Dodaj do ulubionych

Mam zamiar sprawić sobie kota.

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.04, 22:39
Mam zamiar sprawić sobie kota. Dotychczas w domy mieliśmy zawsze psa, więc
nie mam żadnego doświadczenia w pielęgnacji kotów. Prosze o rady, także w
kwestii rasy.
Obserwuj wątek
    • Gość: george Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.icpnet.pl 14.11.04, 00:25
      Znakomity wybór. Kot bije psa intelignecją o całą epokę w dziejach ewolucji. Co
      najważniejsze: nie szczeka. Jeśli jednak oczekujesz przybiegania na gwiźdnięcie
      do nogi - będziesz zwiedziony. Kot nie jest idiotą.
      • Gość: XXL Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.tinet / *.tinet.pl 14.11.04, 08:41
        Gość portalu: george napisał(a):

        > Jeśli jednak oczekujesz przybiegania na gwiźdnięcie
        > do nogi - będziesz zwiedziony. Kot nie jest idiotą.

        Oczywiście !
        Kot przybiega na "kici kici"
        :-)
      • Gość: palma mi odbiła Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 19:38
        Koty śmierdzą,ich oczy to oczy gada.Głupie i egoistyczne.
        Uciekają bez powodu.
        • Gość: Lucyfer Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.238.102.254.adsl.inetia.pl 19.11.04, 23:43
          Rzeczywiście palma ci odbiła. Zabierasz głos na temat, o którym nie masz
          zielonego pojęcia. Dlatego proszę cię, nie odzywaj się więcej. W twoim
          przypadku ma zastosowanie stara zasada: "Nie jest sztuką mówić, sztuką jest
          mówić na temat". A tak przy okazji, to umyj się, bo od ciebie śmierdzi. Spadaj
          • pan.nikt Tylko nie bądźcie Kargule 19.11.04, 23:54
            Tylko nie bądźcie Kargule.
            Nie pobijcie sie o kota!!
    • Gość: XXL Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.tinet / *.tinet.pl 14.11.04, 08:39
      Poczytaj.....

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
    • Gość: Lucyfer Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:57
      Gratuluję wyboru. Sam mam 4 koty. I to w mieszkaniu w bloku. 2 kotki syjamskie
      i 2 kocury - dachowce po kastracji. Jeśli miałbym polecić, to rzeczywiście
      syjamy są bardzo przywiązane do miejsca i do właścicieli. Najlepiej, aby
      sprowadzić kota w wieku 3-4 miesięcy. Wtedy łatwo zaadaptuje się do nowych
      warunków.

      Pierwsza czynność po sprowadzeniu kota, to wyjazd do weterynarza: odrobaczenie,
      szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, założenie książeczki zdrowia, itp.

      Karmienie kota - przede wszystkim jezenie urozmaicone. Zarówno suche jak i
      mokre. Koty mają swoje ulubione jedzenie. Po pewnym czasie wyczujesz co lubią
      najlepiej. Na początku jedzenie dla juniorów, potem dla dorosłych. Jak będzie w
      domu kocur wykastrowany, to jedzenie dla kastratów. Możesz nasypac kotu
      jedzenie na miski, a on sam będzie sobie dozował. Nigdy nie zje całości od
      razu. Poza tym bardzo ważna jest miska ze świeżą wodą. To, że koty lubią pić
      mleko lub śmietanę to jest mit z bajek (koty nie trawią tego). Od czasu do
      czasu można mu nalać trochę mleka.

      Rasa i płeć - bardzo wdzięczną rasą są syjamy, zarówno z nowej linii (z
      wydłużonym pyskiem), jak i ze starej (pysk bardziej płaski). Są to koty bardzo
      rozmowne (dosłownie) i przywiązane do miejsca i właścicieli. Dachowce są
      bardziej niezależne. Posiadanie kotki może wprowadzic pewną niedogodność w
      funkcjonowaniu domu. A mianowicie kotki co jakiś czas mają róje. Jak ja to
      określam, po prostu zakochują się. Objawia się to wołaniem samca (zwykłe wycie)
      mniej więcej przez 10 dni. Takich róji, jak nie stosujesz środków
      antykoncepcyjnych, kotka może mieć nawet kilkanaście w roku. Po piątej róji już
      nie reagujesz na wycie kota. Z kolei permanentne stosowanie środków
      antykoncepcyjnych może wywoływać skutki uboczne, włącznie z guzami sutek.
      Jeżeli nie przewidujesz rozrodu kotki można wysterylizować. To samo z kocurami.
      Jak nie wysterylizujesz, to będzie znaczył swój teren sikami. Sterylizacja
      samca - w 6 miesiącu życia.

      Higiena - kup kuwetę takiej wielkości, aby kot zmieścił się cały do niej. Ustaw
      ją w łazience, w miejscu łatwo dostępnym dla kota. Stosój piasek
      drobnoziarnisty, łatwo zbrylający się. Czyść kuwetę codziennie z odchodów i
      zbrylonego piaski. Koty są bardzo czystymi zwierzętami.

      UWAGA NA KONIEC. Tak jak będziesz traktować koty, tak one ciebie będą
      traktowały. Musisz zaakceptować jedną rzecz. Wydaje nam się, że mamy kota w
      domu. Tak naprawdę jest odwrotnie. Kot ma nas. I to jest cały urok tego
      zwierzęcia. Jest to jedyne zwierzę domowe, które nie jest do końca udomowione.
      • Gość: pa-m-pa Re: Najlepsze są syjamy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 18:49
        Dzięki Lucyfer za obszerne informacje. Interesuje mnie też jakie szkody może
        zrobić kot w mieszkaniu i jak ewentualnie temu zapobiegać oraz co z podróżami?
        Czy będzie można podróżować z nim samochodem i jak kota zabezpieczyć, aby nie
        zagrażał mi w czasie jazdy?
        • Gość: george Re: Najlepsze są syjamy IP: *.icpnet.pl 15.11.04, 19:20
          Nie ma chyba reguły na kocie psoty, wszystko zależy od osobowości kota. Moja
          kicia przez jakiś czas drapała wykładzinę, ale jej przeszło. Do samochodu
          zabieram ją w wiklinowej budzie, niezbyt jej się to podoba, ale po paru
          kilmetrach kocich arii uspokaja się.
          • krystian10 Re: Najlepsze są syjamy 15.11.04, 19:32
            Ja mam zwykłego dachowca , a właściwie niezwykłego .Nabyłem go w Poznaniu i
            wywiozlem na wieś tutaj okazało się że żadne instynkty nie wygasły . Stał się
            postrachem okolicznych kotów . Przychodzi kiedy chce i kiedy chce wychodzi ,
            czasami da się pogłaskać i zezwala się karmić ,ale nie wszystkim . Kite-kata
            lubi ale tylko z kurczakiem , innego nie ruszy i musi być z lodówki . Trzeba
            mieć żelazne nerwy aby żyć z kotem u boku . Powodzenia :D
        • Gość: pa-m-pa Re: Najlepsze są syjamy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 19:32
          A co z pokarmem? Jaki jest lepszy: suchy, z puszek czy świeże mięsko?
          • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:28
            Cześć,
            Jak pisałem wcześniej koty lubią posiłki urozmaicone. Zarówno suche, jak i
            mokre. Parę razy kupiłem surową wątróbkę lub zołądki drobiowe. Trzeba je
            koniecznie sparzyć. Z ta wątróbką i żołądkami to był tylko obciach w sklepie.
            Właśnie na zakupach byłem z żoną i córką i poprosiłem po 3 sztuki wótróbki i
            żołądków. Zależało nam na tym, aby koty miały świeże jedzenie. Pani sklepowa
            bardzo dziwnie spojrzała się na nas - 3 osoby i po 3 sztuki mięska. Komentarz
            był taki, że musimy strasznie głodować w domu. Ale tak na poważnie. Kot(-y),
            jak ja to określam, powinny mieć tzw. bufet szwedzki, tzn. kilka misek zarówno
            z jedzeniem suchym, jak i mokrym. Miski zawsze są u nas pełne. Kot nie zje
            więcej niż potrzebuje. Z suchego polecam, ze średniej półki cenowej, Wiskas
            drobiowy, wołowy i z tuńczyka. Mokre jedzenie, jeżeli będziecie mieli jednego
            kota, to lepiej kupować w małych puszkach. Na jeden posiłek 1/3 puszki
            wystarczy. Dalszy głód zaspokoji suchym jedzeniem. Z górnej półki cenowej to
            polecam Eucanubę. Koty to uwielbiają. Przypominam o misce ze świeżą wodą.
            Jeśli chodzi o komunikację samochodową, to niestety jest to sprawa indywidualna
            kota. Nasze 2 kocice syjamskie wyją niemiłosiernie w samochodzie i mają chorobą
            lokomocyjną (wymioty). Z kolei chłopcy - też dwójka są starymi podróżnikami. W
            samochodzie wozimy je w koszykach wiklinowych. Jak nie możemy już wytrzymać
            wycia panienek, to wypuszczamy je i chodzą luzem po samochodzie. Wtedy
            najlepiej sie czują u pana na kolanach, który właśnie kieruje. Słyszałem, że
            można kota przyzwyczaić do jazdy.
            Sprawa podróży. Rzeczywiście koty mogą zdezorganizować funkcjonowanie domu.
            Jeżeli nie chcecie zabierać kota ze sobą, to najlepiej zorganizować nianię,
            która będzie do kota przychodziła co najmniej raz dziennie. Najlepiej, aby to
            była osoba, która lubi koty. Zakres obowiązków: dosypywanie jedzenia, dolewanie
            wody, czyszczenie kuwety i chwile posiedzenie z kotkiem.

            Na koniec trzeba powiedzieć najważniejsze.
            Plusy trzymania kota. Koty łagodzą obyczaje w rodzinie. Rozładowują atmosferę.
            Minusy (czego doświadczam, ale z tym walczę). Po pewnym czasie może okazać się,
            że któryś z domowników ma alergię na sierść kota. Objawia się to często
            dusznością. Nie leczona alergia może doprowadzić do astmy oskrzelowej. Zanim
            kupicie kota, zróbcie sobie badania alergiczne. Jeżeli po jakimś czasie okaże
            się, że macie alergię, to co wyrzucicie kota. Pamiętajcie, to nie jest zabawka
            pluszowa, tylko żywe, rozumne zwierze
            • pan.nikt Re: Najlepsze są syjamy 15.11.04, 23:33
              Przepraszam, a jak meble tapicerowane??
              Z dziurami?? Przecież kocie pazurki są jakie są.
              No i jak właosy, kiedy kotki linieją??
              W zupie w sosie i w torcie??

              Nie oszukujmy się miejsce kota jest w obejsciu, a nie w blokowisku.
              • pan.nikt oj ta skleroza. 15.11.04, 23:38
                Starzy ludzie gadali, że "trzeba mieć kota (w główce), żeby trzymac w domu kota".
                I cos w tym jest.
                • Gość: Lucyfer Re: oj ta skleroza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:42
                  Ja nie przeczę. Może i mam kota na punkcie kota. Ale to jest właśnie urok tych
                  zwierząt
              • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 23:40
                Nie mogę zgodzić się z tym poglądem. Koty w mieszkaniu w bloku mam od 8 lat.
                Sąsiedzi nawet o tym nie wiedzą. A co najważniejsze nie czują. Poza tym mam
                akwarium z rybkami, z którymi koty żyją w symbiozie
                • pan.nikt Re: Najlepsze są syjamy 15.11.04, 23:51
                  Koty z rybkami w symbiozie??
                  To niemożliwe, jeśli wiesz co to symbioza.
                  Co najwyżej maja kontakt, tylko przez szbkę i dlatego rybki jeszcze żyją.

                  No i wracam do pytania, co z tapicerka, i co z włosami w zupie?
                  • pan.nikt I znów skleroza 15.11.04, 23:54
                    Miałem znajomego, który w 3 pokojach w bloku, trzymła około 30 persów. To był dopiero szok. Ale rzeczywiście sasiadom, nie przeszkadzał.
                    Jednak, żeby sąsiedzi nie czuli smrodu, trzeba o te koty bardzo dbać. Trzeba mieć do tego zdrowie.


                    No i jeszcze zapomniałeś napisac, że kot, jak każdy drapieżnik znaczy swoje terytorium ciepłm moczem, więc lekki zapaszek w mieszkaniu jest.
                    • Gość: Lucyfer Re: I znów skleroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:36
                      Terytorium ciepłym moczem znaczą tylko niekastrowane kocury. Moje są akurat
                      po "operacji plastycznej". Tak że sprawa zapachów nie istnieje
                  • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:40
                    Sprawa włosów w zupie została rozwiązana bardzo prosto. Nie jadamy zupy, ha ha
                    • pan.nikt Re: Najlepsze są syjamy 16.11.04, 00:44

                      A meble??
                      A torty? Co tortów też nie jadacie?
                      A w sosie i lodach?
                      • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 00:58
                        Przesadzasz. Lepiej powiedz, że jesteś negatywnie nastawiony do kotów. To wtedy
                        ciebie zrozumię
                        • pan.nikt Re: Najlepsze są syjamy 16.11.04, 01:04
                          Koty sa mi obojetne.
                          Na zimno mówię o faktach.
                          • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 01:06
                            Nie ma ludzi, którzy lubią koty mniej lub bardziej. Albo lubią, albo nie. Ty
                            należysz do tej drugiej kategorii
                            • pan.nikt Re: Najlepsze są syjamy 16.11.04, 01:15
                              Dziwna filozofia.
                              Można miec do róznych rzeczy stosunek obojetny.
                              I tak jak zupełnie jest mi wszystko jedno, czy masz teściową i czy ona cie tłucze, tak obojetne sa mi koty.

                              Natomiast lubie prawdę. Koty mają zapewne swoje zalety, ale maja też wady.
                              Stosunek można miec obojetny, ważne jest poznanie istoty sprawy.
                              A że kilka kotów w życiu widziałem, to zadaje konkretne pytania.
                              A ty uchlasz sie od odpowiedzi na nie.
                              • Gość: Lucyfer Re: Najlepsze są syjamy IP: *.238.100.38.adsl.inetia.pl 16.11.04, 17:49
                                Stosunek obojętny do kota, to według mnie dziwna folozofia. Jeśli interesują
                                ciebie włosy w zupie, torcie czy herbacie, to owszem zdarzają się. Ale zdarzało
                                mi się również jadać obiady w ekskluzywnych restauracjach, i o dziwo znalazłem
                                nieraz włos w zupie. Był kręcony i prawdopodobnie pochodzenia ludzkiego.
                                Musiała go szefowa kuchni zostawić. Nawet nie chce mi się myśleć z jakiej
                                części ciała pochodził. Widzisz włosy w zupie to nie tylko koty, mogą też
                                pochodzić od ludzi. A włosów mamy zdecydowanie mniej.

                                Jeśli chodzi o dziury w meblach tapicerowanych, to jest kwestia ułożenia kota
                                od młodości. W sklepach zoologicznych są drapaki przewidziane specjalnie dla
                                kotów. Taki właśnie sobie sprawiliśmy i nie mamy problemu z drapaniem mebli.

                                Musisz polubić koty! To są fajne zwierzątka
      • Gość: % Re: Najlepsze są syjamy IP: *.n.net.pl 15.11.04, 19:29
        Piękny opis Lucyfer nic dodać nic ująć,koty są wspaniałe,zero uległości wobec
        właściciela,trzeba się z nimi "dogadac"
    • Gość: RAUBER Tylko NORWESKIE LEŚNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 01:07
      to najlepsze koty!
      www.ulidy.hg.pl czy www.ulidy.hg.prv.pl
      a to jedna z najlepszych hodowli
      • Gość: Lucyfer Re: Tylko NORWESKIE LEŚNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 01:08
        Z uwagi na swoje gabaryty są bardzo praktyczne w bloku?
        • Gość: RAUBER Re: Tylko NORWESKIE LEŚNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 01:26
          Do bloku bardziej sie nada koteczka bo jednak jest mniejsza ;)


          A te koty są po prostu najcudowniejsze i w tej rasie się zakochałem. Na razie
          nie kupuje nowego kota bo moja Osama jest tak towarzyska i tolerancyja że nie
          chcę ryzykować zdrowia malucha. Za to psa uwielbia. W życiu nie widziałem żeby
          kotka tak broniła ponad pięćdziesiącio kilowego psa "braciszka" ;).
          • Gość: Lucyfer Re: Tylko NORWESKIE LEŚNE IP: *.238.100.38.adsl.inetia.pl 16.11.04, 17:38
            Zgadzam się z tobą, że norweskie leśne są piękne. Ale wymagają dużego reżimu w
            utrzymaniu
            • Gość: RAUBER Re: Tylko NORWESKIE LEŚNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:46
              Poza szczotkowaniem wymagają podobnej dawki zainteresowania i pieszczot jak inne
              koty czy kobiety ;) (wyjątkiem jest moja charakterna Osama). Koty norweskie
              lubią sie bawić i nie sposób im tą zabawę odbierać, to jest to zaangażowanie
              czasu i reżim o którym piszesz.
    • Gość: ania kot w domu- dobry wybor :) IP: *.icpnet.pl 16.11.04, 19:05
      Dom bez kotów, to dom niepełny. Nic nie mruczy... nie ociera sie o nogi... nie
      wyobrazam sobie tego. Obecnie mam rasową kotkę, rasa nazywa sie brytyjskie
      krótkowłose. Miałam wcześniej tzw. dachowce i gdybym miała komuś polecać kota
      do mieszkania w bloku, to poleciłabym rasowego. Z moich porównań wynika, że są
      to koty jednak troche bardziej leniwe i nie siejące takiego spustoszenia w
      mieszkaniu. Moje dachowce co roku siedziały na czubku choinki
      bożonarodzeniowej, wspinały sie po firankach do sufitu w pogoni za muchą,
      wygrzebywały ziemię z doniczek i tym podobne. Ta kotka takich pomysłów nie ma.
      Jest za to bardzo, ale to bardzo przywiązana do mnie, cały czas mi towarzyszy,
      nie tracac jednoczesnie nic ze swojej indywidualności, którą tak w niej cenię.
      O kotach możnaby pisać w nieskończoność, wiec już sie sróbuje powstrzymać.
      Podpisuję się pod tym co napisał Lucyfer w kwestji jedzenia oraz podróżowania.
      Jednakże trzeba wziąść pod uwage to, że każdy kot reaguje inaczej. A jaki
      będzie Twój to przekonasz sie dopiero jak z nim zamieszkasz. pozdrawiam :)
      • Gość: pa-m-pa Re: kot w domu- dobry wybor :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 19:34
        Dzieki za ciepłe słowa!
    • Gość: pa-m-pa Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 19:41
      Prawdziwy z ciebie koci ekspert! Na pewno dużo skorzystam, bo doświadczenie
      sobie cenię. Pan.nikt to bardziej taki koci teoretyk jest,ale i jego niektore
      uwagi sa trafne. Z tym włosami to nie przesdzajcie obydwaj! Dzis pozyczyłam od
      znajomych książki o pielęgnacji kotów i mam nadzieję, że wszystko będzie
      dobrze. Jutro idę na zakupy !!!
      • Gość: Lucyfer Re: Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:06
        Na zakończenie powiem ci całą historię o kotach. U mnie koty, jako członkowie
        rodziny, mają zarówno prawa jak i obowiązki. Podstawowym obowiązkiem kota jest
        zabawiać pana. Prawa, z kolei, mają trzy: 1) mogą chodzic po stołach, 2) mogą
        jeść ze mną z talerza, 3) mogą ze mną spać. I to jest cała historia 4 kotów w
        mieszkaniu w bloku.

        Życzę udanego zakupu i obyście mieli z kotka zadowolenie. Jak będziesz
        traktować kota, tak on ciebie potraktuje
        • pan.nikt Re: Lucyfer, wielkie dzięki! 16.11.04, 20:18
          Powiecie pewnie, że "gupi jezdem", ale muszę powiedzieć słowo o tej wspólnej misie.
          Czy słyszeliście Państwo o chorobach odzwierzęcych??
          • Gość: Lucyfer Re: Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:27
            Głupi nie jezdeś. Ale chyba nie myślisz o chorobach wenerycznych. Taki sam
            problem mają właściciele psów, chomików, kanarków, papużek i innych piranii
            żyjących w wodzie. Jak byś uważnie czytał moje "wypociny", to zauważyłbyś, że
            polecałem szczepienia ochronne dla zwierząt, również przeciwko chorobom
            zakaźnym. A nie pomyślałeś, że zwierzątka mogą zarazić się od nas?
            • pan.nikt Re: Lucyfer, wielkie dzięki! 16.11.04, 20:37
              Tym razem ty nieuważnie przeczytałeś.
              Mówiłem wyraźnie o "wspólnej misie".
              A odnosnie chorób, przenoszonych przez ludzi , masz rację.
              Choc powiem szczerze, bardziej martwi mnie los człowieka, niz los nawet najbardziej rasowego kotka, czy pieska.
              Co oczywiście wcale nie znaczy, że nalezy maltretować zwierzęta. (żeby nie było)
              • Gość: Lucyfer Re: Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:47
                Kup sobie jakieś zwierzątko. Jak będziesz dbał o nie, pielęgnował je, to masz
                szanse 100 %-owe, że nie załapiesz żadnej choroby (oczywiście odzwierzęcej)
                • pan.nikt Re: Lucyfer, wielkie dzięki! 16.11.04, 20:57
                  Moje dzieci przerabiały już kanarki, chomiki, rybki, teraz juz na dłuże mają psa. Ale ja nie mieszkam w bloku. Pies siedzi co prawda domu (weranda), ale ma się gdzie wybiegać i wyszaleć. I bardzo to lubi.
                  I od mojej michy, jemu wara
                  • Gość: Lucyfer Re: Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 21:02
                    To co, pies nie ma żadnych praw? Nawet wspólnej miski z panem. Komitet Praw
                    Ochrony Zwierząt może się tobą zainteresować, ha ha
                    • pan.nikt Ma więcej praw niż w bloku 16.11.04, 21:06
                      Dostaje regularnie i niezle źreć, ma prawo, trochę poszczekać, czasem chłopaki się z nim pobawią, no i najważniejsze: MA PRAWO DO WOLNOŚCI I WYBIEGANIA SIĘ. Aha, a gdzie się sprawdza seksualnie, tego nie sprawdzam.
                      • Gość: Lucyfer Re: Ma więcej praw niż w bloku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 21:17
                        Kot jest zwierzęciem statecznym i nie potrzebuje wygibusów na dworze. Jemu
                        bardziej w głowie spanie niż bieganie. Zresztą psy i koty, to są takie
                        zwierzątka, które mają inne potrzeby, a z tego wynikają inne obowiązki dla
                        właścicieli. Poza tym pies zawsze zrobi to co pan mu każe, kot nigdy
          • krystian10 Re: Lucyfer, wielkie dzięki! 16.11.04, 20:41
            Faktycznie "gupi jezdeś " i spadaj do innych zajęć
      • Gość: Lucyfer Re: Lucyfer, wielkie dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 20:58
        Zapomniałem jeszcze o jednej rzeczy. Kot musi mieć imię. Najlepiej ładne. I
        wołasz do niego po imieniu, a nie kici-kici
        • Gość: pa-m-pa Kocie imiona ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.04, 22:07
          Lucyfer, jakie imiona mają Twoje koty? Może coś mnie zainspiruje? Zaznaczam, że
          będę miała kota rasy żeńskiej,czyli kotkę.
          • Gość: Lucyfer Re: Kocie imiona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:38
            Lukrecja, Letycja, Kłopot, Killer. Widziałem kiedyś w księgarni książeczkę z
            imionami kotów i psów na każdy dzień w roku
            • Gość: pa-m-pa Re: Kocie imiona ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 20:17
              Cóż za zankomity dobór imion! Uwzględniłeś zarówno rasę, płeć i chyba
              charaktery kotów. Gratuluję. Ciekawa jestem co ja wymyślę.Dziś kupiłam
              kuwetę,żwirek zbrylający, miseczkę do wody i dwie do pokarmu.W sobotę,mam
              nadzieję, będę miała już kicię w domu.
              • Gość: Lucyfer Re: Kocie imiona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 07:36
                Jak będziesz już miała koteczkę w domu, to daj znać, jak ją nazwałaś. No i
                oczywiście jak się zachowuje. Może innych ludzi zachęcimy do hodowli kotów. Ale
                przede wszystkim przekonamy tych opornych, którzy nie lubią tych zwierzątek.

                Pozdrawiam
                • Gość: mycha chce kotecka Re: Kocie imiona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 11:45
                  Przepraszam , moze to głupie pytanie...ale gdzie najlepiej kupić kota??
                  Chcę najzwyklejszego dachowca...
                  Co do reszty to koniecznie musi być cały czarny jak smoła... a na imię będzie
                  miał Behemot :))
                  • Gość: Lucyfer Re: Kocie imiona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 21:26
                    Weź kota ze schroniska na Bukowskiej
    • Gość: pa-m-pa Moja kicia jest już w domu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.04, 21:51
      Moja kicia jest już w domu i niepewnie spaceruje po mieszkaniu. Trochę
      pomiałkuje, co mnie martwi, bo nie chcę mieć nieprzespanej nocy.Kuwetkę
      zaakceptowała od razu, więc jeden problem mam z głowy. c.d.n.
      • Gość: Lucyfer Re: Moja kicia jest już w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 23:00
        Gratuluję nowego członka rodziny. Nowe otoczenie trochę deprymuje kotka. Ale
        wszystko będzie dobrze. Ja to przerabiałem 4 razy.

        Pozdrawiam
        • Gość: :) Re: Moja kicia jest już w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 23:04
          Mam nadzieję, że nie RYSIA :)
          • Gość: pa-m-pa Re: Moja kicia jest już w domu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.04, 23:40
            Kicia jeszcze nie ma imienia. Masz jakiś pomysł?
            • Gość: Lucyfer Re: Moja kicia jest już w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 23:49
              Kotka czy kocurek? Jaka rasa?
    • Gość: pa-m-pa Anastazja, Amelia, Aurelia i wiele innych... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.11.04, 13:20
      Oczywiście to koteczka! Propozycji imion mamy sporo: Anastazja, Aurelia,
      Amelia, Awantura,Agrypina. Czworo członków rodziny, a pięć zdań.Ja obstaję przy
      Anastazji. Co Ty o tym sądzisz Lucyferze?
      • Gość: haha Re: Anastazja, Amelia, Aurelia i wiele innych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 20:53
        Jak chcesz Lucyfera to daj Grobelek, równie paskudne
      • Gość: Lucyfer Re: Anastazja, Amelia, Aurelia i wiele innych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:43
        Z propozycji przedstawionych przez ciebie Anastazja jest najładniejszym
        imieniem. Nie chciałbym, aby mój głos decydował. Ja chyba też bym tak nazwał
        • Gość: Lucyfer Re: Anastazja, Amelia, Aurelia i wiele innych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 22:27
          Zapomniałem dodać, że Anastacja brzmi bardzo dostojnie. W sam raz dla kotki
          • pan.nikt Kurcze, a mi kojarzy sie ze słynną sejmową Anastaz 21.11.04, 22:31
            Kurcze, a mi kojarzy sie ze słynną sejmową Anastazją. Była o niej książeczka. Jaki miała tytuł nie pamiętam, w każdym razie była o poselskich sekscesach
            • Gość: Lucyfer Re: Kurcze, a mi kojarzy sie ze słynną sejmową An IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:00
              Widzę, że zasiadałeś wtedy w ławach sejmowych. No bo skąd to twoje
              doświadczenie?
              • pan.nikt Re: Kurcze, a mi kojarzy sie ze słynną sejmową An 21.11.04, 23:05
                Nie zasiadałem, tylko czytałem tą ksiązeczkę. Kiedys była bardzo modna.
                I miła tytuł jakieś immunitery. (nie wiem Seksualne immunitety, czy jakoś tak)
    • Gość: Robin Hood Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 11:55
      To nie gol wzgórka łonowego, wyjdzie Ci całkiem miły kotek
    • Gość: pa-m-pa A na imię jej było Anastazja... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 18:27
      Koteczka ma już swoje imię: Anastazja, tak jak chciałam. Mnie kojarzy się ono
      raczej z jakąś księżną niż z tym, o czym pisał któryś z forumowiczów /a,fe/.
      Pierwsza noc "Anastazji" w nowym domu była dla niej i dla mnie dość trudna.
      Teraz jest już dobrze. Apetyt jej dopisuje, jest wesoła, lubi się bawić.
      Aha, zapomniałam : nie jest to rasowa kotka. Powiem, że wielorasowa. Jest
      jednak śliczna: czarna z białymi rękawiczkami i skarpetkami, ma biały
      kołnierzyk. Wygląda bardzo elegancko. Wydaje mi się, że imię bardzo do niej
      pasuje.
      • Gość: Lucyfer Re: A na imię jej było Anastazja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:30
        Cóż mi pozostaje? Tylko tobie pogratulować. Jak będziesz chciała mieć drugiego,
        trzeciego lub czwartego kota w domu też mogę tobie podoradzać. Trochę na tym
        się znam

        Pozdrawiam
        • Gość: pa-m-pa Re: A na imię jej było Anastazja... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.04, 21:05
          Lucyfer, dzięki za wszystko. Na razie nie planuję więcej kotów. Jeśli będę
          miała jakiś problem, to Cię wywołam na tym forum.Pa!
          • Gość: Lucyfer Re: A na imię jej było Anastazja... IP: *.238.96.213.adsl.inetia.pl 30.11.04, 17:28
            Jak się miewa nasza Anastazja? Jakie są twoje pierwsze wrażenia? Czy warto było
            sprawić sobie kota?
    • Gość: Mariejo Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.04, 13:12
      Warto zajrzec na www.miau.pl tam duzo informacji o tym co i jak. W najblizszy
      weekend wystawa kotow chyba najwieksza w Polsce w tym roku ponad 450 kotow w 28
      rasach. Uwazam ze dla poczatkujacego hodowcy syjam nie jest najlepszy.
      • Gość: Lucyfer Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.238.103.119.adsl.inetia.pl 25.11.04, 14:33
        8 lat temu, jako początkujący hodowca, właśnie zacząłem od syjamów. I wcale
        tego nie żałuję. Chyba nie myślisz, że dla początkujących najlepszy jest kotek
        pluszowy
        • pan.nikt Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. 25.11.04, 16:48
          Prawda jest taka, że najbardziej lubię pluszowe, albo jak do żony mówię TY KOTKU, a jeszcze jak pogłaskam jej kotka, to siódme niebo
    • Gość: Joluś Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.epsa.pl 26.11.04, 11:50
      ..cudownie,ze sprawiasz sobie kota i tak naprawdę nie ma znaczenia jaka to
      bedzie rasa czy wręcz...rasy brak :))
      mam w domu kota i zapewniam..koty potrafią być niesamowicie przyjacielskie.
      Zycze powodzenia.
      • Gość: Robin Hood Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:24
        Ja lubię głaskać kotki, nie koniecznie żony.
        • Gość: mycha Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 11:52
          Dziś "kocie targi"!!! ;))))
        • pan.nikt Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. 27.11.04, 11:55
          Rozumiem, że nie jesteś monotematyczny??

          Inne kotki też są fajne, ale jednak jestem wierny.
          Może to dobre, może złe.
          Ale taki jestem.
          • Gość: Robin Hood Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 18:34
            Sam sobie udzieliłes odpowiedzi - jesteś nikt!
    • Gość: Leszek Re: Mam zamiar sprawić sobie kota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:29
      mialem koty 3 - psa rowniez - wole psa chociaz kot jest bardziej czysty i dba o
      siebie ;)
    • Gość: pa-m-pa Pierwsze psoty "mojej koty" IP: *.aster.pl 02.12.04, 18:06
      Lucyfer, napisałeś:" Jak się miewa nasza Anastazja?" Jaka "nasza"? To jest moja
      koteczka! Miewa się dobrze, przyzwycziła się do nas, jest rozpieszczana. Zaczyna
      psocić, ale na razie to nie jest groźne. Bardzo dużo biega po mieszkaniu, nie
      wyrabia na zakrętach, nóżki wpadają w poślizg na parkiecie.Z boku to bardzo
      śmiesznie wygląda. Pozdrawiam. cdn
      • Gość: Lucyfer Re: Pierwsze psoty "mojej koty" IP: *.238.97.233.adsl.inetia.pl 03.12.04, 12:11
        Przepraszam, to jest rzeczywiście twoja Anastazja. Widzisz, jak łatwo
        zadaptowała sie do nowych warunków. Ale jest to zapewne zasługa właścicielki.
        Oby tak dalej. Pomyśl o kontrolnych badaniach weterynaryjnych i ewentualnych
        szczepieniach ochronnych.

        Pozdrawiam
        • Gość: pa-m-pa Re: Pierwsze psoty "mojej koty" IP: *.aster.pl 03.12.04, 18:28
          Ależ oczywiście! Ponieważ w sprowadzeniu koteczki do mojego domu pośredniczył
          znajomy weterynarz, sprawa badań, odrobaczenia i pierwszych szczepień jest już
          załatwiona. Za jakiś czas trzeba będzie ja zaszczepić przeciwko wsciekliźnie.cdn?
          • Gość: Lucyfer Re: Pierwsze psoty "mojej koty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 17:33
            Co dajesz Anastazji do picia, wodę czy mleko? I jakich karm używasz (suchych i
            mokrych), oraz o jakich smakach? Moje lubią tuńczyka Whiskas'a, wołowinę mniej.
            Za to nie cierpią drobiu. To chyba z powodu "ptasiej grypy". Ha, ha, boją się
            zarazić. W ramach prezentu świątecznego sprawiliśmy im Hairball'a EUCANUBY -
            całe 10 kg (górna półka cenowa). Przepadają za tym.
    • Gość: pa-m-pa Kocie jedzonko IP: *.aster.pl 05.12.04, 22:24
      Do picia daję jej wodę przegotowaną oraz mleko, najlepiej lubi skondensowane.
      Karmę suchą też dostaje, Whiskas, ale traktuje to jak przegryzkę. Głównie
      dostaje puszki Whiskas, najlepiej lubi drobiowe i wołowinę. Oprócz tego Sheba
      /wołowa/ oraz Kitekat /królik/. Z gotowanych mięs lubi kurczaka. Poza tym
      dostaje też wołowinę świeżą, mieloną. Ze zdziwieniem obserwowałam, jak zajada
      oliwki.Domagała się tego, więc jej daliśmy i byliśmy zdziwieni, bo zjadła 3 -
      oczywiście pokrojone. A wczoraj dobrała mi się do świeżo upieczonego sernika i
      leciutko nadgryzła z jednej srtony. cdn?
      • Gość: Lucyfer Re: Kocie jedzonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:59
        Proponuję sprawdzić, czy będzie konsumować gotowane ziemniaki, fasolkę lub
        kalafiory. Najlepiej lekko przechłodzone. Moje to lubią. Pamiętaj też o
        pażonych podrobach (wątróbka i żoładki).
        • Gość: pa-m-pa Re: Kocie jedzonko IP: *.aster.pl 05.12.04, 23:05
          Z tymi warzywami to chyba przesadzasz? O podrobach myślę, ale za jakiś czas .
          • Gość: Lucyfer Re: Kocie jedzonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:07
            Nie wiedziałbym o tym, gdyby nie podkradały mi z talerza
            • Gość: pa-m-pa Re: Kocie jedzonko IP: *.aster.pl 05.12.04, 23:22
              To ja się zastanowię...w sprawie tych zimniaczków, a... z sosikiem?
              • Gość: Lucyfer Re: Kocie jedzonko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:28
                Nie, bez sosu. Takie prosto z wody. Już nie chcę ciebie namawiać na
                eksperymenty, ale ziemniaki w "mundurkach" smakują im lepiej
                • milion_na_milion Ziemniaki dla kota? 05.12.04, 23:41
                  Ziemniaki dla kota? pierwsze słyszę!
                  • Gość: Lucyfer Re: Ziemniaki dla kota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:49
                    Zawsze musi być pierwszy raz
                    • milion_na_milion Re: Ziemniaki dla kota? 06.12.04, 00:00
                      Ale czasmi na pierwszym się nie kończy!
                    • Gość: paaaa-e-paaaa ave tac IP: *.multilan.net 06.12.04, 00:00
                      zastanawiam sie czy chce kota, trzeba by go oswoic a ten z ktorym mialem
                      kontakt jest troche dziki.
                      musze sie zastanowic - zrobi emu test - jak sam przyjdzie i sie bedzie lasil i
                      bedzie mily to go wezme a jak bedzie fukal to ....
                      • Gość: Lucyfer Re: ave tac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 00:19
                        No niestety. Koty nie sa zwierzętami, które można oswoić. Albo je akceptujesz
                        takie jakie są, albo sobie odpuść. Ja mam 4 koty, które w nazwie mają
                        przymiotnik domowy, ale tak naprawdę to są jeszcze dzikie zwierzęta. Test to
                        będzie potrzebny bardziej tobie niż kotu. Czy go zdasz czy nie zależy od ciebie
                        • Gość: paaa-e-paaa Re: ave tac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:40
                          No to albo bedzie musial przystac na moje warunki i sie dostosowac albo bede
                          musial zrezygnowac z kota.Raczej nie preferuje rozwiazan za wszelka
                          cene.Pozatym piszesz ze sa dzikie - nie wiesz ze kazde zwierze domowe sie w
                          jakis sposob utozsamia z wlascicielem ;)
                          • Gość: Lucyfer Re: ave tac IP: *.238.99.216.adsl.inetia.pl 06.12.04, 12:52
                            Kot się nie utożsamia z właścicielem, tylko z miejscem w którym przebywa. Już
                            wcześniej pisałem na tym forum, że to nam wydaje się, że mamy kota. Ale tak
                            naprawdę jest odwrotnie - kot ma nas
                            • Gość: paaa-e-paaa Re: ave tac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 13:28
                              To sie nazywa urojenie - czyli co rozumiesz po pojeciem kto jest wlascicielem
                              kogo??
                              Zachodzi u Ciebie przeinaczanie rzeczywistosci i postrzegania faktow.
                              Czyli to kot wybiera sobie wlasciciela??To on nas karmi??Decysuje gdzie
                              bedziemy spac, jesc ,przebywac, sikac??
                              czyli opowiem teraz jak to pewnie bylo u Ciebie:
                              Pewien kot stwierdzil ,ze bedzie twoim panem no i wzial cie do sw domu, teraz
                              jestes na jego utrzymaniu - daje ci mleko w spodeczku i kupuje whiskas.
                              Puknij sie w glowe i moze napisz inaczej - w moim domu kot jest na 1szym
                              miejscu i jest traktowany lepiej niz inni.....
                              • Gość: Lucyfer Re: ave tac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 20:02
                                Nie chcę komentować twojej wypowiedzi, bo nie rozumiesz charakteru kota. Dla
                                ciebie pies, kot, świnka morska, królik i kanarek to jest to samo. Aby siebie
                                zadowolić musisz sprawić sobie pluszowego misia. Ten to ci się podporządkuje
    • Gość: pa-m-pa A może ja was pogodzę? IP: *.aster.pl 06.12.04, 21:24
      Po co się kłócicie? Obydwaj macie koty, więc powinniście być raczej łagodnymi
      ludźmi. Bez zacietrzewiania, proszę! Poradźcie mi lepiej, czy mogę mojej
      Anastazji dawać juz ryby i w jakiej postaci? Czy może być smażona rybka, to
      znaczy czy to jest zdrowe dla kota, bo zdania uczonych w tej materii sa podzielone.
      • Gość: Lucyfer Re: A może ja was pogodzę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:41
        Myślę, że wskazana byłaby rybka świeża. Najlepiej filet. I nie jakieś kolosalne
        ilości. Tak przy okazji. My się nie kłócimy, tylko wymieniamy opinie. Będę
        wdzięczny jak sie do nas przyłączysz. Już jakieś doświadczenie masz.
        • Gość: seip Re: A może ja was pogodzę? IP: *.multilan.net 07.12.04, 21:58
          wazne zeby zdrowy byl kotek bo zchorym to problemy same
          wiem cos o tym,zanim go wezmiemy trzeba zbadac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka