Dodaj do ulubionych

"Nowe miejsca pracy" Zagranie poniżej pasa PO

20.10.04, 11:25
Z raportu przedstawionego przez kierownika Powiatowego Urzędu Pracy Eugeniusza
Wiśniewskiego wynika, że bezrobocie w naszym powiecie wzrosło o prawie 2%. 31
lipca w powiecie wrzesińskim bez pracy pozostawało 6657 osób. To o 205 osób
więcej niż rok wcześniej.

Jesli tak będzie to rosło mimo "nowych inwestycji w naszej gminie tj. ok 2267
miejsc pracy to na koniec kadencji będziemy mieli bezrobocie na poziomie 28/30%.
Tak rządzi PO w 65% samorządów w Polsce.
Kiedyś powiedziałem że Pan Bachorz zastał Wrześnie drewnianą, a zostawił
murowaną.Smiało mogę więc stwierdzić że Pan Kałużny i Jaśniewicz zastali
Wrześnię ciemną, zostawią oświeconą ( została jeszcze iluminacja szpitala)
Pozdrawiam wszystkich oponentów.
Robert Madaliński

Obserwuj wątek
    • jackowrzesnianin Oczywiście przesadzasz 20.10.04, 11:50
      Miłośnikiem PO nie jestem.
      Ale:
      Nie umniejszając pracy Pana Bachorza, to nie zastał on Wrzesni drewnianej,
      Nie przesadzajmy.
      Oświetlenie Fary, (może mam sklerozę), ale powstało za poprzedniej kadencji.
      Że mamy oswietlony Ratusz, to chyba nie jest źle. (pomijam, ze jest w kraju taka moda, tak jak np kiedyś były neony. Popatrz na inne miasta i miasteczka)

      POZOSTAJE OCZYWIŚCIE PROBLEM BEZROBOCIA.
      TEZ UWAŻAM, ŻE WŁADZE ROBIĄ ZA MAŁO DLA POZYSKANIA INWESTORÓW.
      I znów, ale.
      Ale napisałem wielokrotnie, przed wyborami, kiedy Pan Kałuzny przekonywał mnie jak to "łatwo" o inwestorów przy A2. Była to oczywiście wyborcza retoryka.
      BOLESNA PRAWDA JEST TAKA, ZE POZYSKANIE INWESTORÓW DLA WRZEŚNI, TO ROBOTA NA GRANICY ROZPACZY. Nie chcę pisać ponownie. Poszukaj w moich postach, dlaczego, tak uważam.

      I SZANOWNY PANIE!!
      TAK, JAK KAŁUŻNY NIE RADZI SOBIE Z BEZROBOCIEM, TAK SAMO NIE PORADZI SOBIE PANA PARTIA.
      Tu nie pomogą lokalne inicjatywki, tu potrzeba zmiany systemu gospodarczego kraju. A na to Pan Kałużny ma wpływ zerowy.

      DLATEGO MIEJ PAN MIARĘ!!
      • robertmad Re: Oczywiście przesadzasz 20.10.04, 12:03
        No to sobie Pan na mnie pokrzyczał.
        • jackowrzesnianin Re: Oczywiście przesadzasz 20.10.04, 12:19
          Przepraszam!
          Ja nie krzycze, ja tylko proszę
          MIEJMY MIARĘ DO KOMPETENCJI (kompetencji burmistrza, starosty).
          Trudno obciążać Kałużnego, za trzęsienie ziemi w Japonii. Prawda?

          Powtórzę:
          TAK TRZEBA WALCZYĆ O MIEJSCA PRACY, ALE NIE LICZMY NA CUDA.

          I ponowię pytanie?
          CZY KTOŚ PRÓBOWAŁ WŁĄCZYĆ NAS DO JAKIEJŚ STREFY EKONOMICZNEJ??
    • jackowrzesnianin TO JEST CIEKAWE PYTANIE!! 20.10.04, 14:05
      TO JEST CIEKAWE PYTANIE!!
      I bardzo konkretne.


      www.wrzesnia.info.pl/html/forum/rozwin.php?nazwa=wrzesnia_forum1&watek=181&odpowiedz=0&read=1430
      Fundusze nie dla Wrześni.
      Chciałbym zapytać czy gmina Września bądz Starostwo Powiatowe składało jakies wnioski do ZPORR (program operacyjny Funduszy Strukturalnych
      • janmaria5 Re: TO JEST CIEKAWE PYTANIE!! 20.10.04, 16:59
        Szanowni Panowie.

        Poruszany przez was problem jest natury strategicznej i powinien być zawsze na
        pierwszym miejscu wszystkich strategii społeczno- gospodarczych. 23% bezrobocia
        jest ogromnym społecznym problemem. Może dziwić wypowiedź autora, że we Wrześni
        nie jest jeszcze tak źle, bo w innych powiatach np. gnieźnieńskim jest 25%
        bezrobotnych. Ładne pocieszenie – prawda? A tak naprawdę przez dwa lata nie
        zrobiono nic, żeby ten problem rozwiązać. Snuto wielkie plany, brano za
        przykład Tarnowo Podgórne i myślano, że inwestorzy ze względu na położenie
        komunikacyjne będą się do nas garnęli . Tak przynajmniej wynikało z
        publikowanych w WW artykułów sponsorowanych. Każdy, kto realnie na to patrzał
        wiedział, że na to trzeba trochę dłuższego czasu i konkretnego pomysłu.
        Niestety, ale naszym włodarzom, szczególnie tego drugiego zabrakło. Oczywiście
        w kampanii przedwyborczej można mówić wszystko, ale po wyborach trzeba to
        realizować, a z tym jest o wiele gorzej. Czasem odnoszę wrażenie, że „nasi
        panowie” po prostu myśleli, że sprawowanie władzy jest kolejną zabawą
        dziecinnymi zabawkami. Problemy rzeczywistości ich najnormalniej w świecie
        przerosły. Stworzenie specjalnej Strefy Ekonomicznej jest na pewno pomysłem.
        Możliwość pozyskania funduszy strukturalnych jest kolejnym pomysłem. Ale, czy
        my mamy u nas osoby kompetentne do tych pomysłów? U nas od pomysłu do przemysłu
        jednak daleka droga.
        Pozdrawiam
        • jackowrzesnianin SZANOWNY PANIE JANIE 20.10.04, 18:36
          Tak, były obiecanki. Było drugie przemysłowe Tarnowo, drugi naukowy Pułtusk.

          Mamy co mamy. Władze rzeczywiście cudów nie zrobiły.
          Nie wiem, czy pamięta Pan, że mówiłem, o mżonkach, o obietnicach, bez szans na realizację, jeszcze przed wyborami.
          Krótko przypomnę. Ze statystyk gmin wynika, ze rozwijają sie gminy w bezpośrednim zapleczu wielkich aglomeracji (Tarnowo, Swarzędz, Pruszków, Długołęka k Wrocławia itd), oraz gminy mające Specjalne strefy. To wynika z zainteresowania inwestorów.
          Wtedy Pan Kałużny mówił, że jestem czarnowidzem, dziś mówi, że inwestorzy nie pchają się drzwiami i oknami. I dziś mówi prawdę.

          Nasze obecne władze gminne, popełniły kilka błędów zaniechania, ale nie sądzę, żeby jakakolwiek inna władza zrobiła wiele więcej. No, może widziałbym jednego lepszego Burmistrza. Nie uczciwszego, ale lepszego w sensie "UKŁADZIKÓW". A jak Pan wie, w tym chorym kraju liczą się układziki. Niestety, on nie kandydował. A w tej chwili, to juz chyba "musztarda po obiedzie", czyli jego formację rozliczają

          Gorzej ze sprawą Starostwa. Nie tylko, że sytuacja wygląda na masę błędów.
          Odnoszę także wrażenie, że tam idzie walka, o wszystko, tylko nie o interes powiatu (żeby powiedzieć to ładnie i oględnie).

          No i powiem uczciwie. Czarno dla Wrześni widzę role naszego posła. Lobbował w sprawie BP, a w sprawie swojego miasta krzyczał tylko (zreszta równie słusznie, jak mało skutecznie) o sprawie A2. Ja wiem, że rola posła jest inna, ale wiem też, ile może zrobic poseł dla swojego okręgu.

          POZDRAWIAM
          • janmaria5 Re: SZANOWNY PANIE JACKU 20.10.04, 21:28
            Szanowny Panie Jacku.

            Ma Pan niewątpliwie rację, że każda władza miałaby trudności w zwalczaniu
            bezrobocia. Ale może najwyższy czas powiedzieć naszemu lokalnemu społeczeństwu,
            że nie będzie łatwo, że trzeba będzie wielu wyrzeczeń, żeby sytuacja zaczęła
            się zmieniać na korzyść, że trzeba podjąć radykalne, ale prorozwojowe
            działania w przypadku Tonsilu , że jest pomysł na zagospodarowanie po byłym
            Stokbecie, Meramoncie, że mamy potężny kapitał w postaci ziemi pod inwestycje
            i należy go najkorzystniej zagospodarować( niekoniecznie sprzedawać) itp.

            Czy Pan Panie Jacku słyszał od naszych władz coś konkretnego na ten temat? A
            może ich skrajny liberalizm zasłonił im oczy i zaćmił umysł?
            Pozdrawiam
            • jackowrzesnianin Panie Janie 20.10.04, 22:01
              1. Odnośnie Tonsilu, wypowiadałem się w innym wątku.
              Pamiętam kiedy około roku, czy dwóch temu, mówiłem, że Tonsil powinien splajtować, byłem uznany za idiotę, a co najmniej oszołoma. Dziś likwidacja Tonsilu jest faktem. Mamy Tonsil Polska, Całkiem nową spółkę, moim zdaniem, niestety pod starym zarządem.
              I prawdą jest, że Tonsil jest firmą prywatną i miastu niewiele do niego. (współżyja, ale są od siebie niezależne).
              W TEJ SPRAWIE MIASTO POPEŁNIŁO BŁĄD (chyba jeszcze stara rada) NIE PRZEJMUJĄC PRAW WŁASNOŚCI DO MAJĄTKU ZA DŁUGI. Sam wpis na hipotekę, totalnie nic nie dał, bo miasto, jest zbyt daleko w łańcuszku roszczeń.
              DZIŚ PODOBNY PROBLEM JEST Z MLECZARNIĄ. i PISAŁEM, JUŻ, ZE PRAWNICY POWINNI POSZUKAĆ MOŻLIWOŚCI PRZEJĘCIA, CZY TANIEGO KUPIENIA, ZBĘDNYCH ZAKŁADOWI GRUNTÓW I BUDYNKÓW SZKOŁY (tak na wszelki wypadek).


              2. Tereny, grunty, upadłe zakłady, ma prawie każda gmina w Polsce i każda chce ściągnąć inwestora (miasto nie będzie budowało zakładów, czyli inwestor, to jedyna szansa).
              Autostrada, (co przewidywałem już dawno,) nie jest dostatecznym magnesem.
              Magnesem, jest wielka aglomeracja Chocby ze względu na to, że przyjeżdżajacy z zachodu zna Poznan, Warszawę, Wrocław, a nie Wrześnie, czy inne Kurduplewo Małe.
              Również ze względu na wielkość rynku lokalnego, itd.
              Września jak na warunki Europejskie (to nie Ameryka), jest za daleko od takiej aglomeracji.

              Magnesem jest też strefa ekonomiczna.
              I dlatego ciągle pytam:
              CZY KTOS PRÓBOWAŁ COŚ TAKIEGO ZAŁATWIĆ??
              Nie wiem, czy jest szansa, na taką strefę, ale jak nie spróbujemy (łącznie z lobbingiem), to się nie dowiemy.

              Magnesem, są też prywatne układziki ludzi.
              No, ale nasz Burmistrz, jest na to chyba za uczciwy. Nigdy, też nie był w bisnesowym kręgu PZPR. (jaka Polska jest, każdy widzi).

              Kilka miejsc pracy mogły też przynieść inwestycje lokalne.
              Ale jak Pan wie trudno byc prorokiem we własnym kraju. I np kanalizację (z przetargu) robiły firmy obce, oddział ratunkowy (za starej kadencji), też firma zewnętrzna (pamięta Pan bunty naszych firm).

              W DODATKU, JAK SŁYSZĘ, MAMY PROBLEM ZE ŚRODKAMI UNIJNYMI. (patrz wyżej).
              A PRZECIEŻ TAKIE ŚRODKI, DAJĄ NIE TYLKO NOWY MAJATEK, ALE KILKA MIEJSC PRACY, PRZY REALIZACJI INWESTYCJI.


              I powiem uczciwie:

              Bez strefy ekonomicznej, samym dobrym słowem, NIE WIEM JAK SCIĄGNĄĆ KAPITAŁ.

              GRANDĄ JEST ZANIEDBANIE ŚRODKÓW UNIJNYCH (jeżeli to prawda)

              NIEPOROZUMIENIEM JEST NIE FAWORYZOWANIE FIRM MIEJSCOWYCH W INWESTYCJACH (ja wiem, uczciwość, ale czasami, trzeba uczciwośćią nieco sterować, no i warto w rozstrzyganiu przetargów, oprócz ceny brac pod uwagę podatki, które mogą wpłynąć do gminy, zasiłki, jakie trzeba wypłacic bezrobotnym itd)

              NO, I CZEKAMY NA CUD POLSKIEJ GOSPODARKI.

              Aha, programy wyborcze należy dzielic, przynajmniej przez 10. Takie zycie
              POZDRAWIAM


              • janmaria5 Re: Panie Jacku 20.10.04, 22:53
                No właśnie!

                Inwestorzy mieli przyjść, ale nie przyszli

                Autostrada miała być magnesem, ale nie jest

                Nasza mała aglomeracja, jest położona 40 km od dużej 600tys. aglomeracji, co
                nie jest w dzisiejszym czasie żadną odległością

                Sprowadza się firmy z zewnątrz, nie dając możliwości zarobienia a przez to
                rozwoju firmom lokalnym. Czy zabrania tego prawo? Czy źle są organizowane
                przetargi? Czy może coś innego?
                Upadłe firmy są od ładnych paru lat. Czy ktoś wyszedł z propozycją
                zagospodarowania ich majątku trwałego?

                Itd.

                Panie Jacku

                To wszystko jest za późno i obarcza nasze wszystkie ekipy rządzące. Winny jest
                również „poszczególny człowiek” z tych ekip rządzących, który nie widział dobra
                wspólnego tylko swój własny oraz partyjny, partykularny interes. W naszej
                gospodarce było i jest za dużo polityki i dlatego nic nie wychodzi również u
                nas we Wrześni i powiecie. Tak długo, jak długo będą oceniani ludzie wg
                przynależności partyjnej a nie kompetencji, tak długo będzie totalny bałagan w
                gospodarce i nie tylko.

                Pozdrawiam
                • jackowrzesnianin Re: Panie JANIE 20.10.04, 23:09
                  W sumie ma Pan rację.
                  Tylko dwa problemy:
                  1. Nie tak łatwo zagospodarować upadłe zakłady - potzrby inwestor, a to daja tylko na recepte i to tą specjalną.

                  2. Do Poznania jest 50, nie 40 km i to wbrew pozorom duża odległość.
                  Prosze popatrzeć (nie tylko na Poznań), 20 góra 30 km to tereny inwestycyjne. Dalej rzadko. A jest wkoło Poznania sporo miasteczek i wiosek (choc czasmi trudno je juz tak nazwać), które też są żadne sukcesu. Jest powiat poznański, promowany w samym Poznaniu. Popatrz Swarzędz, Paczkowo, Suchy Las, Czerownak, Luboń, Komorniki itd.

                  POZDRAWIAM
                  • janmaria5 Re: Panie JACKU 20.10.04, 23:24
                    Tak , zgadza się, że jest trudno zagospodarować upadłe zakłady, szczególnie po
                    10 latach od ich upadku (Stokbet), kiedy właściwie zostały one zdewastowane .

                    Zgadza się również, że mamy dużą konkurencję, bo mamy gospodarkę rynkową. Tylko
                    za co biorą pieniądze lokalne służby marketingowe, reklamowe, promocyjne
                    funkcjonujące w naszych samorządach? Nikt nie mówi, że będzie lub jest łatwo!

                    • jackowrzesnianin Re: Panie JANIE 20.10.04, 23:49
                      1. Sprawa urzędników promocji, to rzeczywiście problem. Choc chyba większy problem szefów (burmistrz, starosta). Przeciez ludzi można zdopingowac do pracy, a jak nie to wymienic.

                      2. Ta nasza gospodarka, nie do końca jest rynkowa. Raczej mafijno-korupcyjna - niestety.

                      3. Konkurencja jest silna, nie tylko ludźmi, ale i poznańskimi układami, a przede wszystkim bliskością aglomeracji. Opisywałem kiedyś problem np firm handlowych. W Poznaniu klient objedzie firmy, a kto bedzie szukał jednej firmy we Wrzesni, drugiej w Wągrowcu, a trzeciej w Kępnie na przykład. Firmy handlowe o tym wiedzą i lokuja się w aglomeracji.
                      Dla Wrześni pozostaja firmy produkcyjne, ale jak Pan wie, te mają sie kiepsko.

                      4. Nasze atrybuty, to autostrada i ogromne bezrobocie. To jednak za mało na przyciągnięcie, czy "przechwycenie" inwestorów.
                      CHOC CIĄGLE MAMY NADZIEJĘ.

                      5. Stąd moje propozycje (lekko wyśmiane) Wrześni jako sypialni, i strefy ekonomicznej. (przypomne strefy bywaja rozbite na pół województwa - Pomorska od Chhijnic, przez Żarnowiec, po Kwidzyn). Ale o działaniach w sprawie stref -CISZA.

                      6. I POWAŻNY PROBLEM PRYWATA (tak, przynajmniej wygląda) W URZĘDACH, A CHYBA SZCZEGÓLNIE W STAROSTWIE.
                      • robertmad Re: Robert Madaliński 21.10.04, 02:26
                        Muszę przyznać że poziom merytoryczny tych wypowiedzi zadowolił mnie jak nigdy
                        dotąd.Jeśli tak dalej bedzie szło to znajdziemy na tym forum całkiem niezłych
                        fachowców którzy będą chcieli w przyszłości działać na rzecz lokalnej
                        społeczności.
                        Pozdrawiam
      • jackowrzesnianin PANI KRZYSZTOFIE, MACIEJU PROSZE O GŁOS 20.10.04, 19:26
        PANI KRZYSZTOFIE, MACIEJU PROSZE O GŁOS w sprawie funduszy.
        A może jeszcze jacyś radni, albo urzędnicy??
        • krzysztofofs Re: PANI KRZYSZTOFIE, MACIEJU PROSZE O GŁOS 21.10.04, 11:22
          Wywołany do odpowiedzi, postaram się wyrazic swoke stanowisko w tej sprawie:
          1.Kiedy składałem interpelacje w sprawie przyjmowania nowych pracowników do
          starostwa odpowiedział mi p. Jasniewicz, że są to doskonale przygotowani do
          pracy fachowcy, majacy doświadczenie również w pozyskiwaniu środkow poza
          budżetowych.Na najbliższej sesji zapytam co i wjakim trybie zrobiono w sprawie
          funduszy europejskich.
          2.Plan Rozwoju Lokalnego w którym zawarto zadania wymagajace dofinansowania,
          był opracowany zbyt późno. Nie był w sposób wlśsciwy konsultowany, o tym juz
          pisałem.Zacytuje dokladnie fragmenty pisma Starosty z dnia 03.09.2004 Znak NP -
          0715/12/04
          cyt.1 " obowiazek opracowania PRL zawierajacego kierunki rozwoju a przez ich
          pryzmat propozycje projektów oraz zadań inwestycyjnych na lata 2004-2006 i
          załaczenia go do wniosków o dofinansowaniw ze srodków strukturalnych wynika z
          zapisów Uzupełnienia Zintegrowanego programu Operacyjnego Rozwoju
          regionalnego / dokument przyjety przez komitet monitorujacy ZPORR w dniu
          16.04.2004 oraz Zespół przygotowawczy komitetu integracji Europejskiej w dniu
          20.04.2004r. /
          Obowiazek ten dotyczy projektów ubiegajacych sie o wsparcie w ramach ZPORR
          priorytet 3 Rozwój lokalny, działania
          3.1. Obszary wiejskie
          3.2 obszary podlegajace restrukturyzacji" koniec cytatu.
          Program przyjęto na sesji 29 września. Co robiono od kwietnia do wrzesnia
          wymaga ustalenia.
          cyt 2 " Jednym z warunków przyjecia na sesji Rady Powiatu projektu Planu
          Rozwoju lokalnego kest obowiazek przeprowaqdzenia konsultacji z szerokim gronem
          przedstawicieli społeczeństwa, strategicznych partnerow społeczno-
          gospodarczych, organizacji pozarzadowych..." koniec cytatu.
          3. Z ubolewniem przyjmuję informacje, ze szpital w Jarocinie otrzymał tak
          znaczne dofinansowanie. Przypominam, ze w dyskusji na Komisji Budzetowej oraz
          na samej sesji artykułowano, ze autorom planu chodzi przede wszystkim o
          drogownictwo a pozostałe zadania wydaja sie być mniej istotne. Takie odniosłem
          wrazenie i myślę, ze radny Łosinski to potwierdzi. Zreszta jak wynikało z planu
          finansowego planowano wydatki na słuzbe zdrowia na poziomie ok. 6mln. Dopiero
          po interwencji pani A. Kostrzewskiej / OFS / dopisano szereg zadań i być moze
          wówczas planowana kwota zwiekszyła sie do tych 10 milionów.
          4. Zgadzam sie z przedmówcami, ze problemu bezrobocia bez zmiany centralnej
          polityki sie nie zmieni. Mozna jednak skutki bezrobocia minimalizować
          dzialaniami lokalnej administracji. np. likwidacja robót interwencyjnychw
          gminie była dowodem na nie rozumienie tego problemu. Aktualnie weszły przepisy
          wykonawcze do znowelizowanej ustawy o bezrobociu, daja one mozliwosc
          otrzymywania przez zaklady i bezrobotnych jednorazowego dofinansowania ze
          srodków Funduszu Pracy. Na to zadanie ponoć zaplanowano na przyszły rok 150
          milionów zlotych. Tylko, czy z tej mozliwosci potrafimy skorzystać .
          5. Na terenie naszego powiatu funkcjonuje około 6 000 podmiotów gospodarczych.
          Gdyby choć połowa z nich zatrudniła jednego bezrobotnego ? Jakie mechanizmy
          uruchomić by zachecić firmy do takich działań?
          • jackowrzesnianin Panie Krzysztofie -dziękuję. Macieju i inni -czeka 21.10.04, 11:47
            Panie Krzysztofie -dziękuję. Macieju i inni -czekamy.

            Panie Krzysztofie:
            1. pomine rzeczy oczywiste, o których Pan napisał.
            Przyjmuję je do wiadomości.

            2. zasmuciło mnie zdanie:
            "> 3. Z ubolewniem przyjmuję informacje, ze szpital w Jarocinie otrzymał tak
            > znaczne dofinansowanie"
            W przeciwieństwie do Pana, ja im nie zazdroszczę, ŻAŁUJĘ, ŻE TYLKO ONI, A NIE RÓWNIEŻ MY.

            3. W pełni popieram Pana zdanie o robotach interwencyjnych i innych sposobach na pozyskanie środków na walkę z bezrobociem.
            W gruncie rzeczy sejm, czy rząd wymyslaja półsrodki zastępcze, zamiast rozwijac gospodarke (taki wyrób czekoladopodobny), ale skoro już wymyslają TO DLACZEGO MY MAMY Z TEGO NIE SKORZYSTAC. TYM BARDZIEJ, ŻE POZIOM BEZROBOCIA JEST WE WRZESNI TRAGICZNY.

            4. Obawiam się, że nie ma w rękach powiatu i gmniy sposobów na uaktywnienie małych podmiotów gospodarczych. 6000 podmiotów, o których Pan pisze, to najczęściej (80-90%)malenkie firemki, czesto na progu, albo nawet pod progiem opłacalnosci. (pisałem kiedys o tym analizując wrzesiński poziom bezrobocia)

            JEDYNĄ MOŻLIOŚCIA W ZAKRESIE ISTNIEJEĄCYCH FIRM, JEST NIE "SPRZEDAWANIE" ROBÓT INWESTYCYJNYCH NA ZEWNATRZ. dając zatrudnienie naszym firmą.
            W TEJ SPRAWIE RÓWNIEŻ POZYSKANIE ŚRODKÓW UNIJNYCH, KTÓRE TWORZĄ MAJATEK, ALE I DAJA PRACĘ, PRZY REALIZACJI INWESTYCJI.

            I tu kamyszek do Pana ogródka.
            SPRAWA BUDOWY ODDZIAŁU RATUNKOWEGO. Sądzę, że wie Pan o co chodzi.
            I co Pan na to? Dlaczego tak poszło?


            • krzysztofofs Re: Panie Krzysztofie -dziękuję. Macieju i inni - 21.10.04, 13:37
              Panie Jacku daleki jestem od uczucia zazdrsci.Sprawa dopuszczania podmiotów
              zewnętrznych do prac inwestycyjnych na naszym terenie jest trudna w ramach
              równosci podmiotów i gospodarki wolnorynkowej. Zapewniam Pana, że nasze
              podmioty gospodarcze realizują prace na innych terenach.
              A sprawa oddziału ratunkowego? Mojego ogródka ? A dlaczego nie naszego ? Ten
              powiat jest przeciez nasz. To temat na dłuzszą dyskusję. Nie uciekaam od
              tematu. Powrócę wkrótce do tej sprawy i wyjasnię wszystkie zawiłosci.Jestem
              przekonany,że postapiłem słusznie. Podstawowymi argumentami był czas - 4
              miesiące, środki finansowe wykonawcy w sumie ok. 3,5 mln- faktury płacilismy po
              wykonaniu prac w/g harmonogramu miesiecznego, doświadczenie w realizowaniu tego
              rodzaju obiektów.Poza tym ,........ polityka.
              I jeszcze jedno Panie Jacku, przepraszam za tą prywatność. Cała procedura była
              dokonana zgodnie z prawem. Być moze mozna było inaczej, lepiej. szybciej.
              jednak gdyby nie ta tak szybko zrealizowana inwestycja, szpital nie dostałby
              dodatkowych 4 milionów złotych, niemółby dzisiaj zwiekszać zakresu
              konttraktowanych usług medycznych / w tym roku ponad 15mln/, a jego kondycja
              finansowa byłaby zdecydowanie gorsza. Dzieki tej inwestycji mamy cały czas
              jeszcze we Wrzesni powiatowy szpital i dbajmy o niego.
              • jackowrzesnianin Re: Panie Krzysztofie -dziękuję. Macieju i inni - 21.10.04, 13:59
                PANIE KRZYSZTOFIE!
                1. Tak dbajmy o szpital powiatowy.
                2. Nie neguję, samej budowy oddziału ratunkowego, pytam o wykonawcę.
                To, ze wykonawca, buduje ze swoich pieniędzy i rozlicza faktury cząstkowe, nie jest żadną łaską. Tak robia również wrzesińskie firmy.
                UWAŻAM, ŻE MAMY WE WRZEŚNI FIRMY, NIE MNIEJ DOŚWIADCZONE W BUDOWNICTWIE.
                Zresztą, podobnie jak firmy projektowe. (i tu złośliwie, przypomnę, problem zalania oddziału).

                3. Tak, nasze firmy budują też na zewnatrz, ale sam Pan wie, że najlepiej pracuje się na miejscu.
                ALE TU POTWIERDZA SIE PRZYSŁOWIE O PROROKU WE WŁASNYM KRAJU
                • maciej_lw Re: Zamówienia publiczne.... 21.10.04, 21:57
                  Zgadzam się z Tobą Jacku, że we Wrześni mamy dużo dobrych firm z branży
                  budowlanej, jednak ustawa o Zamówieniach Publicznych jest nie ubłagana.
                  Przy rozpatrywaniu ofert nie może być brana pod uwagę żadna uznaniowość.
                  Jedynym kryterium oceny (100%) oferty jest cena. Przy takim założeniu małe
                  firmy wysiadają a u nas niestety dużych holdingów budowlanych niestety nie ma.
                  Jest, co prawda na to rada, mianowicie taka, aby małe firmy łączyły się ze sobą
                  w celu wygrania przetargu a później dzieliły się pracą i tym samym zyskiem
                  proporcjonalnie do wkładu. Byłaby wtedy szansa na wystawienie konkurencyjnej
                  ceny. Dlaczego firmy nasze tak nie czynią, nie wiem. Należałoby zapytać
                  właścicieli tych firm, a także o to, co mogą zrobić samorządy, aby im pomóc.
                  Jedyne, co mi przychodzi do głowy to pomóc im w zmniejszeniu kosztów własnych,
                  na które składają się opłaty adiaceńskie, czyli danina lokalna jak np. podatek
                  od nieruchomości. Problem jednak w tym, że nie można ustalać podatków lokalnych
                  w odniesieniu do tylko kilku podmiotów np. przedsiębiorców, byłoby to
                  niekonstytucyjne. Obniżając znacząco wszystkim trzeba się liczyć wtedy z
                  umniejszeniem dochodów potrzebnych na inne cele, jakie samorządy mają w
                  zadaniach własnych i też są bardzo ważne ze społecznego punktu widzenia. Jest
                  to jednak sprawa przede wszystkim radnych gminnych (obniżanie podatków) a
                  wypracowanie złotego środka jest na pewno zadaniem trudnym, ale nie niemożliwym.

                  Maciej Łosiński
                  Radny Powiatu Wrzesińskiego

                  P.S. Zapraszam innych radnych do dyskusji
                  • jackowrzesnianin Re: Zamówienia publiczne.... 21.10.04, 22:40
                    1. Nie masz racji Macieju.

                    USTAWA

                    z dnia 10 czerwca 1994 r. ( z późniejszymi zmianami)

                    o zamówieniach publicznych.

                    mówi:
                    Art. 2.
                    "8) najkorzystniejszej ofercie - należy przez to rozumieć ofertę z najniższą ceną albo ofertę, która przedstawia najkorzystniejszy bilans ceny oraz innych kryteriów odnoszących się do przedmiotu zamówienia, w szczególności kosztów eksploatacji, parametrów technicznych, funkcjonalności oraz terminu wykonania,>"


                    2. Wiesz, że są powszechnie stosowane sposoby na ograniczenie konkurencji (nie trzeba nikogo wybijac wystarczy wpisać dodatkowe wymagania, jakie??różne). Nie jest to rzecz dobra, ale niestety praktykowana w kraju, w którym zyjemy i do warunków, którego musimy sie dostosować.

                    3. Nie wierzę, że holding zewnetrzny jest w stanie zaproponować niższą cenę, albo inaczej, że nasze firmy nie mogą zejść poniżej ich ceny.
                    Zresztą, o ile pamietam w tamtym czasie nawet na łamach WW, protestujący wrzesińscy przedsiębiorcy o tym mówili.


                    No dobra.
                    Cieszę się, że dałeś głos.
                    A powidz, jak wyglada sprawa strefy ekonomicznej. Czy ktos próbował tej "bajki" dopaść dla Wrześni??
                    • jackowrzesnianin Macieju, jeszcze jedno 21.10.04, 23:39
                      Macieju, jeszcze jedno,
                      Ta skleroza.

                      A CO W SPRAWIE DOTACJI UNIJNYCH?? (problem kilka postów wyżej
                    • maciej_lw Re: Zamówienia publiczne.... 22.10.04, 17:14
                      Powołujesz się Jacku na nieaktualną ustawę. W dniu 2 marca weszła w życie
                      nowelizacja ustawy z roku 1994 z póź. zm. Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r.
                      Prawo zamówień publicznych, została opublikowana w Dz. U. Nr 19, poz. 177 z
                      dnia 9 lutego 2004 r. Ustawa ta weszła w życie dnia 2 marca 2004 r.
                      Może trochę spłyciłem problem, ale generalnie chodzi o jakikolwiek brak
                      uznaniowości w przyjętych kryteriach.

                      Podam jeden przykład:
                      "Przykładowo zamawiający chce wybudować oczyszczalnie ścieków i dopuszcza
                      składanie ofert wariantowych, tj. takich, które przewidują odmienny niż
                      określony przez zamawiającego sposób wykonania zamówienia publicznego.
                      Zamawiający, oprócz oceny oferty pod względem liczby zatrudnionych bezrobotnych
                      do wykonania zamówienia, może brać pod uwagę np. to, że w nowo wybudowanej
                      oczyszczalni znajdzie zatrudnienie większa liczba pracowników.

                      Należy jednocześnie zwrócić uwagę i przestrzec, iż nadawanie zbyt wysokiego
                      znaczenia temu kryterium może prowadzić do nieracjonalnego wydatkowania środków
                      przez zamawiającego. Mogą zdarzać się, bowiem sytuacje, w których wykonawca
                      będzie zobowiązywał się do zatrudniania nadmiernej liczby bezrobotnych w
                      stosunku do liczby wystarczającej do jego wykonania, koszty tego wliczając w
                      cenę, której nadał zbyt małe znaczenie. W sytuacji zachwiania proporcji między
                      kryterium ceny a kryterium sposobu wykonania zamówienia na rynek pracy,
                      zamawiający może, zatem "słono" za to zapłacić". Później to już NIK albo RIO.
                      Pozdrawiam Maciej
                      • maciej_lw Re: Zamówienia publiczne.... 22.10.04, 17:23
                        Powołujesz się Jacku na nieaktualną ustawę. W dniu 2 marca weszła w życie
                        nowelizacja ustawy z roku 1994 z póź. zm. Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r.
                        Prawo zamówień publicznych, została opublikowana w Dz. U. Nr 19, poz. 177 z
                        dnia 9 lutego 2004 r. Ustawa ta weszła w życie dnia 2 marca 2004 r.
                        Może trochę spłyciłem problem, ale generalnie chodzi o jakichkolwiek brak
                        uznaniowości w przyjętych kryteriach.

                        Podam jeden przykład:
                        "Przykładowo zamawiający chce wybudować oczyszczalnie ścieków i dopuszcza
                        składanie ofert wariantowych, tj. takich, które przewidują odmienny niż
                        określony przez zamawiającego sposób wykonania zamówienia publicznego.
                        Zamawiający, oprócz oceny oferty pod względem liczby zatrudnionych bezrobotnych
                        do wykonania zamówienia, może brać pod uwagę np. to, że w nowo wybudowanej
                        oczyszczalni znajdzie zatrudnienie większa liczba pracowników.

                        Należy jednocześnie zwrócić uwagę i przestrzec, iż nadawanie zbyt wysokiego
                        znaczenia temu kryterium może prowadzić do nieracjonalnego wydatkowania środków
                        przez zamawiającego. Mogą zdarzać się, bowiem sytuacje, w których wykonawca
                        będzie zobowiązywał się do zatrudniania nadmiernej liczby bezrobotnych w
                        stosunku do liczby wystarczającej do jego wykonania, koszty tego wliczając w
                        cenę, której nadał zbyt małe znaczenie. W sytuacji zachwiania proporcji między
                        kryterium ceny a kryterium sposobu wykonania zamówienia na rynek pracy,
                        zamawiający może, zatem "słono" za to zapłacić". Później to już NIK albo RIO.
                        Pozdrawiam Maciej"
                        • jackowrzesnianin SZANOWNY MACIEJU 23.10.04, 13:30
                          1. Oddzaił ratunkowy powstawał po rzadami "starej" ustawy, dlatego nie mieszaj faktów.

                          2. Nowa ustawa, też przewiduje wybór 'NAJKORZYSTNIEJSZEJ" a nie "NAJTAŃSZEJ" OFERTY.


                          no i ciągle czekam na:
                          STANOWISKO W SPRAWIE FUNDUSZY UNIJNYCH
                          SPRAWĘ STREFY EKONOMICZNEJ
                  • eminencja1 Re: Zamówienia publiczne.... 23.10.04, 17:54
                    "Jedyne, co mi przychodzi do głowy to pomóc im w zmniejszeniu kosztów własnych,
                    na które składają się opłaty adiaceńskie, czyli danina lokalna jak np. podatek
                    od nieruchomości."
                    Nie "adiaceńskie", tylko "adiacenckie" i nie od nieruchomości, tylko od wzrostu
                    wartości nieruchomości, w przypadku budowy w okolicach gruntu urządzeń
                    infrastruktury technicznej, albo podziału nieruchomości. To takie
                    bezczelne "janosikowe", socjalistyczne prawo, rzekomo antyspekulacyjne, które
                    ogranicza wzbogacenie właściciela nieruchomości. Firma budowlana dzieli się z
                    budżetem tylko gdy jest właścicielem gruntu. Gmina może ustalić opłatę do
                    wysokości 50% wzrostu wartości. Pan M. Łosiński mówi : "Obniżając znacząco
                    wszystkim trzeba się liczyć wtedy z
                    > umniejszeniem dochodów potrzebnych na inne cele, jakie samorządy mają w
                    > zadaniach własnych i też są bardzo ważne ze społecznego punktu
                    widzenia."
                    Ciekawe co jest bardziej ważnym społecznym celem niż ochrona praw wynikających
                    z własości prywatnej? Ręce opadają, jedynym uzasadnieniem, żeby rżnąć
                    bezlitośnie horrendalne podatki są "inne ważne społecznie cele". Siódme : nie
                    kradnij, nawet jeśli masz "ważne społecznie cele."
                    • maciej_lw Re: Zamówienia publiczne.... 23.10.04, 19:27
                      Ma pan racje adiacenckie, ale i tak domyślił się Pan, o co chodzi, na forum
                      często się takie rzeczy zdarzają i nikt nie robi z tego problemu.
                      Wracając do sedna sprawy, to myślę, że nie rozumie Pan tego, co napisałem. Jak
                      czytam ponownie swój tekst powyżej to nadal mam przeświadczenie, że w sposób
                      jednoznaczny można odczytać, że jestem za zmniejszeniem podatków lokalnych,
                      które uważam tak jak Pan za spore obciążenia. Insynuowanie mi, że jestem za
                      tym, żeby Pana ktoś okradał, albo że "naoglądałem" się filmów o Janosiku jest
                      co najmniej irytujące o socjaliźmie już nie wspomnę. Cywilizowany człowiek
                      proszę Pana widzi także potrzeby innych, którzy nie zawsze ze swojej winy nie
                      potrafią się znaleźć w nowej rzeczywistości, to na to między innymi idą też
                      nasze podatki, ale nie tylko - idą także na drogi, po których Pan chciałby
                      jeździć na chodniki, po których chciałby Pan zapewne chodzić na ich oświetlenie
                      na oświatę, w której Pan zapewne się kiedyś uczył i domyślam się, że nie pytał
                      Pan wtedy, kto na nią łożył środki .
                      Podatek katastralny, o którym próbuje Pan pisać jeszcze nie bardzo obowiązuje,
                      więc niech Pan się skupi na stawkach ustalonych przez Radę Miejską a te na
                      dzisiaj są stałe i nie są uzależnione od wzrostu wartości nieruchomości.
                      Czasami proszę Pana należy czytać ze zrozumieniem posty internautów a nie
                      podnosić sobie niepotrzebnie i nadmiernie ciśnienie. Stawka za 1m2 powierzchni
                      budynków pod działalność gospodarczą to, jeśli się nie mylę 12,99 zł + opłata
                      za grunt pod nimi/rok.
                      Zacytuję Panu ostatni akapit mojego postu "Jest
                      to jednak sprawa przede wszystkim radnych gminnych (obniżanie podatków) a
                      wypracowanie złotego środka (przyp. pogodzić obniżkę podatku z zadaniami) jest
                      na pewno zadaniem trudnym, ale nie niemożliwym"
                      Odnośnie Pańskiego twierdzenia o złodziejstwie to powiem Panu, że dopóki ustawa
                      nakłada na nas obowiązek uiszczania opłat adiacenckich to tak długo nie będzie
                      zbieranie jej od nas kradzieżą, czy to się Panu i mi podoba czy też nie.
                      Poglądy skrajnie liberalne w postaci np. nie pobierania podatków nigdzie na
                      świecie się nie sprawdziły a niewidzialna ręka rynku niestety nie załatwi
                      wszystkiego, o czym przekonały się społeczeństwa już w XVIII w. , dzisiaj jak
                      może już Pan zauważył jest wiek XXI a my jesteśmy w UE .

                      Pozdrawiam Maciej (nie Janosik)
                      • eminencja1 Panu Maciejowi Łosińskiemu 23.10.04, 22:55
                        > Poglądy skrajnie liberalne w postaci np. nie pobierania podatków nigdzie na
                        > świecie się nie sprawdziły a niewidzialna ręka rynku niestety nie załatwi
                        > wszystkiego, o czym przekonały się społeczeństwa już w XVIII w. , dzisiaj jak
                        > może już Pan zauważył jest wiek XXI a my jesteśmy w UE .
                        Po pierwsze naprawdę nie mam ochoty prowadzić z panem dysput o XVIII wieku
                        Adama Smitha. Jednak dla pana wiadomości: w XVIII/XIX wieku ludzie mnożyli się
                        jak króliki, kwitł handel międzynarodowy bez UE, rozwijał się przemysł i
                        wynazczość, zmniejszano podatki, panowała wolność osobista i gospodarcza,
                        człowiek w tarapatach polegał na ludzkich odruchach rodziny i przyjaciół,
                        bezrobocie nie istniało. Fakt, nie było jeszcze telewizora kolorowego, ale tego
                        nie stworzył socjalizm. ( Gierek chwalił się, że za Piłsudskiego nie było
                        telewizorów ). Nie ośmieszajmy się jednak przed forumiarzami tak abstrakcyjnymi
                        wywodami...
                        > Podatek katastralny, o którym próbuje Pan pisać jeszcze nie bardzo obowiązuje"
                        Wcale nie próbuję pisać o podatku katastralnym, tylko o wspomnianej przez pana
                        opłacie adiacenckiej. Natomiast pan pisze co wie, zamiast wiedzieć
                        co pisze. Nie odróżnia pan podatku od nieruchomości od opłaty adiacenckiej. Źle
                        to świadczy o urzędniku gminnym i radnym powiatowym. Chyba jednak nie jest to
                        pana dziedzina, na swojej zna się pan zapewne jak mało kto. W sprawie podatków
                        wie pan coś piąte przez dziesiąte i wypisuje. Opłaty adiacenckie ustala się w
                        wypadku wzrostu wartości nieruchomości na skutek budowy urządzeń infrastruktury
                        technicznej ze środków Skarbu Państwa, jednostek samorządu albo w przypadku
                        podziału lub scalania nieruchomości. Podatek od nieruchomości to co innego, a
                        katastralny ,na razie nie obowiązujący, jeszcze co innego. Ustalane przez gminę
                        opłaty adiacenckie mogą być wysokie lub niskie, w zależności od tego czy gmina
                        jest bezczelna bardzo czy tylko trochę.(poziom opłaty nie może być wyższy niż
                        50% wzrostu wartości nieruchomości, czyli może być niższy). Opłaty pobiera się
                        w związku np. z budową sieci ciepłowniczych, gazowych, budowy dróg i.t.p.
                        Napisał pan, że społeczeństwo tak bardzo potrzebuje wszelkich podatków, bo
                        inaczej nie zrealizuje tylu jakże niezbędnych celów...
                        Nie pomyślał pan nigdy, że społeczeństwo uzależniło się od państwa i od
                        urzędników takich jak pan jak od heroiny? Łatwiej człowiekowi załapać się na
                        stołek w urzędzie, dostać psią dotację, marny zasiłek, nadliczbowy etat w
                        szkole, czy nie stracić "pracy", niż walczyć o wolność i zabrać się do
                        uczciwej, "produktywnej" roboty. W ten sposób liczni żyją z wysiłku
                        nielicznych. Wiem, że pana nie przekonam, pana, który z "pracy" na koszt
                        podatnika uczynił sobie sposób na życie.Napisał pan: > Cywilizowany człowiek
                        > proszę Pana widzi także potrzeby innych, którzy nie zawsze ze swojej winy nie
                        > potrafią się znaleźć w nowej rzeczywistości". Niech pan zostawi w spokoju
                        cywilizowanego człowieka i pozwoli mu żyć, on nie ma ochoty dźwigać pana, który
                        bez swej winy nie potrafi sobie znaleźć miejsca w nowej rzeczywistości.
                        Skoro tak bardzo leżą panu na sercu "inne ważne społecznie cele", to niech pan
                        sobie odciągnie z diety radnego kilkaset złotych i z urzędniczej pensji też
                        kilkaset (darowizna na rzecz gminy, przewidziana ustawą), tak żeby zostało panu
                        800 zł, zarobek robotnika niewykwalifikowanego. Chętnie płaciłbym panu jako
                        radnemu i urzędnikowi wielokrotnie więcej, gdyby tylko chciał mnie pan
                        odciążyć, a nie dbał o "inne ważne społecznie cele". Zanim cel zostanie
                        zrealizowany pieniądz przejdzie przez ręce niejednego Macieja Łosińskiego i to
                        zgodnie z prawem. Szlachetnie postąpiłby pan również gdyby kupił pan taksówkę,
                        kasę fiskalną, płacił wszystkie składki i podatki. Wiedziałby pan jak to jest
                        od drugiej strony i nie mydliłby pan oczu "ważnymi celami" i UE.
                        Oczywiście podziwiam pana umiar w wyrażaniu sądów. Ale zrównoważenie, umiar,
                        kultura osobista to trochę mało jednak.
                        • maciej_lw Re: Panu Eminencji 24.10.04, 00:44
                          Kończąc dyskusję na ten temat nadal twierdzę, że nie zrozumiał Pan mojej
                          wypowiedzi. Opłata adiacencka jest jedną z danin lokalnych taką jak np. podatek
                          od nieruchomości (diabeł tkwi w przecinkach). Zapomniał Pan tylko dodać, że
                          odszkodowanie za grunty, które wydzielono pod drogi, i opłata adiacencka są
                          negocjowane między gminą a właścicielem nieruchomości, włącznie z możliwością
                          rezygnacji z nich przez obie strony. Takie możliwości dają przepisy prawa i
                          może Pan z nich skorzystać.
                          Co do diety radnego to myślę, że dobrze ją wykorzystuję na wiele celów w tym
                          wiele jest takich, o jakich Pan wspomina , przy okazji bycia radnym nie
                          uprawiam w niej także prywaty. Nie mam zamiaru być urzędnikiem do końca 65
                          roku, skoro nim dzisiaj jestem to jest to sposób na życie jak każdy inny, mój
                          sposób na życie to także polemiki z Panem i innymi mieszkańcami i wcale się
                          tego nie obawiam nawet jak polemika jest mało dla mnie przyjemna z racji
                          niezrozumiałego Pańskiego ataku i populistycznych Pańskich wywodów.
                          Gwoli zaś wyjaśnienia zaczynałem pracę w urzędzie jako bezrobotny zatrudniony w
                          ramach Robót Publicznych na stanowisku robotnika gospodarczego z pensją
                          robotnika niewykwalifikowanego, proszę więc aby nie uprawiał pan zwykłego
                          populizmu, bo to nie przystoi jego eminencji.
                          Warto, aby pan moim wzorem też raczył się podpisać z imienia i nazwiska tak
                          przynajmniej nakazywałaby eminencyjna uczciwość.
                          Pozdrawiam Maciej
                          • eminencja1 Jeszcze raz 24.10.04, 12:35
                            > Kończąc dyskusję na ten temat nadal twierdzę, że nie zrozumiał Pan mojej
                            > wypowiedzi. Opłata adiacencka jest jedną z danin lokalnych taką jak np.
                            podatek
                            >
                            > od nieruchomości (diabeł tkwi w przecinkach). Zapomniał Pan tylko dodać, że
                            > odszkodowanie za grunty, które wydzielono pod drogi, i opłata adiacencka są
                            > negocjowane między gminą a właścicielem nieruchomości, włącznie z możliwością
                            > rezygnacji z nich przez obie strony. Takie możliwości dają przepisy prawa i
                            > może Pan z nich skorzystać.

                            Znów pan myli. Odszkodowanie dla właściciela za wywłaszczenie gruntu pod drogę
                            publiczną można negocjować, opłaty adiacenckiej( rodzaj daniny) się NIE
                            NEGOCJUJE, tylko się ją pobiera wg "widzimisię" gminy i zgodnie z przepisami (
                            ustawą o gospodarce nieruchomościami). Nie ma możliwości rezygnacji z opłaty.
                            Można ją pobierać w mniejszym lub większym wymiarze. Jeśli gmina nie pobiera
                            opłaty, postępuje niezgodnie z prawem.

                            Żąda pan ujawnienia mojego imienia i nazwiska. Niestety od urzędników w tym
                            kraju ciągle za dużo zależy. Zwykły człowiek ciągle za dużo ma do stracenia w
                            konfrontacji z urzędnikiem, którego krytykuje. Oczywiście nie podejrzewam pana
                            o pokusę dokuczenia, ale inni urzędnicy, także czytający to forum, nie byliby
                            równie wyrozumiali. Poza tym pan realizuje na forum, jak rozumiem, zapisaną w
                            ustawie rolę łącznika między radą a mieszkańcami powiatu. To pana wybór, że
                            realizuje ją pan tu, na forum ( gdzie uczestnicy dyskusji wpisują zamiast
                            imienia i nazwisaka, Login ) a nie tylko w bezpośrednich kontaktach z
                            mieszkańcami. Podziwiam pana odwagę, ale takie są reguły.
                            Nie zależy mi żeby pana osobiście "uwalić", zwalczam tylko wyrażane przez pana
                            poglądy i to co pan napisał.
                            Nie uprawiam populizmu, to co napisałem ma dla mnie ogromne moralnie
                            znaczenie. "Uczciwy socjalista" to ten, który ogranicza swoje dochody i wydatki
                            do minimum. Wtedy może żądać tego samego od innych. Inaczej tworzy się podział
                            na równych i równiejszych. Natomiast ja chciałbym, aby socjalistów,
                            również "uczciwych" było jak najmniej. Dla dobra powszechnego.

                            Szczerze pozdrawiam i życzę zmiany podejścia.
                            • maciej_lw Re: Jeszcze raz 24.10.04, 12:54
                              Dzięki za dyskusję może jednak chciałby Pan porozmawiać z Dyrektorem
                              departamentu w UMiRM Henrykiem Jędrzejewskim specjalistą w tej dziedzinie i
                              jednocześnie twórcą tej ustawy, który interpretuje ustawę w taki sposób, że
                              właściciel może jednak negocjować opłatę. Służę telefonem do niego, sam czasami
                              z niego korzystam w końcu zapisy prawne czasami bywają nieprecyzyjne i z tego
                              powodu różnie interpretowane.

                              Dziękuję za dyskusję, także szczerze pozdrawiam Maciej
                              • jackowrzesnianin do ciężkiej CHOLERY 24.10.04, 13:09
                                do ciężkiej CHOLERY
                                Wróćcie Panowie, z obłoków filozofii na ziemię, na nasz Wrzesiński grunt.
    • jackowrzesnianin PANIE MACIEJU 23.10.04, 22:16
      Wdałeś się w teoretyczne dywagacje filozoficzne, a ja ciagle czekam:
      DOTACJE UNIJNE???????????????????????
      STREFA????????????????????????????/???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka