Dodaj do ulubionych

Jak radny Michał Tomczak na syrenkę polował

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:30
Jest też szczęśliwym posiadaczem ślicznego dużego Volkswagena Passata a nad
tablicami rejestracyjnymi ma napisy KULCZYK TRADEX , pewnie tam znalazł w
najkorzystniejszej cenie
Obserwuj wątek
    • Gość: poznaniak Re: Jak radny Michał Tomczak na syrenkę polował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:40
      Może się zamienię Jego VV na moją syrenkę ?
    • mantis77 Ale wtopa gazety 11.01.05, 22:32
      Od kiedy model 105 miał drzwi pod wiatr? Piszą "Jeden z pierwszych modeli który
      nie miał drzwi pod wiatr" Nie słyszałem o 105 z drzwiami pod wiatr. Mój ojciem
      miał dwie jedną 104 (i to właśnie ta się otwierała pod woiatr) i 105 Bosto (ze
      skrzynią załadunkową jak furgon) były jeszcze 105 lux taką jak sprzedano pod
      zamkiem i 105 R20 bodajrze z brezentową plandeką i skrzynią załadunkową
      • pan.nikt Re: Ale wtopa gazety 11.01.05, 22:41
        Oczywiście pod wiatr otwierały się do 104, i to tylko tych pierwszych. Po jakiś
        czasie już w 104 zmieniono drzwi na otwierane z wiatrem.
        Aha i od 104 Syrenka miała 3 garki, 103 i wcześnijsze chodziły na dwóch
        cylindrach
        A 105, tak była 105, 105 lux (miłem w kolorze wściekłej jajecznicy, całe trzy
        dni), ale tych dodatków lux już nie pamiętam, była 105 zwana R20 rolnicza z
        plandeką, była bosto, czyli taka, jak modne dziś małe dostwczaki (z przodu były
        fotele, z tyłu wyjmowana kanapa i blaszana budka), też miałem chyba z rok.

        A co było najwiekszym problemem w ty superwozie??
        Przeguby (krzyżaki). Oj to był szok.
        • mantis77 Chodliwy towar 11.01.05, 22:53
          Dodam jeszcze że syrenka to chodliwy towar. Nam Bosto jakieś 10 lat temu jak
          mieliśmy kradli dwa razy. Raz się znalazła za torem poznań (pewno gó..arze
          chcieli się przejechać) A drugi raz już niestety się nie znalazła.

          Mam sentyment do tego samochodziku bo całe dzieciństwo i młodzieńczy wiek tylko
          taką furą jeździłem. No niestety niektórzy jak mój ojciec lubią żeby auto
          odpalało od razu i ... odjechało w rękach złodzieji. Wcześniej próbowali też
          syrenkę sąsiadowi podprowadzić (miał wyrwaną stcyjkę) ale akumulatorek nawalił
          i nie ruszyła co ją ocaliło.

          W sumie to było niezłe autko bo samemu można było wszystko naprawić. Ciekawe
          czy ktoś by teraz jeszcze pamiętał że olej się lało do paliwa a nie oddzielnie
          (to był chyba MIXOL jak pamiętam).

          Ach czar starej pyrpyty to jest to.
          • pan.nikt Re: Chodliwy towar 11.01.05, 23:07
            Mixol, to był luksus. Sam się mieszał. Lałeś 1l/30(40)l paliwa, prosto do baku.
            Wcześniej były luxy (olej Lux), te nie mieszły się same, więc paliwo lałeś do
            specjalnych baniek (konewek), z mieszczem (była taka wajcha), do tego lałeś
            olej i kilka szybkich ruchów mieszczem góra, dół i z tej konewki lałeś do baku.
            Oj była zabawa. I najważniejsze były dobre swiece. Paliwo z olejem, było czułe
            na kiepskie świece i samochód strajkował.

            A ten olej, to z powodu silnika dwusuwowego. Za moich czasów dwusuwy miały
            Syrenki, Trabanty i Wartburgi.
            Zresztą jeździęłm wszystkimi tymi typami. To wcale nie były złe samochody.
            Sczególnie miło z tych dwusuwów wspominam Wartburga.

            A jak świetnie jeźziło się Warszawą. Kanapa z przodu, wysokie zawieszenie.
            Módł się człowiek rozłożyć, a i po schodach szło pojeździć (sprawdzałem).

            No ale w sumie był jeden warunek miłej jazdy ( z wyjątkiem Wartburga, bo tobyła
            trochę wyższa klasa) MAXYMALNIE 100 KM/H, w Syrenie nawet mniej(80-90).
            Przy większych prędkościach, to już było kaskaderstwo. Choc z Warszawy 140
            wyciągnełem, ale to juz na zasadzie ile wyciągnie z potwornym hałasem, na
            prostej drodze i z podskokami fotel-sufit. No może trochę przesadzam, ale
            trzęsło strasznie.
          • pan.nikt Wpisałęm w google FSO SYRENA 11.01.05, 23:31
            i wyskoczyło klka ciekawych stron np taka:
            www.markiz.terramail.pl/fso.htm

            a także taka Z ZAPRZYJAŹNIONEJ NEKLI
            (z tej hodowli licytowano Syrenę na WOŚP)

            www.syrena.nekla.pl/linki.php
    • Gość: Andrzej Grzybowski Re: Jak radny Michał Tomczak na syrenkę polował IP: 62.233.187.* 12.01.05, 11:03
      Fundacja Familijny Poznań ma do oddania Fiata 125 p z roku 1984 w dobrym
      stanie. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu telefonicznego: 8436305. Drugi
      samochód dodajemy w częściach.
      Pozdrawiam,
      Dr Andrzej Grzybowski
      Fundacja Familijny Poznań
      • Gość: haha Re: Jak radny Michał Tomczak na syrenkę polował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:39
        przestań z tym doktorem , jeden doktor juz ma problemy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka