Dodaj do ulubionych

Zakaz palenia w pubach

IP: 211.114.68.* 15.09.04, 10:19
Szanowna Redakcja raczy sobie żartować pytając dziś czytelników czy powinno
wyznaczyć się miejsca dla niepalących w pubach. Wydaje mi się, że już pora
rozmawiać o całkowitym zakazie palenia we wszystkich lokalach
gastronomicznych. Przecież i tak to nastąpi, pozwólmy więc może lekarzom
wypowiedzieć się, ile ludzi uchronimi przed rakiem płuc, jeśli stosowane
decyzje podejmie się już dziś. Póki co proponuję wysłać panią red. Kolską,
osobę biegła w sprawach medycznych i wrażliwą na ludzkie cierpienie do
szpitala płucnego na Szamarzewo. Proszę zebrać informację i opisać jak się
żyje pacjentom z rakiem płuc świadomym, że za parę miesięcy pójdą do piachu.
Proponuję też udać się na oddział opieki paliatywnej i zobaczyć jak martwymi
płucami, niczym ryba wyrzucona na brzeg, łyka się ostatni łyk powietrza.
Bardzo proszę koniecznie poinformować też czytelników, ile kosztuje leczenie
chorego na raka płuc. Nie żyje się z tą chorbą długo, więc może i pal diabli
te koszty. Wszystkim palaczom miłego dnia życzę.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:05
      Uszanuj czyjas wolnosc osobista. My powoli zaczynamy zyc we wiezieniu. Jestes w
      miescie i chcesz posiedziec? Musisz albo isc do domu, albo do knajpy, bo jak
      usiadziesz w parku to dostaniesz mandat. Chcesz sobie wypic piwo? Musisz isc do
      domu albo do knajpy, bo na ulicy mozesz za to mandat dostac (a dwie ulice dalej
      Cie zabija to policja nie zauwazy, bo wazniejsze mandaty za chlanie i siedzenie
      na trawniku). A Ty chcesz teraz zrobic, ze jak ktos chce sobie zapalic, to nawet
      w knajpie tego nie moze zrobic?
      • Gość: RAUBER Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:58
        palenie powinno być zakazane wszędzie, na przystankach, na ulicy nawet w pubach,
        zero tolerancji dla palaczy, wybacz :)
        • Gość: george Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: 211.114.68.* 15.09.04, 22:25
          No wreszcie sensowny głos w dyskusji. Powolutku Rauber, dojdziemy i do tego.
          Teraz najważniejsze osiągnąć zakaz palenia w gastronomii, potem zajmiemy się
          ulicami.
          • Gość: RAUBER Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 23:39
            ok robimy antymarketing
            tylko prawdziwe komuchy palą papierochy i to te najczerwieńsze, fuuj, zawsze
            mówiłem że palenie to zboczenie, takie samo jak komunizm :]

            całowanie się z palącą kobietą to jak wsadzenie języka w popielniczkę, mało jest
            rzeczy podobnie paskudnych,


            Wiesz, moim skromnym zdaniem w cenie papierochów powinna być zawarta opłata z
            której leczono by choroby wywołne paleniem. Zarównu u aktywnych jaki u biernych
            palaczy. Pójdźmy jeszcze dalej, palaczy na przymusowy odwyk tak jak każdego
            innego narkomana. Teraz to zakaz palenia na ulicy wydaje się milusi ;).
            • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:19
              Gość portalu: RAUBER napisał(a):
              > Wiesz, moim skromnym zdaniem w cenie papierochów powinna być zawarta opłata z
              > której leczono by choroby wywołne paleniem.

              Jakbys nie wiedzial, to wyprodukowanie paczki markowych, dobrych papierosow
              (ktorych cena na rynku to 6-7 zl) kosztuje okolo 80 groszy. Wiec masz k***a
              okolo 6 zl podatku, ktory nie wiadomo na co idzie.
              • Gość: RAUBER Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:41
                Dolicz w tych wartościach koszty składowania, transportu, marże...
                To co idzie do skarbu Państwa jest o wiele za małe w stosunku do szkód jakie
                papierosy wywołują. Paczka powinna kosztować nie 6-7 zł, a 60-70 zł. A przemyt i
                sprzedaż bez podatków powinny być karane odrąbaniem łap przy samym tyłku.
                • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.au.poznan.pl 16.09.04, 13:24
                  Bzdury gadasz. Nie ma takich produktow gdzie w koncowej cenie wiekszosc stanowi
                  koszt transportu, magazynowania, marza itp. Z paczki papierosow ktora kupujesz
                  za powiedzmy 6,50 przyjmijmy ze 1 zl to produkcja. Z pozostalych 5,50 niech
                  0,50 gr to koszta dodatkowe (to i tak duzo jak na transport, magazyn - bo 50%
                  ceny produkcji). Zostaje 5 zl, ktore kradnie panstwo. Malo? Rocznie idzie to w
                  miliardy.
                  Poza tym nie ma co sie dziwic, ze ludzie przemycaja papierosy, bo w
                  normalniejszych krajach podatki i akcyzy sa mniejsze, a i papierosy sa lepsze.
                  W Polsce przed 1 maja nie bylo ZADNYCH importowanych papierosow. Wszystko
                  robione w Polsce z dodatkiem pseudo-tytoniu z Radomia lub Przemysla. Te same
                  papierosy w Czechach, na Ukrainie itp byly importowane z krajow, w ktorych sie
                  je produkuje. Wiec nie dziwota ze walczac o jakosc ludzie kombinuja. Panstwo
                  samo ludzi do tego naklania.
              • Gość: george Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: 211.114.68.* 16.09.04, 10:46
                Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):

                > Jakbys nie wiedzial, to wyprodukowanie paczki markowych, dobrych papierosow
                > (ktorych cena na rynku to 6-7 zl) kosztuje okolo 80 groszy. Wiec masz k***a
                > okolo 6 zl podatku, ktory nie wiadomo na co idzie.

                I tu jest pies pogrzebany. Dlatego prosiłem, by jakiś lekarz npisał, ile
                kosztuje leczenie chorego na raka płuc, dodajmy do tego jeszcze zawałowców.
                Wtedy politycy będą mogli szybko policzyć, co się bardziej opłaca: dobić
                przemysł tytoniowy i zrezygnować z potężnych dochodów czy też leczyć ofiary tego
                interesu.
                Póki co, zgodnie z propozycją Raubera, powinniśmy wziąć sprawę w swoje ręce.
                Twórzmy modę na niepalenie. Niech zapalnie papierosa w miejscu publicznym będzie
                niczym pierdnięcie w salonie. Jakby nie było, w naszej kulturze jest to akurat
                niedopuszczalne.
                Czy to, że nie pierdzimy gdzie popadnie jest Doktorze Huckenbush ograniczniem
                swobód obywatelskich?
                • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.au.poznan.pl 16.09.04, 13:27
                  Najlepsze lekarstwo - prywatna sluzba zdrowia. Wowczas mozesz miec w dupie na
                  co inni choruja. Ja jakos place podatki, dofinansowuje sluzbe zdrowia a z jej
                  uslug nie korzystam. Duzo moich pieniedzy zostalo przeznaczonych na leczenie
                  osob, ktorych w zyciu nie widzialem na oczy i z pewnoscia nie zobacze. Nie
                  podoba mi sie to, ale coz zrobic? Nic. Moze w koncu nasze panstwo zmadrzeje i
                  sprywatyzuje uslugi medyczne.
                  W Polsce nie ma kultury palenia tytoniu. Palenie kojarzy sie zbyt czesto z
                  menelstwem. No i jakby nie patrzec - w pubie masz kibel, w ktorym mozesz sobie
                  pierdziec do woli i nie uchodzi to za brak kultury - wiec i sala dla osob
                  palacych powinna sie znalezc.
                • alfalfa Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : 17.09.04, 15:47
                  Z tym leczeniem nie przesadzałbym tak bardzo. Jest wiele chorób w taki lub inny
                  sposób związanych z trybem zycia. Np. nadwaga - może wprowadźmy kartki z
                  odpowiednią ilością kalorii dla kazdego? Jak zyska na tym zdrowie
                  społeczeństwa! Jakies tam swobody są ceną którą warto zapłacić za zdrowie,
                  prawda?
          • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 01:02
            To moze jesczze ludziom zabronisz chodzic w krotkich spodenkach i czapkach
            koloru czerwonego? Zyjemy w wolnym kraju, a nie w obozie koncentracyjnym.
            Dla wyjasnienia - nie pale papierosow.
            • Gość: RAUBER Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:42
              > To moze jesczze ludziom zabronisz chodzic w krotkich spodenkach i czapkach
              > koloru czerwonego? Zyjemy w wolnym kraju, a nie w obozie koncentracyjnym.
              > Dla wyjasnienia - nie pale papierosow.

              krótkie spodenki, czerwone czapki (fuuj czerwone) nie powodują uszczerbku na
              zdrowiu osoby noszącej, a papierosy powodują i u palacza i u jego otoczenia
              • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.au.poznan.pl 16.09.04, 13:30
                To ze palacz bedzie chory to jest jego sprawa. Otoczenie - to zalezy od kultury
                osobistej. Porzadny palacz nie zapali gdy obok niego siedzi dziesiec osob
                niepalacych, nie zapali przy dziecku itp.
                Idac do knajpy niejako akceptujesz zasady tam panujace. Dlatego moim zdaniem
                powinny funcjonowac takie, gdzie wolno palic jak i takie, gdzie jest to
                zakazane. Albo na dobry poczatek chociaz wydzielone sale, pomieszczenia dla
                niepalacych. Tak, by kazdy mial to na co ma ochote.
              • Gość: SPHed GIRL Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: 212.126.14.* 29.09.04, 10:35
                Ale np. szkodliwe jest farbowanie włosów, więc może zakaz wstępu do knajp, albo
                lepiej zakaz wychodzenia na ulicę wszystkim farbowanym!!!
                Bez przesady antynikotynowcy!
                Są już knajpy/puby, gdzie widoczna jest przy wejściu informacja "Tutaj nie
                palimy!:)" i wiesz, co? Świecą pustkami!
                Też nie przepadam za wszędobylskim zapachem dymu, ale to wolny wybór każdego,
                kto pali! Jeśli chodzi o miejsca publiczne typu przystanki, to nie wmawiaj mi,
                że nie można się odsunąć od palącego i już nie wdychać biernie, albo po prostu
                zwrócić mu uwagę, żeby oddalił się od nas (ja tak robię i robię to na tyle
                grzecznie, że nigdy nie spotkałam się z brakiem zrozumienia)!
                PS.
                Sama palę, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy i nie wszędzie!
            • Gość: Kazek Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.p-s-inter.net 16.09.04, 21:52
              Uszanuj moją wolność do zycia z dala od tego smrodu (wiem, Ty nie palisz, ale
              wstawiasz się za tymi arogantami):
              - dwa razy w tygodniu od wielu lat jeżdzą pociagami. Przypadki, gdy nikt nie
              pali na korytarzu wagonu DLA NIEPALĄCYCH policzyłbym na palcach jednej ręki;
              - kiedy tylko jestem na przystanku z dzieckiem, ktoś wyciaga papierosa; zwykle
              grzecznie odchodze parę metrów i sytuacja się powtarza; czasem pada deszcz a
              taki ciemny typ pali pod jedyna wiatą; Pod tym względem panuje całkowita
              demokracja - może to być dresiarz, może to być "elegancka" starsza pani - ergo:
              od fajek równo głupieją wszyscy;
              - też bym chciał się wybrac do knajpy na piwo i nie wracać do domu smierdząc
              jak śmietnik. Swoja drogą 2 czy 3 znane mi knajpy w róznych miastach, które
              odważyły się działać jako miejsca dla "niepalących", cieszyły sie wielką
              popularnościa, i mnóstwo palaczy tam chodziło;
              - Palacze czekając na autobus albo pociąg palą do ostatniej chwili, po czym
              przed drzwiami fajkę wyrzucają, dym wydmuchują wewnątrz, a pet ozdabia
              chodniki. żenada. To samo robią czekając na windę.
              - smrodzą na klatkach schodowych. dym osładza zycie w mieskaniach - także
              niepalących.
              Kiedy jem obiad na starym rynku, zawsze ktoś musi zapalić przy stoliku obok.
              Szał - jedzenie obiadu w dymie. O żenadzie typu "pół restauracji dla palących,
              pól dla niepalących" nie wspominam.
              Podsumowując: zakazem pewnie se nikogo nie wychowa. Ale palacze wiedzcie -
              jesteście żałosnymi szkodnikami.
              • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 22:59
                PKP jest w ogole zorganizowane. Jak jezdza np EZT (elektryczny zestaw trakcyjny
                - te niebiesko-zolte pociagi), to tam nie ma wagonow dla palacych. Potem nie
                dziwota, ze ludzie na korytarz wychodza.
                Przystanek - juz w innym liscie wyjasnialem. Jesli tu sie nie da nic zrobic, to
                zakaz na przystankach bylby w sam raz.
                Wypuszczanie dymu do pojazdu - skandal, tez mnie to wkurza i z chamstwem nalezy
                walczyc.
                Trzeba miec po prostu w sobie troche kultury i zachowywac sie tak by nie
                przeszkadac zarowno niepalacym, jak i palacym.
        • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:59
          A z jakiej to racji chcesz ludziom wolnosc ograniczac?
          • Gość: RAUBER Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:37
            W imię porządku, porządek musi być :]]

            a szczerze rzecz ujmując, nienawidzę palaczy. NIenawidzę smrodu papierosów, mam
            na to świństwo alergię i szybko na to reaguję. Jak jakeś bydle stoi koło mnie na
            przystanku i kopci to mam ochotę go po prostu zabić.
            • Gość: dr huckenbush Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.au.poznan.pl 16.09.04, 13:35
              Wiesz, ja np nie przepadam za Zydami ale nie uwazam by z tego powodu mieli nie
              wychodzic z domu, nie mam tez ochoty ich zabic.
              Kwestia przystanku. Tutaj zakaz powinien byc. Przystanek jest dla palaczy dobra
              okazja, ale nie potrafia uszanowac tego ze obok moze to komus przeszkadzac. Tak
              jak uwazam, ze zapalenie sobie papierosa gdzies na boku nie jest niczym zlym,
              tak uwazam za niedopuszczalna sytuacje gdy pada, jest zimno, ludzie sa schowani
              pod wiata i ktos wchodzi tam z papierosem. Ale jesli robi to na "wolnym
              powietrzu" to jego sprawa.
        • Gość: Dywan Re: Zakazać palenia w pubach, zakazać wszędzie! : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 09:30
          Jestem za zakazem palenia w PUBach. Dlaczego? Dlatego iz ilekroc ide ze
          znajomymi w takie miejsce zabieram ze soba...APAP. Po parunastu minutach
          siedzenia w dymie papierosowym musze go lyknac. W przeciwnym wypadku musze sie
          przygotowac na kaca gorszego niz po alkoholu (!). Niestety nie jestem w takim
          zachowaniu odosobniony... Dlatego tez proponuje wyznaczyc jakies specjalne
          miejsca (ogrodki?) w ktorych palacze mogliby sobie zapalic a potem wrocic do nie
          palacej elity.
      • Gość: poznanianka Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 18:12
        Dlaczego tylko w pabach? Zauważam, że znalezienie w Poznaniu kawiarni wolnej od
        dymu papierosowego też jest niezwykle trudne. A tym, którzy boją się o
        ograniczenie ich wolności przypominam, że czy się z tym zgadzają, czy też nie,
        nikotynizm jest nałogiem. Nie może być zatem tak, że karze się mnie za to, że
        nie mam nałogów i nieustannie naraża na przebywanie w oparach śmierdzącego dymu
        (nie wspomnę już o szkodliwości. A więc drodzy palacze, jeśli chcecie to się
        trujcie ale u siebie w domu. Mam nadzieję, że niedługo ktoś dojrzeje też do
        tego, aby palaczom podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne, bo nie rozumiem
        dlaczego ja muszę dopłacać do leczenia tych, którzy zamiast używać rozumu trują
        siebie i innych wokół siebie.
        • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:13
          Gość portalu: poznanianka napisał(a):

          > Dlaczego tylko w pabach? Zauważam, że znalezienie w Poznaniu kawiarni wolnej
          > od dymu papierosowego też jest niezwykle trudne.

          Teraz Ci nazw nie podam, bo rzadko w kawiarniach bywam - ale zdawalo mi sie ze
          tu jest zdecydowanie wieksze pole manewru.

          > A tym, którzy boją się o
          > ograniczenie ich wolności przypominam, że czy się z tym zgadzają, czy też nie,
          > nikotynizm jest nałogiem.

          Jednym z wielu - takim samym jak alkoholizm, narkomania, pracoholizm,
          seksoholizm, hipochondria (z niej w koncu bezposrednio lekomania sie wywodzi), a
          takze kofeinizm i wiele innych.

          > Nie może być zatem tak, że karze się mnie za to, że
          > nie mam nałogów i nieustannie naraża na przebywanie w oparach śmierdzącego dymu
          >
          > (nie wspomnę już o szkodliwości. A więc drodzy palacze, jeśli chcecie to się
          > trujcie ale u siebie w domu

          A tu juz sie nie zgodze. Moim zdaniem, jak ktos chce zapalic w knajpie - ma do
          tego prawo. Jedyny sposob - niektore knajpy tylko dla niepalacych, w niektorych
          wydzielone sale itp.

          > Mam nadzieję, że niedługo ktoś dojrzeje też do
          > tego, aby palaczom podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne, bo nie
          > rozumiem dlaczego ja muszę dopłacać do leczenia tych, którzy zamiast używać
          > rozumu trują siebie i innych wokół siebie.

          Tu sie zgadzam. Ale biorac pod uwage SLDowska korupcje w tym kraju, jest to
          niewykonalne.
        • Gość: SPHed GIRL Re: Zakaz palenia w pubach IP: 212.126.14.* 29.09.04, 10:57
          Palacze też dopłacają- w cenie paczki.
          Firmy produkujące papierosy mają jako obowiązek przeznaczać procent sprzedaży
          na walkę z nałogiem (na informację o jego szkodliwości też wydają sporo), wieć
          nie ma co się czepiać i dokładać do ubezpieczenia (wyobraź sobie, kto decyduje
          o stwierdzeniu uzależnienia- specjalna komisja?- i jakie wałki zdolni Polacy
          będą robić, żeby się wymigać- afera "smoking-gate" gotowa!)
          Jeszcze jedno- zgodnie z wymogami i życzeniem osób Tobie podobnych wzrosły
          znacznie ceny papierosów, co też odstraszyło wielu palaczy.
          Jeśli chodzi o Poznań, to np. Cafe Betty na Gwarnej- byłaś tam?
          Szczerze? Nie polecam! Lokal świeci pustkami nawet w Soboty, choć miły wystrój,
          kawa pyszna i słodkości i piwko, ale cóż... brak popielniczek:(
          • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 11:38
            W USA problem uzaleznienia od papierosow skutecznie rozwiazano. Palacze maja 2x
            wieksza skladke na ubezpieczenie zdrowotne. Ponoc jest to tak zorganizowane, ze
            zanim sie podpisze ostateczna umowe wypelnia sie duuuza ankiete i przez jakies
            1-2 miesiace jest sie sledzonym (!) celem sprawdzenia czy podane informacje sa
            poprawne. Jak ktos sklamal, to nie bedzie ubezpieczenia. Dzieki temu w USA jest
            najmniejszy odsetek palaczy.
            • Gość: SPHed GIRL Re: Zakaz palenia w pubach IP: 212.126.14.* 29.09.04, 17:56
              i przez jakies
              > 1-2 miesiace jest sie sledzonym (!) celem sprawdzenia czy podane informacje sa
              > poprawne
              Ha Ha Ha!
              Już to widzę, jak powstaje specjalny ogran/szwadron do walki z nieuczcieymi
              ankietowanymi i tysiące funkcjonariuszy śledzi domniemanych palaczy robiąc im
              kompromitujące zdjęcia z papierosem w dłoni lub ustach (o zgrozo!). Później
              rozprawa, odwołanie i niekończące się walki z ubezpieczalniami.
              Jeśli wiesz więcej, to proszę opisz mi jak to u nich się odbywa , bom ciekawa
              bardzo, baardzoo!
              A co do najmniejszego odsetka palaczy w USA, to śmiem wątpić (skąd te dane?)
    • Gość: mitochondria Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:14
      ludzie giną w wypadkach samochodowych w sposób często bardziej hardkorowy niż
      ci chorzy na raka - a nikt nie postuluje zakazu jazdy autem, pomimo, że
      uratowałoby to życie tysięcy ludzi
      • Gość: fiołek Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:15
        Jazda samochodem nie szkodzi - a palenie tak:)
        Ludzie giną w wypadkach głównie przez to, że łamią przepisy - nadmierna
        prędkość i jazda po pijaku to przecież właśnie główne przyczyny wypadków!
        A to o ile wiem jest zakazane! Więc jak porównywać śmierć za kółkiem do
        palenia?
    • conena VETO!!! 15.09.04, 12:19
      co jest, lepsi i gorsi mają być? równi i równiejsi??? jak sobie to wyobrażasz -
      ktoś wejdzie i zapali to misiek z ochrony za szmatki go i won? albo będą
      oblewać pianą z gaśnicy? mandat będzie?
      gdyby rozmowa zaczęła się tak: zrobić knajpy z całkowitym zakazem i knajpy z
      całkowitym przyzwoleniem na palenie, to inaczej bym zareagowała. ale tak to
      absolutne veto.
      poza tym, szkodliwość nadużywania alkoholu i drogie leczenie alkoholików +
      szkody jakie robią "niedzielni" spitole to co? nieważne?
      nikt nikogo do palenia nie zmusza, pacjenci szamarzewskiego są tam niejako na
      własne życzenie.

      ja sobie życzę żeby zająć się poprawieniem bezpieczeństwa na ulicach, niedługo
      zima, znowu mi stresów przybędzie, bo szybciej ciemno, strach się z domu
      ruszyć. lepiej powdychać troche dymu niż pałą w łeb dostać.
      • Gość: dr huckenbush Re: VETO!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:37
        conena napisała:
        > nikt nikogo do palenia nie zmusza, pacjenci szamarzewskiego są tam niejako na
        > własne życzenie.
        >

        Na wlasne zyczenie, ale za pieniadze podatnikow - to jest ten bol. Zreszta kazdy
        poskladany w szpitalu lezy za pieniadze podatnikow a niejednokrotnie jest tam
        rowniez na wlasne zyczenie. Dlatego jest jedno lekarstwo - prywatuzacja sluzby
        zdrowia.
    • Gość: łuki Re: konkurencja IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 14:19
      jak komuś nie odpowiada pub gdzie palą to zapraszamy gdzie indziej.
      A jak ludzie nie będa przychodzic bo śmierdzi ćmikami to włąsciciel sie
      zreflektuje i wprowadzi zakaz
      nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę
    • wernes Re: Zakaz palenia w pubach 15.09.04, 14:26
      BTW - czy jest w Poznaniu jakis pub dla niepalacych ?
      • Gość: george Re: Zakaz palenia w pubach IP: 211.114.68.* 15.09.04, 21:31
        A może Redakcja dałaby radę na piątek przygotować wykaz lokali, w których się
        nie pali? Proszę jednak nie wymieniać tych, gdzie wydzielone są jedynie stoliki
        czy salka dla niepalących. W takich lokalach i tak śmierdzi i trzeba potem
        prosto iść do pralni oddać ciuchy do czyszczenia.
        • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.au.poznan.pl 16.09.04, 13:37
          Cos redakacja nie odpowiada... A temat ciekawy...
          Swoja droga taka mapa bylaby dobra. Mi osobiscie papierosy nie przeszkadzaja,
          ale czasem chce isc do pubu z kims kto dymu nie lubi - dobrze byloby od razu
          wiedziec gdzie sa miejsca wolne od dymu.
      • Gość: bum Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 01:44
        W "Drugim domu" sale dla niepalących i palących są wyraźnie oddzielone.
    • caprice83 Re: Zakaz palenia w pubach 16.09.04, 15:24
      Osobiście nie palę, nigdy nie paliłam i palic nie zamierzam, ale...
      Nie jestem za całkowitym zakazem palenia w pubach, gdyż np. mój przyjaciel pali
      papierosy i wiem że przy dłuższym pobycie w takim miejscu ma się ochotę
      zapalić, to jest w końcu jakiś nałóg.
      Uważam że powinny byc oddzielne pomieszczenia dla palących i nie palących. A
      jeśli lokal jest za mały to tylko wtedy powinno się zakazac tam palić.
      Jestem za zakazem palenia POD WIATĄ przystanku gdyz szczególnie w zimie to
      bardzo przeszkadza.

      Jesli chodzi o inne zakazy np picia alkoholu na ulicy to jestem za jego
      zniesieniem. Bo co innego gdy kilku znajomych wypije sobie po piwku nad
      jeziorem lub na trawie przed fontanną, a co innego gdy dzień w dzień pod
      sklepem albo w bramach stoją pijani żule i rzucają w ludzi obelgami.
      • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:00
        Efektem zakazu picia w miescie jest to, ze nad jeziorkiem sobie kulturalny
        czlowiek piwka nie wypije, a po bramach, kolo sklepow kreci sie pelno meneli.
        • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 00:26
          Bo meneli i penerów trzeba leczyć ;)
          ...mosiężnymi pigułkami ze stalowym rdzeniem aplikowanymi za pomocą AK-74, można
          podawać seriami :]]
          • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:33
            Hitler mial podobny tok myslenia. Tyle ze nie mosieznymi pigulkami, a cyklonem
            b. Ale efekt ten sam...
    • Gość: RAUBER To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:41
      Czas poświęcany na palenie w pracy, łącznie z dojściem i powrotem, do i z
      palarni albo za budynek należy odliczać od czasu pracy. Chyba nikt mi nie powie
      że marnowanie czasu na palenie w pracy jest uczciwe względem pracodawcy. Ile
      czasu niektórzy marnują na palenie w czasie pracy? Godzinę? Półtora godziny? Kto
      za to ma płacić? pracodawca? Ne ne ne, palaczom trzeba to podliczać i obcinać z
      nadgodzin, a kierownicy, gł. księgowy i członkowie zarządu nie mający płatnych
      nadgodzin powinni dostawać po kieszeni.
      :]]

      pzdr
      Wasz Ukochany Kapo
      rotfl
      • Gość: george Re: To się Wam spodoba :]] IP: 211.114.68.* 16.09.04, 21:51
        Ja powiem więcej: trzeba być pracodawcą chorym na umyśle i to bardzo chorym, by
        zatrudniać osobę uzależnioną od nikotyny.
        • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:02
          Czy uzaleznienie od alkoholu, pracy, seksu, Internetu uwazasz za tak samo
          szkodliwe jak uzaleznienie od nikotyny?
          • Gość: george Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.icpnet.pl 16.09.04, 23:33
            Przypuszczam, że alkoholików się zwalnia, bo nikt nie zaryzykuje wypadku lub
            zawalenia roboty z powodu takiego. Z tego samego powodu ćpunów też się nie
            zatrudnia. A co do seksu, hmmm. Wiesz ile Jan Sebastian Bach spłodził dzieci? -
            dwadzieścioro. Biorąc pod uwagę, ile skomponował utworów i ile czasu na to
            poświęcił musiał ciupciać między jedną a drugą kantatą, między preludium a fugą,
            między kyrie a gloria w wielkiej mszy h-moll. Najlepszy to przykład, że seks
            przy robocie może co najwyżej pomóc, w żadnym wypadku zaszkodzić.
            • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:34
              Geniuszy ktorzy palili tyton tez bylo sporo z pewnoscia. Wiec sam widzisz, ze
              Twoje argumenty sa nie do konca sluszne.
      • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:01
        W wiekszosci zakladow pracy jesli jestes rozliczany ze swoich godzin i nie
        mozesz w miejscu pracy zapalic, to pali sie podczas np przerwy na sniadanie -
        czyli pracownik SWOJ WOLNY CZAS POSWIECA.
        • Gość: RAUBER Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:10
          Przysługuje mu na to 20 min, których nie wolno rozbijać na drobniejsze okresy.
          Czyli jeden papieroch na 8 godzin, w palarni lub poza budynkiem (na ulicy
          powinna czekać Straż Miejska i mandat za palenie wlepić), jak taki potem dojdzie
          do pokoju socjalnego to ciekawe jakim cudem zdąży coś zjeść. A na stanowisku
          pracy ożerać się nie wolno :]]
          • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:36
            O tym co i gdzie wolno na szczescie nie Ty decydujesz. O tym ile trwa przerwa na
            posilek i na ile mozna ja rozbijac tez na szczescie nie Ty decydujesz. I na
            szczescie zyjemy w kraju, gdzie na ulicy mozna sobie zapalic, wiec nie wiem po
            co ma Straz Miejska czekac. Inna sprawa, ze takie cos jak SM nie powinno w ogole
            istniec, bo nieroby biora pieniadze za darmo z kieszeni podatnikow.
            • Gość: RAUBER Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 02:19
              > O tym co i gdzie wolno na szczescie nie Ty decydujesz. O tym ile trwa przerwa na
              > posilek i na ile mozna ja rozbijac tez na szczescie nie Ty decydujesz.

              nie ja, to określa regulamin przedsiębiorstwa w oparciu o KP :]]


              > I na szczescie zyjemy w kraju, gdzie na ulicy mozna sobie zapalic, wiec
              > nie wiem po co ma Straz Miejska czekac. Inna sprawa, ze takie cos jak
              > SM nie powinno w ogole istniec, bo nieroby biora pieniadze za darmo
              > z kieszeni podatnikow.

              a szkoda że można wszędzie palić :(, swoją drogą SM powinna dostać więcej
              uprawnień i sprzętu, lubię ich za wytrwałość w zakładaniu blokad na koła ;).
              Istnienie SM jest koniecznością, sama Policja nie wystarczy, potrzebna jest
              dodatkowa formacja miejska strzegąca porządku.
              • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 02:44
                Masz glupie podejscie. SM i czesc policjantow jest genialna - zajmuja sie
                zakladaniem blokad na kola, wlepianiem mandatow za picie piwa na ulicy, karaniem
                za siedzenie na trawniku, obserwowaniem czy ktos nie wjezdza na zakazany parking
                przy placu Wiosny Ludow. W tym samym czasie gdy oni zajmuja sie - powiedzmy
                sobie szczerze: bzdurami - moga cie zabic dwie ulice dalej i straz miejska ani
                policja nie bedzie tego widziec.

                Przyklad z zycia wziety. Stalem z kilkoma kolegami na rogu Kosciuszki i sw
                Marcina okolo 1 w nocy. Nie halasowalismy, byl spokoj - czekalismy na znajomych.
                Podjechala policja. Wzieli od nas dokumenty, sprawdzali IMEI telefonow,
                nastepnie kazdego rewidowali od stop do glow. Zmarnowali pol godziny, bo nikt z
                nas nie byl poszukiwany, telefony mielismy legalne, nic zabronionego przy nas
                nie znaleziono. W tym czasie ktos mogl potrzebowac pomocy - a ich nie bylo. Co
                tu duzo mowic - chwile wczesniej na tej samej ulicy kilka osob sie pobilo. Kto
                musial ratowac sytuacje? Koledzy ktorzy stali obok i widzieli co sie dzieje. To
                jest k***a skandal. Niech policja i straz miejska zajmie sie szukaniem
                przestepcow, a nie wlepianiem mandatow za zle parkowanie czy picie piwa na ulicy!
                • Gość: RAUBER Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 11:41
                  Zgadzam się że Policja nie zawsze jest tam gdzie powinna. Zatrzymanie i
                  przeszukanie Was któego dokonali było prewencyjnym, no i być może poszukiwali
                  tamtej grupki. Postaw się też w ich sytuacji, czasem działają po omacku.
                  • Gość: dr huckenbush Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 23:24
                    Nie mieli prawa nas przeszukac i tracic na to kilkanascie minut! Niestety, o tym
                    ze bylo to bezprawne dzialanie dowiedzialem sie po fakcie! Bez powodu policja
                    nie moze dokonac kontroli osobistej. A chyba nikt mi nie powie, ze stanie na
                    chodniku jest "podejrzanym zachowaniem wskazujacym na mozliwosc popelnienia
                    przestepstwa".
                • Gość: Dywan Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 09:52
                  No to jak juz rzucamy przykladami antypolicyjnymi to tez dodam cos od siebie.
                  Bylem z kumplami na miescie. Szukalismy miejsca gdzie by mozna sie dobrze
                  zabawic. No to jeden kumpel podlatywal do wiary i sie pytal czy nie wiedza gdzie
                  jest dobry PUB etc. Przeszlismy Stary Rynek i doszlismy do Wodnej. Niestety
                  niekt nie wiedzial ALE jak podszedl po raz kolejny i dostal od kulturalnego
                  lysego pana odpowiedz "Zabije cie. Zabije cie". Biegiem odszedl modlac sie zeby
                  ta kulturalna i dobre wychowana ekipa go nie dopadla. Ruszyli za nim ale w koncu
                  olali sprawe. Jak do nas doszedl szybko znalezlismy przystanek nocnego autobusu
                  i udalismy sie do chaty. Przy dojezdzaniu do Baltyku...NIESPODZIANKA "Bileciki
                  do kontroli". Byla godzina 1 ( TAK! PIERWSZA!) rano. Oczywiscie nikt nie mial
                  przy sobie ani biletu ani portwela (z wiadomych wzgledow nie nosi sie tego
                  drugiego w nocy...). No i oczywiscie musiala przyjechac policja i sprawdzic czy
                  nie klamiemy kim jestemy. Jak juz przyjechali to przy okazji sprawdzili tez
                  komorki... Zajelo to im jedynie godzine... Wiec ja sie pytam gdzie oni byli jak
                  kumplowi grozili smiercia ?!?!?
              • alfalfa Re: To się Wam spodoba :]] 17.09.04, 15:36
                Gość portalu: RAUBER napisał(a):

                >
                > a szkoda że można wszędzie palić :(

                Współczuję Ci serdecznie. Ile to nerwów musi kosztować ciagle widzieć palaczy
                na ulicach, w pubach itd. Takie nerwy mogą być gorsze niz paczka ćmików
                dziennie;))
      • conena Re: To się Wam spodoba :]] 17.09.04, 08:05
        Rauber odwal się od głównych księgowych, tak?
        :)
        • Gość: RAUBER Re: To się Wam spodoba :]] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 11:39
          Podałem pzykład z PP, Gł. księgowy nie dostaje kasy za nadgodziny. Podałem taki
          przykład w kontekście płac w powiążaniu z paleniem i sposobem rozliczenia tego
          śmierdzącego problemu.
          Jako wredny HR takie rzeczy częśto wymyślam :]]
    • Gość: Butny Re: Zakaz palenia w pubach IP: 213.31.224.* 23.09.04, 15:11
      Ty Cieciu jeden! Piwo + papieros to najlepsza kombinacja dostępna w PUB'ie.
      Jedyne na co palacze mogą się zgodzić to zakaz palenia w RESTAURACJACH, gdzie
      faktycznie powinno być ono zabronione. Jak się nie podoba, to wyp******aj do
      baru mlecznego!!!
      • Gość: raku Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 12:46
        ludzie! czy was wszystkich popierdolilo? o ile sie orientuje, to nie ma w tym
        kraju nakazu chodzenia do pubow. jezeli w jakims pubie sie pali a dym klientowi
        przeszkadza - to po prostu tam nie idzie!!! a jesli mimo to wchodzi to oznacza
        tylko jedno - ZGADZA SIE NA TEN DYM!!! Jest w Poznaniu kilka lokali gdzie nie
        mozna wcale palic - i jakos nie widac tam tlumow!
        Wiem, ze niektorym sni sie wprowadzenie zakazu palenia tytoniu wszedzie.
        Rozumiem zakazy w tym miejscach gdzie osoba niepalaca i palacz musza sie
        spotykac - na przyklad urzedy, autobusy, przystanki autobusowe (chociaz to juz
        nie jest tak do konca jasne - bo kiedys czytalem jakas wypowiedz jednego z
        glownych wojonikow z nikotynizmem w naszym kraju - naukowca zreszta - ktory
        indagowany na te okolicznosc przyznaB, ze mie moze byc mowy o biernym paleniu
        na wolnym powietrzu! - oczami wyobrazni widzialem ile kosztowalo go to
        wyznanie). Ale moje palenie jest moja osobista sprawa! pale za swoje, z akcyzy
        od papierosow utrzymuje bande darmozjadow walczacych z moim nalogiem, lecze sie
        za swoje - wiec sie ode mnie po prostu odpierd... chodze do takich knajp, gdzie
        sie pali i pale tam bez skrepowania - poniewaz nawet jesli jest tam osoba
        niepalaca to nikt jej nie zaciagnal sila do tego lokalu! alkoholizm jest
        podobno grozniejszy dla zdrowia niz nikotynizm... zakazujcie wiec picia piwa i
        wodki w lokalach! IDZCIE NA CALOSC!!!
        • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 13:15
          To daj Kolego namiary na te lokale bo ja jakoś nie mam najmniejszej ochoty
          wędzić się w smrodzie papierosów, tak samo jak nie mam ochoty na bieganie po
          mieście i szukanie lokalu dla niepalących.

          Najlepiej jest jednak usiąść w leżaczku na ogrodzie, w słoneczku z lodowatym
          drinkiem koło grilla. Świeże powietrze, roślinki, cisza... Tylko się lato już
          skończyło wrrrrr
          • Gość: raku Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.icpnet.pl 26.09.04, 12:02
            chociazby "U przyjaciol" na Mielzynskiego. bardzo sympatyczny lokalik, fajna
            obsluga, niezly klimat
          • Gość: Sineira Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 13:35
            To daj Kolego namiary na te lokale bo ja jakoś nie mam najmniejszej ochoty
            > wędzić się w smrodzie papierosów, tak samo jak nie mam ochoty na bieganie po
            > mieście i szukanie lokalu dla niepalących.

            I tu, drogi Kolego, podałeś nam jak na tacy kwintesencję Twojej postawy - otóż
            to TY jesteś najważniejszy, jesteś pępkiem świata i TOBIE ma byś wszystko
            podporządkowane. Jak coś Ci się nie podoba, powinno być zakazane, żebyś
            przypadkiem się z tym nie zetknął. TY nie palisz, więc palenie ma być zakazane,
            bo TOBIE nie chce się nawet dupy ruszyć, żeby poszukać dla siebie bezdymnego
            lokalu. Gdybyś był wegetarianinem, zapewne życzyłbyś sobie wprowadzenia zakazu
            podawania mięsa we wszystkich lokalach gastronomicznych!
            • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 22:02
              Jeżeli droga Koleżanko idę do pubu, to plącę za to żeby w spokoju wypić piwo i
              nie wędzić się w smrodzie papierosów. Nienawidzę smrodu papierosów które
              śmierdzą na przystankach, na ulicach, w biurach, w pubach, gdziekolwiek się
              człowiek obróci zawsze gdzieś ktoś kopci. Nienawidzę wdychać tego paskudztwa i
              śmierdzieć tym syfem.
              Co do mojej postawy, tak, wszystko podporządkowuję sobie, nie liczę się z
              opiniami innych, a jedynie słuszne poglądy są moimi poglądami.

              Wszystko kwestią wyczucia. Byłabyś zadowolona gdyby ktoś np. miał warsztat koło
              twojego domu i hałasował od szóstej rano do dziesiątej wieczorem? Gdyby ktoś
              palił sobie węglem i wiatr wpychałby Ci ten smród do domu? Gdybyś stała na
              przystanku ze swoim niemowlęciem które okrutnym przypadkiem losu ma astmę i się
              dusi a obok jakiś (...) palacz smrodziłby twojemu choremu dziecku co ten właśnie
              palacz by robił?

              Co do wegetarian, ci wredni zdegenerowani sadyści zabijają biedne bezbronne
              roślinki. Och! jak oni mogą być tacy okrutni?!?! ROTFL
              • Gość: Sineira Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 22:06
                Ja nienawidzę smrodu popcornu, a muszę go wąchać w każdym kinie i - w
                przeciwieństwie do Ciebie - nie mam możliwości wybrania się do kina
                dla "niepopcornujących".
                Jasne, że smrodzenie ćmikami pod daszkiem na przystanku i dmuchanie dymem
                ludziom w nos to chamstwo i świństwo, ale (podobnie jak z piciem alkoholu)
                zakazami sie tego nie załatwi, bo kulturalny człowiek (ten, który się dostosuje
                do przepisu) i tak innym nie smrodzi, a chamy smrodzić będą, wbrew wszelkim
                zakazom świata.
                A wracając do pubów - no wybacz, ale masz wybór. Można też skrzyknąć większą
                grupę niepalących i zaproponować właścicielowi ulubionego pubu "dni bez
                papierosa" czy coś w tym stylu, zamiast wyganiać palaczy na mróz i poniewierkę.
                • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 23:04
                  Z popcornem masz rację, to wyjątkowo śmierdzi. Nie wiem co ludzie w tym widzą,
                  dla mnie to jakiś nowy element "kultury" wciskany jako "moda".

                  Problem z samym paleniem nie polega na tym czy ono powinno czy nie powinno być
                  zakazane. Tylko czy chamscy palacze zrozumieją gdzie i kiedy mogą palić.
                  Słusznie napisałaś że kulturalny palacz nie zapali tam gdzie będzie to
                  przeszkadzać ludziom. Tylko co zrobić z tymi niekulturalnymi?
                  • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 00:41
                    Gość portalu: RAUBER napisał(a):

                    > Z popcornem masz rację, to wyjątkowo śmierdzi. Nie wiem co ludzie w tym widzą,
                    > dla mnie to jakiś nowy element "kultury" wciskany jako "moda".
                    >

                    Wlasnie. Ciekawe czy w domu jak TV ogladaja to tez musza popcorn jesc? Mysle ze
                    nie. Ale trzeba byc trendi i w kinie sobie wziac popcorn i smrodzic i halasowac
                    tym...
                    • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 01:10
                      Gość portalu: dr huckenbush napisał(a):
                      > Wlasnie. Ciekawe czy w domu jak TV ogladaja to tez musza popcorn jesc? Mysle ze
                      > nie. Ale trzeba byc trendi i w kinie sobie wziac popcorn i smrodzic i halasowac
                      > tym...

                      W domu to sobie mogą wszystko. Ale wtedy nie jest się trendi bo nikt tego nie
                      widzi. Tak też jest z niektórymi palącymi i niepalącymi.
              • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 00:34
                Gość portalu: RAUBER napisał(a):
                > Jeżeli droga Koleżanko idę do pubu, to plącę za to żeby w spokoju wypić piwo i
                > nie wędzić się w smrodzie papierosów

                No widzisz... A ktos inny placi za to, zeby mogl wypic piwo i zapalic sobie w
                spokoju...
                • Gość: RAUBER Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 01:06
                  No i tu jest konflikt interesów, bo też są i tacy którzy płacą za to żeby napić
                  się piwa i jednocześnie nie wędzić się w dymie.

                  W tym układzie niepalący stają się biernymi palaczami i jednocześnie ofiarami
                  palących. Logicznym jest obrona niapalacych przed palącymi. Logiczne ale
                  krzywdzące jedną stronę. Jak zadbać o zadowolenie obu stron?
                  • Gość: dr huckenbush Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 02:28
                    Gość portalu: RAUBER napisał(a):
                    > No i tu jest konflikt interesów, bo też są i tacy którzy płacą za to żeby napić
                    > się piwa i jednocześnie nie wędzić się w dymie.
                    >
                    > W tym układzie niepalący stają się biernymi palaczami i jednocześnie ofiarami
                    > palących. Logicznym jest obrona niapalacych przed palącymi. Logiczne ale
                    > krzywdzące jedną stronę. Jak zadbać o zadowolenie obu stron?

                    Pisalem juz kilka razy. Jedne knajpy dla palacych, inne dla niepalacych. Albo
                    tez oddzielne sale (nie stoliki, tylko cale pomieszczenia) dla niepalacych/palacych.
                    W koncu chyba nie chodzi by ci, co teraz sa pokrzywdzeni byli zadowoleni kosztem
                    tych, co teraz zyja jak chca, prawda? Lepiej znalezc rozwiazanie, ktore kazdego
                    usatysfakcjonuje. A w tej sytuacji jest to mozliwe.
        • Gość: george Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.com / *.tele2.pl 25.09.04, 23:43
          Gość portalu: raku napisał(a):

          > Ale moje palenie jest moja osobista sprawa!
          Pod warunkiem, że będziesz palić we własnym domu z workim foliowym na łbie.

          > lecze sie za swoje
          Za swoje to może starczy Ci na wyleczenie kataru jesienią i sraczki po
          imieninach u babci.
          • Gość: raku Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.icpnet.pl 26.09.04, 11:56
            george! foliowy worek to radze wsadz lepiej sobie na glowe - moze ci w czyms
            pomoze, bo widze za masz wielkie problemy ze soba przede wszystkim. moze takze
            nie miesci ci sie w glowce, ale jezeli sie zarabia pieniadze to mozna je
            rowniez przeznaczac na leczenie. akurat pracuje i mnie na to stac, a z tak
            zwanej publicznej sluzby zdrowia nie korzystalem juz od wielu lat i nie mam
            zamiaru korzystac. od tego sa prywatne kliniki i quasi-ubezpieczenia zdrowotne.
            • Gość: mycha Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.icpnet.pl 26.09.04, 12:09
              Ty się chwalisz czy żalisz??
            • Gość: george Re: Zakaz palenia w pubach IP: *.com / *.tele2.pl 26.09.04, 12:32
              Zaśpiewasz inaczej, gdy przyjdzie Ci się leczyć z nowotworu. A paląc, masz to
              jak w banku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka