Gość: wrocławianin
IP: 62.29.248.*
17.12.04, 18:09
Jechałem z Warszawy A2 do Poznania. Chciałem dotrzeć do centrum. Pierwszy
zjazd Poznań-coś tam, chyba jeszcze za wcześnie, jadę dalej. Następny zjazd
Poznań-coś innego. Jadę dalej, Poznań to Europa, na pewno oznaczą zjazd do
centrum (to w Europie standard). Za jakiś czas zjazd na Poznań Grunwald,
zjechać czy nie? Psiakość, już dosyć długo jadę, może by zjechać? Nie,
poznaniacy mają za dobrą opinię, oznaczą zjazd na centrum. Jadę. Pusto się
robi. Na drogowskazach już tylko Świecko. Plecy mi się pocą, bo mój grafik
robi się napięty. Za chwilę ciśnienie mi skacze bo przede mną bramka z
opłatami. ............(okrzyk został wykropkowany).
Panie, choć miłe, nie pozwalają zawrócić, bo przepisy, znak i ciągła linia.
Błagam, przecież tak nie może być, przecież mogę nie mieć pieniędzy, no i te
oznaczenia na centrum, przecież ich nie było, ja nietutejszy - placzę. Nic z
tego. Wyjaśniają: muszę zapłacić 11 zł i już za 15 kilometrów będę mógł
zawrócić, potem znowu opłata, 15 km i już pan jest po drugiej stronie (czyli
5m od miejsca, w którym teraz jestem). Żaden problem. Niby są miłe ale krew
mnie zalewa. Przecież wystarczy przesunąć 1 pachołek, ruchu żadnego,
wystarczy zwykła, ludzka życzliwość. Nie, nie wolno.
Co robię? Mówię paniom: wołajcie policję, przesuwam pachołek i zawracam do
Poznania. Ważne spotkanie jest uratowane, zdążam na czas.
Moje refleksje są następujące. Na sposobie oznakowania zjazdów srodze mnie
poznaniacy zawiedli (mogli oznaczyć zjazd na centrum lub uprzedzić o ostatnim
zjeździe do miasta).Chyba, że zrobione jest to specjalnie, żeby zedrzeć ze
mnie dalsze 20zł. W takim wypadku chylę czoła ale przestaję lubić.
Kuriozalnie, stanowisko pań na bramkach bardziej mnie zdenerwowało niż
zdziwiło. Dlaczego nie zdziwiło? Wyjaśnię na przykładzie.
Pyta warszawiak poznaniaka: dlaczego w czasie okupacji nie zrobiliście
powstania, tak jak my?
-Nie mogliśmy- odpowiada poznaniak. -U nas to było zabronione.
Pozdrowienia.
Czekam na pismo z policji.
We Wrocławiu poznaniakowi pozwoliliby zawrócić. Daję głowę.