Gość: Misio-Pysio
IP: *.icpnet.pl
21.01.05, 07:15
Chór sie niech nie przemądrza. Kilku "artystom" pokroju szkalującej imię
Poznania Steczkowskiej, znanej szerzej jedynie z bycia siostrą kobiety, znanej
głównie z reklamowania rajstop, marzy przejecie się wszystkiego, na czym tylko
można położyć łapę - dla swoich chorych i urażonych ambicji. Tygo tylko
brakowało, żeby oddać im poprzez podstawionych rodziców kontrolę nad
poznańskimi instytucjami.
Najważniejsza jest jednak szkoła. Z tych dzieciaków wysrosną przecież lekarze,
inzynierowie, etc. - nie soliści La Scali. Chór to coś w rodzaju SKS czy Koła
Fotograficznego - piękne zajęcie, ale nie najwazniejsze. Szkoda, że to jednak
chór chce dominowac nad szkołą, jako argumentów używając wyświechtanych
zwrotów, z którymi w swej płyciźnie polemizować się nie da ("Dla dobra
dzieci". "Musimy", "Sztuka")
A kto za to płaci? Tjaaaa .......
Szkołę zostawić - chór króciótko na smyczy trzymać. Może zacznie lepiej śpiewac.
A jeżeli już mamy coś zlikwidować - zlikwidujmy chór. Stuligroszowski jest
znacznie bardziej znany. Po co dublować wydatki?