szczepek20
28.07.05, 09:24
Czy w salonie kupujemy nowe telefony?
Miało to miejsce w Poznaniu w C.H. FRANOWO. Zakupiony telefon to NOKIA. Dodam
że, to mój 1 aparat tej firmy. Podczas czyszczenia SMSowych wiadomości
zauważyłem w wysłanych i odebranych jakieś takie inne :).Zaniepokojony tymi
wiadomościami otrzymanymi i odebranymi z datą wcześniejszą niż zakup telefonu
poszedłem do punktu sprzedaży. Uśmiechnięty pracownik poinformował mnie, że
ten telefon był testowany tylko raz, a SMSy automatycznie zostały zapisane z
karty do telefonu. Były to SMSy “systemowe” m.innymi opinie o klientach,
informacje o ilości podpisanych umów. Zadowolony z życia Pan, zaproponował że
niezwłocznie może mi to wszystko usunąć – oczywiście gratis :)).
Prawdopodobnie to on użytkował ten telefonu przez jakiś czas. Podziękowałem
pracownikowi firmy sprzedającej używane telefony jako fabrycznie nowe i
zadzwoniłem pod nr *22 z zapytaniem czy prawdą jest automatyczny zapis
wiadomości z karty do telefonu. Nie potrafili mi odpowiedzieć na to pytania.
Osoba z którą rozmawiałem stwierdziła, że jeżeli była folia na wyświetlaczu
to telefon nie był używany. Żartowniś. Folia na tym telefonie jest do
dzisiaj. Od dnia zakupu telefonu zdarzało się, że podczas rozmowy zawieszał
się. Przy okazji zapytałem sprzedawcę co to może być ?– odpowiedział, że błąd
oprogramowania i należy przeinstalować je w serwisie. Zadzwoniłem do serwisu
NOKIA i potwierdzili to samo. Po kilku dniach przez przypadek spotkałem
przedstawiciela handlowego IDEA zajmującego się obsługą firm. Potwierdził
moje przekonanie, że telefon był używany. Okazało się również, że w jego
pamięci znajdują się fotki panienek z datą instalacji wcześniejszą od daty
zakupu telefonu – a one na pewno nie zapisują się automatycznie z karty SIM w
pamięci telefonu. Pan ten obiecał pomoc w rozwiązaniu problemu. Skończyło się
tylko chęcią bo nie wiadomo było kogo pociągnąć do odpowiedzialności, tzn
wiadomo – sprzedawcę. Wybrałem się tam ponownie i za któryś tam razem
napotkałem zmęczonego życiem i problemami swoich klientów kierownika pseudo
salonu. Stwierdził “ten który sprzedał ten telefon już tutaj nie pracuje” i
niestety nie może mi pomóc. Nie chciał nawet podać nazwiska swojego
przełożonego. Po pewnym czasie telefon odmówił posłuszeństwa. Wybrałem się do
serwisu. Przedstawiłem cały problem z tym telefonem. Pani przyjmująca
stwierdziła, że naprawa gwarancyjna ! Poprosiłem o opis uszkodzenia telefonu
oraz o tym, że znajdują się na nim te wszystkie dziwne SMSy. Zobaczymy co się
da zrobić, odpowiedziała, ale raczej nie można tego zrobić – bo i dlaczego ?
Kręcić bat na siebie ? Wszak nie tylko w C.H. Franowo sprzedają używane
telefony. Okazało się, że naprawa była płatna !!! W środku uszkodzony element
obudowy. Pamięć telefonu usunięta, a tym samym brak dowodów.
W IDEI mam 3 telefony i juz nie przedłużę z nimi umowy. Tylko jakiego
operatora wybrać ?
Czy spotkaliście się z podobną sytuacją? A może tylko ja miałem takie
szczęście, że pracownik zapomniał wyczyścić pamięć używanego przez siebie
telefonu?