Dodaj do ulubionych

Test dla gimnazjalistów z błędem?

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 22:56
to są dwa skandale jednocześnie - arogancja i poczucie bezkarności !!!
na próbnej maturze było więcej takich kwiatków
Obserwuj wątek
    • pan.nikt WSTYD?? NIE. TO HAŃBA!!!! 12.01.05, 22:58
      czyli kolejny po maturach popis kompetencji oświatowców.

      Czy doczekam doboru kadr wg wiedzy i kompetencji, a nie z klucza partyjno-
      rodzinno-kumpelskiego??


      WSTYD, TO MAŁO POWIDZIANE. TO HAŃBA
      • pan.nikt Drobne wyjaśnienie. 12.01.05, 23:45
        Nie jestem idiotą. Wiem, ze każdy może się pomylic, a "nie popełniają błedów
        tylko ci, którzy nic nie robią".
        Ale do diabła.
        Ktoś pisał pytania, ktoś inny (ciekawe ilu) te pytania sprawdza i zatwierdza.
        Wszyscy biorą za to pieniądze.

        KURCZE, A MOŻE NIEKTÓRZY, TYLKO BIORĄ PIENIĄDZE??? (szczególnie ci sprawdzacze).
      • Gość: AGata Re: WSTYD?? NIE. TO HAŃBA!!!! IP: 195.217.253.* 14.01.05, 14:59
        51234?

        Wydaje mi sie, ze jednak odpowiedz 52341 jest lepsza. Czy moze ktos mi wyjasnic
        dlaczego Pan D. uwaza, ze najpierw trzeba powiadomic pogotowie zanim odchyli
        sie glowe do tylu (i zacznie sztuczne oddychanie, jezeli osoba nie oddycha)?
        Przeciez w sytuacji naglej najwazniejsze jest przywrocenie oddechu a nie
        wiszenie na telefonie! Na pogotowie dzwoni sie w trakcie jak tylko sytuacja
        pozwala, ale najwazniejsze to ratowac!
        • Gość: lekarka Re: WSTYD?? NIE. TO HAŃBA!!!! IP: *.018-1-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.01.05, 16:50
          Problem z tym pytaniem dotyczy braku wystarczacej ilosci danych.U pacjenta
          nieprzytomnego nalezy zapewnic droznosc drog oddechowych poprzez usuniecie
          ewentualnego ciala obcego z jamy ustnej ,odgiecie glowy ku tylowi(niebezpieczne
          w razie urazu szyi)oraz uniesienie zuchwy i wysuniecie jej do przodu.Z kolei u
          pacjenta ze z urazem kregoslupa szyjnego odgiecie glowy moze spowodowac
          przerwanie rdzenia kregowego i paraliz calego ciala tzw.tetraplegie.Dlatego
          zamiast odginac glowe zaklada sie tzw.kolniez Schanza,zeby unieruchomic szyje a
          nie odginac.Poza tym samo odgiecie glowy i tak moze byc niewystarczajace u
          pacjenta nieprzytomnego,bo jezyk moze sie zapadac i blokowac drogi
          oddechowe.Dlatego cale zadanie jest nieprawidlowo i niefachowo opracowane i nie
          ma na nie dobrej odpowiedzi.I podpieranie sie pseudoexpertami jest zenujaca
          proba obrony .Ktos za ta niekompetencje bierze przeciez pieniadze.
          • Gość: MR uczeń ma zdawać z tego z czgo go uczyli, nie mądrz IP: *.chello.pl 15.01.05, 03:41
            yć się.
            To jest egzamin sprawdzający opanowanie materiału. Mądrale zawsze będą mieli
            coś do wtrącenia.

            Podobnie, kiedy każą zanalizować wiersze Szymborskiej, to nie można pisać, że
            są infantylne, dziwaczne i staromodne, choćby to była prawda.
            A jakie głupoty wynikną z tej dyskusji! Żadne testy szkolne nie będą mogły się
            równać z ładunkiem bzdur z tej dyskusji
            • Gość: Niestety Ukarac IP: 84.217.5.* 15.01.05, 10:14
              tego co pisze "kazac". Kropke sam se dopisz
          • Gość: ratownik medyczny Re: WSTYD?? NIE. TO HAŃBA!!!! IP: *.tinet / *.tinet.pl 20.01.05, 13:20
            aby w pełni odpowiedziec na to zadanie testowe jest zbyt mało danych. Ale
            Krajowa Rada Resuscytacji określa jasno jak powinnien postępować laik. W tym
            konkretnym przypadku uczeń gimnazjum jest laikiem-czyli nie posiada
            wykształcenia medycznego. w takiej sytuacji obowiązuje go tzw. ABC dla laików.
            Najpierw ma sprawdzić przytomność przez delikatne szarpnięcie za barki
            poszkodowanego, zadania mu pytania jak się nazywa,jeśli poszkodowany jest
            nieprzytomny wołamy "pomocy" lub wyznaczamy osobe która wezwie pomoc a my w tym
            czasie sprawdzamy czy poszkodowany oddycha, czyli odchylamy głowę i
            kontrolujemy słuchem , wzrokiem i czuciem ( przez 30 sekund)itd...... śą
            wyjątki jak i od każdej reguły, np jeśli wiemy że osoba choruje na serce ważny
            jest wówczas czas przyjazdu karetki ze sprzętem specjalistycznym itp
            A tak już poza tematem zapraszam wszystkich głąbów z Kratorium do mnie na kurs
            z resuscytacji - może wówczas zastanowicie sie nad treścią pytań
    • Gość: dr huckenbush Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 01:39
      No faktycznie, jest to skandal. Rozumiem blad w zadaniach - w koncu ukladaja je
      tylko ludzie i moga sie pomylic. Inna sprawa, ze powinien ktos to kontrolowac,
      ale mniejsza z tym. Jednak OKE w tej sytuacji powinna przyznac sie do bledu, a
      nie brnac w zaparte...
    • Gość: obronca belfra Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.icpnet.pl 13.01.05, 09:27
      Aktualnie trwaja kontrole w szkolach. Polega to natym ze na lekcje wchodzi pani
      wizytator i po 3 min pobytu na lekcji juz wie czy nauczyciel jest dobry czy
      beznadziejny. Na koniec Pni wydaje zalecenia dla takiego nauczyciela z ktorych
      dokladnie nic nie wiadomo. Paradoksem bylo u mojej znajomej jak Pani ocenila
      konspekty lekcji znajomej jako beznadziejne natomiast kolezance ktora od tej
      znajomej kserowala jako bardzo dobre. Pani wizytator zapewne bierze nie mala
      sumke za te "kontrole".
      • Gość: nauczyciel Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.hod.ar.wroc.pl 14.01.05, 12:27
        gratulacje. Do tej pory nie wiedziałem ,że oprócz Pana Boga są jeszcze istoty
        nieomylne. to jest paranoja. Ale ona jest wszędzie . Dopóki mniejszość b.ędzie
        wiekszością rządzić to tak będzie ...
        • pan.nikt Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? 14.01.05, 13:45
          Ty "gog" "kpisz, czy o drogę pytasz"??

          Napisałm wyraźnie w trzecim poście tego wątku, ale przypomnę specjalnie
          dla "gogów" i urzędasów:


          "Nie jestem idiotą. Wiem, ze każdy może się pomylic, a "nie popełniają błedów
          tylko ci, którzy nic nie robią".
          Ale do diabła.
          Ktoś pisał pytania, ktoś inny (ciekawe ilu) te pytania sprawdza i zatwierdza.
          Wszyscy biorą za to pieniądze."

          Powiedz mi szanowny "gogu". jakie jest prawdopodobieństwo popełnienia tych
          samych błedów, przez kilku ludzi??
          Przypomne ci, jest iloczynem prawdopodobieństwa pomyłki pojedyńczego człowieka
          (jednej próby losowej).
          Czyli przy solidnym pisaniu zadań i równie solidnym sprawdzeniu
          prawdopodobieństwo pomyłki, to dalekie miejsce po przecinku, praktycznie takie
          prawdopodobieństwo zmierza do ZERA.

          Tymczasem na kilka pytań mamy 20, czy 30 % błednych??
          Nie trzeba byc Bogiem, żeby w grupie ludzi nie dopuścić do takiej ilości błedów.
          Przeciwnie, TRZEBA BYC GŁĄBEM, ZEBY GRUPA LUDZI ZROBIŁA TYLE BŁĘDÓW.
    • Gość: osm Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.uz.zgora.pl 13.01.05, 10:37
      To niestety nie jest jedyny blad. Juz w pytaniu 1 jest blad. Poprawne sa 2
      odpowiedzi - planet i kometa. Dalej w 14. - to jest kanal czy ciesnina? Pytanie
      19 - konia z rzedem temu, komu zamarznie woda w sloiku po 3 godzinach w temp. -3
      st.C (i dodatkowo - jaka byla temperatura poczatkowa?).
      No durnie - po prostu durnie.
      • Gość: ojciec Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.01.05, 11:34
        Rzeczywiscie w pierwszym poprawne dwie odpowiedzi!
        14 zalezy od interpretacji rysunku - co to jest jakis rzut?,
        przekroj? - sprawa niejasna. Przy pewnych zalozeniach(przekroj)
        poprawna moze byc i "zatoka".

    • Gość: mam tego dosc smieszny temat ....... IP: 193.151.96.* 13.01.05, 10:39
      ludzie !!!!! zajmijmy sie tym co do garnka pozwala mi włożyc dzis władza , bo
      do wypłaty emerytury jeszcze 2 tygodnie , a tu juz niema pieniędzy . To jest
      problem !!!!!!!!!!!!, a GAZETA>PL zajmij sie konkretnymi i waznymi problemami
      naszego zycia , zycia Polaków
      • Gość: Mirka Re: smieszny temat ....... IP: 217.149.242.* 14.01.05, 12:30
        spie....! Uważasz, że wykształcenie naszych dzieci to nie jest problem????
        Własnie nam chodzi o to, żeby było im lepiej, niz Tobie! Masz swoją partie
        emerytur- niech walczą. Wara ci od naszych dzieci!!!!
      • Gość: Romek Re: smieszny temat ....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:49
        Ależ to ta sama władza, tylko przed przesiadką do innego resortu! Jak zwalczać
        ZŁĄ władzę, to wszędzie, a nie tylko tam, gdzie największa niekompetencja.
        Koniec z bezkarnością - każdy kto bierze pieniądze odpowiada za jakość swojej
        roboty.
        Specjaliści od 7 boleści układają programy nauczania, które nie dają tego, co
        obiecali. Inni specjaliści tworzą narzędzia pomiaru dydaktycznego, które nie
        mierzą tego, co mają zmierzyć. To paranoja, i ktoś za taki dobór ludzi jest
        odpowiedzialny. Precz z oszustami!
    • Gość: !????!!!! Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.cs.put.poznan.pl 13.01.05, 10:44
      Boli Was zadanie 22?
      Przyjrzyjcie sie zadaniom: 11 i 14!
      (bi.gazeta.pl/im/2478/m2478973.pdf)
      To jest dopiero skandal!!!
      Jesli w 11 poprawna jest odpowiedz "c"
      (a tak chyba jest zazanczona na:
      bi.gazeta.pl/im/2478/m2478974.pdf),
      to ja prosze o korepetycje!
      Zad. 14 to tez niezly kwiatek! Trzeba nie lada
      intuicji zeby poprawnie wybrac odpowiedz!
      Wspolczuje gimnazjalistom "fachowcow" od ukladania
      pytan!


      • Gość: osm Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.uz.zgora.pl 13.01.05, 11:03
        Nooo! genialne - nie czytalem jeszcze 11. Swietnie zauwazone, a do tego blad
        logiczny - odp. a) jako punkt przeciecia wysokosci trojkata (przeciecia z czym?)
        • Gość: . Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 145.228.12.* 14.01.05, 14:16
          pytanie nalezy dokladnie przeczytac: "punkt przeciecia SIE wysokosci trojkata"
          znaczy, ze 3 wysokosci przecinaja sie ze soba/wzajemnie
          • Gość: osm Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 18:39
            no to gdzie SIE przetna wysokosci trojkata prostokatnego?
            • Gość: niniel Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 195.205.228.* 14.01.05, 19:46
              Na wierzchołku przy kącie prostym - to chyba oczywiste.
            • Gość: calx Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 22:08
              Oczywiście, że na wierzchołku z kątem prostym. Ignorancja metamatyczna polaków zawsze mnie powala. Wystarczy obejrzeć jakiś teleturniej.
      • Gość: R Niejednoznacznosc, bledy? - skandal!!! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.01.05, 11:28
        Czy nie macie wrazenia, ze w niektorych pytaniach
        zadaniem gimnzjalistow jest ODGADYWANIE
        intencji autorow pytan?
        Chyba nie o to tu chodzi!!!!
        Na przyklad pytania 14 i 22 sa skandaliczne!!!
        Przy ukladaniu pytan, nalezaloby prosic
        o pomoc nie ekspertow, ktorzy "madrzejsi" sa jak
        widac od wieletnich praktykow z branzy (patrz
        przyklad dyrektora pogotowia) ale osoby "z zewnatrz",
        ktore zachowuja resztki zdrowego rozsadku.
        Jesli w zad.11 za prawidlowa uznano rzeczywiscie zla
        odpowiedz te cala ekipe od ukladania pytan nalezaloby
        przetestowac podobnym testem! Moze powinni wrocic do gimnazjum?:-)

        • Gość: marwwa ERRARE CHUMANUM EST IP: *.chello.pl 15.01.05, 03:55
          jak kiedyś napisał J.Tuwim w swojej rubryce "Cicer cum caule"!
      • pan.nikt Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? 13.01.05, 15:17
        14 rzeczywiście są dwie poprawne odpowiedzi.
        11 zaznaczony punk dezorientuje
    • Gość: rodzic Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:39
      Tacy układają pytania co sami nic nie wiedzą i muszą podpierać się
      pseudoautorytetami.
    • Gość: totylkoja Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.nadwarta.hti.pl 13.01.05, 16:17
      Panie dyrektorze Pogotowia i eksperci układający pytanie,
      chyba nie odchylimy głowy ku tyłowi u dziecka, które spadło ze schodów i nie
      możemy wykluczyć uszkodzenia kręgosłupa np w odcinku szyjnym?
      Pytanie nie dość że źle sformułowane to na dodatek zawiera karygodne błedy
      • Gość: pion Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 17:24
        może wywołać też lęki u zdającego, który nie odpowie już na żadne następne
        pytanie.
        Dlaczego w treŚci nie napisano, że ze schodów spadła dyrektor OKE ?
        • pan.nikt Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? 13.01.05, 18:02
          Gość portalu: pion napisał(a):

          > Dlaczego w treŚci nie napisano, że ze schodów spadła dyrektor OKE ?


          Bo nikt, nie myślałby jak ratować, tylko jak dobić.
      • Gość: Rybka Wanda Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 217.149.242.* 14.01.05, 12:35
        Ale jesli nie oddycha, to odchylić głowę trzeba? A jesli oddtcha, to przecież
        też trzeba odchylic, żeby język się nie zapadł. A w ogóle- z testu wynika, że
        dzieciaki mozna zostawiać samych w domu. A to nie jest skandal- promowanie
        takiej "samodzielności"? Gdzie odpowiedzialnośc rodziców? Oni sa tylko od
        zarabiania pieniędzy? Taki przykład przekazać dzieciom., żeby sobie same
        radziły z czyms, co przerasta często dorosłych?????
      • Gość: Agata Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 195.217.253.* 14.01.05, 15:04
        Panie dyrektorze Pogotowia i eksperci układający pytanie,
        > chyba nie odchylimy głowy ku tyłowi u dziecka, które spadło ze schodów i nie
        > możemy wykluczyć uszkodzenia kręgosłupa np w odcinku szyjnym?
        > Pytanie nie dość że źle sformułowane to na dodatek zawiera karygodne błedy

        Co z tego, ze go nie ruszymy bo ma (byc moze!) zlamany kregoslup jezeli dziecko
        sie udusi bo nie udroznilismy mu drog oddechowych? Osoby rannej w wypadku tez
        nie bedziesz ruszal bo moze ma zlamany kregoslup? I zaniechasz pomocy?
    • Gość: karolina Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:01
      1. Podałam na egzaminie błędną odpowiedź - dlaczego? Po przeanalizowaniu
      wszystkich możliwych odpowiedzi uznałam je za nieprawidłowe, zdecydowałam się
      na tą, w której sztuczne oddychanie robi się na końcu (tak mnie uczono!)
      2. Rzeczywiście około 70% moich kolegów odpowiedziało poprawnie na to pytanie -
      strzelali!!!
      3. Na zajęciach nie mamy ani jednej godziny poświęconej pierwszej pomocy, wiec
      to pytanie jest ponad programowe (może na szóstkę?)
      4. Oprócz pytania z pierwszej pomocy wściekłość wzbuziło pytanie, w którym
      mięliśmy określić, czy podany na rysunku fragment morza, lub oceanu to
      półwysep, kanał, cieśnina, czy zatoka. W tym zadaniu trudnością było nie tylko
      wybranie odpowiedzi, ale także zorientowanie się czy rysunek jest przekrojem,
      czy widokiem z góry, gdy już ustaliliśmy, że jest to przekrój powstał nowy
      problem... Większość z nas odpowiedziała, że prawidłowa odpowiedź to kanał
      (taką odpowiedź wybrała też nasza nauczycielka geografii) - okazało się (ku
      zdumieniu większości - iż rysunek przedstawia cieśninę. Nadal nie wiem co o tym
      myśleć...
      • pan.nikt Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? 13.01.05, 18:03
        Że opracowanie testuprzerosło urzędników.

        "lub czasopisma"
        • m-classic Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? 14.01.05, 16:18
          Niby proste zadanie- ułożenie testu (i tak pewnie ktoś układał za nich, a oni
          tylko zebrali w jeden ciąg), a przerosło urzędasów. Proponuję skorzystać z
          kursów oferowanych przez kuratorium odnośnie układania testów, a prowadzonych
          przez konsutantów, którzy pewnie maczali palce w tych testach. Jaka jest jakość
          takich kursów widać na przykładach.
          Czy w tym kraju już nikt niczego dobrze nie zrobi. Nie pierwszy raz urzędnicy
          pracujący w wydz. oświaty dowiedli, że nie mają najmniejszego pojęcia o
          testach, wymaganiach, programach szkolnych itp. Zasiedzieli się na swoich
          stołkach. Dla nich zawsze liczą się papierki, których i tak nie rozumieją. Po
          raz kolejny nie potrafili przygotować testów bez błędów, ale za to jak ma
          wyglądać sprawdzian czy klasówka to potrafią powiedzieć bez zająknięcia, sami
          nie umiejąc wykorzystać wiedzy w praktyce. Za to wyszczekani są ponad miarę.
          Czekam z niecierpliwością na uchwalenie ustawy o odpowiedzialności urzędników,
          może wtedy zaczną myśleć i zanim coś zatwierdzą to najpierw sprawdzą.
      • Gość: kin Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 21:55
        to była cieśnina między półkulami mózgowymi
        • Gość: Rybka Wanda Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 217.149.242.* 14.01.05, 12:39
          Gość portalu: kin napisał(a):

          > to była cieśnina między półkulami mózgowymi

          Tak, tylko to był niedorozwinięty mózg autorów testu i ich specjalistów od
          siedmiu boleści....
          Kiedy to wszystko znormalnieje? Moje dziecko bedzie w 6. klasie dopiero za 5
          lat, ale ze śledzenia historii testów gimnazjalnych wyglada na to, że apogeum
          głupoty jeszcze może nie osiągnięto, czyli wykluczyć nie mozna, że będzie
          gorzej!

      • Gość: Radek Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 217.149.242.* 14.01.05, 12:41
        Może nie mysl za duzo. Tamci pewnie za duzo mysleli az złącza w mózgu im sie
        poprzepalały i wyniki widać. Barany jedne. NA łąkę, a nie uczyć nasze dzieci!
    • Gość: Zwykła Lekarka Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 213.25.11.* 14.01.05, 13:20
      Na ostatnim dyżurze przyjęłam pana Stanisława l.45 byŁ nieprzytomny,
      ale.........ODDYCHAŁ. I dlatego nie zdałabym testu ( ! ), bo nie zastosowałam
      sztucznego oddychania, przez cały okres wstępnej diagnostyki, bo PACJENT
      NIEPRZYTOMNY NIE WYMAGAŁ sztucznego oddychania. Sztucznego oddychania nie
      wymagał też przez cały okres ( do dziś ) pobytu w Oddziale OIOM. Teraz jest już
      przytomny.
      W przeciwieństwie do osób układających pytania testu !!!!!
      Pozdrawiam i zaczynam lekko martwić się o syna, który w tym roku pisze test
      gimnazjalny.
    • Gość: lekarz Porażka dyrektora pogotowia. IP: *.kom / *.kom-net.pl 14.01.05, 14:28
      Dyrektor nie zna protokołów BLS. Przydałby się egzamin z medycyny ratunkowej.
    • Gość: j Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.softlab.com.pl 14.01.05, 14:32
      Zawsze mówiono, że rozpoczętej reanimacji nie można przerywać. Więc kiedy
      zdaniem komisji egzaminacyjnej biedny Wojtek miał wezwać pogotowie. Po
      przywróceniu oddechu bratu? Bzudura jakaś! I arogancja!
      • Gość: Agata Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 195.217.253.* 14.01.05, 15:05
        Dokladnie.

        A moze mial wisiec na telefonie az brat sie udusi?
    • Gość: jan Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 213.195.142.* 14.01.05, 14:50
      Testy z bledami to polska (de facto komunistyczna) specjalnosc. Wynika to z
      faktu niedouczenia (czasami nawet kompletnej ignorancji "ekspertow) albo z
      traktowania ludzi (komunistyczne okreslenie - mas) jako kompletnych idiotow.
      Przezylem juz w swoim zyciu ankiety - to bardzo bliskie testom - ukladane przez
      profesorow Zakladu Nauczania i wychowania Wyzszych uczelni, ktorych kierownicy
      innych zakladow zabronili wypelniac swoim pracownikom, ze wzglddu na ich
      absurdalne sformulowania.
      Znam rowniez testy przychodzace do szkol - rowniez z uniwerytetu, ktore w ogole
      nie dawaly sie rozwiazac o ile uczen udzielil chociaz jedna bledna odpowiedz.
      A wiec NIHIL NOVI
    • Gość: Ula zachodnio-pomorskie nie ma takiego w Polsce IP: 62.233.145.* 14.01.05, 14:50
      Gratuluje wiedzy o kraju!! U nas jest tyko Zachodniopomorskie!!!
    • Gość: aka Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:05
      pytanie jest źle skonstruowane, ale w przypadku, gdyby poszkodowany nie
      oddychał, odpowiedź podana przez nauczycieli, jest prawidłowa. Powinna wiedzieć
      o tym każda osoba choć trochę interesująca się pierwszą pomocą przedlekarską.
      • Gość: Agata Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 195.217.253.* 14.01.05, 15:06
        Ja tez sie zgadzam. Oczywiscie, tak jak Ty zakladajac, ze dziecko NIE ODDYCHALO.
        • Gość: Volski Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 66.191.242.* 14.01.05, 15:18
          Koledzy! Jestem zdumiony, ze licealisci powinni wiedziec odpowiedz na takie
          pytanie. Z punktu widzenia USA nikt, tylko specjalista, powinien cokolwiek
          robic w takiej sytuacji. Dzwoni sie wiec 911 i czeka. W USA my sie martwimy czy
          licealista wie ile jest 6+7 bez uzycia kalkulatora.
          Zycze wiecej takich dyskusji!
          • Gość: Agata Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 195.217.253.* 14.01.05, 15:29
            I specjalista przyjezdza stwierdzic zgon? Niezle. Fajny kraj.

            A moze byc tak wlaczyc MYSLENIE drogi Volski a nie slepo wierzyc w specjalistow
            o mocy wskrzeszania umarlych? 4-5 minut bez oddechu to trwale uszkodzenie
            mozgu - bez mozliwosci przywrocenia funkcji zyciowych (a karetka nie przyjedzie
            w krotszym czasie). Z reguly jednak minuta wystarczy aby kogos skutecznie
            udusic SWOJA BEZCZYNNOSCIA!!!

            Kazdy czlowiek powinien wiedziec jak udzielic pomocy. Nawet dziecko. Cudow
            oczywiscie wymagac nie wolno (ba sa rozne sytuacje i rozni ludzie), ale z
            niewiedza trzeba walczyc wyksztalcac prawidlowe odruchy OD DZIECKA, aby
            ratowanie bylo rzecza naturalna a nie wiedza tajemna przeznaczona dla
            specjalistow - to pomaga ratowac zycie ludzkie, zdajesz sobie z tego sprawe
            Volski? A wiedza o odchyleniu glowy do tylu to nie "rocket science" drogi
            Volski.
            • Gość: Volski Re: Test dla gimnazjalistów z b?e˛dem? IP: *.math.utk.edu 14.01.05, 16:55
              Podam wypowiedz innego uczestnika dyskusji do czego moze doprowadzic "pomoc" laika.
              ****
              Dziecko spadlo ze schodow, wiec nalezy podejrzewac uraz glowy/kregoslupa, tym
              bardziej ze dziecko jest nieprzytomne. W takim wypadku nie nalezy wiec
              odchylac glowy, bo to moze doprowadzic do gorszych komplikacji. W zwiazku z
              tym nie powinno byc nr.2 wogole, powinno byc zastapione podniesieniem szczeki,
              co daje ten sam efekt - otwiera drogi oddechowe, ale bez dalszego uszkadzania
              kregoslupa. Moze ktos mi pomoze z nazwa tego manewru?
              ****
              Jak przyjade do Polski i spadne ze schodow, to dzwoncie do mojej zony lub armii
              amerykanskiej.
              Pozdrowienia,
              Vol
              • Gość: Agata Re: Test dla gimnazjalistów z b?e˛dem? IP: 195.217.253.* 14.01.05, 17:17
                Nie ma sprawy. Armia przyjedzie i Cie wskrzesi. Powodzenia.
                • Gość: Volski Re: Test dla gimnazjalistów z b?e˛dem? IP: *.math.utk.edu 14.01.05, 18:35
                  Przeszedlem lata nauki w Polsce wlaczajac pierwsza pomoc (teoretycznie, z ksiazki) i jezyk
                  niemiecki (teoretycznie, z ksiazki i opowiadajac na abstrakcyjne pytania nauczycielki).
                  Oczywiscie nic nie pamietam z tejze pomocy i tegoz niemieckiego. Cokolwiek wiem, to
                  nauczylem sie sam. Niestety Polska powinna przemyslec swoj system nauczania w liceach.
                  To pytanie to oczywisty bezsens dla ludzi nie praktykujacych pierwszej pomocy przynajmniej co
                  tydzien. Podstawowa zasada to "nie czyn zlego", a nie udawanie lekarza.
                  • Gość: Jacek M. Re: Test dla gimnazjalistów z b?e˛dem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:38
                    1. Cale ratownictwo opiera sie na zrobieniu dokladnego badania ( wtedy
                    sprawdzamy tez kregoslup oraz czy poszkodowany ma cos w ustach, po ewentualnym
                    zabieggu usuniecia ciala,udrazniamy drogi oddechowe,) , jesli sie nie mylke,
                    nie bylo taskiego punktu.To co wykryjemy podczas badania, mowi nam co robic
                    dalej
                    2.Pogotowie nalezy wezwac (jezeli jestesmy sami) zaraz po stwierdzeniu ustania
                    oddechu. Pozniej nie bedzie na to czasu. A sztucznego oddychania nie mozemy
                    przerywac
                    3.Jezeli w badaniu stwierdzilismy uszkodenie kregoslupe. Robimy zabiego,o
                    ktorym mowil Volski, tzn. zastawiamy dolna szczeke o gorna. Nazywa sie to
                    luksacja zuchwy
                    4. To tylko czesc wiedzy,wiele spraw swiadomie pominolem, bo trzeba sie tego
                    nauczyc na kursie min. 16h
                    5. Mysle,ze nie powinno sie robic pytan zamknietych z ratownictwa poniewaz jest
                    bardzo duzo schematow jej udzielania i nie mozna obwiniac ucznia ze uczyl sie
                    innym schematem,anizeli chciala tego OKE. Jezeli beda to pytania otwarte i
                    egzaminator (a przyjmijmy taka hipoteze roboczo)to zorientuje sie ze uczen
                    dzial schematem, ktory istnieje np. Harcerskiej Szkoly Ratownictwa lub PCK.
                    Czuwa jak zawsze
                    Ratownictwo Medyczne ZHP
    • Gość: jolita Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.mclink.it 14.01.05, 15:15
      Chlopiec moze sie zakrztusic grejfrutem i gdy go sie usunie z jamy ustnej to
      zacznie oddychac. Po usunieciu grejfruta nalezaloby sprawdzic czy oddycha zanim
      sie na niego rzucimy ze sztucznym oddychaniem. A karetke trzebaby wezwac
      wczesniej bo nie wiadomo po jakim czasie przyjedzie. Acha, i jeszcze jeden
      drobiazg. Jak po kilku nasszych wdmuchnieciach nie oddycha to trzeba sprawdzic
      akcje serca ale to juz inny rozdzial.
    • Gość: Andrzej Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:24
      Nie weim czy to material na afere - skonczylem rok temu akademie medyczna i na
      prawie kazdym egzaminie ilosc takich niekonkretnych pytan stanowila znaczn jego
      czesc, nie mówiac o tzw TEM ach czyli testach otwierajacych specjalizacje -
      podczas przygotowania sie do tego egzaminu siedzialem w gronie 4 osób z
      dostepem do wszelkiej literaqtury i nie bylismy w stanie odpowiedziec na ok 30
      % pytan m.in. ze wzgledu na ich nieprecyzyjnosc. I przekonany jestem ze takich
      przykladow moznaby przytoczyc setki.
      • Gość: Asia Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.upc-j.chello.nl 14.01.05, 15:49
        Ja bym zastosowala sztuczne oddychanie najpierw, a potem zadzwonila do
        rodzicow. Na pogotowie na koncu, bo i tak nie przyjada jak dziecko wezwie
        pomoc!!!!!!
    • Gość: maj błędy w testach nie od dzisiaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:43
      gdy mój syn pisał test końcowy po podstawówce a przed liceum (był to pierwszy
      rok "testowy",jeszcze przed reformą) w zadaniu testowym z matematyki możliwe
      były dwa sposoby rozwiązań, ale tylko jeden sposób był poprawny wg testu
    • Gość: chemiczka Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.iscnet.pl 14.01.05, 15:50
      zadania z chemii tez mialy bledy merytoryczne ,ktore jednak panstwo w komisji
      zbagatelizowali Woda czyli tlenek wodoru nie rozklada sie pod wplywem pradu
      elektrycznego ..... a odpowiedz brzmi ze tak!!1 ale co tam mamy nauke i "nauke"
      wedlug komisji
      • Gość: obserwator2 Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:51
        Gość portalu: chemiczka napisał(a):

        > zadania z chemii tez mialy bledy merytoryczne ,ktore jednak panstwo w komisji
        > zbagatelizowali Woda czyli tlenek wodoru nie rozklada sie pod wplywem pradu
        > elektrycznego ..... a odpowiedz brzmi że tak!!

        Podejrzewam że przekombinowałaś. Wprawdzie, praktyczną elektrolizę wody
        prowadzimy dodając do niej trochę czegoś, np kwasu siarkowego, ale przecież w
        idealnie czystej wodzie (którą zapewne masz na myśli w swoim ironizującym
        poście) pH wynosi 7 więc stężenie jonów H i OH chociaż niewielkie ( 10^-7),
        jest jednak różne od zera.
        Prąd więc popłynie i woda zacznie się rozkładać. A że tempo będzie bardzo
        powolne, to nie ma znaczenia.
    • Gość: JaJo Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.ce.put.poznan.pl 14.01.05, 16:19
      Plus dla uczniów którzy znaleźli brakującą część zadania w odpowiedziach; ale
      takich kwiatków nie powinno być
    • Gość: lekarka Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.018-1-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.01.05, 16:24
      Zgadzam sie z poprzedniczka.Arogancja,niekomp etencja i swiadomosc bezkarnosci.A
      skad sie biora Ci niby eksperci?Sama jestem lekarzem i zgadzam sie z opinia
      dyrektora pogotowia co do kolejnosci odpowiedzi.Ale zadanie jest bardzo
      nieprecyzyjne i na pewno wymaga dodatkowych danych.
      • Gość: AGata Porada "lekarki" czyli... IP: 195.217.253.* 14.01.05, 16:39
        Porada "lekarki" brzmi mniej wiecej tak:

        wisimy na telefonie dzwoniac na pogotowie podczas gdy ofiara sie dusi. Zreszta
        nawet nie wiemy czy sie dusi, bo przeciez zanim sprawdzimy czy oddycha
        powinnismy zadzwonic na pogotowie, co niniejszym czynimy! Oddech zaczniemy
        sprawdzac jak nas Pani dyspozytorka o to zapyta... A jak nie daj Boze nie
        zapyta to przeciez palic sie nie pali, sprawdzimy pozniej...

        To ja serdecznie dziekuje za taka "pierwsza" pomoc Pani "lekarko".
        • Gość: lekarka Re: Porada "lekarki" czyli... IP: *.018-1-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.01.05, 16:58
          Przeczytaj to napisalam o 16 50 to moze cos Ci to wyjasni.To nie ja ulozylam to
          idiotyczne pytanie.Im predzej przyjedzie pogotowie i pacjent otrzyma fachowa
          pomoc tym dla niego lepiej.A karetki nie fruwaja tylko zazwyczaj w naszej
          rzeczywistosci jezdza na kolkach i zwukle zajmuje im troche czasu dojazd do
          pacjenta.Wiec im wczesniej sie powiadomi zespol reanimacyjny tym dla pacjenta
          lepiej.
          • Gość: Agata Re: Porada "lekarki" czyli... IP: 195.217.253.* 14.01.05, 17:12
            Ale powiadamianie pogotowia TRWA( wiem, bo ostatnio dzwonilam) i przez ten czas
            nieoddychajacy czlowiek sie po prostu dusi.

            Wiec podanie informacji przez eksperta D., ze prawidlowa odpowiedzi
            to "najpierw dzwonimy na pogotowie, potem udrazniamy drogi oddechowe i
            przeprowadzamy sztuczne oddychanie" jest bledem! Bo najwazniejsze jest
            ratowanie osoby, a nie pozostawianie jej bez pomocy, bo my akurat podajemy
            adres domowy Pani dyspozytorce. To oczywiste, ze dzwonimy na pogotowie jak
            szybko sie da, ale nie kosztem zycia drugiej osoby!

            Abstrahuje od innych niescislosci tego pytania, bo zgadzam sie, ze zbyt malo
            informacji zostalo podanych, ale zlitujcie sie ludzie, to jest test dla
            gimnazjalisty a nie na ratownika pogotowia i najwazniejsze, zeby dziecko znalo
            ogolna zasade, ze jak sie cos stanie to najpierw sprawdzamy czy ofiara oddycha,
            jak nie oddycha to ja po prostu ratujemy (!) i dzwonimy na pogotowie jak
            szybko sie da. Nie musimy wchodzic w szczegoly typu: uszkodzeniu ulegla czesc
            szyjna kregoslupa, dodatkowo nastapilo przebicie prawego pluca, obicie
            otrzewnej i innych pare opisow szczegolowych. Chodzi o OGOLNA zasade. Co z
            tego, ze nauczymy dziecko aby bron boze nie odchylalo glowy bo tylko zaszkodzi,
            jezeli osoba ratowana I TAK SIE UDUSI bez wzgledu na to, czy ma zlamany odcinek
            szyjny czy nie!!!

            Jedyne co mam do zarzucenia tak naprawde temu pytaniu to to, ze powinno byc
            wyraznie zaznaczone, ze osoba nie oddycha. Natomiast uwazam, ze przy tym
            zalozeniu, sama odpowiedz jest prawidlowa. Nie mozemy uczyc dzieci, ze
            wazniejsze jest dzwonienie niz samo ratowanie! Skutek jest taki, ze jak jest
            wypadek, to wszyscy biora telefony i dzwonia po pogotowie i CZEKAJA, bo boja
            sie cokolwiek zrobic, jakby prawie-umarlemu moglo tak naprawde cokolwiek
            zaszkodzic...
            • Gość: lekarka Re: Porada "lekarki" czyli... IP: *.018-1-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.01.05, 17:42
              Przykro mi,ale nie moge sie z Toba Agato zgodzic.Mozna wezwac sasiadow i wtedy
              jeden dzwoni,a dwoch ratuje jesli tego sytuacja wymaga.Ale watpie czy na skutek
              nieprawidlowo przeprowadzonej akcji chcialabys miec potem braciszka kompletnie
              sparalizowanego.W karetce reanimacyjnej jezdza 4 osoby i po przyjezdzie na
              miejsce wszyscy maja co robic.Wiec powodzenie ratowania zycia przez jedna
              niekompetentna osobe ma nikle szanse powodzenia.Dlatego ten kolega z USA mial
              troche racji.Gdyby to dotyczylo mnie samej w domu to najpierw wezwalabym
              sasiadow na pomoc i od razu wzywala pogotowie.Sasiedzi pomogliby mi przy
              ewentualnej akcji reanimacyjnej do czasu przyjazdu pogotowia,gdyby tego wymagal
              stan pacjenta.Nie kazdy pacjent z urazem glowy i szyi wymaga sztucznego
              oddychania.Natomiast na pytanie w tescie nie ma prawidlowej odpowiedzi.Jest
              skrajnie niekompetentne.
              • Gość: Agata Re: Porada "lekarki" czyli... IP: 195.217.253.* 14.01.05, 17:58
                Mysle, ze nie rozumiesz mnie. Ja nie mowie, ze nie trzeba wolac sasiadow i w
                ogole nie dzwonic po pogotowie. Ja mowie, ze osobe nieodychajaca trzeba
                ratowac, a nie pozostawiac samej sobie. Tylko tyle i az tyle. Oczywiscie
                wszystko zalezy od okolicznosci. Jesli za sciana mieszka sasiadka, ktorej w
                ciagu 20 sekund powiemy o tym co sie stalo, to osobie nieooddychajacej nic sie
                nie stanie gdy przez te 20 sekund nie podejmiemy sztucznego oddychania (tyle ze
                w pytaniu nie ma mowy o sasiadach mieszkajacych za sciana). Ale jezeli sasiedzi
                mieszkaja kilometr dalej, a rozmowa z pogotowiem trwa 10 minut - to to wszystko
                na nic sie zda - ofiara wypadku po prostu przez ten czas umrze! Wiec jaki jest
                sens dzwonic na pogotowie?

                > Ale watpie czy na skutek
                > nieprawidlowo przeprowadzonej akcji chcialabys miec potem braciszka kompletnie
                > sparalizowanego.

                Wolalabym, zeby braciszek byl sparalizowany niz zeby wezwane pogotowie
                przyjechalo JEDYNIE po to aby stwierdzic jego zgon.

                > Wiec powodzenie ratowania zycia przez jedna
                > niekompetentna osobe ma nikle szanse powodzenia.

                Wdmuchanie powietrza do pluc nie jest az tak straszne i skomplikowane (nie
                mowimy o masazu serca). Wdmuchiwac mozna seriami, w miedzyczasie siegajac po
                telefon, albo wolajac sasiadow (wszystko zalezy od okolicznosci).

                Jako lekarzowi NIE WOLNO Ci mowic ludziom, ze nie warto ratowac bo mozna
                zaszkodzic! Zycie ratuje sie za wszelka cene, a nie wyciaga podrecznik medycyny
                i czyta co wolno a co nie.

                > Nie kazdy pacjent z urazem glowy i szyi wymaga sztucznego
                > oddychania

                SZtucznego oddychania (NATYCHMIASTOWEGO) wymaga KAZDA osoba, ktora nie oddycha.
                jako lekarz powinnas to wiedziec, czyz nie?
                • Gość: lekarka Do Agaty IP: *.018-1-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 14.01.05, 18:14
                  Poniewaz przekrecasz moje slowa wiec dalsza dyskusja nie ma sensu.Pytanie w
                  tescie powinno zostac uniewaznione.Natomiast nadal uwazam ,ze wezwanie pogotowia
                  jest sprawa najwazniejsza zaraz po udroznieniu drog oddechowych.Tak bym
                  postapila w stosunku do mojego czlonka rodziny mimo,ze posiadam kwalifikacje do
                  ratowania zycia.Stosowalabym sztuczne oddychanie i ew,masaz serca gdyby sytuacja
                  tego wymagala, majac tylko nadzieje,ze pogotowie dojedzie szybko.I nie mam
                  ochoty wracac do zadania w tescie bo jest ono nieprawidlowo i niefachowo
                  opracowane.Mozna zawalczyc o jego uniewaznienie.Ja tez sporo testow w zyciu
                  zdawalam i jest to mozliwe.Tylko trzeba znalezc innych ekspertow.
                • Gość: lekarz Re: Porada "lekarki" czyli... IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 14.01.05, 20:50
                  medycyna ratunkowa jak niewiele innych w naszym kraju ma standarty postępowania
                  Europejskiej Rady Resuscytacji (ALS,BLS)-wypracowane badaniami klinicznymi oraz
                  prospektywnymi.Dlatego każde inne postępowanie np.jak pisze Agata-za wszelkę
                  cenę-wdmuchiwanie seriami i oddalanie się, itp. ma statystycznie mniejsza
                  szansę powodzenia od algorytmu BLS,nie mówiąc już ze może zaszkodzić.Odsyłm cię
                  do lektury BLS-u,oraz innych opracowań naukowych oskuteczności resuscytacji
                  przedszpitalnej-najlepiej wieloośrodkowych (zebyś mi nie zarzuciła
                  stronniczości ośrodka ) a potem możesz dyskutować.
                  • m.malone Lekarzu lecz sie sam... 15.01.05, 11:18
                    A może zamiast po pogotowie zadszwonićn\ do Brukseli z pytaniem czy nie zmienili
                    dyrektyw...

                    alogorytmy...standarDy...

                    A od ilu dziesiątek last stosuje się pierwszą pomoc.

                    Na tak sformułowane pytanie nie powinno się w ogole odpowiadać!
                • Gość: Rubin Re: Porada "lekarki" czyli... IP: *.eich.swh.uni-giessen.de 14.01.05, 20:55
                  Istnieja wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC), ktore jasno tlumacza
                  kolejnosci wykonywania czynnosci. Najpiere trzeba sprawdzic czy osoba jest
                  przytomna. Jesli nie - udroznic drogi oddechowe poprzez odgiecie glowy do tylu
                  lub wysuniecie zuchwy i usuniecie z jamy ustnej cial obcych. Jesli osoba nie
                  oddycha to przed rozpoczeciem czynnosci resuscytacyjnych nalezy wykonac cos co
                  oni nazywaj "call for help", czyli miedzy innymi wezwanie fachowek pomocy
                  medycznej. I nie nalezy sie zastanawiac nad tym ze w tym czasie zostawiamy
                  osobe nieoddychajaca (gdy jestesmu sami, bo gdy nie to dzwoni ktos inny). Pomoc
                  wzywa sie w tym momencie z tego wzgledu ze jedynym skutecznym sposobem leczenia
                  zatrzymania krazenia jest jak najszybsza defibrylacja. Jesli najpierw zaczniemy
                  resuscytowac to opozniamy czas do wykonania pierwszej defibrylacji. Inna
                  sprawa, ze wogole zatrzymanie krazenia jest niezbyt wesola sprawa. Od razu
                  osoba ma 50% szans na przezycie, a kazde kolejne 4 minuty do pierwszej
                  defibrylacji zmniejszaja szanse o 10% (pod warunkiem ze jest prowadzony masaz
                  serca i sztuczna wentylacja, bo inaczej 4-5min i nieodwracalne zmiany mozgu)

                  Szczegoly
                  www.erc.edu/index.php/bls_aed/en/?PHPSESSID=c13ba107c839df90f753995ef8a02034
                  • Gość: Agata Re: Porada "lekarki" czyli... IP: 62.233.164.* 15.01.05, 22:58
                    Ale w opisywanej sytuacji u osoby NIE nastapilo zatrzymanie krazenia, wiec nie
                    poruszajmy tego watku.

                    Nie rozumiecie jednej rzeczy. Jezeli wezwanie pogotowia zajmie minute - to
                    prosze bardzo dzwonmy ZANIM zaczniemy sztuczne oddychanie! Przeciez tego nikt
                    nie kwestionuje. Ale jezeli wezwanie pogotowia to 10 minut??? To co wtedy?
                    Naprawde uwazacie, ze trzeba dzwonic?

                    Mam gdzies wszystkie zasady, wytyczne i dyrektywy - czyjekolwiek by nie byly.
                    Gdyby ktos z moich bliskich przestal oddychac, a ja mialabym w perspektywie 15
                    minutowe, czy nawet 5 minutowe wzywanie pogotowia to chyba musialabym byc
                    debilem, zeby wisiec na telefonie podczas gdy bliska mi osoba UMIERA. I jezeli
                    uwazacie, ze postepowanie z zasadami (choc takie, wbrew tegmu co mowicie nie
                    istnieja!), ktore nakazuja pozostawienie umierajacej osoby jest logiczne i
                    sensowne to nie pozostaje mi nic innego niz zyczyc WAm abyscie nigdy nie
                    ratowali zycia zadnej osoby - bo zwyczajnie pozwolicie jej umrzec przez wlasna
                    glupote, a pogotowie przyjedzie wypisac karte zgonu (no ale najwazniejsze, ze
                    nie zaszkodzilismy... - powiecie wtedy?)

                    Nie jest prawda, ze w ratownictwie podstawowa zasada brzmi "po pierwsze nie
                    szkodzic" (nie wiem gdzie Was tego uczyli!), bo prawie-martwej osobie NIC nie
                    jest w stanie bardziej zaszkodzic niz bezczynnosc ratownikow! Ona bez naszej
                    pomocy umrze! Czy to tak trudno zrozumiec? Dzwonilam na pogotowie w swieta - do
                    umierajacego dziadka, ktory zwyczajnie przestal oddychac. Myslicie, ze
                    dodzwonienie sie na pogotowie to 10 sekund??? Minuta, trzy? Otoz drodzy
                    forumowicze - trwalo to ponad 10 minut. A Rubin pisze: "(...)pod warunkiem ze
                    jest prowadzony masaz serca i sztuczna wentylacja, bo inaczej 4-5min i
                    nieodwracalne zmiany mozgu". Naprawde w dalszym ciagu macie ochote dzwonic po
                    pogotowie zamiast przystapic do sztucznego oddychania?

                    Zreszta, szkoda mi juz zdrowia tlumaczyc oczywistosci. Mam nadzieje, ze nigdy
                    nie bedziecie ratowali mnie.

    • Gość: luiu Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.mlyniec.gda.pl 14.01.05, 16:39
      Tak czytam wypowiedzi i się zastanawiam, czy któryś z wypowiadających się na
      temat pyt. o pierwszą pomoc wie jak się robi sztuczne oddychanie.
    • Gość: BaraneK Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: 64.25.174.* 14.01.05, 16:42
      Dziecko spadlo ze schodow, wiec nalezy podejrzewac uraz glowy/kregoslupa, tym
      bardziej ze dziecko jest nieprzytomne. W takim wypadku nie nalezy wiec
      odchylac glowy, bo to moze doprowadzic do gorszych komplikacji. W zwiazku z
      tym nie powinno byc nr.2 wogole, powinno byc zastapione podniesieniem szczeki,
      co daje ten sam efekt - otwiera drogi oddechowe, ale bez dalszego uszkadzania
      kregoslupa. Moze ktos mi pomoze z nazwa tego manewru?
    • Gość: Spoko Re: Test dla gimnazjalistów z błędem? IP: *.artnet.com.pl 14.01.05, 16:57
      Spoko, co się tak irytować, najważniejsze, że dzieci zostały nauczone, że :5-2-
      3-1-4.
      Uważam, że to im w zupełności wystarczy.
      Bardziej mnie wk....wia, że młodzi ludzie po 12 latach nauki angielskiego
      (gimnazjum, lic, studia) nie umieją nic powiedzieć po angielsku...
      Pracuję w biurze poś pracy i widze jak przychodzą kandydaci, machaja mi
      certyfikatami, pokazują matury z ang z piątkami, a na pytanie How old are you?
      odpowiadaja I'm fine (to ci zdolniejsi, reszta zaczyna się głupio po polsku
      tłumaczyć, że są nieprzygotowani) Swoja drogą potafią pięknie wydeklamwać po
      polsku zasady tworzenia 2 conditionala.....
      To czego ich przez te 8-12 lat uczą???? Strata czasu i marnotrawstwo.
      W kwestiii sztucznego oddychania, myślę że jak brat spadnie ze schodów to
      dzieciak chwyci za słuchawke i wybierxe 5-2-3-1-4.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka