Dodaj do ulubionych

CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ"

10.05.05, 19:36
CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ"



Odnoszę takie wrażenie.
Na polski temat przygotowany i jakiś króciutki tekścik,
z matematyki poziom podstawowy dziecinnie łatwy itd.

Już widzę oburzonych na mnie maturzystów i rodziców.
Ale pomyślcie, czy naprawdę nie mam racji??

Tak, ja wiem, te protokoły rozszerzone, są trudniejsze.
Tak, ja wiem, że kto chce się dostać na dobre studia, musi tą maturę zdać
bardzo dobrze i to na tym wyższym poziomie. I to jest sztuka.
Ale zdanie matury, jako "sztuki", bez dalszych ambicji, to moim
zdaniem "bułka
z masłem".

CZY CHODZI O TO, ŻEBY 100% POLAKÓW MIAŁO WYKSZTAŁCENIE ŚRENIE,
CHOĆ NIC TO NIE BĘDZIE ZNACZYŁO??
Obserwuj wątek
    • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 20:30
      Jak słyszę takie gadki, banalnie prosta, jakaś deprecjacja matury to normalnie
      mnie wstrząsa. Jesteś cwany, bo siedzisz w domowym ciepełku i sobie powoli
      rozwiązujesz. Zaraz napiszesz, że zajęło ci to 50minut itd. facet daj sobie
      siana i przestań się wymądrzać. ja jestem niezły w matmie, ale poziom
      podstawowy był jak na ten poziom za trudny. 10 zadań i 120 minut, a przecież
      każde trzeba przeczytać – czyli 2 minuty, każde trzeba sprawdzić 2 minuty
      zostaje tobie 8 minut na zadanie. Masz nerwy i pośpiech . Rozszerzony to
      kosmologia. Stara matura to 3 zadania na 5 godzin. Nowa matura na dwóch
      poziomach to 19 zadań na 4,5 godziny. Trzeba było zobaczyć co mówili licealiści
      w sondażu. 60 stwierdziło, że poszła słabo i tragicznie na blisko 10 tysięcy.
      Najlepiej cwaniaku trzeba było przyjść i pisać to byś zobaczył, a nie
      przeczytać rozwiązania w wyborczej.
      • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 20:31
        oczywiście 60%
      • maro22 Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 21:22
        MATURĘ i średnie wykształcenie DEPRECJONUJĄ SZKOŁY "GALOPKI" - przecież to
        absurd aby w rok przerobić materiał licealny i pomyślnie zdać maturę. Myślę, że
        absolwenci i maturzyści "normalnych" liceów to "tytani intelektualni" w
        porównaniu z tymi pierwszymi "wykształconymi inaczej ściągaczami"
      • facet123 Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 25.05.05, 12:59
        Nie przeczytałes dokładnie - autor potwierdził, że stopień rozszerzony jest
        trudny. Ale podstawowy - jeżelimiałeś z nim problemy, to znaczy, że jesteś
        kiepski.
        Ja bym zdał teraz bez przygotowywania się (6 lat po maturze), a jak bym sie
        przygotował, to bym nawet zdał na maxa.
    • soren6 Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 20:42
      Przyznaję rację Panie.nikt. To żenujące, acz boleśnie prawdziwe. Matura naszych
      czasów - SŁP - szybko, łatwo i przyjemnie. Śmiem posunąć sie jeszcze dalej w
      opinii na temat poziomu wykształcenia Polaków. Już niedługo 100% naszych
      rodaków posiadać będzie wyższe, zdobyte w szkółkach niedzielnych.
      Nowa matura jest potwornie szablonowa, zabija jakiekolwiek przebłyski pomysłu,
      talentu, w końcu kreatywnego podejścia do tematu.
      Na normalną Polskę sobie poczekamy. Na wykształconą - jeszcze dłużej...
      • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 20:47
        Po 20 latach każdy jest mądry szcególnie jak ma gotowce z Wyborczej
        • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 10.05.05, 21:50
          A ile zadań trzeba było rozwiązać, żeby zdać??

          Kiedyś, rzeczywiście były 3 zadania, na pięć godzin, ale w każdym było kilka
          podzadań. Dlatego, tak na czas nie porównuj.
    • Gość: Ewcia Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 21:41
      jurz za rok matóra
    • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 09:41
      ?
    • mantis77 Nowa matura to przedszkole 11.05.05, 17:37
      Jak słyszę oburzenie maturzystów ze trudna itp. Powiem tak poziom z roku na rok
      spada. Moi nauczyciele w technikum narzekali że roczniki po mnie wogóle nic nie
      umiały i cieszyli sie z naszej wiedzy gdy kończyliśmy. (Jak to mawiał mój
      nauczyciel od urządzeń RTV "z młodymi można pogadać o broni, o samochodach ale
      o np. generatorze Meisnera już się nie da"). Nie widziałem zadań ani z matmy
      ani z polaka ale jak słysze że na polaku wystracy "prezentacja" To się
      zastanawiam co to jest.

      Ja prezentację miałem na studiach jako zaliczenie jakiegoś tematu czyli jednych
      zajęć a nie kilku lat nauki.

      Pisałem starą maturkę i przynajmniej z polaka na usty trzeba było umieć lektury
      i znać wszystkie epoki. I nie było gadki "Na co mi to skoro szkoła jest
      elektroniczna i nie będę pisarzem". Poprostu śmiechu warte i jeszcze te
      ogłoszenia w siei że sprzedam prezentację maturalną kpiny i tyle. Potem są
      ogłoszenia o pracę że do kopania rowów po maturze bo czymże ona jest?
      • olekmatematyk Re: Nowa matura to przedszkole 11.05.05, 18:11
        Gościu coś się tobie popieprzyło. Prezentacja to jest jedna z części nowej
        matury z polaka i moim zdaniem nie wiadomo po co. I co że się wyuczyłeś jak
        rzemieślnik epok? Poprawiło to twoje myślenie? Każdy głupi to potrafi. A co do
        kopania rowów to wiedz człowieczku, że luidzie po studiach może i takich jak
        twoje też się starają, bo z robotą bardzo krucho a żyć trzeba.
        • mantis77 Tylko nie pomyślałeś dlaczego 11.05.05, 19:35
          Własnie dlaczego jest krucho z pracą bo nagle wszyscy mają średnie lub wszyscy
          mają wyższe. A tak nie powinno być. Bo nie kazdy się do tego nadaje. Część
          powinno kopać rowy a część projektować biurowce. Inni powinni być lekarzami a
          innni kierować autobusy MPK. Grunt żeby każdy robił dobrze to co własnie mu
          podlega. Jeśli ma kopać rów to niech kopie równo. Jeśli ktoś projektuje most to
          niech tak żeby się nie zawalił. A poprostu obecnie jest tak że każdy MUSI mieć
          średnie albo MUSI mieć wyższe bo skonczył maturę. Moi rodzice jakoś nie mieli
          studiów po kończonych i dali sobie radę.

          Za dużo ostatnio jest "pseudo inżynierów" czy "pseudo maturzystów" a pracować
          nie ma komu bo ludzie się nie przykładają do pracy.

          No właśnie o tej części z polaka mówię. Co ro znaczy prezentacja? Co to ludzie
          jakieś modele żeby się prezentowali. Niech idą na wybieg. W szkole powinna
          liczyć się wiedza. Zrobić test i ewentualnie wypracowanie na dowolny temat i
          już. Forma egzaminowania jest do d... Owszem nie powinno być tak żeby musieć
          czytać np. wszystkie lektury bo jest ich za dużo (ograniczyłbym tylko do
          klasyki) a reszte niech każdy np. przeczyta książki jakie lubi i nich spróbuje
          odpowiedzieć na jakieś pytanie w kontekście ulubionej powieści czy coś.

          P.S. Ja skończyłem elektronikę i telekomunikację ale obecnych umiejętności
          nauczyłem się sam i robię to co lubię (projektuję strony www)
          • olekmatematyk Re: Tylko nie pomyślałeś dlaczego 11.05.05, 19:48
            Za dużo jest pseudo wszystkiego, ale najbardziej urzędników, którzy umieją się
            tylko się wymądrzać.

            W szkole powinna
            > liczyć się wiedza. Zrobić test i ewentualnie wypracowanie na dowolny temat i
            > już. Forma egzaminowania jest do d... Owszem nie powinno być tak żeby musieć
            > czytać np. wszystkie lektury bo jest ich za dużo (ograniczyłbym tylko do
            > klasyki) a reszte niech każdy np. przeczyta książki jakie lubi i nich
            spróbuje
            > odpowiedzieć na jakieś pytanie w kontekście ulubionej powieści czy coś.
            >
            To nawet mi się podoba, tylko jesteś marzyciel, ale ci, którzy układają pytania
            w testach są konserwatystami, którzy poza klasyką świata sobie nie wyobrażają.
            • mantis77 Trzeba uczyć myślenia 11.05.05, 20:18
              Niestety Nowe matury ani stare do końca tego nie egzekwują.
              Poza tym teraz są inne czasy i "wypracowanie można kupić" Czego kiedyś nie
              było. Nie można też ograniczać horyzontów. Mickiewicz tak. Słowacki tak Ale czy
              już np. pisarze współcześni? A może temat dobro i zło w literaturze?
              Jeden opisze "Krzyzaków" a inny "Władcę pieścieni" a jeszcze inny "Działa
              nawrony" i chodzi o myślenie. Jak ktoś Pisze na temat jaki lubi to napisze
              treściwie i na temat. Ale też powinny być testy żeby nie było "gotowców" Mogą
              być różne "Jak ma na imię jakiś tam bohater powieści czy w ktorym roku powstał
              polski Hymn itp." Mówię o polaku.

              Na matmie wystarczy spersonalizować zadania. Powiedzmy jesli częścią zadania ma
              być oblicenie objętości ostrosłupa to niech ma wysokość równą dniu urodzenia
              maturzysty a długość podstawy miesiąca urodzenia. i już kazdy ma inne dane i
              jeden od drugiego bezmyślnie nie "zwali". Są sposoby tylko się nikomu nie chce.

              No i nie powinno być piętnowania że ktoś nie ma matury albo wyższego. Przecież
              jak nie zdał to się nic nie stało. Mój brat skończył zawodówkę i uważam go za
              świetnego stolarza. Zawsze chciał to robić i jest w tym dobry. Więc niech
              ludzie się nie przejmują że nie mają matury.

              Ludzie róbcie to co lubicie tylko jak najlepiej. a pracodawcy niech weryfikują
              według umiejetności a potem jeśli kandydaci umieją to samo brać inne kryteria.
              • olekmatematyk Re: Trzeba uczyć myślenia 11.05.05, 21:35
                Też tak sądzę, chociaż co do testu z polaka mam trochę inne zdanie. Duże
                spektrum literatury być powinno, ale już sobie wyobrażam larum belfrów od
                polaka. Co do matmy myślę, że powinno się wyraźnie odróżnić poziom podstawowy
                od rozszerzonego. Podstawowy powinni mieć szansę zdać nawet ci, którzy chodzą
                do klas humanistycznych, a rozszerzony ci z mat/fiz. A ci tak pogięli
                podstawowy, że zmat/fiz mieli duże problemy z podstawowym, a o rozszerzonym
                mówili, że to Sajgon..
                • mantis77 Tak jak pisałem wcześniej 11.05.05, 22:33
                  Uważam że poziom matury powinien być trudny bo ona przecież jest po to żeby
                  zweryfikować czy koleś się nadaje na studia. Jak ktoś nie zamierza iść na
                  studia to nie potrzebuje matury. A więc powinien być wysoki poziom. Inna sprawa
                  że powinien być wybór co kto zdaje. Wtedy nie musisz zdawać tego co na twoje
                  studia się nie przyda. Ja miałem wybór Matma lub Historia ale wybrałem matme
                  mimo że historię było łatwiej zdać bo była lepsza nauczycielka, a od matmy
                  nauczyciela mi zmienili w ostatniej klasie technikum. Ale kto by mnie przyjął
                  na PP z maturą z historii? Człowiek musi dokonać wyboru w końcu to egzamin
                  dojrzałości.
          • facet123 Re: Tylko nie pomyślałeś dlaczego 25.05.05, 13:03
            Autentyczna historia w jednym z liceów:

            Po bardzo kiepskiej, wyuczonej, prezentacji maturzystka otrzymuje pytanie - na
            początek b. proste, o książkę o której miała prezentację. Komisja słyszy
            odpowiedź
            "Ja nie wiem dokładnie o czym jest tak książka, bo nie czytałam. Oparłam się w
            całości na tym co mi taka pani przygotowała".

            Oczywiście nie zdała, ale inni nie byli aż tak głupi i wydukali do końca to co
            im "taka pani przygotowała". i ti za 100-200 zł.
            • pan.nikt Dokłądnie o to chodziło 25.05.05, 13:22
              Szanowny Facecie.
              Niestety niektórzy "nowi maturzyści" nawet tego nie są w stanie pojąć.
      • Gość: Biolożka Re: Nowa matura to przedszkole IP: *.icpnet.pl 11.05.05, 22:32
        No właśnie, i oburzenie wielkie, że Akademia Medyczna wymaga np. biologii,
        matematyki i fizyki (czy chemii?) na poz, rozszerzonym - ludzie, przecioeż
        kiedyś też byście zdawali te przedmioty, tylko że na wstępnych na uczelnię,
        czyli przed obcymi ludźmi i w dodatku na wyższym poziomie. Teraz macie 100 razy
        łatwiej. Każdy głupek obecnie może zdać maturę, przynajmniej na poziomie
        podstawowym. Przecież te prezentacje to śmiech na sali! A te przedmioty? Jak to
        było? Wiedza o tańcu? To ma być egzamin dojrzałości? Ręce opadają!
        • olekmatematyk Re: Nowa matura to przedszkole 11.05.05, 22:53
          Jak jesteś taki mądry, to idź i zdaj wiedzę o tańcu. A na AM wypełniasz testy,
          tylko nie wiem dlaczego zaznaczasz w nich ołówkiem?
        • pan.nikt Re: Nowa matura to przedszkole 11.05.05, 23:21
          Szanowna biolożko.
          Z Olkiem, jak rozumiem zawiedzionym maturzystą trudno dyskutować.
          Natomist jeżeli chodzi o porządne uczelnie np AM, sądzę, że poziom kandydatów
          nie ulegnie zmianie.
          Aby studiować na AM, nie wystarczy zdać maturę. Trzeba ja zdać bardzo dobrze.
          Wszak limit miejsc, nie uległ chyba znacznej zmianie, a procentowo odsetek
          młodzieży zdolnej i pracowitej, też nie.
          • olekmatematyk Re: Nowa matura to przedszkole 11.05.05, 23:27
            Co za trudne pytania? Nie mam problemu ze zdaniem matury, a matma była
            dodatowa, jeżeli chciałbyś wiedzieć maturzysto dinozaurze.
          • Gość: Biolożka Re: Nowa matura to przedszkole IP: *.icpnet.pl 11.05.05, 23:47
            :) No cóż, miejmy nadzieję. W końcu to nasi przyszli lekarze...
    • 2pp Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 21:50
      Nie odważę się wdawać w dyskusje co do stopnia trudności tegorocznej matury;
      wiem natomiast jedno:

      od dojrzałego człowieka powinno się oczekiwać więcej niż umiejętności czytania
      ze zrozumieniem. Matura z polskiego i historii w obecnej formie nie weryfikuje
      wiele więcej.

      Zgadzam się z panem.nikt: nie każdy musi mieć maturę, nie każdy musi mieć
      wyższe wykształcenie.
      • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 22:19
        wiem natomiast jedno:
        >
        > od dojrzałego człowieka powinno się oczekiwać więcej niż umiejętności
        czytania
        > ze zrozumieniem. Matura z polskiego i historii w obecnej formie nie
        weryfikuje
        > wiele więcej.

        Wyobraź sobie, że ja i wielu moich kumpli z liceum również to wiemy. Cały czas
        próbuję wam wytłumaczyć, że nie jesteśmy analfabetami.
        • 2pp Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 22:24
          > Wyobraź sobie, że ja i wielu moich kumpli z liceum również to wiemy. Cały
          czas
          > próbuję wam wytłumaczyć, że nie jesteśmy analfabetami.


          Nie rozumiem. Napisałem coś nie tak?
          • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 11.05.05, 22:31
            Nie! Absolutnie!
            Wszystko napisałeś tak.
    • pan.nikt UWAGI DLA NERWOWYCH 11.05.05, 22:52
      Jestem daleki od Twoich radykalnych ocen.

      Sądzę, że raczej dopasowujemy się do poziomu UE.
      ZSZ do likwidacja.
      Matura na "państwowych" dla wszystkich (no prawie), WSZ dla około 50%, a studia
      akademickie, jak były tak bedą dla najlepszych.
      Tylko musimy sobie z tego zdawać sprawę.
      Musimy sobie zdać sprawę, że zdać mature, to "bułka z masłem".
      I nie należy pytac, czy zdałeś mature, ale JAK ZDAŁEŚ MATURĘ.
      Tak dostosowujemy się do Europy.
      U nich od lat, matura jest dla wszystkich.
      Pamiętacie , jakie wymagania stawiały na poczatku firmy zachodnie dla
      pracowników produkcyjnych?
      Matura.
      Dopiero później zrozumieli, że u nas ZSZ, nie jest gorsze od ich matury.
      Oni poprostu niewiedzieli co to ZSZ.

      Podobnie wyksztalcenie wyższe.
      Ich inzynier, to nasz stary dobry technik. A ma wyższe. Stąd popieram WSZ.
      Natomiast ich inżynier dyplomowany, to odpowiednik naszego mgr inż. (podobnie w
      innych dziedzinach licencjat i mgr).
      I rzeczywiście ci diplomingenieur, to ludzie solidnie wykształceni.

      Dlatego napisałem dążymy do Europy. Nomenklaturą wykształcenia.

      (rozmawiałem wielokrotnie z belgijskimi inzynierami i inzynierami dyplomowanymi
      i wiem jakia była róznica w ich wykształceniu, zresztą oni sami to w rozmowach
      potwierdzali)

      PS "państwowy" kiedyś słaba trójczyna, dziś dwója, a na maturze minimum pkt
      potrzebnych, żeby zdać.
      • olekmatematyk Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 11.05.05, 23:03
        Co do poziomu na zachodzie i ich matury, bym dyskutował. Myślę, że polski uczeń
        musi więcej umieć niż ten z zachodu. Moje nerwy są spokojne, uwagi mam do
        radosnych twórców testów nowej matury, którzy myślą, że każdy, który zdaje
        matmę, jest na poziomie profesora matematyki. Zresztą panowie profesorowie z
        Politechniki Gdańskiej rozwiązywali próbną maturę z fizyki na poz. podstawowym
        i stwierdzili, że ledwo starczyło im czasu, a co niektórym zabrakło. I to jest
        najlepszy przykład na radosną twórczość twórców nowej matury.
        • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 11.05.05, 23:15
          > Co do poziomu na zachodzie i ich matury, bym dyskutował.

          TZN??


          Trudne zadania, były na próbnej.
          Na prawdziwej, przynajmniej z matmy, nie były takie złe.
          Nie wymagaj, zeby maturzysta miał pytania typu 2+2.
          Nie rób jeszcze większych śmiechów.
          • olekmatematyk Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 11.05.05, 23:24
            Powiedział co wiedział.Próbna z matmy była łatwiejsza jakbyś chciał wiedzieć.
            Śmiech wywołujesz ty z twoimi odpowiedziami w wyborczej.
            • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 12.05.05, 00:00
              tzn??
              Jaki śmiech?
              Wiem o problemach z fizyką na próbnych, ale na prawdziwej maturze nie.


              Zrozum, coś trzeba umieć. Co chciałbyś zadania typu 2+2?
              Albo z fizyki drugiego newtona??
              A nie, to by było za trudne??
              • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 12.05.05, 00:02
                Aha.
                Z Twoich wypowiedzi widzę, że "nie kumasz bazy".
                Nie rozumiesz różnicy, o ktorej piszę.
                Nie rozumiesz róznicy między "zdać maturę", a "dobrze zdać maturę"
                Widocznie czytanie ze zrozumieniem, nie jest Twoja mocna stroną zacny
                maturzysto. Szkoda, ale spoko, nową maturę zdasz.
                • Gość: Magda Re: UWAGI DLA NERWOWYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 05:26
                  Najgorsze jest to, że ci starzy maturzyści jak pan nikt teraz się super
                  mądrzą, . Jestem ciekawa, jak zdali tą swoją maturę z pełnymi kieszeniami
                  ściąg, jakimiś maskotkami maskującymi, z drugim śniadankiem itp.? Powszechne
                  było za waszych czasów ściąganie, co teraz jest nie do pomyślenia. Krzyczycie
                  tutaj, że jesteśmy słabsi, a to przecież tacy jak Wy tworzycie ustawy i
                  rozporządzenia, które nas młodych osłabiają. Chcecie naprawiać świat, to
                  zacznijcie od siebie, i wtedy zrozumiemy, że przestaliście być zwykłymi
                  hipokrytami.
                  Co do naszej matury, to polski był niezły ale zgadzam się, że na starej był
                  banalny. Anglik niezły, matmy nie zdawałam, ale koledzy z klas matematycznych
                  mówili, że była ciężka i bardzo ciężka. Dzisiaj zdaję historię i zobaczymy.
                  Więcej skromności i samokrytycyzmu maturzyści starej daty.
                  • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 12.05.05, 10:13
                    Ty tez nie umiesz czytać??
                    Mówię że maturze na minimum będzie teraz dla wszyskich.
                    Jakość zdania matury i perspektywy na dobre studia, to inna sprawa.
                    Ale wyjaśniałem to wcześniej.


                    ps. Nie uzywam maskotek, a ściąg nie potrzebowałem, chociaż faktu, że ściąganie
                    bywało, nie neguję. Szczególnie na matmie. Ale to był margines. Przecież my
                    starzy maturzyści zadawaliśmy za chwilę egzaminy na studia. Tam, juz nie bardzo
                    szło ściagać i kto chciał się dostać musiał umieć (pomijam te kilka % "kantów").
                  • Gość: Biolożka Re: UWAGI DLA NERWOWYCH IP: *.icpnet.pl 12.05.05, 18:09
                    Moja droga Maturzystko!
                    Rozumiem, że jesteś zestresowana egzaminami, ale żeby aż tak????? Mam dla Ciebie
                    propozycję: znajdź zestawy ze "starej" matury i spróbuj je rozwiązać. Zobaczymy,
                    jak Ci pójdzie, i wtedy pogadamy...
                    A tak dla Twojej informacji, nie tworzę żadnych ustaw, sama jeszcze studiuję.
                    Na maturze nie ściągałam - nie musiałam - i zdałam na 3 piątki. A jesli chodzi o
                    ściąganie "przed laty" i dziś, to chyba jednak z dwojga złego lepiej ściągnąć
                    część zadań, niż kupić całą prezentację, jak to teraz jest możliwe... Nowa
                    matura otworzyła ogromne pole do popisu dla oszustów, ściąganie będzie miało
                    teraz miejsce na niespotykana dotąd skalę. Niestety...
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia...
                    Babcia - maturzystka "starej daty"
                    • olekmatematyk Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 12.05.05, 18:52
                      Zanim zaczniesz pleść takie bzdury droga absolwentko łatwiejszej matury,
                      zapoznaj się z zasadami nowej matury. Nie potrafisz rozróżnić prezentacji od
                      części zewnętrznej.
                      • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 12.05.05, 22:05
                        Dlaczego określasz prawdę bzdurą?
                        Zrozum, zdać dzis na "państwowy" to mały pikuś.
                        Co innego zdać bardzo dobrze, ale nie o tym jest ten wątek
                        • Gość: Magda Re: UWAGI DLA NERWOWYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 15:50
                          Według mnie historia podstawowa była trudniejsza od rozszerzonej. Panie nikt,
                          czytać potrafię a pana zapewnienie o szlachetnym braku ściągania podczas pana
                          starej matury przyjmuję............ Życzę panu dużo małyk pikusiów.
                          • pan.nikt Re: UWAGI DLA NERWOWYCH 13.05.05, 23:27
                            > Według mnie historia podstawowa była trudniejsza od rozszerzonej

                            ## Nie wiem, ale na minimum, chyba nie było problemu.


                            czytać potrafię a pana zapewnienie o szlachetnym braku ściągania podczas pana
                            > starej matury przyjmuję

                            Słowo
                            Polskiego rozprawki na 10, czy 15 stron a4, nie ściągniesz, bo jak.
                            A matme i fizykę kochałem, kocham, a w dodatku i tak musiałem umieć na wstępny.
    • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 19.05.05, 18:42
      up
      • Gość: warszawiak Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" IP: *.chello.pl 21.05.05, 15:07
        nie no smiesza mnie wypowiedzi niektore. Jakis tam cfaniak napisal ze z dwojga
        zlego lepiej troche sciagnac niz kupic cala prezentacje. Czlowieku nie masz
        zielonego pojecia na czym polega nowa matura, bo dobra prezentacja nie zapewnia
        ci zdania calej matury. Przecierz ona sklada sie z minimum 5 egzaminow OMG
        opanuj sie ... pozatym samo to ze bedziesz mial kupiana prezentacje ci gowno
        daje za przeproszeniem . Nauczyciele zadaja pytania i uwiez mi w moiej i wielu
        innych szkolach duzo ludzi sie na tym przejechalo bo wyniki z tych "latwych"
        prezentacji nie byly wcale takie dobre ( srednia to 50%) . Co do reszty matur
        doskonale wiem jak wygladala na starej matematyka . Owszem zadania byly trudne
        chodz wsrod 5 zawsze bylo takie ktore prawie kazdy mogl zrobic i tym samym
        zaliczyc. Po drugie sciaganie .. to co ja slyszalem o maturach z matmy i
        sciaganiu to poprostu jest paranoja , niektorzy nie potrafili zrobic 1 zadania
        a dostawali 3, 4 , Co do nowej matury to ci moge powiedziec ze owszem poziom
        podstawowy nie byl kosmiczny ale nie byl tez taki zeby przecietny uczen nie
        mial z nia problemu. u mnie w szkole wielu ludzi ktorzy na lekcajch nie mieli
        problemu z matma czuja ze matury nawet nie zalcza na te 30% a o poziomie
        rozszerzonym to juz nie ma co wogle gadac bo tam kazde zadanie bylo trudniejsze
        niz na tej starej maturze. Smiesza mnie tez wypowiedzi tych studentow ktorzy sa
        na 2,3 roku i kozacza . Moj brat tez jest na 3 roku i jak mi tlumaczyl zawsze
        matme to nie mial wiekszych problemow z kazdym zadaniem , ale gdyby cofnoc czas
        to bez sciagania na maturze tez by mial problemy ze zdaniem wiec prosze tych
        wielmoznych studentow najlepiej nie udzielajcie sie na forum bo tylko
        denerwojecie i stresujecie maturzystow. P.S. pozdrawiam wszystkich a w
        szczegolnosci ten moj rocznik 86' bo to co on przezywa w zwiazku z
        ta "uzdrawiajaca reforma edukacji" nikt nie moze se zdawac sprawy i nie jest to
        tylko i wylacznie ze wzgledu na same egzaminy maturalne tylko ogolnie o ten
        caly balagan haos itd....
        • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 21.05.05, 20:58
          masz rację, a tych cwaniaczków chciałbym widzieć jak zdają nową maturę
        • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 21.05.05, 22:13
          Biedni, zestresowani maturzyści?
          Zawsze matura była pewnym stresem.
          Takie życie.

          Ale nowomaturalne cwaniaczki próbowaliście dla rozrywki matury z poprzednich
          lat??
          • Gość: warszawiak OMG" IP: *.chello.pl 22.05.05, 10:31
            Czlowieku glupiutki nie wiem niby jestes starszy ale tak malo inteligentny
            boze.... wiadomo ze stres mieli i starzy maturzysci i nowi maturzysci ale nie
            wiesz jaki byl balagan przed maturami i jaki nadal jest bo dokonca nie wiadomo
            jak to bedzie z tymi studiami. a bedzie taki sam burdel jak byl przy dostawaniu
            sie do liceum bo mozna bylo skladac papiery gdzie sie chce , jaki byl tego
            skutek ???? a taki ze ci najlepsi zajeli miejsca w kazdym liceum i przecietny
            uczen gdzie by nie zlozyl do szkoly takiej na srednim poziomi to byl ledwo na
            liscie rezerwowej albo wogle. Ja tak samo mialem . potem jak juz wszyscy
            zalatwili sobie szkoly okazalo sie ze w dobrych liceach sa miejsca bo ludzie
            bojac sie ze sa na jakism tam setnym miescu na rezerwie odrazu rezygnowali i
            skladali orginal do innych szkol. Teraz bedzie taki sam bordel bo nowa matura
            jest tak samo skonstruowana co test do liceum , ale to nie do ciebie sa
            skierowane te slowa bo ty i tak nie umiesz czytac ze zrozumieniem panie nikt...
            Pozdrawiam ....
            • Gość: bogna nowa matura jest do dupy IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.05.05, 14:41
              nowa matura jest do dupy :
              -trwa za długo,
              -poczyniła ogromne szkody w klasach drugich i pierwszych, które podwoją się dla
              tych ostatnich za rok,
              -dojdzie matura w styczniu i matura próbna / też w styczniu ? /,
              -klucze rozwiązań zawierają błędy merytoryczne,
              -niektóre arkusze egzaminacyjne były źle ułożone, wykraczały poza program,
              -dobrano niewłaściwych ludzi do układania arkuszy,
              -skoszarowane poprawianie prac jest obłędem, większość egzaminatorów nie
              podejmie się tego trudu za rok,
              -arkusze z różnych przedmiotów różniły się współczynnikiem trudności,
              -wyniki z niektórych przedmiotów będą opłakane, mimo, że wybierali je najlepsi
              uczniowie
              -forma egzaminu ustnego z języka polskiego jest skandaliczna
              -marnotrawienie arkuszy egzaminacyjnych /przygotowano dla wszystkich zdających
              arkusze rozszerzone/
              -rozbudowane komisje egazminacyjne /brak zaufania do członków komisji/
              -dziwne procedury kodowania prac/ miało być identycznie w kraju, a indywidualne
              kody były tylko w niektórych rejonach/
              -dowolność terminu w wyborze poziomu rozszerzonego / uczeń powinien to określić
              najpóźniej po maturze próbnej !!!/

              to tak na początek i na gorąco
            • pan.nikt Re: OMG" 22.05.05, 16:51
              O sobie mówisz głupiutki?

              iem, że błędów w tej maturze jest bez liku.
              Nie zmienia to podsawowej sprawy:
              TA MATURA JEST ŁATWA DO ZDANIA.
              tO TAKA MATURA DLA KAŻDEGO.

              Powtórzę:
              Rozróżniam pojęcie zdać maturę i dobrze, czy bardzo dobrze zdać maturę.

              Nim zaczniesz lać żółcią, pomyśl.
              • Gość: warszawiak czy pan nikt jest psychicznie chory? IP: *.chello.pl 22.05.05, 17:59
                widze ty jednak czytac ze zrozumieniem nie umiesz a to w zasadzie podstawowa
                rzecz jaka powinno sie opanowac na maturze z polskiego (to tak na marginesie)
                To czy matura byla dla kazdego latwa czy trudna to ty gowno mozesz wiedziec
                czlowieku. nie wiem czy jestes dzieciakiem z podstawowki i poprostu piszesz tu
                bzdury zeby denerwowac ludzi czy jestes glupim studentem ktory pewnie ma
                bogatego starego i zalatwil ci studia a teraz kozaczysz. Matura z niektorych
                przedmiotow byla latwa zgodze sie w zupelnosci np biologia i ogolnie jezyki
                obce bo i forma jest poprostu smieszna... pytania abcd poprostu sa banalne a
                nawet jesli nie umiesz to mozna latwo zerznac tyle ze jest czesc pisemna itam
                glaby juz sobie tak latwo nie poradza, sam zdawalem matematyke i nie mow mi
                czlowieku ze ta matura byla dla kazdego bo u mnie w szkole zdawalo matme 40
                osob i byly 3 zadania ktorych nikt nie potrafil nawet zaczac. co daje 30% bo to
                akurat zadania nawyzej punktowane, reszta zadan latwych byly wedlug mnei 2 do 3
                ktore kazdy mogl zrobic ale to niestety nie wystarczy zeby zaliczyc , inne
                zadania byly przewaznie takie gdzie trzeba bylo troche pomyslec bo nie kazdy
                jest geniuszem i wpadnie na pomysl odrazu. sory jak masz 10 minut na zrobienie
                zadania dokladne jego przeczytanie potem sprawdzenie bledow , do tego dochodzi
                stress i zupelny brak mozliwosci pomocy od kolegow (bo to juz nie jest stara
                matura gdzie nauczyciele dawali kartki z rozwiazaniami jak nikt nie mogl
                rozwiazac)to naprawde trza byc wybitnie obytm z matematyka , nie kazdy musi byc
                Talsem lub Pitagorasem . i wogle to przestan sie tu wypowiadac bo juz mi ostro
                dzialasz na nerwy czlowieku , nawey jesli dla ciebie to jest latwe to chcialbym
                cie cofnac do 19 roku zycia i zobaczylibysmy czy bys twierdzil tak samo glabie
                kapusciany juz ci tak powiem bo na takich cfaniaczkow jak ty to sie zygac chce
                • olekmatematyk Re: do staromaturzysty 22.05.05, 18:56
                  Warszawiak ma rację. Matura była źle przygotowana. Poszczególne przedmioty jak
                  matma, hista, chemia, informatyka były zdecydowanie trudniejsze na podstawówce
                  niż inne. A przecież podstawowy powinni zdać również ci, którzy nie maja w
                  profilu. Ale jak masz po 1- 2 godziny tygodniowo to o czym tu mówić. Widocznie
                  ci z CKE i OKE nie mają zielonego pojęcia ile jest godzin poszczególnych
                  przdmiotów. Niech się w końcu dowiedzą, a my tak i tak zostaniemy
                  doświadczalnymi królikami w ofierze dla przyszłych rocznik
                • pan.nikt Re: czy pan nikt jest psychicznie chory? 22.05.05, 21:34
                  Aleś Ty nerwowy.
                  W każdym razie Twoje domysły odnośnie mojej osoby są totalnie błędne.
                  Tyle.
        • Gość: tomato Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" IP: *.chello.pl 25.05.05, 18:25
          tak sobie czytalem i czytalem posty pana o nicku poika i twierdze panie poika
          ze jestes idiota , jezeli wogle jestes starszy tak jak mowisz to najwyrazniej
          miales trudne dziecinstwo , bez kolegow , przyjaciol a tym bardziej kolezanek,
          mialem takich w klasie 2 typow, tam nie wiem moze ich zachowanie wynika z
          jakiejs choroby ale wiem jedno siedzieli razem 3 lata i praktycznie ani slowem
          sie nie odzywali do nikogo , mieli swoj swiat[ siebie + komputer ] i wiesz co
          przypominasz mi ich :) , nie wiesz co to wodka , pivo , szlugi , dziewczyna i
          dobra zabawa :] szkoda bo duzo straciles , moze i jestes kujonek bedziesz mial
          prace dobra itd ale naprawde nie to w zyciu jest najwazniejsze , przynjamniej
          ja tak uwazam i wiekszosc ludzi ktorych znam :) a wiec milego zycia i zeby panu
          sie nigdy komputer nie popsol bo stracil by pan swoja druga polowke :)
          • poika Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 25.05.05, 19:56
            chyba na zly tekst odpowiedziales... poza tym - naprawde zabawny jestes :-)...
    • poika Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 23.05.05, 19:34
      A macie moze jeszcze gdzies zadania z tej matematyki? Bo w wyborczej znalazlem
      jakies, ale faktycznie spedzilem jakies 10 minut szukajac haczyka - jakies
      zadanie z probabilistyki, ktore sprowadzalo sie do porownania dwoch ulamkow -
      bez zadnych obliczen. Jesli taki byl poziom, to faktycznie rosnie nam kadra...
      Tak od siebie - kazda matura jest przezyciem - sam mialem wielkiego cykora,
      dzisiaj sie smieje z jej latwosci. Moja matura, zwana stara, byla niczym w
      porownaniu do stresu maturalnego moich rodzicow - ustne matury od stolika do
      stolika, kilka w ciagu dnia - a dzisiaj to juz, jak czytam test wyboru na
      niektorych przedmiotach. Kiedys matura cos znaczyla, dzisiaj najwyrazniej to
      jest automatyczny dodatek do wyksztalcenia sredniego. O tempora! O mores! :-)
      • Gość: warszawiak no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia ??" IP: *.chello.pl 23.05.05, 19:42
        oMg nie wiem z niku wynika ze jestes dziewczyna wiec wes dziewczyno przeczytaj
        jeszcze raz co napisalem dokadnie przeanalizuj i zobacz o co mi wlasciwe
        dokladnie chodzi bo widze wy studenci macie problemy z czytaniem ze
        zrozumieniem. nie nie wykladaj tutaj zadan z dupy ktore faktycznie byly latwe
        bo owszem 3- 4 zadania byly latwe a to nawet nie jest 30 % bo sa to zadania
        najmniej punktowane po 3 i 4 pkt za kazde to po pierwsze , po drugie jak ja
        widze tresc zadania i wynik lub sposob rozwiazania tak jak to bylo w wyborczej
        to naprawde tez jestem madry i zadania z zakresu podstawowoego wydaja sie
        banalne ale wyobraz sobie ze na maturze nie masz gazety wyborczej idiotko bo
        juz ci tak musze powiedziec i nie pisz juz nic bo ja bedac teraz na 2 lub 3
        roku studiow tez bym zapewne patrzac na te zadania mowil " o jakie to banalne "
        ale ty glupia idiotko cofnij sie troche w czasie i se przypomnij swoja wiedze
        omg { no chyba ze jestes jednym z wyjatkow zdolnych ktore umieja matematyke
        bardzo dobrze od najmlodszych lat) a wiem co mowie bo mam brata ktory ledwo
        zdal matematyke a teraz na 4 roku studiow on mi potrafi rozwiazac kazde zadanie
        jakie mu daje ... pozdrawiam...
        • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 20:02
          > oMg nie wiem z niku wynika ze jestes dziewczyna wiec wes dziewczyno
          przeczytaj
          > jeszcze raz co napisalem dokadnie przeanalizuj i zobacz o co mi wlasciwe
          > dokladnie chodzi bo widze wy studenci macie problemy z czytaniem ze
          > zrozumieniem.

          ja znowu wnioskuje, zes nie humanista - skoro jezyki Ci obce a bledy
          ortograficzne wrecz przeciwnie. Nawet gdybym BYL (podkreslam teraz rodzaj, bo
          faktycznie moj alias moze byc mylacy) studentem, to troche szacunku, chlepcze.

          nie nie wykladaj tutaj zadan z dupy ktore faktycznie byly latwe
          > bo owszem 3- 4 zadania byly latwe a to nawet nie jest 30 % bo sa to zadania
          > najmniej punktowane po 3 i 4 pkt za kazde to po pierwsze , po drugie jak ja
          > widze tresc zadania i wynik lub sposob rozwiazania tak jak to bylo w
          wyborczej
          > to naprawde tez jestem madry i zadania z zakresu podstawowoego wydaja sie
          > banalne ale wyobraz sobie ze na maturze nie masz gazety wyborczej idiotko bo
          > juz ci tak musze powiedziec i nie pisz juz nic bo ja bedac teraz na 2 lub 3
          > roku studiow tez bym zapewne patrzac na te zadania mowil " o jakie to
          banalne "

          dlatego pytaLEM sie o zestaw zadan. gdybym byl na drugim czy trzecim roku, to
          bym jakies 10 lat blizej programu maturalnego niz teraz. Powtarzam, bo z
          czytaniem, pewnie jak z kultura mlodego pokolenia (Idiotko? - to ma byc
          wypowiedz kogos, kto zdawal wlasnie egzamin dojrzalosci? - zrob mi przysluge i
          nie wyjezdzaj za granice, kompromituj sie tylko wsrod swoich) jakos nie bardzo -
          minelo ponad 12 lat od mojej matury, wiec ogladam te zadania majac (a w
          zasadzie juz nie) w pamieci przez tak dlugi czas nieuzywana wiedze - innemi
          slowy jestem gorzej przygotowany do tego materialu, niz jakikolwiek maturzysta.
          Podaj jakis namiar na zadania, to wrocimy do merytorycznej dyskusji, szczeniaku.

          > ale ty glupia idiotko cofnij sie troche w czasie i se przypomnij swoja wiedze
          > omg { no chyba ze jestes jednym z wyjatkow zdolnych ktore umieja matematyke
          > bardzo dobrze od najmlodszych lat) a wiem co mowie bo mam brata ktory ledwo
          > zdal matematyke a teraz na 4 roku studiow on mi potrafi rozwiazac kazde
          zadanie

          o popatrz juz odpowiedzialem maturalnemu imbecylowi kulturalnemu - minelo 12
          lat i nadal te zadania wydaja sie byc trywialne, ponial? I w swoim wieku, w
          ktorym onanizujesz sie srednio 20 razy czesciej niz sie golisz, naprawde nie
          jestes w stanie sobie wyobrazic, jak bardzo nieuzywana wiedza ucieka z pamieci.
          dlatego nadal twierdze, ze mam dosyc swieze i nieprofesjonalne spojrzenie na ta
          mature, capisci?

          Pozdrawiam rowniez, mimo wszystko zdania matury - dobrze, ze kultury nie
          oceniaja, bo mialbys ciezko.
          • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 20:26
            No, kolejny mądrala ze spalonego teatru
            • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 20:32
              I to maja byc maturzysci? Prosta prosba - dajcie link to zadan maturalnych - to
              Was przerasta? Nie ma a, b, c ani d? Sorka, ale wystawiacie sobie naprawde
              marna opinie. Maturzysci, psia jucha...
              • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 20:51
                STARY MATURZYSTA PISA JUCHA Z KIESZENIAMI PEŁNYMI ŚCIĄG.
                Poszukaj sobie "intelektualisto"! Ach zapomniałem Ty się uczyłeś jeszcze na
                atari, a obecny postęp to inna galaktyka dla ciebie. Ściągami tego juz się nie
                da załatwić. Trzeba Myśleć koleś!
                • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:09
                  Słuchaj koleś. Nie uczyłem się na atarii, a najwyżej i to dopiero na studiach,
                  na Odrze 1300, jak wiesz co to jest.
                  Nie miałem na maturze kalkulatora, bo wtedy włąśnie się pojawiły (jeszcze nie w
                  normalnych sklepach) i kosztowały dwie pensje.
                  Wystarczyła kartka, długopis, ewentualnie tablice matematyczne, albo suwak (do
                  znajdowania logarytmów i wartości funkcji trygonometrycznych dla argumentó
                  innych niż 30, 45, 60, 90 stopni i ich wielokrotnosci. Dla tych argumentów
                  wartości zwyczajnie znaliśmy.
                  I nie sterta ściąg. Jak nie wiesz, jak ruszyć zadanie, to i ściągi nie pomogą.
                  Słabeusze, mogli liczyć jedynie na kolegów.

                  Pracy z polskiego, na 10, 15 stron A4, też nie ściągnąłeś. Najwyżej, jakieś
                  daty, czy cytaty.

                  A reszta, to zwyczajna legenda.

                  Wtedy zdawało maturę ok 20, czy 30% populacji, dziś ile?60, 70%, a już wkrótce
                  ponad 90%.

                  Wyjaśniałem dlaczego tak musi być.
                  I dlatego nie narzekam, tylko zwracam uwagę na oczywiste fakty.
                  A Ty, no coż, świeża matura i głupie wapniaki.
                  Oj, jescze długo musisz się uczyć.
                  • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:23
                    > Słuchaj koleś. Nie uczyłem się na atarii, a najwyżej i to dopiero na
                    studiach,
                    > na Odrze 1300, jak wiesz co to jest.
                    > Nie miałem na maturze kalkulatora, bo wtedy włąśnie się pojawiły (jeszcze nie
                    w
                    >
                    > normalnych sklepach) i kosztowały dwie pensje.

                    Szacunek - jestem mlodszej daty. Kalkulatory byly jednak zabronione, jako
                    potencjalne zrodlo niedozwolonych materialow.

                    > Wystarczyła kartka, długopis, ewentualnie tablice matematyczne, albo suwak
                    (do
                    > znajdowania logarytmów i wartości funkcji trygonometrycznych dla argumentó
                    > innych niż 30, 45, 60, 90 stopni i ich wielokrotnosci. Dla tych argumentów
                    > wartości zwyczajnie znaliśmy.

                    Dokladnie - teraz pewnie jak nie wyjdzie liczba calkowita w rachunkach (albo
                    chociaz ladny ulamek) tzn., ze zadanie skopane - nabijam sie, nadal nie
                    widzialem zadan :-).

                    > I nie sterta ściąg. Jak nie wiesz, jak ruszyć zadanie, to i ściągi nie pomogą.
                    > Słabeusze, mogli liczyć jedynie na kolegów.

                    Dokladnie.

                    > Wtedy zdawało maturę ok 20, czy 30% populacji, dziś ile?60, 70%, a już
                    wkrótce
                    > ponad 90%.

                    No u mnie wskazniki byly lepsze, przynajmniej w klasie. Ale zgadzam sie, ze np.
                    mury tez ktos musi stawiac i nie koniecznie trzeba do tego matury. Ambicje
                    trzeba czasem dostosowywac do zycia.

                    > Wyjaśniałem dlaczego tak musi być.
                    > I dlatego nie narzekam, tylko zwracam uwagę na oczywiste fakty.
                    > A Ty, no coż, świeża matura i głupie wapniaki.
                    > Oj, jescze długo musisz się uczyć.

                    W tym temacie widze solidarnosc wapna :-). Ja wiem, ze matura, ba, kazdy
                    egzamin to czasem koniec swiata, ale do diaska, troche szacunku... To jest
                    chyba ten typ, co po zdanej maturze chce 5k PLN na reke, fure i komore -
                    bo matura taka ciezka, ze pan, szefie, to by jej na pewno nie zdal - pan
                    sciagal!
                    • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:59
                      poika napisał:
                      ....
                      > > Wtedy zdawało maturę ok 20, czy 30% populacji, dziś ile?60, 70%, a już
                      > wkrótce
                      > > ponad 90%.
                      >
                      > No u mnie wskazniki byly lepsze, przynajmniej w klasie


                      Źle mnie zrozumiałeś. U mnie w klasie, po jakimś "dobiegu" zdali wszyscy,
                      (zresztą 80% dostało się na dobre studia), w szkole około 95%.
                      Chodziło mi o POPULACJĘ, czyli wszystkich obywateki rocznika. Przecież ponad
                      połowa, kończyłą na zawodówkach i nigdy do matury nie przystępowała.
                      dziś zawodówki są na wymarciu. Zresztą, powtórzę- słusznie. W UE, pjecie ZSZ,
                      właściwie nie istnieje. Fimy azachodnie, nim zrozumiały nasz system zawodówek,
                      od wszystkich prcowników produkcyjnych, czy sprzątaczek wymagały wykształcenia
                      średniego.
                      Chodzi tylko o różnicę pojęcia matura wtedy i dziś.
                      • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:06
                        Wiesz co koleś wygląda na to że jesteś w 2 osobach. Daj se spokój. Jezeli tego
                        was nauczono to moje siemanko.
                • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:16
                  > STARY MATURZYSTA PISA JUCHA Z KIESZENIAMI PEŁNYMI ŚCIĄG.
                  > Poszukaj sobie "intelektualisto"! Ach zapomniałem Ty się uczyłeś jeszcze na
                  > atari, a obecny postęp to inna galaktyka dla ciebie. Ściągami tego juz się
                  nie
                  > da załatwić. Trzeba Myśleć koleś!

                  No skoro trzeba myslec, to faktycznie dla niektorych matura moze byc trudna. I
                  sadz innych po sobie, malolacie, ja nie sciagalem - za maich czasow po prostu
                  do matury sie przygotowywalo. A teraz to placza, ze nie mozna sciagac, ze czasu
                  malo, ze zadania trudne - coz: u nas nie mozna bylo sciagac (od rodzicow masz
                  wiede o ich maturze?), czasu zawsze jest malo - te Wasze 3 zadania to nasze
                  jedno co najmniej, trudne zadania - dajcie mi wreszcie jakis namiar, a nie
                  solcie od rzeczy, jak to Wam trudno. Zycie to je bajka, golowasie.
                  • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:24
                    Sami święci wtedy się rodzili i zdawali maturkę, która polegała na napisaniu
                    15 stron o epoczce literackiej a na 3 zadania mieli 5 godzin czasu Żeby zdać
                    musieli rozwiązać 1 i tam troszeczkę. Mamusie i babunie szyły w marynareczkach
                    dodatkowe kieszenie jakby zabrakło tych zwykłych na ściągaweczki. Jeszcze
                    połozyli sobie na stoliczek dużego pluszowego niedźwiadka żeby lepiej
                    zakamufloawć ściągaweczki. Przestańcie ściemniać dużolaty bo ściągi z matmy
                    latały w powietrzu. No wtedy gorsi byli okuliści. Myślenie ma przyszłość.
                    • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:28
                      > Sami święci wtedy się rodzili i zdawali maturkę, która polegała na napisaniu
                      > 15 stron o epoczce literackiej a na 3 zadania mieli 5 godzin czasu Żeby zdać
                      > musieli rozwiązać 1 i tam troszeczkę. Mamusie i babunie szyły w
                      marynareczkach
                      > dodatkowe kieszenie jakby zabrakło tych zwykłych na ściągaweczki. Jeszcze
                      > połozyli sobie na stoliczek dużego pluszowego niedźwiadka żeby lepiej
                      > zakamufloawć ściągaweczki. Przestańcie ściemniać dużolaty bo ściągi z matmy
                      > latały w powietrzu. No wtedy gorsi byli okuliści.

                      Nie wierz we wszystko co Ci rodzice opowiadaja. Mojej matury nie widziales i
                      pape drzesz. Oczywiscie chodzily historie o maturach w INNYCH szkolach - ale
                      jakos zywych swiadectw takich przegiec sobie nie przypominam - juz wtedy to
                      byly mity.

                      Myślenie ma przyszłość.

                      To co Ty biedaku poczniesz?
                      • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:33
                        Ty sam jesteś mitem, tak jak widocznie twoja szkoła, bo ty wszystko wiedziałeś
                        co się dzieje w innych. O moje myślenie się nie boję, a o twoje to już chyba
                        trochę za późno się bać .I tak już ci pozostanie paniczku.
                        • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:42
                          > Ty sam jesteś mitem, tak jak widocznie twoja szkoła, bo ty wszystko
                          wiedziałeś
                          > co się dzieje w innych. O moje myślenie się nie boję, a o twoje to już chyba
                          > trochę za późno się bać .I tak już ci pozostanie paniczku.

                          Chlopcze, Ty naprawde nie rozumiesz slowa pisanego. Korzystajac z tematu,
                          poprosilem o jakis link, gdzie moglbym znalezc tegoroczne zadania maturalne, bo
                          te, ktore widzialem na GW byly trywialne. I zaraz zaczal sie atak szczeniakow,
                          ktorzy wiedza jak to latwo bylo kiedys, jak teraz jest trudno, jacy to my
                          bezmyslni, a oni tacy zmyslni tylko na maturze cos tam wymagaja...
                          A wiec jeszcze raz, "maturzysto", macie jakies namiary na tegoroczne zadania
                          maturalne z matematyki, czy znowu powtorzysz jak to myslenie (ogolnie na pewno,
                          Twoje - zycie to zweryfikuje) ma przyszlosc itp. bzdury?
                          • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:53
                            Co nerwy puszczają? Widzisz potrafisz tylko ubliżać np. od biedaków,
                            szczeniaków. Tego nauczyła ciebie twoja szkoła i zdana matura? Ach zapomniałem!
                            Ty wiedziałeś wszystko, co się działo w innych liceach. jakoś twoje uciekło ci
                            z penetracji wzrokowo - intelektualnej.
                            • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:06
                              > Co nerwy puszczają? Widzisz potrafisz tylko ubliżać np. od biedaków,
                              > szczeniaków. Tego nauczyła ciebie twoja szkoła i zdana matura? Ach
                              zapomniałem!
                              >

                              Chyba za duzo amfy - "you're seeing things". Potrzeba czegos wiecej niz Twoich
                              nieskoordynowanym tekstow, zeby mnie zdenerwowac. Jak szczeniak sie
                              zachowujesz, wiec tak Cie nazywam. Od biedakow raczej nikogo nie wyzywam.
                              Szkola przynajmniej nauczyla mnie prowadzenia jakiejs rozmowy - Ty sie
                              powtarzasz i marudzisz - jedno o co prosilem to link do tych zadan, a Ty swoje
                              i swoje - linku brak - normalny czlowiek, jak by nie mogl pomoc, to by sobie
                              darowal klepanie w klawiature - ale nie Ty.
                              Od szczeniakow zreszta zaczalem jak mnie jakis Twoj rowiesnik potraktowal per
                              idiotka.

                              > Ty wiedziałeś wszystko, co się działo w innych liceach. jakoś twoje uciekło
                              ci
                              > z penetracji wzrokowo - intelektualnej.

                              Dla Twojej informacji mature zdawalo sie i w liceach i technikach - w obu
                              matura wygladala inaczej - pod pewnymi wzgledami gorzej i lepiej w kazdym
                              rodzaju szkoly. Nie, nie wiedzialem wszystkiego, ale widzialem swoja mature i
                              bylem na biezaco, jak to wygladalo w klasach moich znajomych w sporej licznie
                              klas maturalnych - stad mam prawo twierdzic, ze Twoje bajanie o powszechnym
                              sciaganiu, to bujdy - przynajmniej w tych klasach, gdzie mialem znajomych.
                              zreszta jak pan.nikt Ci klarowal, nie sposob sciagnac matury pisemnej z polaka,
                              historii, biologii czy jezyka.
                              Naprawde przestan tworzyc takie byleco na tym forum, albo sie wypalisz przed
                              egzaminami wstepnymi :-).

                              BTW. Co to jest penetracja wzrokowo-intelektualna? To Wam zastepuje normalny
                              seks?? :-)
                              • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:15
                                marny z ciebie logik, bo masz marne argumenty. Moze jeszcze masz czas? Bym się
                                martwił o wstępne wtedy, jakbym nie dotarł do finału Olimpiady. Teraz wyobraź
                                sobie mam luz i wielkie palny na wakacje. Na szczęście nie z takimi jak ty x
                                2 . Niech wam będzie nie z takimi jak WY - "dorośli, najmądrzejsi, do szpiku
                                kości uczciwi".
                                • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:24
                                  1. Gratuluję olimpiady. jaka? jaki poziom? i jaka uczelnia docelowa?

                                  2. Nikt, nie powiedział, że dorosli są do szpiku kości uczciwi, nikt nie
                                  powiedział, że najmądrzejsi. Maja jednak doświadczenie, którego Wam brakuje.
                                  Poczekam, co powiez o maturze juz za rok. Jak ochłoniesz.
                                  • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:27
                                    biologiczna. UAM lub UW. Niezły
                                    • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:33
                                      Pisżac o poziomie, miałem na myśli poziom: wojewódzki, krajowy, laureat itp.
                                • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:43
                                  > marny z ciebie logik, bo masz marne argumenty. Moze jeszcze masz czas?

                                  nie wierze... ide sie napic. Kolejny maturzysta stwierdzil, ze jestem kiepskim
                                  logikiem i (bo?) uzywam marnych argumentow. Szkoda, ze do zadnego sie nie
                                  ustosunkowal.

                                  Bym się
                                  > martwił o wstępne wtedy, jakbym nie dotarł do finału Olimpiady.

                                  Ojej. No i pochwaliles sie. Jak milo. Niech Ci sluzy.

                                  Teraz wyobraź
                                  > sobie mam luz i wielkie palny na wakacje. Na szczęście nie z takimi jak ty x
                                  > 2 .

                                  I pewnie myslisz, ze teraz umieram z zadrosci? Wala mnie Twoje wakacje z
                                  kumplami ja razy 3,5 - ja juz swoje wypilem i wiekszosc wybalowalem. Baw sie
                                  dobrze, od tego ma sie te nascie lat. a pilo sie niezle i w nietuzinkowych
                                  sytuacjach/towarzystwie.

                                  Niech wam będzie nie z takimi jak WY - "dorośli, najmądrzejsi, do szpiku
                                  > kości uczciwi".

                                  Za szybko wnioski wyciagasz - to ze na maturze nie sciagalem, nie znaczy, ze
                                  nie doprowadzilem pewnych technik do perfekcji na studiach :-). Dorosli - w
                                  zasadzie witamy w klubie. Najmadrzejsi - przenigdy! Po prostu mierzi mnie, jak
                                  ktos mi wmawia, ze wie lepiej co sie dzialo za mojej matury, i ze ja nie wiem
                                  nic o jego sytuacji - w sumie o Waszej nie wiem, dlatego pytam o te zadania.
                                  • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:57
                                    Właśnie pokazałeś kim jesteś. Jak ci z tym dobrze, to niech cię dalej wali. Do
                                    chwalenia jestem ostatni, a zmusiło mnie do tego twoje bałwochwalstwo. Ale co
                                    moje to moje. Lubię 8-11 kwietnia – moja szczęśliwa data.
                                    Pozdrawiam i życzę miłych snów.
                                    • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 23:04
                                      Chyba jestes przewrazliwiony... ale co mnie to - najpierw w zasadzie
                                      bezpardonowy atak, a teraz skrzywdzone dziecko, zmuszono do pochwalenia sie.
                                      Wybacz ten "odgorny" charakter moich wypocin, ale pokazales/liscie sie troche
                                      od zlej strony - a ja tylko do diaska chcialem zobaczyc te nieszczesne zadania,
                                      bo trudno dyskutowac o trudnosci matury, jak sie nie widzi zadan, prawda?

                                      Pozdrawiam rowniez
                                      • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 23:10
                                        Gdzie tam przewrażliwiony. Teraz się trochę pośmiałem. O nowej maturze mam
                                        swoje niezmienne zdanie. Wejdź na stronę CKE, tam chyba powinny być te
                                        nieszczęsne zadania.
                                        Jeszcze raz pozdrawiam i miłych snów.
                                      • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 23:21
                                        Mi staremu chce się poszukać, nowym maturzystom za ciężko:
                                        Matematyka

                                        serwisy.gazeta.pl/edukacja/0,52273.html
                                        Inne przedmioty:
                                        serwisy.gazeta.pl/edukacja/0,0.html
                                        • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 23:26
                                          www.cke.edu.pl/index.php?option=content&task=view&id=163&Itemid=2
                                          www.cke.edu.pl/index.php?option=content&task=view&id=139&Itemid=116
                                          www.cke.edu.pl/index.php?option=content&task=category§ionid=1&id=19&Itemid=2

                                          www.cke.edu.pl/index.php?option=content&task=view&id=19&Itemid=41

                                          Niestety pytań tam nie znalazłem
                                          • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 24.05.05, 11:36
                                            dzieki. Sam wprawdzie tez troche znlazlem, ale nadal nie mam wyrobionej opinii -
                                            niektore zadania nadal wygladaja na trywialne (moze to te do rozwiazania przez
                                            wszystkich), czesci bym w jednak chyba dzisiaj juz nie rozwiazal :-). Calosc
                                            wyglada jednak na material szkoly sredniej, wiec jedyna kwestia sporna, to
                                            czas - czy by go wystarczylo na wszystko - trudno mi dzisiaj ocenic.

                                            Dlatego ja juz na ten temat koncze.
                                            • olekmatematyk Re:cześć stare dinozaury! 24.05.05, 20:05
                                              Widzicie, jak WAM się chce to potraficie. Ćwiczenie czyni mistrza i nawet
                                              największy meteoryt nie jest w stanie WAM zagozić.
                                              • poika Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 09:53
                                                myslalem, ze juz pojechales na kolonie :-)
                                                • olekmatematyk Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:15
                                                  Co ty dziadku zwariowałeś?
                                                  Bez mamy i taty? NIGDY!
                                                  • poika Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:30
                                                    a wiec swiat sie nie wywrocil do gory nogami :-)
                                                  • olekmatematyk Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:35
                                                    No widzisz! Jeszcze są porządne ludziska, które ani nikotyny ani wódy nie
                                                    używają. Tak jak przystało na normalnego maturzystę.
                                                  • poika Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:41
                                                    > No widzisz! Jeszcze są porządne ludziska, które ani nikotyny ani wódy nie
                                                    > używają. Tak jak przystało na normalnego maturzystę.

                                                    jesli norma w znaczniu wiekszosc, i normalnym jest niepalacy i niepijacy
                                                    maturzysta, to cofam co napisalem - swiat stanal na glowie. pewnie teraz
                                                    normalny student to taki, ktory wstrzymuje sie z seksem do slubu
                                                    konkordatowego, a z wykladow nawiewa tylko na nowootwarta wystawe malarstwa
                                                    nowoczesnego i do muzeum martyrologii... :-)
                                                  • olekmatematyk Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:48
                                                    Ale ty człowieku jesteś skomplikowany i zaszufladkowany do jedynie zauważalnych
                                                    wzorców. Rozumiem, że w twojej percepcji myślowej nie ma miejsca dla
                                                    niepijących wódy i niepalących papierosków.
                                                    Widać, że świat ci dokuczył.
                                                  • poika Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 12:57
                                                    nie jarzysz... szanuje ludzikow, ktorzy sie dobrze bawia bez uzywek, o ile nie
                                                    powoduje to u nich kompleksow odrzucenia. i nie sadze, zeby byli w wiekszosci.
                                                    ponabijac sie nie mozna? znowu nadwrazliwosc daje znac o sobie? :-)
                                                  • olekmatematyk Re:cześć stare dinozaury! 25.05.05, 13:16
                                                    Żadnej nadwrażliwości, tylko trochę litość mnie ogarnęła, ale widać, ze
                                                    niepotrzebnie. Odrzucenie- w moim przypadku żadne, bo mam supe kumpelstwo,
                                                    które sznuje charakter. Są oczywiście tacy, którzy bez wódy odwagi nie mają, a
                                                    najlepiej myślą kacem. Mi nie przeszkadzają. Niech sobie żyją.
                    • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:40
                      1. Weź napisz pracę o epoce, ale nie ogólną, ale na zadany temat.
                      Nie sztuką jest napisać wszystko co wiesz o epoce, ale za taka pracę dostawało
                      się opis "ND, nie na temat"

                      2. Bzdurą jest, że tk latały ściągi.
                      Zresztą, te latające były kompletnie bzdurne i niewiarygodne.
                      Owszem bywały szanse ściągnięcia matmy (tez nie całej), ale nie z żadncy
                      mitycznych ścią, a co najwyzej od kumpla. Do tego każde zadanie, oprócz
                      rozwiązania, musialo mieć opis, bez tego starczało na słabą trójeczkę (w skali
                      od 2 do 5), Zadania były wielosegmentowe, często jedno zadanie składało się z
                      kilku, czy kilkunastu podzadań.

                      3. NAPISAŁEM CI JUŻ. Po maturze były egzaminy wstępne, a tam kumpli już nie
                      było.

                      4. Napisałem też, że zdawało maturę 20% populacji. Przecież, średnia
                      inteligencja narodu, nam aż tak nie urosła. Skoro dziś zdaje 60, czy więcej
                      procent, tzn matura jest łatwiejsza.

                      5. Nie umiesz czytać, więc powtórzę. Wiem dlaczego tak jest i tak powinno być.
                      Dlatego nie płaczę, nad łatwością matury, tylko zwracam na to uwagę.

                      6. Kończ już płaczku swoje narzekanie, Wstydu oszczędź.
                      • olekmatematyk Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 21:49
                        Ja wcale nie płaczę i nie mam zamiaru oszczędzać ci wstydu. Widać, jak
                        niewiele wiesz o nowej maturze, a co do egzaminów wstępnych to wejdź na strony
                        uczelni państwowych w Poznaniu i zobaczysz, że na każdej obowiązuje rozmowa
                        kwalifikacyjna czyli kolejny egzamin. I tyle masz z tych dobroci po nowej
                        maturze. Ciemnotę o zdawalności starej matury prześlij do Ciemnogrodu. Średnio
                        zdawało ją 95% licealistów.
                        Proponuję żebyś sam się nauczył dokładnie czytać .
                        • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:06
                          1. Rozmowa kwalifikacyjna, to nie regularny kilkugodzinny egzamin.
                          Zdawałęm na PP matenatyka pisemna (kilka zadań), fizyka pisema, język pisemny,
                          matematyka ustna, fizyka ustna.
                          Na medycynie były poważne testy (chyba dwudniowe) i tak dalej.


                          2.Ciemnotę o zdawalności starej matury prześlij do Ciemnogrodu. Średnio
                          > zdawało ją 95% licealistów.
                          > Proponuję żebyś sam się nauczył dokładnie czytać

                          To ty musisz się uczyć czytać.
                          Tak zdawało maturę, w zależności od roku i szkoły, około 80 do 95%
                          przystępujących. Tylko ilu przystępowało?
                          W LO więksość, w technikach, już mniej. ZSZ, do których uczęszczało ponad 50%
                          populacji, nie dawało matury.
                          Ja napisałęm wyraźnie o POPULACJI, a nie o absolwentach liceum.
                          Już sama nauka w liceum, świadczyła o zdolnościach i prcowitości ucznia.
                          Licea i dobre technika, były dla najlepszych. Reszta kończyła kiepskie
                          technika, albo zawodówki.
                        • Gość: warszawiak Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia IP: *.chello.pl 23.05.05, 22:16
                          Nie wierz we wszystko co Ci rodzice opowiadaja. Mojej matury nie widziales i
                          pape drzesz. Oczywiscie chodzily historie o maturach w INNYCH szkolach - ale
                          jakos zywych swiadectw takich przegiec sobie nie przypominam - juz wtedy to
                          byly mity.

                          hahahhaHAHAHA ale sie usmialem czytajac twoje posty.... fakt moze i z
                          ortografji nie jestem najmocniejszy przyznaje ale to mi nie odejmuje rozumu
                          wcale , tak mysle bo duzo ludzi ma z tym problemy i glabami nie sa poza tym
                          piszac na klawiaturze czesto robie bledy i to tez uwazam za normlane , co do
                          klutury to widac moj starszy panie ty masz na niezbyt wysokim poziomie
                          rowniez , napisalem ze jestes idiota bo jestes i to jest czyst Fakt nie
                          ublizanie .masz pewnie 30 lat ok repsket jestes starszy ale Gowno za
                          przeproszeniem wiesz o nowej maturze . Po pierwsze stara mature oblewalo
                          zaledwie kilka % uczniow ,,, jakies 2 do 3 max wiem to doskonale bo czytam duzo
                          rzeczy zwiazanych z matura w roznych gazetach itd , nowej probnej nie zdalo 33
                          % teraz tej wlasciwej mysle ze nie zdac moze kolo 40% i wcale tu nie przesadzam
                          bo wiem ze kilka innych przedmiotow tez bylo trudnych nie tylko matematyka . a
                          co do tekstu ktory skopoiwalem wyzej , twojego tekstu to sie ja zgodzic nie
                          moge i mysle ze nitk trzezwo myslacy tez zgodzic sie nie moze bo to co dzialo
                          sie na matematyce na starej maturze to az smieszne ze ludzie nie potrafiac
                          zrobic jednego zadania mogli sciagnac na 3 lub 4 . ty piczac takie cos ze to
                          mit potwierdzasz tylko ze jestes Idiota albo byles ksiazkowym mulem ktory
                          siedzial tylko w domu chodzil do najelpszej szkoly w polsce , z nikim sie nie
                          zadawales no to skad mogles wiedziec ze w innych szkolach sciagali . przecierz
                          nie mial ci tego kto powiedziec bo twoim jedynym przyjacielem byla mama i
                          tata.. jezeli tak to respket tacy ludzie nie sa normalni acz kolwiek jest to
                          dar jezeli ktos kocha sie uczyc w domu ...gratuluje a tak oglnie widzac twoje
                          wypowiedzi to ani to nie jest na 10 latka ani to nie jest na doroslego
                          czlowieka . raczej na Idiote :) umiesz budowac ladne zdania ale ich tresc jest
                          bez sensu , madrzysz sie tutaj jakbys pozjadal wszystkie rozumy ... jestes
                          zabawny troche nawet... mimo wszystko pozdrawiam i zycze zebys znalazl se
                          wkoncu dziewczyne moze ona wplynie na twoje myslenie ...
                          • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:21
                            1. Poczekajmy ilu nie zda.
                            Póbne zawsze były trochę na straszaka i dla mobilizacji.

                            2. Liceum, było tylko dla najlepszych, podobnie jak dobre technika.
                            Dla reszty były zawodówki.
                            Proste?
                            No więc, jak w dobrym liceum zdawała większość, to nie było w tym nic dziwnego
                            Słabeusze nie pisali matury. Tyle.
                            Ale czy Ty to pojmiesz?
                            • Gość: warszawiak Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia IP: *.chello.pl 23.05.05, 22:26
                              wiesz co
                              doszedlem do wniosku ze ty czytac nie umiesz :) ale ok pozdrawiam Ciebie i
                              mowie znajdz se dziewczyne
                              • pan.nikt Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:31
                                Gość portalu: warszawiak napisał(a):


                                To było do mnie?

                                > wiesz co
                                > doszedlem do wniosku ze ty czytac nie umiesz :)
                                ###Oj, szkoda gadać. Przeczytaj w końcu co napisałem

                                > ale ok pozdrawiam Ciebie
                                ### Dziękuję


                                i
                                > mowie znajdz se dziewczyne

                                ### o kurcze!, zeby mnie żona zabiła??
                          • poika Re: no kolejny "studencik" ze swoja durna opinia 23.05.05, 22:30
                            :-)... nie wierze... gosc mnie zaanalizowal. pododawal 12 to wieku maturalnego -
                            ma moj wiek. poczytal o maturze sprzed lat - i juz wie wiecej ode mnnie, ktory
                            te mature zdawal. zanegowal moje szkolne pijanstwo, bo nie musialem sciagac na
                            maturze. zaanalizowal moj styl i juz wie, ze sie wymadrzam (nie przecze,
                            faktycznie, ale z takimi maturzystami mozna sobie pofolgowac) i nie umiec
                            przekazac wlasnych mysli... PKP.

                            Tylko, ze:
                            - jedyne co chcialem to zobaczyc wreszcie te zadania, na ktorych odpada ta
                            bawiaca sie czesc mlodziezy licealnej;
                            - sprawdz sobie w slowniku znaczenie slowa idiota (albo skopiuje definicje
                            glowna: człowiek upośledzony umysłowo, chory na głęboki niedorozwój umysłu).
                            Nastepnym razem, zanim zaczniesz uzywac slow trudnych, sprawdz ich znaczenie.
                            - to, ze zdaje tylko jakies 65% swiadczy dobrze o maturze - matura to jest w
                            pewnym sensie sito - nie kazdy musi ja zdac;
                            - na brak kobiet nie narzekam - jakby mi sie moj pierwszy numer udal, to kto
                            wie, moze moglbys mi tato mowic :-);

                            A wiec kontynuuj swoja podroz w dorosle zycie z matura lub bez, tylko mnie nie
                            zmuszaj do kontynuacji tej grafomanii.
                            • Gość: warszawiak poika this is for you :) IP: *.chello.pl 24.05.05, 08:58
                              taaa napewno nie narzekasz , muly ksiazkowe badz uposledzeni idioci maja
                              klopoty ze znalezieniem dziewczyny :) no ale wiesz jak masz wyobraznie to
                              sobie pisz , mozesz wymyslec i opisac tutaj cala orgiete jaka miales ostatnio ,
                              jesli ci to pomoze , prosze bardzo :)nie bronie a troszke wiem jak to jest , bo
                              sam po utracie dziewczyny przez dlugi czas wymyslalem sobie rozne rzeczy typu "
                              zaraz zadzwoni" , " spotkamy sie w sklepie i rzuci mi sie w ramiona " itd itd
                              ale widac ty masz kompleks braku chocby znajomosci z jakakolwiek panna :) :) :)
                              pozdrawiam ... i zycze powodzenia :)
                              • poika Re: poika this is for you :) 24.05.05, 11:33
                                hehehe... przynajmniej sie sam podbudowales :-). ale dyskusji (?) na tym
                                poziomie i "glebokosci" wyciagania wnioskow nie ma co prowadzic. Chociaz nawet
                                jestes zabawny.

                                pozdrawiam rowniez
                                • Gość: warszawiak Re: poika this is for you :) IP: *.chello.pl 24.05.05, 18:25
                                  nom ja niestety zabawny nie jestm za to ty napewno bo gowno sie znasz na
                                  temacie a pie..sz takie glupoty ze zal dupe sciska stary.... pozdrawiam
                                  • poika Re: poika this is for you :) 25.05.05, 09:53
                                    jeszcze, jeszcze... przy Twoich tekstach nawet przez kaca sie usmiecham
    • facet123 Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 25.05.05, 12:57
      > CZY CHODZI O TO, ŻEBY 100% POLAKÓW MIAŁO WYKSZTAŁCENIE ŚRENIE,
      > CHOĆ NIC TO NIE BĘDZIE ZNACZYŁO??

      Niestety masz rację. Ambitny maturzysta chcący iść na porządne dzienne studia
      na uczelni państwowej faktycznie będzie musiał zdać maturę rozszerzoną, która
      jest może nawet trudniejsza niż "stara matura" oraz na pewno sprawdza większy
      zakres wiedzy i umiejętności. Tutaj nie mam nowej maturze nic do zarzucienia.

      Jednak uczeń bez większych ambicji pójdzie na łatwiznę - zda minimum na jakie
      pozwala nowa matura (i to jest bułka z masłem - jeżeli ktoś twierdzi inaczej to
      jest poprostu kiepski. Ja bym zdał teraz podstawowy poziom z polskiego i matmy
      i angielskiego na jakieś 80% bez żadnego przygotowywania się) i będzie miał
      maturę.
      Ja uważam, że jest jeszcze gorzej - nie dość, że taki słabeusz będzie miał
      maturę lekkim kosztem, to jeszcze będzie mógł kontynuować swoją edukację na
      jednej z wielu prywatnych płatnych uczelni, często w trybie zaocznym lub
      wieczorowym lub wręcz korespondencyjnie. Poziom jest tam zwykle żenujący
      (przyznaję, że nie zawsze - jest kilka dobrych uczelni prywatnych) i chodzi o
      to aby za kasę wyrobić sobie dyplom.

      Ogólnie efekt tych wszystkich reform jest taki, że matura i dyplom zaczynają
      znaczyć mniej. I to właśnie uderza w tych ambitnych i zdolnych, którzy na swoją
      edukację musieli się naprawcować 10 razy bardziej niż ktoś kto zdał
      minimalistyczną maturę i ma opłacony dyplom.

      Naszczeście mądrzy pracodawcy patrzą i oceniają swoich pracowników sami i
      zwykle widzą różnicę między kolesiem z Uniwersytetu Warszawkiego, czy
      renomowanej Politechniki, a "korespondencyjnej wyzszej szkoły operatorów
      mechanicznych rozstrząsaczy obornika", więc pozostaje tylko nadzieja, że ta
      prawdziwa edukacja pozostanie w cenie.

    • pan.nikt No płaczki poczytajcie: 31.05.05, 08:11
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2737852.html
    • elmek Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 08:49
      A co powiecie na takie kwiatki?
      fakty.interia.pl/news?inf=630188
      • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 09:57
        "Z jednej strony klucz może wypromować miernego ucznia, z drugiej jednak może
        też być krzywdzący."

        Z TYM SIE ZGADZAM.
        Skrzywdzi najlepszych (poradzą sobie), wypromuje słąbych i matura dla 100% (no
        żartuję 90%) populacji.





        • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 10:00
          A TEGO PROBLEMU NIE ROZUMIEM

          "W zadaniu 14 (za 5 punktów) na poziomie podstawowym uczeń musiał odpowiedzieć
          co jest istotą zasady trójpodziału władzy (miał podać dwa przykłady), a także
          wymienić najważniejszą zaletą tego podziału. "W poleceniu nie było mowy o tym,
          aby podać, że trójpodział władzy polega na podziale na władzę ustawodawczą,
          wykonawczą i sądowniczą. Tymczasem egzaminatorzy nie mogli przyznać punktów,
          jeśli uczeń tego nie napisał. Burzyło się moje sumienie nauczycielskie, ale
          musiałem postępować zgodnie z kluczem" - opowiada jeden z krakowskich
          egzaminatorów maturalnych."


          O CO PRETENSJE?
          PRZECIEŻ WŁAŚNIE NA TYM POLEGA TRÓJPODZIAŁ WŁADZY.
          Nie napisanie tej "definicji", to zwyczajne lanie wody, bez pojęcia o temacie.

          • tawananna Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 19:09
            Śliczne :).

            To ja proponuję, by na przyszłość formułować polecenia jasno i przejrzyście:

            Napisz, co jest istotą zasady trójpodziału władzy, uwzględniając takie pojęcia
            jak władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza.

            :))

            (Co innego, jeśli w poleceniu była mowa tylko o przykładach, a nie samym
            wyjaśnieniu terminu)
            • olekmatematyk Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 19:27
              Bsardzo się cieszę, że w końcu ktoś rozsądny zabrał głos.
              Panowie dinozaury potrafią się tylko wymądrzać nie wnosząc nic do dyskusji.
    • pan.nikt Re: CZY NOWA MATURA DEPRECJONUJE "MATURĘ" 02.06.05, 12:15
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,2736556.html
      No płaczki?
      MATURA DLA KAŻDEGO.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka