposób na skuteczne pozbycie się „tyfusowych much": należało usunąć konie z miasta. Powodów, by to uczynić, było zresztą więcej. Może nie tak groźny dla zdrowia, ale dość dolegliwy był... hałas. Końskie kopyta oraz żelazne obręcze wozów i tramwajów konnych wydawały dźwięk, który w dużym natężeniu okazywał się trudny do wytrzymania. W Nowym Jorku i Bostonie pojawiły się nawet zarządzenia zakazujące ruchu konnego na niektórych ulicach. Zabroniono jeździć m.in. w pobliżu sądów i szpitali. W prasie codziennej lat 90. XIX w. powszechnie narzekano, że w godzinach szczytu hałas na głównych ulicach Manhattanu uniemożliwia spokojną pogawędkę.
            • l.george.l Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 19.03.15, 00:48
              Skutkami ubocznymi celibatu księży są pedofilia, pederastia i nieformalne związki z kobietami. Jakoś KK z celibatu nie rezygnuje.
              • Gość: Georg von Sommer Dzordz...Mam cicha nadzieje... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 19.03.15, 01:16
                ze >zrezygnowales< z POligamii i jestes teraz POczciwym piewca monogamii w papuciowym wydaniu...

                PS Wiesz..Zawsze w ciebie wierzylem Don Juanie... :):)
                • Gość: AAA Re: Dzordz...Mam cicha nadzieje... IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 01:31
                  Okazało się, że Georg to zwykły homofob. A tak dobrze się maskował...
                  • Gość: POZtrach Re: Oczywista IP: 213.158.221.* 19.03.15, 08:26
                    Nie cierpię kk - czyli jestem homofobem. Nigdy tak o tym nie myślałem, a to przecież oczywista oczywistość.
              • snajper55 Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. 19.03.15, 11:30
                l.george.l napisał:

                > Skutkami ubocznymi celibatu księży są pedofilia, pederastia i nieformalne związ
                > ki z kobietami. Jakoś KK z celibatu nie rezygnuje.

                Nie, to nie są skutki celibatu. Skutkiem celibatu jest jedynie to, że bycie księdzem jest atrakcyjne dla mężczyzn, których nie interesują związki z kobietami. W tej profesji nikogo nie będzie zastanawiać ich bezżenność. Dlatego takie nasycenie stanu kapłańskiego homoseksualistami czy różnego rodzaju zboczeńcami jak na przykład pedofile.

                S.
    • Gość: POZtrach Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.205.3.219.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.03.15, 19:25
      Niektórzy pewnie chodzą do kościoła spożyć ciało Chrystusa.

      KANIBALE!

      A po meszy do mc dona zagryźć chemiczną bułą z chabaniną.
    • piter_wlkp Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zarodki 19.03.15, 10:49
      to są również skutki in-vitro, o których rzadko się mówi, ale o których media ostatnio informowały. Jeśli stosowanie metody in-vitro jest obarczone tak dużymi niedoskonałościami, to dyskusja o jej celowości jest jak najbardziej potrzebna. Zdumiewające że prawa do in-vitro domaga się stary forumowy pryk, którego trudno już podejrzewać o chęć skorzystania z tej metody, ale czego to on nie zrobi aby przywalić w Kościół.
      Nigdy się sądziłem że w tej sprawie będę miał poglądy zgodne z przedstawicielami środowisk homoseksualnych, dlatego przyjemnie zaskoczyli mnie panowie Dolce i Gabbana , którzy mimo że sami są gejami , niedawno skrytykowali zarówno in-vitro jak i tzw. małżeństwa homoseksualne domagające się adopcji dzieci. Wielkie wyrazy uznania dla tych Panów
      • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 11:35
        piter_wlkp napisał:

        > to są również skutki in-vitro, o których rzadko się mówi, ale o których media o
        > statnio informowały.

        To nie jest skutek in vitro, tylko tego, że ciąże z in vitro są od dnia zapłodnienia monitorowane i podtrzymywane, co nie ma miejsca przy ciążach powstałych w wyniku naturalnego zapłodnienia. Wiele ciąż z in vitro zdesperowani rodzice mają szansę utrzymać, mimo wady genetycznej zarodka. W normalnej sytuacji albo by o ciąży i poronieniu nawet nie wiedzieli, albo by ciąża została zbyt późno podtrzymywana, albo na podtrzymywanie rodzice by się nie zdecydowali (lub zdecydowaliby się na aborcję).

        S.
        • piter_wlkp Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 12:20
          Powyższymi słowami sam sobie wyjaśniasz, że natura rozwiązuje takie problemy nieporównywalnie lepiej niż człowiek stosujący in-vitro. I nic w tym dziwnego , gdyż stoją za tym miliony lat ewoluji , a nie mocno niedojrzała wiedza naukowa stosowana od lat zaledwie kilkudziesięciu. Jest w tym wielka mądrość , aby nie ingerować w naturalne procesy w tak delikatnej sferze jak tworzenie życia ludzkiego , szczególnie gdy te ingerencje są obarczone dużym ryzykiem
          • l.george.l Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 12:58
            Gdybyśmy zdali się na prawa natury, to agentura watykańska byłaby dawno mniej liczna. Nie dość że kler korzysta ze zdobyczy medycyny, to jeszcze mu to fundujemy.
            • piter_wlkp Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 13:42
              Bardzo Ci współczuję i chciałbym Ci pomóc rozwiązać problemy z watykańską agenturą .
              Spośród rozwiązań najmniej destrukcyjnych chyba mógłbym polecić : uprawianie sportu, czytanie książek , podlewanie kwiatków czy też hodowla rybek akwariowych.
              Ludzkość wymyśliła tysiące sposobów na leczenie frustracji , dlaczego miałbyś nie skorzystać z jednego z nich
              • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 22:39
                piter_wlkp napisał:

                > Ludzkość wymyśliła tysiące sposobów na leczenie frustracji , dlaczego miałbyś n
                > ie skorzystać z jednego z nich

                Przecież leczenie frustracji ingeruje w naturalne procesy. Nagle stałeś się zwolennikiem takich ingerencji?

                S.
          • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 13:15
            Określenie " te ingerencje są obarczone dużym ryzykiem" nie jest prawidłowe, ponieważ jest ono z zakresu prawdopodobieństwa.
            Tymczasem w in vitro nie ma prawdopodobnego ryzyka, lecz całkowita pewność zagrożeń - wynikająca z prostego faktu, że nauka po prostu nie wie jak cały proces przebiega i jakie rodzi konsekwencje.
            Nie ma wiedzy na ten temat, nie ma nawet wiarygodnych badań statystycznych już po zastosowaniu tej metody, więc nic nie wiadomo. Ta niewiedza powoduje, że całą metodą można spokojnie i dobitnie określić jako niemoralną i nienaukową.
            • piter_wlkp Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 13:43
              No widzisz , sam bym tego lepiej nie napisał. Dzięki za dodatkowe informacje
              • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 15:27
                To oczywiste. Ale nie zapomnij, na jakich naukowych źródłach opiera się kolega, którego wspierasz tu na forum. "Nasz dziennik" i komunikaty episkopatu. Żadnych innych zapytany nie podał, ale spec z niego, co się zowie.

                Zaprawdę powiadam ci - za takie informacje to jest za co dziękować... ;-))

                Żaden z was nadal nie odniósł się do sytuacji mojej koleżanki, która dzięki invitro i refundacji tegoż została szczęśliwą matką. To znaczy - AAA się odniósł - okazał pogardę i brak kultury. Reszta szuka argumentów, aby udowodnić samym sobie, że jest inaczej, niż pokazuje rzeczywistość. No i OK, wolno wam, tylko po co? Przez dziesiątki lat wszystkie służby kościelne nie zrobiły dla tej szczęśliwej matki tyle, co kilku lekarzy. Podyskutujcie sobie o swojej nienawiści i kompleksach ;-))
                • l.george.l Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 17:04
                  Prawnik odurzony kadziłem potrafi wydać najbardziej absurdalny werdykt, naukowiec podpisać się pod największą bzdurą. Najlepszym przykładem jest tu pałeczka krwawa, która zakwitła w Sokółce na skażonej osiuranymi łapami hostii i okrzyknięta ciałem Chrystusa.
                  Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego to kuriozalne gremium zwane episkopatem, a za nim katoterroryści z uporem maniaka potępiają współczesne metody wspomagania płodności. Odpowiedź jest prosta. In vitro czy inseminacja podważają przekonanie o bogu jako dawcy życia. Macierzyństwo przestaje być kwestią przypadku. Kobieta wreszcie - ku oburzeniu kleru - zostaje uczłowieczona, bo zaczyna w pełni decydować o tym, kiedy zostać matką i co więcej, coraz częściej będzie postanawiać, czy do tego potrzebny jest jej partner, bo może jedynie wystarczy nasienie anonimowego dawcy, które kupi, tak jak kupuje krem na zmarszczki. Jeżeli Gądecki wszczepienie zapłodnionego jajeczka do macicy określa zwierzęcą metodą, to co powiedzieć na wypięcie cipki i wetknięcie weń fiuta. To dopiero jest zezwierzęcenie.
                  • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 17:19
                    Używanie magicznego języka w postaci "współczesne metody wspomagania płodności" niczego nie zmienia w stanie faktycznym.
                    A stan faktyczny jest taki, że żeby zostać szczęśliwym posiadaczem dziecka, trzeba dokonać selekcji i praktycznie zgładzić jego rodzeństwo.

                    O tym mówi Kościół, nie o samej metodzie w sensie nauki i technologii. Bo Kościół zawsze był realistyczny, racjonalny, popierał naukę i technologię. Nigdy nie używał magicznego języka jak ty Georg i podobni tobie pseudo-racjonaliści.

                    O ile dobrze pamiętam, Kościół w jakimś niedawnym dokumencie wzywał do zintensyfikowania badań naukowych w tej dziedzinie - po to by pomóc człowiekowi w rozwoju nowoczesnych metod leczniczych, w tym w leczeniu bezpłodności - a przede wszystkim po to by móc wprowadzać nowe metody w sposób moralny. A warunkiem zachowania moralności jest rozwój nauki, badań, wiedzy, a nie tak jak jest obecnie - stwarza się człowieka bez wiedzy naukowej, stosując obrzydliwą selekcję, itd.
                    • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:15
                      Gość portalu: AAA napisał(a):

                      > Używanie magicznego języka w postaci "współczesne metody wspomagania płodności"
                      > niczego nie zmienia w stanie faktycznym

                      - napisał nam wyznawca ideologii, której głównym argumentem jest "wielka tajemnica wiary" ;-)).

                      W sumie, gdyby nie to, że za waszą obłędną ideologią kryją się prawdziwe ludzkie
                      nieszczęścia, ten infantylizm byłby nawet zabawny.

                      O ile dobrze pamiętam, Kościół w jakimś niedawnym dokumencie wzywał do zintensy
                      > fikowania badań naukowych w tej dziedzinie

                      Dobrze, to jeszcze podaj nam konkretne namiary, gdzie możemy o tym dokumencie poczytać, a następnie namów swojego arcybiskupa, by sam zaczął płacić pensje kapelanom w szpitalu, dzięki czemu zaoszczędzone pieniądze będą mogły być przekazane na w/w badania.

                      Zacznij jednak od zrozumienia drobnej oczywistości: to że ty jesteś w jakiejś dziedzinie ignorantem, a twój arcybiskup aroganckim ignorantem, to naprawdę nie znaczy, że nie w tej dziedzinie specjalistów. Ja nie znam się za bardzo na biblistyce (choć pewnie wiem i tak więcej, niż jakieś 90 % tzw. katolików), ale nie twierdzę, że Biblia jako księga nie istnieje. Skądże ;-))
                      • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 18:21
                        Chyba już zupełnie pogubiłeś się Kazku w tym zacietrzewieniu - wpis zupełnie niezrozumiały.

                        A dobrze radziłem - skup się na czytaniu...
                        • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:26
                          Wpis jest prosty i zrozumiały, a że ty nie rozumiesz, to cóż ja mogę?

                          No mogę - polecić kilka prostych lektur aby kształcić się w sztuce czytanie ze zrozumieniem. Nie takich jak ty z sukcesem przygotowałem do egzaminów. Dla ciebie pierwsza lekcja gratis, potem już płacisz normalnie, bo dlaczego przedstawiciela tak bogatej instytucji, jak Kościół, mam akurat finansowo wyręczać.

                          pierwsza rada - gratisowa - po prostu odpowiedz na te zdania, które kończą się takich charakterystycznym znaczkiem: "?". Ja już dawno zauważyłem, że z tym masz duży problem.
                          • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 18:31
                            Drogowskazem jeśli chodzi o nauczanie Kościoła powszechnego wobec tej szerokiej problematyki, w którą wchodzi też kwestia in vitro, jest Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary „Dignitas personae”...

                            Kościół stoi na stanowisku – jak czytamy w Instrukcji – że rozwój nauk medycznych jest faktem pozytywnym i „zasługuje na poparcie, kiedy służy przezwyciężeniu lub wyeliminowaniu patologii i przyczynia się do przywrócenia normalnego przebiegu procesów rozrodczych”.

                            ekai.pl/wydarzenia/raport/x34477/kosciol-wobec-in-vitro/
                            www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/dignitas_personae_12122008.html#

                            Ty sam, jak na razie nie tylko nie podałeś żadnego argumentu (poza machaniem bejsbolem), ale nawet wielokrotnie zaprzeczyłeś zdrowej logice podawanej przez innych. Z tobą żadna ludzka dyskusja nie jest możliwa...
                            • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:44
                              Gość portalu: AAA napisał(a):

                              > Drogowskazem jeśli chodzi o nauczanie Kościoła powszechnego wobec tej szerokiej
                              > problematyki, w którą wchodzi też kwestia in vitro, jest Instrukcja Kongregacj
                              > i Nauki Wiary „Dignitas personae”...

                              No, wreszcie się rozumiemy. Ja to jednak mam pedagogiczny dar ;-)) .

                              Jeśli chodzi o nauczanie Kościoła to OK, przywołany przez ciebie dokument może i jest drogowskazem. Ale jeżeli chodzi o medycynę i prawdziwe życie, to drogowskazem nie są dokumenty watykańskich instytucji, tylko medycznych gremiów. Nie wygrasz z tym ;-))

                              > Kościół stoi na stanowisku – jak czytamy w Instrukcji

                              Bardzo fajnie. To niech KK nadal stoi na tym stanowisku. Mam wspomniana znajoma, katoliczka zresztą, okazała się jednak na tyle mądra, by we wspomnianej sprawie stanowisko Kościoła potraktować jak zeszłoroczny śnieg i zainteresować się raczej stanowiskiem prowadzącego ją lekarza.

                              Odchodzę od tematu ale - w przedostatniej Polityce jest ciekawy tekst o tym, jak KK odchodzi od realnego życia, a realne życie polskich katolików staje się niezależne od kościelnych teorii. Zaznaczam - ze mną o tym nie podyskutujesz, nie mój problem. Chcesz, poczytaj, nie chcesz - nie czytaj i żyj nadal złudzeniami, że ktoś te wasze ideologiczne jazdy traktuje na serio. Nadal się łudź, że to coś więcej niż obrzędowość lub po prostu wygodnictwo. Nie mój problem.

                              off line. Bez odbioru.
                              • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 19:02
                                Sam dajesz o sobie złe świadectwo - bo machasz bezsensownie i głupio maczugą w dyskusji, wypowiadasz się autorytatywnie, a nie potrafisz znaleźć sobie w necie podstawowego dokumentu, nie zrobiłeś żadnego wysiłku by ze stanowiskiem Kościoła się zapoznać. W tym świetle twoje krytyki były bezsensowne i nieuczciwe..

                                A wracając do meritum - jak rozumiem zakładasz dwie rzeczy - po pierwsze że wskazania medyczne i wskazania moralne nie mają żadnych punktów stycznych !!! No, pięknie - medycyna bez moralności, tego nawet Lenin nie wymyślił...
                                po drugie, że w "prawdziwym życiu" liczą się tylko "wskazania medyczne". Chyba zapomniałeś dodać "w prawdziwym życiu zwierząt", hahahaha...

                                Ale nawet te dwa założenia w twojej wypowiedzi nie trzymają się kupy - bo wskazania medyczne i w ogóle medycyna jako nauka - z metodą in vitro mają bardzo niewiele wspólnego. Z naukowego punktu widzenia metoda ta to czysta szarlataneria.
                    • l.george.l Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 21:39
                      Gość portalu: AAA napisał(a):

                      [...]
                      > O ile dobrze pamiętam, Kościół w jakimś niedawnym dokumencie wzywał do zintensy
                      > fikowania badań naukowych w tej dziedzinie [...]

                      Przypuszczam, że masz na myśli naprotechnologię, bo o niczym innym czarni nie wspominają w kwestii problemów z płodnością. Ale to żadna nauka, ani też pomoc, w przypadku kiedy partner ma problem ze wzwodem lub z nasieniem lub środowisko pochwy zabija plemniki lub niedrożności jajowodów.
                • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 17:07
                  Miotasz tą swoją znajomą z dzieckiem na forum publicznym jak jakimś bejsbolem. Już ci mówiłem - zostaw ją w spokoju, pozwól żyć.
                  Jeśli jest szczęśliwą matką to tylko się cieszyć i dać spokój.
                  A ty, jeśli nie masz żadnych argumentów (poza nieeleganckim wywijaniem znajomą) to możesz zamilknąć i skupić na czytaniu.

                  Bo swoją drogą, argument to żaden. To tak jakby żarliwie bronić leku, który 20% populacji trochę pomaga, a 80% zabija. Zawsze może się zdarzyć, że wśród tych 20% jest nasza znajoma...
                  • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:21
                    Widzisz - i znów twoja bezbrzeżna arogancja. "Miotasz się". Nie - ja po prostu przywołuję przykład kobiety, której udzielono właściwej pomocy. A której tacy jak ty z wariackich, ideologicznych powodów, chcieliby to życie utrudnić. Ja nie tylko pozwalam jej żyć, ja jej nawet w miarę możliwości ułatwiłem sytuację zawodową. Ty chciałbyś ją pozbawić jej największego szczęścia - możliwości urodzenia zdrowego dziecka. Mylę się? Tylko tradycyjna prośba - nie kręć - odpowiedz konkretnie.

                    > Bo swoją drogą, argument to żaden. To tak jakby żarliwie bronić leku, który 20%
                    > populacji trochę pomaga, a 80% zabija

                    Nie robisz na mnie wrażenia. Już ci pisałem, ze tego rodzaju demagogią można przekonać co najwyżej młodszych gimnazjalistów. Bo oczywiście możesz nam przywołać dane, z których wynika, że 80% kobiet próbujących invitro umiera? Umówmy się - przywołaj te dane, albo nie kompromituj się i zniknij. O zbyt delikatnej materii gadamy, jak na twoją ideologiczną furię. Ja chętnie "poczytam", ale gdy zaczniesz pisać z większą wrażliwością i po prostu mądrzej.
                    • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 19:30
                      I jeszcze jeden kuriozalny cytat z twojej wypowiedzi: "Ty chciałbyś ją pozbawić jej największego szczęścia - możliwości urodzenia zdrowego dziecka."

                      Otóż przyjmij do wiadomości, że człowiek jest wolny i ma godność osoby ludzkiej. Nikt nie ma prawa używać go przedmiotowo do robienia sobie dobrze, w tym kupowania sobie :największego szczęścia".

                      Tu zdradziłeś się z typowej dla ludzi niewrażliwych, bez kręgosłupa moralnego - mentalności, która dopuszcza traktowanie ludzi jak przedmioty dla urzeczywistnienia swoich pragnień, chęci posiadania, itd.
                      • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 20.03.15, 10:02
                        Fajnie, ale moją znajomą to chciałbyś tej wolności pozbawić, co? Ma się dostosować do Twojego ideolo, prawda? Ale poza tym, to ma całkowitą wolność? Bardzo leninowską postawę nam tu prezentujesz.

                        Na poprzednie pytania jak zwykle nie odpowiedziałeś, no to może teraz się uda: czyją to godność twoim zdaniem naruszyła moja znajoma? Arcybiskupa? Nikt inny nie przychodzi mi do głowy. Bo chyba nie jesteś aż tak prymitywny, aby o dziecku, które się kocha, wychowuje, karmi i kształci pisać, ze się je "posiada". "Posiada" to się mój drogi samochód, dom i meble w ogrodzie, chociaż może wy tam na tych parafiach jesteście tak oddaleni od prawdziwego życia, że nie odróżniacie... e, to chyba niemożliwe.

                        bez odbioru.
                • qwardian Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 17:35
                  Ci lekarze, klinika i dawcy będą gromadzić się w sądzie pod ciężarem setek tysięcy procesów za choroby genetyczne, które podczas trwania życia się ujawnią w taki sam sposób jak rozprawy przeciw spółkom farmaceutycznym za szkodliwe leki...
                  • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 18:02
                    Też mam takie wrażenie, choć nie jestem pewien. Metoda in vitro w stosunku do relatywnej prostoty stosowania, daje wielką kasę. Nie potrzeba żadnych drogich badań, potwierdzeń naukowych, po prostu wolan amerykanka na królikach doświadczalnych, a kasa płynie - więc na pewno stac ich na dobrych prawników i takie sformułowanie umów by uwolnic się od wszelkiej odpowiedzialności, także w przyszłości. Myślę że ci lekarze idiotami nie są, więc na pewno nie biorą odpowiedzialności za przyszłe efekty procedury, której w ogóle nie rozumieją i nie znają.

                    W sensie prawnym cała odpowiedzialność spada zapewne na naiwnych kandydatów na posiadaczy dziecka. Mniej więcej tak jak z tymi frankowcami od przekrętów kredytowych...
                  • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:22
                    qwardian napisał:

                    > Ci lekarze, klinika i dawcy będą gromadzić się w sądzie pod ciężarem setek tys
                    > ięcy procesów za choroby genetyczne,

                    O kurcze! ani chybi - prorok!
                    • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 18:32
                      Super argument, Kazku !!!

                      A dobrze radziłem - skup się na czytaniu...
                      • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 18:49
                        No, zacytowany przeze mnie wpis quardiana to oczywiście podbudowany naukowymi dowodami i zacytowanymi statystkami konkretny argument ;-))

                        Już ci pisałem - chętnie "poczytam", ale gdy coś mądrego napiszesz. Póki co jedynymi waszymi argumentami jest to, że tak właśnie piszecie. Poziom piaskownicy, więc szkoda mojego czasu. Wrócę do tego wątku za jakiś czas i zobaczę, czy udało wam się napisać cokolwiek podpartego nauką, a choćby i tylko zdrowym rozsądkiem. W innych wątkach się nie udawało, ale każdemu należy dać szansę. Odpowiedzi w podobnym jak dotychczas duchu sobie daruj, bo i tak ich nie przeczytam ;-))

                        off line. Bez odbioru.
                • piter_wlkp Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 20.03.15, 14:17
                  > Żaden z was nadal nie odniósł się do sytuacji mojej koleżanki, która dzięki inv
                  > itro i refundacji tegoż została szczęśliwą matką.

                  Ależ cieszę się bardzo, że twoja koleżanka została matką. Życzę dużo zdrowia jej samej jak i dziecku szczególnie.
                  Należy przy okazji zapytać , ile kobiet które przechodziły in-vitro nie zostało matkami , albo zostało matkami dzieci mocno upośledzonych , czy też stało się ofiarami fatalnych pomyłek zarodków , o czym ostatnio donosiły media. Należy zapytać jak wygląda selekcja zarodków do wszczepienia - rzecz bardzo poważna, gdyż tworzenie życia ludzkiego to nie jest to samo co przeszczep organów. A co się dzieje z zarodkami , które nie zostały wszczepione ?
                  Cała ta procedura in-vitro mocno ingeruje w delikatną sferę jaką jest początek życia ludzkiego i stwarza dylematy czy człowiek ma w ogóle prawo w to ingerować jeśli swoim niedoskonałym działaniem może spowodować nieszczęścia. I o tym właśnie mówią krytycy tej metody
            • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 22:42
              Gość portalu: AAA napisał(a):

              > Określenie " te ingerencje są obarczone dużym ryzykiem" nie jest prawidłowe, po
              > nieważ jest ono z zakresu prawdopodobieństwa.
              > Tymczasem w in vitro nie ma prawdopodobnego ryzyka, lecz całkowita pewność zagr
              > ożeń - wynikająca z prostego faktu, że nauka po prostu nie wie jak cały proces
              > przebiega i jakie rodzi konsekwencje.

              Nieprawda. Praktyka pokazuje, że zdecydowana większość ciąż kończy się szczęśliwie.

              S.
          • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 19.03.15, 22:38
            piter_wlkp napisał:

            > Powyższymi słowami sam sobie wyjaśniasz, że natura rozwiązuje takie problemy ni
            > eporównywalnie lepiej niż człowiek stosujący in-vitro. I nic w tym dziwnego , g
            > dyż stoją za tym miliony lat ewoluji , a nie mocno niedojrzała wiedza naukowa s
            > tosowana od lat zaledwie kilkudziesięciu. Jest w tym wielka mądrość , aby nie
            > ingerować w naturalne procesy w tak delikatnej sferze jak tworzenie życia ludzk
            > iego , szczególnie gdy te ingerencje są obarczone dużym ryzykiem

            Człowiek od stuleci ingeruje w naturalne procesy lecząc choroby. Jesteś temu przeciwny?

            S.
            • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.15, 23:52
              Znowu cenzurujesz bez powodu?

              Przynajmniej nie pisz głupot - w metodzie in vitro nie ma żadnego leczenia, więc analogia do leczenia chorób - chybiona.
              • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 26.03.15, 15:02
                Gość portalu: AAA napisał(a):

                > Przynajmniej nie pisz głupot - w metodzie in vitro nie ma żadnego leczenia, wię
                > c analogia do leczenia chorób - chybiona.

                Jest tyle samo leczenia co w leczeniu nadciśnienia czy, cukrzycy. Leczenie polega na likwidacji objawów przy pomocy wiedzy medycznej bez likwidowania przyczyn choroby.

                To jak, już przekonałeś się do ingerowania w naturalne procesy gdy organizm działa nieprawidłowo? Czy może zamiast iść do lekarza aby ingerował w te procesy modlisz się o zdrowie?

                S.
                • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.15, 15:42
                  Twoje tłumaczenie ma sens tylko pod jednym warunkiem - że przyjmiemy założenie, że brak dziecka jest objawem choroby.

                  Tymczasem to nieprawda - już pisałem wyżej, że człowiek nie ma prawa do posiadania dziecka, bo człowieka nie można posiadać.

                  Więc nie posiadanie dziecka nie jest żadną chorobą, wykluczeniem czy pozbawieniem praw.

                  Więc in vitro nie jest leczeniem, bo nie ma tu żadnej choroby. Jest tylko stan niepłodności, który może być spowodowany jakąś chorobą - wtedy należy leczyć tę chorobę zamiast manipulować czyimś życiem, inne życia zabijając w procesie selekcji.
                  • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 26.03.15, 16:02
                    Gość portalu: AAA napisał(a):

                    > Twoje tłumaczenie ma sens tylko pod jednym warunkiem - że przyjmiemy założenie,
                    > że brak dziecka jest objawem choroby.

                    Czasem brak dziecka jest objawem niepłodności.

                    > Tymczasem to nieprawda - już pisałem wyżej, że człowiek nie ma prawa do posiada
                    > nia dziecka, bo człowieka nie można posiadać.

                    Twierdzisz, że nie można mieć dziecka? Tylko osoby bezpłodnie nie mogą mieć dziecka.

                    > Więc nie posiadanie dziecka nie jest żadną chorobą, wykluczeniem czy pozbawieni
                    > em praw.

                    Przed chwilą pisałeś, że dziecka nie można posiadać. Weź się zdecyduj - można czy nie można.

                    > Więc in vitro nie jest leczeniem, bo nie ma tu żadnej choroby. Jest tylko stan
                    > niepłodności, który może być spowodowany jakąś chorobą - wtedy należy leczyć tę
                    > chorobę zamiast manipulować czyimś życiem, inne życia zabijając w procesie sel
                    > ekcji.

                    Nie każdą chorobę można wyleczyć (np cukrzycy czy nadciśnienia nie można). Wtedy walczy się z objawami.

                    S.
                    • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.15, 16:17
                      Człowieka nie można posiadać. Posiadać człowieka można tylko w systemie niewolnictwa.
                      Dlatego posiadanie dziecka nie jest prawem, a niemożność jego spłodzenia nie jest chorobą.

                      Więc zastępowanie niepłodności (zamiast leczenia jej przyczyn) produkcją nowego człowieka nie jest żadnym leczeniem. Leczeniem jest tylko usuwanie przyczyn niepłodności - po to by móc spłodzić człowieka w sposób naturalny. Tutaj dopuszczalne są różne metody wspomagania płodności. In vitro nie jest metodą wspomagania płodności. Jest procedurą zastępującą, a jednocześnie eliminującą płodność. Równie dobrze można by kupić sobie człowieka na targu.
            • piter_wlkp Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 20.03.15, 00:28
              > Człowiek od stuleci ingeruje w naturalne procesy lecząc choroby.

              Tutaj mówimy nie o leczeniu chorób ale o procesie selekcji i uśmiercania zarodków, na tyle niedoskonałym, że jego skutkiem są dramatyczne historie o zdeformowanych płodach

              >Jesteś temu przeciwny?
              Tak , jestem temu przeciwny
              • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.15, 01:29
                Problem bierze się stąd, że wmówiono publice, że in vitro ma coś wspólnego z leczeniem. Metoda ma silne lobby. Dużo zarabia to ma...
                • kazek100 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 20.03.15, 10:07
                  Sęk w tym, że to wy wmawiacie przeciwnikom argumenty, których nigdy nie użyli. Nikt tu nie mówi o "leczeniu", tylko o zabiegu, dzięki któremu można w tym konkretnym przypadku zajść w ciążę.

                  Czyli jak zwykle - najlepiej idzie wam obalanie poglądów, których nikt nie wypowiedział. Jeżeli kiedyś ludzkość opracuje lepsze metody niż in vitro, polegające na stałym "wyleczeniu", to będzie pięknie, ale póki co takowych nie ma, a modły i naprotechnologia czy jak tam się ta bzdura nazywa - się nie liczą.

                  W kwestii kasy pełna zgoda - jestem za tym, by pieniądze, które wypłaca się kapelanom w szpitalach, przeznaczyć na badania nad nowymi metodami leczenia.
                  • qwardian Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 20.03.15, 12:05

                    Biskupi stawiają na jakość, a czerwoni tradycyjnie na ilość jak w kołchozie...
                  • Gość: AAA Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.15, 12:50
                    kazek100 napisał:

                    > Sęk w tym, że to wy wmawiacie przeciwnikom argumenty, których nigdy nie użyli.

                    Ależ użyli, użyli, jak najbardziej użyli:
                    Snajper odpowiadając Piterowi i broniąc invitro, powiedział:
                    "Człowiek od stuleci ingeruje w naturalne procesy lecząc choroby. Jesteś temu przeciwny?"

                    Tak więc Snajper broniąc in vitro użył argumentu, w którym metodę tę potraktował jako leczenie. Tymczasem in vitro leczeniem nie jest, nawet z medycyną ma bardzo niewiele wspólnego, dlatego pozwoliłem sobie zabrać głos by wyprostować tę bzdurę. Bzdurę, która wzięła się stąd, że wmówiono ludziom, że in vitro to medycyna.

                    Więc podsumowując - sęk jest w tym, że masz kłopoty z czytaniem. A radziłem, byś na tym się skupił ;-)
                    • Gość: Georg von Sommer Nie musze daleko szukac... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 20.03.15, 18:10
                      Corka znajomej (w Monachium) w wieku 35-ciu lat zdecydowala sie na in vitro PO 10-cio letnim leczeniu..Wszystko ladnie klaplo az do momentu przyjscia noworodka na swiat... Rodzicielskie szczescie nagle przerodzilo sie w tragedie malzenska na wskutek zespolu Downa i dziwnej karnacji skory..Co do zespolu Downa mozna sie zgodzic- zdarza sie na iles tam tysiecy przypadkow,ale co do ciemnej karnacji nalezy przypuszczac ze dokonano "POmylki" na wskutek ingerencji ludzkiej...Na moje pytanie czy POnownie zdecydowala by sie na in vitro odpowiedz brzmiala jednoznacznie - > NIGDY W ZYCIU ... !!! < - Adopcja zawsze w wszedzie...

                      Reasumujac - walcie sie ateistyczne belzebuby (trepanem w czache) z wasza metoda in vitro na wsze czasy...
                      • Gość: AAA Re: Nie musze daleko szukac... IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.15, 18:58
                        Właśnie o tym cały czas próbuję powiedzieć – in vitro stwarza sytuacje, które moralnie są niedopuszczalne (poza bardzo wieloma innymi złymi aspektami).
                        Jeśli nastąpi pomyłka samej natury, pechowy zbieg okoliczności, wypadek przy porodzie, itp. i w wyniku normalnego zapłodnienia i porodu urodzi się dziecko z zespołem Downa – to jest tragedia, ale można z tym żyć, a nawet być szczęśliwym szczęściem rodzinnym.

                        Natomiast gdy urodzi się takie dziecko po zastosowaniu in vitro – to jest to tragedia z którą nie można sobie poradzić – następuje załamanie, wyrzuty sumienia i degradacja całej rodziny – co także jest wyrokiem dla samego dziecka. Czy jest moralnie usprawiedliwione podejmowanie takiego ryzyka? Nie – i dlatego m.in. ta metoda jest niemoralna. Jest wciąż zbyt mała wiedza naukowa o tej metodzie, a skoro tak to nie wolno takiego ryzyka podejmować.

                        Jeśli trzymam niemowlę w ramionach i przypadkowo mi wypadnie, to jestem moralnie usprawiedliwiony, bo to był przypadek, ja tego nie chciałem. Ale jeśli dla wygłupu zrzucałem niemowlaka z 1 piętra w ręce rozbawionego kumpla i dziecko doznało poważnego szwanku – to nie jestem usprawiedliwiony, bo świadomie podjąłem zbyt duże niepotrzebne ryzyko. Z kolei brak usprawiedliwienia rodzi wyrzuty sumienia, żal i traumę innych członków rodziny – co w konsekwencji może prowadzić do degradacji całej rodziny, nie mówiąc o cierpieniu samego dziecka.

                        Dane statystyczne na temat odsetka wad u dzieci po in vitro nie są pełne, nie są ujawniane, są źle interpretowane, a nawet manipulowane.

                        Nie wolno szafować czyimś życiem – tylko dla spełnienia własnej zachcianki „posiadania” dziecka.

                        Prawo do posiadania dziecka nie istnieje, bo żadnego człowieka nie można posiadać.

                        By dojść do moralnie godziwych metod sztucznego wspomagania zapłodnienia potrzeba jeszcze wielu lat i ogromnej pracy nauki. Na razie to tylko szarlataneria.

                        To są sprawy bardzo delikatne, trudne do omawiania, bo mogą ranić rodziny z dziećmi z in vitro. Niech będą szczęśliwi i zdrowi....
                        • Gość: Georg von Sommer W tym przypadku kupione "szczescie"... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 20.03.15, 22:29
                          zostalo oplacone lzami nieszczescia - na "zyczenie" ateistow i ichniego in vitro z piekla rodem...









                          • Gość: POZtrach Re: W tym przypadku kupione "szczescie"... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.03.15, 22:46
                            A kysz Szatanie.
                      • Gość: bbi Re: Nie musze daleko szukac... IP: *.free.aero2.net.pl 28.04.15, 20:46
                        Syn znajomego w wieku 14 lat wyszedł z domu by pójść do szkoły, jak zwykle miał do przejścia około 500 metrów... gdy przechodził przez ulicę (na przejściu) jakiś nieostrożny kierowca nie zatrzymał się przed przejściem i z prędkością 50 km/h uderzył w chłopaka... chłopak zmarł na miejscu...

                        Reasumując - walcie sie ateistyczne belzebuby (trepanem w czache) z waszymi samochodami i motoryzacją na wsze czasy....

                        Idiota.
                        • Gość: AAA Re: Nie musze daleko szukac... IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.15, 00:07
                          Porównanie niewłaściwe, ponieważ w przypadku invitro mamy do czynienia ze świadomym i celowym działaniem ryzykownym, natomiast tutaj był to wypadek.
                          Bo chyba nie powiesz, że ten kierowca jeździł celowo cały dzień po mieście i polował by wreszcie w kogoś walnąć. I że był w tym wspomagany przez państwo...refundacja benzyny, amortyzacja auta, itd. Może państwo powinno uchwalić ustawę regulującą jak rozjeżdżać pieszych na przejściu?
                    • Gość: Georg von Sommer In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 08:24
                      II Pilot A-320 zostal POczety metoda in vitro...!!!!! Wiem co pisze.... Efekt - 149 niewinnych osob stracilo bezpowrotnie zycie...W tym 16 nastolatkow i dwoje malutkich dzieci..Jednego nalezy zalowac,ze tym samolotem nie lecialy same kazki100,POZtrachy,dzordze,snajpery55 i inne diabelskie nasienia...

                      PS Moze kiedys sie to zisci - zycze im tego z calego serducha - bez krzty nienawisci...Wrrrrrrrr...
                      • Gość: AAA Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.15, 10:57
                        Skąd masz takie wiadomości?

                        Ja dziś wyczytałem tylko, że ponoć przeżywał zawód miłosny.
                        I że "... w mieszkaniu policja natknęła się na współlokatora Lubitza. Mężczyzna został wyprowadzony przed przeszukaniem, zakrywał twarz kurtką."
                        • Gość: Georg von Sommer Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 13:34
                          Otoz Bracie AAA swiat jest maly i ma sie tez swoje "kanaly" ktorymi nastepuje przekaz takowych "niusuw"..Tego aktualnie w masmediach nie znajdziesz - moze POjawi sie z czasem...Fakt pewny na 100000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000 %...

                          PS Nazwiska znajomego prof.u ktorego sie leczyl (psychicznie) nie moge POdac - przepraszam...

                          POzdrawiam...
                          • Gość: AAA Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.15, 13:48
                            Dziwię się, że w trakcie całego procesu rekrutacji, szkolenia, itp. nie wykryto faktu problemów psychicznych. Przecież takie badania i testy się wykonuje, więc nawet jeśli jego leczenie było tajemnicą medyczną, to powinno coś niepokojącego wyjść w trakcie rutynowych badań pilotów i kandydatów na pilotów.

                            A jeśli chodzi o in vitro - jeśli by się to potwierdziło, to byłby kolejny ewidentny przykład przemawiający przeciwko tej metodzie.
                            • Gość: Georg von Sommer Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 14:20
                              Bracie AAA...Choroby psychiczne to nie grypa ani ebola - POjawiac sie moga okresowo z roznym nasileniem...Jak mi wiadomo zostalo wypisane zwolnienie lekarskie,ktore obejmowalo rowniez tragiczny dzien.. Owe zwolnienie zostalo zignorowane (POdarte) i nie dotarlo do pracodawcy..Dlatego tez psychiatrzy POwinni obowiazkowo - natychmiast POwiadamiac zaklady pracy o niezdolnosci do pracy takich delikwentow...Czegos takiego nie ma...!!!

                              PS Cale szczescie,ze forum to nie A-320 i nadal mozemy zyc majac takich ateistycznych wariatunciow tylko za klawiatura... :):)
                              • Gość: AAA Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.15, 14:29
                                > PS Cale szczescie,ze forum to nie A-320 i nadal mozemy zyc majac takich ateisty
                                > cznych wariatunciow tylko za klawiatura... :):)

                                Niestety Snajper pewne możliwości sterowania ma....;-))) ze szkodą dla forum
                                • Gość: Georg von Sommer Re: In vitro zabija.... !!!!!!!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 14:51
                                  Snajper siedzi za nie tymi sterami co POwinien (z jego madrosciami zalecane sa wierzeje od stodoly) i rznie glupa,ze ma cusik do POwiedzenia w tej materii...

                                  PS Forumowa przyblede nalezy POtraktowac zlewka lub kosturem na odchodne...
                          • Gość: POZtrach Re: In vitro zabija, prof też nie lepszy. IP: *.181.12.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.03.15, 13:52
                            > PS Nazwiska znajomego prof.u ktorego sie leczyl (psychicznie) nie moge POdac -
                            > przepraszam..

                            Zmień lekarza, ten nie poradził sobie z pilotem to i z Tobą sobie nie poradzi. Jeszcze sobie kuku zrobisz, a było by szkoda.
                            • Gość: Georg von Sommer Nie dopuscic Dupnioka do wolanta - przestrzegam !! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 28.03.15, 09:36
                              Gotow zrobic wielkie "kuku" na odejsciowo zyciowym kregu... Oby nie POZtrachowi...Bylaby to niepowetowana "strata" dla budowlanej branzy i szaromydelkowych ogierow z celi... Cza cza cza...


                              PS POnoc Dupniok nadal lata - az strach sie bac....
                      • Gość: POZtrach Re: In vitro zabija. GvS też. IP: *.181.12.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.03.15, 13:57
                        Jednego nalezy zalowac,ze tym samolotem nie lecialy same kazki100,POZtrachy,dzordze,snajpery55 i inne diabelskie nasienia...

                        Chciałbyś nas uśmiercić, zabić, zlikwidować?
                        • Gość: Georg von Sommer Re: In vitro zabija. GvS też. IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 14:38
                          To ty parchata gnido jeszcze egzystujesz...??? Przekreceni na kase klienci (z branzy budowlanej) nie dokonczyli dziela...??? Bardzo dziwne....!!

                          PS Sadze,ze to tylko kwestia czasu... Cza cza cza... :):)
                          • Gość: POZtrach Re: GvS hop do dziury. IP: *.181.12.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.03.15, 17:42
                            Ty chyba już czujesz że nadchodzi kres. Psychiatra, wino z kartonika, ubliżanie forumowiczom nic nie pomaga. To już jest koniec. Już za chwileczkę, już za momencik, hop do dziury.
                            • Gość: Georg von Sommer Oszust krzyczy hop do dziury... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 27.03.15, 18:38
                              Hop do dziury bedzie wtedy,kiedy bedziesz sie schylal PO szare mydelko (w ciupie) za oszukiwanie ludzi..Final bedzie taki,ze gubienie pyr (w mundurkach) bedzie na POrzadku dziennym az do konca zywota...A stanie sie to juz za chwileczke,juz za momencik... Cza cza cza...
                              • Gość: POZtrach Re: Oszust krzyczy hop do dziury... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.15, 06:39
                                Jeśli szukasz oszustów to zacznij od źródła - kierunek Watykan.
                                • Gość: Georg von Sommer Re: Oszust krzyczy hop do dziury... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 28.03.15, 07:27
                                  W zupelnosci wystarczy jak zaczne od Abarta oszuscie...Wkrotce sad oceni czy byles juz "stracony" od POczatku przekretow... Cza cza cza...

                                  PS "POZdrowienia" od Nikifol_79 i Testera...
                                  • Gość: POZtrach Re: Oszust krzyczy hop do dziury... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.15, 15:42
                                    Coś się Tobie pokręciło. Z pewnością pijesz zbyt dużo taniego wina z kartonika.:-)
                                    • Gość: Georg von Sommer Rzniecie glupa nie POplaca... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 28.03.15, 16:25
                                      PO cytacie Nikodema Dyzmy vel POZtrach nalezy sadzic,ze nikt go nie przebije w oszustwach i robienia w jajo klientow...

                                      Cytat: Ja jestem bardzo zadowolony z tej firmy >NIE OPIERNICZAMY SIE I ROBIMY SWOJA ROBOTE...!!!<

                                      PS POdziwiam przestepcze samouwielbienie... Cza cza cza...
                                      • Gość: POZtrach Re: Rzniecie glupa nie POplaca... IP: *.158.218.208.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.03.15, 17:11
                                        A Ty dalej nic nie rozumiesz. Odstaw kartonikowe wino i przeczytaj dokładnie, zastanów się co przeczytałeś i znowu przeczytaj. Powtarzaj tę czynność aż załapiesz.
              • snajper55 Re: Płody z poważnymi wadami a nawet pomylone zar 26.03.15, 16:06
                piter_wlkp napisał:

                > > Człowiek od stuleci ingeruje w naturalne procesy lecząc choroby.
                >
                > Tutaj mówimy nie o leczeniu chorób ale o procesie selekcji i uśmiercania zarodk
                > ów, na tyle niedoskonałym, że jego skutkiem są dramatyczne historie o zdeformow
                > anych płodach

                Nie. Tutaj mówimy o sztucznym zapładnianiu kobiet, które w inny sposób nie miałyby dziecka.

                > >Jesteś temu przeciwny?
                > Tak , jestem temu przeciwny

                Jesteś przeciwny ingerowaniu w naturalne procesy? Czyli nie leczysz się? Jeśli będziesz mieć nadciśnienie czy cukrzycę nie będziesz brać leków ani insuliny, aby nie ingerować w naturalne procesy? Twój wybór, ale inny wolą ingerować. I to jest ich wybór, do którego mają pełna prawo.

                S.
    • Gość: Georg von Sommer Kazek100... Nie dociekam kto wyszedl... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 20.03.15, 08:58
      z POd twojej reki z sukcesami na skale swiatowa (praktycznie utopia) ale bardzo dociekam kto tak skutecznie obil ci banke (i za co) ze jestes tak nieprzecietnie walniety i z tego POwodu chlejesz (borygo) na umor...

      Z odbiorem...
    • Gość: AAA Re: Zwierzęta spożywają ciało Chrystusa. IP: *.static.ip.netia.com.pl 01.04.15, 11:02
      "Episkopat ponownie wzywa rząd do opracowania i rozpoczęcia prawdziwego medycznie programu leczenia niepłodności, opartego na uczciwej i rzetelnej diagnostyce przyczyn oraz podejmowaniu prób ich likwidowania."

      Więc tak jak już mówiłem - Kościół wzywa do rozwoju nauki, a zaprzestania szarlatanerii...

      „Zarodek ludzki jest traktowany na równi z grupą komórek lub tkanką, co oznacza to samo, gdyby żyjącego człowieka sprowadzić do zespołu organów. Jest to podstawowa i zarazem nieusuwalna wada projektu proponowanego przez rząd”

      "Dokument wskazuje, w jakich sprawach rządowy projekt powinien zostać poprawiony i wylicza 8 nieakceptowalnych rozwiązań z projektu ustawy o in vitro. Biskupi wymieniają najbardziej bulwersujące rozwiązania projektu rządowego: zakłada on eugeniczną selekcję zarodków, umożliwia klonowanie człowieka, jako normalny element procedury zakłada mrożenie i przechowywanie embrionów, a także umożliwia poczynanie dzieci po śmierci dawcy komórek rozrodczych i przewiduje niedopuszczalność przeniesienia zarodków do organizmu matki biologicznej, gdy dawca komórek rozrodczych wycofa zgodę. Projekt umożliwia stosowanie procedury in vitro bez podjęcia realnej próby leczenia prawdziwej przyczyny niepłodności, lekceważy też dobro dziecka, pozostawiając embrion ludzki poza jakimikolwiek relacjami osobowymi."

      Proponowany przez rząd projekt ustawy jest anty-ludzki.
      • kazek100 cudowny kościelny komunikat! Mam to samo! 02.04.15, 21:05
        Kocham te kościelne komunikaty! ;-)))

        Ja natomiast wzywam cały świat do pokoju, zadbania o wszystkich biednych, niewykształconych i chorych. Wzywam przywódców światowych do podjęcia wszelkich możliwych wysiłków w tym celu.

        Widzisz bracie? Jestem tak samo mądry, jak cały Polski episkopat ;-)) I też nie mam pomysłu, jak to wszystko osiągnąć, ale przynajmniej plotąc farmazony, nie żyję na koszt innych.

        A póki co rozumiem, że dopóki naukowcy nie zrobią tak, że wszyscy będziemy młodzi, piękni i bogaci, można pomóc iluś tam nieszczęśliwym parom choćby w takiej formie, jak dzisiaj umiemy, czyli za pomocą in vitro.
        • kazek100 Re: cudowny kościelny komunikat! Mam to samo! 02.04.15, 21:07
          Wybacz ortografię wyżej ;-))
          to ze śmiechu

          Do łez rozbawiła mnie wizja episkopatu klepiącego bzdury niczym panienka na wyborach miss ;-)).
          • Gość: Georg von Sommer Kazmir... Dzisiaj Wielki Piatek - Scisly POst...!! IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 03.04.15, 08:39
            Wszelakie kiszki,kaszanki,salcesony,balerony,biale kielbasy i krupnioki to temat tabu az do Wielkanocnego Sniadania..Ostrzegam - jak zjesz stanie ci koscia w gardle belzebubie.....

            • Gość: POZtrach Re: Kazmir... Dzisiaj Wielki Piatek - Scisly POst IP: *.205.176.59.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.04.15, 16:15
              A wino z kartonika można? Czy pleban też zabronił.
              • Gość: Georg von Sommer Jeszcze troche POZtrachu... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 03.04.15, 16:51
                A nadejdzie taki moment,ze bedziesz mial POst wymuszony - z racji wyroku za przekrety... I nie bedzie to wino z "kartonika" jeno kawa zbozowa w POobijanym emaliowanym nocniku - 1 x dziennie...

                PS Cele bedziesz dzielil z komunistyczna stokrotka i hanysowym dupniokiem.Raz w miesiacu odwiedzi cie PO-Hanka z naprzeciwka... Mowie ci - siedziec nie umierac w takim towarzystwie... Cza cza cza...
                • Gość: POZtrach Re: Jeszcze troche POZtrachu... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.15, 17:01
                  Wielkie obżarstwo czas zacząć.
                  • Gość: Georg von Sommer Co ty masz wspolnego z Wielkanoca...??? IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 04.04.15, 19:52
                    Przeciez jestes ateista i za wszystkie POpelnione grzechy POwinienes POscic caly rok...Czyli - pic wode i pas POpuszczac...!!

                    PS Pamietaj - obzarstwo to grzech i klopoty z watroba,ze nie wspomne o cukrzycy i bandziochu ala Kalisz.. Cza cza cza...
                    • Gość: POZtrach Re: Co ty masz wspolnego z Wielkanoca...??? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.04.15, 21:16
                      Dziwnym trafem 99% katolików czasookres zwany świętami obchodzi dokładnie tak jak ja. Obżarstwo, pijaństwo, imprezy ze znajomymi, wylegiwanie się przed TV. Ja mogę się tak zachowywać ale oni (katolicy) chyba nie bardzo. No ale takich mamy katolików, co począć.
                      • Gość: Georg von Sommer Es ist nicht alles Gold,was glänzt... IP: *.178.008.pools.vodafone-ip.de 04.04.15, 21:45
                        No coz,nie wypada w takim dniu strofowac,ale wszystko NATO wskazuje,ze kres twojego belzebubowskiego zywota ma sie ku koncowi - z takim trybem zycia... Cieszyc sie tez nie wypada,ale jakas niepowetowana strata w annalach POznanskiego forum POzostanie wypisana cyrlica... Cza cza cza...

                        PS "Patrzaj" POZtrachu... Tak dobrze zre i tak marnie padochnie.. :(:(
                        • bassooner 7.00 30.04.15, 22:55
                          jakby co wydaję szturmówki przed chatą... i idziem na pochód!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka