Dodaj do ulubionych

Dobrowolna Danina...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:57
Witam,

Jakisz czas temu przeprowadziłem się do Poznania,
dzisiaj kiedy wróciłem po pracy w drzwiach była koperta
z napisem "Dobrowolna Danina Kościelna"
a w środku kartka z takim samym tytułem oraz dwoma punktami !!!

Ofiaruję:
1. Na potrzeby Ks. Arcybiskupa, a zwłaszcza na utrzymanie Arcybiskupiego
Seminarium Duchowego ........ zł

2. Na potrzeby mojej parafii...........zł

Imię, Nazwisko i adres !!!!

Rany poraz pierwszy cos takiego widze ? ile dać ? na 1 czy na 2 ?
dlaczego mam podac swoje dane ? jakis ranking ? pozniej szybciej
trafie do nieba ???

Dziekuje za informacje, opinie, komentarze

Pozdrawiam
Mariusz
Obserwuj wątek
    • Gość: vikka Re: Dobrowolna Danina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 20:56
      nic im nie daj:/ani danych....ani$
      • pan.nikt oJ VIKKA , VIKKA 11.01.05, 21:23
        Kościoły różnych wyznań na całym świecie żyją z ofiarnosci swoich wiernych.
        Oczywiście technicznie jest to różnie rozwiązywane.

        Dlatego katolik powinien łożyć na utrzymanie swojego kościoła.

        Dlatego należy dać parę złotych wg swoich możliwości. Czyli "co łaska"
        (niestety, nie wiem ile dają, sam ma z tym zawsze problem)

        No jak się nie jest katolikiem, to wystarczy kopertę zniszczyń i wszystko.
        Tylko, żeby sobie nie przypominać o kościele w związku ze ślubem, czy pogrzebem.
        Bo takie traktowanie Kościoła (jak trowga, to do Boga), to nie ateizm, ale
        zwykłe draństwo.
        • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:36
          pan.nikt napisał:

          > Kościoły różnych wyznań na całym świecie żyją z ofiarnosci swoich wiernych.
          > Oczywiście technicznie jest to różnie rozwiązywane.
          >
          ZA MOJE PIENIEDZE KSIADZ NIE BEDZIE SOBIE KUPOWAL SAMOCHODU!!!

          > Dlatego katolik powinien łożyć na utrzymanie swojego kościoła.
          >
          KOSCIOLA OWSZEM...ALE NIE PRYWATNEGO SAMOCHODU(KUPIONEGO OCZYWISCIE ZA MOJE
          PIENIADZE)

          POZA TYM Z TEGO CO PAMIETAM TO KSIEZA OSTRZEGALI PRZED TAKIMI ZBIORKAMI
          PIENIEDZY:)
          • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 11.01.05, 22:53
            1. Traktuję średniej klasy samochód, jako jedno z narzędzi pracy księdza.
            Musi dojechac na religię, do chorego, na cmentarz itd.
            Powtarzam ŚREDNIEJ KLASY, a nie np Mercedes full wypas. Na szcęście większość
            księży to rozumie i nie rzuca się na cuda. (np VW polo, golf, Opel astra , no
            te rejony)

            2. Rozumiem, że ta koperta, jest do osobistego odbioru, przez ksiedza na
            kolędzie, albo do wrzucenaia na tacę, czy do skarbony w kościele, a nie do
            oddania przypadkowej osobie.
            • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:12
              niektorzy na sredniej klasy samochod musza pracowac x czasu:(...a ksiadz
              co?...lepszy jest?...i ma miec go za darmo?!
              odemnie takiego prezentu na pewno nie dostanie!!

              a co do tych kopert to nie wiem...ale pachnie przekretem:/
              • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 11.01.05, 23:24
                No dobra, ale ksiądz pracuje. Na parafii, ale pracuje. Czy ty po studiach
                pójdziesz do pracy za darmo??
                Parafia, utrzymuje również ksiedza.
                I powtórzę samochód sredniej klasy traktuję jako narzędzie pracy.
                W firmach daja samochody służbowe, w zakonach zreszta też (samochód nie jest
                ojca, tylko zakonu), a księża kupuja samochody służbowe na własne nazwisko.

                A co każesz księdzu na pieszo chodzić (nie wszędzie są tramwaje).
                A XXI wiek, to nie średniowiecze.

                Oczywiście jak napisałem jestem przeciwny wyscigą na marki, czy wypasy.


                A koperty?? Akurat o takiej formie nie słyszałem, ale jezeli oddasz ją na tacę,
                to dasz na kościół, bez przekrętu.


                • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:31
                  a ja nadal bede obstawac przy swoim:)
                  chce samochod??oka,niech sobie go kupi,ale za swoje pieniadze....a nie wmawia
                  parfianom,ze zbiera'na budowe kosciola':(

                  a do pracy za darmo oczywiscie nie pojde,tylko czy ksiadz to zawod??!!

                  • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 11.01.05, 23:43
                    Za swoje pieniądze??
                    Jakie??
                    Ksiądz utrzymuje się z datków (ostatnio trochę z pensji katechetów, choć nie
                    wszyscy i mie się to za bardzo nie podoba).



                    a nie wmawia
                    > parfianom,ze zbiera'na budowe kosciola':(
                    Oczywiście Parafianie powinni wiedzieć,kiedy dają na budowę, czy remont, a
                    kiedy na utrzymanie księży i bieżace opłaty.
                    Zresztą parafianie nie ciołki i widzą co ksiądz robi (co buduje, co remontuje)
                    i wiem to od różnych księży, że jak widać robotę, to składki sa większe.


                    > a do pracy za darmo oczywiscie nie pojde,tylko czy ksiadz to zawod??!!

                    No niby powołanie i służba, ale z drugiej strony, z tego ksiądz zyje, czyli
                    również zawód.
                    Zreszta podobnie, jak nauczyciel, lekarz, to tez powinno byc powołanie i zawód
                    jednocześnie.
                    Trudno być dobrym lekarzem bez "powołania" (dlatego nie jestem), ale też lekarz
                    żyje ze swego zawodu i trudno, żeby pracował za darmo.
                    • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:35
                      o wlasnie,moze sie utrzymywac np z prowadzenia katechezy w szkolach:)
                      ksiadz buduje...remontuje...i konca nie widac:(a co tydzien jest ten sam
                      txt:'na budowe kosciola'...
                      a ja caly czas uwazam,ze to powolanie,a nie zaden zawod i nie powinno to byc
                      zrodlem dochodow(prywatnych oczywiscie):)
                      • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 00:45
                        > ksiadz buduje...remontuje...i konca nie widac:(a co tydzien jest ten sam
                        > txt:'na budowe kosciola'...

                        TO MASZ PECHA.
                        Mój proboszcz, też miał takie odchyły, ale skonczył budować i jest spokojniej.
                        A znam wielu proboszczów, którzy budują i rzadko proszą o pieniadze. W gruncie
                        rzeczy ludzie widzą, jaki jest postęp robót i potrafia to docenić.



                        > a ja caly czas uwazam,ze to powolanie,a nie zaden zawod i nie powinno to byc
                        > zrodlem dochodow(prywatnych oczywiscie):)

                        Zrozum, porządny proboszcz ma sporo pracy, w parafii i z tej pracy musi żyć.
                        On nie ma innych źródeł utrzymania. Mozna co najwyżej mówić o sposobie
                        zachodnim, czyli rozliczaniu kasy,przez Rady Parafialne i opłacanie księdza
                        konkretną pensją.




                        • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:59
                          nie mam pecha,bo juz nie chodze do kosciola,wiec tego nie widze:(...ale wiem,ze
                          tak jest od tych co chodza:/

                          porzadny proboszcz...tylko gdzie tacy sa?!
                          • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 01:06
                            1. Czyli dywagujesz na zasadzie "jedna pani, drugiej pani".

                            2. Jest wielu fajnych i dobrych księży.
                            Znam osobiście przynajmniej kilkunastu.
                            Oczywiscie znam też mniej fajnych.
                            Kretynów, nie znam, w miastach, takich nie osadzają, jako proboszczów, a
                            wikariuszy, temperuje proboszcz. Zreszta tych całkiem zwariowanych nie jet aż
                            tak dużo. Kilka %.
                            A jakies drobne wady, czy przywary??
                            A któż ich nie ma?? Ja mam, Ty masz, każdy człowiek ma, a ksiądz, też człowiek.
                            • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:10
                              pan.nikt napisał:

                              > 1. Czyli dywagujesz na zasadzie "jedna pani, drugiej pani".
                              nie widze celu dla ktorego mieliby mnie oklamac...zrezsta jak kiedys chodzilam
                              do kosciola zawsze bylo:'na budowe'....

                              JA NIE MAM WAD...hehehe;)
                              • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 01:19
                                Na hasło:

                                "JA NIE MAM WAD"

                                zazwyczaj odpowiadam:

                                "TO WIDOCZNIE CAŁA JESTEŚ WIELKĄ POMYŁKĄ I WADĄ" hahahaha


                                No ale mam nadzieję, że nie
                                • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:59
                                  no oczywiscie,ze nie,bo to zarcik byl...cos tam sie pewnie znajdzie;)
                                  • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 16:57
                                    Taką miałem nadzieję.
                  • Gość: dr huckenbush Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 00:58
                    Ale ksieza zyja z tacy. Taki jest sposob finansowania kosciola. Bo z jakich
                    innych zrodel maja miec pieniadze?
                    Czy ksiadz to zawod? No IMO w pewnym sensie tak...
                    • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:02
                      wspomniane wczesniej katechezy np:)
                      zreszta niech sobie robia co chca...wazne,ze nie za moje pieniadze:)
                      • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 01:08
                        Na parafii, jest wiele innej pracy. Nie wszyscy mogą katechizować. Musisz
                        patrzeć przez pryzmat różnych parafii. I tych z 600 duszami i tych z 30000 dusz.
                        • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:11
                          ale taca jest nadal sposobem na latwy zarobek:(
                          • Gość: vikka A TERAZ ZEGNAM PANOW...IDE SPAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 01:12
                            bo jutro musze wstac o 10.00:(buuuuuuuuuuuu
                          • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 01:21
                            Łatwy???


                            Każdemu,kto zazdrośi innym mówię spróbuj.
                            No to może Vikka spróbuj w zakonie żeńskim??

                            A najlepszy "Św Katarzyny
                            Dwie głowy spod jednej pierzyny"
                            • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:02
                              ale ja im wcale nie zazdroszcze...stwierdzam tylko fakt,ze zyja nie za swoje
                              pieniadze:)
                              • pan.nikt Re: oJ VIKKA , VIKKA 12.01.05, 17:03
                                Jak to, nie swoich. Skoro parafianie dali im na utrzymanie, to sa ich.
                                Tak samo, urzędnik (radny) dosytaje nie swoje pieniądze. Dostaje MOJE PIENIĄDZE
                                Z MOICH PODATKÓW (i innych obywateli).
                                Czy to znaczy, że pensja (dieta) to ie są ich pieniądze??
                                • Gość: vikka Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 18:26
                                  moich tez nie dostaja,bo nie pracuje:)
                      • Gość: dr huckenbush Re: oJ VIKKA , VIKKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 18:16
                        To proponuje prosty rachunek. Nauczyciel na lape dostaje 5zl za lekcje. Religii
                        jest ile? 1 godzina w tygodniu? W malej szkole jest zatrudniany 1 ksiadz, w
                        wiekszej 2 - choc czasem zamiast ksiedza jest to osoba swiecka. No to pomnoz
                        sobie 5 zl razy kilka klas razy 4 tygodnie - wyjdzie pewnie mniej niz wyplata
                        emeryta.
    • Gość: RAUBER Ani grosza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:11
      Przecież księża pracują w szkołach (nieporozumienie) to zarabiają. Dlaczego mają
      być traktowani lepiej niż inni obywatele? Nowa wersja nadczłowieka??

      Niech Ci przyślą kogoś do umycia okien i klatki schodowej. W ten sposób niech
      zarabiają jak im kasa potrzebna, skandal normalnie, żeby taką żebraninę odstawiać.
      • pan.nikt Re: Ani grosza... 12.01.05, 17:08
        1. Nie musisz dawać, nikt cię nie zmusza.
        Jeżeli jesteś wierzący, to twój moralny obowiązek, ale tylko moralny, jeżeli
        nie wierzysz, to przecież nie płacisz i nie powinno Cię boleć ile płacą wierni.

        2. Z pensji nauczycielskiej, ksiadz nie utrzyma kościoła, nie opłaci organisty,
        nie wybuduje kościoła, nie wyremontuje, nie wykształci nastęców.

        3. Nie wszyscy księża uczą religii. W parafii jest sporo innej pracy i to jest
        PODSTAWOWE ZADANIE KSIĘŻY.

        4. W każdej religi na całym świecie WIERNI utrzymują miejsca kultu i duchownych
        (technicznie ma to różne formy).
        • Gość: RAUBER Re: Ani grosza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:11
          Dobrze by było jakby to miało własnie taką postać.
          Ale ok. nie rozwijajmy tego tematu.
          • pan.nikt Re: Ani grosza... 12.01.05, 17:48
            To ma taką postać.
            Tylko czasmi ludzie demonizuja, albo niektórzy księża przeadzaja.
            Ale to jest margines.
            Fakt, że margines, chetnie nagłaśniany przez prasę

            Dobra dość, no chyba ,że jakiś dowcip miła Vikka rzuci.
    • Gość: toruńczyk Re: Dobrowolna Danina... IP: *.238.126.23.adsl.inetia.pl 12.01.05, 20:15
      Nic nie dawaj, kartkę wyrzuć do kosza.Księża na księżyc.
      • pan.nikt Re: Dobrowolna Danina... 12.01.05, 20:25
        jaki dowcipny.
        Księza na księzyc, a głupki?? gdzie??

        Wiara sprawą indywidualną. Nie musisz wierzyć, ale nie wyśmiewaj wierzących.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka