Gość: efko
IP: *.domdata.com
01.08.02, 14:42
Wraz z kolegami z pracy gramy w bitwe morska. Calkiem niezle nam idzie - do
tego stopnia, ze dzisiaj kilku z nas dostalo nagrode - bilet do kina.
Dzwonie do redakcji i pytam czy moge bilet odebrac w ich imieniu jesli wezme
ze soba dow.osobiste. Slysze, ze nie ma problemu.
Jak do tej pory wszystko w porzadku.
Przyjezdzam na ul.Kosciuszki i pani za biurkiem mowi, ze bilety mozna odebrac
tylko osobiscie. Ja na to, ze mam dowody osob. i ze dzwonilem i sie pytalem.
Z reszta: dlaczego nie mozna? I typowa odpowiedz, jakze dobrze znana z
urzedow: "nie bo nie. Bo mozna tylko osobiscie. Bo taki jest regulamin".
Udalo mi sie zagniewana pania przekonac, ze ten jeden raz, zeby zrobila
wyjatek, ze juz wiecej nie bede, itp. Dostalem bilety ale pani do konca
dawala mi do zrozumienia, ze robi mi wielka uprzejmosc.
Droga Gazeto. Zanim wezmiecie sie za zmienianie swiata i wytykanie urzednikom
(skadinad czesto slusznie) spojrzcie na wlasne podworko. Nie wiem czy jest
taki regulamin (w gazecie nic o tym nie pisze). Ale nawet jesli - dlaczego
jest taki durny? czy myslicie, ze ktos bedzie kradl dow. osob. zeby potem
grac w statki i wygrac bilet do kina? czy pani w sekretariacie musi byc tak
nieuprzejma?
Ech, moze to ten upal tak na nia podzialal... a moze ja sie czepiam?...