Dodaj do ulubionych

Poznan w oczach"zagraniczniaka"

IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 03.08.02, 11:38
Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w calej
mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.
Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem, najbardziej
wulgarna obsluga w hotelu, najbardziej pijany policjant jakiego widzialem w
swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
mnie od policyjnej pijanicy), najbardziej niechlujne restauracje sredniej
klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy), najgorsze i to chyba na
calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi i na koniec
najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
Szczecinie.
Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
tamtego Poznania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 14:18
      Gość portalu: Robert napisał(a):

      > Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
      > niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
      > gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w
      calej
      > mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.
      > Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem, najbardziej
      > wulgarna obsluga w hotelu, najbardziej pijany policjant jakiego widzialem w
      > swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
      > mnie od policyjnej pijanicy), najbardziej niechlujne restauracje sredniej
      > klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy), najgorsze i to chyba na
      > calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi i na
      koniec
      > najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
      > Szczecinie.
      > Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
      > tamtego Poznania.

      " Zwiedzaczy" ciag dalszy;))) Byli jut tu na weselach , inzynierowie ,
      budowniczy hotelu , menadzerowie..hehehhehe
    • Gość: P.B Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 23:05
      Kurde, co ty zwiedzałeś??
      Slumsy??
      • Gość: Me Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.08.02, 23:25
        Gość portalu: P.B napisał(a):

        > Kurde, co ty zwiedzałeś??
        > Slumsy??




        Nie, k..., Poznań. Nie widziałeś nigdy ładniejszego miasta?
        • gregmi Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' 04.08.02, 07:08
          Ludzie!! Czy Wy sie nigdy nie nauczycie dyskusji? Dlaczego zaraz odsadzacie
          autora watku od czci i wiary? Ustosunkujcie sie do jego merytorycznych
          zarzutow. Prazeciez pisze (np) o chamskim policjancie. Prawda? Prawda! Zdarzylo
          sie akurat w P. Ano trudno, zdarzylo sie, wszedzie moze sie zdarzyc. Chamska
          obsluga w restauracji, wulgarni pracownicy hotelu, u-u, cos tego za duzo... A
          wiec moze zamiast trzasc autorem w dwoch krotkich zniewazajacych slowach,
          sprobujcie to A. wytlumaczyc (bo moze jednak przypadek), B. zmienic, i tak by
          bylo najlepiej.
          Sam "jezdem" pyra, wiec wiem, co pisze. Pozd
          • Gość: Me Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 10:36
            Przepraszam najmocniej, moje pytanie było skierowane do PB. Nie uważam, żeby
            Poznań był idealnym miastem pimomo mojej sympatii doń.
      • banner4 Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' 05.08.02, 08:56
        Gość portalu: P.B napisał(a):

        > Kurde, co ty zwiedzałeś??
        > Slumsy??

        No przecież mówi, ze slum...oj, przepraszam...Poznań...:-)
    • Gość: Robert Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 04.08.02, 08:00
      Wiedzialem ze posypia sie na mnie gromy. Przegladajac Gazete, jej poznanskie
      wydanie, trafilem na rubryke "Porozmawiajmy o Poznaniu" Niechce byc zle
      zrozumiany. Nietwierdze ze wszystko co jest "be" w Polsce, to jest w Poznaniu,
      a co jest "cacy", to jest poza Poznaniem. W kilku slowach chcialem tylko
      przedstawic swoje odczucia do dzisjejszego Poznania. Ma tez Poznan swoje plusy
      wobec innych miast w Polsce, np. dworzec kolejowy. To co zobaczylem w Warszawa
      Centralna i Szczecin Glowny, to horror. Spotkalem tez bardzo uprzejmnego
      taksowkarza, ktory udzielil mi wyczerpujacego wyjasnienia jak z okolic rynku na
      Starym Miescie wyjechac poza miasto, w odroznieniu od Gdanska, gdzie taksowkarz
      za informacje chcial 10 zl. Przepraszam tych ktorych urazilem swoja opinia, nie
      taki byl moj zamiar. Nieprowadze jakiejs tabeli z punktami, ale z miast ktore
      odwiedzilem: Krakow, Czestochowa, Lodz, Warszawa, Bydgoszcz, Poznan, Szczecin,
      Koszalin, Gdansk, bez zadnego wazelinienia sie do mieszkancow Poznania, ustawil
      bym wasze miasto na drugim miejscu, za Koszalinem. Dzieki za twoje wsparcie
      gregmi, dzieki tobie zachowalem jeszcze wiare ze w Polsce mozna jeszcze
      porozmawiac kulturalnie.
      Jeszcze raz przepraszam tych mieszkancow Poznania, ktorzy poczuli sie obrazeni
      moim listem.
      • Gość: woogie Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.unil.ch 04.08.02, 12:45
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Wiedzialem ze posypia sie na mnie gromy. Przegladajac Gazete, jej poznanskie
        > wydanie, trafilem na rubryke "Porozmawiajmy o Poznaniu" Niechce byc zle
        > zrozumiany. Nietwierdze ze wszystko co jest "be" w Polsce, to jest w
        Poznaniu,
        > a co jest "cacy", to jest poza Poznaniem. W kilku slowach chcialem tylko
        > przedstawic swoje odczucia do dzisjejszego Poznania. Ma tez Poznan swoje
        plusy
        > wobec innych miast w Polsce, np. dworzec kolejowy. To co zobaczylem w
        Warszawa
        > Centralna i Szczecin Glowny, to horror. Spotkalem tez bardzo uprzejmnego
        > taksowkarza, ktory udzielil mi wyczerpujacego wyjasnienia jak z okolic rynku
        na
        >
        > Starym Miescie wyjechac poza miasto, w odroznieniu od Gdanska, gdzie
        taksowkarz
        >
        > za informacje chcial 10 zl. Przepraszam tych ktorych urazilem swoja opinia,
        nie
        >
        > taki byl moj zamiar. Nieprowadze jakiejs tabeli z punktami, ale z miast ktore
        > odwiedzilem: Krakow, Czestochowa, Lodz, Warszawa, Bydgoszcz, Poznan,
        Szczecin,
        > Koszalin, Gdansk, bez zadnego wazelinienia sie do mieszkancow Poznania,
        ustawil
        >
        > bym wasze miasto na drugim miejscu, za Koszalinem. Dzieki za twoje wsparcie
        > gregmi, dzieki tobie zachowalem jeszcze wiare ze w Polsce mozna jeszcze
        > porozmawiac kulturalnie.
        > Jeszcze raz przepraszam tych mieszkancow Poznania, ktorzy poczuli sie
        obrazeni
        > moim listem.

        Sluchaj Robert zupelnie sie z Toba zgadzam. Sam jestem z krwi i kosci
        Poznaniakiem i wysoko sobie to cenie na tle innych polskich miast ale masz
        zupelna racje, ze wiele zalet Poznania dawno juz odeszlo w zapomnienie i sa
        tylko stale powielanym mitem. Sam wyprowadziel sie z Poznania jakies 2 lata
        temu i obecnie mieszkam za granicami Poznania i Polski ale ilekroc wracam do
        Poznania mam mieszane odczucia i w wiekszosci zauwazamk zmiany na gorsze
        anizeli na lepsze. Byc moze jest to ogole tendencja w Polsce i nie ma potrzeby
        zbytniej dywagacji na tenat czy to dzieje sie tylko w Poznaniu czy moze
        generalnie w naszym kraju. Wiele nam brakuje do tzw. "kultury europejskiej", do
        ktorej mysle, ze przynalezymy jak dotad jedynie geograficznie anizeli
        mentalnie...wiele z odpowiedzi, ktore przeczytalem na tym forum (i to nie tylko
        zwiazanych z Twoja wypowiedzia) mnie w tym utwierdza. Coz trzeba miec oczy
        szeroko otwarte i umiec mowic i akceptowac co w Nas Pozaniakach dobre i zle.
        Pozdrawiam!
    • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 13:02
      Gość portalu: Robert napisał(a):

      > Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
      > niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
      > gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w
      calej
      > mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.

      Ach...masz racje! Tylko moze podasz minimum 10 przykladów.
      > Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem,

      Rozumiem ze liczyles papierki , odpadajacy tynk...ja napisze ze brudniejszy
      jest Wroclaw ,Warszawa i Rzeszow(zaraz mnie zje.. na forum ze tak nie jest)
      najbardziej
      > wulgarna obsluga w hotelu,

      Jaki hotel? i co akie go mowili? Rozumiem ze skoro najbardziej wulgarna w
      Poznaniu to i w reszcie miast nie bylo za dobrze.

      najbardziej pijany policjant jakiego widzialem w
      > swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
      > mnie od policyjnej pijanicy),
      WOW! Znowu cos "naj" .

      najbardziej niechlujne restauracje sredniej
      > klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy)

      Co do Bydgoszczy mam inne odczucia - no ale moze bywasz czesciej.
      , najgorsze i to chyba na
      > calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi
      To chyba jednak nie byles w innych miastach.

      i na koniec
      > najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
      > Szczecinie.
      > Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
      > tamtego Poznania.


      Zadziwiajace jest ze kto nie przyjedzie do Poznania jest od razu swiadkiem
      takich rzeczy az czlowieka "zazdrosc bierze"!!! A to w hotelu rzucaja
      kurwami . a to policjant pijany jak bela(to chcialbym zobaczyc koniecznie!!),
      a to emeryt- kierowca wyskakuje z samochodu i bije piesciami kobiety , a to na
      ulicy smierdza skarpetki(tez cos takiego jedna pisala!!) , jeden z Lecznej
      zarzucal ze mieszkancy Poznania nie znaja dziel filozfow i ze obywatele rumuni
      spia i zalatwiaja swoje potrzeby we wiatach przystankowych...Odnosze wrazenie
      czytajac te rewelacje ze zwiedzali inne miasto! Nie twierdze ze tu wszystko
      jest naj:)(pomimo moich oczywistych uczuc jakie zywie do Poznania) ale na 100
      incydentow opisanych przez gosci naszego miasto nie widzialem ba a nawet nie
      slyszalem o 98!
    • Gość: goska Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: 2.2.STABLE* / 192.168.20.* 04.08.02, 21:34
      panie robercie !kompletnie sie z panem zgadzam!
      mieszkam w poznaniu 15 lat ,gdyby nie to ze mam tu
      rodzine chetnie bym sie stad wyprowadzila.
      najbardziej narzekam na ludzi.chytrosc,egoizm,wszystko
      musi sie im oplacac.kazdy patrzy na swego BEJMA ,jak to
      mowia.pochodze z krakowa.moj maz poznaniak widzi ogromne
      roznice w zachowaniu ludzi,nawet w rodzinach.
      poznaniacy naprawde jestescie trudni,nieprzyjemni
      i za wysoko sie nosicie!!!!!
      zyjecie starymi mitami poniemieckiego ladu!!!
      pozdrawiam
      • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 00:40
        Gość portalu: goska napisał(a):

        > panie robercie !kompletnie sie z panem zgadzam!
        > mieszkam w poznaniu 15 lat ,gdyby nie to ze mam tu
        > rodzine chetnie bym sie stad wyprowadzila.
        > najbardziej narzekam na ludzi.chytrosc,egoizm,wszystko
        > musi sie im oplacac.kazdy patrzy na swego BEJMA ,jak to
        > mowia.pochodze z krakowa.moj maz poznaniak widzi ogromne
        > roznice w zachowaniu ludzi,nawet w rodzinach.
        > poznaniacy naprawde jestescie trudni,nieprzyjemni
        > i za wysoko sie nosicie!!!!!
        > zyjecie starymi mitami poniemieckiego ladu!!!
        > pozdrawiam



        Mity...tak szczegolnie jesli idzie o ten poniemiecki lad. Krolestwo dla tego
        co udowodni ze to niemcy wpajali wielkopolanom cechy gospodarnosci. A poza tym
        to szkoda mi Ciebie ze sie tak meczysz. Ja jednak mam inne zdanie i w Poznaniu
        zyje mi sie wspaniale! POZNAN!!:))


        • Gość: ada Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: 2.2.STABLE* / 192.168.20.* 05.08.02, 03:23
          bo jestes jedna z pyr
          blizsza koszula cialu co?
          • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 10:36
            Gość portalu: ada napisał(a):

            > bo jestes jedna z pyr
            > blizsza koszula cialu co?

            Jestem pyra i jestem z tego dumny. Moge Ciebie zapewnic ze ludzie tutaj w
            Poznaniu nie wszyscy sa egoistami , nie wszyscy sa chytrzy - ja mam(mialem) ta
            przyjemnosc spotkac swietnych ludzi w liceum , swietnych na studiach ,
            wspanialych kolegow i przyjaciol poznalem przez wlasnie forum Wyborczej. A czy
            to oznacza ze nie spotalem na swej drodze zlych ludzi ? Nie! Ale ja nie
            twierdze ze wszyscy sa wspaniali tak jak nie twierdze ze Poznan na tle Polski
            wypada najgorzej. A skoro spotykasz tylko "takich" ludzi to moze takich
            przyciagasz? jesli poczujesz sie obrazona to przeczytaj jeszcze raz swoj post.
        • Gość: Robert Re: IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 05.08.02, 04:49
        • Gość: Robert Re: do Radosta IP: *.tnt2.anchorage.ak.da.uu.net 05.08.02, 05:50
          Jeszcze raz chcialbym przeprosic tak wszystkich mieszkancow Poznania jak i w
          szczegulnosci pana Radosta, ze osmielilem sie zle pomyslec o Poznaniu.
          Szczegulnie jestem zdziwiony zacietrzewieniem pana Radosta. Wychodzi na to ze
          Poznan jest jedynym miejscem na swiecie gdzie niema zadnych uchybien,
          niedogodnosci i niesprawnosci. Jezeli jestem zle rozumiany, to zdecydowanie
          podkreslam ze nieuwazam Poznania i jego mieszkancow za cos najgorszego na tym
          Bozym swiecie. Nie i jeszcze raz nie. Chcialem podzielic sie moja opinia ze
          obraz "mojego" Poznania z konca lat 70-tych i Poznania z wiosny tego roku, to
          sa dwa rozne Poznanie. Niestety, ale tak uwazam, i tu niezmienie nigdy zdania,
          ze dzisjejszy Poznan sprawia zdecydowanie gorsze wrazenie niz przed 20 ponad
          laty.
          Panie Radost, slyszal pan chyba takie polskie przyslowie: "Listek piolunu,
          beczke miodu zepsuje" I tak wlasnie bylo w tym roku w Poznaniu.
          Podam panu te dwa skrajne przypadki, ktore dotknely mnie najbardziej.
          Hotel. Zarezerwowalem i zaplacilem na kilka miesiecy przedtem w hotelu Merkury
          przy ulicy Roosvelta 20 dwa dwuosobowe pokoje, zaznaczajac wyraznie ze jedna z
          osob bedzie poruszala sie na wozku inwalidzkim. Za 5 dni za 2 pokoje zaplacilem
          bagatelka 1400 $. Pokoje mialem zarezerwowane od 16 kwietnia od godziny 14:00.
          Poniewaz nasza droga sie niespodziewanie wydluzyla, do hotelu przyjechalismy 17-
          go okolo godziny 3:00 rano. Prosze panie Radost pamietac ze pokoje mialem juz
          oplacone. W hotelu dowiedzielismy sie ze niema w tej chwili zadnego wolnego
          pokoju a nasze pokoje zostaly juz komus wynajete bo nieprzyjechalismy przed
          godzina 18:00. Zadne moje argumety nieprzekonywaly pana kierownika
          zmiany. "Mozecie poczekac w holu do poludni - tak skwitowal pan kierownik nasze
          starania o mozliwosc skorzystania z naszych pokoi - a jak sie niepodoba to na
          ulice"
          Panie Radost, czy to jest poznanska goscinnosc?
          Coz bylo robic. Z automatu wykonalismy kilka telefonow do roznych hoteli.
          Znalazl sie wspanialy hotel i wspaniali ludzie w Best Eastern Plazza przy ulicy
          Majakowskiego 77. Niedosyc ze hotel byl tanszy, to jeszcze na sobote i
          niedziele dostalismy 30% obnizki i na dokladke za te kilka godzin przed
          rozpoczeciem sie nowej doby hotelowej nikt nas niezkasowal.
          Dopiero kilka dni temu dostalem powtwierdzenie z hotelu Merkury ze na moje
          konto wplyna moje pieniadze za niewykorzystana rezerewcje. Ani slowa
          wyjasnienia, ani slowa przeprosin.
          Panie Radost, co pan bedzie lepiej pamietal? Mila, fachowa i rzetelna obsluge z
          Best Eastern Plazza czy niemily zgrzyt z Merkurego.
          Policja. Tu tez chyba pan mnie niezrozumial dokladnie. Napisalem wyraznie ze
          jeden policjant byl pijany. Wcale niepisalem ze cala poznanska policja jest w
          upojeniu alkoholem. Niechcialem sie za bardzo rozpisywac w poprzednim tekscie,
          ale teraz dodam ze zaloga samochodu patrolowego ktora przypadkiem pojawila sie
          na miejscu zdarzenia, zadzialala bardzo sprawnie i bardzo grzecznie. Doslownie
          w kilka dni po tym jak wrocilem do domu dostalem obszerne wyjasnienia i
          przeprosiny z Komisariatu Policji Poznan Stare Miasto przy Al. Marcinkowskiego
          31 i z Komisariatu Policji Poznan Grunwald przy ul. Wyspianskiego 7.
          Panie Radost, co pan bedzie bardziej pamietal? Grzeczne i sprawne dzialenie
          dwoch policjantow czy policjanta ktory po pijanemu chce wystawic mandat za 200
          zl ale jest gotowy pojsc na uklad jezeli dostanie w reke 100 zl.
          I jeszcze cos tu dodam. W barze mlecznym, nazwy juz niepamietam, niedaleko
          dworca kolejowego, zostawilem na stoliku mala saszetke z naszymi paszportami i
          wieksza iloscia gotowki. Jak pan mysli panie Radost co sie stalo? Jakis mlody,
          okolo 18 - 20 lat, chlopak gonil za nami okolo 200 metrow aby oddac mi moja
          zgube. Z wielkim trudem wcisnolem mu w nagrode 100 zl.
          Panie Radost, mi sie wydaje ze moje osady Poznania sa bezstronne. Natomiast
          pan, niewiem sam dlaczego, jest bardzo zacietrzewiony w swoich opinach. Jezeli
          kazdy z Pozniakow bedzie tak nastawiony do swojego miasta, to Poznan po
          trwajacym w tej chwili kryzysie, nigdy nieodzyska swojej dawnej swietnosci.
          Panie Radost, ja mieszkam w jednym z najczystszych i najlepiej utrzymanych
          miast amerykanskich, Anchorage. W ubieglym roku miasto znalazlo sie w czolowej
          piatce miast amerykanskich i czy mysli pan ze niewidze niedociagniec w swoim
          miescie, czy mysli pan ze ja niewidze miejsc ktore mozna by poprawic, czy mysli
          pan ze ja jestem zaslepiony w swojej milosc do swojego miasta? Nie panie
          Radost, ja patrze przytomnie na swoje miasto i tego samego zycze panu aby pan
          tak spojrzal na swoj kochany Poznan przytomnym i niezacietrzewionym wzrokiem.
          Pozdrowienia dla wszystkich mieszkancow i sympatykow Poznania, lacznie z panem
          Radostem.
          • gregmi Brawo Robert 05.08.02, 06:19
            Naprawde brawo. Duze slowa uznania za umiejetnosc oceny faktow, wyrazania
            swoich opinii, a takze obrony swoich pogladow. Dzieki Ci za to.
            Jesli mozesz, Robert, prosze odezwij sie do mnie na ten adres
            (gregmi@poczta.gazeta.pl). Pozdrawiam
          • Gość: Me Re: do Radosta IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.08.02, 09:14
            Słuszne słowa, gratuluję, szkoda, że tak rzadko na to
            forum zagląda ktoś, kto w wyważony i rozsądny sposób
            potrafi wylać trochę zimnej wody na rozżarzone łby. A na
            Roberta i tak się pewnie obrazili ;)
          • Gość: Radost Re: do Radosta IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 10:22
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > Jeszcze raz chcialbym przeprosic tak wszystkich mieszkancow Poznania jak i w
            > szczegulnosci pana Radosta, ze osmielilem sie zle pomyslec o Poznaniu.
            > Szczegulnie jestem zdziwiony zacietrzewieniem pana Radosta. Wychodzi na to
            ze
            > Poznan jest jedynym miejscem na swiecie gdzie niema zadnych uchybien,
            > niedogodnosci i niesprawnosci. Jezeli jestem zle rozumiany, to zdecydowanie
            > podkreslam ze nieuwazam Poznania i jego mieszkancow za cos najgorszego na
            tym
            > Bozym swiecie. Nie i jeszcze raz nie. Chcialem podzielic sie moja opinia ze
            > obraz "mojego" Poznania z konca lat 70-tych i Poznania z wiosny tego roku,
            to
            > sa dwa rozne Poznanie. Niestety, ale tak uwazam, i tu niezmienie nigdy
            zdania,
            > ze dzisjejszy Poznan sprawia zdecydowanie gorsze wrazenie niz przed 20 ponad
            > laty.
            > Panie Radost, slyszal pan chyba takie polskie przyslowie: "Listek piolunu,
            > beczke miodu zepsuje" I tak wlasnie bylo w tym roku w Poznaniu.
            > Podam panu te dwa skrajne przypadki, ktore dotknely mnie najbardziej.
            > Hotel. Zarezerwowalem i zaplacilem na kilka miesiecy przedtem w hotelu
            Merkury
            > przy ulicy Roosvelta 20 dwa dwuosobowe pokoje, zaznaczajac wyraznie ze jedna
            z
            > osob bedzie poruszala sie na wozku inwalidzkim. Za 5 dni za 2 pokoje
            zaplacilem
            >
            > bagatelka 1400 $. Pokoje mialem zarezerwowane od 16 kwietnia od godziny
            14:00.
            > Poniewaz nasza droga sie niespodziewanie wydluzyla, do hotelu przyjechalismy
            17
            > -
            > go okolo godziny 3:00 rano. Prosze panie Radost pamietac ze pokoje mialem
            juz
            > oplacone. W hotelu dowiedzielismy sie ze niema w tej chwili zadnego wolnego
            > pokoju a nasze pokoje zostaly juz komus wynajete bo nieprzyjechalismy przed
            > godzina 18:00. Zadne moje argumety nieprzekonywaly pana kierownika
            > zmiany. "Mozecie poczekac w holu do poludni - tak skwitowal pan kierownik
            nasze
            >
            > starania o mozliwosc skorzystania z naszych pokoi - a jak sie niepodoba to
            na
            > ulice"
            > Panie Radost, czy to jest poznanska goscinnosc?
            > Coz bylo robic. Z automatu wykonalismy kilka telefonow do roznych hoteli.
            > Znalazl sie wspanialy hotel i wspaniali ludzie w Best Eastern Plazza przy
            ulicy
            >
            > Majakowskiego 77. Niedosyc ze hotel byl tanszy, to jeszcze na sobote i
            > niedziele dostalismy 30% obnizki i na dokladke za te kilka godzin przed
            > rozpoczeciem sie nowej doby hotelowej nikt nas niezkasowal.
            > Dopiero kilka dni temu dostalem powtwierdzenie z hotelu Merkury ze na moje
            > konto wplyna moje pieniadze za niewykorzystana rezerewcje. Ani slowa
            > wyjasnienia, ani slowa przeprosin.
            > Panie Radost, co pan bedzie lepiej pamietal? Mila, fachowa i rzetelna
            obsluge z
            >
            > Best Eastern Plazza czy niemily zgrzyt z Merkurego.
            > Policja. Tu tez chyba pan mnie niezrozumial dokladnie. Napisalem wyraznie ze
            > jeden policjant byl pijany. Wcale niepisalem ze cala poznanska policja jest
            w
            > upojeniu alkoholem. Niechcialem sie za bardzo rozpisywac w poprzednim
            tekscie,
            > ale teraz dodam ze zaloga samochodu patrolowego ktora przypadkiem pojawila
            sie
            > na miejscu zdarzenia, zadzialala bardzo sprawnie i bardzo grzecznie.
            Doslownie
            > w kilka dni po tym jak wrocilem do domu dostalem obszerne wyjasnienia i
            > przeprosiny z Komisariatu Policji Poznan Stare Miasto przy Al.
            Marcinkowskiego
            > 31 i z Komisariatu Policji Poznan Grunwald przy ul. Wyspianskiego 7.
            > Panie Radost, co pan bedzie bardziej pamietal? Grzeczne i sprawne dzialenie
            > dwoch policjantow czy policjanta ktory po pijanemu chce wystawic mandat za
            200
            > zl ale jest gotowy pojsc na uklad jezeli dostanie w reke 100 zl.
            > I jeszcze cos tu dodam. W barze mlecznym, nazwy juz niepamietam, niedaleko
            > dworca kolejowego, zostawilem na stoliku mala saszetke z naszymi paszportami
            i
            > wieksza iloscia gotowki. Jak pan mysli panie Radost co sie stalo? Jakis
            mlody,
            > okolo 18 - 20 lat, chlopak gonil za nami okolo 200 metrow aby oddac mi moja
            > zgube. Z wielkim trudem wcisnolem mu w nagrode 100 zl.
            > Panie Radost, mi sie wydaje ze moje osady Poznania sa bezstronne. Natomiast
            > pan, niewiem sam dlaczego, jest bardzo zacietrzewiony w swoich opinach.
            Jezeli
            > kazdy z Pozniakow bedzie tak nastawiony do swojego miasta, to Poznan po
            > trwajacym w tej chwili kryzysie, nigdy nieodzyska swojej dawnej swietnosci.
            > Panie Radost, ja mieszkam w jednym z najczystszych i najlepiej utrzymanych
            > miast amerykanskich, Anchorage. W ubieglym roku miasto znalazlo sie w
            czolowej
            > piatce miast amerykanskich i czy mysli pan ze niewidze niedociagniec w swoim
            > miescie, czy mysli pan ze ja niewidze miejsc ktore mozna by poprawic, czy
            mysli
            >
            > pan ze ja jestem zaslepiony w swojej milosc do swojego miasta? Nie panie
            > Radost, ja patrze przytomnie na swoje miasto i tego samego zycze panu aby
            pan
            > tak spojrzal na swoj kochany Poznan przytomnym i niezacietrzewionym wzrokiem.
            > Pozdrowienia dla wszystkich mieszkancow i sympatykow Poznania, lacznie z
            panem
            > Radostem.

            Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
            niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
            gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w
            calej
            mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.
            Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem, najbardziej
            wulgarna obsluga w hotelu, najbardziej pijany policjant jakiego widzialem w
            swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
            mnie od policyjnej pijanicy), najbardziej niechlujne restauracje sredniej
            klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy), najgorsze i to chyba
            na
            calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi i na
            koniec
            najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
            Szczecinie.
            Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
            tamtego Poznania.


            Wystarczy porownac teksty i juz bedzie wiadomo dlaczego sie zacietrzewiłem. A
            co do mojego ponoc zapatrzenia w Poznan to mozna poprzegladac forum. Wiele
            gorzkich slow powiedzialem o poznanskim wandalizmie(jak widze znisczone
            wiaty , pojemniki na smieci klatki schodowe to mam wrazenie ze naszymi
            potomkami byli Wandalowie a nie Piastowie). To tylko jeden z przykaldow tego
            co zlego dzieje sie w Poznaniu. Poza tym prawda jest ze zyje sobie w Poznaniu
            bardzo przyjemnie i nie zamienilby tego miasta na zadne inne w Polsce. Musze
            przyznac panie Roberecie że smutkiem czytalem incydentu w hotelu Merkury czy z
            policjantem.
            Pozdrawiam.
          • Gość: AL Re: do Radosta IP: *.nyu.edu 16.08.02, 21:14
            Musze sie zgodzic i z Robertem, i z Radostem. Z Poznania wyprowadzilem sie 5
            lat temu. Obecnie mieszkam w Nowym Jorku ale ciagle wracam do Poznania raz na
            jakis czas. I zgadzam sie ze sie troche pogorszyl, ale szczerze mowiac, kazde
            miasto troche sie pogorszylo w ostatnim czasie. Kapitalizm niezawsze wychodzi
            nam na zdrowie. ale ja i tak poznan kocham, i staram sie go nie porownywac z
            miastami amerykanskimi, bo sa one na roznych kontynentach, w roznych
            kulturach... I tak jak wszedzie, sa tu ludzie ktorzy tylko mysla o zarobku, ale
            sa tez i ludzie ktorzy troszcza sie o tych naokolo. Ja mialem szczescie spotkac
            mase tych sympatycznych, ale rowniez i spora liczbe tych niesympatycznych. tak
            to juz bywa. takie jest zycie i tacy sa ludzie, obojetnie gdzie sie pojedzie--
            do Poznania, czy do Nowego Jorku. Robercie, przykro mi ze miales tak
            nieprzyjemny pobyt w Poznaniu. mam nadzieje ze to Ci nie przeszkodzi sprobowac
            kiedys jeszcze raz. moze tym razem bedzie lepiej. a jako ostateczne
            wytlumaczenie i obrona poznania A) mimo ze jest juz kapitalizm od ilus tam tam
            lat, to ciagle nie wszyscy sie jeszcze przystosowali i B) poznan moze jest
            brudny i niesympatyczny, bo az tylu biznesmenow nam sie tutaj przewija z
            powodow targow itp. w pewnym momencie to sie robi meczace, ustawiczne korki w
            miescie, ustawiczni turysci, ktorzy czesto rowniez sa niesympatyczni. moze
            poznan jest juz po prostu zmeczony?
    • Gość: Pcheła Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.pkobp.pl 05.08.02, 11:42
      Panie Robercie a więc w tym Poznaniu ie jest tak źle. Skąd taka nagła zmiana
      postrzegania? Nagle okazuje się, że nie tylko stadion w Poznaniu jest fajny.
      Panie Robercie po Pana pierwszym poście nie dziwię się reakcji Radosta.
      Porównując ostatnie opinię z Pana pierwotnym opisem uważam, że założenie wątku
      było prowokacyjne i zdecydowanie tendencyjne, więc proszę niach Pan nie pisze o
      obiektywiźmie i tak dalej bo to nie jest prawda. Sam Pan to udowodnił Panie
      Robercie. Pozdrawiam.
    • Gość: kagra Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.08.02, 13:14
      Tak ogólnie: Panie Robercie,dużo podrózuje,za każdym razem widzę jak ten nasz
      Poznan pięknieje,nie jest to tylko moje zdanie ale również obcokrajowców
      przyjezdzajacych do Poznania.
      Poznań lat 70-tych?????????
      A może tęskno Panu do czasów młodości?Do wszystkiego co było z tym związane?
      Niestety latek ubywa,wspomnienia pozostają.To jeszcze mozna zrozumieć.Wszystko
      inne zmieniło sie na lepsze i nie mogło być inaczej.
      • Gość: tur Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 13:29
        Gość portalu: kagra napisał(a):

        > Niestety latek ubywa,wspomnienia pozostają.To jeszcze
        mozna zrozumieć.Wszystko
        > inne zmieniło sie na lepsze i nie mogło być inaczej.
        .
        Dlaczego ma zmieniac sie na lepsze ? . Skad ta pewnosc?.
        Dlaczego nie moglo byc inaczej?.
        • Gość: kagra Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.08.02, 14:51
          Po obaleniu komunizmu,który sie kojarzy z brudem,własnoscią
          niczyją,niedbalstwem,brakiem konkurencji nastąpiły zmiany (czyżby nie na
          lepsze????-wymogła to konkurencja...
          A może dobrze było w syfie siedzieć co niektórym...
    • Gość: XXL Ja rozumiem, choć się nie zgadzam........ IP: *.echostar.pl 05.08.02, 13:50
      Miałem podobny przypadek w obcym kraju, w obcym mieście.
      Miły pobyt został razu pewnego zakłócony przez policjanta,
      który chciał sobie dorobić. Też były groźby, straszenia
      i na koniec w ramach łaski zaoferował, że weźmie tylko połowę
      ale do kieszeni. Dałem, bo obcy kraj, rodzina w samochodzie
      i nie chciałem robić zadymy.

      Ale jako skutek uboczny powstała straszna niechęć do miasta,
      do kraju. Ja was jeszcze obsmaruje, pomyślałem.
      Po paru dniach przyszła jednak refleksja, przecież idioci
      i szubrawcy są wszędzie, niezależnie od miasta czy kraju.
      I trudno przez jeden czy dwa przykre incydenty oceniać
      wszystko negatywnie. Choć przyznam, że uraz może bardzo
      zniekształcić sposób spostrzegania.

      Więcej pogody ducha życzę.
      XXL "stary poznaniak"
      • gregmi Podróżuję 05.08.02, 17:25
        bardzo dużo. Tak się składa. Mam takie wakacje, mogę sobie pozwolić. Np. w
        kilka (sześć) tygodni przemierzam samochodem dziesięć krajów Europy. Albo
        wypożyczam samochód i w dwa-trzy tygodnie objeżdżam atlantyckie wybrzeże Kanady
        lub USA. Do tego mówię pięcioma językami (no, dwoma nieco kulawiej). A
        charakter mam taki, że wszędzie i zawsze mi dobrze. Wszędzie czuję się dobrze
        i "u siebie". Rozumiem miejscowe obyczaje i robię wszystko, by się dostosować,
        choć muszę przyznać, że nieraz nie jest to łatwe. Z drugiej strony i gospodarze
        często, a właściwie zawsze dokładają starań, by minimalizować moje gafy (do
        dziś się czerwienię na wspomienie tychży w Syrii lub Turcji, ale nie
        dzisiejszej turystycznej Turcji, tylko głębokiej prowincji, przez którą można
        przejechać tylko autostopem dzięki tamtejszym ludziom). Mogę robić porównania.
        W pełni, ale to w pełni rozumiem Roberta, jego pierwszy pełen niewymownego żalu
        post, kiedy przyjeżdża do swego dawnego kraju, może wymarzonego, i trafia na
        TAKIE rzeczy. Pominę tu wszystko, ale to wszystko inne, choć nie jest to bez
        znaczenia. Ważne jest tylko jedno. TAKIE RZECZY NIE POWINNY SIE W OGOLE
        ZDARZAC. Nikomu i nigdzie. Takie, jak opisał Robert w swoich postach. I
        niewazne jest, że było to w sumie niemal jednostkowe (bo nie było) - zdarzyć
        się nie powinno i już. To jest po prostu nieludzkie, a my się mamy za ludzi
        (chyba, że już nie). I nie mają sensu żadne obrony Poznania pt. "jak tam-tu
        fajnie". A teraz, zamiast się cieszyć, że jednak Robert złagodził swoją ocenę,
        spójrzcie, ile mimo wszystko ma w sobie optymizmu i radości życia. Czy, RADOST,
        byłoby Cię na to stać, gdybyś czegoś takiego sam doświadczył w obcym kraju,
        dajmy na to w Czechach, że już Niemiec lub Tunezji nie wspomnę? Czy raczej
        sądziłbyś, że Robert napisał to bardzo kulturalnie, bez wyzwisk, raczej tylko
        dał wyraz emocjom? Nie obrażał, a do emocji każdy ma prawo!! Nawet Ty. Więc
        jak piszesz o umiłowaniu Poznania, to nikt Ci niczego brutalnie nie zarzuca,
        raczej przypomni, że piszesz nie na temat! Robert, prawdziwie myślę, że możesz
        być z siebie dumny. Zarówno ze swej postawy na forum, jak z umiłowania
        ojczyzny. Dzięki Ci. Pozdrawiam wszystkich
        PS. Zauważcie, proszę, że pisząc te parę słów nie nawyślałem nikomu, a nawet
        nie wspomniałem o ułomnościach narodowych, chęciach zysku, pijaństwie,
        cwaniactwie. Nie oceniam przecież! Nie dzielę ludzi na dobrych i złych. Chcę
        otworzyć oczy na poglądy innych ludzi i prawo do ich wyrażania.
        • Gość: Radost Re: Podróżuję IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 18:59
          gregmi napisał:

          > bardzo dużo. Tak się składa. Mam takie wakacje, mogę sobie pozwolić. Np. w
          > kilka (sześć) tygodni przemierzam samochodem dziesięć krajów Europy. Albo
          > wypożyczam samochód i w dwa-trzy tygodnie objeżdżam atlantyckie wybrzeże
          Kanady
          >
          > lub USA. Do tego mówię pięcioma językami (no, dwoma nieco kulawiej). A
          > charakter mam taki, że wszędzie i zawsze mi dobrze. Wszędzie czuję się
          dobrze
          > i "u siebie". Rozumiem miejscowe obyczaje i robię wszystko, by się
          dostosować,
          > choć muszę przyznać, że nieraz nie jest to łatwe. Z drugiej strony i
          gospodarze
          >
          > często, a właściwie zawsze dokładają starań, by minimalizować moje gafy (do
          > dziś się czerwienię na wspomienie tychży w Syrii lub Turcji, ale nie
          > dzisiejszej turystycznej Turcji, tylko głębokiej prowincji, przez którą
          można
          > przejechać tylko autostopem dzięki tamtejszym ludziom). Mogę robić
          porównania.
          > W pełni, ale to w pełni rozumiem Roberta, jego pierwszy pełen niewymownego
          żalu
          >
          > post, kiedy przyjeżdża do swego dawnego kraju, może wymarzonego, i trafia na
          > TAKIE rzeczy. Pominę tu wszystko, ale to wszystko inne, choć nie jest to bez
          > znaczenia. Ważne jest tylko jedno. TAKIE RZECZY NIE POWINNY SIE W OGOLE
          > ZDARZAC. Nikomu i nigdzie. Takie, jak opisał Robert w swoich postach. I
          > niewazne jest, że było to w sumie niemal jednostkowe (bo nie było) - zdarzyć
          > się nie powinno i już. To jest po prostu nieludzkie, a my się mamy za ludzi
          > (chyba, że już nie).

          Zgadzam sie z Toba. Ale w pierwszym poscie doszlo do mocnego generalizowania.

          I nie mają sensu żadne obrony Poznania pt. "jak tam-tu
          > fajnie". A teraz, zamiast się cieszyć, że jednak Robert złagodził swoją
          ocenę,
          > spójrzcie, ile mimo wszystko ma w sobie optymizmu i radości życia.

          Dlaczego nie maja sensu obrony Poznania "jak tam - tu fajnie"? Robert ma prawo
          do swojej oceny tak i ja mam prawo do obrony swojego miasta. Nie mam zadnych
          watpliwosci ze to co napisal Robert jest prawda i ubolewam nad tym. Nie
          oznacza to jednak ze teraz mam sie biczowac i dopisywac posty w stylu aaa
          rzeczywscie tyle tu niesympatycznych ludzi , pijancyh policjantow i w ogole
          zyje w beznadziejnym miescie.....Nigdy nie stwierdzilem ze w Poznaniu wyszstko
          jest cacy, dostrzegam jego wady i zalety.

          Czy, RADOST,
          >
          > byłoby Cię na to stać, gdybyś czegoś takiego sam doświadczył w obcym kraju,
          > dajmy na to w Czechach, że już Niemiec lub Tunezji nie wspomnę?

          Mimo swojego mlodego jescze wieku troche podrozowalem(Czechy,Wegry,
          SLowacja,Niemcy, Austria,Dania,Szwecja,Norwegia,Litwa) i rozne rzeczy mnie
          spotykaly.


          Czy raczej
          > sądziłbyś, że Robert napisał to bardzo kulturalnie, bez wyzwisk, raczej
          tylko
          > dał wyraz emocjom? Nie obrażał, a do emocji każdy ma prawo!! Nawet Ty. Więc
          > jak piszesz o umiłowaniu Poznania, to nikt Ci niczego brutalnie nie zarzuca,
          > raczej przypomni, że piszesz nie na temat!

          Jak to nie na temat?? Zarzut byl jasny - w Poznaniu zyja niesympatyczni i
          chamscy ludzie - ja zaprotestowalem gdyz uwazam ze tak nie jest.

          Robert, prawdziwie myślę, że możesz
          > być z siebie dumny. Zarówno ze swej postawy na forum, jak z umiłowania
          > ojczyzny. Dzięki Ci. Pozdrawiam wszystkich
          > PS. Zauważcie, proszę, że pisząc te parę słów nie nawyślałem nikomu, a nawet
          > nie wspomniałem o ułomnościach narodowych, chęciach zysku, pijaństwie,
          > cwaniactwie. Nie oceniam przecież! Nie dzielę ludzi na dobrych i złych. Chcę
          > otworzyć oczy na poglądy innych ludzi i prawo do ich wyrażania.


          Polecam Tobie przeczytanie dwoch postow Roberta! Ja widze drastyczne roznice.
          Do wyrazanie pogladow kazdy ma prawo. Tez nikomu nie nawrzucalem. Jednak moja
          pierwsza odpowiedz byla na poziomie pierwszego postu.
          • Gość: kasia Re: Podróżuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 19:27
            Gość portalu: Radost napisał(a):

            > Jak to nie na temat?? Zarzut byl jasny - w Poznaniu zyja niesympatyczni i
            > chamscy ludzie - ja zaprotestowalem gdyz uwazam ze tak nie jest.

            Szczególnie widać to po zachowaniu i sposobie formułowania postów na forum
            poznańskim. Szczególnie w stosunku do Warszawy (ale także Wrocławia i
            Szczecina). I choćby jak tu nie wyciągnąć wniosków o chamstwie mieszkańców
            Poznania?
            • Gość: P.B Re: Podróżuję IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 20:00
              To ty jeszcze nie czytałaś wypowiedzi wrocławskiego asd!
        • Gość: kagra do gregmi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.08.02, 19:04
          masz problemy ze zrozumieniem tekstu
          • Gość: Lisa Re: Poznan w oczach "zagraniczniaka" IP: 198.212.194.* 05.08.02, 22:55
            No i burza rozpetala sie na calego. Szkoda ze niektorzy poznaniacy lub ich
            sympatycy niemoga przyjac do swiadomosci ze Poznan, tak jak to napisal Robert,
            nie jest juz tym Poznaniem z przed dwudziestu lat. Ja z dnia na dzien niewidze
            swoich nowych zmarszczek i dodatkowych kilogramow wagi. Poznaniacy zyjacy w tym
            miescie na codzien niewidza jak ich miasto zaczyna brudem obrastac i w ruine
            sie zamieniac. Ktos kto mnie zobaczy po 20 latach wyraznie dostrzeze jak sie
            postarzalam. Ja ktora przyjechalam do Poznania w 15 lat po wyjezdzie z niego
            widze ze to miasto nieswieci swoim dawnym blaskiem.
            To nie tylko Poznan, to cala Polska popada w ruine. Gdzie jest ta zadbana
            Piotrkowska z Lodzi, gdzie jest ten przesliczny Park Lazienkowski w Warszawie,
            gdzie sa te blyszczace Waly Chrobrego w Szczecinie. Tego juz niema. To jest
            wspomnienie z innej epoki.
            Ktos wyzej napisal: "w Europie jestesmy tylko geograficznie, kuluralnie daleko
            nam jeszcze do Europy" i to niestety jest racja. A ze jest to racja prosze
            przejzec uwaznie wypowiedzi na tej stronie. Z tekstem Roberta mozna polemizowac
            i powinno sie polemizowac, ale w sposob kulturalny. A tu co? Jezyk przy ktorym
            stary poznanski wozak by sie zarumienil. Czy cos w rodzaju "ty idioto" lub "to
            co ty k.... ogladales" to jest kulturalna dyskusja i kulturalna wymiana
            pogladow? Takie wlasnie wypowiedzi sprawjaja ze ma sie wrazenie ze z kultura u
            mieszkancow Poznia jest bardzo krucho.
            • Gość: Gradus Re: Poznan w oczach 'zagraniczniaka' IP: *.eemagine.com 06.08.02, 11:41
              Tutaj musze zaprotestowac ! Waly Chrobrego w Szczecinie sa oczyszczone i
              pieknie lsnia ;).
            • Gość: Jurek Re: Poznan w oczach 'zagraniczniaka' IP: 217.153.34.* 15.08.02, 14:09
              Gość portalu: Lisa napisał(a):

              > No i burza rozpetala sie na calego. Szkoda ze niektorzy poznaniacy lub ich
              > sympatycy niemoga przyjac do swiadomosci ze Poznan, tak jak to napisal
              Robert,
              > nie jest juz tym Poznaniem z przed dwudziestu lat. Ja z dnia na dzien
              niewidze
              > swoich nowych zmarszczek i dodatkowych kilogramow wagi. Poznaniacy zyjacy w
              tym
              >
              > miescie na codzien niewidza jak ich miasto zaczyna brudem obrastac i w ruine
              > sie zamieniac. Ktos kto mnie zobaczy po 20 latach wyraznie dostrzeze jak sie
              > postarzalam. Ja ktora przyjechalam do Poznania w 15 lat po wyjezdzie z niego
              > widze ze to miasto nieswieci swoim dawnym blaskiem.
              > To nie tylko Poznan, to cala Polska popada w ruine. Gdzie jest ta zadbana
              > Piotrkowska z Lodzi, gdzie jest ten przesliczny Park Lazienkowski w
              Warszawie,
              > gdzie sa te blyszczace Waly Chrobrego w Szczecinie. Tego juz niema. To jest
              > wspomnienie z innej epoki.
              > Ktos wyzej napisal: "w Europie jestesmy tylko geograficznie, kuluralnie
              daleko
              > nam jeszcze do Europy" i to niestety jest racja. A ze jest to racja prosze
              > przejzec uwaznie wypowiedzi na tej stronie. Z tekstem Roberta mozna
              polemizowac
              >
              > i powinno sie polemizowac, ale w sposob kulturalny. A tu co? Jezyk przy
              ktorym
              > stary poznanski wozak by sie zarumienil. Czy cos w rodzaju "ty idioto"
              lub "to
              > co ty k.... ogladales" to jest kulturalna dyskusja i kulturalna wymiana
              > pogladow? Takie wlasnie wypowiedzi sprawjaja ze ma sie wrazenie ze z kultura
              u
              > mieszkancow Poznia jest bardzo krucho.


              Czy ta piekna i blyszczaca Polska o ktorej piszesz to ta przedwojenna ?
              Przeciez chyba nie piszesz o tej komunistycznej ? Obecny Poznan zamieniajacy
              sie w ruine ? Ty chyba zartujesz...... nie chce mi sie wierzyc, ze moze znalezc
              sie ktos tak malo spostrzegawczy, zeby nie zauwazyl ogromnych pozytywnych zmian
              do ktorych doszlo w wygladzie nie tylko Poznania, ale chyba kazdego polskiego
              wiekszego miasta w ciagu ostatnich 15 lat.
    • Gość: tur Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 22:56
      To że Robert miał w Poznaniu tyle nadzwyczajnych
      pechowych sytuacji nie jest znowu aż tak nadzwyczajne. Tak faktycznie przy odrobinie
      szczęścia może wyglądac pobyt u nas, niestety.
      A i tak po 10 latach przemian u nas mógłby miec nawet
      więcej pretensji że tak mało zrobiliśmy. A gdyby był
      o rok wcześniej i przed tym Merkurym natrafiłby
      na obsraną farbą Kaponierę?. Przez wiele lat nic nie
      potrafiliśmy z tym coś zrobic aż w końcu w jedną
      noc dało się wyjśc z tego bagna.
      No i ma świętą rację w stwierdzeniu :
      " Panie Radost, mi sie wydaje ze moje osady Poznania sa bezstronne. Natomiast
                     pan, niewiem sam dlaczego, jest bardzo zacietrzewiony w swoich opinach. Jezeli
                     kazdy z Pozniakow bedzie tak nastawiony do swojego miasta, to Poznan po
                     trwajacym w tej chwili kryzysie, nigdy nieodzyska swojej dawnej swietnosci.".
      • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 12:19
        Gość portalu: tur napisaý(a):

        > To że Robert miał w Poznaniu tyle nadzwyczajnych
        > pechowych sytuacji nie jest znowu aż tak nadzwyczajne. Tak faktycznie przy
        odro
        > binie
        > szczęścia może wyglądac pobyt u nas, niestety.
        > A i tak po 10 latach przemian u nas mógłby miec nawet
        > więcej pretensji że tak mało zrobiliśmy. A gdyby był
        > o rok wcześniej i przed tym Merkurym natrafiłby
        > na obsraną farbą Kaponierę?. Przez wiele lat nic nie
        > potrafiliśmy z tym coś zrobic aż w końcu w jedną
        > noc dało się wyjśc z tego bagna.
        > No i ma świętą rację w stwierdzeniu :
        > " Panie Radost, mi sie wydaje ze moje osady Poznania sa bezstronne. Natomiast
        >                pan, niewiem sam dlaczego, jest bardzo zacietrzewiony w
        swoich o
        > pinach. Jezeli kazdy z Pozniakow bedzie tak nastawiony do swojego miasta, to
        Poznan po trwajacym w tej chwili kryzysie, nigdy nieodzyska swojej dawnej
        > swietnosci.".


        Nie ma sobie nic do zarzucenia jesli idzie o Poznan. Staram sie jak tylko moge
        i jak tylko pozwalaja moje moliwosci aby miasto to bylo czystsze, znikaly akty
        wandalizmu i wspieram inicjatyw prowadzace do rozwoju i rozkwitu miasta.
        Niestety wiekszosc ma to w d... i nie sa w stanie zwrocic nawet uwagi jak
        bachora maluje markerem w tramwaju- no ale nie sa zacietrzeweieni co wraz z
        biernosci i sidzeniem cicho jesli idzie o sprawy miasta uchodzi na forum za
        zalete.
        • Gość: tur Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:42
          Faktycznie jest to niepokojące że większość ma to w d....
          Przy czym odnosi sie też to do ludzi z tzw. grona decydentów.
          Drobny przykład: na gmachu poważnej instytucji obok jej najwyższej
          dyrekcji od wielu,wielu lat leżało sobie spokojnie graffiti. W końcu
          zwróciłem uwagę dyrektorowi że to jest mało poważne. Ale czy to ja
          miałem w końcu to zrobić. (graffiti na drugi dzień zostało zamalowane).
    • Gość: sero Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: 157.25.84.* 06.08.02, 12:54
      Robercie,
      Może wpadłbyś na forum bydgoskie i podzielił się wrażeniami z pobytu w tym
      mieście. Twoje pierwsze opinie brzmią bardzo zachęcająco.

      Gość portalu: Robert napisaý(a):
      > najbardziej niechlujne restauracje sredniej
      > klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy)
    • Gość: vinc Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 14:06
      Gość portalu: Robert napisał(a):

      > Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
      > niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
      > gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w calej
      > mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.
      > Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem, najbardziej
      > wulgarna obsluga w hotelu, najbardziej pijany policjant jakiego widzialem w
      > swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
      > mnie od policyjnej pijanicy), najbardziej niechlujne restauracje sredniej
      > klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy), najgorsze i to chyba na
      > calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi i na koniec
      > najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
      > Szczecinie.
      > Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
      > tamtego Poznania.

      teraz P.B i Radost cie przekrzyczą ze jest super, wiesz w przeliczeniu na... i
      za Bolesława... to byliśmy najlepsi
      • Gość: Radost Re: Poznan w oczach'zagraniczniaka' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:24
        Gość portalu: vinc napisał(a):

        > Gość portalu: Robert napisał(a):
        >
        > > Po ponad 20 latach odwiedzilem swoj stary kraj. Przez 8 tygodni zjezdzilem
        >
        > > niemalze wszystko pomiedzy Wisla i Odra. Wiem ze teraz sciagne na siebie
        > > gniew poznaniakow, ale dla mnie Poznan byl najniemilszym zaskoczeniem w ca
        > lej
        > > mojej wycieczce. Najbardziej niesympatyczni ludzie, wraz z warszawiakami.
        > > Najbardziej brudne miasto, zdecydowanie przed Wroclawiem, najbardziej
        > > wulgarna obsluga w hotelu, najbardziej pijany policjant jakiego widzialem
        > w
        > > swoim zyciu ktory probowal mi wystawic mandat (inny woz patrolowy uwolnil
        > > mnie od policyjnej pijanicy), najbardziej niechlujne restauracje sredniej
        > > klasy (daleko Poznaniowi do Szczecina i Bydgoszczy), najgorsze i to chyba
        > na
        > > calym swiecie oznakowanie ulic znakami drogowymi i informacyjnymi i na kon
        > iec
        > > najladnieszy, wedlug mojej opini, stadion pilkarski wraz ze stadionem w
        > > Szczecinie.
        > > Pamietam doskonale Poznan z konca lat 70-tych. Teraz Poznaniowi daleko do
        > > tamtego Poznania.
        >
        > teraz P.B i Radost cie przekrzyczą ze jest super, wiesz w przeliczeniu na...
        i
        > za Bolesława... to byliśmy najlepsi

        Tak a vinc zaprojektuje trzy budynki w Lodzi i milion basenow w Warszawie. Na
        dodatek nie wie kim sam jest i wielu kolegow ktorzy maja braci i ci ostatni
        wydaja mnostwo kasy na zabawe.
    • looki84 Re: Robert chłopak z kompleksami 11.08.02, 22:17
      od kiedy krakow to zagranica, ach tak Rumunia hehe
    • Gość: Vranek Nowy Jork w oczach Poznaniaka IP: *.nas3.albany1.ny.us.da.qwest.net 15.08.02, 08:59
      oczywiscie nie o nowym jorku chce pisac, nie chce tez utrzymywac, ze poznan
      jest ladniejszy od nowego jorku, ale kilka rzeczy nalezaloby odnotowac. moje
      zarowno pierwsze jak i kolejne wrazenia z bytnosci w nowym jorku wywolaly
      nastepujaca refleksje: jako poznaniak nie powinieniem wstydzic sie swojego
      miasta. jezeli chodzi o czystosc, jakosc oznakowania ulic i oznakowania
      komunikacji miejskiej poznan jest niebem w porownaniu do 'miasta marzen' jak
      mi sie wydawalo przed wyjazdem. jesli chodzi o uprzejmosc ludzi, ktorych
      pytalem o droge czy cene butelki mineralnej - nie byly to mile spotkania, ale
      chamstwo zdarza sie wszedzie. pod wzgledem poziomu przestczosci u nas jest
      rowniez bajkowo. generalnie na prawde nie mamy sie czego wstydzic. nie mamy
      sie czego wstydzic, ale mamy jeszcze strasznie wiele rzeczy do poprawienia. a
      co do odczuc pana roberta, to musze powiedziec ze zadziwiaja mnie bardzo, z
      calym dla niego szacunkiem mysle ze teoria upadku poznania w porownaniu do
      tegho z lat 70-tych jedynym racjonalnym wytlumaczeniem jest Jego nostalgia za
      czasami mlodosci i idealizowanie wszystkiego co sie z tamtych czasow pamieta.
      ot taka 'bajeczna kraina lat dziecinnych'.
    • lechita21 Re: Pzygłup ze wsi a nie zagranicznik 18.08.02, 19:37
      spadaj wsioku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka