Gość: sonny
IP: 217.97.135.*
09.07.02, 14:38
Dawno nie było mnie w Poznaniu. Ale od nie dawna znowu tu mieszkam. Czy moze mi
ktoś wytłumaczyć zjawisko evrybody dj. Co klub to jakiś nawalony chłopiec
kaleczy gramofony. O co chodzi? Na tle Łodzi czy Gdanska wygląda to nieco
żenująco. Poza tym jest fajnie. Miasto się zmieniło, jest bardziej do życia. W
połowie lat 90tych straszyła Stajenka Pegaza, a dzisiaj-pełny wybór stylów i
klimatów. Zróbmy cos tylko z tymi dj'ami. hehe.
Macie jakies propozycje?
pzdr