Gość: F.M.
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
11.08.02, 18:07
Witam!
Przedstawiony w sobotniej Gazecie "bunkier" to typowy schron przeciwlotniczy
z czasów II wojny światowej. Kilka lat temu spenetrowałem go wraz z kolegą.
Weszliśmy wejściem przykrytym betonowymi płytami (podobno drzwiami od
schronu przeciwchemicznego), płytę wystarczyło podnieść i droga do wnętrza
stała otworem. Właśnie na te płyty najechała ciężarówka. Do środka schodzi
się po schodach (tak jak w parku Wilsona). Korytarz ciągnie się pod ziemią
zygzakowato - zakręca co kilka metrów o 90 stopni. Drugie wyjście znajduje
się także w parku, kilka metrów od przystanku tramwajowego. Jest ono
przykryte m.in. fragmentami starego, kutego ogrodzenia (czyżby pozostałość
ogrodzenia Ogrodu Różanego!) i przysypane cienką warstwą ziemi. W połowie
korytarza jest także prawdopodobnie wyjście ewakuacyjne - szyb w górę.
Całość prezentuje się ciekawie - dobrze zachowane, białe ściany, ale na
knajpę jest tam za mało miejsca - korytarz jest za wąski. Niemniej
przejście nim dostarcza wielu emocji, zakręty powodują dezorientację - ja
myślałem że doszliśmy do fontanny po drugiej stronie Al.Niepodległości :).
Ku naszemu rozczarowaniu nie doszliśmy ani do Cytadeli ani nawet do
zabudowań wojskowych na Solnej.
Pozdrawiam
Filip